
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Hejo!
Ludzie, w sprawie ostatniego wpisu
Wczoraj Britt dodała zdjęcia, m.in ich wspólne (wyglądają na szczęśliwych), a dziś lub wczoraj znów się zaobserwowali/odblokowali!!!
Nie wiem, czy możemy uznać sprawę za zamknięta, ale to nie zmienia faktu, że jestem teraz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie
(Sory za błędy ale nie mam jak tego sprawdzić, lecę już do szkoły)
Avinashi_
@80Ramone no i zaeeeeeebioza:DD
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Kolejny wpis, którego w sumie nie trzeba czytać, bo jeśli nie jesteś fanem Green Day to nic nie wniesie do Twojego życia
Ale jest pewien problem. Kilku osobom (one będą wiedziały, że to o nie chodzi) pisałam już to. Ci, co dobrze mnie znają, wiedzą że żony chłopaków znaczą dla mnie prawie, albo i bez prawie, tak dużo, jak oni sami, a związki Billie-Adie, Mike-Brittney oraz Tré-Sara to dla mnie wzory miłości. I jeszcze jedna ważna rzecz. GD niedawno zakończyli trasę po Stanach. No i oczywiście wszyscy musieli się zaszczepić, jednak Brittney się nie zaszczepiła i nie pojechała, jedynie na kilka koncertów przyleciała, ale nie była z nimi cały czas, tak jak Adie i Sara
Ostatniego dnia sierpnia Brittney miała urodziny i Mike napisał jej posta urodzinowego. Zrobiło mi sie uroczo, jednak były to najskromniejsze życzenia, jakie dało się zrobić. Czarne tło, happy bday Batmansmom i żadnych zdjęć. Trochę podejrzane, co nie?
Dwa dni później ktoś odkrył, że Mike usunął ów posta oraz że nasza parka się nawzajem nie obserwuje (nie wiem, ile kont ma Mike, ale Britt ma co najmniej 2, i Mike nie obserwuje obu, możliwe, że się poblokowali).
Jak się dowiedziałam o tym to przeszłam totalną załamkę i sama nie wiem co o tym myśleć. Od tego czasu zobaczyłam 2 ich wspólne zdjęcia (jedno razem z Duffem McKaganem i jego żoną, dodane właśnie przez tę żonę), drugie dodane dziś przez Britt i ulżyło mi. Ale potem znalazłam opis tego przez jednego fana "i co? Nie masz jaj, żeby mnie rzucić? Patrz na moją figurę, patrz na naszego dzieciaka!" i znów się załamałam.
Tak bardzo, jak nie chciałam, żeby amerykańska część Hella Mega Tour się zakończyła, tak bardzo czekałam aż Mike wróci do domu, do Britt, żeby to się wyjaśniło. Czy ja naprawdę chcę tak dużo? Nie chcę, żeby on był ze mną lub Billiem czy Tré (w moich snach tak, w realu nigdy w życiu). Chcę tylko, żeby był szczęśliwy z własną żoną, a ona z nim…
Propo tego zablokowania się. Ktoś napisał, że to nie pierwszy raz, gdy tak się stało. Nie wiemy co prawda, kiedy dokładnie działo się to wcześniej, ale chyba wróciło to do normy, no nie? Więc tego się trzymajmy…
Nie chcę rozsiewać plotek ani niepotrzebnej paniki, tym bardziej, że dwójka zainteresowanych milczy w tym temacie. Chciałam tylko przedstawić sytuację. Jeśli jesteście wierzący, możecie się za nich pomodlić, jeśli nie to jakieś inne rytuały? Ja sama przez nich chwyciłam różaniec, do którego wcześniej nie byłam przekonana i od ponad tygodnia modlę się właśnie w ich intencji, z nadzieją, że coś to da, ponieważ nic więcej zrobić nie mogę. Po prostu wtedy, gdy ogarnęłam, że te wariaty z Ameryki uratowały mi życie, obiecałam sobie, że jeśli będzie potrzeba to się odwdzięczę, więc ja tylko spłacam dług miłości, bo dobro wraca, a do nich ma co wrócić♡
Tym bardziej, że są naprawdę silnym małżeństwem. Poznali się w 2005 (jeśli się nie mylę), w 2010 pobrali się (a Billie im pobłogosławił grając When it's time na weselu), mają cudownego synka i cudowną córeczkę, przeszli wiele jego i jej problemów, z rakiem piersi Brittney na czele. Są moimi drugimi rodzicami, i ja teraz nie przesadzam.
A no i przepraszam za wszelkie powtórzenia czy inne błędy, ale teraz nie mam głowy do tego. Tak cholernie się o nich martwię, że ten tydzień był jednym z najgorszych w moim życiu, i to tym razem nie przez szkołę, po prostu strasznie mi na nich zależy…
Ostatni tydzień siedziałam, beczałam i oglądałam to
https://youtu.be/wgkKXcIlraU
Mam nadzieję, że nikogo nie przeraziłam, a jedynie pokazałam moje spostrzeżenia. No i oby było u nich wszystko dobrze, w końcu wielka miłość przetrwa wszystko♡
(Oh shit, 610 słów…)
Przepraszam, musiałam to wszystko z siebie wyrzucić…
Życzę wczesnego dobranoc!
Avinashi_
@80Ramone o boże, tylko nie to. Tak, na pewno będę się za nich modlić.
80Ramone
• AUTOR@RHCP_FANKA_wojo @Avinashi_chan dziękuję Wam! Nie wiem, czy i jak jest źle, ale akcja sprzed laty z Billiem na odwyku potwierdza, że cuda się zdarzają, więc nie warto tracić nadziei
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Jak widać, cudny temat wyzwania. Tak cudny, że jeszcze do wczoraj wieczora nie wiedziałam, co z tym zrobić…
Ale! Nie dość, że wleciał quiz, to jeszcze dodałam kilka pomysłów do szkiców, dawno mi tyle rzeczy do łba nie wpadło, także JESZCZE W TYM ROKU będą quizy😂
Jak tam u Was?
U mnie właśnie widać, że zaczął się rok szkolny. Ciągle boli mnie łeb, mam dość wszystkiego i znów myślę, że nie dam se rady z tym wszystkim. No ale cóż, byle do czerwca!
Dobra, lecę czytać lekturę i nabijać dni na duolingo, bo się sówka wnerwia na mnie
80Ramone
AUTOR•Hejo!
Pozdro z infy
Jestem już w połowie lekcji… Juhuuu xD
80Ramone
AUTOR•Hejo!
Co tam, jak tam?
U mnie podejrzanie dobrze się zaczyna. Plan niezły, mimo, że strasznie się bałam, ze szkoły odeszła babka z chemii i fizyki, której z całego serca nienawidziłam oraz mamy nową dziewczynę, która wygląda na naprawdę fajną (powiedziała, że lubi rysować, więc chyba wiem, z kim jutro będę gadać :D)
Książki zawsze dostajemy na szarym końcu, więc póki co będzie ten cudowny luz…
No i się pochwalę. Ogólnie jestem osobą, której ciężko się odezwać do kogoś innego, niż kilku najbliższych osób (w necie jakoś łatwiej idzie), tymczasem dziś poszłam z kilkoma osobami z klasy powłóczyć się po osiedlu. Ostatecznie wylądowaliśmy przy biedronce. Gdy wracaliśmy, jeden kolega wlazł do wózka, a drugi go pchał😂 niby oklepana scena każdego fanfika, ale to tak słodko wyglądało… a potem wjechali na myjnię i chłopaki zaczęli lać się pianą…
Rozpisałam się… Piszcie, co tam u Was, chętnie poczytam, tymczasem lecę pograć na flecie, a potem słuchać Green Day do porzygu (to moje postanowienie na ten rok szkolny. Słuchanie ich kiedy tylko mogę)
zniknalem_
@80Ramone ja jestem w edukacji domowej, więc mój rok szkolny zaczął sie już w wakacje i uczyłm się… No i generalnie dni są nudne jak flaki z olejem. Dobrze, że nie wszyscy w ten sposób rozpoczynają rok szkolny i życzę ci żeby nic się nie zmieniło, skoro tak dobrze się zaczęlo ;))
80Ramone
• AUTOR@zniknalem_ och, wierzę, moja przyjaciółka też jest na domowej, więc mniej więcej wiem jak to wygląda
I dzięki!