Bazgrołki amatorki #10


Kolejną odsłonę moich rysunków zdecydowałam się poświęcić postaciom kapłanek i w znacznej mierze udało mi się zachować jako taką spójność choć niestety brakło mi ostatniego pasującego obrazka, więc będzie znowu trochę nie do tematu pod koniec. Większość ilustracji pokazuje ewolucję mojego pomysłu na tradycyjny strój westfalek, czyli młodych kobiet, kapłanek i wojowniczek, których głównym zadaniem jest strzeżenie ważnych osobistości (ważnych z punktu widzenia historii świata, a więc przede wszystkim takich, do których odnoszą się jakieś przepowiednie i wyrocznie). Herbem organizacji, który chyba nawet widać na niektórych obrazkach jest kielich otoczony wieńcem z wbitymi trzema mieczami co ma symbolizować powiązanie z fatum i bezwzględne poświęcenie dla sprawy. Jeśli chodzi o broń kapłanki preferują łuki lub włócznie, choć zdarzają się odstępstwa (Argo np. świetnie rzuca nożami). Kapłanki nie zaangażowane w działania poza zakonem strzegą świętego ognia i trenują. Jeśli chodzi o bliższe informacje dotyczące ich stroju to podam je przy poszczególnych obrazkach.
Ruszamy
Dalej!

#1 "Argo" Zaczniemy dość nietypowo. Moim zdaniem jak dotychczas moje najbardziej udane przedstawienie głównej bohaterki "Jastrzębi pokoju". Tutaj już po swojej życiowej porażce, a więc i bez szaty westfalki z pewnych względów wręcz przez nią znienawidzonej, za to w stroju błazna królewskiego, z którą to funkcją jak mi się zdaje jest jej nawet dosyć do twarzy.
Podoba mi się
Nie podoba mi się

#2 "Argo w stroju westfalki" A tu już, albo jak kto woli jeszcze (ale raczej to pierwsze) panna błazen w stroju westfalki. Ubiór tychże dam jest dość charakterystyczny i od razu rozpoznać można czyjąś przynależność do tej organizacji - nie tylko po herbie, który widzać tutaj na broszy spinającej płaszcz. Tu nie ma kolorów, ale w założeniu płaszcz jest niemal zupełnie przezroczysty, lekko kremowy i poprzetykany złotą nicią, a pod spodem dostrzec można strój wojowniczki: dopasowane spodnie, skórzane buty i gorset założony na białą najczęściej koszulę. W ręku kapłanki tradycyjna broń. Nie często używana, jakoże czasem westfalki bardziej zaczęły cenić z racji konieczności przemieszczania się bardziej dyskretny oręż.
Podoba mi się
Nie podoba się

#3 "Zwierzęca magia" Tutaj z kolei kapłanka (nie koniecznie westfalka) ukarana za jakieś swoje przewinienie przemianą w zwierzę - w tym przypadku w tygrysa. Postać na poły ludzka na poły zwierzęca (choć jeśli chodzi o sam rysunek sylwetki to sporo jest do poprawy).
Podoba mi się
Nie podoba mi się

#4 "Założycielka" Jak sam tytuł obwieszcza ambicja była taka by ukazać założycielkę zakonu. Był to też chyba początek moich dłuższych (i nie gwarantuję, że skończonych) rozważań na temat kolorystyki stroju westfalek. W tym wydaniu kobieta nosi brązową opaskę i buty, jaśniejsze spodnie i po przezroczystym płaszczem niebieski gorset, który co zobaczycie w tej najbardziej na ten moment ostatecznej wersji z czasem stanie się także brązowy. Zresztą ma też pasek na wierzchu płaszcza i plecak. Inne są rękawy, natomiast nic się nie zmieniło jeśli chodzi o broszkę.
Podoba mi się
Nie podoba mi się

#5 "Westfalka" Zapowiadana wersja ostateczna. Najbardziej stereotypowa kapłanka z rudymi włosami i piwnymi oczyma. W sumie jak rąk teraz patrzę to następnym razem zbroję zamienię pewnie na gorset i koszule, bo trochę te naramienniki nie pasują do reszty.
Podoba mi się
Nie podoba mi się

#6 "Nad jeziorem" Obrazek inspirowany jakimś instruktażem oglądanym w internecie. W zasadzie powstał głównie z tego względu, że miałam ochotę spróbować narysować, jakąś postać w tej pozie. Myślę zresztą, że jak ba pierwszy raz wyszło chyba całkiem nieźle, zresztą oceńcie sami...
Podoba mi się
Nie podoba mi się

I oczywiście na koniec tradycyjne pytanie: Który obrazek podobał ci się najbardziej?

5 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie

Komentarze sameQuizy: 5

WeraHatake

WeraHatake

Bardzo intrygujące i kreatywne stroje – nawet same opisy super pobudzają wyobraźnię ♥ Aż trudno mi się zdecydować, który rysunek podoba mi się najbardziej – lubię, jak kolorujesz, ale Twoje szkice też są fajnie… No i jeszcze każda praca ma po prostu swoją unikalną specyfikę, więc trudno mi je do siebie porównać. Np. pierwsza praca podoba mi się nie tylko przez strój, ale i dynamiczną pozę. A kapłanka zamieniona w tygrysa to ciekawy pomysł i wykonanie ;D

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@WeraHatake miło mi, że Ci się spodobały i dziękuję za te miłe słowa.

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@Pyladea Nie ma za co :)

Odpowiedz
1
TW

TW

Teraz strój moich Kapłanek Niegasnącego Płomienia nagle wygląda bardzo niekreatywnie (choć w sumie nadal mogę to zmienić – na razie narysowałam go tylko na Daitirich, która była reformatorką reguły, a raczej buntowniczką, która wystąpiła z zakonu i na pół odeszła, na pół została wyrzucona z Myriady, prowadząc z sobą znaczną część jej populacji… i tak powstało Imperium Ditirichijskie, czyli coś, czego Daitirich z pewnością nie zamierzała.).
Ej, zostaw zbroję! Moim zdaniem jest dużo ciekawsza niż koszula i gorset… choć faktycznie mało praktyczna, jeśli uwzględnić skrytobójstwa i skakanie po dachach. Ale kamizelka z utwardzanej skóry byłaby fajnym kompromisem.
Kapłanka zamieniona w tygrysa bardzo przypomina mi Na'vi z Avatara Camerona.
I bardzo mi się podobał maraton rysunkowy :)

Odpowiedz
2
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@TW to jeszcze nie koniec. Mam jeszcze przygotowanych kilka części i nadal nie dorzuciłam najnowszych prac.

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej