
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Hey ho!
To znowu ja i mniej lub bardziej nudne sytuacje z mego życia XD
Najpierw piosenka, żeby wprowadzić Was w mój nastrój
https://youtu.be/s0hkdrxP5s8
Od wczoraj nawalam tę wersję ile wlezie XD muszę obczaić zespół, bo ciekawie brzmią. I tak se myślę, że jak znajdę chwilę (najwcześniej w sobotę….) to chyba napiszę na podstawie tego jakiegoś one shota. Kocham te połączenie włoskiego, mocniejszej muzy i tej melodii, która przywołuje najlepsze wspomnienia z dzieciństwa :D
Jak tam pierwszy semestr? U mnie aż za dobrze – w liceum jest lepiej niż kiedykolwiek bym pomyślała (y know, nauki w ch0lerę, ale lekcje aż tak się nie ciągną, a i mam dla kogo przychodzić), oceny też podejrzanie dobre, bo tylko z chemii 3, a nagle z polskiego wyciągnęłam na 5 :DD
I jestem geniuszem matematycznym. Otóż dziś byłam pytana z potęg, pierwiastków i wzorów. Ja i 2 inne laski. No i one na luzie zdały, ja też to umiałam chwilę wcześniej, ale wtedy stres mnie zjadł. Mam wrażenie, że się trzęsłam. Na 2 pierwsze pytania odpowiedziałam dobrze, jedno źle, ale cudem zaliczyła, potem też źle, ale moja beszti zwróciła na siebie uwagę i mogłam mówić drugi raz (dzięki, stara <33) i potem zaś źle. Technicznie 2/5, miała mi wpisać 4/5. Ale cuś się klikło i wpisała 47/5 XDDDDD średnia mi skoczyła do 126%. Pewnie jutro się skapnie, ale od paru godzin nie potrafię przestać się z tego śmiać. W sumie śmiesznie by było, jakby wpisała mi 6 na koniec, tym bardziej, że generalnie wychodzi mi 4
Czemu to piszę? No cóż, lepsze to niż zakuwanie stolic Afryki (tak, ostatniego dnia przed feriami mamy jeszcze 2 kartkówki, z czego nie wiem, czego bardziej nie umiem)
Tbh nie wiem, co się dzieje, ale ja z podstawówki patrzy na aktualną mnie z podziwem i cringem na raz. Co mi się dzieje, że na każdej lekcji śmieję się z byle głupoty, wszedł mi czarny humor, gadam do ściany, shipuję się z Christophem z Rammstein (wielki powrót po bodajże 3 latach, jednak siedzenie z Rammsteiniarą to świetny wybór) i wreszcie nabrałam tego dystansu do siebie. Wiecie, w podstawówce byłam tym cichym dzieciakiem z dobrymi ocenami. Tymczasem teraz jestem w grupce introwertyków i bawię się tam aż za dobrze. No i wreszcie ktoś (w miarę) rozumie moje ataki fangirlu <3333
Dzisiaj zaś miałam mini zawał. Otóż jestem se po 6 lekcjach, w tym 2 wf, na których wzięli nas na wykład o zdrowym odżywianiu (cud, że nie usnęłam, chyba tylko z szacunku do prowadzącego) i jadę autobusem. Jak to dzisiejsza młodzież – nos w telefonie i nie wiem, co się dzieje. Nagle obok mnie przechodzi jakaś pani. No to ja i moja fobia społeczna spojrzałyśmy, żeby sprawdzić, w którą stronę się odsunąć. Typiara wyglądała prawie 1:1 jak córka Mike'a, tyle, że Estelle ma większe oczy i śliczniejszy uśmiech. Wiecie, ja ostatnio całe dnie ślinię się do niej i Jakoba od Billiego (mimo, że ma dziewczynę…) i nie wiedziałam, jak się tam zachować XD
Co jeszcze? Wracam do słuchania punku! Tak, kolejna rewolucja. Szkoła średnia chyba nauczyła mnie kontrolowania siebie. Kiedyś słuchałam punku (zwłaszcza na samym początku), żeby być fAjNa. Potem myślałam, że to mój styl życia, jednak to nie to. W 2022 słuchałam praktycznie wszystkiego – wleciało dużo soundtracków, 10-letniego popu, zespoły typu blink 182 i Weezer (legendy pamiętają, jak kiedyś ich nienawidziłam) oraz cała masa innych dziwnych rzeczy. Lubię tego słuchać, jednak pokazało mi to, że w punku czuję się najlepiej. I teraz mam umiar – kiedyś słuchałam tego tak o. A potem stwierdziłam, że skoro punkowcy się tak prują do Green Day to zostaję wierna moim ukochanym i rzucam punk. Teraz z czystym sercem mogę wrócić i (mam nadzieję) nie odwalić większych głupot
A jak już jesteśmy przy GD to wreszcie mamy potwierdzenie (tym razem legitne, od samego zespołu), że w piątek wychodzi demo z Alison. Co prawda słyszałam już 2 wersje dzieła, ale ponoć nagrali też całym zespołem (bo ja słyszałam samego Billiego lub jego i Elvisa Costello XD). Anyway, pewnie będzie cudne <3
No i "nowe" (z listopada, ale dziś dodane, chociaż nie mam pojęcia, skąd włoski fanpage to wytrzasnął) zdjęcie miśków. Cudnie tu wyglądają, nieprawdaż?
Dobrej nocki, wyśpijcie mi się!
.mokke
Kiedy ma wyjść ten nowy album?
80Ramone
• AUTOR@Mokke. Oficjalnej daty jeszcze nie znamy, jednak pod koniec stycznia wychodzi jubileuszowe wydanie Nimroda i myślę, że potem zacznie się coś dziać. W halloween 2021 Billie wygadał się, że mają 6 piosenek (napisanych? Nagranych?). Potem ciągle były tik toki ze studia. W wakacje, podczas trasy producent powiedział, że pod koniec 2022 (aha?), a Billie, że początek 2023, także czekamy
80Ramone
AUTOR•To znowu ja xD
Ja się naprawdę nie dziwię, że nowy album GD powstaje od 1,5 roku. Ostatnio na polskiej grupce się śmiali, że pewnie zapisany na dysku Billiego, a że Billie nie ogarnia technologii to po albumie…
Aczkolwiek może wiecie, może nie, chodzę do domu kultury na gitarę. I dzisiaj mieliśmy nagrywać fajną piosenkę pt. Jak dobrze być barankiem. Nic trudnego, co nie? A jednak!
Pan uczy w paru miejscach i potem będzie to montować. Nagrywaliśmy wokal, gitary, rytm* i obraz osobno
*2 walnięcia w uda i klaśnięcie. Jakiś dzieciak zaczął śpiewać We will rock you i wróciła mi wiara w młodych
No i co? Otóż byłam ja i 2 laski mniej więcej w moim wieku, jedna dziewczyna koło 20, mój tata (lokalny basista) oraz grupa (może 10 osób) bachorów max 3 klasa podstawówki. Matko jedyna, co to było XDD ilość prób, pomyłek i krzyków była niesamowita
Naprawdę nie dziwię się, że GD mają w studio kuchnię, materace (znaczy nwm co, ale czasem tam śpią) i szafę grającą
No przecież ile roboty z tym szajsem… Co prawda nasze było najbardziej nieprofesjonalne, jakie mogło być (łącznie z panem skaczącym po stołkach, żeby dobrze ustawić aparat)
No i stroje… Ja nie byłam zbyt kreatywna i przyszłam w bluzie z uszami i rogiem jednorożca, była też dziewczynka przebrana za Hermionę, dwie z takimi opaskami co się klika i się rusza uszami, mój tata miał czapę Kłapouchego i kamizelkę a'la pastuszek, ale jedna (ta 20-latka) przyszła w kostiumie kurczaka i tym samym zyskała ksywę kfc
Mówię Wam, ci ludzie to moja rodzina
Także ten, skoro GD to duże dzieci to na nowy album jEsZcZe SoBiE pOcZeKaMy
(No i patrzcie, jaka śliczna❤❤❤)
80Ramone
• AUTOR@modny.menel.69 samo nagranie trudne, a z 10 bachorami to dopiero jazda
0mega15
@80Ramone nom ff
80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Naszło mnie na kolejny wpis. Wiecie, Green Day uczą mnie kochać chyba każdym rodzajem miłości. Od mojej do nich, przez tę piękną Armstrongów, uroczą mamy Billiego do chłopaków, aż do tej najtrudniejszej. I to na tej ostatniej chciałabym się teraz skupić.
Wbiłam dziś na fb i pierwsze, co zauważyłam to włoski fanpage piszący o matce Mike'a. Tej biologicznej. 10 lat temu Mike dodał na insta post, gdzie opisuje sytuację.
Miał (bodajże) 6 tygodni, gdy został oddany do adopcji. Ojca prawdopodobnie nie zna. Matka uzależniona od her0iny, Mike najprawdopodobniej był wpadką. Potem akcja z adopcją (przybrana matka – Indianka rasistka, jej mąż, z którym co chwilę schodziła się i rozchodziła. Mike, który sam już nie wiedział, gdzie mieszka).
Mike stał się włóczykijem i gdyby nie Billie i jego mama to nie wiemy, co by z nim było. Tak, bez mamy Billiego nic nie byłoby takie samo.
Potem Mike wiele razy cierpiał – jego przyjaciele ginęli w wypadkach i popełniali sam0b0jstwa czy upijali się na śmierć, dwie żony go zostawiły (okej, nie wiem, jak było z Anastasią, ale Sarah była yebnięta) i działo się wiele innych tragedii
A on mimo wszystko ciągle szukał matki. Na początku tego wieku zmarła Indianka, która go zaadoptowała. Wtedy Mike poczuł się jeszcze bardziej samotny niż wcześniej.
W końcu, pod koniec 2012 roku, udało mu się ją odnaleźć. Kobieta mieszkała bardzo blisko i prawdopodobnie wcześniej widzieli się bez świadomości, kim dla siebie są. Spędzili razem dobry czas. Mike nie wypominał jej, przez jakie piekło przechodził właśnie przez nią – po prostu cieszył się spotkaniem. Miesiąc później kolejny cios – kobieta zmarła. Serce Mike'a po raz kolejny zostało złamane, jednak chłopak cieszył się, że udało mu się poznać matkę
I to jest dla mnie niepojęte. Zawsze, gdy o tym czytam, mam łzy w oczach. Po prostu niesamowite dla mnie jest to, że Mike tak po prostu przebaczył. Że kochał matkę bardziej, niż matka kiedykolwiek kochała jego…
Nienawidzę hasła "inni mają gorzej", jednak "Mike przeszedł przez gorsze" zawsze doda mi otuchy. Mike dał radę z czymś, czego sama nie potrafię sobie wyobrazić
I zdaję sobie sprawę, że ta miłość nie jest ani łatwa ani przyjemna. Zdaję sobie sprawę, że wybaczyć komuś coś takiego jest naprawdę ciężko. I przez to jeszcze bardziej rośnie mój szacunek do Mike'a, że jednak zależało mu na poznaniu prawdy mimo tego, jak ciężka była
Tak, patrzenie na ich związki (i przyjaźń chłopaków) bardzo pomogły mi przy nauce miłości, jednak ta miłość podziałała na mnie inaczej. Pokazała mi, że jakiejkolwiek głupoty by nie odwalili i jakiejkolwiek głupoty ja bym nie odwaliła, mam o nich walczyć
Ten człowiek zawsze mi imponuje. Ten człowiek pokazuje mi, że cena to nie to, czym coś jest, ale to, jaką wartość ma to DLA CIEBIE
Dziś w szkole cały czas o nim myślałam i chyba na włoskim miałam łzy w oczach…
Mike, stary, kocham Cię i jestem z Ciebie dumna, zawsze, wiesz?
Nie każdy anioł ma skrzydła i nie każdy bohater nosi pelerynę♡
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka fajne są, ale ja nie umiem tego pisać xD a jak już to nie na końcu, ja właśnie próbuję skończyć książkę o GD i nie umiem, bo tyle tragedii na raz
Też wolę słone, ale słodkie też dobre
Uuuu, ciekawie to wygląda :00
Trzeba się przekonać😏
Hmmm, praca grafika brzmi ciekawie, ale zawsze, jak o czymś podobnym myślę, a potem oglądam moje obrazki, to stwierdzam, że nie XD
Styczniowka
@80Ramone ja znowu mam tak, że chyba taka tematyka wychodzi mi najlepiej – przynajmneij w moich oczach :d
Nie gardzę słodkim, ale jednak wolę słonexd
Zgadzam się! Ja się zakochałam w tej grze, nie od pierwszego wejrzenia, ale jednak xdd
Przekonam się w swoim czasie i zapewne nabędę jakąś traumę spowodowaną zbyt emocjonalnym podejściem do ów historyjy ;p
Ja tak czy siak będę pracowała jako graficzka (cel, plan jak i marzenie = wręcz powołanie życiowe, bo nie widzę swej osoby w niczym innym) – dążę do tego, talent (jakiś tam) mam, wykształcenie też zmierza w tym kierunku, ale nigdy nie zastanawiałam się nad pracą przy grach (u kogoś), mimo iż własne studio chciałabym kiedyś otworzyć i tworzyć własne interaktywne gry :)) – w sumie oni mają studio w Londynie, a ja miałam zamiar mieszkać w Walii jakby życie mi się ułożyło tak jak marzę.. chociaż ostatnio przed ADF właśnie coś do Ameryki mnie ciągnie xd – niemniej widzę, że szukają programisty (niestety lub nie – nie moja bajka) i podoba mi się wizja dodatkowego dnia wolnego w swe urodziny i fakt, że można w większości pracować z domu… zawsze marzyło mi się, by mieć wybór, czyli, że jednego dnia mogę sobie iść do pracy, a innego pracować z domu – jednak w sumie to chyba nie wiem, czy dałabym radę pracować w takim studiu… może na marketingu? ewentualnie grafik od właśnie różnego typu materiałów reklamowych do danej gry, bo z grafiką 3D nigdy nie miałam nic wspólnego…
t...n
wyczuwam aurę kolejnego nocnego wpisu Ramena
80Ramone
• AUTOR@to.the.moon ojj pisać to ja mogę w nieskończoność, akurat tej nocy rysowałam jakiś szajs, ale chyba niedługo zaś coś napiszę XD