James Potter Siedziałaś w pokoju wspólnym i czytałaś książkę. Nie minęło dużo czasu gdy rozkrzyczany tłum wparował do pokoju i przerwał ci twoją chwilę relaksu. Podniosłaś głowę znad książki i zobaczyłaś Huncwotów, a w około nich wianuszek roześmianych dziewczyn. Pokręciłaś głową i podeszłaś do Jamesa. – Mogę wiedzieć co tu się dzieje Jamie? – Organizujemy szybkie randki dla samotnych dziewczyn i chłopaków w Walentynki. Uniosłaś brwi i parsknęłaś śmiechem. – Ty tak na poważnie? – Tak zobacz ile mamy kandydatek. – I nawet paru kandydatów. Wskazałaś głową grupkę chłopców z różnych domów, którzy oczekiwali w napięciu. – A to twoja zasługa. – Jak to? – Obiecałem, że ty też weźmiesz w tym udział. – No chyba ci się coś pomyliło Jamie. – No proszę cię, skoro tutaj już przyszli to nie rób im tego. – Poproś Evans. Prychnęłaś. – Poprosiłem i nawet się zgodziła, ale do niej nie ma żadnych kandydatów, więc proszę cię ten jeden raz zrób mi przysługę. Przewróciłaś oczami. – Zgoda, ale potem masz zorganizować dla mnie strefę relaksu i zapewnić absolutną ciszę, przez was nie dokończyłam czytania. – Oczywiście, wszystko załatwię, a teraz chodź. Chłopak złapał cię za rękę i zaprowadził w stronę grupki chłopaków. Usiadłaś przy jednym ze stolików i rozpoczęła się pierwsza randka. O dziwo całkiem dobrze się bawiłaś większość chłopaków była zabawna, niektórzy jednak przez 5 min trwania randki zdołali jedynie się przedstawić i zapadała krępująca cisza. Po godzin byłaś już trochę znużona został już ostatni chłopak w kolejce, cieszyłaś się, że za pięć minut zaznasz wolności. Chłopak, który się do ciebie dosiadł był bardzo przystojny, przez co trochę się zdekoncentrowałaś. Poprawiłaś się na krześle i zaczęłaś różowe. Chłopak okazał się bardzo miły i zabawny, i pomimo tego, że w teorii na każdą randkę miałaś pięć minut to z Jakem rozmawiałaś znacznie dłużej. Co jakiś czas zerkałaś jednak w stronę Jamesa, on zaś nerwowo spoglądał w waszą stronę ignorując dziewczynę siedzącą przy jego stoliku. James podobał ci się od jakiegoś czasu. Zauważywszy jego reakcję twoją nową znajomość postanowiłaś, że się z nim trochę podroczysz, odgrywając się za jego flirty z Lili. Przysunęłaś się bliżej do nowo poznanego chłopaka i zaczęłaś z nim jawnie flirtować, gładząc go co jakiś czas po dłoni i uśmiechając się do niego kokieteryjnie. Zerknęłaś ukradkiem na Jamesa, ten z grymasem na twarzy wstał od stolika zostawiając oniemiała dziewczynę i ruszył szybkim krokiem w waszą stronę. – Randka skończona. Powiedział Potter mocno poirytowany. – Rozmawiam z [T.I.] nie ty decydujesz kiedy skończymy Potter. Może pójdziemy w bardziej ustronne miejsce? Zwrócił się do ciebie. – Ona nigdzie z tobą nie pójdzie Jones. Warknął Gryfon w stronę chłopaka. – James możesz za mnie nie odpowiadać, sama umiem o sobie decydować, bardzo dobrze mi się rozmawia z Jakem i nie musisz się o mnie martwić. – Miałem ci zorganizować SPA, taki był twój warunek, zanim zgodziłaś się uczestniczyć w tej ZABAWIE. James mocno podkreślił ostatnie słowo. – Ty jeszcze nie skończyłeś, a ja nie mam już co robić, pójdę na spacer z Jakem jak skończysz to mnie znajdziesz, będę pewnie już u siebie. Wstałaś od stolika łapiąc Ślizgona za rękę. – Do potem Jamie. Rzuciłaś krótko na pożegnanie. Jakę posłał Potterowi triumfalny uśmieszek i opuściliście pomieszczenie. Spacer z Chłopakiem był przyjemny, ale ty cały czas w głowie miałaś Jamesa i jego napad zazdrości, schlebiało ci to i zaczęłaś się nawet zastanawiać czy to tylko przyjacielska troska czy może coś więcej, szybko jednak odrzuciłaś tą myśl i skupiłaś się na rozmowie z Jakem. Po godzinie byłaś już w swoim dormitorium, szykowałaś piżamę i ręcznik miałaś w planach długą kąpiel w łazience Prefektów. Usłyszałaś pukanie do drzwi. – Kto tam? – To ja James. Zabrałaś szybko potrzebne ci rzeczy i wyszłaś z pokoju. – Dziewczyny śpią nie chce ich budzić rozmową, idę wziąć kąpiel, możesz mnie odprowadzić i porozmawiamy po drodze. – Jasne, chodźmy. Przez całą drogę jednak chłopak milczał. Dotarliście do Łazienki i kiedy już otwierałaś usta z zamiarem pożegnania się James w końcu przemówił. – Wiesz, zaproszenie cię do udziału w szybkich randkach to był jeden z najgłupszych pomysłów w moim życiu [T.I.]. – Czemu Jamie? Dobrze się bawiłam. Chłopak prychnął. – Widziałem, i zdałem sobie sprawę z tego jakim jestem idiotą, zamiast zaprosić cię na randkę jak normalny człowiek, to stworzyłem okazję by ktoś inny to zrobił. – Chciałeś zaprosić mnie na randkę? – Tak [T.I.] podobasz mi się wiem, że się przyjaźnimy, ale od jakiegoś czasu czuję do ciebie coś więcej, niż zwykle przyjaciele czują. Podszedł do ciebie złapał cię za rękę i spojrzał w twoje oczy, – Jeśli nie czujesz tego samego do mnie zrozumiem.
– Głuptasie, podkoch*** się w tobie od dłuższego czasu, a Jake to tylko niewinny flirt. Chłopak uśmiechnął się szeroko i zakręcił cię w powietrzu. – Zostaniesz moją walentynką [T.I.] – Oczywiście że tak Jamie Wasze usta złączyły się w czułym pocałunku, chłopak wziął cię na ręce i zniknęliście za drzwiami łazienki. Podoba ci się quiz? Jeśli tak to zostaw serduszko i podziel się koniecznie wynikiem w komentarzu. Wow super ❤
Hogwarts.Cherry
leci do ulu!
Mrs.VivienBlack
• AUTOR@Malfoy_Girl_ Dziękuję ❤
Hogwarts.Cherry
James!
Super!
Mrs.VivienBlack
• AUTOR@Malfoy_Girl_ Dzięki❤
.Adaka.
Syriusz! Ekstra!!!
Mrs.VivienBlack
• AUTOR@Adaka12 Dzięki
pletwal
Syriusz😍
Szkoda że nie Remus hah
Bardzo fajny quiz!!
Mrs.VivienBlack
• AUTOR@oo.la Dziękuję ❤ Remus też jest możesz sobie sprawdzić 😉
PotterLuna
James Potter
Siedziałaś w pokoju wspólnym i czytałaś książkę. Nie minęło dużo czasu gdy rozkrzyczany tłum wparował do pokoju i przerwał ci twoją chwilę relaksu. Podniosłaś głowę znad książki i zobaczyłaś Huncwotów, a w około nich wianuszek roześmianych dziewczyn.
Pokręciłaś głową i podeszłaś do Jamesa.
– Mogę wiedzieć co tu się dzieje Jamie?
– Organizujemy szybkie randki dla samotnych dziewczyn i chłopaków w Walentynki.
Uniosłaś brwi i parsknęłaś śmiechem.
– Ty tak na poważnie?
– Tak zobacz ile mamy kandydatek.
– I nawet paru kandydatów. Wskazałaś głową grupkę chłopców z różnych domów, którzy oczekiwali w napięciu.
– A to twoja zasługa.
– Jak to?
– Obiecałem, że ty też weźmiesz w tym udział.
– No chyba ci się coś pomyliło Jamie.
– No proszę cię, skoro tutaj już przyszli to nie rób im tego.
– Poproś Evans. Prychnęłaś.
– Poprosiłem i nawet się zgodziła, ale do niej nie ma żadnych kandydatów, więc proszę cię ten jeden raz zrób mi przysługę.
Przewróciłaś oczami.
– Zgoda, ale potem masz zorganizować dla mnie strefę relaksu i zapewnić absolutną ciszę, przez was nie dokończyłam czytania.
– Oczywiście, wszystko załatwię, a teraz chodź.
Chłopak złapał cię za rękę i zaprowadził w stronę grupki chłopaków.
Usiadłaś przy jednym ze stolików i rozpoczęła się pierwsza randka. O dziwo całkiem dobrze się bawiłaś większość chłopaków była zabawna, niektórzy jednak przez 5 min trwania randki zdołali jedynie się przedstawić i zapadała krępująca cisza. Po godzin byłaś już trochę znużona został już ostatni chłopak w kolejce, cieszyłaś się, że za pięć minut zaznasz wolności.
Chłopak, który się do ciebie dosiadł był bardzo przystojny, przez co trochę się zdekoncentrowałaś. Poprawiłaś się na krześle i zaczęłaś różowe. Chłopak okazał się bardzo miły i zabawny, i pomimo tego, że w teorii na każdą randkę miałaś pięć minut to z Jakem rozmawiałaś znacznie dłużej. Co jakiś czas zerkałaś jednak w stronę Jamesa, on zaś nerwowo spoglądał w waszą stronę ignorując dziewczynę siedzącą przy jego stoliku. James podobał ci się od jakiegoś czasu. Zauważywszy jego reakcję twoją nową znajomość postanowiłaś, że się z nim trochę podroczysz, odgrywając się za jego flirty z Lili. Przysunęłaś się bliżej do nowo poznanego chłopaka i zaczęłaś z nim jawnie flirtować, gładząc go co jakiś czas po dłoni i uśmiechając się do niego kokieteryjnie. Zerknęłaś ukradkiem na Jamesa, ten z grymasem na twarzy wstał od stolika zostawiając oniemiała dziewczynę i ruszył szybkim krokiem w waszą stronę.
– Randka skończona. Powiedział Potter mocno poirytowany.
– Rozmawiam z [T.I.] nie ty decydujesz kiedy skończymy Potter. Może pójdziemy w bardziej ustronne miejsce?
Zwrócił się do ciebie.
– Ona nigdzie z tobą nie pójdzie Jones. Warknął Gryfon w stronę chłopaka.
– James możesz za mnie nie odpowiadać, sama umiem o sobie decydować, bardzo dobrze mi się rozmawia z Jakem i nie musisz się o mnie martwić.
– Miałem ci zorganizować SPA, taki był twój warunek, zanim zgodziłaś się uczestniczyć w tej ZABAWIE. James mocno podkreślił ostatnie słowo.
– Ty jeszcze nie skończyłeś, a ja nie mam już co robić, pójdę na spacer z Jakem jak skończysz to mnie znajdziesz, będę pewnie już u siebie.
Wstałaś od stolika łapiąc Ślizgona za rękę.
– Do potem Jamie. Rzuciłaś krótko na pożegnanie. Jakę posłał Potterowi triumfalny uśmieszek i opuściliście pomieszczenie.
Spacer z Chłopakiem był przyjemny, ale ty cały czas w głowie miałaś Jamesa i jego napad zazdrości, schlebiało ci to i zaczęłaś się nawet zastanawiać czy to tylko przyjacielska troska czy może coś więcej, szybko jednak odrzuciłaś tą myśl i skupiłaś się na rozmowie z Jakem.
Po godzinie byłaś już w swoim dormitorium, szykowałaś piżamę i ręcznik miałaś w planach długą kąpiel w łazience Prefektów. Usłyszałaś pukanie do drzwi.
– Kto tam?
– To ja James.
Zabrałaś szybko potrzebne ci rzeczy i wyszłaś z pokoju.
– Dziewczyny śpią nie chce ich budzić rozmową, idę wziąć kąpiel, możesz mnie odprowadzić i porozmawiamy po drodze.
– Jasne, chodźmy.
Przez całą drogę jednak chłopak milczał. Dotarliście do Łazienki i kiedy już otwierałaś usta z zamiarem pożegnania się James w końcu przemówił.
– Wiesz, zaproszenie cię do udziału w szybkich randkach to był jeden z najgłupszych pomysłów w moim życiu [T.I.].
– Czemu Jamie? Dobrze się bawiłam.
Chłopak prychnął.
– Widziałem, i zdałem sobie sprawę z tego jakim jestem idiotą, zamiast zaprosić cię na randkę jak normalny człowiek, to stworzyłem okazję by ktoś inny to zrobił.
– Chciałeś zaprosić mnie na randkę?
– Tak [T.I.] podobasz mi się wiem, że się przyjaźnimy, ale od jakiegoś czasu czuję do ciebie coś więcej, niż zwykle przyjaciele czują.
Podszedł do ciebie złapał cię za rękę i spojrzał w twoje oczy,
– Jeśli nie czujesz tego samego do mnie zrozumiem.
– Głuptasie, podkoch*** się w tobie od dłuższego czasu, a Jake to tylko niewinny flirt.
Chłopak uśmiechnął się szeroko i zakręcił cię w powietrzu.
– Zostaniesz moją walentynką [T.I.]
– Oczywiście że tak Jamie
Wasze usta złączyły się w czułym pocałunku, chłopak wziął cię na ręce i zniknęliście za drzwiami łazienki.
Podoba ci się quiz? Jeśli tak to zostaw serduszko i podziel się koniecznie wynikiem w komentarzu.
Wow super ❤
Mrs.VivienBlack
• AUTOR@PotterLuna_ Dziękuję ❤