
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Dziś taki inny wpis, już z rana. Dlaczego? Powód jest tylko jeden: dziś pewna niezwykła osóbka obchodzi urodziny!
Kto to taki? Cudowna, wiecznie młoda dziewczyna, pierwsza dama Green Day, a zarazem Matka całej Idiot Nation i nasza prywatna Wonder Woman – oczywiście Adrienne Armstrong!
Zatrzymajmy się. Piosenka: https://youtu.be/W1mpMehR1lE
MÓWIŁAM JUŻ, ŻE KOCHAM JEJ GŁOS?
Adie, ach Adie… Nie wiem, co powiedzieć. Może się wydawać, że to moja rywalka, w końcu nie jest tajemnicą, jak bardzo bujam się w Billiem. Ale wiecie, w czym bujam się jeszcze bardziej? W ich związku. Gdy nic nie ma sensu, ich miłość dodaje mi siły.
Adie… Nie wiem, jak Ci dziękować. To Ty nauczyłaś mnie kochać siebie taką, jaka jestem. Pokazałaś, że nie trzeba być idealnym, by zmienić świat, a przynajmniej jego część. Dziękuję za nauczenie mnie, jak prawdziwie, cierpliwie i przede wszystkim bezinteresownie kochać. Dziękuję też za Twoją oryginalność – jesteś moją niekończącą się inspiracją. Czasem mam zwątpić w siebie czy swoje możliwości, ale wtedy zastanawiam się, co zrobiłabyś Ty. Takie podejście jeszcze nigdy mnie nie rozczarowało.
Dziękuję za pokazanie mi, jak cudownie jest być kobietą. Kiedyś nie doceniałam tego, miałam silne kompleksy. A potem poznałam Ciebie przekraczającą wszelkie granice. Pokazałaś mi, że płeć nie jest niczym ważnym i że jako dziewczyna mogę być równie fajna. Kiedyś było to dla mnie nie do pojęcia, a teraz naprawdę to czuję.
Dziękuję też za naprawienie mi wiary w siebie, za uratowanie samoakceptacji. Dziękuję za to, że jesteś prawdziwa. Może Twoja figura nie jest idealna, ale TY wyglądasz w niej idealnie. Tutaj również mam kompleksy, ale patrząc na Ciebie dociera do mnie, że to wszystko tylko siedzi w głowie.
Dziękuję Ci za opiekę nad Billiem. To może brzmi dziwnie, ale mało kto zauważa, ile Ty dla niego zrobiłaś. Wszystkie fanki mają Cię za największą szczęściarę, że jesteś jego żoną, ale ile z nas dałoby sobie z nim radę? To Ty wiele razy uratowałaś mu tyłek czy nawet życie. Sam wielokrotnie mówił, że jesteś najważniejszą osobą w jego życiu i nie wyobraża sobie utraty Ciebie. No i to, jak spontanicznie wyprowadziłaś się do Oakland… Nie każda, nawet zakochana dziewczyna by się na to zgodziła.
Eighty… Nie jesteś dla mnie tylko żoną idola – Ty sama jesteś moją idolką. Nie jesteś dla mnie po prostu ładną dziewczyną (chociaż jesteś prześliczna <3), jesteś silną i niesamowicie mądrą kobietą. W końcu, nie jesteś dla mnie tylko idolką, jesteś moją przyjaciółką.
Pamiętam, jak miesiąc po poznaniu GD byłam zazdrosna, że jesteś z Billiem. Przepraszam, nie rozumiałam niczego, jest mi naprawdę głupio, zrozumiałam swój błąd… Pamiętam też, jak martwiłam się o Ciebie, gdy dowiedziałam się, że miałaś operację… Pamiętam, jak pierwszy raz w życiu świadomie i z własnej woli odmawiałam różaniec. To była wiosenna noc. Naczytałam się bzdur o Tobie, plotek zazdrosnych faneczek, że niby Ty i Billie macie się rozwieść. Nie mogłam spać, bo serce mi pękało. Modliłam się i pisałam do Was list, wciąż go gdzieś mam. Pamiętam, jak przez długi czas nie wiedziałam, czy w ogóle żyjesz. Płacz ze szczęścia, gdy Cię zobaczyłam po ponad pół roku przerwy był niesamowity…
Aduś, jesteś wielka, pamiętaj o tym!
W tym ważnym dniu życzę Ci przede wszystkim radości nawet z małych rzeczy. Żebyś zawsze była szczęśliwa. Zdrówka, spełnienia marzeń (i radości w ich spełnianiu). Nieskończonej miłości, bo to ona jest sensem życia. Cierpliwości zarówno do Billiego jak i fanek. Żebyś nigdy nie bała się marzyć, a potem przenosić tych marzeń w świat rzeczywisty. Żebyś dalej inspirowała tłumy. Odwagi, nadziei, wiary. Żeby Billie codziennie śpiewał Ci na dobranoc i robił Ci pyszne śniadanka. Po prostu żeby było u Ciebie najlepiej jak się da <3
~Twoja wierna fanka
P.S. Kocham Twój uśmiech, dzięki niemu i ja zaczęłam się uśmiechać :D Zawdzięczam Ci więcej niż komukolwiek mogłoby się wydawać♡
zniknalem_
uwu
80Ramone
• AUTOR@emoos07 co Ty, ja się nawet do niej porównywać nie będę
Ja świętuję urodziny idoli bardziej niż własne
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Co tam, jak tam?
Najlepszego z okazji dnia chłopaka tak w ogóle!
U mnie wciąż dobrze, tylko testów coraz więcej -_- pogrzało, żeby robić kartkówkę z fizyki i chemii w tym samym dniu (i niby mamy po jedną godzinę w tygodniu, ale mogła z fizy zrobić za 2 tygodnie….)
Nevermind, mimo wszystko podoba mi się w szkole. Dziś na historię (my rozszerzenie) wbiła nam grupa z biologii i oglądaliśmy prezentację co jedna laska zrobiła. Przy wspólnym śmiechu z panią, beką ze skarpetek Jacka (na dzień chłopa kupiłyśmy im skiety i nasz Jack dostał w cycki), tekstach typu "Kuba, pokaż Jangcy", "Nikita, nie baw się tym kijem" i paru innych perełkach ogarnęłam, że serio lubię tych ludzi i najbliższe 4 lata mogą nie być takie złe. A piszę to jako przeciwnik szkoły i najchętniej przeszłabym na domowe
Albo na angolu nas wygonili z sali (próbne matury) i z okazji że została nam jakaś sala bez ławek to odgrywaliśmy po angielsku scenki z filmów. Razem z koleżanką robiłyśmy za Skazę i Zazu, jednak laski odwalające Titanica wygrały XDD
Nie byłabym sobą, gdybym nie napisała tu czegoś o naszej Zielonej bandzie! Chwaliłam się, że Britt polubiła mi 2 obrazki, z czego jeden też skomentowała i udostępniła? Moja bestie <3
Also, zaś w ch0lerę "jutro budzimy typa z Green Daya". Uhhh
Napiszę coś z mojej perspektywy. Rok temu wrzesień był dla mnie mega ciężki, chyba nawet cięższy niż ten. Dałam radę i już pierwszego października czułam się lepiej. A teraz? Teraz była okrągła, czterdziesta rocznica. Nie wiedziałam nawet, czego się spodziewać. Pewnie wiecie, jeżeli stracę Billiego (lub kogokolwiek innego z GD, ale teraz piszę o Billiem) to stracę sens życia, nie wiem, do czego będę zdolna. Od prawie początku sierpnia modlę się pompejankę, żeby dał radę. Nie liczyłam tego, a magicznie jutro kończę. W niedzielę miśki grają w Singapurze i już tam są. Inne strefy czasowe, u nich od pół godziny jest już październik. Może to dziwne, ale od tych 30 minut płaczę. Odliczałam ostatnie pół godziny, prawie jak na sylwestra. Czy moja modlitwa coś dała? Nie wiem, ale jestem naprawdę dumna z Billiego. Znowu pokazał mi, jak się nie poddawać. Widzę jego uśmiech, widzę, ile serca wkłada w zagranie każdego koncertu, widzę to, co zostało z jego konta na ig. Boli, ale tak jak kiedyś ciągle się modliłam, żeby on i Adie wrócili jak najszybciej, tak teraz modlę się, żeby izolowali się od mediów jeżeli tak będzie dla nich lepiej. Dalej mi nie przeszło po akcji z wpisu niżej i nieprędko przejdzie.
Billie przesiaduje ostatnio na koncie The Longshot. Po 1,5 roku dobijania się z 4 różnych kont, w końcu zaakceptował prośbę o obserwowanie. Ja się nie poddaję B)
Konto jest na zmianę usuwane i prywatne, ale znalazłam tam masę perełek, m.in cover Ever fallen in love, który już znałam, jednak nie miałam pojęcia, że BJ nagrał go dokładnie wtedy, gdy ich poznałam…. To było urocze, okej?
Nie przedłużając, życzę Wam miłego weekendu, odpocznijcie sobie♡
musicly.
@80Ramone
Hejo
U mnie też masa sprawdzianów i kartkówek ale to normalne w 8 klasie
A mi się nic nie podoba w szkole, bywa😑
O JEZU JA W TEN TYDZIEN PROBNE PISZE HEEEEEELP
O tak idole to idealne wzory do naśladowania popieram
Nawzajem miłego!❤️❤️❤️❤️❤️
80Ramone
• AUTOR@musicly. 8 klasa to masakra, przeżyj a potem będzie lepiej
Spokojnie, próbne są trudniejsze niż normalne, a bardzo pomagają
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Co tam? Jak u Was?
U mnie spoko, jako, że do poniedziałku muszę przeczytać jeszcze 100 stron mitologii to ogarniam wpis <3
We wtorek mamy wycieczkę integracyjną, każda klasa ma się przebrać za jakiś film i nam przypadł Harry Potter (będę robić za Lavender, nie znam jej za dobrze, ale szaleje na punkcie Rona, a szalenie na punkcie chłopaków czasem mi wychodzi :-))
Wprowadzam Was też w mój aktualny nastrój: https://open.spotify.com/playlist/5Fq0OERQJRmuowzKKkGtF9?si=RLyHkQqnSwuVXrH1UYkvHA&utm_source=copy-link
Kocham ten klimacik….
Dodatkowo powiem, że zaczęłam pisać one shota, może kiedyś wrzucę, ale na razie mam mało i nie wiem, kiedy się z tym uwinę…
A teraz coś, przez co tak naprawdę piszę ten wpis. Jest mi ch0lernie przykro, jestem zła na ludzi i wstyd mi za nich. Green Day grają dziś na jakimś festiwalu i generalnie imprezują teraz w Kalifornii (z Kalifornii do Kalifornii, podróż życia). Billie i Mike z żonami wybrali się wczoraj na plażę i niestety dorwali ich paparazzi. Mnie osobiście szlag jasny by trafił. Teoretycznie w tych fotkach nie ma nic złego, ale ludzie, oni też mają swoje prywatne życie i to, że Armstrongowie nie są aktualnie aktywni w mediach chyba coś znaczy (a piszę to ja, która codziennie zaciska zęby, bo tak strasznie tęskni).
TAK, BILLIE MA BRZUCH, GDYBY MIAŁ TYLKO PLECY TO BY ŹLE WYGLĄDAŁ, ALE ODCZEPCIE SIĘ OD NIEGO
w******ją mnie ludzie, którzy piszą artykuły o zespole, o którym nic nie wiedzą. 10 lat temu Billie był już na odwyku. Wg mnie był wychudzony, czasem ledwo mówił, no generalnie było źle. Teraz cieszy mnie jego brzuszek i przede wszystkim szczery uśmiech. Jbć słitfaneczki, zobaczymy, kto jest lojalny
Druga sprawa – "Britt dobrze wygląda po raku piersi". Wtf, ona zawsze była piękna, a raka miała 8 lat temu, co ludzi nagle wzięło?
Zawiodłam się, naprawdę. Raz, że ludzie nie potrafią uszanować czyjejś prywatności, a dwa, że komentują.
Czy ktokolwiek z Green Day kiedykolwiek kogokolwiek oceniał po wyglądzie? Nie, za to mogę podać masę przykładów, kiedy wspierali ludzi, zarówno w kwestii "wyglądaj jak chcesz" jak i "bądź kim chcesz, byle by być sobą". Za co więc to wszystko?
Od dawna mniej lub bardziej świadomie mam kompleksy, głównie dlatego, że nie lubię mojego ciała. Adie nie ma "idealnej" figury, jak z okładek magazynów, ale idealnie wygląda w swojej figurze i to jej zawdzięczam to, że w końcu się akceptuję, a może nawet i lubię. Jeżeli jeszcze raz zobaczę na jej temat jakieś złe słowa to może nawet dostanę bana, ale już mnie to nie obchodzi. Na szczęście spora część Idiot Nation ma zdanie podobne do mojego.
Owszem, całe dnie siedzę w necie i czekam na wieści co u nich, ale kurde bele, to też ludzie, naprawdę nie wiem co więcej powiedzieć, roznosi mnie
Przepraszam za tę litanię, teraz serio idę brać się za mity
Miłego dnia czy coś, kocham Was <3
ZARD_fan_2002
@80Ramone I dlatego cieszę się, że Joey nigdy nie postanowił robić wokół siebie szumu w internecie, co za tym idzie iż jego życie prywatne jest praktycznie tajemnicą nawet dla najwierniejszych fanów, jasne mogą nazywać jego zespół one-hit wonderem, ale cieszę się, że media nie wpieprzają mu się do życia prywatnego
Czasem to "nie bycie" Amerykaninem się opłaca :D
80Ramone
• AUTOR@Kaeya_Is_Here no właśnie Billie ostatnio jest aktywny mało lub wcale, ale ludzie koniecznie chcą sobie na nim i jego przyjaciołach zarobić :/
Oj tak, Ameryka to szajs
.mokke
ŁAN TŁANTI ŁAN GANS
.mokke
@80Ramone ŁAN TŁANTI ŁAN GANZ
80Ramone
• AUTOR@Mokke. LEJ DAŁN JOR ARMSS
musicly.
https://youtube.com/shorts/FNeUGRcPZ2s?feature=share
Eeeee też byś tak zrobiła? XD
80Ramone
• AUTOR@musicly. Jeżeli bym po drodze nie zemdlała to oczywiście