Patryk
341

Bloody.

Patryk
341

Bloody.

imię: Bloodzia :D

miasto: odwiedzisz mnie?

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

4042

O mnie

~ Witam serdecznie! ~

Jestem Bloody, a jak widzisz, to jest moj profil.
Quizy sa tutaj tworzone o roznej tematyce, częściej sa dodawane wpisy, a profil ten jest stworzony raczej do rozmawiania z innymi użytkownikami.

"ksywki", ktorymi nazywaja mnie rozni uzytkownicy SQ (kocham,... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Bloody.

Bloody.

Hejka!! Drugi dzień z rzędu udało mi się tu wejść, co uważam, że jest cudem, ale m... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
Bloody.

Bloody.

AUTOR•  

Hejka!!
Drugi dzień z rzędu udało mi się tu wejść, co uważam, że jest cudem, ale może nie wykrakajmy za dużo.
Zamiast skończyć o 14 jak to w każdy piątek, odwołali nam trzy lekcje i skończyliśmy o 11:30 ezezez 😝
Bardzo się z tego cieszę, bo w sumie nie było kilku osób, więc nie była aż taka pełna klasa, a ja wolę jak jest mniej osób, niż jeżeli ma być pełna klasa, a i pogoda dzisiaj piękna, więc nie chciałoby się siedzieć do tak późna, co nie?
Życie zaczyna brzmieć lepiej i wyglądać, i pachnieć, i w ogóle wszystko na raz, bo gdy wracałam ze szkoły (ponieważ od przystanku do domu mam kawałek, muszę odbyć kilkuminutowy spacer) miło było się przejść bo wszystko było na Plus. Słuchawki z uszu nie wypadały, co jest dziwnym zdarzeniem, ponieważ ostatnio kupiłam nowe i dalej nie potrafię ich wyregulować na moje uszy i często wypadają, co mnie denerwuje i nieco stresuje. Drugie z tego co było na Plus, to to, że dzisiaj postanowiłam sobie zrobić inną fryzurę niż zawsze, bo zazwyczaj robię sobie jakies koki, Końskie ogony, albo zwykłe rozpuszczone, czasem warkocz lub dwa, a dzisiaj postanowiłam skorzystać z metody "loki na skarpetki" z tiktoka, ponieważ znalazłam tak fajny tutorial, łatwy, przyjemny (ja zazwyczaj zaraz się denerwuję, że mi nie wychodzi albo nie mam cierpliwości do takich rzeczy, ale ten tutorial był tak przyjemny, że uważam że dla wszystkich osób które nie mają cierpliwości ani czasu ani czegokolwiek co może wam przeszkadzać to to był to najlepszy tutorial na loki ze skarpet jak i kiedykolwiek znalazłam). Bałam się że mi nie wyjdzie i troszkę niewygodnie się w tym spało, więc sądziłam że chociaż dobrze by wyszły tak liczyłam na to żeby wyszły przynajmniej akceptowalnie, bym nie miała takiego "JEZU JA TU SIE POSWIECAM A TU NIC NIE WYSZLO". I muszę powiedzieć że byłam zaskoczona efektem. Loki może nie wyszły tak samo jak robią to różne influencerki, ale wyszły na tyle dobrze że byłam po prostu zaskoczona i tak świetnie w nich wyglądałam, że nie no ja muszę w nich iść do szkoły. A do tego poczułam się doceniona, bo ze trzy osoby dzisiaj mi powiedziały że taka fryzura mi pasuje i jest prześliczna, i to było naprawdę dla mnie takim ślicznym komplementem, no aż wzruszona jestem 🥹🩷
Dzisiaj taki jeden z lepszych dzionków, chętnie się dowiem jakie były wasze! 🩷🪽
Milegoooo

Odpowiedz
5
Hancykor

Hancykor

@Bloody. Heja!
Cieszę się że u Ciebie dobrze!
U mnie też :)
Miłego!

Odpowiedz
1
Wszystkie wpisy:
Bloody.

Bloody.

AUTOR•  

Hejka!!
Nie było mnie tu dwa tygodnie, więc postanowiłam wejść i napisać pewnie dlugi wpis (jeszcze nie znam treści ani długości, podczas pisania pewnie pojawia się tematu, o których chciałabym porozmawiać więc no), by pewnie ponownie zniknąć na dłuższy czas.
Chciałabym tu władać częściej, a już tym bardziej zmienjc profilowe i tło, co chyba niedługo zrobię, ale ja jestem tu i teraz i pewnie niezbyt będę pamiętała o zmianie tla i skupie się na czymś innym.

Pogoda… No cóż. Co chwila wieje i głowy urywa, a ja już liczyłam na słoneczko. Nie sprawdzam pogody, co chyba powinnam robić, skoro tak na nią narzekam, ale liczę, że w końcu przestanie być to tornado 🙏🏻.

Szkoła to w sumie kolejny temat, który chyba pojawił mi się w głowie, bo ja zaczęłam rozumieć starszych ludzi. Tak narzekają na młodzież i chyba muszę się dosiadac do nich na przystanku, bo połączyły by nas "pasje", czyli w sumie odgadywanie ludzi. W głębi duszy jestem stara baba narzekająca na wszystko, ja nie wiem jak zena wytrzymuja, serio. Ja lubię sobie ponarzekać, a jeśli najdzie mnie ochota – na angielskim usłyszysz ode mnie jak nucę sobie jakąś nutkę, na fizyce dzisiaj "obgadywalismy" zachowania innych, bo serio – kultura w tej klasie to chyba nie doszła, ale wiadomo, wynosi się wszystko z domu. Ja może nie panienka z pałacu, ale chyba jestem lepiej wychowania i na tym skończę temat wychowania, bo jak się nie pochamuje, to będzie źle. Wracając do rozpoczęcia tego "akapitu", młodzież jest naprawdę wkurzająca, równo 8:50 w zegarku, rozpoczyna się druga lekcja, a ja dostałam szału przez jakąś laske z równoległej klasy. Szybko, bo 8 godzina to nigdy mi się nie zdarzyło tak szybko wkurzać, ale trzeba pobijać swoje własne rekordy. No może nie ten akurat chce rozwijać, ale nic nie poradze.

Ponoć wczoraj był dzień ciszy, czy coś takiego, ale ja nie umiem zamknąć japy na kilka minut (mam takie fazy, raz się odzywam, raz nie), jak już za długo się nie odzywam, to muszę przynajmniej opowiedzieć coś mojej koleżance, jakąś historię z Lidla, albo coś tam narzekam, ale lubię sobie pozmieniać przy tym głos dla każdej innej osoby, dorzucić swoje "komentarzowe" perełki, a przyjaciółka mówi, że uwielbia moje takie losowe rzeczy, które opowiadam. No toż my się dobraly.

Nie wiem, o czym jeszcze napisać, pewnie jak klikne "dodaj wpis", coś mi się przypomni, a w tym wpisie takie lanie wody.

Miłego dzionka 😝

Odpowiedz
6
Bloody.

Bloody.

•  AUTOR

@Skayusia rel, kocham narzekać 😝
Tacy typowe z nas Polaczki 😛

Odpowiedz
1
Bloody.

Bloody.

•  AUTOR

@-Porzeczka- hahah 😝

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (4)
Bloody.

Bloody.

AUTOR•  

Hejka!
Czy tylko mnie przesilenie zimowo wiosenne (czy jak to się nazywa, chodzi i to, co teraz mamy xd) mnie męczy? Już nie chodzi mi o bol głowy, a bardziej o ciągle zmęczenie. Gdy przyjdę do szkoły, zaraz marzę o wróceniu do domu i położeniu sobie tak przez kilka godzin, bo normalnie przez to zmęczenie nie panuje nad emocjami i potrafię się popłakać o byle gowno i czuję się jakbym miała depresję, a jej nie mam. Pewnie ktoś powie – "skąd ty to wiesz, możliwe, że ja masz". Nie nie mam, koniec dyskusji.
Cieszę się jednak, że to w końcu wiosna, bo jak wracałem do domu, świeciło słonko, grzało przyjemnie i no normalnie aż było naprawdę świetne uczucie, takie relaksacyjny spacer, by trochę oczyścić mózg, bo szkoła chyba nie czuje tego vibu, bo mamy co chwila coś do nauki, ja nie wyrabiam, chciałabym w końcu odpocząć.
Dobra, trochę ponarzekałam, ale w sumie było trzeba w końcu dodać jakiś wpis hah

Odpowiedz
6
_Bursztynka.

_Bursztynka.

@Bloody. U nas już długo było ciepło, a teraz zaś jest 5 stopni i leje :')

Odpowiedz
2
Bloody.

Bloody.

•  AUTOR
Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (3)
Bloody.

Bloody.

AUTOR•  

Hejka!
Pisaliśmy dzisiaj próbny próbnego egzamin osmoklasisty i o dziwo nie byl szczególnie trudny, choć miałam lekkie trudności. Na oficjalnym terminie pewnie będzie gorzej, ale i tak jestem szczęśliwa, że coś umiałam zrobić. Choć nie powiem, zadania otwarte budzą we mnie grozę, a myślałam, że to właśnie zamknięte będą straszne. Niestety, jest odwrotnie.
Dziwnie jest, gdy każdy pyta cię o wybór szkoły. Naprawdę. Dziwne uczucie. Przecież jeszcze wszyscy jesteśmy razem, śmiejemy się z głupot, narzekamy na panią od fizyki i traktujemy panią od angielskiego jak comfort person, a zaraz to się kończy. Tak po prostu. Znikniemy ze swojego życia, a nasze kontakty będą powoli zanikać.
Każdego dnia staram się wyciągać jak najwięcej – radości, zabawy, śmiechu i rozmów. Niedługo nas nie będzie, a nas wspólny czas chcę spędzić w 100 procentach.
W połowie cieszę się egzaminem – jest to jakiś nowy krok w życiu, bardzo trudny, ale nie oznacza, że zły. Cieszę się, mam nadzieję, że będzie to wyglądało, chociaż w 20% jak na tiktoka oraz w serialach bądź książkach. Z drugiej strony, obawiam się, że nic nie będzie takie samo. Czy ktoś ma podobne obawy?

Odpowiedz
5
Bloody.

Bloody.

•  AUTOR

@_Bursztynka. Rozumiem, boże, to straszne, że 15 latkowie muszą podejmować taka decyzję.

Odpowiedz
2
_Bursztynka.

_Bursztynka.

@Bloody. Dokładnie
Ja nie mam bladego pojęcia, co chcę robić w życiu, a oni mi już każą wybierać jakieś profile

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (5)
Bloody.

Bloody.

AUTOR•  

Witam serdecznie!
Jak udało wam się zauważyć, wpadam tu coraz rzadziej. Niestety, czas zabiera szkoła, bo mam zapchany plan lekcji i jedyne co robię po powrocie ze szkoły, padam na łóżko zmeczona.
Jednak mimo wszystko staram się tutaj zaglądać, i choć obserwacje spadają, liczba powiadomień wzrasta, a ilość osób aktywnych na tym koncie maleje, dodaje jakiś dłuższy wpis :p
Jutro w szkole mam dzień koloru. Polega to na tym, że każda klasa losuje kolor, by jutro ubrać sie w wylosowana barwę, dodatków jest dzień bez plecaka.
A wy macie coś specjalnego w szkole na pierwszy dzień wiosny?
Nie mam pomysłu na dzień bez plecaka, chyba po prostu do kieszeni włożę długopis i wywalone, nie będę targać ani plecaka, ani zastępczej rzeczy. No chyba, że coś wymyślę.
Uh. Myślałam, że uczucie miłości pyk i ni ma, a choć myślalam, że się uwolniłam, niestety znów wpadłam w pułapkę 🫣.
Nic nie poradzę, ale mój mózg działa w ten sposób – jeśli dajesz mi znaki, w sensie "robisz" (nie mam słowa!) kontakt wzrokowy i utrzymujesz go bardzo dlugo, tak długo, że to ja muszę odwracać wzrok, uśmiechasz si do mnie, jesteś miły i OKAZUJESZ JAKIEKOLWIEK OZNAKI, no to sorry, ale już zajmujesz kawałek mojego serca. Nienawidzę tego, bo choć piękne – miłość to trudne uczucie.
Oglądałam ostatnio tiktoka, na którym jedna pani mówiła, że my, zakoch**ąc się, działamy trochę jak maszyna, która wyłapuje się zabawki w salonach gier. Gdy ktoś, przykładowo, uśmiecha się do nas, i "robi'' kontakt wzrokowy, poprawiając włosy, choć nigdy tego nie robił (bądź tego nie zauwazalas, zapewne mój przypadek) twój mózg działa tak: "TO CHYBA JAKS NAGRODA". Gdy jednak drugiego dnia nic z tych rzeczy się nie dzieje, nasz umysł robi wszystko, aby znów tej kontakt mieć, ten uśmiech, to wszystko co wcześniej. Chcę być nagradzany. I tak to działa, mózg się zakoch**e.
Pokręcone, co nie?
Oglądając to, myślałam: "tak, to właśnie ja".

Odpowiedz
7
_Bursztynka.

_Bursztynka.

@Bloody. Też się zastanawiam, czy on jeszcze o mnie myśli… Co prawda nie wiedzieliśmy o sobie prawie nic, oprócz tego, do jakich klas chodziliśmy (yyy pomińmy to jak go śledziłam żeby się dowiedzieć gdzie mieszka xD)

Odpowiedz
2
Bloody.

Bloody.

•  AUTOR

@_Bursztynka. I to jest jakby okej xddd

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (4)
Bloody.

Bloody.

AUTOR•  

Hejkaa
Miałam dzisiaj sprawdzian z fizyki, ale co dziwne – był on z podręcznikiem, kartami pracy, kalkulatorem oraz zeszytem. Mimo że mieliśmy dostęp do tyłu rzeczy, szło mi zbyt dobrze u coś czuję, że i tak będzie jakaś troja. Nie obstawiam więcej.
Czuć już Vibe wiosny, no nie wmowicie mi że nie, jest ciepło, chodzę na bluzie, a dzisiaj nawet widziałam żabę :p
Ostatnio miałam urodziny, i tym, którzy pamiętali, bardzo wam dziękuję. Sztuką jest napisać coś miłego pamiętając, a nie widząc wpis "MAM DZISIAJ URODZINY 😝".
czuję się nieco staro hahah.
Zadam takie pytanie. Ostatnio widziałam mocny cytat na temat miłości, a więc pragnę was spytac – w jaki sposób okazujecie innym miłość?
Ja chyba tak trochę tajemniczo. Robię dla tej osoby coś miłego, a jak ktoś ma wiedzieć, ten wie.
Bajooo

Odpowiedz
9
Hancykor

Hancykor

@Bloody. Heja!
Życzę powodzenia!
Wszystkeigo naj! (Sr… Idk kiedy masz, następnym razem będę pamiętać)
No… E…. Nie mam pojęcia. Zależy od osoby.
Bayo!

Odpowiedz
2
Bloody.

Bloody.

•  AUTOR

@Moonshadow. @Hancykor dziekijeee 🩷🩷

Odpowiedz
3
pokaż więcej odpowiedzi (1)