
4043
O mnie
Jestem Bloody, a jak widzisz, to jest moj profil.
Quizy sa tutaj tworzone o roznej tematyce, częściej sa dodawane wpisy, a profil ten jest stworzony raczej do rozmawiania z innymi użytkownikami.
Profil trochę sarkastyczny, trochę muzyczny i artystyczny, razem... Czytaj dalej
Ostatni wpis
Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.
hejka!
Postanowiłam wpaść na krótką chwilkę, by napisać ten wpis :)
Jak tam u was?
No ja dzisiaj miałam trochę nauki, a i tak dzisiaj kończę w miarę szybko, dzisiaj tylko 7 godzin w szkole, jutro będzie gorzej, bo aż 9. Uroki klas 7-8.
Nie wiem jak u was, ale w naszej szkole 20 i 21 kwietnia obchodzone są dni niebieskie, czyli po prostu obchodzimy dzień autyzmu. Nasza szkoła zorganizowała apel, na którym była zaproszona kobieta, która ma syna z zespołem autyzmu. Gdy pokazała filmik z nim, gdzie miał opowiedzieć co lubi, a czego nie, patrząc na wymalowane szóstoklasistki, wiecie, zrobione paznokcie, pół tony tapety i nie wyglądające na swój wiek, a także się nie zachowujące jak na swój wiek, chciałam, by rodzice zobaczyli, jak zachowują się córki poza zasięgiem wzroku. Śmiały się z takich osób, czego w zupełności nie rozumiem. Każdy jest człowiekiem. To że masz okulary, nie oznacza że nie jesteś człowiekiem. To że masz piegi, nie oznacza że nie jesteś człowiekiem. Mogłabym wymieniać tak w kółko o cechach wyglądu, ale czy to że masz autyzm, depresję albo jakąkolwiek inną "chorobę (psychiczną, fizyczną(niepełnosprawność))" oznacza, że nie jesteś człowiekiem?
Świat schodzi na psy. A jak wiadomo, psy mają więcej empatii niż większość ludzi stąpających po tym świecie.
Troszeczkę pozytywniej powiem tak. HE LOOKS LIKE A DREAM. Mam nadzieję, że w końcu to będzie nawet jeśli nie "ujawniona" miłość wszechświata, kolejna osoba nie okażą się fałszywa.
Pierwszy kochał mnie i wydać było wychowanie rodziców, ale odległość nas pokonała, dzieje się tak chyba w każdym związku na odległość. Druga – choć ja widziałam coś w tym dobrego, chłopak okazał się obrzydliwie fałszywy. Teraz, chłopak jest "wykształcony" (potrafi w matematykę, czyli można nazwać, że jest wykształcony) i ma bardzo fajny styl. Nie ubiera się jak większość chłopaków w jego wieku, bardziej połączony style "old money" i "swag". A co najważniejsze, jest troskliwy, i ważne dla mnie, ma dobry humor, jest sarkastyczny i zabawny. Ja też jestem sarkastyczna, więc coś może z tego bedzie.
Miłego dnia wam zycze 💕
@Bloody. Hejka!
9 lekcji? Matko, współczuję, nawet ja aż tyle nie mam
My już mieliśmy Dzień Świadomości Autyzmu dwa tygodnie temu
Yh, 11-latki chcące udawać 17-latki, a w rzeczywistości zachowujące się jak 7-letnie dzieci to chyba jeden z najgorszych typów człowieka (aczkolwiek w przypadku dzieci udawanie starszych to tylko zabawa, a jeśli chodzi o takie 11-latki to już niestety nie)
Heh, zazdroszczę… We mnie do tej pory zakochał się jeden (znaczy no może więcej, tylko inni tego nie okazywali, nie wiem), ale nie miał odwagi do mnie zagadać… Kiedyś już chyba Ci o nim opowiadałam, prawda?
No, ale co ja się będę użalać hah
Życzę Ci, aby ten związek długo przetrwał, no i najważniejsze, żeby był szczęśliwy
@Bloody. siedzimy w tym razem ja tez jutro 8 lekcji i trening od razu po🙌
boze ale mnie tak w******ha takie osoby ja mam identyczne przyklady u siebie w szkole i to jest patologia jakas przysiegam juz nie mowie o makijazu czy paznokciach no bo okej ja tez lubie miec zrobione pazy jakis tam lekki makijaz to wiadomo ale boze tak mnie skreca ich zachowanie samo bo one wszytskie sa takie same
wsyztskie sa pick me lgną do chlopakow smieja sie tak charakterystycznie ze mi sie rzygac chce jak to slysze i ubieraja sie jak szony po prostu
uhuhu to powodzenia gołabeczki🥰🥰
@_Bursztynka. No wiem, nauczyciel układający plan nie potrafi się zlitować, a sam wychodzi o 13, gdy nie ma dyrektorki.
Real! Najgorszy typ człowieka. Jestem ciekawa czy mają choć zalążek "normalnych" i prawdziwych uczuć.
Pewnie tego nie okazywali ;). Tak to jest z chłopakami, no cóż. A to niby chlopacy podejmują pierwsze kroki, jeśli wierzyć rolkom na Instagramie.
Awww, dziękuję bardzo! 🥹🩷 Życzę ci tego samego 🩷🩷
@Skayusia nie jesteś przemęczona…? Ja rozumiem że jeśli kochasz treningi to z chęcią na nie pójdziesz, ale ja gdy mam we wtorki i środy az do 15, a w czwartek kończę już wcześniej, ale idę na zajęcia z malarstwa, no to mi się troszeczkę nie chce, ale wiadomo, robie, no ale za to w weekend staram się nie wychodzić z łóżka 🫣 no wiadomo, że zaraz znajdują się rzeczy do zrobienia…
Real, ja też sobie rzęsy pomaluje, ale osme klasy to takie szoniska… Że rodzice na to pozwalają, do egzaminu by sie pouczyly a nie chlopakow przyciagaly
A dzieki dzieki, tobie yez ze swoim kochasiem









Bloody.
AUTOR•bycie "messy artysta" jest według mnie lepsze, niz "clean artysta". Kocham miec kosci policzkowe umazane pastelami, knykcie szare od grafitu, a palce umazane farba. Szczerze mowiac, ja nawet nie spiesze sie do kranu, by to zmyc.
Mimo tego, że rysowanie na tabletach graficznych czasem daje lepsze efekty i lepiej to się publikuje w internecie, bo widać wszystko, ale nie zmienicie mojego zdania do szkicownikow, farb, pasteli, wegla, olowka, pedzli i tak dalej. Te przybory mowia same przez siebie.
_Bursztynka.
@Bloody. Aww, ale miło mi się zrobiło <3
Bloody.
• AUTOR@_Bursztynka. 🩷🩷🩷
Bloody.
AUTOR•UWIELBIAM spacery noca. it's a piece of my heart, I love it.
Spacery po ciemku to coś, co sprawia mi ogromną radość. Tak, jestem dziewczyną i tak, gdy pojawiają się że reflektory samochodu, zaczynam chować się w krzakach (samochody na drodze blisko mojego domu są rzadkością, czasem wiadomo, ktoś przyjedzie w dzien, ale po ciemku to już wyjątkowa rzadkość), ale noc po prostu jest… Brak slow do opisania, jesli ktoś również kocha noc, zrozumie.
_Bursztynka.
@Bloody. Ja niestety nie mam okazji chodzić na takie spacery sama, ale czasami zdarza się, że jak jestem na działce, to wychodzę z rodzicami z domu i siedząc na tarasie, patrzymy na gwiazdy… Uwielbiam to robić
Bloody.
• AUTOR@_Bursztynka. TAK, GWIAZDY I ZACHODY
twoja wypowiedź daje mi taki Vibe małego księcia… 🩷🥹
Bloody.
AUTOR•Hejka!!
Stwierdzę szybko i jasno. Może nie szybko, ale najważniejsze, że jasno.
Polacy potrafią być i mili i nie mili. Zależy do kogo trafisz. Ja oczywiście wolę tych Polaków, którzy jednak szanują innych i sprawiają że pojawia ci się uśmiech na twarzy nawet po ciężkim dniu. W sumie to tylko obcy ludzie.
Dzisiaj gdy wracałam ze szkoły autobusem, mimo że było w sumie dużo miejsca w autobusie, ludzie się pchali, aby wyjść. Ja stałam przy drzwiach, bo ja mam w sumie trochę taki lęk społeczny. Zawsze boję się zapytać czy mogę usiąść obok albo po prostu nie usiądę bo potem będę musiała kogoś przepraszać, bo zaraz wysiadam, więc w sumie od razu mi lepiej stać przy drzwiach i te 8 przystanków sobie postać, zamiast siedzieć. Ja zawsze stoję przy drzwiach, trzymam tej żółtej barierki staram się zajmować jak najmniej miejsca. Zdejmuje plecak, kładę go między nogi i zachowuje się tak jakby mnie nie bylo.
Oczywiście ludzie muszą się pchać. Dlaczego? Czy mi tego nie wyjaśni. Było dużo miejsca, autobusy mają kamery, więc widzę jeżeli ktoś wysiada albo przyciska by wyjść, a do tego autobus stoi minutę, dwie na przystanku, by ludzie wsiedli, wysiedli. Ale ci się muszą pchać. Nie mówię tu o młodych ludziach, ci to już w ogóle w starentuchy i gówniarzeria, ale nie spodziewałam się tego po starych ludziach. Starzy ludzie to się kojarzą z taką miłością do wszystkiego troszkę narzekają, ale jednak uśmiech na twarzy, bo wiecie no po prostu. Miałam słuchawki, które dosłownie bardzo dobrze "wyłączają cię ze świata", niczego nie słyszysz, ale nie zdziwiłabym się gdybym usłyszała jakieś komentarze w stylu "ci młodzi ludzie może by zaczęli ustępowac miejsca". Ale nie słyszałam i postaram się mieć na to wylane, bo w sumie ja nie jestem jakąś młodzieżą, która teraz się w autobusie rozwali, zrobi sobie piknik i będzie jeszcze głośno gadać z przyjaciółką przez telefon, raczej się schowam w kącie żeby inni ludzie mieli wrażenie, że mnie wcale tam nie ma, ale ludzie tacy są i trzeba mieć po prostu na to wylane.
Za to mili Polacy, to już zupełnie inna bajka. Uwielbiam takich Polaków, they have special place on my heart. Naprawdę. Ostatnio byłam w Rossmanie kupić tusz do rzęs. On kosztuje 20 zł. Ja miałam z 19? Jakoś tak. Brakowało mi około złotówki, albo w sumie kilka groszy, nie wiem, ale brakowało mi naprawdę mało, za 20 groszy obstawiam max złotówka. Pani przy kasie policzyła moje pieniądze i się spytała czy mam jakieś grosze na karcie, by dopłacić, bo zabrakło mi tam tych kilku groszy. Ja nie miałam, a ona powiedziała, że no dobrze, nic się nie stało i po prostu tych 20 groszy nie zapłaciłam. Była bardzo miła, no a na mojej buzi pojawił się uśmiech. No wiadomo no. Po prostu ta sytuacja tak mi zrobiła dzień, to się w głowie nie mieści. Bardzo mnie cieszą takie drobne rzeczy. A już szczególnie cieszy mnie to, że Polska ma coś takiego jak Rossmann i t-mobile. Te dwie "organizacje" chcą by ludzie poczuli się lepiej, byli bliżej siebie. No a mi to tak sprawia przyjemność, że ktoś się w ogóle stara jeszcze o to społeczeństwo, nawet jeżeli jesteśmy z prawdziwymi gówniarzami, chamami i nie potrafimy się zachować.
Dajcie znać co o tym myślicie.
Milegoo
Bloody.
• AUTOR@-phoenixx- dziękuję bardzo. Twój komentarz wiele dla mnie znaczy.
Nie jestem sama, yay! :D
Takie gesty zawsze robią mi dzień, to takie miłe, takich ludzi powinno więcej stąpać po tej ziemi.
_Bursztynka.
@Bloody. Heh, nic dodać nic ująć, uważam dokładnie tak samo
Bloody.
AUTOR•Hejka!!
Drugi dzień z rzędu udało mi się tu wejść, co uważam, że jest cudem, ale może nie wykrakajmy za dużo.
Zamiast skończyć o 14 jak to w każdy piątek, odwołali nam trzy lekcje i skończyliśmy o 11:30 ezezez 😝
Bardzo się z tego cieszę, bo w sumie nie było kilku osób, więc nie była aż taka pełna klasa, a ja wolę jak jest mniej osób, niż jeżeli ma być pełna klasa, a i pogoda dzisiaj piękna, więc nie chciałoby się siedzieć do tak późna, co nie?
Życie zaczyna brzmieć lepiej i wyglądać, i pachnieć, i w ogóle wszystko na raz, bo gdy wracałam ze szkoły (ponieważ od przystanku do domu mam kawałek, muszę odbyć kilkuminutowy spacer) miło było się przejść bo wszystko było na Plus. Słuchawki z uszu nie wypadały, co jest dziwnym zdarzeniem, ponieważ ostatnio kupiłam nowe i dalej nie potrafię ich wyregulować na moje uszy i często wypadają, co mnie denerwuje i nieco stresuje. Drugie z tego co było na Plus, to to, że dzisiaj postanowiłam sobie zrobić inną fryzurę niż zawsze, bo zazwyczaj robię sobie jakies koki, Końskie ogony, albo zwykłe rozpuszczone, czasem warkocz lub dwa, a dzisiaj postanowiłam skorzystać z metody "loki na skarpetki" z tiktoka, ponieważ znalazłam tak fajny tutorial, łatwy, przyjemny (ja zazwyczaj zaraz się denerwuję, że mi nie wychodzi albo nie mam cierpliwości do takich rzeczy, ale ten tutorial był tak przyjemny, że uważam że dla wszystkich osób które nie mają cierpliwości ani czasu ani czegokolwiek co może wam przeszkadzać to to był to najlepszy tutorial na loki ze skarpet jak i kiedykolwiek znalazłam). Bałam się że mi nie wyjdzie i troszkę niewygodnie się w tym spało, więc sądziłam że chociaż dobrze by wyszły tak liczyłam na to żeby wyszły przynajmniej akceptowalnie, bym nie miała takiego "JEZU JA TU SIE POSWIECAM A TU NIC NIE WYSZLO". I muszę powiedzieć że byłam zaskoczona efektem. Loki może nie wyszły tak samo jak robią to różne influencerki, ale wyszły na tyle dobrze że byłam po prostu zaskoczona i tak świetnie w nich wyglądałam, że nie no ja muszę w nich iść do szkoły. A do tego poczułam się doceniona, bo ze trzy osoby dzisiaj mi powiedziały że taka fryzura mi pasuje i jest prześliczna, i to było naprawdę dla mnie takim ślicznym komplementem, no aż wzruszona jestem 🥹🩷
Dzisiaj taki jeden z lepszych dzionków, chętnie się dowiem jakie były wasze! 🩷🪽
Milegoooo
_Bursztynka.
@Bloody.
Ale zazdro
U nas w klasie jest 16 osób, z czego jedna ma nauczanie indywidualne, więc zawsze jest mało osób (chociaż ostatnio to dosłownie bijemy rekordy, w piątek było nas 7)
Ooo, to super, że zaczęło Ci się układać, oby dalej było tylko lepiej <3
Bloody.
• AUTOR@_Bursztynka. Haha, założę że kończenie o 11 nigdy się nie powtórzy. "Egzamin", "egzamin" i tylko to, inne klasy tyle nie robia co my
Oho ho, nasz rekord to piec 😝
Dziękuję, mam nadzieję że i u ciebie wszystko okej 🩷🩷
Bloody.
AUTOR•Hejka!!
Nie było mnie tu dwa tygodnie, więc postanowiłam wejść i napisać pewnie dlugi wpis (jeszcze nie znam treści ani długości, podczas pisania pewnie pojawia się tematu, o których chciałabym porozmawiać więc no), by pewnie ponownie zniknąć na dłuższy czas.
Chciałabym tu władać częściej, a już tym bardziej zmienjc profilowe i tło, co chyba niedługo zrobię, ale ja jestem tu i teraz i pewnie niezbyt będę pamiętała o zmianie tla i skupie się na czymś innym.
Pogoda… No cóż. Co chwila wieje i głowy urywa, a ja już liczyłam na słoneczko. Nie sprawdzam pogody, co chyba powinnam robić, skoro tak na nią narzekam, ale liczę, że w końcu przestanie być to tornado 🙏🏻.
Szkoła to w sumie kolejny temat, który chyba pojawił mi się w głowie, bo ja zaczęłam rozumieć starszych ludzi. Tak narzekają na młodzież i chyba muszę się dosiadac do nich na przystanku, bo połączyły by nas "pasje", czyli w sumie odgadywanie ludzi. W głębi duszy jestem stara baba narzekająca na wszystko, ja nie wiem jak zena wytrzymuja, serio. Ja lubię sobie ponarzekać, a jeśli najdzie mnie ochota – na angielskim usłyszysz ode mnie jak nucę sobie jakąś nutkę, na fizyce dzisiaj "obgadywalismy" zachowania innych, bo serio – kultura w tej klasie to chyba nie doszła, ale wiadomo, wynosi się wszystko z domu. Ja może nie panienka z pałacu, ale chyba jestem lepiej wychowania i na tym skończę temat wychowania, bo jak się nie pochamuje, to będzie źle. Wracając do rozpoczęcia tego "akapitu", młodzież jest naprawdę wkurzająca, równo 8:50 w zegarku, rozpoczyna się druga lekcja, a ja dostałam szału przez jakąś laske z równoległej klasy. Szybko, bo 8 godzina to nigdy mi się nie zdarzyło tak szybko wkurzać, ale trzeba pobijać swoje własne rekordy. No może nie ten akurat chce rozwijać, ale nic nie poradze.
Ponoć wczoraj był dzień ciszy, czy coś takiego, ale ja nie umiem zamknąć japy na kilka minut (mam takie fazy, raz się odzywam, raz nie), jak już za długo się nie odzywam, to muszę przynajmniej opowiedzieć coś mojej koleżance, jakąś historię z Lidla, albo coś tam narzekam, ale lubię sobie pozmieniać przy tym głos dla każdej innej osoby, dorzucić swoje "komentarzowe" perełki, a przyjaciółka mówi, że uwielbia moje takie losowe rzeczy, które opowiadam. No toż my się dobraly.
Nie wiem, o czym jeszcze napisać, pewnie jak klikne "dodaj wpis", coś mi się przypomni, a w tym wpisie takie lanie wody.
Miłego dzionka 😝
_Bursztynka.
@Bloody. Ech, też mam "cudowną" klasę, ich to już nie warto nawet obgadywać… W liceum na pewno chcę zerwać z nimi kontakt, a najchętniej to bym się wyprowadziła do innego miasta :')
Ja akurat potrafię milczeć przez cały dzień, właściwie to w szkole prawie wcale się nie odzywam, bo nie mam do kogo. Wiadomo, jakieś tam "dzień dobry" na korytarzu czy coś, może odpowiedź na lekcji, ale poza tym to nic heh…
Bloody.
• AUTOR@_Bursztynka. Jejku, jakie to smutne… 🫂
Nikt, nic…?