
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×




80Ramone
AUTOR•Hey ho!
Żyję ogólnie
Jak się postaram to coś dziś tu wleci, ale nie obiecuję
Jak Wam się Dilemma podoba?
Mnie już po wczorajszej zapowiedzi absolutnie zatkało, a dziś jak to usłyszałam na przerwie między angolem a hitem, lecąc do szatni po kurtkę (rebel siedzi z kurtką w sali, yebać bhp XDDD), popłakałam się. W trakcie lecenia po schodach, nieironicznie, prawie w kogoś wrąbałam
Są rzeczy, które mnie martwią. Piosenka sama w sobie jednak jest naprawdę dobra, słucham w zapętleniu i czuję, że może nadgonić American Dream. Teraz tylko dać świetnemu Look Ma, No Brains trochę atencji i jesteśmy w domu :D
Jutro idę do szkoły na 3 lekcje (2 polskie i angol). Potem są 2 zastępstwa z takimi tyranami, że nie zamierzam się tam zjawić, a potem 2 wf, ale są matury próbne to i tak nie będziemy nic robić. Przekupstwo, bo obiecałam mamie, że się pouczę i więcej pomogę im z kuchnią (kończymy remont). Pouczę, no cóż, w następnym tygodniu mam bardzo dużo roboty… ostatni test (sprawdzian z włoskiego—) we wtorek przed świętami💀
W ogóle mega Wam dziękuję za prezenty, tak mi się miło zrobiło jak to czytałam <33
Kocham Was bardzo mocno
Dobra, spadam, skończyłam właśnie pisać jakąś pracę o Konradzie Wallenrodzie i Aldonce & Werterze i Lotcie. Teraz będę rysować, a potem pewnie coś napiszę
Miłego!!
Styczniowka
@80Ramone 💙💙💙
Ja akurat pomysłów na siebie to zawsze mam sporo w różnych dziedzinach, więc wybór trudny jakoś nie był :))
U mnie rosyjskiego uczyła moja główna nauczycielka od zawodowych, też cudowna osóbka, ale bałam się, że będzie mi ciulowo szedł i się na mnie zawiedzie.. bo to dawna koleżanka z pracy mojej babci (babci nie poznałam, bo zmarła przed moimi narodzinami… ://) i mega mnie lubiła.. no i do tego ten fakt, że byłabym jedyną z mojej klasy na tym języku też mnie nieco spłoszył, bo i tak na kierunku byłam sama – ale ten fakt akurat uwielbiałam :DD (ja nienawidzić ludzi 😁)
Dokładnie 😛
Dziękuję 💙🙏✨
80Ramone
• AUTOR@Styczniowka podziwiam, moje wszystkie plany niezbyt realne xD
Ajjjj…ale próbować warto, może akurat..
Też nienawidzić ludzi, ale w sytuacji ja-nauczyciel to już chyba wolę z jakąś garstką ludzi być
80Ramone
AUTOR•Suuper
Mam na za tydzień projekt w grupie na edukację regionalną
Grupy losowe. Jestem w jedynej trzyosobowej grupie (reszta po 4) z laską, z którą gadałam raz w życiu (ale wydaje się miła) i z typem, którego nienawidzę. Ofc nie zaczęliśmy jeszcze. To znaczy, utworzyłam grupę na messie, wytłumaczyłam im dosłownie jak idiotom, co trzeba zrobić, wymyśliłam 4 sposoby na przedstawienie tego i mam wrażenie, że stałam się szefem ekipy. Ja, bez jakichkolwiek zdolności zarządzania ludźmi
Strzel mi ktoś, pls
A teraz spadam, czas w końcu nauczyć się tej zsrranej chemii…
Kotonoha
@80Ramone Powodzenia!
80Ramone
• AUTOR@Kotonoha dzięki!
80Ramone
AUTOR•Już w czwartek wychodzi Dilemma, nowa piosenka Zielonych!!
Jest to dla mnie coś, czego nawet sobie nie wyobrażałam. Dokładnie w czwartek mamy z chłopakami rocznicę znajomości. W dodatku dość okrągłą, bo piątą. Wiadomość o tym to pierwsze, co zobaczyłam dziś rano. Od razu, gdy zakodowałam, rozpłakałam się i ryczałam dobre kilka minut. Wiem, to zabrzmi idiotycznie, ale… pamiętali♡
Cieszyłby mnie prezent na urodziny, ale na naszą rocznicę cieszy o wiele bardziej. Green Day doprowadza mnie do stanu, kiedy czasem czuję się jak wybraniec, ktoś naprawdę wyjątkowy <33
80Ramone
• AUTOR@Cupoftea165 dziękujęee
Left_Behind
@80Ramone dali już snippet piosenki
80Ramone
AUTOR•Witam
Szkoła mnie dobiła
Ale tak totalnie
Generalnie jest u mnie lepiej, sens życia jest, z bardzo ważną dla mnie osobą wyjaśniłyśmy se parę rzeczy i czuję, że nasza relacja jest jeszcze lepsza. W środku też czuję pokój
Jednak, jak tylko wracam do szkoły, coś mnie dobija. Już rano dostałam od kumpeli wiadomość, że teraz da mi spokój, ale w szkole to się nie uwolnię od jej narzekań. I już wtedy mi się odechciało, ale cóż. W końcu byłyśmy razem tylko 4 przerwy, z czego na 2 byłam u matematyczki (ja naprawdę potrzebuję dodatkowych punktów xD), jedną całą przesiedziałam w kiblu, a na ostatniej siadłam na innej ławce i stety niestety nikt się nie dosiadł. Trudno
Znowu krytykowała przy mnie Kościół. Ja rozumiem, zwłaszcza na historii dużo się o tym uczymy. Czy to sprzedawanie odpustów, nepotyzm, symonia, palenie czarownic i heretyków, czy te nieszczęsne krucjaty z dziecięcą (ulubiony jej temat) na czele. Ale dziś to czułam się tak, jakby te wszystkie rzeczy były moją winą, dosłownie, tak mi nagadała. A jednym z powodów mojego szczęścia jest to, że rano się dość długo modliłam, ale wiecie, tu luźne zdrowaśki, tu tańczyłam do hitów typu Błogosławieni miłosierni, tu po prostu się uśmiechałam…
Szkoda, że ludzie nie potrafią tego uszanować. A niby tacy tolerancyjni….
Tym bardziej, że ja nikogo nie chcę zmuszać do mojej wiary, nawet dość rzadko poruszam ten temat
Moja dobra znajoma dość niedawno zmieniła wyznanie, mianowicie na satanizm ateistyczny (poprawcie jak coś powaliłam z nazwą..). Jak zareagowałam, gdy mi powiedziała? Normalnie. Nic to nie zmieniło w naszej relacji. Wysłuchałam, o co w tym chodzi, potem dla pewności, żeby jej jakoś nieświadomie nie zranić, trochę o tym czytałam. Wspieram ją w tym, mimo że jakoś szczególnie tego nie popieram. Ale nie widzę, żeby jakoś się przez to zmieniła. Dopóki jesteś dobrym człowiekiem to naprawdę nie obchodzi mnie, co robisz. Znaczy obchodzi, ale nie wpłynie to na moje postrzeganie Ciebie. W sumie często np przed testami mówimy sobie "niech Bóg i szatan ma Cię w opiece". Jedyne co, to boli mnie, że wciąż musi chodzić na religię, wbrew sobie
Ludzie, da się. Ta laska jest jedną z najbardziej tolerancyjnych jakie znam. W dodatku fangirl, więc i pod tym względem mnie świetnie rozumie
A ta druga to mnie tak dobija niemiłosiernie. A potem pyta, czemu nie piszę już pierwsza. Trochę się zmuszam, ale próbuję. Próbuję znowu być tym śmieszkiem, którym byłam w poprzednim roku szkolnym. Czasem wyjdzie, ale już nie czuję się tam tak dobrze. Rozumiem, że sporo rzeczy nas różni, ale to, że zmieniasz swoje zdanie na jakiś temat nie znaczy, że masz przestać szanować moje. Kiedyś z jedną laską obie się nie malowałyśmy. Ona randomowo zaczęła, tak żeby spróbować, a już tydzień później była seria pytań, czemu ja się nie maluję, bo to takie fajne
Na szczęście jakoś nigdy nie ciągnęło mnie do tego, żeby na siłę przypodobać się innym. Lubisz mnie? Bardzo mi miło. Nie lubisz? Masz prawo. Ja tylko cierpię z ukrycia, że nie jestem taka jak inni. Że jak wszyscy po lewej gadają i się śmieją, to najprawdopodobniej ja stoję po prawej i myślę, gdzie popełniłam błąd
Ludzie najpierw przychodzą z myślą "omg, też jestem introwertykiem!", a potem mają pretensje, że muszę spędzić trochę czasu sama i absolutnie nie znaczy to, że ich nie lubię
Albo wkurza mnie, jak rezygnuję z gry w kosza, żeby dłużej pobyć z moimi dziewczynami, a jak proponuję ping ponga to słyszę jęki. Jestem dziewczyną, która do dziewczyn nie pasuje, a do chłopaków też się nie nadaję
Albo podejście do życia. Wczoraj skończyłam czytać Boską komedię. Trochę nerwów mnie to kosztowało i za dużo z książki nie zrozumiałam, ale jednak podobała mi się sama idea, początek Raju i ostatnia strona, sam pomysł tylu odniesień do Biblii, historii, filozofii czy mitologii, tyle symboli… napisałam to znajomej, po czym stwierdziła, że po co to czytałam, skoro zajęło tyle czasu (nieco ponad 2 miechy), a więcej w tym minusów niż plusów. Życie też ma więcej minusów, a jednak warto żyć… Wątpię, żebym miała to czytać drugi raz, ale nie żałuję tego jednego. Podziwiam napisanie tak długiego tworu wierszem i było to bardzo ładne. Po prostu nie podeszło to aż tak, bo ja książkę chcę czuć. Pożyczyłam ją, bo pan z włoskiego śmiał się, że musimy przeczytać, żebyśmy wiedzieli, do którego kręgu Piekła trafimy. To mnie nie ruszyło. Za to szukanie Billiego w różnych częściach Raju — owszem.
W ogóle ostatnio prawie wszystko co lubię jest krytykowane. Lektury. Jak mi jechały po Romeo i Julia to bolało, mimo że sama uważam tytułowych bohaterów za lekkich idiotów. Albo ostatni spektakl w teatrze, który mi się spodobał (tylko brakowało mojej ulubionej sceny :/), a przez nie został skrytykowany. Po prostu boli, że w końcu udaje mi się cieszyć z życia, ale jeśli nie mogę napisać w danym momencie do przyjaciółki, to jestem z tym sama i czuję, jakby gasili ledwo zapalone przeze mnie światło
Ja już kończę, przepraszam za ten wywód, ale musiałam wyrzucić to z siebie. Proszę Was, szanujcie się nawzajem, to nie jest takie trudne <3
Sending love
P.S. Odkryłam takie cudo, może Wam się spodoba: https://youtu.be/v4FpuprPLlc?si=itYnaegOR2AkInKU
0mega15
omg n chce robic tego o sb ale totalnie to poczulam kochana :(( tez wlasnie mam znajoma ktora doslownie na wszystko narzeka i trch mn to dobija, to tak jakby zarazala Cb negatywnoscia ktora tak ciezko probujesz w sobie zwalczyc cn?? takze wspolczuje strasznie, trzymaj tam sb kochana <33
80Ramone
• AUTOR@antychryst.supergwiazda pisz o sobie ile chcesz, nie widzę w tym nic złego
Współczuję :// to jest okropne
Też się trzymaj <3
Dicke.Titten
Gdyby Twój profil był rzeczą byłby balsamiczny w dotyku. Dziękuję
Dicke.Titten
@80Ramone Dziękuję
80Ramone
• AUTOR@Dicke.Titten też dziękuję