Patryk

Hej23

Patryk

Hej23

imię: Кристиан

miasto: Hawk Oasis

o mnie: przeczytaj

647

O mnie

Moje Top2s:

Ulubione albumy:

1. Ciara
* Ciara (2013)
* Jackie (2015)

2. Rihanna
* Music of the Sun (2005)
* A Girl Like Me (2006)

3. JLo
* Love? (2011)
* Dance Again...the Hits (2012)

4. Britney Spears
* Circus (2008)
* Femme Fatale (2011)

5. Selena Gomez
* Stars Dance... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Hej23

Hej23

Takiej dramy w 2026 roku i to rodem z lat 2000-nych nikt się nie spodziewał! Na pewn... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
Hej23

Hej23

AUTOR•  

JENNIFER LOPEZ W KOŃCU Z SZANSĄ WEJŚCIA NA BILLBOARD HOT 100 Z POMOCĄ PATI?

Mimo, że Jennifer niekwestionowanie była najbardziej sukcesywną 40-letnią popową piosenkarką ubiegłego dziesięciolecia, amerykańskie, brytyjskie i australisjkie listy przebojów były dla niej raczej surowe. Europejskie smash-hity Jennifer jak Dance Again, Live It Up, We Are One (Ole Ola) i Ain’t Your Mama nawet nie weszły do pierwszej dziesiątki notowań list przebojów tam, nie mówiąc nawet o top40, jedynie Dance Again zdołało dotrzeć do #11 w Wielkiej Brytanii i #17 w USA, co i tak jest jednak zaskakujące w porównaniu do tego, że w Niemczech, Polsce, Włoszech, Francji, Hiszpanii czy nawet Japonii była to najlepiej sukcesywna piosenka Jennifer od lat (po On The Floor): #9 w Japonii, #7 we Włoszech, #4 w Hiszpanii i #1 w Południowej Korei i Polsce. Podobna historia z Ain’t Your Mama, gdzie piosenka była top5 hitem w Niemczech, Hiszpanii i Polsce, pokrywając się nawet 2x diamentową płytą we Francji i diamentową w Polsce. W USA tylko #76 miejsce, w Australii #85 a w Wielkiej Brytanii…#182. Po Ain’t Your Mama, prawie wszystkie single Jennifer nie zdołały nawet pojawić się na oficjalnej liście. Nie da się ukryć, że dziś listy przebojów okupują o połowę młodsze Ariana Grande, Taylor Swift, Billie Eilish i Dua Lipa.
Czy ciemne chmury rozstąpią się za sprawą nowych piosenek z idolem nastolatek Malumą? Ja jestem urzeczony szczerze „Pa Ti” i „Lonely”. Muzycznie, nic rewolucyjnego, ale miłe wpadające w ucho piosenki. Teledyski-OGIEŃ! Jest to najlepszy teleysk Jennifer od czasów „Ain’t Your Mama” 4 lata temu. Niecałą dobę po premierze teledysk już zaliczył prawie 3 miliony wyświetleń i w Polsce jest w top25 najpopularniejszych obecnie filmów, nie zapominając o filmiku polskiej tancerki, która tańczyła z Jennifer Lopez a Superbowlu- #2 na najpopularniejszej liście filmów w kraju, jeszcze wczoraj i przedwczoraj #1. Jest szansa, że singiel z Malumą zdoła wejść na Billboard Hot 100 ponieważ szum jest niemały, natomiast szczerze wątpię w wysoką pozycję. Przewiduję gdzieś między miejscem 70-100 xd Tak plusowały się jej ostatnie piosenki. Byłaby to jej pierwsza piosenka na Billboard Hot 100 od 2018, kiedy jej kolaboracja z Cardi B „Dinero” zdołałą przebić się na #80 na Billboard Hot 100 pozostając na liście przez 2 tygodnie.
Bez względu na sukces komercyjny- ja fanem Jennifer Lopez pozostanę. Kobieta już osiągnęła wiele legendarnych sukcesów, w tym w przeciągu ostatniego roku mając 50 lat dała największy występ w swojej karierze za równo muzycznej jak i filmowej: SuperBowl Halftime Show i „Ślicznotki”.
„Pa Ti” i „Lonely” to według mnie OGIEŃ…w porównaniu do tego co JLo nam serwowała przez ostatnie parę lat. Duży krok w przód porównując do średnich „Medicine”, „Se Acabo El Amor”, „El Anillo” i „Te Guste”. Nie jest to jednak żadna rewolucja, bo podobne teledyski i piosenki już słyszeliśmy w naszym życiu. Jennifer Lopez na pewno to zrobiła jednak na swój własny sposób, i ta niespodziewana kolaboracja z Malumą ciekawie wpasowuje się w dyskografię artystki. 'Pa Ti mogę nucić godzinami, a scena w łóżku z Malumą jak Jennifer się przebudza i zostaje zabrana przez policję i taniec na krześle w więzieniu: MIAZGA! Dobranoc i miłego weekendu :)

Odpowiedz
4
Hej23

Hej23

AUTOR•  

THROWBACK #1- ROK 2013:

Kochani, zapraszam was do serii, w której będę wspominał poszczególny rok, podświetlając wydarzenia na świecie, moje ulubione momenty w popkulturze, moje wydarzenia z życia, ulubione piosenki… Tym razem przypadła kolej na 2013 rok, a żyjąc w nim uważałem że to najgorszy rok mojego życia i nigdy nie będę chciał do niego wrócić. Nostalgia jednak robi swoje….7 lat później generalnie dobrze wspominam ten rok, mimo paru ch*jowych wydarzeń. Ale zacznijmy od pozytywów:

1) LEGENDARNY ROK W BRANŻY GIER WIDEO- 2013 bez wątpienia był rewolucyjnym rokiem w branży gier! Według mnie, wyszły jedne z najlepszych gier w historii- restart serii „Tomb Raidera” z młodą wersją Lary Croft, „The Last of Us” którego historia na pewno w małym stopniu wpłynęła na moje życie, „Metro 2033” i niesamowita interaktywna historia w której podejmujesz decyzje „Beyond: Dwie Dusze”. Ta ostatnia opowiada o 17 latach z życia Jodie, dziewczyny połączonej z nadnaturalną istotą od urodzenia, z niewiadomych przyczyn. Istota ta jest jej największym przyjacielem, ale sprowadza też niestety na nią dużo cierpienia. Nie musicie nawet grać w TOmb Raider (2013), The Last of Us, czy Beyond. Spokojnie możecie obejrzeć gameplaye ich na youtube, serio, to się ogląda JAK FILM. Gry wpłynęły zdecydowanie na mnie jako człowieka. I cieszę się, że byłem wystarczająco duży (12 lat) w tamtym czasie aby móc je zapamiętać i ich doświadczyć i wystarczająco mały, że nie musiałem pracować ani stresować się przyszłością, żeby móc w pełni skupić się na tych grach. Do tego wyszła zapomniana już przez prawie wszystkich gra „Remember Me” (polski: Zapamiętaj Mnie). Co za ironia xd Wyszły też ostatnie wspaniałe dodatki z Simsów: Skok w Przyszłość, Rajska Wyspa i Studenckie Życie. Teraz ja jestem na studiach, szalone. Wyjście ósmej generacji konsol PS4, XBOX One tylko dopełniły ten rok jako najlepszy rok w historii gier, i GTA V.

2) DOBRA MUZYKA ALE W TYM ROKU MUZYKA ZACZĘŁA SIĘ STACZAĆ: myślę o wspaniałych piosenkach takie jak „Mirrors” od Justina Timberlake’a, „Nie Powiem Jak” od Honey, „Safe&Sound”, „Pompeii” od Bastille, „Stay” od RIhanny, „Counting Stars” i „Papaoutai”… i „Hey Brother” z „Wake Me Up” od Ś.P. Avicii’ego….i takie- jak ja w ogóle śmiem hejtować ten rok w muzyce? Otóż śmiem, bo poza wieloma fajnymi piosenkami w pop muzyce wiele topowych hitów brzmiało jak zrobione „na odwal się”. W 2013 roku zaczęło mi w muzyce brakować innowacji i tej naturalności, która jeszcze była w 2011-2012. Popularna muzyka zaczęła też być według mnie wulgarna bardziej niż kiedykolwiek, a wyuzdanie zaczęło być w modzie- teledyski twerkującej Miley do „We Can’t Stop” i oblizującej młotek w „Wrecking Ball”, „Blurred Lines” z Robinem Thicke czy „Pour It Up” od Rihanny. To były hity, i ich bardzo nie lubiałem. Oczywiście, możecie się śmiać z mojego punktu widzenia i mówić że to jest infantylne twierdząc że równo w 2013 roku muzyka się spieprzyła. Otóz ja tak uważam, oczywiście nie twierzę że koszmarki i wulgarne piosenki nie wychodziły przed 2013 rokiem…ale 2013 rok był inny, coś się zmieniło…już nie czułem TEGO CZEGOŚ w piosenkach.

3) 2013 PIERWSZYM ROKIEM OD LAT 40 XX WIEKU W KTÓRYM ŚWIAT I SPOŁECZEŃSTWO ZACZĄŁ SIĘ STACZAĆ PO RÓWNI POCHYŁEJ- nie chce mi się nawet na ten temat rozpisywać. Podam argumenty w myślnikach:
*wcześniej wspomniany spadek jakości w muzyce+zwiększona wulgarność
*niemal całkowite zaniknięcie zimy- ostatnia normalna zima (przynajmniej w Polsce) była na początku 2012 roku. Potem nagle pod koniec 2012 (kiedy świat miał się skończyć xd), śnieg na święta nie spadł, natomiast na wielkanoc 2013 śniegu spadło tyle ile nigdy wcześniej w swoim życiu nie widziałem nawet w zimę. Anomalia pogodowa? SKutek globalnego ocieplania od dekad, który dał o sobie znać po raz pierwszy bardzo właśnie w 2013. Od tego czasu- nie oszukujmy się-dzieci nie mają normalnych zim. W 2014 w ogóle śniegu nie było, na początku 2015 spadł na półtorej tygodnia, ale to tyle, w 2017 na krótki czas, w 2019 zaskakująco na około „aż” dwa tygodnie…ale nie można już mówić o normalnych zimach. Zimy i święta straciły swój urok, a dzieci straciły „normalne” dzieciństwo.
*BOOM smartfonów- mimo, że mniej zaawansowane wersje smartfonów pojawiały się od około 2009 roku, to ludzie wciąż w latach 2009-2012 mieli w większości normalne telefony komórkowe, aniżeli smartfony. Potem nagle nastąpił 2013- i miałem wrażenie że to wtedy ludzie masowo zaczęli zaopatrywać się w smartfony, tablety, wi-fi jak nigdy wcześniej. Urządzenia te na pewno uatrakcyjniły i ułatwiły nasze życia na wiele możliwych sposobów, dziś nie wyobrażamy sobie życia bez nich…ale ludzie uzależnili się po prostu od internetu, i nie przesadzę jeśli powiem że od tamtego czasu ludzie zaczęli żyć w dwóch światach równocześnie: w realu i wirtualu. Stosunki międzyludzkie przestały być takie same i naturalne jak to było przed boomem smartfonów. Duża część społeczeństwa stała się antyspołeczna i nadmiernie przewrażliwiona. Zdaje się, że ludzie czepiają się dzisiaj o wszystko bardziej, niż w ubiegłych dekadach. Na pewno życie nie ma już takiego „efektu wow”, kiedy ze znajomymi na zewnątrz znacząca część kręci się wokół social mediów i technologii.
* Nasilenie zamachów terrorystycznych w Europie i Euromajdan- 2013 nie wspominam dobrze też między innymi z tego że co chwilę w wiadomościach musiałem słyszeć o zamachach, przeważnie islamskich terrorystów, wobec europejskiej ludności, U NAS NA KONTYNENCIE. Na pewno era zamachów zaczęła się 9 miesięcy po moim urodzeniu, 11 września 2001 roku, później były głośne i brutalne zamachy w Hiszpanii w 2005 roku czy w Mombaju w 2008 roku. Ale zamachy terrorystyczne nigdy nie miały takiego rozpędu jakiego nabrały w 2013 roku. Mając 12 lat i ciągle słyszeć o masowym mordowaniu ludności twojej grupy etnicznej? Zarąbiste dzieciństwo. Do tego zaczęły się masowe strajki na Ukrainie, która próbuje się oduzależnić od Rosji…cały świat obserwował…cały świat nic nie zrobił ani nie pomógł. Tak jak Białorusi w 2020 roku. Kraje są głęboko uzależnione od Rosji, i potęgi gospodarcze takie jak USA i Chiny które wspólnie mogłyby yemu zapobiec, nie robią tego pozostawiając zrozpaczoną ukraińską i białoruską ludność samym sobie. Czy Euromajdan coś przyniósł? Chyba udało się obalić prorosyjskiego prezydenta, ale na wiosnę 2014 roku Rosja zabrała wyspę Krym Ukrainie, nielegalnie…też nikt nic z tym nie zrobił.

Nie twierdzę, że czasy w których teraz żyjemy są gorsze niż wszystko co było przed latami 80 XX wieku…bo pod większością względów, żyjemy w za*ebistych czasach. Ale myślę, że najbardziej beztroski, naturalny czas w którym ludzie mieli najbardziej normalną mentalność to były lata 80, 90, 2000-2012. Była ta równowaga między technologią i rzeczywistością. Teraz wydaje mi się, że tej technologii jest za dużo i mimo że ona nam ułatwia pod wieloma względami życie, pod wieloma względami nam je też utrudnia. Ludzie wymagają więcej niż kiedykolwiek a życie stało się bardziej stresujące. Od 2013 roku świat zaczął zmierzać nie do końca w tym kierunku w którym powinien. Pod koniec 2012 roku świat się nie skończył tak jak od dziesięcioleci zapowiadano…ale skończyła się normalna mentalność i życie które dotychczas znaliśmy, włącznie z zimami.

4) Moje wydarzenia w życiu:
-ostatnie wakacje we Włoszech
-rozpoczęcie gimnazjum
-lot samolotem
-wiele zarąbistych przeżyć ze znajomymi jak jazda na rolkach przez całe miasto z kolegą, nagrywanie śmiesznych filmików pod klatką schodową do północy z Darią, poznanie wielu fajnych osób, palenie majeranku na przedszkolu z kolegą ;-D
-pierwsze poważne odrzucenie przez przyjaciół
-śmierć dziadka

5)Filmy:
*Igrzyska Śmierci: W Pierścieniu Ognia
*Bling RIng
*Cudownie Tu i Teraz

Reasumując, rok 2013 był specyficzny, miały miejsce najlepsze rzeczy w historii jak najlepsze gry, wiele dobrych piosenek, ale też świat tak naprawdę zaczął się staczać. Jestem przekonany że ludzie ostatni raz na prawdę normalnie żyli w 2012. I ja sam odczułem różnicę żyjąc w 2012/2013. Czy liczba 13 w tym wypadku jest pechowa? Jak najbardziej! Ale to nie oznacza że nasze życie nie może być szczęśliwe. Może być i to bardzo. Kluczem jest samoakceptacja, zadowolenie z siebie, optymizm, wyrąbane na to co na ciebie mówią hejterzy, no i te bliskie osoby które się o ciebie martwią i ci zawsze pomogą- prawdziwi przyjaciele, rodzina….Ja mam zamiar żyć pełnią mojego życia, wam też polecam :D

Odpowiedz
4
penultimate

penultimate

@Zyleta1997 Ja muzyką zacząłem się interesować w 2016 roku, wtedy zacząłem chodzić do gimnazjum i nałogowo słuchać Britney, chociaż jest to najgorszy rok mojego życia, pewnie dlatego że przez gimnazjum. Z 2013 roku uwielbiam takie hity jak wspomniane już „Wrecking Ball” Miley i nieśmiertelne „Come & Get It”. Z 13 uwielbiam film „Percy Jackson: Morze potworów”.

Odpowiedz
1
Hej23

Hej23

•  AUTOR

@Dignity ja nie krytykuję piosenki „Wrecking Ball” samej w sobie bo jest bardzo piekna i szczera. Chodzilo mi o teledysk do niej, wiem że może ma on jakieś głębsze znaczenie, ale nie można zaprzeczyć że nakręcenie teledysku w którym Miley buja się na kuli w samych majciorach i oblizuje z ekstazą młotek powstał w jednym celu- żeby wzbudzić kontrowersje i szum! No ale każdy ma swoją wizję artystyczną, ludzie to kupili, ale myślę że teledysk niestety zagłuszył i przyćmił piękne przesłanie tej piosenki. Ale sztuka rządzi się swoimi prawami. Dla mnie ’13 i ’18 były najgorszymi latami w życiu, ale 2020 już pretenduje o miejsce w top3 moich najgorszych lat hahha! Lubię muzykę z lat ’10 XXI wieku, no ale najbardziej 2010-2012 bo to była taka nowocześniejsza wersja muzyki z lat ’00 i był to czas dominacji tych popowych div jeszcze- Katy, Beyonce, Britney, JLo, Rihanny, Lady Gagi…po 2012 niby odnosiły sukcesy jeszcze, ale już w nie tak dużym stopniu jak we wczesnych latach 10, przestały rządzić radiami, pojawiło sie wiele nowych twarzy w muzyce i raperów, ktorzy zaczęli przyćmiewć piosenki wcześniej wspomnianych piosenkarek i to wlaśnie od 2013, z każdym rokiem coraz bardziej. Właśnie dlatego tak bardzo nie lubiałem 2013, bo moje ulubione już nie byly na szczycie.

Odpowiedz
2
Hej23

Hej23

AUTOR•  

RANKING ALBUMÓW JENNIFER LOPEZ OCENIONYCH PRZEZ KRYTYKÓW METACRITIC (od najgorzej ocenianych do najlepiej):

5- A.K.A/Como Ama Una Mujer: 45% (opinie mieszane lub niepochlebne)

4- Love? : 46% (opinie mieszane lub niepochlebne)

3- J.Lo/This is Me…Then/Rebirth/Brave: 52% (opinie mieszane)

2- On The 6- (opinie głównie pozytywne)

1-Dance Again…the Hits: 72% (opinie w większości pozytywne

Ogółem:
-2 pozytywnie ocenione albumy
-5 średnio ocenionych albumów
-3 albumy ocenione poniżej średniej

Albumy „On The 6” i „J-to tha-Lo: remixes” nie były ocenione przez Metacritic, natomiast umiescilem On The 6 na drugim miejscu bo przez wszystkie inne recenzje był pozytywnie odebrany, co jest rzadkością wśród dzieł Lopez.

Słusznie?

Odpowiedz
3
Hej23

Hej23

AUTOR•  

SPRZEDAŻ ALBUMÓW KRÓLOWY POPU- MADONNY (OD NAJGORZEJ DO NAJLEPIEJ SPRZEDAJĄCEGO SIĘ):

17) Medelin (2019)- od 500 tys. do 1 miliona kopii egzemplarzy

16) Rebel Heart (2015)- 1,5 miliona sprzedanych egzemplarzy

15) MDNA (2012)- + 2,5 miliona kopii

14) American Life (2003)- 4,5 miliona kopii

13) Hard Candy (2008)- 6 milionów sprzedanych kopii

12) Who’s That Girl (1987)- 7 milionów kopii

11) Evita (1997)- 8 milionów kopii

10) Erotica (1992)- 9 milionów kopii

9) Bedtime Stories (1994)- blisko 12 milionów sprzedanych kopii

8) I’m Breathless (1990)- 12,5 milionów sprzedanych kopii

7) Confessions on a Dancefloor (2005)- 12,5 milionów sprzedanych kopii

6) Music (2000)- 14 milionów kopii

5) Madonna (1983)- 18 milionów kopii

4) Ray of Light (1998)-21 milionów kopii

3)Like A Prayer(1989)-25milionów kopii

2) True Blue (1986)- 37 milionów kopii

1)Like A Virgin (1984)-40 milionów kopii

Odpowiedz
3
penultimate

penultimate

@Zyleta1997 Kiedyś najlepiej sprzedającą się płytą była „True Blue”, ale „Like a Virgin” też kocham. 40 milionów kopii to olbrzymia liczba! A kiedyś „Erotica” była uznawana za niemały flop, a teraz ma prawie 10 milionów… Nie jest źle :)

Odpowiedz
2
Hej23

Hej23

AUTOR•  

SPRZEDAŻ ALBUMÓW JEDNEJ I JEDYNEJ- MARIAH CAREY (fizyczne kopie, cyfrowe kopie, pobrania internetowe, streaming, amatorskie kompilacje):

MALEJĄCO:

1- Music Box (1993)- 35 milionów sprzedanych egzemplarzy

2- Daydream (1995)- 31,5 miliona sprzedanych egzemplarzy

3-Mariah Carey (1990)- 20 milionów sprzedanych kopii

4-Merry Christmas (1994)- 18 milionów sprzedanych egzemplarzy

5-Butterfly (1997)- 14 milionów sprzedanych kopii

6- Emotions (1991)- 13 milionów kopii

7-The Emanc***tion of Mimi (2005)-
10 milionów sprzedanych kopii

8-Rainbow (1999)- 9 milionów kopii

9- E=MC2 (2008)- ponad 3 miliony kopii

10-Charmbracelet (2002)- blisko 3 miliony sprzedanych kopii

11- Glitter (2001)-+ 2 miliony kopii

12-Memoirs of an Imperfect Angel (2009)- 2 miliony sprzedanych kopii

13- Merry Christmas II You (2011)-
1 milion kopii

14- Me. I Am Mariah… the Elusive Chanteuse (2014)- 800 tysięcy kopii

15- Caution(2018)-poniżej 500 tys.kopii

Odpowiedz
3