Widziałam już opowiadania interaktywne z motywem morderstwa, ale nigdy takie, w którym wybory decydują, kto zabił… chciałoby się, żeby dochodzenie trwało dłużej ale wiem, że takie rzeczy się trudno i długo piszę więc i tak propsy :) teraz muszę sprawdzić kto jest trzecim możliwym mordercą… …o, tak jak myślałam. Faktycznie udało ci się solidnie wykreować trzy podejrzane osoby w bardzo krótkim tekście :)
@Mrs.LITM najpierw żonę, potem syna. Myślałam że może trzecia opcja to faktycznie śmierć z przyczyn naturalnych i nawet nie zauważyłam, że na początku to lekarz zagaduje do Wilhelma (gdybym zauważyła to bym go pewnie też podejrzewała) Z samym Fritzem byłoby bardzo trudno, to prawda
– Komisarzu, wiadomo już, kto zabił mojego ukochanego męża? – kobieta znów wybuchła płaczem. Owszem dziś wydarzyła się dla niej wielka tragedia, jaką jest śmierć współmałżonka. Jednak coś w łzach kobiety wydało się Kriegerowi dziwnie sztuczne.
– Poza służbą tylko pani była w kuchni. Wiedziała też, gdzie siedzi Wilhelm. Słowem to pani najwięcej wiedziała, jak podać mu truciznę.
– O czym pan mówi? – obruszyła się. – Przecież nie zabijałabym kogoś, kto niedawno przepisał na mnie tak dużą część swojego majątku.
– Czyli pieniądze to Twój motyw? – bezemocjonalnie spytał Fritz Krieger.
– Przyznaj, że nigdy nie kochałaś mojego ojca, a wyłącznie jego pieniądze – głos Otto zadrżał, a jego oczy zrobiły się szklane. – Po prostu się przyznaj.
– Teraz to są moje pieniądze – wysyczała. Zorientowawszy się, że wszyscy goście patrzą na nią z oburzeniem, zaczęła się nerwowo tłumaczyć. – Bo mojego, ukochanego już tutaj nie ma, dlatego powiedziałam moje.
– Niech pani się już więcej nie tłumaczy. Proszę wyciągnąć ręce i pozwolić, abym zapiął kajdanki. Aresztuję panią pod zarzutem morderstwa Wilhelma Hoffmana.
Fajne opowiadanie 🖤 jak coś w odpowiedzi do pytania o to, kto był w kuchni w pierwszej odpowiedzi jest "Żaden z tak wysoko ludzi nie zajrzał by do nas", a chyba chodziło o wysoko postawionych ludzi. Życzę strony głównej <3
litruwa
• AUTORUdało Wam się odgadnąć mordercę?
Ilość słów: 1629
mellien
Super opo!! Widzę jednak w nim drobne błędy interpunkcyjne itp., ale nie będę ich wytykać, bo mimo wszystko przyjemnie się rozwiązywało
litruwa
• AUTOR@mellien dziekuje
Cóż zostało już oznaczone, więc nie mogę edytowac (och jak mi przykro)
mellien
@Mrs.LITM hahah rozumiem
TW
Widziałam już opowiadania interaktywne z motywem morderstwa, ale nigdy takie, w którym wybory decydują, kto zabił… chciałoby się, żeby dochodzenie trwało dłużej ale wiem, że takie rzeczy się trudno i długo piszę więc i tak propsy :) teraz muszę sprawdzić kto jest trzecim możliwym mordercą…
…o, tak jak myślałam. Faktycznie udało ci się solidnie wykreować trzy podejrzane osoby w bardzo krótkim tekście :)
TW
@Mrs.LITM najpierw żonę, potem syna. Myślałam że może trzecia opcja to faktycznie śmierć z przyczyn naturalnych i nawet nie zauważyłam, że na początku to lekarz zagaduje do Wilhelma (gdybym zauważyła to bym go pewnie też podejrzewała)
Z samym Fritzem byłoby bardzo trudno, to prawda
litruwa
• AUTOR@TW lekarz zostaje wspomnianh dopiero jak fritz opisuje gości przy stole
lavenda.
Fajne interaktywne opowiadanie.
Jeśli się nie mylę mordercą była Katherine?
litruwa
• AUTOR@lavenda. Dziękuję
A co wyszło ci w zakończeniu?
Bo ogolnie od zakończenia jest aż 3 różnych morderców
lavenda.
@Mrs.LITM
– Katherine.
– Komisarzu, wiadomo już, kto zabił mojego ukochanego męża? – kobieta znów wybuchła płaczem. Owszem dziś wydarzyła się dla niej wielka tragedia, jaką jest śmierć współmałżonka. Jednak coś w łzach kobiety wydało się Kriegerowi dziwnie sztuczne.
– Poza służbą tylko pani była w kuchni. Wiedziała też, gdzie siedzi Wilhelm. Słowem to pani najwięcej wiedziała, jak podać mu truciznę.
– O czym pan mówi? – obruszyła się. – Przecież nie zabijałabym kogoś, kto niedawno przepisał na mnie tak dużą część swojego majątku.
– Czyli pieniądze to Twój motyw? – bezemocjonalnie spytał Fritz Krieger.
– Przyznaj, że nigdy nie kochałaś mojego ojca, a wyłącznie jego pieniądze – głos Otto zadrżał, a jego oczy zrobiły się szklane. – Po prostu się przyznaj.
– Teraz to są moje pieniądze – wysyczała. Zorientowawszy się, że wszyscy goście patrzą na nią z oburzeniem, zaczęła się nerwowo tłumaczyć. – Bo mojego, ukochanego już tutaj nie ma, dlatego powiedziałam moje.
– Niech pani się już więcej nie tłumaczy. Proszę wyciągnąć ręce i pozwolić, abym zapiął kajdanki. Aresztuję panią pod zarzutem morderstwa Wilhelma Hoffmana.
ericius
W sumie nie za bardzo zgadywałam kto jest mordercą, po prostu czytałam. Fajnie ci wyszło zbudowanie klimatu i generalnie mi się podobało
litruwa
• AUTOR@ericius oo to dobrze, bo bałam się, że wyjdzie za mało mrocznie jak na kryminał
<3
.elisia.
Fajne opowiadanie 🖤 jak coś w odpowiedzi do pytania o to, kto był w kuchni w pierwszej odpowiedzi jest "Żaden z tak wysoko ludzi nie zajrzał by do nas", a chyba chodziło o wysoko postawionych ludzi.
Życzę strony głównej <3
litruwa
• AUTOR@.elisia. o kurczaki już poprawiam
Dziekuje
Chouvaine
Ejjj fajne to jest. Mi się osobiście nie udaje nigdy odgadnąć mordercy ale opo leci do ulu.
litruwa
• AUTOR@Chouvaine omgg dziekuje
litruwa
• AUTORUdało Wam się odgadnąć mordercę?
Ilość słów: 1629