Kolejną odsłonę moich rysunków zdecydowałam się poświęcić postaciom kapłanek i w znacznej mierze udało mi się zachować jako taką spójność choć niestety brakło mi ostatniego pasującego obrazka, więc będzie znowu trochę nie do tematu pod koniec. Większość ilustracji pokazuje ewolucję mojego pomysłu na tradycyjny strój westfalek, czyli młodych kobiet, kapłanek i wojowniczek, których głównym zadaniem jest strzeżenie ważnych osobistości (ważnych z punktu widzenia historii świata, a więc przede wszystkim takich, do których odnoszą się jakieś przepowiednie i wyrocznie). Herbem organizacji, który chyba nawet widać na niektórych obrazkach jest kielich otoczony wieńcem z wbitymi trzema mieczami co ma symbolizować powiązanie z fatum i bezwzględne poświęcenie dla sprawy. Jeśli chodzi o broń kapłanki preferują łuki lub włócznie, choć zdarzają się odstępstwa (Argo np. świetnie rzuca nożami). Kapłanki nie zaangażowane w działania poza zakonem strzegą świętego ognia i trenują. Jeśli chodzi o bliższe informacje dotyczące ich stroju to podam je przy poszczególnych obrazkach.
![]()
WeraHatake
Bardzo intrygujące i kreatywne stroje – nawet same opisy super pobudzają wyobraźnię ♥ Aż trudno mi się zdecydować, który rysunek podoba mi się najbardziej – lubię, jak kolorujesz, ale Twoje szkice też są fajnie… No i jeszcze każda praca ma po prostu swoją unikalną specyfikę, więc trudno mi je do siebie porównać. Np. pierwsza praca podoba mi się nie tylko przez strój, ale i dynamiczną pozę. A kapłanka zamieniona w tygrysa to ciekawy pomysł i wykonanie ;D
Pyladea
• AUTOR@WeraHatake miło mi, że Ci się spodobały i dziękuję za te miłe słowa.
WeraHatake
@Pyladea Nie ma za co :)
TW
Teraz strój moich Kapłanek Niegasnącego Płomienia nagle wygląda bardzo niekreatywnie (choć w sumie nadal mogę to zmienić – na razie narysowałam go tylko na Daitirich, która była reformatorką reguły, a raczej buntowniczką, która wystąpiła z zakonu i na pół odeszła, na pół została wyrzucona z Myriady, prowadząc z sobą znaczną część jej populacji… i tak powstało Imperium Ditirichijskie, czyli coś, czego Daitirich z pewnością nie zamierzała.).
Ej, zostaw zbroję! Moim zdaniem jest dużo ciekawsza niż koszula i gorset… choć faktycznie mało praktyczna, jeśli uwzględnić skrytobójstwa i skakanie po dachach. Ale kamizelka z utwardzanej skóry byłaby fajnym kompromisem.
Kapłanka zamieniona w tygrysa bardzo przypomina mi Na'vi z Avatara Camerona.
I bardzo mi się podobał maraton rysunkowy :)
Pyladea
• AUTOR@TW to jeszcze nie koniec. Mam jeszcze przygotowanych kilka części i nadal nie dorzuciłam najnowszych prac.