#3 "Władczyni barbarzyńców"
Jakiś czas temu wzięłam się za drobne porządki w swoim uniwersum i przypomniałam sobie, że w "jastrzębiach pokoju" (w tej części która tu się nigdy nie ukazała, bytowała natomiast na którymś moim blogu literackim) pojawia się wzmianka o królowej barbarzyńców, która jest przedstawicielką dzikich ludów, mało poważanych, ale dzięki zabiegom doradcy króla w Starognieździe zyskującym coraz większe wpływy... generalnie długa historia, a że obraz wart tysiąca słów oto i ona. Trochę taki Hamlet wyszedł z tą czachą i mina mało groźna, ale jestem zadowolona z samej sylwetki (choć pozycja trochę nienaturalnie wyszła), ubrania i detali.
WeraHatake
Zgadzam się z TW – zdecydowanie widać postępy, co jest mega ♥
Rysunki śliczne – mają w sobie dynamikę, a nawet gdy są niby statyczne, to w tych pozach jest coś… takiego naturalnego, ciekawego? ^w^ W każdym razie najs – ja akurat z wymyślaniem póz mam największy problem (już pomijając ludzką anatomię od szyi w dół, rzecz jasna XDD).
I jeszcze te designy postaci, które są tak oryginalne i przyciągające oko… ♥
No i przyjemnie się czytało o Twoich pomysłach – potrafią zaintrygować :D Najbardziej spodobał mi się chyba koncept Tropicieli ^w^ ♥
.Emisia.
Mnie rzeczywiście zainteresowała historia pneumy :) Bardzo ciekawe rysunki! Zwłaszcza ostatni mi się spodobał i pomysł na niego
Pyladea
• AUTOR@.Emisia. Bardzo mi miło, że obrazki się spodobały
TW
Super rysunki, wyjątkowo mi się ta seria podoba :) Mam wrażenie, że z każdą częścią wychodzą ci bardziej realistyczne w proporcjach. I akurat uważam, że Czarnoksiężnik wyszedł najlepiej. Bardzo ciekawe opisy, szczególnie ten o pneumach (teraz się trochę martwię, że system magiczny z mojego opowiadania które miało być żartem a w sumie już prawie nie jest, jest zbyt podobny, ale może nie – właściwie działa bardziej na odwrót)
I bardzo kjut że dostałaś rysunek od kuzyna <3
Pyladea
• AUTOR@TW takie podobieństwo to byłby dla mnie zaszczyt 😉 bo uwielbiam twoje opowiadania i światy jakie w nich kreujesz. Zresztą to też nie taka nowość, bo w opowieściach ludowych to naprawdę często się tskie pomysły pojawiają także jskoś tam bardzo oryginalna nie jestem. Cieszy mnie, że widać jakieś postępy w tym moim rysowaniu.