
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









Hej23
AUTOR•JĘZYKI SŁOWIAŃSKIE I ICH ZACHODNIE ODPOWIEDNIKI
Przez ostatnie lata bardzo interesowałem się różnorakimi językami, dochodząc do takich ekstrem jak to że byłem zafascynowany, a nawet rozważałem naukę języków wschodnio-południowo azjatyckich (tajski/wietnamski) czy bałtyckich (litewski/łotewski). Przez ostatni czas zacząłem doceniać języki słowiańskie. Zaczątki tego zainteresowania pojawiły się już około 2013 roku, kiedy oglądałem gameplay z Tomb Raidera z rosyjskim dubbingiem i napisami. Nauczyłem się wtedy cyrylicy i nauczyłem się podstawowych zwrotów po rosyjsku…po 10 latach, ledwo co pamiętam natomiast znajomość cyrylicy pozostała. W 2018, ze względu na moją fascynację Niną Dobrev, kanadyjską aktorką o bułgarskim pochodzeniu zacząłem zeszyt języka bułgarskiego, do którego zachęcił mnie również fakt, że jako jedyny język słowiański (z macedońskim) nie odmienia się on przez przypadki, co oznaczało że jego nauka mogłaby być prostsza. Faza przeszła szybko, jednak pod koniec 2022 roku (w zeszłym roku) na nowo zacząłem naukę bułgarskiego na niespotykaną dotąd skalę. Przez ostatni miesiąc nagle ni stąd ni z owąd zainteresowały mnie czeski i słowacki. Nigdy nie będę superpoliglotą i prawdopodobnie jedyny język słowiański którym będę się płynnie posługiwać pozostanie mój natywny polski. Jednak nabywając wiedzę i nasłuch**ąc się różnych języków i zapoznając się z ich kulturą, historią i mentalnością, zauważyłem pewne wzorce. Zastanawialiście się czasem do którego zachodniego języka mógłby być przyrównany polski z mnóstwem trudnych dźwięków i nosowymi głoskami (ą, ę)? Czy jeszcze inny język tak jak czeski rozśmiesza was w mowie i ma taki swojski klimat gdy go słyszycie? A z jakim zachodnioeuropejskim językiem można by było porównać egzotyczny bułgarski? Zapraszam do krótkiej listy…
1) POLSKI-FRANCUSKI
Obydwa języki są poetyczny i mają elegancki vibe. Niegdyś w przeszłości, na białoruskich czy rosyjskich dworach używano polskiego, który był bardziej elegancki. Obydwa języki, za równo francuski (romańska rodzina językowa) i polski (słowiańska rodzina) rozwijały się nieco odrębnie od reszty języków, przez co znacznie się odróżniają od reszty. To są obrazowe języki wśród swoich rodzin typu "I'm not like other girls". To co łączy języki są też nosowe głoski, a jak wiadomo, francuski jest znany ze swojej nosowej wymowy, podczas gdy polski jest jedynym językiem słowiańskim który zachował nosowe dźwięki (ą,ę). Skomplikowane, eleganckie, poetyczne…takie właśnie są francuski i polski. Duża ilość zapożyczeń z francuskiego słownictwa również wyróżnia polski wśród języków słowiańskich. Przykład takich słów: koszmar, makijaż, parasol, pistolet, garaż, oranżeria, artyleria i wiele więcej. BONUS: czy wiecie że istnieją wiersze polskie i francuskie które brzmią prawie tak samo i mają sens w obu językach? Oto one:
a) wersja polska
Oko trę, że mam ból
Taki los komu żal?
oko trę, pali sól
O madame, kulą wal
Ile trosk, ile burz,
a (ma) krew kipi, wre,
O madame, oto nóż
O, madame, oto mrę
b) wersja francuska
O, contrain je m’emboulle,
Taquilosse, comme ou jalle?
O, cotrain, polissoule
O madame, coulon valle!
Il est trosque, il est bouge,
A ma creve qui pis vrai
O, madame, o tonuche
O madame, o tome rain
2) CZESKI-NIEMIECKI
Czy mieliście kiedyś wrażenie, że za równo niemiecki jak i czeski niezbyt przypadają wam do gusty? Czy mieliście wrażenie, że rozśmieszają was te języki w mowie i kojarzą wam się z taką swojską gadką jak rodeo na ranczu? Ja tak przynajmniej mam z tymi obydwoma językami, których nasłuchałem się aż nadto. Jest jednak pewien aspekt, który przybliża czeski bardziej niż jakikolwiek inny język słowiański do niemieckiego i może to jest też jedna z przyczyn że dla osób takich jak ja one obydwa wywierają na mnie podobny vibe. Czechy przez długi okres historii były opresjonowane i zależne od Niemiec, przez co nie tylko kultura ale też język i społeczeństwo zostały mimowolnie zgermanizowane, czy tego chcieli czy nie. Zarezultowało to dużą ilością germanizmów w czeskim, które nie występują nawet w polskim, który przecież też posiada w sobie germanizmy. Fun fact: czeski jest na prawdę językiem plebejsko-wiejskim. W pewnym momencie historii cała klasa inteligencka i wyższa Czech została wymordowana przez Niemcy…jedyna wersja czeskiego wówczas jaka istniała to gwary i mowa ludzi klasy niższej na wsi. Trzeba było odbudować język czeski na nowo i zrodził się on głównie właśnie na bazie mowy klasy plebejsko-wiejskiej. I dlatego też podczas gdy język polski jest elegancki i wyszukany, wręcz nadmiernie skomplikowany to czeski, wręcz przeciwnie, jest bardzo na luzie i jest taki swojski. Może nie każdy widzi to też w języku niemieckim, natomiast słuchając rodowitych Niemców będąc w Niemczech, ich język wywierał na mnie podobne wrażenie.
3) BUŁGARSKI-HISZPAŃSKI
Bezpośrednie, proste, południowe i temperamentne. Tak na pewno można opisać za równo bułgarski jak i hiszpański. Dlaczego uważam bułgarski za hiszpański wśród języków słowiańskich? Przede wszystkim za intonację i sposób w który Bułgarzy mówią. Na dowód mogę powiedzieć że w internecie bardzo często spotkałem się z opinią obcokrajowców którzy powiedzieli że sposób wymowy Bułgarów przypomina im bardzo latynoski rytm mowy. Warto przypomnieć, że bułgarski też nie odmienia się przez przypadki i w przeciwieństwie do reszty słowiańskich języków- używa zamiast tego rodzajników, niczym zachodnio-europejskie języki. Egzotyczności bułgarskiemu dodaje fakt, że posiada liczne zapożyczenia z języka greckiego i tureckiego, co daje mu jeszcze bardziej południowy klimat. A że Bułgarów ciągnie do Hiszpanii to nie jest niespodzianka- widzą oni w Hiszpanii kraj o podobnym vibie do ich, a do tego nowoczesny o lepszym komforcie życia z otwartością i ciepłym klimatem. Bułgarzy wśród wschodnich Europejczyków stanowią jedną z największych grup emigrantów w Hiszpanii, a w samej Bułgarii Bułgarzy najczęściej wybierają na swój drugi język obcy hiszpański po angielskim.
4) ROSYJSKI-WŁOSKI
Oba dumne narody, przekonane o swojej wyjątkowości i wyższości nad innymi, które posiadają typowy akcent, którego nie sposób nie rozpoznać. Uwierzcie mi, coś o tym wiem mając do czynienia z obydwoma tymi nacjami. Jednak powinniśmy mówić o językach bardziej niż mentalności obydwóch krajów. Jakie podobieństwo widzę między rosyjskim i włoskim? Przede wszystkim to, że oba języki są uważane za piękne, melodyjne i muzykalne. Język włoski jest uważany za lekki, melodyjny i rytmiczny i nie mogłem go porównać do innego słowiańskiego języka niż rosyjski. Nie mógłbym rosyjskiego przyrównać na przykład do hiszpańskiego ani bułgarskiego do włoskiego ponieważ podczas gdy bułgarski i hiszpański wśród swoich rodzin są tymi egzotycznymi, dynamicznymi i bezpośrednimi językami pełnymi południowego temperamentu, to rosyjski i włoski wśród języków słowiańsko-romańskich słyną bardziej ze swojej melodyjności, lekkości i romantyczności. A fakt, że moja znajoma Włoszka była od zawsze zafascynowana językiem rosyjskim do tego stopnia, że zaczęła go studiować i podobieństwa w mentalnościach obydwóch krajów tylko mnie utwierdzają w przekonaniu, że Włosi i Rosjanie jednak są swoimi odpowiednikami, szczególnie biorąc pod uwagę fakt że to Włochy leżą u kolebki języków romańskich (Cesarstwo Rzymskie) a Rosja stanowi główne epicentrum kultury słowiańskiej dziś, będąc najbardziej rozpowszechnionym językiem słowiańskim, a również największą słowiańską nacją (pod względem liczebności ludzi i terytorium krajowego).
Zgadzacie się z moją listą? Cieszycie się, że polski jest francuskim wśród języków słowiańskich? To, że polski jest takim francuskim wśród słowiańskich języków to nie tylko moja opinia- spotkałem się z tą opinią akurat WIELOKROTNIE na forach internetowych wśród obcokrajowców którzy przyrównywali obydwa języki. Ktoś pod piosenką Agnieszki Chylińskiej na YouTube napisał kiedyś: "Lubię język polski. Brzmi jak Włoch który stara się mówić po rosyjsku z francuskim akcentem". Moja wiedza nie jest na tyle obszerna, abym mógł znaleźć pewne paralele wśród reszty języków jak serbski, białoruski czy ukraiński, których się aż tak bardzo nie nasłuchałem. Mogę tylko powiedzieć, że ludzie słuchający języka portugalskiego często mają wrażenie, że ma on słowiański vibe, ponieważ Brazylijczycy/Portugalczycy posiadają dźwięki szeleszczące niczym rosyjski i polski, a także dźwięki nosowe.
Malaya
Ale ciekawa lista 😍 bardzo szanuję za słabość do rosyjskiego i jakby się tak zastanowić to faktycznie, oba są "lekkie", nie znam włoskiego, ale kłoszka czy sabaka brzmi tak ciepło, uroczo 😍😍😭 jeju mam wspomnienia z dzieciństwa
Hej23
AUTOR•Co dalej…
Etap którym był mój licencjat w Raciborzu (2020-2023) dobiegł końca, choć mógłbym do tych trzech lat dorzucić jeszcze jeden rok studiów na specjalizacji nauczycielskiej w Sosnowcu, z której zrezygnowałem. Obrona 27 czerwca przebiegła pomyślnie, z obrony 5, końcowa nota z całego przebiegu studiów to 4,5 (4 +). Myślę że jest to odpowiednia ocena mojego całego nakładu pracy xd Ostatnie 4 lata (doliczam jeszcze 2019/2020 w Sosnowcu)…kurczę, z jednej strony tylko 4 lata, a z drugiej aż…trudno mi określić czy początek studiów w Sosnowcu kiedy miałem jeszcze 18 lat uważam za odległy czas czy czuję jakby to było wczoraj…coś pomiędzy. Chyba nie będę się zbytnio rozczulać ani pisać o tym jaki to był dla mnie psychicznie trudny czas i jak trudno mi się było pogodzić z utratą tak wielu osób bo pod koniec i tak to nikogo nie obchodzi. Co do 3 lat na Raciborzu, było na prawdę przyjemnie. Pierwszy rok cały zdalnie, można se było grać pod kołderką w chłodny jesienny wieczór w Life is Strange i pięc minut przed zajęciami po prostu wylogować się z gry i zalogować na zajęcia z literatury angielskiej na teamsie…po to tylko żeby po 1,5 godziny udawania że się słuchało z powrotem włączyć Life is Strange :P Pierwszy rok studiów tylko na dobrą sprawę 1,5 tygodnia chodziliśmy fizycznie na zajęcia, zanim z powrotem wprowadzono zdalne. W tym czasie zdążyliśmy się tylko spotkać z wtedy naszą nową klasą w barze "Na Końcu Świata" w Raciborzu na drinka itd. po to żeby się potem przez cały rok nie widzieć. Byłem nieco zestresowany wtedy, bo nie wiedziałem na jakich ludzi trafię, jak to wyjdzie, czy mnie polubią itd. ale ostatecznie myślę że zmiana z Sosnowca na Racibórz było dobrym pomysłem…no w końcu przez cały trzeci rok mogłem pisać pracę licencjacką o wersjach językowych w jednej z moich ulubionych gier komputerowych ever The Last of Us…i było bardziej praktyczne podejście do angielskiego u nas, bo byłem na specjalizacji biznesowej, udało mi się zdobyć parę certyfikatów…oby coś przyniosły.
Drugi rok był dla nas zaskakujący, bo jednak trzeba było wrócić na uczelnię. Jest parę miłych wspomnień z grupą, wspólne wypady do KFC samochodem albo do Mc'Donalda w trakcie 1,5 godzinnej przerwy na studiach, dojeżdżanie ze znajomymi samochodem na uczelnię. Na drugim roku też współpracowałem z izraelską firmą i w ramach praktyk tłumaczyłem internetowy słownik angielsko-polski, było nieco stresu w maju 2022 r. gdyż odkładałem to na ostatnią chwilę, tak samo jak moją pracę w tym roku, ostateczną wersję pracy dyplomowej odesłałem 9 czerwca.
Powiem wam że trzeci rok chyba najszybciej minął- było mniej zajęć, więcej siedzenia w domu i pisania pracy, a przynajmniej udawania że piszę pracę. Po powrocie z Niemiec w połowie września 2022 r. miałem jeszcze 2 tygodnie do rozpoczęcia ostatniego roku…w jesień wzięło mnie na nostalgię i oglądałem H2O: Wystarczy Kropla, m.in. po bułgarsku bo miałem pie*dolca na punkcie tego języka, ja założyłem cały zeszyt języka bułgarskiego z czasami i całym słownictwem, oglądałem filmy po bułgarsku na bułgarskiej stronie…w ogóle miałem takiego można powiedzieć pie*dolca przez ten trzeci rok, bo zamiast skupić się na szlifowaniu niemieckiego, pisaniu pracy i w ogóle na studiach i innych rzeczach to ciągle zmieniałem zainteresowania niszowymi językami- najpierw był to bułgarski, przez ostatnie 1,5 miesiąca litewski i łotewski, w okolicach Wielkanocy norweski i fiński, a przed rozpoczęciem trzeciego roku jeszcze azjatyckie języki jak japoński, chiński, tajski, wietnamski itp. Chyba miałem za dużo wolnego czasu. Tak czy inaczej już mnie to nie dotyczy. Na początku tego roku oglądałem W.I.T.C.H. , nie wiem skąd mnie wzięło…na początku 2021 nagle sobie przypomniałem o Pokemonach i obejrzałem sezony wyrywkowo…myślę że przez ostatnie parę lat miałem problem z pogodzeniem się że jestem dorosły, i stąd to ciągłe odkładanie poważnych decyzji, niekonsekwencja i oglądanie seriali/filmów które przypominały mi o beztrosce dzieciństwa.
Ogółem, przez ostatnie 3 lata zdałem sobie sprawę jacy ludzie potrafią być prostaccy, ograniczeni i osądzający- wśród znajomych, sąsiadów, rodziny, itd. Nie jest to może najlepsza rzecz do uświadomienia sobie, ale zawsze patrzyłem na życie przez różowe okulary. Ostracyzm społeczny, fałszywość, zawiść i obojętność ludzi dookoła mnie na prawdę sprawiły że przestałem. Przeminięcie tych wszystkich lat na Jastrzębiu też była bolesna, o czym niejednokrotnie tutaj pisałem. Choroba najbliższych też mocno dała się mi we znaki i nie wiem czy jest to coś co ja przyjmuję jeszcze do wiadomości i czy jest to coś z czym jestem w stanie się pogodzić, bo na razie chyba wypieram to z głowy.
Te parę lat to był taki przerywnik od prawdziwego życia trochę- studiowałem, chodziłem z plecaczkiem na uczelnię jak bachor, żyłem trochę w swoim własnym świecie próbując dystansować się od nieprzyjaznych ludzi dookoła mnie i niezadowolenia z własnego życia. Ale teraz czeka mnie ważny punkt w moim zyciu.
Ogółem, było parę spoko osób u nas na studiach, ale nie sądzę żebyśmy nawiązali na tyle dużą więź żeby te znajomości się utrzymały na całe życie. Czyli tak na prawdę nie wychodzę z tych studiów z nowymi przyjaciółmi. Spędziliśmy miło razem te 3, właściwie 2 lata, ale teraz pójdzie każdy w swoją stronę. Raczej nie będzie mnie to boleć tak jak rozczarowujący koniec "przyjaźni" z podstawówki i gimnazjum, choć myślę że przez ostatnie parę lat za dużo o nich wspominałem i za bardzo je idealizowałem, szczerze, z 2 lata temu powiedziałem sobie że jednak nie ma za czym tęsknić ale aż do teraz mimo że sobie tak wmawiałem to w wyobraźni ciągle byłem na Jastrzębiu z moimi starymi znajomymi i dałbym wiele żeby odnowiła się relacja…ale teraz jednak definitywnie mam dość, szczerze nawet nie chcę widzieć tych osób, wszystko mi jedno tak jak im. Całe moje dorastanie było oparte na sztucznych relacjach polegających na ciągłym ciśnięciu sobie z czegoś beki, ale tak na prawdę nie były te relacje w ogóle prawdziwe. Za czym jest więc tęsknić? Jedynie za tym że wtedy nie widziałem mroku i ciemnych stron życia i że moja mama i babcia były młodsze i zdrowsze, tak, za to to bym był w stanie oddać wiele żeby znów tak było.
Niespodziewanie zacząłem oglądać azjatyckie dramy przez ostatnie 2 lata- chińskie, tajskie, tajwańskie, filipińskie, wietnamskie, koreańskie…nie wiem, tak jakoś się wciągłem, nie żałuję. Moim jednym z ulubionych momentów było też granie w simsy i wszystkie części Life is Strange w trakcie studiów, to było kozackie. Hmm…no i oglądanie Pamiętników Wampirów po włosku przez ostatnie dwa wakacje.
Co do planów na przyszłość na razie klaruje się to tak że wyjadę sobie dorobić na 2 miesiące do Niemiec, wrócę we wrześniu, zatrudnię się w firmie u mojego kumpla gdzie będę mógł pracować w swoim wykształceniu, zdalnie od poniedziałku do piątku a w weekendy będę uczył się niemieckiego w szkole językowej online, aby wyrobić sobie certyfikat, no i jeszcze w razie wolnego czasu włoski. Plan nie jest jeszcze pewny dalej szukam alternatyw, nie wiem czy zrobię kiedykolwiek magistra.
Ogółem oceniłbym ten czas w moim życiu na 4,5/10…ale będę optymistą i dam 6/10- ile osób dostaje takie wsparcie materialne/finansowe/emocjonalne rodziny dalej po ukończeniu pełnoletniości? Czuję że mnóstwo osób dookoła mnie nigdy nie miało nawet alternatywy ani tak wyrozumiałej rodziny jak moja i stąd teraz oceniają mnie ze swojego ograniczonego punktu widzenia…bo nie wiedzą jak to jest być w takiej rodzinie. Generalnie moja mama i babcia dalej ze mną są i chcę żeby tak było jak najdłużej, niestety choroby i konflity rodzinne wezbrały na sile i jest byle jak. Oby czarne chmury się rozstąpiły, jeśli uda mi się z tą pracą to może za rok będę miał na tyle kasy żeby sobie wynająć swoje własne mieszkanie, byłoby cudownie.
Jeśli ktokolwiek dotarł do końca, to jestem gotowy na przeczytanie co tam u was ostatnio, szczególnie u Malayi o maturze i dalszych planach oraz koncercie Beyonce u Kebsonka.
Hej23
• AUTOR@Malaya filologia angielska to nie jest zły wybór, ale warto mieć na uwadze że sam angielski ci dzisiaj nic nie daje! Jak chcesz iść w języki to prócz angielskiego ucz się równolegle innego- ja zaniedbałem niemiecki i teraz mam ochotę odstrzelić se palec, bo w wielu fajnych propozycjach pracy chcą właśnie niemieckiego na dobrym poziomie. Poza angielskim najwięcej ofert pracy masz z francuskim i niemieckim, takie są fakty, Choć wiadomo, jak pójdziesz we włoski/hiszpański to też znajdziesz pracę ale jest tych możliwości po prostu mniej. Możesz też uderzyć w niszę i pójść na norweski lub/i szwedzki, propozycji pracy z tych dwóch co nie miara.
Malaya
@Un8roken_Boi na tą filologię to i tak mnie nie chcieli 😆
Szczerze mówiąc to chciałabym się nauczyć jakiegoś nowego języka, chociaż 'liznąć' ale nie mam pojęcia jak to zrobić tak po prostu w domu 😩 miałbyś może jakieś rady jak tam miałeś styczność z bułgarskim? 🤗
Hej23
AUTOR•MOJE ULUBIONE PIOSENKI 2020 ROKU
Mimo, że żyjąc w 2020 roku nie byłem zbyt bardzo zadowolony z tego w jakim stanie obecnie znajdował się pop przemysł muzyczny (byłem wk**wiony że na listach przebojów i w radiach nie rządzą już moje ukochane pop divy ze wczesnych lat 2010. jak JLo, Britney, Rihanna itp.), to po 3 latach mogę stwierdzić, że dużo się działo w muzyce wtedy i wyszło całkiem dużo wpadających w ucho piosenek. Jak wiemy, 2021 był o wiele mniej intensywnym rokiem w popie (choć perełki które wymieniłem w swoich ulubionych hitach 2021 przewyższały nawet te z 2020), nie mówiąc o zeszłym roku 2022, który też był…spokojny…żeby nie mówić że czułem w zeszłym roku, że pop to na tym etapie to już takie opuszczone miasto duchów, z co jakiś czas przechodzącymi jakimiś osobami…ale miasto mające już swoje najlepsze czasy za sobą…coś jak mój Jastrzębie-Zdrój ;D Teraz przez połowę 2023 w zasadzie coś się wydarzyło- Eurowizja, jakieś inne postronne piosenki o średniej popularności, "Flowers" od Miley Cyrus. 2020 rok był całkowicie pod znakiem pandemii Coronavirus. Ogłoszona w marcu 2020 w Polsce epidemia trwała w najlepsze do marca 2022 roku, kiedy to zniesiono obowiązek noszenia masek w sklepach i urzędach, choć w przychodniach dalej wielu ludzi nosi maski. W związku z zamknięciem w domu, mam wrażenie że w 2020 artyści wyszli naprzeciw swoim słuchaczom i robili piosenki na stylistykę lat 80-2000, aby wrócić się brzmieniem do lepszych przebojowych czasów. I muszę powiedzieć że wiele z tych piosenek wyszło na prawdę bardzo dobrze. Ale czy to właśnie takie piosenki najbardziej mi się spodobały? Poniżej, załączę listę moich ulubionych piosenek 2020 (o których pamiętam), bez konkretnej kolejności. Te które szczególnie mi się spodobały (czyli takie naj z naj) dołączę do nich gwiazdeczkę…lub gwiazdeczki jeśli piosenka na prawdę wywołuje we mnie ekstazę. No więc…
*Tony Igy- "Astronomia" (**** co prawda piosenka wyszła w 2018, jednak stała się hitem dopiero w 2020 roku za sprawą mema)
*Kygo, Tina Turner- "What's Love" (*****)
https://www.youtube.com/watch?v=TNYGLMQxZ64 (choć jest to tak właściwie odświeżona wersja z hitu z lat 80., Kygo zrobił swoją magię z tym numerem, adaptując go sukcesywnie do realiów XXI wieku przemysłu muzycznego.)
*Katy Perry- "Cry About It Later" (******************)
https://www.youtube.com/watch?v=SjmXERieW9s (piosenka to jest totalna MIAZGA! Poczynając od teledysku, poprzez tekst, wszystko tu gra, piosenka wyszła też w momencie kiedy niezbyt dobrze się czułem ze sobą i "Cry About It Later" odzwierciedlało ten stan. Smile zasługiwał na więcej i wyróżniłbym jeszcze "Teary Eyes" między innymi).
https://www.youtube.com/watch?v=3Y5FsaQCx2Q
*Selena Gomez- "Feel Me" (**)
https://www.youtube.com/watch?v=8N_Yro5QeCE (piosenka była już wykonywana przez Selenę w 2016 roku, ale dopiero w 2020 roku została pełnoprawnie wydana na singla przy erze "Rare". Hit #1 w Polsce!!!)
*Selena Gomez- "Souvenir" (*****)
(Rare miał parę na prawdę klimatycznych utworów…"Souvenir" zdecydowanie cofa mnie w przeszłość).
*Trevor Daniel, Selena Gomez- "Past Life" (**********)
(jedna z najbardziej niedocenionych piosenek Seleny. Zdecydowanie jedna z moich ulubionych piosenek 2020 roku <3).
*The Weeknd- "In Your Eyes" (*****)
(cały tamten album The Weeknd'a był wyrwany z lat 80., ale to też jest potwierdzenie tego jak artyści usilnie w 2020 roku trzymali się koncepcji wydawania muzyki na lata 80./90//00. Piosenka jak najbardziej spoko, według mnie lepsza od "Blinding Lights" ale to moja subiektywna opinia).
*Marshmello & Halsey- "Be Kind" (**************)
(to TEN VIBE! Legendary song!)
*Black Eyed Peas- "Mamacita" (***)
(Black Eyed Peas spróbował swoich sił ponownego podbicia przemysłu muzycznego w 2020, poniekąd im się to udało, ta piosenka na prawdę wpada w ucho, tak samo jak "A Girl Like Me" z Shakirą pod koniec 2020 roku, której tu nie uwzględnie, bo według mnie należy już ona bardziej do 2021…R.I.P. anulowana kolaboracja z JLO "The Rhythm of My Life" która miała wyjść w tamtym roku…).
*Ava Max- "Naked" (****)
(myślę że tą piosenkę wtedy pokazał mi Kebsonek nawet czy ten inny samoquizowicz który co chwilę zmienia nazwy, ja pamiętam takie jak Unfaithful i Caliente ;D Tak czy inaczej, piosenka perełka która nie powinna być zapomniana!).
*Gwen Stefani & Blake Shelton- "Nobody but you" (*********)
(Gwen Stefani zrobiła mały comeback w 2020 ze swoim duetem ze swoim mężem, wskakując do pierwszej dwudziestki Billboard Hot 100 z tym numerem. Jak najbardziej- zasłużone).
*Billie Eilish- "Everything I Wanted" (***)
(Nie lubię Billie, ale ta piosenka ma w sobie to coś! ;) ).
*Surf Mesa- "ily" (************)
(na pewno jeden z definiujących numerów lata 2020 roku!)
*Britney Spears- "Mood Ring (Pride Remix)" (****************)
("There's only one bitch…the real one. Britney!". Czy cokolwiek innego trzeba dodawać?).
*Britney Spears- "Swimming in the Stars" (**)
(Britney re-issued her 2016's album "Glory" w 2020 roku, niespodziewanie. Tak właściwie to są piosenki nagrane dawno przed 2020, po prostu zostały wydane w tamtym roku żeby przypomnieć o Britney. Ale myślę że dobrze że tak zrobiono.).
*Jennifer Lopez, Maluma- "Lonely" (***)
*Maluma- "Hawaii" (*)
*Ariana Grande- "Positions" (***)
(według mnie mega kobiecy take ze strony Grande, jak jeszcze nigdy wcześniej w jej karierze!).
*Ariana Grande- "Nasty" (*******************************)
(p******** smash!)
*Ariana Grande- "Just Like Magic" (*******)
*Zara Larrson, Tyga- "Just Like Magic" (***************************)
*Harry Styles- "Watermelon Sugar" (****)
*Harry Styles- "Adore You" (******************)
*Demi Lovato, Marshmello- "OK Not to be OK" (*****)
Nie uwzględniłem wielu super pop hitów z tego roku bo porównując je do tych co tutaj uwzględniłem, były po prostu zbyt kiczowate, jak na mój gust. Lubię je, ale tutaj jest moja lista, pewnie zapomniałem o wielu piosenkach. Na pewno na miejsce na liście zasłużyły jeszcze niedocenione "911" od Lady Gagi i "Sweeter Place" od Seleny Gomez (nie-singlowa piosenka)…no i oczywiście "Don't Start Now" od Duy Lipy! Które wy byście piosenki uwzględnili na liście waszych ulubionych numerów 2020? Z jakich piosenek najbardziej kojarzycie ten rok? Zapraszam do komentowania.
Hej23
• AUTOR@Malaya Malaya, co się działo tydzień temu ;P (daj znać na priv). No ostatnio głośno na necie tym Idolu i słyszałem że jest to hejtowane…szczerze, jak będę mieć czas to może obejrzę żeby się przekonać o co się ludzie tak spinają…Małą Syrenkę wersję filmową już obejrzałem xd Akurat przez ostatnie 3 dni były Dni Jastrzębia Zdroju, były jakieś festyny i koncerty, nawet Agnieszka Chylińska wczoraj zagościła w mym mieście…ale totalnie straciłem rachubę czasu przez ostatni czas, z tą całą obroną dyplomu i teraz kombinowaniem co zrobić dalej z życiem, to męczące lO
Malaya
@Un8roken_Boi czekaj co ale co się działo tydzień temu? 😂😂
O to dobra myśl, też stwierdzisz, że to okropne hehe
O fajniutko 😙 czasami trzeba nie ogarniać haha
Hej23
AUTOR•NAJLEPSZE (SUBIEKTYWNIE) HITY ROKU 2020 ORAZ MOJE ULUBIONE PIOSENKI PÓŁROCZA 2023:
Przez ostatnie 2 lata zrobiłem końcoworoczne listy najlepszych (moim zdaniem) piosenek 2021 i 2022 roku. Pomyślałem teraz że jak już tak jest to warto by było zrobić też 2020 rok, żeby mieć kompletne lata 20-ste. Niebawem kończymy pierwsze pół roku 2023 roku. Jakie piosenki mógłbym polecić albo które wryły mi się w pamięć? "Solo" od Blanki Stajkow pomijam, nie lubiałem tej piosenki kiedy wyszła pod koniec 2022 roku, a polubiałem ją przez to że była przehajpowana w związku z Eurowizją, ale na pewno piosenka ma szansę stać się polskim (i nie tylko) hitem lata 2023. Na pewno Shakira wojuje na scenie muzycznej od początku roku ze swoimi singlami rozliczeniowymi z byłym mężem Gerardem Pique, który ją zdradził- Bzrp Music Sessions, Vol. 53 i "TGQ" z KAROL G. Ta druga muszę przyznać jest jedną z moich ulubionych piosenek 2023 dotychczas. Piosenka jest zadziorna, zmysłowa, pasywno-agresywna i teledysk to po prostu ogień! Dobra robota! Przeglądam swoją playlistę z piosenkami 2023 roku i warto wyróżnić "Whistle" od Jax Jonesa i "Back To You" od Lost Frequencies…nie są to pod żadnym względem oryginalne kompozycje, jadą mocno muzyką z okolic 2015, ale już niejednokrotnie mówiłem że w dzisiejszej muzyce nie chodzi o oryginalność czy innowację a o to żeby wpadały w ucho i dla mnie te piosenki to robią. "Part of Your World" od Halle Bailey i polską wersję "Naprawdę chcę" od Sary James z filmu Mała Syrenka na pewno też zapamiętam. Eurowizja tegoroczna zaoferowała szeroki wachlarz świetnych kompozycji, w moim odczuciu "Mama SC" (Chorwacja), "Tattoo" Loreen, czy "Due Vite" od Marco Mengoni…popowym arcydziełem jest natomiast "Unicorn" Noy Kirel. Piosenka to po prostu miazga! Ciara wydała niezauważony singiel "Da Girls" i piosenka jest mega popowa i bardzo ją lubię. Rita Ora na samym początku 2023 wydała "You Only Love Me" i pomimo że piosenka to totalny średniak- lubię ją. Chris Brown wydał niedawno piosenkę "Psychic" samplująca klasyk z 2006 roku "Me & U" od Cassie Ventury, która również zalicza cameo w teledysku. Z bardziej mrocznych elektronicznych piosenek polecam "Excused" od Lowx. Kochani- "Padam Padam" od Kylie Minogue…jak pierwszy raz zobaczyłem teledysk i usłyszałem piosenkę to uznałem to za totalnego średniaka, teraz uważam że piosenka jest zarąbista i wpada w ucho (sam od paru dni przesłuch**ę dyskografię Kylie Minogue :) ). Z polskich utworów- "Zatańczę z Aniołami" od Dody, "Ty i Ja" Sary Chmiel & Gromee i single Saszan "Kwaśny Smak" i "Nieważne Gdzie"- ta druga to na 100% moje top5 ostatniego półrocza, ogień! Z okazji lata wiele piosenkarek zapremierowało ostatnio z nowymi singlami- wszystkie polubiałem. Mowa o: Demi Lovato "SWINE", "True Babe" od Gwen Stefani i "What I Want" Leny- niemieckiej piosenkarki. Tak, jest też "Flowers" od Miley Cyrus..jest to niekwestionowany hit, średnio lubię, ale warto wspomnieć o tym utworze…czym rok 2023 zaskoczy nas w swojej drugiej połowie pod względem muzyki? Przekonamy się do końca 2023, gdzie (jeśli jeszcze będę korzystał z samequizy xd) zamieszczę swoją ostateczną topkę. Chętnie usłyszę wasze ulubione utwory 2023 do tej pory i czy zgadzacie się z propozycjami które podałem, czy je znacie. Zachęcam do komentarzy- hity 2020 zrobię jednak w następnym poście. P.s. Jeszcze "every night" od Jontha Links, indie piosenka o której dowiedziałem się przez Instagram, perełka <3
Hej23
• AUTOR@Malaya ojojoj chyba była ostra imprezka, co? ;P
Malaya
@Un8roken_Boi nie no gdzie 😂
Hej23
AUTOR•ZASKAKUJĄCE FAKTY NA TEMAT ORYGINALNEJ WERSJI MAŁEJ SYRENKI NAPISANEJ PRZEZ ANDERSENDA! JAKI LOS NA PRAWDĘ SPOTKAŁ ARIEL?
1) Ariel miała odebrany głos, ale przez…ucięty język.
2) Każdy krok po przemianie człowieka bolał ją jak noże wbijane jej w stopy.
3) W powieści Andersena syreny nie miały duszy, ludzie tak. Dlatego walcząc o miłość księcia Ariel walczyła też o zyskanie nieśmiertelnej duszy.
4) Jeśli książę nie odwzajemniłby miłości Ariel, ta miała się zamienić w…pianę morską.
5) Siostry dowiadując się o układzie Ariel z czarownicą wybłagały czarownicę o jeszcze jedną szansę dla swojej siostry- zyskały za to sztylet, który miały dać swojej siostrze. Miała ona nim ugodzić księcia prosto w serce i zyskać nieśmiertelność. Cena jaką musiały wszystkie siostry ponieść za dodatkową szansę dla Ariel była wysoka…oddały wszystkie wiedźmie swoje włosy, stając się łyse na zawsze.
6) Książę nigdy nie odwzajemniał miłości Ariel, traktował ją tylko jako ładną dziewczynę która wygląda jak ta która uratowała mu życie podczas sztormu i która nie mówi. Zamiast tego, książę zeswatał się z inną dziewczyną, której uwierzył że to ona uratowała mu życie.
7) Ariel zastała dwoje kochanków śpiących w sypialni. Szła z zamiarem zabicia Księcia, na co jednak nie potrafiła się zdobyć ze względu na uczucia które dalej do niego żywiła.
8) Ariel po nieudanej misji miała zamienić się w morską pianę. Siły wyższe jednak doceniły to, że Ariel oszczędziła życie człowiekowi mimo wyroku który na niej ciążył. Zamiast tego, Ariel złączyła się z naturą, powietrzem i stała się wszechobecnym duchem, który miał służyć na Ziemi przez…300 lat. Po 300 latach, które miały być dla Ariel formą czyśćca, miała ona wstąpić do niebios i zyskać nieśmiertelność.
9) W powieści Andersena nie było limitu dni ile miały Ariel zająć w rozkochaniu w sobie/zabiciu księcia. Miała to po prostu zrobić w swoim czasie.
10) Cała powieść jest odzwierciedleniem nieodwzajemnionej homoseksualnej miłości Andersena do innego mężczyzny.
Hej23
• AUTOR@Malaya ta oryginalna historia Andersena podchodzi pod horror :O
Malaya
@Un8roken_Boi kiedyś to były horrory nie to co teraz 😆 (żart, nie oglądam, jedyne co zrobiłam to przeczytałam to i Draculę xdd)