Patryk

Milagros

Patryk

Milagros

imię: Milena

miasto: Łódź

www: samequizy.pl

o mnie: przeczytaj

1807

O mnie

A co o mnie? Mam 19 lat, w marcu już 20. Jestem raczej pesymistką, która myśli sarkastycznie, ale spokojnie - da się mnie lubić. Mam wiele pomysłów na fanfiction na podstawie seriali, książek czy filmów. Niestety nie mam tyle czasu, ale po cichutku będę sobie pisać,... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Milagros

Milagros

Oglądam premierowy odcinek TWD z historią Negana i doszłam do wniosku, że AMC powinn... Czytaj dalej

Ulubieni

Milagros nie ma ulubionych autorów

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
Milagros

Milagros

AUTOR•  

Oglądam premierowy odcinek TWD z historią Negana i doszłam do wniosku, że AMC powinno mnie zatrudnić, aby im tę historię stworzyła. Nieskromnie mówiąc moja wersja jest o dziwo lepsza, chociaż ma jakieś tam nieścisłości. To co oglądam… mocno mnie rozczarowało, oczekiwałam czegoś lepszego. Dużo różni się od komiksu, pominięto LICZNE romanse Negana i w ogóle takie ciepłe kluchy jak cały ten sezon 10c. Czuję się zawiedziona. 😕

Odpowiedz
1
Natalisis

Natalisis

@Milagros Też jestem po seansie i pozostało lekkie rozczarowanie, chociaż w porównaniu z tymi ostatnimi dodatkowymi odcinkami 10-go sezonu i tak ten o Neganie był najlepszy, na drugim miejscu postawiłabym ten z Aaronem i Gabrielem, reszty nawet nie będę komentować 😐 Co prawda też jakoś inaczej sobie tę historię wyobrażałam. Choć przyznaję się, że komiksu nie znam, bo jakoś nie przepadam za tą formą, to tutaj przedstawili Negana faktycznie troszkę jak taką ofiarę losu. Zwłaszcza na początku, gdzie nawet z zabiciem sztywnego miał problem. Zdziwiło mnie też to ograniczenie jego 'miłosnych' podbojów do jednego romansu. O ile dobrze pamiętam to to się chyba nawet nie zgadza z tym co sam opowiadał w tym temacie jak jeszcze akcja działa się, gdy był przywódcą Zbawców. Powiedzmy sobie szczerze, Negan to był pies na baby, a tutaj nagle jednej romansik i zrobienie z niego skruszonego męża, który chce odkupić swoje winy. Jakoś mi się to kupy nie trzyma. Faktycznie Twoja wersja Negana jakoś jest dla mnie bardziej wiarygodna, przynajmniej z tym co mieliśmy wcześniej w serialu. Z takiej trochę melepety nagle z minuty na minutę zrobił się 'psychol' Negan. Wiem, że jakieś traumatyczne wydarzenia potrafią zmenić człowieka, ale bez przesady. Mnie się wydaję, że jeśli Negan faktycznie żałował swoich czynów (zdrad) to dopiero długo po śmierci żony. Z resztą jego późniejsze zachowania też temu przeczą. Twórcy serialu chyba sami się już w tym wszystkim zakręcili. Myślę, że Negan zawsze był taki jakiego go poznaliśmy w roli przywódcy Zbawców. Tylko, że w normalnym świecie się trochę hamował, bo jak sam powiedział (akurat o dziwo w ostatnim odcinku) wtedy musiałby ponieść konsekwencje swoich czynów. Kiedy wybuchła zaraza i wszystko upadło już nie musiał obawiać się kary i po prostu mógł być sobą i zwyczajnie ujawnił swoje mordercze zapędy. Dlatego jakoś trudno kupić mi obraz Negana 'ofiary losu', który nagle w jednej sekundzie zmienia się w zimnego, bezwzględnego mordercę, który bez mrugnięcia okiem rozwala na sam początek kilka osób i nie okazuje żadnych emocji. Mega to naciągane jak dla mnie, bo aż takich transformacji to ludzie nie przechodzą. Zakończenie też dla mnie mega niejasne. Nie wiem co Negan ma w planach, czy faktycznie tak się 'nawrócił', że na chama chce żyć jak przykładny obywatel nawet tam gdzie go nie chcą (mam nadzieję, że jednak nie) czy jednak coś planuje, bo ten uśmieszek w kierunku Maggie taki jakiś nieco podejrzany był. Może odezwała się w nim 'dawna' osobowość. W sumie to trochę liczyłam na to, że po tym jak go wywalili pomimo tego, że niczego nie odwalił i na dodatek jakby nie patrzeć pomógł im z Szeptaczami, nagle dotarło do niego, że to było i tak bez sensu, bo nadal widzą w nim tylko tego złego i i tak nigdy mu nie zaufają, więc czas dać sobie spokój i być takim jak kiedyś czyli sobą. Myślałam, że się 'ogarnie' i znów wróci ten stary Negan, założy nową grupę i jeszcze pokarzę, że nie powiedział ostatniego słowa, być może nawet pomoże grupie Ricka w walce, kiedy wpadną w tarapaty i udowodni im jakimi okazali się dla niego dupkami. Ale chyba nie ma na to szans zważywszy, że już tylko jednej sezon przed nami. Dlatego mam nadzieję, że jednak podtrzymasz swój wizerunek Negana w opowiadaniu, bo on w tej chwili podoba mi się dużo bardziej. Proszę nie trzymaj się sztywno serialu i daj się ponieść fantazji 😉 No i na Boga kobieto, wrzuć w końcu następny rozdział, bo już nie mam co czytać i pękam z ciekawości.

Odpowiedz
Milagros

Milagros

•  AUTOR

@Natalisis mam plan jak zmienić ten odcinek, nagrałam go sobie w pliku audio, abym nie zapomniała, co chciałam dać. Mam trochę wrażenie po tym odcinku, że zasady w Sanktuarium są budowane na tym, czego bał sie Negan. Każda kara to jakaś jego trauma. Ja też nie czytałam komiksu, ale czytałam o tym, jak tam tworzono akcję. Owszem, to co pokazali nam scenarzyści serialu, trzeba zmienić, bo jednak coś tam ewidentnie nie gra. Postaram się szybko napisać kolejną część. Będę dawać znać na bieżąco na jakim etapie jestem. 😁 Ale ten odcinek generalnie ma dobre fundamenty do napędzenia akcji. Tyle mogę powiedzieć 😏🤫

Odpowiedz
1
Natalisis

Natalisis

@Milagros No to czekam jak zwykle z niecierpliwością, bo coś czuję, że będzie się działo 😁 Już nawet w akcie desperacji zaczęłam wymyślać własne historie i nawet się zastanawiam czy nie wywalić tego na papier, bo póki co wszystko siedzi w głowie 😉 Ale spokojnie, nie wchodzę Ci w paradę, bo to nawet nie jest historia związana z TWD.

Odpowiedz
Milagros

Milagros

•  AUTOR

@Natalisis właśnie nasunęło mi sie jeszcze pytanie odnośnie wczorajszego odcinka… Wyłapałaś nazwisko Negana? Podobno padło, ale jakoś mi to umknęło… 😅

Odpowiedz
Natalisis

Natalisis

@Milagros Niestety nie, a wydawało mi się, że słucham uważnie, bo właśnie byłam ciekawa czy padnie. Jedyne co słyszałam to tylko Negan. Więc albo nie padło albo faktycznie przeoczyłam ten moment, bo pies mi się jak zwykle kręcił w łóżku podczas seansu 😉 Chyba będzie trzeba poszukać w sieci albo obejrzeć jeszcze raz.

Odpowiedz
1
Milagros

Milagros

•  AUTOR

@Natalisis możliwe, że było bapisane w dokumentacji Lucille lub na skrzynce pocztowej, którą Negan rozwalił

Odpowiedz
1
Natalisis

Natalisis

@Milagros Masz rację, jest na skrzynce, dzięki za info :) Podziwiam za spostrzegawczość.

Odpowiedz
1
Wszystkie wpisy:
Milagros

Milagros

AUTOR•  

Bardzo bawi mnie ten typek ze swoim fake kontem 🤣 Powinien najpierw się doinformować, że ja sama jestem dziewczyną i jeśli już to szukam chłopaka 🤷‍♀️ To przykre, że ktoś, kto nic konkretnego w swoim życiu nie osiagnął musi się pchać w cudze sukcesy, aby być zauważalnym…

Odpowiedz
5
Milagros

Milagros

•  AUTOR

@Natalisis Tak to byłam ja. Spokojnie, nie gniewam się i zaproszenie już zaakceptowałam! 😊

Odpowiedz
Natalisis

Natalisis

@Milagros Cieszę się ☺️ Wiesz, starsi ludzie to już wolniej kojarzą fakty, a w końcu załączyło na stykach 😉

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (7)
Milagros

Milagros

AUTOR•  

Wrzuciłam kolejną część. Pisząc drugi raz ten rozdział zmieniłam jeden ważny wątek i to na pomysł, który miałam w pierwowzorze (w głowie). Po prostu wcześniej wyleciał mi z głowy. Nie wiem czy jestem w pełni zadowolona z tej części, ale to dlatego, że pisałam ją jakby dwa razy i nieco się różny. W 1. wersji nie było "Oczami Negana", a bardzo mi to pasuje. Uważam, że obie te części połączone ze sobą w spójną całość, byłyby idealne. Niestety nie ma takiej możliwość. Ale mam nadzieję, że Wam się podoba i przepraszam za tak długą zwłokę.

Odpowiedz
4
Natalisis

Natalisis

No to już mi poprawiłaś humor, który swoją drogą mam dziś okropny ;) Jest lekturka na wieczór, na pewno będzie super :) Pozdrowionka kochana :*

Odpowiedz
1
Milagros

Milagros

AUTOR•  

WAŻNE! Zmiana, zmianę, zmianą pogania 🤭 Chcę poprawić tytuł opowiadania o TWD z "Welcome in the zombie world" na "Welcome to the zombie world". Potrzebuję więc też nową miniaturkę i stworzyłam kilka z czego wybrałam dwie (w ankiecie są trzy, ale jedna ma w tle dodanych sztywnych na prośbę osób oceniających moje wstępne prace). Wrzucam tutaj link do ankiety, która zamyka się 20.03.2021. Można oddać jeden jedyny głos, więc proszę się na spokojnie zastanowić. I bardzo dziękuję za pomoc. No ciekawa jestem co wybierzecie. Wtedy będę już oficjalnie negocjować z moderatorami, bo wstępną zgodę na zmianę mam. Oto link do ankiety:
https://www.survio.com/survey/d/G2I5I1P8P6R9Z2K3T

Odpowiedz
3
Natalisis

Natalisis

@Milagros Głos oddany, jakoś opcja numer 1 najbardziej przypadła mi do gustu.

Odpowiedz
1
Milagros

Milagros

AUTOR•  

Muszę poruszyć pewien temat, który strasznie mnie oburzył i jednocześnie załamał. Przechodząc do meritum sprawy, chodzi o sprzedaż dziewictwa, tudzież prawictwa. Ja nie wiem czy mnie ten czas tak posunął (niby dopiero 20-stka na karku, ale nigdy niewiadomo) czy po prostu jestem osobą myślącą czymś innym niż kasą czy d***… Jak można uważać, że sprzedaż swojego ciała nie jest oznaką braku szacunku do siebie? Serio laski chcą przeżyć swój pierwszy raz z facetem, nie wiem, 30 lat starszym lub jakimś innym zbokiem (bo kto noramlny kupuje dziewictwo?!) za 4000 złotych? Upada się tak nisko? Mam nadzieję, że Wy myślicie podobnie do mnie, że pierwszy raz jest chwilą wyjątkową. Trochę lipnie stracić coś tak cennego z pierwszym lepszym gościem na imprezie czy też za kilka stówek z niewiadomo kim… Ogólnie wychodzę z założenia, że seks jest owocem miłości, a nie fun'em. To na tyle niezwykła i zapadająca w pamięci chwila, że naprawdę warto poczekać na "tę" osobę. Nie chodzi mi o zachowanie czystości do ślubu, nawet może być to osoba, z którą się jednak za jakiś czas rozstaniemy, ale niech to będzie z miłości. Zapraszam do dyskusji, może ktoś ma inne zdanie i wytłumaczy mi sposób myślenia dzisiejszej młodzieży, bo ja już do niej nie należę…

Odpowiedz
5
Milagros

Milagros

•  AUTOR

@Natalisis zgadzam się. Nawet jeżeli wydaje nam się, że z danej sytuacji nigdy nie wyjdziemy. Ja sama miałam podobne doświadczenie w swoim życiu. Dojście do siebie zajęło mi ponad 3 lata, choć było bardzo ciężko, to dałam radę. A teraz umiem normalnie o tym mówić i nawet nie obchodzę się z tym zdarzeniem jakoś sentymentalnie. Nie żałuję tego, co było. Ale teraz trudniej mi zaufać innym i nie przywiązuję się do ludzi. Jednakże w moim życiu wszystko układa się coraz lepiej 😊

Odpowiedz
1
Natalisis

Natalisis

@Milagros I tak trzymaj kochana :) Każda z nas miała w swoim życiu jakieś ciężkie przeżycia (mogła to być np. choroba, utrata kogoś bliskiego, nieszczęśliwa miłość, zdrada czy jakieś traumatyczne zdarzenie), ale musimy żyć dalej i radzić sobie z tym. Jesteśmy silniejsze niż nam się wydaje, a czas leczy rany, nawet te najgłębsze. Jeszcze pewnie nie jedno nas w życiu spotka, ale tak jak mówisz są też dobre chwile i dla takich warto żyć. Z resztą gdyby wszystko zawsze było idealnie i nic złego nas nie spotykało to nie potrafiłybyśmy docenić tych naprawdę fajnych rzeczy. Ja zawsze mówię, że lepiej mieć przy sobie jednego, ale prawdziwego i szczerego przyjaciela niż stado fałszywców. U mnie też długo trwa zanim komuś naprawdę zaufam i się przed nim otworzę. Ale też moje przeżycia bardzo mnie uodporniły na wiele rzeczy, np. przestałam się zupełnie przejmować tym co ktoś sobie o mnie myśli (zwłaszcza ktoś kto tak naprawdę mnie nie zna, a Ci zazwyczaj to mają zawsze najwięcej do powiedzenia na nasz temat ;) ). Zwyczajnie mi to zwisa, bo wiem jaka jestem, ja znam siebie najlepiej i wiem co mnie ukształtowało i dlaczego zachowuję się tak, a nie inaczej, a na zastanawianie się nad zdaniem o mnie jakiś kretynów zwyczajnie brak mi czasu. Dziewczyny zachowajmy dystans do siebie i do świata, róbmy to co naprawdę kochamy i co sprawia nam przyjemność, bądźmy sobą i postępujmy w zgodzie z własnym sumieniem i uczuciami, nie bójmy się wyrażać swojego zdania, a będzie dobrze :)

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (17)
Milagros

Milagros

AUTOR•  

Dobra, nie poddaję się. Pogodziłam się (powiedzmy) z utratą pliku i tych niewstawionych części. Kilka osób jeszcze kombinuje z tym plikiem, jednak każdy mówi, że szanse są marne… Miałam kopię zapasową z sierpnia na pendrive, którą zrobiłam jak jechałam na wakacje, aby móc pisać poza Łodzią. No tam jest do 52. części i najważniejszy fragment o ciąży Mel, więc jestem troszkę pocieszona. Przekopiowałam właśnie 53. część z SQ i zajęło mi to 30 minut, bo trzeba pozmieniać czcionkę, kolor itd. Chcę się w weekend wziąć za pisanie 58. części. Pamiętam co się miało dziać, pamiętam fajny tekst Negana, więc mogę to zrekonstruować i musi być lepiej niż było (chociaż początek był tak ładnie napisany, poetycko, bo miałam taki nastrój)… Skorzystam z waszej niewiedzy i mojego doświadczenia i będzie dobrze. Musi być. Z jednej strony mam ochotę to pierdzielnąć tak na dwa/trzy miesiące, ale na szczęście jestem uparta i ambitna, więc nie ma tak łatwo. Trzeba patrzeć na to, że mogło być gorzej. Mogła to być praca magisterska na miesiąc przed oddaniem pracy. Damy radę kochani. Dziękuję, że mnie wspieracie. P.S. Ostatni odcinek TWD był okropny, w skrócie Daryl mnie wkurzył, a o dziwo poparłam Carol podczas ich kłótni. Już wiem co się będzie działo w przyszłości. 😉Nie mogę się poddać. Już mam zrobione 3 kopie zapasowe. Róbcie je zawsze, czerpcie z mojego przykładu. Najwidoczniej, myśląc jak Mel, los tak chciał. 58. część nie była wystarczająco dobra i muszę ją napisać jeszcze raz i tym razem lepiej. Dostałam bodziec motywacyjny! Just do it! 💪🏻

Odpowiedz
5
Milagros

Milagros

•  AUTOR

@Natalisis teraz tylko przekopiować tych kilka rozdziałów i lecimy dalej! 😁 Z Daryla zrobili takiego potulnego baranka, ciepłe kluchy itd. Brakuje jego charakteru z początków serialu, a Negan jest osobą, której nie da się nie lubić. Po tym jak zabił Glenna, który był moją ulubioną postacią miałam nienawidzić Negana, ale tak się nie da. 😅

Odpowiedz
1
Natalisis

Natalisis

Zgadzam się z Tobą. Daryl jakby stracił ikrę, brakuje tej jego spontaniczności i wyrywności do walki. Teraz się z niego robi trochę taki drugi rozważny i opiekuńczy Rick, a według mnie nie bardzo mu to pasuje. Daryl z początków serii przyzwyczaił nas do tego, że był Bad Assem i zawsze robił swoje, a teraz go tego pozbawiono i robi się z niego 'przytulaka'. Co do Negana to zawsze potrafił 'pieprznąć ręką w stół', kiedy było trzeba i trzymać wszystko twardo w ryzach. Teraz co prawda też trochę przystopował, ale wydaję mi się, że to bardziej wynika z przystosowania się do nowej sytuacji i gdyby musiał znów być tym twardym skurczybykiem to robiłby to bez problemów. Ja też jakoś nigdy nie umiałam go nie lubić, pomimo mojej sympatii do Glenna. Po prostu Negan ma to coś, co jednocześnie budzi respekt, trochę przeraża, ale i pociąga w pewien sposób. Ale ja zawsze miałam słabość do złych facetów ;)

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)