Patryk

80Ramone

Patryk

80Ramone

imię: X-Kid

miasto: Jingletown💚

www: pin.it

o mnie: przeczytaj

1504

O mnie

Hey ho!

Z tej strony Ramone, dobrze Cię widzieć!
she/he/they

17 (+1) & strung out on confusion

🖤Saviors💖

10/06/24 — Green Day & Donots (Berlin)
"I know it's raining, but it's a beautiful night out tonight!" ~BJA
17/06/25 – Green Day... Czytaj dalej

Ostatni wpis

80Ramone

80Ramone

Mike dostał wczoraj/dziś (nie ogarniam stref czasowych) Lifetime Achievement Award i... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Sieaa
Pozdro z wyjazdu generalnie
Prawie 400 powiadomień, oh shit, nadrabianie będzie cudowne xDD

W sumie to melduję się, że żyję, bo jakieś bardzo oczywiste to nie było. Mamy ten domek sześcioosobowy, naprawdę mega. Na dole kanapa (z elementem "fotela starego" aka z zepsutą sprężyną, przez co część się zapada), telewizor (oglądamy Makłowicza i Postaw na milion), stolik, aneks kuchenny (wrócę do niego), jakaś szafa, na górze dwie 3-osobowe sypialnie. A do tego mega strome schody, na końcu których jest dziura w ścianie. Spadanie musiało boleć… No i tu generalnie jest mały problem — nasza 6-osobowa ekipa zaczyna się coraz bardziej dzielić na dwie 3-osobowe i jesteśmy razem tylko, gdy trzeba większej grupy. A mam wrażenie, że i wtedy są z nami na siłę. Próbowałyśmy to zmienić, ale druga strona chyba nie jest chętna.

Atrakcje mamy raczej spoko. Na wykładzie prawie zasnęłam (gościu gadał 1,5h o historii regionu i nie licząc słowa Krzyżacy to nie zrozumiałam nic), gra terenowa też kiepska, za to wykład o bursztynie mega, nawet dostałam 5 kawałków za dobrą odpowiedź (gościu sam mnie wybrał i improwizowałam xD). Byliśmy też w muzeum Solidarności w Gdańsku, moja historyczna dusza przeżywała cudowny czas. Potem mieliśmy czas wolny, a jako że z nami była też klasa mojej znajomej z podstawówki to zrobiłyśmy sobie wypad na wieżę kościoła Mariackiego. Było mega, spotkałyśmy jakichś Niemców i trochę pogadaliśmy (po angielsku ofc, po tym duolingo jeszcze tyle nie umiem xD).

Wczoraj była dyskoteka, ale z mojej ekipy szły tylko te trzy, co nas unikają. Muzykę słychać było na całym ośrodku i stwierdzam, że Kawałek podłogi to jedyne, co tam się udało. Jeszcze z Holidays się cieszyłam, przez sentyment. Wracając do naszego aneksu — jesteśmy jedyni w klasie, którzy mają lodówkę, także pół klasy coś od nas chce. Pewne dziewczyny zostawiły u nas jajka, a podczas tej imprezy przyniosły nam hand(a bardziej machine-) made gofry :3 mega miłe z ich strony, tym bardziej, że jakiejś szczególnej relacji nie mamy. Potem miałyśmy ze znajomą turniej gry w wojnę (państwa miasta się już przejadły), a potem wbiła ta laska z podstawówki i razem recytowałyśmy Mickiewicza (a ja jeszcze Słowackiego i Szymborską, ta druga kumpela się załamała XD). Dead Poets Society vibe… No a jeszcze potem grałam im różne hity (hymn Polski, Barkę, Basket Case, Mamma Mia) na flecie.

Przerasta mnie ilość ludzi tu i to, że nie jestem w domu. Dziwnie śpi mi się nie w swoim łóżku, dziwnie ogarnia w nie swojej łazience. Ktoś kiedyś na wattpadzie napisał, że powrót do domu jest najlepszą częścią dobrej wycieczki, zgadzam się z tym. Tutaj zachody słońca są piękne (a jutro idziemy też na wschód!), ale nie przebiją tych z mojego okna. Ludzie są spoko, ale przerasta mnie ich ilość i to, że nawet śpiąc jestem kilka metrów (i pół metra) od 2 innych ludzi, nawet jeśli są mi bliskie…

Ale generalnie jest git. Profesorowie widzę, że bardzo nam ufają i podziwiam ich za to, ja bym tak nie ufała. Ludzie… Chłopaki głupieją, ale niektóre dziewczyny zrobiły się tak fajne… To jest ten czas, który jest fajny, ale będę przeszczęśliwa jak wrócę do domu i będę mieć dość przez następny rok XD

18 dni do koncertu, woooo
To się robi realne, moi Drodzy!
W sumie wczoraj jak wracaliśmy do ośrodka to trochę słabo się czułam i chciałam, żeby Billie mnie przytulił, a potem do mnie doszło, że już niedługo go zobaczę…♡

Piszę do Was, bo jako ochotnik wstałam o 6:30 (śniadanie dopiero o 8:20), żeby być pierwszą w łazience i nie stresować się tym, że nie zdążę. Także teraz siedzę i się nudzę, a nie licząc jednej laski to cały domek dalej śpi XD

Trzymajcie się, Skarby, napiszę jak będę mogła. Piszcie jak u Was, chociaż powiadomienia postaram się ogarnąć. Dobrego dnia

Rage & Love

P.S. Strange Days Are Here To Stay buja za bardzo <3

A tu jeszcze z Hard Rocka w Gdańsku. Kilka punkowych rzeczy było :D

Odpowiedz
7
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone jakoś dobrze mi się czytało cały wpis, z uśmiechem na twarzy normalnie.. 💙

(Ja raz miałam taki dzionek, że tak cholernie chciałam, żeby RZK mnie przytulił, że szok… Po prostu jakiś zły dzień.. Chyba nigdy nie pragnęłam czegoś takiego.. aż odczuwałam coś w stylu jakby chwilę wcześniej serio ktoś mnie przytulił… Dziwne rzeczy ten Rammstein ze mną robi…. 😅)

Odpowiedz
1
twojmalysatanista

twojmalysatanista

@80Ramone ja to bym chciała na taką wycieczkę

Odpowiedz
1
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Właśnie do mnie dochodzi, ile rzeczy wymodliłam. Ile wydarzyło się rzeczy, o których marzyłam od lat. Kiedyś błagałam Boga, żeby pewna osoba przeżyła, dziś zastanawiam się, jak będzie wyglądała nasza przyszłość jako dwie dorosłe artystki próbujące zrobić coś dla świata, coś dla siebie, a do tego mieć kasę na koncerty, kwiatki i do oddania na cele charytatywne. Znalazłam też wpis (do takiego jakby pamiętnika) wręcz z rozkazem, by śpiewać gdy tylko chcę, chociaż nie umiem. Ostatnio śpiewam, czasem nawet przy ludziach. Powoli się otwieram.. Rok temu słuchałam Another Love i uważałam, że zawiodłam małą siebie. Ale teraz myślę, że ona jest ze mnie dumna. Że kocham muzykę, mam kogoś, komu ufam bezgranicznie, moi idole zauważyli kilka małych rzeczy, które robię od serca, a już za niedługo ich zobaczę. Że znowu więcej żartuję, wracam do czytania książek, przepracowałam coś, co latami nie dawało mi spokoju i że bardzo powoli, ale udaje mi się rozumieć siebie. Myślę, że chciałaby, byśmy stały się tym, czym jestem

Rok temu płakałam przez samotność. Teraz jest różnie, zwłaszcza w szkole. Wiem jednak, że mam gdzie wracać. Rodzice, którzy robią co mogą, żebym była szczęśliwa, mój kochany kot, który mam wrażenie, że ostatnio lubi mnie jakoś bardziej, moje zielone skarby, dla których zrobiłabym wszystko i coś mi mówi, że ze wzajemnością, no i moja przyjaciółka. Nie siedzimy w tej samej muzyce, ale kocham wszystko, co mi wyśle, ona moje zresztą też. Dziś wysłała mi Treehouse i napisała, że wpuściłaby tam naprawdę mało osób, ale ja mogłabym być tam zawsze. Popłakałam się. Ja teraźniejsza, ta sprzed roku, ta z 5 klasy, która miała jedynie Green Day, ta z 4, która nie miała nikogo, ta z 3 klasy, która sama szła na dyskotekę na zielonej szkole, bo koleżanki ją olały… Ta przyjaźń jest czymś innym niż wszystkie inne moje relacje i to właśnie sprawia, że jestem pewna, iż przetrwa wszystko..

Jeśli wierzycie w Boga to zachęcam do modlitwy. Bóg, Jego Matka, jak i wszyscy święci (wielu już testowałam ;-)) zawsze nas słuchają. Jeśli jesteście jakiegoś innego wyznania to też się módlcie, gdzieś tam moje serce chciałoby, żeby każdy po śmierci trafił do tego, w którego wierzy i to właśnie tam był szczęśliwy

A odchodząc od religii, chciałam tylko napisać, żebyście się nie poddawali, nigdy. Powoli dociera do mnie, że dzieciństwo staje się przyjemnym wspomnieniem, a nie codziennością. Problemy nie odchodzą z przyjściem nowych obowiązków, jednak da się ich pozbyć, przynajmniej części. Byłam w wielu miejscach, z których myślałam, że nie wyjdę, a jednak teraz pamiętam tylko ich niewyraźny zarys i jakiś smród z piwnicy. Nie mogę się doczekać, aż za kilka tygodni na koncercie wręcz wykrzyczę "forgetting you, but not the time" z dedykacją dla tej jednej osoby, tym samym potwierdzając zwycięstwo. To Green Day odnalazł mnie, gdy byłam na dnie i to z nimi chcę świętować każdy mały i ogromny sukces

Tak więc, trzymajcie się, wierzę, że każdy z Was wygra tę bitwę, którą po cichu toczy (ale nie bójcie się krzyczeć, to też odstrasza wroga)

Sending all my love to You…♡

P.S. Oni tu byli w moim wieku….

Odpowiedz
15
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR
Odpowiedz
2
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Kotonoha różnych, tak na już to se przypominam oczywiście Maryję, Emilię i Cecylię (moje patronki), Franciszka, Krzysztofa, Antoniego i też do różnych aniołów

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Hey ho!

Chyba trochę dłuższy wpis, ale jeszcze nie wiem xD

💚po pierwsze, wybaczcie godzinę, ostatnio na nic nie mam czasu. No właśnie, przepraszam, że ostatnio jestem w tyle z powiadonieniami od Was. Spróbuję obczaić wszystko, ale dajcie mi czas. Dużo czasu.

💚po drugie, w następnym tygodniu jestem na wycieczce szkolnej, prawdopodobnie nie będę tu wbijać, ewentualnie wpadać i wypadać, żeby sprawdzić pv. Jeśli chcecie lub czegoś potrzebujecie to piszcie na ig, lub ta jedna osóbka, która ma mojego messa, może też tam, aczkolwiek nie lubię podawać ludziom messa xD w każdym razie, na pewno nie będzie mnie tu dużo, bo jakby ludzie z klasy się o moim sq dowiedzieli to koniec XDD

💚muszę się poskarżyć na organizatorkę tej wycieczki. Jedziemy w 5 klas, do porozdzielania były różne rodzaje ulokowań (hotel, domek, pawilon). Typiara od razu założyła, że 6-8 dziewczyn nie da rady z jedną łazienką, a chłopaki tak (za to 5 lasek na 1 łazienkę to już okej). Nie było innej opcji, żebyśmy z moją wielką piątką były wszystkie (podzielić nas na pół też się nie dało), więc rozpętałyśmy wojnę z chłopakami naszymi i z równoległej XDD ale chyba mamy ten domek ostatecznie. Chyba.

💚jest dobrze i źle na raz. Znowu. Szkoła mnie dobija, ledwo tam wytrzymuję, wycieczki też się boję i najchętniej już bym wracała. Jest pięciu nauczycieli (i jedna, która mnie nie uczy, ale kochana mordzia), których lubię. Jeszcze chemiczkę nawet lubię, tym bardziej, że prawdopodobnie zdaję z tej chemii. A reszta? Glow down, lub też nie było z czego spadać. Ludzie też mnie męczą. Ale nie jestem tu, żeby się żalić, muszę skończyć z żaleniem się w necie, a już zwłaszcza tu, tak bezpośrednio.. znaczy nie muszę, ale takie żalenie nie prowadzi mnie do niczego dobrego

💚23 dni do koncertu! Pamiętam filmik Spysińskiego, gdzie opowiadał o swoim pierwszym koncercie Zielonych, jak to w liceum/gimbazie (nie pamiętam) codziennie odliczał dni. Zawsze było dla mnie abstrakcją samo to, że ktokolwiek go słuchał. A teraz mnie też słuchają :D

💚mówiłam już, że nienawidzę szkoły? Mówiłam. Ostatnio moje ponoć bliskie koleżanki śmiały się z tego, co czytam (jakieś coś o miłości xD) — miałam szansę się wybronić, ale postanowiłam nie wypuszczać przy nich zbyt wielu uczuć, które mogłabym dać GD. A jedna z nich kiedyś kazała mi się "normalnie uśmiechnąć", przez co przez pewien czas nie chciałam się uśmiechać..

💚jakby mnie tu miało dłużej nie być, a ktoś by się stęsknił to zapraszam na watt — @/emenius_sleepus. Ostatnio robię tam artbooka (planowane też niegreendayowe obrazki, których nie będzie na moim ig, ale to prawdopodobnie w lipcu, bo teraz będę zajęta przez trasę). W ogóle coś bym w moim watt zmieniła, ale jeszcze nie wiem co

💚 z góry przepraszam za wszelkie błędy/literówki/byki, przysypiam na stojąco, jutro sprawdzę, ile tu jest błędów. Dobrej nocki, wyśpijcie się (albo dobrego dnia)

Rage & Love

Odpowiedz
12
80Ramone

80Ramone

•  AUTOR

@Kotonoha dziękii!

Odpowiedz
1
0mega15

0mega15

milej wycieczki kochana!! ^^

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (7)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Powiedzcie mi, że to nie zwidy

ARE WE IN 2O17 AGAIN???

Za 2 tygodnie zaczyna się trasa💖

Odpowiedz
14
twojmalysatanista

twojmalysatanista

@Styczniowka chyba lepiej

Odpowiedz
1
Styczniowka

Styczniowka

@evil_spirit zależy dla kogo

Odpowiedz
2
pokaż więcej odpowiedzi (2)
80Ramone

80Ramone

AUTOR•  

Przypomniało mi się, jak kiedyś dawno w radio leciało Longview i mama spytała, czemu stoję na baczność. Kiedyś jak GD byli w radiu to to było dla mnie ważniejsze niż hymn (#teamRota). Od tamtego czasu zawsze odwalam jakieś silly densy i życie jest piękniejsze <3

Chciałabym wcześniej wiedzieć, że w życiu nie muszę być poważna. Dopiero oni mi to pokazali

Odpowiedz
13
Styczniowka

Styczniowka

@80Ramone ja ostatnio silly densy do every you every me odwalałam (kryzys z r+ chyba oficjalnie zażegnany, nadal ich zdradzam, ale już bez poczucia winy xdddd), aż mama w szoku była xddd
Ja też dzięki R+ bardziej na luz wrzuciłam, chyba nawet można to zobaczyć po tym jak konto inaczej prowadzę 😅
Muzyka ma moc 🙃💙

Odpowiedz
1