Miłość jest ślepa…

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź najnowsze posty na Instagramie! @samequizy

Komentarze sameQuizy: 16

XxAISHAxX

XxAISHAxX

Nagle obudziłaś się.
Nie wiesz jak to się stało, ale żyjesz. Zaczęłaś powoli otwierać oko. Na razie wszystko było rozmazane i niewiele widziałaś. Zobaczyłaś, że obok Twojego łózka ktoś siedzi. Starałaś się mu przyjrzeć, słyszałaś jak ktoś płacze. W końcu wzrok Ci się wyostrzył. Zobaczyłaś, że obok Ciebie siedział Jack bez maski, płakał. Tym razem zamiast czarnej mazi, naprawdę z oczu ciekły mu łzy. „Jack, już w porządku. Nic mi nie jest.” – powiedziałaś zmęczonym głosem. Jack spojrzał na Ciebie z niedowierzaniem i krzyknął: „Ty żyjesz!”. „T-tak, ale dlaczego?” – spytałaś. „Naprawdę myślałaś, że mógłbym to zrobić?” – zapytał z lekkim oburzeniem Jack. „Miałam taką nadzieję.” – odpowiedziałaś, nadal nie wiedząc co się dzieje. „Zaraz po tym jak to zrobiłaś, znalazł nas Slender i uratował cię. Nigdy więcej tak nie rób, nie mogę cie stracić!” – wyznał i zarumienił się. Chyba chciał coś jeszcze powiedzieć, ale szybko zrezygnował. „Musisz być głodna.” – dodał zatroskany, ale wiedziałaś, że to nie to chciał powiedzieć. Spojrzałaś na siebie i zobaczyłaś, że jesteś cała w błocie i krwi. „Wolałabym się najpierw umyć.” – odpowiedziałaś. Wstałaś i wyjęłaś czyste ubrania z szuflady, po czym poszłaś do łazienki. Gdy brałaś prysznic, usłyszałaś dźwięk otwieranych drzwi. Obróciłaś się, w drzwiach stał Jack. „Jack! Nie patrz!” – wrzasnęłaś. „Przepraszam.” – powiedział, ale nie wyglądał jakby miał zamiar wychodzić. Wiedziałaś, ze nie ma oczu, ale czułaś jakby na Ciebie patrzył. „Chciałbym cię zobaczyć.” – powiedział, ale zabrzmiało to jak pytanie. Nagle usłyszałaś głos Jeffa: „Kto tam tyle siedzi?!”. Nie wiedziałaś co zrobić, lecz nagle Jack zawołał: „To ja! Za chwile wychodzę, zawołam cię!”. Jeff odszedł od drzwi, ubrałaś się szybko i pobiegliście do pokoju Jacka, który był najbliżej. „Mało brakowało…” – powiedziałaś, po czym oboje zaczęliście się śmiać. Nagle usłyszeliście głos Jeffa: „Jack! Chyba coś zgubiłeś!”. Wszyscy wyjrzeli ze swoich pokojów, łącznie z Wami. Zamarłaś, gdy Jeffa, który trzyma Twój stanik. „Jack! No ja cię o to nie podejrzewałem! Czy ty zawsze takie nosiłeś?!” – Jeff krzyczał na całe gardło. Widać było, że go to bawi. Jack zaczerwienił się. „T-to m-mój. Oddawaj!” – powiedziałaś i rzuciłaś się na Jeffa. On tylko się roześmiał i zaczął uciekać, wołając: „Całkiem duży, chociaż myślałem, że będzie większy!”. Biegłaś za nim po całym domu, a on wymachiwał Twoją bielizną. Po chwili Jack zagrodził mu drogę, wyrwał z ręki Twój stanik i podał Tobie. „Dziękuję.” – powiedziałaś i cała czerwona pobiegłaś do pokoju, żeby w końcu go ubrać. Do Twojego pokoju wszedł Jack. „Już dobrze?” – spytał. „Tak, to nic.” – powiedziałaś, mimo że nadal było Ci wstyd. Gdy w końcu się uspokoiłaś, zaczęłaś rozmawiać z Jackiem o Waszej przyszłości. Ustaliliście, że na razie nadal będziesz mieszkać z rodzicami. Jack postawił Ci dwa warunki: będziesz musiała go często odwiedzać i zostać jego dziewczyną. Oczywiście zgodziłaś się.

Odpowiedz
EyelessJackFanks

EyelessJackFanks

Nagle obudziłaś się.
Nadal leżałaś na ziemi, powoli zaczęłaś otwierać oko. Na razie wszystko było rozmazane i niewiele widziałaś. Zobaczyłaś, że nadal jesteś w dziurze, w której zemdlałaś. Nie było przy Tobie Jacka. Słyszałaś tylko jak ktoś przez łzy woła Twoje imię. W końcu wzrok Ci się wyostrzył i wstałaś obolała z ziemi. Zastanawiałaś się przez chwilę dlaczego jesteś tutaj sama. Postanowiłaś znów spróbować wspiąć się na górę. Podskoczyłaś i stało się coś dziwnego, zawisłaś w powietrzu. Zobaczyłaś swoje ciało, leżało na ziemi z rozprutym brzuchem, całe we krwi. Usłyszałaś dwa głosy, jeden z nich na pewno należał do Jacka. „Dlaczego?! Dlaczego ona, a nie ja?!”. Potem odezwał się drugi głos: „Nawet jeśli będziesz tu stał przez wieki, to ona się nie obudzi.”. Rozpoznałaś ten głos, należał do Jeffa. „To wszystko przeze mnie! Gdyby nie wiedziała, gdybym nie dostał ataku!” – wrzeszczał wściekły Jack. „To nie twoja wina, ona sama to zrobiła.” – powiedział Jeff, próbując go uspokoić. Nie mogłaś dłużej słuchać jak Jack się obwiniał. Wyleciałaś z dziury i stanęłaś przed nimi. „T-to ty?” – powiedział Jack, wyglądał jakby zobaczył ducha. Jeff wyglądał podobnie. „Ty jesteś duchem!” – krzyknął. „Co?!” – zawołałaś. Jack podbiegł do Ciebie i przytulił Cię. „Nie wiem jak to się stało, ale nigdy więcej tak nie rób. Nie mogę cię stracić!” – szeptał Ci do ucha tak. żeby Jeff nie usłyszał. Wróciliście do rezydencji. Slender wytłumaczył Ci, że duchami zostają osoby, które zbyt mocno kochały coś na tym świecie i nie mogły tego opuścić. Poszłaś z Jackiem do swojego pokoju. Przez dłuższą chwile rozmawialiście. „Nawet jeśli jesteś duchem, to nigdy więcej tak nie rób. Nie mogę cie stracić!” – powiedział Jack. Widziałaś, że zaraz po tych słowach zarumienił się. Chyba chciał coś jeszcze powiedzieć, ale szybko zrezygnował. „Musisz być głodna.” – powiedział zatroskany, ale wiedziałaś, że to nie to chciał na początku powiedzieć. Spojrzałaś na siebie i zobaczyłaś, że jesteś cała w błocie i krwi. „Wolałabym się najpierw umyć.” – odpowiedziałaś. Wstałaś i wyjęłaś czyste ubrania z szuflady, po czym poszłaś do łazienki. Gdy brałaś prysznic, usłyszałaś dźwięk otwieranych drzwi. Obróciłaś się, w drzwiach stał Jack. „Jack! Nie patrz!” – wrzasnęłaś. „Przepraszam.” – powiedział, ale nie wyglądał jakby miał zamiar wychodzić. Wiedziałaś, ze nie ma oczu, ale czułaś jakby na Ciebie patrzył. „Chciałbym cię zobaczyć.” – powiedział, ale zabrzmiało to jak pytanie. Nagle usłyszałaś głos Jeffa: „Kto tam tyle siedzi?!”. Nie wiedziałaś co zrobić, lecz nagle Jack zawołał: „To ja! Za chwile wychodzę, zawołam cię!”. Jeff odszedł od drzwi, ubrałaś się szybko i pobiegliście do pokoju Jacka, który był najbliżej. „Mało brakowało…” – powiedziałaś, po czym oboje zaczęliście się śmiać. Nagle usłyszeliście głos Jeffa: „Jack! Chyba coś zgubiłeś!”. Wszyscy wyjrzeli ze swoich pokojów, łącznie z Wami. Zamarłaś, gdy Jeffa, który trzyma Twój stanik. „Jack! No ja cię o to nie podejrzewałem! Czy ty zawsze takie nosiłeś?!” – Jeff krzyczał na całe gardło. Widać było, że go to bawi. Jack zaczerwienił się. „T-to m-mój. Oddawaj!” – powiedziałaś i rzuciłaś się na Jeffa. On tylko się roześmiał i zaczął uciekać, wołając: „Całkiem duży, chociaż myślałem, że będzie większy!”. Biegłaś za nim po całym domu, a on wymachiwał Twoją bielizną. Po chwili Jack zagrodził mu drogę, wyrwał z ręki Twój stanik i podał Tobie. „Dziękuję.” – powiedziałaś i cała czerwona pobiegłaś do pokoju, żeby w końcu go ubrać. Do Twojego pokoju wszedł Jack. „Już dobrze?” – spytał. „Tak, to nic.” – powiedziałaś, mimo że nadal było Ci wstyd. Gdy w końcu się uspokoiłaś, zaczęłaś rozmawiać z Jackiem o Waszej przyszłości. Ustaliliście, że zamieszkasz z nim. Ale postawił Ci jeden warunek: będziesz musiała zostać jego dziewczyną. Oczywiście zgodziłaś się.
tylko o tym marzzyłam ❤❤❤ kocham kocham kocham

swietny Quiz szauneczek

Odpowiedz
lena_vs_swiat

lena_vs_swiat

Najśmiesniejsze było kiedy Jeff znalazł stanik i zaczął jeszcze z nim uciekać XD 👌😂 A potem słynny bohater nasz oddal nam stanik a my spieprzyliśmy go założyć 👍 Następnym razem pilnuj ten stanik bo ktoś inny z paczki ci weźmie xD

Odpowiedz
2
Elianne

Elianne

„Jack złapał Cię za rękę” Przeczytałam: „Jack złapał Cię za nerkę”

Odpowiedz
2
Karen_The_Killer

Karen_The_Killer

Wcześniej płakałam bo Jack mnie zabił w poprzednim quizie, a teraz płacze ze śmiechu xD

Odpowiedz
3
ZwariowanaTb

ZwariowanaTb

ZRÓB KOLEJNĄ CZĘŚĆ!!!

Odpowiedz
1

patipuli

NO I CO DALEJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJJ ;-; Z TYM STANIKEM MN ROZWALIŁO XDDDDDDDDDDD

Odpowiedz
Park-Wiktoria_24

Park-Wiktoria_24

Płakałam ze śmiechu xD Kiedy doszłam do momentu kiedy Jeff znalazł stanik xDD

Odpowiedz
1
Keito

Keito

Odpowiedz
1
werrr33

werrr33

Ja płaczę ze śmiechu! XD

Odpowiedz
AmiGamiSQ

AmiGamiSQ

I to się nazywa quiz przy którym można śmiechnąć XD Musisz zrobić ciąg dalszy

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej