Kiułendej:Ej #2


Witajcie z powrotem! Siedzę sobie w pokoju na mierzei Wiślanej i mam ładne zdjęcia i może je nawet wstawię jako inspirejszynal quiz na wzór tego o połoninach, ale na razię wracam do porzuconych pytań zadanych mi przez ludzi, spośród których przynajmniej jedna osoba opuściła już tę stronę, co smutne :/ W każdym razie! Przepraszam za robienie tego w formie głosowania, która to forma utrudnia czytanie, ale już w ten sposób zaczęłam i w ten sposób muszę skończyć, więc jedynie postaram się ułatwić odczyt za pomocą barwnych emotikonów i innych rzeczy. Dzisiaj na warsztat idą pytania od 333ccc! Jak każdy wie, 333ccc jest tak naprawdę kubkiem z herbatą (widać to na zdjęciu profilowym), więc treść pytań tak właśnie będę oznaczać. Moje odpowiedzi zostaną oznaczone meteorem. ☕☕☕☕☕ Czy chomik ze zdjęcia jest Twoim chomikiem? Jeśli tak, jak się nazywa? 🌠🌠🌠🌠🌠 Na to pytanie odpowiedź znajdziecie w najnowszym odcinku rysowania postaci innych ludzi. W skrócie: To Ratatuja, jest szczurem i wlazła nam do mieszkania, z którego została wyeksmitowana na Planty. ☕☕☕☕☕ Które ciasto jest Twoim ulubionym do pieczenia, a które do jedzenia? 🌠🌠🌠🌠🌠 Nie mam chyba ulubionego ciasta do pieczenia – lubię po prostu piec nowe ciasta i próbować nowych przepisów. Chociaż na pewno jako ciasto awaryjne polecić mogę ciasto cytrynowe robione w sposób następujący: Należy znajść 1 cytrynę (albo 2 małe), umyć porządnie, zetrzeć z niej skórkę do dużej miski, wymieszać z 1/2 szklanki cukru, 2 szklankami mąki i 1,5 łyżeczki proszku do pieczenia, drugie pół cytryny wcisnąć do szklanki mleka (albo jogurtu), dodać do miski razem z 1/2 szklanki jakiegoś płynnego tłuszczu i 2 jajkami (albo 1, albo 0, ale wtedy wyjdzie coś w stylu sernika), wymieszać za pomocą trzepaczki bardzo szybko i upiec w 180 stopniach Celsjusza aż patyczek będzie suchy (nie musi się przyrumienić, byle zaczęły się robić cętki), można polukrować lukrem zrobionym z drugiej połówki cytryny i cukru pudru. Można też przed pieczeniem dodać na wierzch maliny. Co zaś do jedzenia: ciasta czekoladowe i kremowe to moje ulubione. Najulubieńszymi natomiast są chyba tiramisu, beza z kremem (lub ciasto makaronikowe, tzn beza z orzechami/migdałami/kokosem wmieszanym) oraz karpatka. ☕☕☕☕☕ Lubisz niespodzianki? Dlaczego? 🌠🌠🌠🌠🌠 W zasadzie lubię je tylko wtedy, kiedy nie zmieniają za bardzo moich planów (których prawie nie robię, ale i tak mnie denerwuje kiedy się zmieniają). No i oczywiście lubię tylko te fajne niespodzianki, nie te w stylu pająków zamieszkujących mój strój kąpielowy w czasie, gdy wisiał na sznurku (rok temu robiły to tak często, że przestało to być niespodziewane). ☕☕☕☕☕ Co najbardziej lubisz w pisaniu? 🌠🌠🌠🌠🌠 To, że mogę wymyślać w głowie ciekawe historie a potem dzielić się nimi z innymi. Ciekawe historie w głowie są dużo lepsze, jeśli można się nimi podzielić ze światem. Oraz fakt, że niektóre ludzie jak przeczytają taką historię i im się ona spodoba, to mnie potem chwalą. Lubię pochwały. Za interesujący uważam fakt, że pamiętam, jak w wieku wczesnoszkolnym zaczęłam pisać (niespecjalnie dobre) opowiadania w przekonaniu, że pisanie, zwłaszcza wierszy, to coś, co robi każda szanująca się istota ludzka i że nie robiąc tego byłabym osobnikiem niespełniającym normy. Drugim z powodów było zauważenie, że na świecie nie ma nieskończonej ilości książek i w związku z tym jako, że tyle ich czytam (w pewnym momencie była to 1 książka dziennie) powinnam to zrekompensować światu pisząc własną. Nie wiem, czemu nie zwróciłam uwagi, że 1. książek na świecie może nie jest nieskończenie wiele, ale jednak strasznie dużo 2. czytając książki nie sprawiam, że jest ich na świecie mniej. ☕☕☕☕☕ Opisz swój idealny dzień 🌠🌠🌠🌠🌠 Jest to trudne, bo wiele scenariuszy jest równie fajnych. Wiem, że taki dzień powinien zacząć się nie od budzika, że powinien zawierać jakieś dobre śniadanie oraz równie dobry obiad i dwie filiżanki kawy z cukrem i mlekiem, do której mogę sobie ukroić kawałek ciasta. Poza tym żeby ludzie, których tego dnia spotkam, byli szczęśliwi, a jeśli potrzebują pomocy, żeby było możliwe jej szybkie udzielenie. I żebym coś w tym dniu zrobiła. Takiego, żebym mogła pod koniec dnia stwierdzić, że go nie zmarnowałam (większość dni bowiem marnuję). ☕☕☕☕☕ Co w sobie najbardziej cenisz? 🌠🌠🌠🌠🌠 Te talenty, które mam, umiejętność się niestresowania (acz ma ona swoje wady, bo wiąże się z brakiem motywacji, poza tym jak już się zestresuję, to objawia się to u mnie porzuceniem robienia czegokolwiek) i brak odczuwania potrzeby zemsty (mam nadzieję, że ta potrzeba nigdy się u mnie nie pojawi). ☕☕☕☕☕ W jakie miejsca, w których już byłaś, chciałabyś się wrócić? 🌠🌠🌠🌠🌠 W sumie nie wiem. Aktualnie sobie siedzę nad morzem i lubię wracać nad morze. Niedawno odwiedziłam większość rodziny i chciałabym móc ją dalej odwiedzać. No i oczywiście chcę wrócić do domu po byciu nad morzem. Niestety, mieszkanie, w którym mieszkam, jest w kamienicy która ma zostać sprzedana, i będziemy się musiały z niego wyprowadzić :/ Więc w zasadzie chciałabym tam zostać. ☕☕☕☕☕ Lubisz deszcz? 🌠🌠🌠🌠🌠 Owszem, myślę, że większość osób lubi deszcz. Jest potrzebny dla środowiska, malowniczo wygląda za szybą i ładnie pachnie. ☕☕☕☕☕ Jakie jest twoje ulubione drzewo? 🌠🌠🌠🌠🌠 Nie jest to może do końca drzewo, ale Czarny Bez. Czarny Bez jest super. Rośnie w ciekawych miejscach, ma ładnie pachnące ładne kwiatki z których można zrobić smaczny syrop, ma ładne czarne jagódki z których można zrobić może mniej smaczny, ale za to zdrowszy sok (i inne rzeczy), zawiera takie substancje, że jest potencjalnym lekiem na wszystko od reumatyzmu przez otyłość po nowotwory i infekcje wirusowe (ale tak naprawdę nie wiadomo), ale też trujące glikozydy cyjanogenne (ale nie martwcie się, jedyne przypadki poważnego zatrucia odnotowano kiedy ktoś wypił sok zrobiony z owoców miażdżonych na surowo razem z liśćmi i gałęziami... zagadką dla mnie pozostaje, jak do tego doszło, kto robi sok z liści i gałęzi!?), śmieszną piankę w niektórych łodygach która jest lepsza do robienia konstrukcji z wykałaczek niż kasztany, ciekawy związany z nim folklor i ładną nazwę po Angielsku (Blackelder). ☕☕☕☕☕ Wymień cechy Twoim zdaniem dobrego przyjaciela. (wcale nie inspirowane tekstem powyżej…) 🌠🌠🌠🌠🌠 Na ten temat pewnie można by napisać całe rozprawy, i myślę, że je napisano. Rozdaje przyjaźni są różne i myślę, że jednym z jej uroków jest to, że trudno ocenić, jaki POWINIEN być przyjaciel. Ale sądzę, że jednym z najważniejszych wyróżników przyjaciela jest to, że nie czujesz się przy nim, jakbyś musiał się powstrzymywać od bycia sobą (jakkolwiek nie lubię tego określenia, tutaj ono pasuje). Oczywiście, są ludzie, którzy zawsze boją się być sobą przy innych, i nie zawsze nasze obawy są prawdziwe... I nie znaczy to, że przyjacielem jest osoba, która zawsze Ci przytakuje i chwali. Moim zdaniem najlepszy przyjaciel to taki, który potrafi Cię zaakceptować takim, jakim jesteś, ale jednocześnie nie boi się powiedzieć Ci, jeśli robisz coś złego dla siebie lub innych (to zwykle wymaga dużej odwagi) i zależy mu na tym, żebyś był szczęśliwy. Jest to raczej ideał niż realne wymagania (sama ich nie spełniam), noale, chociażby w literaturze ideały można opisywać. I w zasadzie tak samo opisałabym miłość, tym bardziej denerwuje mnie, jak ludzie każdą głęboką, szczerą przyjaźń nazywają związkiem romantycznym, a nawet seksualnym, twierdząc, że jeśli jedna osoba oddałaby za drugą życie, to dowód to niehybny, że również wskoczyłaby z nią chętnie do łóżka w celu miłosnych igraszek... Tak, jeśli mówicie, że Sam i Frodo na pewno byli w związku homoSEKSUALNYM, to sugerujecie, że z pewnością uprawiali seks albo przynajmniej bardzo by chcieli. Uczucie do tej samej płci osoby bez seksu to uczucie homoROMANTYCZNE, i w zasadzie uważam, że niekoniecznie powinno się je zaliczać do tej samej kategorii co związki seksualne i bardziej pasuje do przyjaźni. Ale to tylko moja opinia na ten temat. I chyba również C. S. Lewisa, który jest autorem cytatu "Those who cannot conceive of friendship as a substantive love, but only as a disguise of an elaboration of Eros, betray a fact that they never had a friend", co moja siostra poprzez wykreślanie literek i ich fragmentów kiedyś skróciła do "Ha ha you have no friend". 🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠🌠 Na dziś to tyle, nie będzie kolejnej części moich nieulubionych książek :( bowiem, jeśli nie z powodu, że jestem w pokoju z ludźmi wybitnie wcześnie śpiącymi (tzn moją mamą i siostrą), to odmelduję się z powodu, że napisawszy drugie niezwykle pouczające opowiadanie o Marvie, zabieram się za kontynuowanie Liceum, a po przeczytaniu fajnej książki Neila Gaimana jakimś cudem dostałam na to natchnienia. Tak więc dobranoc.
Patrzcie! Morze koloru morskiego!
Chyba, że nie?

23 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Zobacz podobne quizy: #qa

Komentarze sameQuizy: 9

.Emisia.

.Emisia.

No, 333ccc dała z pewnością niezbyt typowe, interesujące pytania.

Odpowiedz
1
TW

TW

•  AUTOR

@.Emisia. Też tak uważam

Odpowiedz
1
333ccc

333ccc

Dziękuję bardzo za odpowiedzi na pytania (i zaznaczenie, że to kubek z herbatą, a nie czymś innym) <3 Zapisałam sobie właśnie przepis i na pewno będę wykorzystywać, bo faktycznie większość składników zwykle jest pod ręką, kiedy nie ma nic innego. Miłego pobytu nad morzem jeśli jeszcze tam jesteś! Twoje początkowe powody do pisania były genialne :D I koniecznie muszę nadrobić wspomniane drugie opowiadanie o Marvie

Odpowiedz
1
TW

TW

•  AUTOR

@333ccc To mi bardzo miło :) teraz już nie jestem nad morzem, ale dziękuję, był miły <3

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

(Emoji bardzo pomogły w ogarnianiu tekstu i mimo głosowania nie sprawiało ono dyskomfortu :))

Nie wiem, co to za ciekawy zbieg okoliczności, ale podałaś szybki przepis na ciasto cytrynowe, a ja dzisiaj owe ciasto piekłam XD To znaczy ogółem zrobiłam taki dziwny twór, czyli ciasto pomarańczowe polane polewą z gorzkiej czekolady, na to krem pomarańczowy z orange curdem, na to dopiero ciasto cytrynowe polane słonym karmelem (który, jak boćka mego, smakuje jak Werther's original! Może to za sprawą cukru trzcinowego?) i na wierzch krem cytrynowy z lemon curdem.
*wdech*
Mam nadzieję, że to będzie dobrze razem smakowało, bo to moja dziwna fantazja XD

Moim zdaniem miałaś bardzo ciekawe przemyślenia za wczesnej młodości ♥

Och, taki dzień brzmi idealnie ♥

Podziel się umiejętnością niestresowania, proszę! ;w; ♥ A z zemstą mam tak samo – piąteczka!

Szkoda z tą przeprowadzką ;-; Ale może kolejne miejsce będzie dla Ciebie równie przyjemne do mieszkania?

Potwierdzam *wciąga powietrze, bo aktualnie u niej pada ubłagany deszcz z burczeniem burzy w tle*

Tak przedstawiłaś czarny bez, że aż w moich oczach zyskał :o

Ech, też mnie irytuje, jak ludzie wiele przyjaźni między postaciami zaraz sprowadzają do tego, że na pewno muszą się sobą romantycznie interesować. Jakby nie było niczego pomiędzy i jakby właśnie, jak powiedziałaś, owo przywiązane i mocne uczucie przyjaźni musiało oznaczać cielesne igraszki :') It doesn't work like that. Chociaż powiem Ci, że patrząc po tym, jak czasem piszą do mnie obce ludki wyskakujące z tekstami, że jak się spotkamy, to na pewno będziemy razem, to zdaje mi się, że ludzie po prostu czasem mają dość dziwne pojęcie o relacjach XD
[Ten cytat wygrał XD]

Ładne zdjęcie ♥

Dobranoc! ♥

Odpowiedz
2
TW

TW

•  AUTOR

@WeraHatake Szczerze mówiąc byłam sceptyczna co do tego ciasta, ale niekoniecznie znaczy to, że jest zue – jest zrobione w stylu, którego nie za bardzo lubię, ale dużo ludzi lubi, tzn dużo smaków w jednym cieście (zwykle na weselach takie spotykam). Jak wyszło?
Natomiast ostatnio odkryłam, że moje niestresowanie się jest tylko pozorne, i to w najgorszy możliwy sposób, tzn wydaje mi się, że nie powinnam robić nic, dopóki nie rozwiążę jakiegoś nierozwiązywalnego problemu najpierw, a potem stosuję zasadę wypowiedzianą w pewnej wspaniałej kreskówce jako "Jeśli nie ma rozwiązania, to nie ma problemu" i wszystko olewam. I właśnie się uczę tego nie robić.

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@TW Wyszło naprawdę ok o dziwo, a przynajmniej mojej siostrze bardzo smakowało :o Dla mnie było nieco za słodkie, ale dla mnie wiele rzeczy jest zbyt słodkich. No i co do różnych smaków, to akurat ja jadłam to ciasto częściami, czyli najpierw kawałek np. ciasta pomarańczowego z gorzką czekoladą, a potem kawałek ciasta cytrynowego z karmelem i tak na zmianę. Nie przepadam za jedzeniem ciast o wielu smakach na raz, jeśli nie mogę przez to doceniać pojedynczych elementów, gdyż się mieszają i nikną wobec innych.

Och, to może rzeczywiście niekoniecznie dobre rozwiązanie… Ale z drugiej strony chyba gorzej byłoby tak mocno się tym stresować, że i tak nie mogłabyś wpaść na żadne rozwiązanie. A tak to jest duża szansa, że nauczysz się to ogarniać w najbardziej odpowiedni dla siebie sposób – trzymam za Ciebie kciuki! :)

Odpowiedz
.Anja

.Anja

ależ prychnęłam na fragmencie z przerobionym cytatem C.S.Lewisa XDDD

Odpowiedz
3
TW

TW

•  AUTOR

@.Anja Cieszę się że znajdujesz go tak samo zabawnym jak my :) (swoją drogą okazuje się, że przerobiony cytat tak naprawdę brzmi "ha ha ha u no friend")

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej