Patryk

Hej23

Patryk

Hej23

imię: Кристиан

miasto: Hawk Oasis

o mnie: przeczytaj

642

O mnie

Moje Top2s:

Ulubione albumy:

1. Ciara
* Ciara (2013)
* Jackie (2015)

2. Rihanna
* Music of the Sun (2005)
* A Girl Like Me (2006)

3. JLo
* Love? (2011)
* Dance Again...the Hits (2012)

4. Britney Spears
* Circus (2008)
* Femme Fatale (2011)

5. Selena Gomez
* Stars Dance... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Hej23

Hej23

Wesołych Świąt rodacy! Odpoczynku, smacznego karpia oraz barszczu. Odpoczynku od zma... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Hej23

Hej23

AUTOR•  

10 PIOSENEK ROZPOZNAWCZYCH SELENY GOMEZ (OBIEKTYWNA LISTA JEJ NAJBARDZIEJ ROZPOZNAWALNYCH/IKONICZNYCH HITÓW)

Jak wiecie, moje top3 najbardziej ulubionych piosenkarek to Jennifer Lopez, Cassie Ventura i Hilary Duff. Tak, przekładam dziewczęcość, wyluzowanie, piękno i chwytliwe piosenki ponad najbardziej utalentowane divy, ponieważ te zazwyczaj są shady, zadzierają nosa, są wredne…no i generalnie, dlatego wolę mniej utalentowane JLo i Cassie, niż takie załóżmy na przykład Beyonce czy Mariah Carey. Tuż za moim top3 znajduje się na czwartym miejscu…Selena Gomez. gdzieś potem również Demi Lovato, Rita Ora i Bebe Rexha ale dzisiaj skupimy się na 10 najbardziej przełomowych piosenkach 29-letniej już Seleny Gomez. Według mnie zarąbiście wygląda w tych nowych blond włosach. Ale no nie o nich teraz. Piosenki, które znajdą się na liście, nie muszą być koniecznie wszystkie hitami #1 na całym świecie. Weźmy na przykład pierwsze na liście "Tell Me Something I Don't Know":

10) Tell Me Something I Don't Know (2008 rok); wiek: 16 lat
ALBUM: soundtrack do "Kopciuszek: Roztańczona Historia" oraz "Kiss&Tell"

Pierwszy singiel młodziutkiej 16-letniej Seleny Gomez. Piosenka nie tylko była elementem jej debiutanckiego albumu "Kiss&Tell", ale również piosenką promującą soundtrack do drugiej części Historii Kopciuszka…w pierwszej części z 2004 roku główną rolę grała Hilary Duff <3 Piosenka też jest debiutem Seleny Gomez na Billboard Hot 100. Jest to przykład piosenki, która nie plusowała się na zbyt wielu listach światowych przebojów, a jak już, to na niskich pozycjach, ale wciąż jakimś cudem udało jej się stać piosenką ikoniczną, od razu wpadającą do ucha każdemu kto ją usłyszy…no i wciąż udało jej się stać hitem. A już na pewno roczniki urodzone około 2000 roku, które były dziećmi w 2008/2009 roku na pewno pamiętają dobrze piosenkę. Moja koleżanka wtedy na swojej komórce miała playlistę wypełnioną piosenkami od tych wszystkich głównych aktorek z Disneya czyli Miley Cyrus, Demi Lovato i Seleny. Pamiętam jak mi ciągle puszczała "Tell Me Something I Don't Know". Nie jestem pewien czy to, że we współczesnej angielszczyźnie jest popularny ten tytułowy zwrot to zasługa właśnie tego hitu Seleny, bo nie raz widzę te gwiazdy i celebrytów albo internautów piszących "tell me something I don't know". Nie dam se ręki uciąć, ale wydaje mi się, że to właśnie ten hit Seleny spopularyzował to wyrażenie. Sam teledysk z 16-letnią Seleną (jako kopciuszek) w stroju pokojówki, zamiatająca rezydencję i buntującą się złej macoszy jest nie do zapomnienia. Wszystko to składa się na to, że debiutanckiego singla Seleny Gomez nie da się zapomnieć i jest to znakomite otwarcie top dziesiątki jej największych hitów w jej karierze i udowadnia, jak bardzo jej dyskografia jest ikoniczna. https://www.youtube.com/watch?v=_RRyniZG0Jo

9) Ice Cream (2020); wiek: 28 lat
ALBUM: "The Album" od Black Pink

Takiej kolaboracji nikt się nie spodziewał. Połączenie sił koreańskiego girlsbandu z największą obecnie latynoską idolką nastolatek na świecie to strzał w dziesiątkę. Po kolei jednak. Po wydaniu swojego trzeciego solowego albumu w styczniu 2020 roku "Rare" kolejne single z niego nie osiągnęły nawet ćwiartki takiego samego sukcesu co singiel promujący album "Lose You To Love Me". Selena potrzebowała kolejnego hitu, żeby nie wypaść z obiegu. Świetną deską ratunku była kolaboracja z najpopularniejszym k-popowym girlsbandem Blackpink. Mimo, że pierwszy odsłuch może nie pozostawić najlepszego wrażenia po piosence, uwierzcie mi…z każdym kolejnym odsłuchem jest tylko lepiej. Do momentu aż w końcu oszalejecie na jej punkcie. Piosenka wpada w ucho, a uwodzicielski dziewczęcy głos Seleny nie pozostawia nam żadnego innego wyboru, tylko umieścić tą piosenkę w top10 jej największych hitów w karierze (jak do tej pory). Piosenka stała się top20 hitem na Billboard Hot 100 i zdecydowanie jest nowoczesnym wydaniem Seleny, w którym jej jeszcze nigdy wcześniej nie widzieliśmy.
https://www.youtube.com/watch?v=vRXZj0DzXIA

8) Naturally (2009); wiek: 17 lat
ALBUM: Kiss&Tell

Debiutanckie dwa single Seleny Gomez- "Tell Me Something I Don't Know" i "Falling Down" tylko nas przygotowywały do petardy którą okazało się "Naturally". Piosenka jest jedną z najbardziej wpadająych w ucho piosenek w całej karierze Seleny Gomez po dziś dzień. "You are the thunder and I am the lightning, and I love the way you know who you are and to me it's exciting…when you know it's meant to be!"- ten właśnie tekst z refrenu tej piosenki zanucił mój kolega ostatnio. Nie jest on fanem Seleny Gomez, ale kiedy mu powiedziałem o Selenie od razu zanucił mi tą piosenkę. Jak wracałem parę lat temu autobusem ze szkoły jak wysiadałem w swojej miejscowości "Naturally" właśnie leciało w radiu…zaj*biście mi się jechało słuchając tej piosenki, nie chciałem wysiadać, ale trzeba było xd A kiedy myślę o dziewczynie w której bym się zakochał od pierwszego wejrzenia, jest to Selena z rozpuszczonymi włosami, grzywką i tej różowej sukience właśnie z tego teledysku. Prawdopodobnie moment w którym wyglądało najbardziej dziewczęco w całej swojej karierze. https://www.youtube.com/watch?v=iEybK_CujtM

7) Come&Get It (2013); wiek: 21 lat
ALBUM: STARS DANCE

Po rozwiązaniu współpracy z zespołem "Selena Gomez&the Scene", z którym Selena nagrała swoje 3 pierwsze płyty, przyszedł czas na nagranie pierwszej solowej płyty. Oczekiwania były duże, a sukces był nieunikniony, bez względu na to jaki album by nie wyszedł…Selena równie dobrze mogłaby nagrać wtedy cały album disco-polo, a i tak sprzedałby się w milionowym nakładzie na całym świecie, oraz okupiłby pierwsze miejsca list przebojów, bo Selena w 2013 roku, tak samo jak dziś, była w pierwszej lidze przemysłu muzycznego i nazwiskiem za którym stało wiele milionów fanów na całym świecie. Poza tym, "pierwszy album Seleny Gomez" na pewno wzbudzał ogromne wyczekiwanie i zainteresowanie. "Stars Dance" w pewnym sensie był dla Seleny próbą zerwania ze swoim ugrzecznionym wizerunkiem za czasów Disney Channel. Piosenką, która miała jej w tym pomóc było "Come&Get It", odrzut od Rihanny i Jennifer Lopez. Selena Gomez uczyniła z niej swój pierwszy top 10 hit w Stanach Zjednoczonych…mało tego, piosenka po 8 latach od wydania ma już około 800 milionów wyświetleń na YouTube i był to też jeden z NAJWIĘKSZYCH HITÓW ROKU 2013! Dance-popowa piosenka z indiańsko-hinduskimi elementami i Seleną tarzającą się po piasku w kusym stroju w tle płonącego ognia…ahhh! Oczywiście w teledysku było wiele więcej scenerii, i wszystkie były ikoniczne. Właściwie, kadr z każdej sekundy tego teledysku na spokojnie mógłby stać się tapetą na twoim ekranie startowym w komputerze. Teledysk jest po prostu tak piękny wizualnie. Sama piosenka wyszła w maju 2013 roku, w momencie kiedy kończyłem podstawówkę…nie przekonała mnie wtedy ta piosenka z tym powtarzalnym w refrenie "na-na-na nanana". Nie lubiałem też "Heart Attack", które w tym samym czasie wydała Demi Lovato. Generalnie mało mnie Selena i Demi wtedy obchodziły, bo dalej byłem zaślepiony Rihanną i uważałem ją za najbardziej spoko i piękną piosenkarkę…zabawne jak czasy się zmieniają- teraz Selena i Demi są moimi ulubionymi, a Rihanny…szczerze nie znoszę xd W zeszłym roku wzięło mnie jednak na wspominki, i zacząłem słuchać piosenek, szczególnie z lat 2013-2015. Posłuchałem "Come&Get It" i sobie pomyślałem- co było ze mną nie tak, że nie oszalałem na punkcie tej piosenki 7 lat wcześniej? W sensie, jestem w stanie to zrozumieć. W 2013 roku Come&Get It brzmiało dla mnie jako niczym nie wyróżniająca się średnia popowa pioseneczka. No a konkurencja w 2013 roku była spora, i było wiele innych smash hitów. Myślę, że zaczeła przeze mnie jednak przemawiać nostalgia. A "Come&Get It" na prawdę naznaczył 2013 rok, i pozostanie to jako jeden z największych hitów Seleny Gomez w karierze na zawsze. https://www.youtube.com/watch?v=n-D1EB74Ckg

6. Same Old Love (2015); wiek: 23 lata
ALBUM: REVIVAL

Ironicznie, kolejnym hitem Seleny na liście jest kolejny odrzut Rihanny- Same Old Love. Tak, ta piosenka była najpierw proponowana Rihannie. Słyszałem jednak wersję Rihanny, która wyciekła do sieci w zeszłym roku…bardzo dobrze że piosenkę zaśpiewała Selena. Jej wersja o wiele bardziej przemawia do mnie. Co by tu dużo mówić- piosenka o miłości jej życia- Bieberze. W latach 2011-2018 non-stop zrywali ze sobą i schodzili się ze sobą. Mamy 2021 rok a ta dwójka dalej nie przestaje śpiewać i myśleć o sobie. Singiel promujący nową EP-kę Seleny na początku tego roku "De Una Vez" była o Bieberze, a parę dni temu on sam wypuścił swoje nowe piosenki, tym razem o Selenie. Coś mi się wydaje, że z nimi może być podobna historia co z Jennifer Lopez i Benem Affleckiem. Będą mieli mnóstwo partnerów, których będą zmieniać, ale tak na prawdę najbardziej kochają siebie nawzajem i pod koniec pewnie skończą razem…byle żeby nie musieli czekać do 50-tki tak jak J.Lo i Ben xd Co do "Same Old Love"…hmmm, jest to też pierwsza piosenka Seleny, która dotarła na polskie listy przebojów, co tylko potwierdza, że "Same Old Love" jak najbardziej zasługuje na zaszczytne #6 na liście największych przebojów Seleny. https://www.youtube.com/watch?v=9h30Bx4Klxg

5. It Ain't Me (2017); wiek: 25 lat
ALBUM: Stargazing od Kygo

Rzadko kiedy da się nowoczesność połączyć z nostalgią…Selena to właśnie zrobiła z pomocą Kygo i "It Ain't Me". Piosenka nie tylko brzmi nowocześnie, dalej 4 lata po faktycznym wydaniu, ale też chwyta za serce i sprawia że tęsknisz za czymś lub za kimś, co już niestety nigdy nie wróci, jeśli faktycznie znasz angielski i wsłuchasz się w tekst. Piosenka jest popularna po dziś dzień, odnotowała kilkaset milionów wyświetleń, i jej impact trwa do dziś. A mi przypomina o słodkich latach liceum…które w sumie nie było takie słodkie xd Ale 2017 to był możliwie ostatni beztroski rok w moim życiu, i jak narazie, ostatni rok kiedy byłem szczęśliwy…a wtedy ta piosenka była hitem, dlatego tym bardziej mnie chwyta za serce. Bez względu jednak na moje osobiste przeżycia, obiektywnie patrząc, piosenka jest topowym hitem Seleny, i jedną z paru jej piosenek rozpoznawczych, którą każdy zna…albo przynajmniej każdy powinien. Piosenka ta była ważna w 2017, będzie ważna w 2047 i nawet 2077, kiedy wejdziemy w erę Cyberpunkaa, hahaha. https://www.youtube.com/watch?v=D5drYkLiLI8

4) Love You Like A Love Song (2011); wiek: 19 lat
ALBUM: WHEN THE SUN GOES DOWN

Ogromny hit. Ogromny impact. Pierwszy na tak dużą skalę hit Seleny Gomez. Sukcesowi piosenki na pewno pomógł kreatywny i zapadający w pamięć teledysk. Selena ostatnio sama komentowała swoje najbardziej ikoniczne kreacje w internecie i oglądając sukienkę, którą miała na sobie właśnie w teledysku powiedziała, że był to dla niej wielki moment, ponieważ wiedziała, że ta piosenka ma być dla niej wielkim przełamaniem się do światowej sceny muzycznej i staniem się jedną z największych popowych gwiazd na świecie. Powiedziała, że mając na sobie tą sukienkę po raz pierwszy poczuła się tak pewnie siebie i wyzwolona. "Love You Like A Love Song" spędził niemalże cały rok na Billboard Hot 100, piosenka została wykorzystana w grze tanecznej "Just Dance 4" i została wykorzystana w filmie dla nastolatków, którego tytułu nie pamiętam :) Tak czy inaczej, był to faktycznie ogromny hit, i dalej jest i bije na głowę inne hity Seleny, ale…nie wiem czemu. Jestem w stanie się przekonać do tej piosenki i kiedy puszczą ją w radiu, najpewniej będę nucił pod nosem, ale dla mnie w połowie nie jest tak wciągająca jak na przykład "Naturally" czy "A Year Without Rain". Jedno jest pewne, piosenka była i jest ogromna, i nie mogłem jej nie umieścić na tej liście, ale nie jest to moja ulubiona piosenka od Seleny, według mnie jest przereklamowana. Ale kiedy pytasz kogoś o Selenę Gomez, pierwsze myśli tej osoby to na pewno właśnie ta piosenka, dlatego nie można się kłócić z pozycją tej piosenki w dyskografii Gomez. https://www.youtube.com/watch?v=1IdG-t22VmY

3) The Heart Wants What It Wants (2014); wiek: 22 lata
ALBUM: FOR YOU

Pierwsza tak dojrzała piosenka Seleny Gomez promująca jej pierwszą składankę hitów. Piosenka w momencie wydania brzmiała nowocześnie, z klasą, ale równocześnie była czymś, co nie zostało w tamtym momencie wydane przez żadnego innego artystę na świecie. Piosenka jest pełna żalu, bólu, poczucia skrzywdzenia i odrzucenia przez osobę, która powinna cię kochać. Selena idealnie oddaje ten klimat swoim wokalem, a także prostym czarno-białym teledyskiem, który tylko dodaje dramaturgii. "To jest nowoczesna opowieść, żadnych happy-endów, żadnego wiatru w naszych żaglach. Ale nie potrafię se wyobrazić, życia bez zapierających dechu w piersi momentów wyniszczających mnie…łóżko staje się chłodne i ciebie tu nie ma. Przyszłość którą dzielimy jest taka niejasna (…). U ciebie może być wszystko w porządku, ale mam to gdzies. Jest milion powodów dla których powinnam sobie ciebie odpuścić- ale serce chce czego chce.". Piosenka jest najczęściej oglądanym solowym teledyskiem Seleny w serwisie YouTube, i na pewno była jej największym hitem, póki nie wyszły dwie ostatnie piosenki na naszym przystanku, czyli dwa największe hity Seleny na dwóch pierwszych miejscach.
https://www.youtube.com/watch?v=ij_0p_6qTss

2) We Don't Talk Anymore (2016); wiek: 24 lata
ALBUM: Nine Track Mind od Charlie Puth

Ponad 2 miliardy wyświetleń na YouTube i prawdopodobnie podobna liczba streamów na Spotify mówią same za siebie. Piosenka stała się hitem #1 w Serbii, Rumunii, Lebanonie i Włoszech, osiągnęła pozycję #6 w Hiszpanii, #9 w Stanach Zjednoczonych oraz #10 w Polsce…generalnie piosenka notowana była na wysokich miejscach na wszystkich światowych listach przebojów. Kiedy wyszła w lato 2016 roku, przeszła mi ona tak jakby obok mnie, wiedziałem że jest, wiedziałem że wszyscy jej słuchają i że jest dużym hitem ale byłem bardziej skupiony na "Work" or Rihanny i "Ain't Your Mama" od Jennifer Lopez. Ponownie to powiem- co ja sobie myślałem? Podobnie jak It Ain't Me, tak i ta piosenka ma dla mnie duże znaczenie, też związane z liceum. Zaczynałem akurat liceum i poznałem przyjaciółkę, która była w tej samej klasie ze mną na humanie. Była ogromną fanką Seleny Gomez no i akurat jak się poznaliśmy, ta piosenka była aktualnie hitem. Mogę tylko powiedzieć, że to była burzliwa, pełna wyrzutów i toksyczna relacja, bardzo nam na siebie zależało, ale po paru latach "we don't talk anymore" :) I to jest taka ironia że jak się poznaliśmy to ta piosenka akurat wychodziła. Nie mogę uwierzyć, że od tego czasu minęło już 5 lat. Miałem 15 lat, a teraz mam 20.
https://www.youtube.com/watch?v=3AtDnEC4zak

1) Lose You To Love Me (2019); wiek: 27 lat
ALBUM: RARE

Ucementowanie pierwszych 10 lat Seleny w przemyśle muzycznym i świetne zakończenie lat 10 XXI wieku. Selena zakończyła dekadę z przytupem- swoim pierwszym hitem #1 na Billboard Hot 100- "Lose You To Love Me". Podobnie jak "The Heart Wants What It Wants" tak i "Lose You To Love Me" jest nagrane w czarno-białym obrazie. I obydwie piosenki tak samo łapią za serce. Selena Gomez po raz kolejny ujawnia swoje głębsze oblicze…i po raz kolejny śpiewa o Justinie Bieberze. Piosenka na pewno ma bardzo ważne znaczenie dla Seleny Gomez, tak samo jak i dla jej fanów. Mimo, że piosenka nie miała przełomowego ani nowoczesnego brzmienia jak reszta piosenek na tej liście, to wygrała ona szczerością i sentencją z którą większość ludzi musiało się zmierzyć w swoim życiu "Musiałam cię stracić żeby pokochać siebie". Piosenka osiągnęła wysokie pozycje na całym świecie i sprzedała się w wielu milionach egzemplarzy na całym świecie, pokryła się nawet platyną w Polsce. Pomogła też albumowi "Rare" stać się najwyżej notowanym albumem Seleny Gomez w Polsce (top3 na OLiS) i pokrył się on również w naszej kochanej Polsce złotem. Czy to znaczy, że Polska wie co dobre? ;)
https://www.youtube.com/watch?v=cMDYqiQscl8

INNE PIOSENKI ZASŁUGUJĄCE NA WYRÓŻNIENIE (KOLEJNOŚĆ PRZYPADKOWA):
*Taki Taki (2018)
*Good For You (2015)
*Wolves (2017)
*Kill 'Em With Kindness (2016)
*Hands To Myself (2016)

To już koniec naszej listy z 10 najbardziej przełomowymi piosenkami w karierze Seleny Gomez! Zgadzacie się z listą i opisami, czy może uważacie, że inne piosenki zasługiwały na pojawienie się w top10? Gorąco zachęcam do lajkowania i komentowania!

Odpowiedz
2
Hej23

Hej23

•  AUTOR

@Malaya jiahahahahaha, świetny artykuł tam u siebie wstawiłaś na profilu :P

Odpowiedz
1
Malaya

Malaya

@Zyleta1997 aj dziękuję 🤗🤗❤️

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (3)
Hej23

Hej23

AUTOR•  

Z okazji 7 rocznicy A.K.A.- ósmego i jak do tej pory ostatniego albumu Jennifer Lopez, pozwolę sobie opisać każdą piosenkę z albumu po kolei (jak to miało miejsce w przypadku "Rebirth") i co dla mnie poszczególna piosenka znaczy. A.K.A. pozostaje do tej pory najbardziej wulgarnym i mrocznym albumem w karierze 52-latki, gdy go wydawała miała 45 lat. Pomimo średniego sukcesu komercyjnego, krążek zdołał wypromować światowy hit "Booty", a wszystkie pozostałe single z albumu otrzymały bardzo pozytywne recenzje od recenzentów. Sam album otrzymał w większości negatywne recenzje, za mieszanie zbyt wielu gatunków, i brak ogólnego składu i powiązania między piosenkami. Pewne jest, że Jennifer Lopez w trakcie promocji swojego A.K.A. dała jedne z najlepszych występów w historii swojej kariery….pierwszy raz w historii, kiedy 45-latka dawała występy w taki sposób jakby miała 20 lat…i w sumie wyglądała też bardzo młodo…po dziś dzień. Obecnie JLo filmuje swój nowy teledysk <3 <3 Nie mogę się doczekać. Tymczasem, piosenki z A.K.A.:

1) A.K.A. feat. T.I.- Jenny daje znać w piosence że już nie jest tą samą dziewczyną co kiedyś. Mocno EDM-owa piosenka. W tekście śpiewa: "Teraz jestem Panią, której nie ma już więcej w twoim pobliżu, znana również jako, która nie ma już twoich pleców, znana również jako, ta której nie możesz rozszyfrować, nie, nie znasz mnie już, nie, tak, nie znasz mnie już! Oooh, nie znasz mnie już nie, tak, nie znasz mnie już nie!". Może to być spokojnie pocisk w stronę każdego, kto nas nie traktował tak jak na to zasługiwaliśmy i nas stracił.
https://www.youtube.com/watch?v=dpUkVRh16R8&list=PL8a8cutYP7fqcszUc7Aj-GkYcZG4vRl-V

2) First Love
Drugi oficjalny singiel z albumu. Jeden z najpiękniejszych teledysków w karierze Jennifer. Jedna z najpiękniejszych piosenek w jej karierze. Jeden z najbardziej wpadających w ucho singli JLo. Co się więc stało, że piosenka osiągnęła taki znikomy sukces? #87 miejsce na Billboard Hot 100, niższe rejony Japan Hot 100, piosenka nie zdołała nawet zagościć na polskich listach przebojów. Udało jej się za to stać top 15 hitem w Hiszpanii i Korei Południowej. Do tej pory fani Jennifer Lopez uważają First Love za jedną z najlepszych piosenek w jej karierze (w oficjalnym głosowaniu uplusowała się na czwartym miejscu jako najlepsza piosenka Jennifer, zaraz po Waiting For Tonight, Dinero i I'm Into You. Piosenka opowiada pewną historię- "Chciałabym żebyś był moją pierwszą miłością, bo jeśli byłbyś pierwszy nie byłoby żadnej drugiej, trzeciej ani czwartej miłości…Pomyłki…nie martwię się o nie już nie…nie ma o czym gadać…bo dzięki Tobie unoszę się w potwietrzu…to jest tak dobre, że nie mogę uwierzyć że to jest prawdziwe (…)". Piosenka jest bardzo nostalgiczna i ma duże znaczenie dla Jennifer. Chce, żeby jej fani słuchając jej przypomnieli sobie o swojej pierwszej miłości w życiu. A wy pamiętacie swoje pierwsze zakochanie? Ja pamiętam :)
https://www.youtube.com/watch?v=e19IT1cpUYc

3) Never Satisfied
Zawsze to była moja najmniej ulubiona piosenka z albumu. Po czasie jednak przywykłem do niej. Piosenka dosłownie mówi o tym jak jesteś "wiecznie nieusatysfakcjonowany" w miłości i chcesz mieć tą osobę, którą kochasz CAŁY CZAS przy sobie, i każda rozłąka to jest dla ciebie męczarnia i nie możesz się doczekać kiedy znowu wpadniesz w ramiona, albo weźmiesz w ramiona tą osobę z powrotem :)
https://www.youtube.com/watch?v=k0_EQ-81h-A&list=PL8a8cutYP7fqcszUc7Aj-GkYcZG4vRl-V&index=3

4) I Luh Ya Papi feat. French Montana
Jennifer po raz pierwszy w karierze rapuje! Piosenka jest bardzo old-school'owa I Jenny, szczególnie w teledysku, odwraca schematy. Zawsze to raperzy chodzili w teledyskach obwieszeni złotymi łańcuchami i mających wszystkie te gorące dziewczyny wypinające się dla nich i chodzące półnagie dla nich. To zawsze kobiety były uprzedmiatawiane w teledyskach mężczyzn. Tym razem, to Jennifer wciela się w rolę nieokiełznanej dominy, rapującej i posiadającej willę pełną mężczyzn, będących tam tylko dla niej. JLo zakłada swój ikoniczny zielony strój Versace z 2000 roku w nowej odsłonie, a później przenosi nas nawet na basen i…na jacht. Nie przepadałem za tą piosenką kiedy w 2014 roku puszczali ją ciągle na 4funtv. jednak po latach doceniam koncept całej piosenki, i myślę że to jest na prawdę świetny hit dla Jennifer i na prawdę wpada w ucho! Myślę, że to jest typ piosenki którą albo kochasz albo nienawidzisz. Ja zdecydowanie przeszłem z nienawiści do miłości! Jeśli JLo wyda kiedyś drugą składankę swoich hitów, I Luh Ya Papi to MUST-HAVE na tym albumie!
https://www.youtube.com/watch?v=5vf8NO_kayk

5) Acting Like That feat. Iggy Azalea
JLo poraz pierwszy w swojej karierze nagrywa piosenkę z inną piosenkarką, konkretnie raperką. Iggy Azalea w 2014 roku była tak jakby w 2014 jedną z pięciu najważniejszych osób w mainstreamie, i Jennifer postanowiła to wykorzystać, i zaprosić Iggy Azaleę do wspólnej piosenki. Piosenka jest strzałem w dziesiątkę. Piosenka zaczyna się bardzo mrocznie i pozostaje mroczna przez całość. JLo ostrzega swojego faceta, żeby nie palił za sobą mostów i żeby uważał jakich dokonuje decyzji bo może się potknąć i może już nie być drogi powrotu. JLo grzmi że to zawsze ona była jedyną której zależało, i po prostu masz zmienić swoje postępowanie, inaczej odejdzie na zawsze! Jedna z najbardziej wpadających w ucho piosenek na albumie, po dziś dzień ją pamiętam!
https://www.youtube.com/watch?v=V6VNCSb_Q4g

6) Emotions
Piosenka napisana przez Chrisa Browna, specjalnie dla Jennifer Lopez. Kolejna gorzka piosenka, o tym jak dajesz całego lub całą siebie w związku albo przyjaźni, ale ta druga osoba nawet nie zwraca połowy tego i ma cię gdzieś. W ostateczności jesteś zmuszony zakończyć toksyczną relację, spakować manatki, i nie oglądać się wstecz, zapomnieć o tej osobie. Możecie się z tym utożsamić? Ja tak.
https://www.youtube.com/watch?v=mSgkNEZceYo&list=PL8a8cutYP7fqcszUc7Aj-GkYcZG4vRl-V&index=6

7) So Good
"Kochanie co myślisz o życiu, beze mnie przy twoim boku? Założę się, że chcesz wszystko wyprostować, ale nawet jeśli wszystko wyprostujesz…skończyłam z tobą na dobre. Skończyłam z tobą na dobre. Nawet jeśli nie miałabym ani dolara na moim koncie. Nawet jeśli byłbyś moim jedynym sposobem- skończyłam z tobą na dobre.". Piosenka o godności i o tym jak ktoś cię poniżył i skrzywdził, zlekceważył tak bardzo, że nawet jeśli skończyłbyś pod mostem, nie zniżyłbyś się do tego poziomu, żeby błagać go albo ją o pomoc, bo ostatecznie jesteś samowystarczalny i nie potrzebujesz łaski ludzi, którym na tobie nie zależy…mocna piosenka i wpadająca w ucho. Czuję się tak, jeśli chodzi o mojego ojca…którego spotkałem wczoraj pierwszy raz od 5 lat.
https://www.youtube.com/watch?v=5HypJe003ag

8) Let It Be Me
Jedna z najlepszych ballad, według wielu najlepsza ballada, w historii kariery Jennifer Lopez. Jennifer Lopez śpiewająca przy akompaniamencie smyczków, fortepianu i skrzypiec, daje upust swoim emocjom i popis wokalny. "Jeśli okaże się, że w niebie nie ma już więcej miejsca, nikt nie okaże ci łaski i nie dostaniesz się do bram niebios…zejdę na dół po Ciebie, będę w drodze…I nawet jeśli anioły nazwą mnie głupcem, za oddanie całej mojej łaski Tobie, nawet nie obejrzę się za sobą…lecz kiedy spytają…kto był jedyną, którą kochałeś…pozwól to być mnie!". Tekst jest bardzo poetyczny, na swój sposób prosty, ale to jest właśnie urok tej piosenki i oddaje to, czym na prawdę powinna być bezinteresowna miłość, nie tylko ta partnerska ale również miłość matki, ojca, syna, córki itd.
https://www.youtube.com/watch?v=zw-uIVXRudU

9) Worry No More feat. Rick Ross
Bardzo mroczna i gorzka piosenka. Zdesperowany wokal Lopez na ogromny plus. Jennifer wyrzuca swojemu chłopakowi, że to ona zawsze broniła jego pleców, że to ona zawsze pomagała mu wszystko osiągnąć i opanować, podczas gdy "wszystkie inne s*ki dźgały cię w plecy". "Nie chcę się już więcej martwić, chcę tylko żebyś znał moje imię w momencie kiedy umrzesz. Nie chcę się już więcej martwić, zawsze trzymałam za ciebie kciuki. Zawsze biegałam wokół ciebie. Zawsze trzymam za ciebie kciuki. Za każdym razem biegałam wokół ciebie. Nie chcę się już więcej martwić!". Czyli mówiąc krótko, Jennifer znowu dała całą siebie w związku, niestety jej facet jak zwykle tego nie doceniał i ona kończy załamana, zmartwiona i zdesperowana.
https://www.youtube.com/watch?v=Mn1W0b3KhVA

10) Booty feat. Pitbull/ (lub) Iggy Azalea
Jeden z największych hitów Jennifer Lopez ostatniej dekady. Piosenka błyskawicznie zyskała dużą ilość wyświetleń, a także w krajach takich jak Kanada i USA zadebiutowała na najwyższym miejscu list przebojów ze wszystkich piosenek Jennifer w karierze: (#18 w USA i #11 w Kanadzie). Ponadto piosenka stała się hitem top2 w Rosji i Indiach. Jennifer Lopez zawsze była znana ze swojej dużej pupy, która była obiektem westchnień wielu mężczyzn na świecie i zazdrości jej fanek. "Tyłeczek" Jennifer też zawsze był w pewnym sensie jej znakiem rozpoznawczym i jest uważany za oryginalny naturalny najlepszy tyłeczek w show-biznesie. Nagranie piosenki poświęconej jej najbardziej znanemu atucie było tylko kwestią czasu. W ten sposób Jennifer Lopez wydała "Booty" na trzeci i finalny singiel z płyty A.K.A. we wrześniu 2014 roku. Jennifer Lopez równocześnie wpasowała się w modę i aktualny trend, poniżej lata 2013-2016 to był moment w muzyce popularnej, kiedy bardzo popularnym motywem w żeńskich piosenkach i teledyskach było twerkowanie. Jest to zdecydowanie jedna z najbardziej klubowych piosenek w karierze J.Lo i dalej nie możemy wyjść z podziwu że Jennifer nagrała ją w wieku 45 lat…i wcale na tyle nie wyglądała w teledysku! "Booty" stało się klubowym hitem #1 na amerykańskiej liście przebojów, podobnie jak poprzedni singiel z albumu "First Love". "I Luh Ya Papi" musiał się zadowolić niestety "tylko" piątym miejscem na US Club Dance Songs.
https://www.youtube.com/watch?v=5kWw6krR4es

To już koniec mojego opisu piosenek z A.K.A. Album posiadał również 4 dodatkowe piosenki na wersji deluxe+ 2 kolejne piosenki ekskluzywnie tylko w Japonii. Nie będę o nich jednak pisać. Ogółem rzecz biorąc, A.K.A. jest albumem, nad którym Jennifer miała największą kontrolę i udział nad jego produkcją i pisaniem tekstów na niego. Innym takim albumem w karierze Lopez był tylko jej trzeci studyjny album "This is Me…Then". Jak słusznie jeden z recenzentów napisał: "Słuchanie A.K.A. jest jak oglądanie wszystkich romantycznych komedii Jennifer Lopez. Lubisz to, ale potajemnie bo się tego wstydzisz, jednak pod koniec okazuje się, że jej muzyka staje się soundtrackiem do twojego życia".

BONUS: w rosyjskiej wersji "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" bardzo napakowany uczestnik miał za zadanie wcielić się w Jennifer, właśnie do piosenki "Booty". Występ był przekomiczny i śmieszny, musicie to obejrzeć xd
https://www.youtube.com/watch?v=xCECmuMo41g

Co uważacie o ósmym albumie Jennifer Lopez? Faktycznie jest taki zły, jak większość mówi, czy może lubicie go tak samo jak ja? :)

Odpowiedz
3
Hej23

Hej23

AUTOR•  

!UWAGA- ZABAWA! Większość ludzi jest skupionych tylko na tym co istnieje w rzeczywistości i jest realne, nie myśląc w ogóle o filmach, muzyce, wymyślonych historiach itp. Cóż, ja taką osobą zdecydowanie nie jestem. Here's a thing-> wypiszcie w komentarzu swoje top3, top5 albo top10 ulubionych fikcyjnych postaci (może to być z filmu, gier, książek, cokolwiek) z którymi chcielibyście się poznać albo zaprzyjaźnić w realu. Obok każdej z tych osób napiszcie, dlaczego akurat ona i co wam się w niej podoba. Zapraszam! Tu moja lista:

5. Caroline Forbes (Pamiętniki Wampirów)- była to najbardziej charyzmatyczna i według mnie najbardziej relatable postać w całym serialu. Zacząłem oglądać spin-off Pamiętników Wampirów "The Originals" tylko dlatego, że wiedziałem że Caroline pojawi się w piątym, ostatnim sezonie. Była trochę postrzelona na początku serialu i zachowała się płytko, ale potem pokazała że jest na prawdę oddaną i dobrą przyjaciółką, i zawsze była pełna energii i podekscytowana. Fajnie by było mieć taką przyjaciółkę/dziewczynę. Myślę, że taka osoba MNÓSTWO by mogła wnieść do mojego szarego życia :) Na pewno bardziej lubię ją od Eleny i Bonnie, bo o ile to były mega fajne i piękne dziewczyny, to one były takie bardziej "księżniczkowate", miały swoje humorki i fochy, no i to jest naturalne, że dziewczyny je mają (z resztą chłopacy też mają jakby nie patrzeć), ale no, Caroline dla mnie była taka najbardziej wyluzowana i właśnie nie miała tych humorków, chciałbym poznać taką osobę. Powiedziałbym że też Hayley (ona była TAKA PIĘKNA, szczególnie w czwartym sezonie Pamiętników i pierwszych dwóch sezonach TO, ale ona miała za mocny charakter, chyba by nie za bardzo polubiała takiej osoby jak ja). 4. Jacob Black (Zmierzch)- okej, to już trochę za bardzo leci…jestem chłopakiem a piszę o fikcyjnych postaciach z Pamiętników i Zmierzchu xd ale tak na prawdę oglądałem MNÓSTWO filmów w moim życiu, i po prostu wypisuję osoby które dla mnie były najbardziej spoko. Dla mnie, wszystkie postaci ze Zmierzchu były na prawdę ekstra- Bella, Jacob, Alice, Edward itp. Ale Jacob był rodzajem takiego ziomka który każdy by chciał mieć- wyluzowany, pewny siebie, ale zawsze najbardziej się skupiał tylko na paru najważniejszych osobach. Był zaradny, odważny i zawsze umiał pomóc, kiedy trzeba było. Był bardzo oddany swojemu stadzie (był w końcu wilkołakiem xd). No i co tu dużo mówić, zawsze można było na nim polegać i był to równy ziom! Czasem te fikcyjne postacie na prawdę stawiają wysoką poprzeczkę tym w rzeczywistości, ale życie to nie jest film xd

3. Klaus Mikaelson (The Originals)- to był ten, no…Klaus Mikaelson ;-D On się nie pieprzył, to co miał zrobić to zrobił. Zupełnie inna osoba od tego kim ja jestem. Muszę to powiedzieć, nie popieram tego ile on osób zabił i jak bardzo przed dużą część swojego życia był zafiksowany na zdobyciu mocy i władzy. Był okrutny i skrzywdził MNÓSTWO LUDZI. Za dużo. Ale na prawdę był w stanie zrobić wszystko dla ludzi których kochał, jak jego rodzeństwo Rebbekah i Elijah, tyle, że….to bardzo często przybierało bardzo toksyczny obrót, wiele razy zniszczył im życie tak na prawdę. Najlepiej jego przemianę widać w The Originals, w ostatnim sezonie to już właściwie była zupełnie inna osoba niż ta z Pamiętników i początku The Originals. Tak czy inaczej, mając kogoś takiego przy swoim boku, nic ani nikt nie byłoby dla ciebie w życiu groźne i wszystko byłoby możliwe.

2. Cleo Sertori (H2O; Wystarczy Kropla xd)- okeej…tak więc Cleo było według mnie najsłodszą i najbardziej niezdarną i zabawną dziewczyną z całego serialu. Posiadanie kogoś takiego w swojej ekipie byłoby wspaniałe, no i oczywiście, tak jak wszystkie osoby powyżej- była w stanie zrobić niemal wszystko dla swoich przyjaciół i była szczera i zawsze gotowa nieść pomoc. Jeśli ktoś mnie pyta, jakiego typu dziewczynę chciałbym mieć, to pewnie przykładowo wskazałbym na Cleo z H2O xd Ale wiem, że w życiu to tak nie wygląda. Można myśleć o ideale, ale ideału w życiu nie ma, ja sam nim nie jestem, i na pewno wiele osób ma mi wiele rzeczy do zarzucenia, dla pewnych dziewczyn ja mogę nie spełniać kryteriów które według nich powinien posiadać chłopak. Ale Cleo była wspaniałą osobą, myślę że odrobinę nawet mamy podobny do siebie charakter. Taka osoba jak ona wnosi wiele szczęścia do życia innych ludzi.

1- Sean Diaz (Life is Strange 2)- okej…numer 1 dla mnie mógł być tylko jeden! Jak dowiedziałem się o tej grze w zeszłym październiku i przeszłem jeden odcinek gry, był akurat za darmo na steamie, od razu zakochałem się w całej grze. Na pewno, w znaczącym stopniu miał na to Sean, główna postać z gry. Mówiłem że do Cleo jestem podobny, ale do Seana tym bardziej. On się urodził 15 sierpnia 2000r., a ja 15 grudnia 2000r. On miał 1,70 i był chudym brunetem z brązowymi oczami i ja tak samo. On był nieśmiały, oddany, miał artystyczną duszę, biegał i jego rodzina i przyjaciele byli dla niego całym światem, i ze mną dokładnie tak samo. To nie tak, że on kropka w kropkę jest taki sam jak ja, bo to jest zupełnie ktoś inny, poza tym, ta postać nie istnieje xd Ale widzę w nim wiele podobieństw do mnie, i tak jakby mogłem się z nim utożsamiać przez całą grę, bopo pierwsze, miał tyle samo lat co ja i rozumiałem motywy jego postępowania. Kolejną taką rzeczą był fakt, że akcja gry działa się w 2016/2017, i widząc początek gry jak Sean ma swoich przyjaciół, wraca po południu ze szkoły ze swoją przyjaciółką Lylą do domu, palą razem papierosy po kryjomu przed rodzicami, szykują się na imprezę, i później Seanem chodzimy po ddomu i on komentuje wszystkie najdrobniejsze rzeczy jak zadania domowe, filmy, swoje zauroczenie, wypady ze znajomymi…po prostu czułem sie jakbym widział siebie właśnie dokładnie w tym samym czasie, w 2016 roku, kiedy ja sam miałem tyle samo lat co on, i moje życie praktycznie wyglądało tak samo…mniej więcej. Na pewno mu i jego bratu współczułem wszystkiego co się wydarzyło, jak matka ich porzuciła jak byli dziećmi a ojciec niesłusznie został zabity i oni musieli uciekać przez cały kraj. Dla mnie ta ich wspólna wędrówka przez całe Stany Zjednoczone była na swój sposób piękna, i bardzo mnie wzruszyła ta cała historia. Niestety wszystkie zakończenia gry są…na swój sposób smutne, niezależnie od tego jaką decyzję podejmiesz. Najsmutniejsze są te w Meksyku. Ogółem, Sean był taki jak ja, ale był o wiele bardziej ogarnięty, zaradny i zawsze jakoś umiał znaleźć wyjście z sytuacji i to mi się mega w nim podoba. I do tego był bardzo empatyczny, naturalny i miły do wszystkich, nie był osądzający. I to mi się mega w nim podoba. Myślę że gdyby istniał i na prawdę by się nam udało zakumplować, to o wiele lepiej byśmy się rozumieli i dogadywali niż ja z moimi prawdziwymi przyjaciółmi w realu…auć!

Okej, tu się kończy moja top piątka, ale nie mogę się powstrzymać i muszę dorzucić parę postaci jeszcze:
*Ramona (ze Ślicznotek xd)- xddd to była po prostu twarda kobieta, wiedząca czego chce i nie dająca sobie dmuchać w kaszę czy coś w tym stylu. Była mega pewna siebie, a przy tym była taką niedźwiedzicą, była w stanie zrobić wszystko dla swoich przyjaciółek i swojej córki. Ona była ich liderką. I do tego oczywiście była MEGA gorąca i stylowa, no ale nie żeby to było najważniejsze :) Niech mi ktoś powie gdzie mogę znaleźć taką ciocię?

*Katherine Pierce (Pamiętniki Wampirów)- wyglądała tak jak Elena, ale była jej przeciwieństwem, była wyluzowana i zawsze można się było z nią pośmiać, ale niestety była często nieczuła. Ale myślę że w głębi duszy była zdolna do prawdziwej miłości i oddania. Z resztą, widać to było po tym jak kochała Stefana…ale ja bym chciał żeby na prawdę istniała i kochała tak MNIE!!! *Lara Croft (ta z trylogii Legend: Legenda, Anniversary i Underworld)- według mnie to była Lara w najlepszym wydaniu, była najpiękniejszą, najbardziej kobiecą wersją Lary. Potrafiła zrobić wszystko i osiągnąć wszystko co chciała. W sumie, ona cały czas podróżowała tylko po całym świecie za tymi artefaktami, i pewnie miała mało czasu dla przyjaciół czy coś w tym stylu, ale fajnie by było gdyby istniała. Mogłaby być moją przyjaciółką albo dziewczyną, no a jeśli żadny z tych to przynajmniej ciocią czy coś w tym rodzaju xd Ta najnowsza Lara z trylogii reboota w sumie też była spoko, ale była zupełnie inna niż ta z trylogii legendy. Generalnie, obydwie bym chętnie poznał <3

*Triss Prior (Niezgodna)- Ehh, no co mówić. Oddana, kochana, zaradna, gotowa zrobić wszystko dla wszystkich, altruistyczna…ideał po prostu. I do tego odważna. Przypomina mi trochę moją mamę xd Nie wiem czy tak wspaniała dziewczyna jak Triss zwróciłaby kiedykolwiek uwagę na mnie, szczególnie że miała Tobiasa.

*Tobias (Niezgodna)- czyli chłopak Triss, o pseudonimie "Cztery". Mi się wydaje, że on jest mniej więcej taki jak Jacob ze "Zmierzchu"- wyluzowany, ale przy tym poważny, ogarnięty życiowo i zawsze stawający w imię dobra i oddany dobrej sprawie i najważniejszym jemu osobom. Myślę, że posiadanie takiego przyjaciela nikomu by nie zaszkodziło, a raczej przeciwnie- wzbogaciłoby życie każdego, kto takiego by przyjaciela posiadał :D

Czyli w sumie zrobiłem top10 a nie top 5 ;-D

Teraz wasza kolej :)

Odpowiedz
3
Hej23

Hej23

•  AUTOR

@Malaya ehhh, i pewnie znów bez wzajemności :) ;-D znając moje szczęście xd masz racje, lepiej nie ryzykować :P

Odpowiedz
1
Malaya

Malaya

@Zyleta1997 otóż to😂

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (8)
Hej23

Hej23

AUTOR•  

CIEKAWOSTKI NA TEMAT ALBUMÓW JENNIFER LOPEZ-CZĘŚĆ IX
J-TO THA LO: REMIXES (2002) :
-album sprzedał się w 4 milionach egzemplarzy
-najlepiej sprzedający się remiksowy album XXI wieku (generalnie czwarty najlepiej sprzedający się remiksowy album w historii, za albumami Madonny, Michaela Jacksona i Linkin Park)
-pierwszy remiksowy album w historii, który zadebiutował na pierwszym miejscu Billboard 200; drugą osobą której udało się zadebiutować z remiksowym albumem na szczycie Billboard 200 był Justin Bieber niecałe 10 lat później.
-Na album "J-to tha Lo: remixes" JLo nagrała duet z Anastacią "No More Tears (Enough is Enough)"; cover oryginalnej wersji piosenki z 1979 roku Barbary Streisand i Donny Summer. Piosenka nigdy nie ujrzała światła dziennego, ani nie została ostatecznie umieszczona na albumie.
*Pierwszy raz w historii zdarzył się przypadek, żeby remiks piosenki osiągnął większy sukces, niż oryginalna piosenka: mowa o dwóch hitach JLO: "I'm Real (Murder Remix)" i "Ain't It Funny (Murder Remix)", wielotygodniowe numery #1 na Billboard Hot 100. Przed tymi piosenkami Jennifer Lopez, oryginalne piosenki i ich remiksy były notowane na listach przebojów jako jedna piosenka. Przez nagły sukces remiksów Jennifer Lopez, Billboard był zmuszony do zmienienia swoich zasad, i ustanowił, że od teraz oryginalne piosenki i ich remiksy będą notowane oddzielnie.

DANCE AGAIN…THE HITS (2012)
-pierwsza składanka największych hitów Jennifer Lopez
-zawiera dwa nowe (wtedy) hity J.Lo: Dance Again i Goin' In.
-album zawiera większość największych hitów J.Lo z lat 1999-2012.
-pozycje na niektórych światowych rejonach albumu: #3 w Kanadzie i Włoszech, #4 w Wielkiej Brytanii, #5 w Hiszpanii, #6 w Czechach, #10 w Portugalii, #11 w Polsce i Japonii oraz #20 w USA i Australii.
*w związku z nagłym wzrostem popularności Jennifer Lopez i Shakiry po ich fenomenalnym występie na SuperBowl Halftime Show 2 lutego 2020 roku, składanka hitów Jennifer Lopez ponownie weszła na listę najlepiej sprzedających się albumów w USA. Piosenka weszła na #61, 8 lat po wydaniu płyty i spędziła na liście parę tygodni.
-plany na wydanie składanki hitów Jennifer Lopez były już w 2008 roku. Piosenka taka jak "Brand New" została wysłana Jennifer Lopez na składankę hitów. Jennifer sama zapowiadała składankę już od 2008 roku, jednak po odejściu z wytwórni w 2010 roku, proces wydania płyty przedłużył się. Ostatecznie, mimo że Jennifer Lopez odeszła z wytwórni Epic Records, dalej wisiała jej wydanie największej składanki hitów, bo tak miała to zapisane w umowie. "Dance Again…the Hits" zostało wydane w 43 urodziny piosenkarki 24 lipca 2012 roku.
*W związku z wydaniem składanki największych hitów, Jennifer Lopez wyruszyła w swoją pierwszą w życiu trasę koncertową. W ramach trasy koncertowej, zawitała nawet jeden raz w Polsce, w Gdańsku.
*Na album zostały zarejestrowane piosenki jak "Ooh!", "Clothes Off" i "Loud". Snuto nawet już plany na nakręcenie teledysku do "Clothes Off", z Jennifer Lopez i Casperem Smartem (jej ówczesnym chłopakiem tancerzem młodszym o 18 lat) w roli głównej. Dwie pierwsze z tych piosenek nigdy nie ujrzały światła dziennego, ale piosenka "Loud", odrzucona przez prawdopodobnie samą Jennifer, została zaśpiewana przez Paulę Rubio i umieszczona na jej płycie "Brava". Link do tej piosenki macie poniżej! Myślicie, że JLo dobrze zrobiła wybierając piosenkę "Dance Again" hit promujący swoją składankę hitów zamiast "Loud"?:
https://www.youtube.com/watch?v=e3nRAFaM4sk
*Recenzje "Dance Again…the Hits":
-"Dance Again…the Hits jest nie tylko kroniką jej muzycznej kariery, ale w ogóle całej muzyki popowej od momentu przekroczenia nowego millenium. "
-"Jeśli ta kompilacja coś udowadnia, to to że jeśli Jennifer nie jest królową, to przynajmniej księżną odradzania i odnajdywania siebie na nowo i nigdy nie powinna zostać wykluczona."

Odpowiedz
2
Hej23

Hej23

•  AUTOR

DODATKOWE INFORMACJE:
*J-to tha Lo: remixes (2002): I'm Gonna Be Alright (Remix) został ostatecznym singlem z albumu, w kolaboracji z Nasem. Pierwotnie jednak w remiksie do piosenki I'm Gonna Be Alright rapował raper 50 Cent. Po tym jak wylądował w szpitalu i był niezdolny do promocji piosenki czy nagrania teledysku, wytwórnia umieściła rapera Nasa w piosence, na którego był akurat większy popyt w tamtym czasie, zamiast 50 Centa. 50Cent był bardzo wkurzony i mimo że do tej pory on i Nas byli jak bracia, znienawidzili się. 50Cent mówił że to jest niefair i poczuł się zdradzony, natomiast Nas zjechał bardzo 50Centa, coś w stylu "musisz jeszcze nagrać conajmniej 6 płyt żeby być na moim poziomie i żebym mógł się liczyć z twoim zdaniem". Więc ich przyjaźń rozpadła się przez piosenkę Jennifer Lopez. Jak 50 Cent wyznał, nie miał on żalu do Jennifer Lopez o tą piosenkę, ale wyłącznie do Nasa. Nie śledziłem później tej historii już na bieżąco, ale była to głośna sprawa i "I'm Gonna Be Alright (remix)" wzbudził wiele kontrowersji z tego powodu. Prawdopodobnie 50 Cent i Nas się pogodzili po paru latach.
*Dance Again…the Hits (2012): piosenka "Dance Again" stała się drugim i przedostatnim hitem #1 Jennifer Lopez w Polsce. Jej trzecim hitem #1 w naszym kraju stało się "El Mismo Sol" z hiszpańskim piosenkarzem Alvaro Soler w 2015 roku.

Odpowiedz
2
Hej23

Hej23

AUTOR•  

CIEKAWOSTKI NA TEMAT ALBUMÓW JENNIFER LOPEZ- CZĘŚĆ VIII
A.K.A. (2014)
*Pierwszy singiel z albumu: "I Luh Ya Papi" nie był przeznaczony pierwotnie dla J.Lo. Piosenkę napisała i chciała nagrać Tinashe, która w 2014 roku odniosła światowy sukces z piosenką "2 On". Piosenka wtedy nosiła tytuł "I Luh Ya Nigga". Ostatecznie tytuł się zmienił na "I Luh Ya Papi" i piosenkarką piosenki została 45-letnia Jennifer Lopez. Tinashe nie była zbyt zadowolona z faktu, że piosenkę dostała JLo, zamiast jej. Powiedziała: "widocznie bardzo chciała nagrać tą piosenkę".
*Wszystkie single z albumu były notowane na oficjalnej amerykańskiej liście Billboard Hot 100: I Luh Ya Papi (#77), First Love (#87) i Booty (#18). Booty jest przedostatnią piosenką Jennifer Lopez która zdołała dotrzeć do pierwszej dwudziestki list przebojów w Stanach Zjednoczonych.
*Piosenki "Booty" i "Same Girl" zostały napisane dla Jennifer Lopez przez Chrisa Browna. Jego wersja tej drugiej piosenki- "Same Guy", krąży po YouTube
*JLo nie chciała na początku nagrać piosenki o tytule "Tyłeczek". Uważała to za absurd. Zmieniła zdanie kiedy puściła demo do piosenki swoim dzieciom i one zaczęły do niej tańczyć. Wtedy powiedziała sobie "czemu nie" i dała piosence zielone światło.
*Album pokrył się srebrną płytą za sprzedanie się w milionie ekwiwalentów na całym świecie.
*Mini-teledyski powstały również do piosenek "Worry No More" i "Emotions".
*Album nie odniósł zbyt dużego sukcesu (jak na standardy J.Lo). W większości światowych terytoriów osiągnął najgorsze pozycje na listach sprzedaży. Najwyższe pozycje jednak zyskał w Rosji i Grecji, gdzie doszedł do #4, w przypadku Rosji, jej wcześniejszy album "Love?" z 2011 roku również dotarł do miejsca czwartego. A.K.A. dotarł do #12 w Kanadzie i Chorwacji, #13 we Włoszech, #14 w Hiszpanii i #15 w Szwajcarii. Na Billboard 200 "A.K.A." dotarł do #8, tak samo jak debiutancki album J.Lo "On The 6" piętnaście lat wcześniej.
*Album zyskał negatywne i mieszane recenzje. Najbardziej krytykowano chaotyczną mieszankę różnych skrajnych stylów muzycznych, bez żadnego ładu i składu. Krytycy poddawali w wątpliwość czy Jennifer Lopez w ogóle wie kim chce muzycznie być. Niektóre z piosenek na albumie zostały jednak pochlebnie wychwalone jak single promujące album- Booty, I Luh Ya Papi, Same Girl i First Love- a także ballady jak Let It Be Me i Never Satisfied. Wysoką jakość ballad krytycy skomentowali, że mimo że najmocniejszą stroną Jennifer Lopez zawsze były taneczne piosenki, to może przyszedł czas najwyższy aby to ballady zaczęły grać główne skrzypce w karierze Lopez. Powiedziano, że jeśli Jennifer Lopez się postara, to nagrane przez nią ballady mogą się równać z pracą najlepszych pieśniarzy.
*Album jest określany jako najbardziej mroczny i najbardziej wulgarny w karierze Jennifer Lopez.
*Jennifer Lopez zaczęła nagrywać A.K.A. w lutym 2013 roku, z datą wydania zaplanowaną na listopad 2013 rok. Ostatecznie album został wydany 13 czerwca 2014 roku. Niebawem album obchodzi (!) 7 rocznicę (!) wydania!!!
*A.K.A. miało być pierwotnie kontynuacją klubowego "Love?" z samymi dance- i -electropopowymi kompozycjami z domieszką EDM. Płyta miała znowu zostać wyprodukowana przez RedOne, ponownie. Z niewiadomych przyczyn Jennifer Lopez zamieniła RedOne'a na Cory Rooneya jako producenta wykonawczego płyty i zmieniła ona totalnie swój klimat i brzmienie…na takie jakie je znamy. Powodem zmiany kierunku w którym pchnęła swój album J.Lo mógł być rozwód ze swoim mężem Markiem Anthonym i zdrada jej ówczesnego chłopaka Caspera Smarta. Wiele piosenek z albumu przynosi rozliczenie z Markiem Anthonym- "So Good", "Worry No More", "Emotions" i "Acting Like That".
*Inne zarejestrowane piosenki, które Jennifer Lopez nagrała na A.K.A., ale nie znalazły się ostatecznie na albumie to: "Love Line" z Robinem Thicke i Wiz'em Khalifą, "We Loved", "Hollywood", "I Wanna Love" z Maxwellem, i "No More Games For Love".
*Jennifer Lopez przez długi czas była niezdecydowana co do ostatecznego tytułu albumu: "Same Girl" czy "A.K.A.", obydwa odnoszące się również do piosenek znajdujących się na albumie. Ostatecznie Jennifer Lopez zdecydowała się na ten drugi tytuł, w polskim tłumaczeniu "Znana Również Jako".
*Na niektórych zdjęciach w książeczce do A.K.A. Jennifer Lopez znajduję się na tle ściany, na której są w zaniku wypisane wszystkie pseudonimy Jennifer Lopez z których jest znana: J.Lo, Jenny from The Block, Jennifer czy Lola.
*"Booty" osiągnął mnóstwo wyświetleń w przeciągu pierwszej doby od wyjścia teledysku. Znajduje się na liście 50 piosenek, które osiągnęły najwięcej wyświetleń w serwisie YouTube w przeciągu pierwszej doby.
*Jennifer Lopez w trakcie ery A.K.A. była nagrodzona nagrodą Billboard Icon Award, za całokształt twórczości. Była pierwszą kobietą, która go otrzymała. Nagroda została przekazana na scenie Jennifer przez Rickiego Martina oraz Iggy Azaleę. Ponadto, swoje gratulacje Jennifer w formie wideo przesłały Rihanna, Britney Spears czy Cameron Diaz.
*W trakcie ery A.K.A. Jennifer Lopez poza piosenkami z A.K.A. wylansowała dwa mega przeboje: hymn mundialowy "We Are One (Ole Ola)" z Pitbullem i Claudią Leilette oraz latynoski mega hit "Adrenalina" z Ricky Martinem i Wisinem. Obydwie piosenki osiągnęły osobno ponad 800 milionów wyświetleń.
*Jennifer Lopez chciała na swoją płytę zdobyć piosenkę "Save The Day" od Seleny Gomez. Selena Gomez nie oddała jednak piosenki Jennifer Lopez i została ona na jej debiutanckim albumie "Stars Dance".
*Jennifer Lopez spytana podczas wideo-czatu ze swoimi fanami o swoją ulubioną piosenkę z płyty. Piosenkarka nie umiała jednoznacznie stwierdzić, która piosenka jest jej ulubioną, lecz ostatecznie wskazała "Let It Be Me".
*Od czasu wydania "Booty", było one wykorzystane na większości najważniejszych występów Jennifer Lopez, jak SuperBowl Halftime Show z Shakirą w 2020 roku, trasa koncertowa It's My Party w 2019 roku czy MTV Vanguard Music Awards w 2018 roku.
*Jennifer Lopez w trakcie promocji A.K.A. dała możliwie jedne z najlepszych występów w jej życiu. Wszystkie są ikoniczne, linki poniżej:
-IHeart Radio Ultimate Pool Party 2014: https://www.youtube.com/watch?v=zRFVxOIq9I4
-American Music Awards 2014: https://www.youtube.com/watch?v=fA8hbncjYyM
-Fashion Rocks 2014: https://www.youtube.com/watch?v=_2F2X-ToALo
-Good Morning America 2014: https://www.youtube.com/watch?v=AbQ9e6g1HYY
-American Idol Live 2014: https://www.youtube.com/watch?v=oi0U6uRUqLc
-Booty live z Iggy Azaleą 2014: https://www.youtube.com/watch?v=5hA2NClF5Ss

Odpowiedz
2
Hej23

Hej23

•  AUTOR

najlepiej przyjrzyj się zdjęcion na swojej książeczce z płyty, moge ci wysłać zdjęcia, ale na normalnej książeczce o wiele łatwiej zobaczyć! Na paru zdjęciach, nie na wszystkich, na czerwonym tle.

Odpowiedz
1
Hej23

Hej23

•  AUTOR

Dodatkowe informacje: A.K.A. jest albumem nad którym Jennifer Lopez miała największy udział w jego tworzeniu! Aż 14/16 piosenek z albumu zostało napisane albo współ napisane przez nią! Jedynym albumem, nad którego produkcją Jennifer miała decydujący wpływ było "This is Me…Then"!
*"First Love" jest uważane przez fanów Jennifer Lopez za jedną z najbardziej niedocenionych piosenek w jej karierze. Jest to też zdecydowanie jedna z ich ulubionych piosenek. Jeden z fanów w serwisie YouTube stwierdził, że "First Love" brzmiało już nieco przestarzale, kiedy wyszło w 2014 roku, i nie brzmiało już tak świeżo jak brzmiałby na przykład w 2009 roku.
*Piosenka "Girls" została przez recenzentów przyrównana do piosenek Cassie Ventury (mojej innej idolki!!!) na jej mixtape "RockaByeBaby" (2013)

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (2)