A to ciekawe:D Cieszę się, że historia Jana i Cecylii wciąż jest rozwijana, bo jak najbardziej na to zasługuje! No i fajnie, że jest to z perspektywy Jana Marii Verisa, gdyż przyznam, że zawsze mnie zastanawiało kimże jest ten jegomość goszczący na miniaturce i wpisany w rubryce "imię" na twoim profilu. (Woah, co za słownictwo, chyba przedawkowałam 'Jeżycjadę' xD) W każdym razie czekam na dalsze części posłowia!
@Avinashi_chan Dzięki wielkie ♥ Uznałam, że gdyby ta książka miała zostać wydana, to nie obędzie się bez posłowia (Jan Maria Veris na pewno by je napisał) ^_^ To teraz będziesz miała szansę bliżej poznać tę postać ;D (Luzik, to bardzo eleganckie słownictwo i mi się podoba ♥) Miło mi! ♥
Wow. Zaczęłam czytać tę serię od początku i ojeju, to jest wprost genialne! Serio, jestem pod wielkim wrażeniem. Tak się wciągnęłam… Świetne, na prawdę <3
@Babel13 Właśnie widziałam i tak się zdziwiłam, że komuś się chce to czytać, haha xd Tak czy siak mega się cieszę, że Ci się tak spodobało – dziękuję ogromnie, miło mi! ♥
Uprzejmie donoszę, że się nie zanudziłam :) Wręcz przeciwnie, jest to przyjemna lektura, ma klimat bardzo specyficznej i chyba przypadkiem powstałej klasy opowiadań którą sama dla siebie nazywam Opowiadania Dziejące Się We Włoszech (choć nie zawsze dzieją się we Włoszech), ale jest przyjemniejsza w czytaniu. Podoba mi się, że mimo poruszania smutnej sprawy wywlekania przez dziennikarzy prywatnych historii i strat, jakie tragedia przynosi dla miejsca w którym się rozegrała, z tekstu nie biją negatywne emocje i gorycz. Jeśli to jest tekst który już poserduszkowałam na łopacie… przyznaję się: poserduszkowałam (pogwiazdkowałam?) go tam bez czytania bo myślałam, że to to samo co na sq. Ale teraz wiem, że nie, i cieszę się, że jednak postanowiłam to przeczytać. I podoba mi się, że w końcu pokazujesz szerszą historię, jaka rozgrywa się wokół Legendy :). Chętnie ją poznam, szczególnie, że bardzo mnie intryguje, w jaki sposób jest (jeśli dobrze pamiętam) inspirowana V jak Vendettą. A także dlatego, że po prostu bardzo przyjemnie się to czyta, a główny bohater jest jak na razie sympatycznym człowiekiem.
@TW Uff, to ulga :D Ogromnie mi miło to od Ciebie słyszeć ♥ Haha, ciekawa kwalifikacja – chyba nawet pojmuję, co może być właśnie takim włoskim klimatem w stylu, choć pewnie trudno byłoby mi to wytłumaczyć xd Ano, nie chciałam, aby Jan Maria Veris zajmował tu jakąkolwiek stronę – raczej wspomina fakty, a rzadko coś ocenia, jeśli nie musi się w to wczuć. A widzisz, dlatego dobrze, że wstawiłam też tutaj i zaskoczyłam, haha :D Też się z tego cieszę i super, że Ci się to podoba ♥ Mam nadzieję, że dalej nie zawiodę! Chyba powinnam bardziej różnicować nazwy – "Legenda…" nie ma nic wspólnego z filmem "V jak Vendetta", ale zdaje mi się, że skojarzyły Ci się te dwie rzeczy dlatego, że mam z tego pisać ff o tytule "V jak Veritas", co mogło zdawać się powiązane z nazwiskiem Veris. Także wybacz za pomieszanie – mam nadzieję, że teraz trochę rozjaśniłam, choć zdaję sobie z tego sprawę, że nie potrafię tłumaczyć xd I mega mi miło, że tak odebrałaś Jana Marię Verisa ♥
EverlastingPoet
Niezwykle ciekawa historia! Zawsze przyjemnie czyta mi się Jana i Cecylię.
WeraHatake
• AUTOR@EverlastingPoet Bardzo dziękuję – miło mi to słyszeć ♥
Avinashi_
A to ciekawe:D Cieszę się, że historia Jana i Cecylii wciąż jest rozwijana, bo jak najbardziej na to zasługuje! No i fajnie, że jest to z perspektywy Jana Marii Verisa, gdyż przyznam, że zawsze mnie zastanawiało kimże jest ten jegomość goszczący na miniaturce i wpisany w rubryce "imię" na twoim profilu. (Woah, co za słownictwo, chyba przedawkowałam 'Jeżycjadę' xD) W każdym razie czekam na dalsze części posłowia!
WeraHatake
• AUTOR@Avinashi_chan Dzięki wielkie ♥ Uznałam, że gdyby ta książka miała zostać wydana, to nie obędzie się bez posłowia (Jan Maria Veris na pewno by je napisał) ^_^ To teraz będziesz miała szansę bliżej poznać tę postać ;D (Luzik, to bardzo eleganckie słownictwo i mi się podoba ♥) Miło mi! ♥
Babel13
Wow. Zaczęłam czytać tę serię od początku i ojeju, to jest wprost genialne! Serio, jestem pod wielkim wrażeniem. Tak się wciągnęłam… Świetne, na prawdę <3
WeraHatake
• AUTOR@Babel13 Właśnie widziałam i tak się zdziwiłam, że komuś się chce to czytać, haha xd Tak czy siak mega się cieszę, że Ci się tak spodobało – dziękuję ogromnie, miło mi! ♥
Babel13
@WeraHatake Nie ma za co ^-^
TW
Uprzejmie donoszę, że się nie zanudziłam :)
Wręcz przeciwnie, jest to przyjemna lektura, ma klimat bardzo specyficznej i chyba przypadkiem powstałej klasy opowiadań którą sama dla siebie nazywam Opowiadania Dziejące Się We Włoszech (choć nie zawsze dzieją się we Włoszech), ale jest przyjemniejsza w czytaniu. Podoba mi się, że mimo poruszania smutnej sprawy wywlekania przez dziennikarzy prywatnych historii i strat, jakie tragedia przynosi dla miejsca w którym się rozegrała, z tekstu nie biją negatywne emocje i gorycz.
Jeśli to jest tekst który już poserduszkowałam na łopacie… przyznaję się: poserduszkowałam (pogwiazdkowałam?) go tam bez czytania bo myślałam, że to to samo co na sq.
Ale teraz wiem, że nie, i cieszę się, że jednak postanowiłam to przeczytać.
I podoba mi się, że w końcu pokazujesz szerszą historię, jaka rozgrywa się wokół Legendy :). Chętnie ją poznam, szczególnie, że bardzo mnie intryguje, w jaki sposób jest (jeśli dobrze pamiętam) inspirowana V jak Vendettą. A także dlatego, że po prostu bardzo przyjemnie się to czyta, a główny bohater jest jak na razie sympatycznym człowiekiem.
WeraHatake
• AUTOR@TW Uff, to ulga :D
Ogromnie mi miło to od Ciebie słyszeć ♥ Haha, ciekawa kwalifikacja – chyba nawet pojmuję, co może być właśnie takim włoskim klimatem w stylu, choć pewnie trudno byłoby mi to wytłumaczyć xd
Ano, nie chciałam, aby Jan Maria Veris zajmował tu jakąkolwiek stronę – raczej wspomina fakty, a rzadko coś ocenia, jeśli nie musi się w to wczuć.
A widzisz, dlatego dobrze, że wstawiłam też tutaj i zaskoczyłam, haha :D
Też się z tego cieszę i super, że Ci się to podoba ♥ Mam nadzieję, że dalej nie zawiodę!
Chyba powinnam bardziej różnicować nazwy – "Legenda…" nie ma nic wspólnego z filmem "V jak Vendetta", ale zdaje mi się, że skojarzyły Ci się te dwie rzeczy dlatego, że mam z tego pisać ff o tytule "V jak Veritas", co mogło zdawać się powiązane z nazwiskiem Veris. Także wybacz za pomieszanie – mam nadzieję, że teraz trochę rozjaśniłam, choć zdaję sobie z tego sprawę, że nie potrafię tłumaczyć xd
I mega mi miło, że tak odebrałaś Jana Marię Verisa ♥