Któremu z Huncwotów skradniesz serce?

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź najnowsze posty na Instagramie! @samequizy

Komentarze sameQuizy: 141

Hanna_Black8

Hanna_Black8

Syriusz jeeeeej

Odpowiedz
1
emmazhogwartu

emmazhogwartu

Syriusz. Wow, jaka historia! 💗

Odpowiedz
1
mrskirkland

mrskirkland

Remus 💙

Odpowiedz
1
Zosienika

Zosienika

T.I.]… Kocham cię…

– Możemy porozmawiać? – po zajęciach złapał mnie Remus. Nie ukrywam, nie spodziewałam się, że akurat TEN chłopak będzie chciał ze mną porozmawiać. – Jasne – dukam speszona. Odeszliśmy kawałek od głównego korytarza, żeby zyskać trochę prywatności. – Jest coś, o czym chcę ci od jakiegoś czasu powiedzieć… – zaczyna niepewnie. Zarówno dla niego, jak i dla mnie, jest to krępująca rozmowa. – Lubię cię, [T.I.]. Nawet bardzo lubię. I… Od jakiegoś czasu to dla mnie więcej niż przyjaźń… – rumieni się na tę aluzję. Nie wiem, co mu odpowiedzieć. Nie mogę uwierzyć, że chłopak, który od dłuższego czasu zajmuje moje myśli, właśnie prosi, bym została jego dziewczyną. – Kocham cię, [T.I.]. Czy ty mnie kochasz? – zdaje mi się, że prawie ważące tonę pytanie, zawisa nas nami ciężko, dusząc nas oboje. – Trwa wojna… Codziennie możemy zginąć, to nie jest czas na miłość – trudno mi wypowiedzieć te słowa, ale to właśnie myślę. To niebezpieczne, zbyt ryzykowne. Żadne z nas nie powstrzyma się od bezpośredniej walki. Co, jeśli któremuś z nas coś się stanie, właśnie przez tę drugą osobę? – Skoro codziennie możemy zginąć, to dlaczego mamy czekać z miłością? – zaskoczył mnie tym kłopotliwym pytaniem. Jedynie otworzyłam usta, by coś odpowiedzieć, lecz on momentalnie zajął je swoimi wargami. Nie spodziewałam się po nim takiej wylewności. Jest namiętny, nieco agresywny, ale nie sprawia mi bólu. Czuję jego pasję, jaką w to wkłada, wszelkie uczucia od niecierpliwości, wrażliwość, niepewność… Miłość. Nagle przestaje. – Przepraszam, nie powinienem… – znowu nie mogę odpowiedzieć. Odwraca się zmieszany i odchodzi w przeciwnym kierunku. Próbuję złapać go za rękę, ale nie jestem wystarczająco szybka. Staram się go dogonić. Wołam go kilkakrotnie, lecz on mnie ignoruje. Zawiedziona wracam do dormitorium. Nie mówię przyjaciółkom o całym zajściu. One widzą, że coś się wydarzyło, ale są na tyle inteligentne, że nie zadręczają mnie pytaniami. Niespokojnie zasypiam, popłakując cicho w poduszkę. *** Nastał kolejny dzień. Niedokończone, niepełne wyznanie z wczoraj nie daje mi spokoju. Przyznaję, czuję coś do Remusa, ale boję się go stracić. To niebezpieczne czasy. Co jeśli będzie cierpiał przeze mnie? Z drugiej strony, Lunatyk ma rację – „Skoro codziennie możemy zginąć, to dlaczego mamy czekać z miłością?”. Nie mogę się z nim nie zgodzić. – [T.I.] idziesz na śniadanie? – przyjaciółka wyrywa mnie nieśmiało z zamyślenia. – Tak, zaraz do was dołączę – odpowiadam rozbita. Ta tylko kiwa głową z lekkim uśmiechem, chcąc zapewne dodać mi tym otuchy. Ostatni raz spoglądam w lustro, by sprawdzić jak wyglądam. Może i mam nieco opuchnięte od płaczu oczy, ale to dodało mi pewności siebie, które teraz bardzo mi się przyda. Opuszczam bezpieczne dormitorium i zmierzam do Wielkiej Sali. Od wejścia szukam wzrokiem Remusa, by móc z nim porozmawiać. Zauważam go w końcu w towarzystwie Blacka, Pottera i nieodłącznego Pettigrew. Pierwszy z nich zauważa mnie i szybko szturcha Lupina. Ten na początku nie rozumie ostrzeżenia przyjaciela. Widzę, jak nerwowo oblizuje usta, gdy już mnie zauważa. Zaciska niepewnie wargi, nie wie, jak zareaguję. Biorę głęboki oddech i ruszam przed siebie. – [T.I.], przepraszam za wczoraj… – wysoki chłopak podchodzi do mnie zmieszany i zaczyna plątać się we własnych wyjaśnieniach. Nie pozwalam mu dłużej bredzić, tylko przysuwam się jak najbliżej, staję na palcach i całuję go namiętnie. W pierwszej chwili Remus nie wie, co ze sobą zrobić. Niepewnie obejmuje mnie w talii, jakby bał się, że zrobi mi krzywdę. Potem nie może się już powstrzymać – jego dłonie błądzą po plecach, kreślą wzory przyprawiające mnie o dreszcze. Bez wysiłku podnosi mnie, by za chwilę posadzić sobie na kolanach. – Fuj! Znajdźcie sobie pokój! – Syriusz, udając obrzydzonego, rzuca w nas płatkami śniadaniowymi. – Zamknij się, Black! – Dorcas oddaje mu tym samym. „Ci nigdy nie przestaną się kłócić” wzdycham w myślach. – Dlaczego? – szatyn pyta się zaciekawiony, oplatając sobie wokół palca kosmyk moich włosów. – „Skoro codziennie możemy zginąć, to dlaczego mamy czekać z miłością?” – cytuję jego wczorajszy, przekonywujący argument. – Masz rację – uśmiecha się szeroko. – Ty miałeś rację – czuję, że zaraz eksploduję z radości. – Kocham cię, [T.I.] – przytula mnie mocno do piersi, bym mogła wyraźnie usłyszeć bicie jego serca. – Ono bije dla ciebie. – Kocham cię, Remus – gładzę go delikatnie po policzku, po czym daję wyraz mojej miłości, rozpoczynając długi, pełen pasji pocałunek.

Odpowiedz
1
Julie_Victory

Julie_Victory

Pozwólcie że przedstawię kontynuację ,,Miłość jest zapisana w gwiazdach”

Kilka lat później (Syriusz-19, Ja-18

-SYRIUSZ!!!
-Czego się tak drzesz?! Jestem na górze!
-No chodź do nas leniu jeden!
-Idę…

Odpowiedz
1
AyaVermilion

AyaVermilion

Twój list z Hogwartu jeszcze do Ciebie nie dotarł? Żaden problem! Zapisz się do Szkoły Magii i Czarodziejstwa Salem, a poczujesz się jak jeden z bohaterów serii Harry’ego Pottera! http://www.salem.xaa.pl/index.php

Odpowiedz
jedna.z.huncwotow

jedna.z.huncwotow

Remusek, mój skarbik :D

Odpowiedz
1
GoodSadHappyBad

GoodSadHappyBad

Remus

Odpowiedz
1
.girl.with.alone.

.girl.with.alone.

[T.I.]… Kocham cię…
– Możemy porozmawiać? – po zajęciach złapał mnie Remus. Nie ukrywam, nie spodziewałam się, że akurat TEN chłopak będzie chciał ze mną porozmawiać. – Jasne – dukam speszona. Odeszliśmy kawałek od głównego korytarza, żeby zyskać trochę prywatności. – Jest coś, o czym chcę ci od jakiegoś czasu powiedzieć… – zaczyna niepewnie. Zarówno dla niego, jak i dla mnie, jest to krępująca rozmowa. – Lubię cię, [T.I.]. Nawet bardzo lubię. I… Od jakiegoś czasu to dla mnie więcej niż przyjaźń… – rumieni się na tę aluzję. Nie wiem, co mu odpowiedzieć. Nie mogę uwierzyć, że chłopak, który od dłuższego czasu zajmuje moje myśli, właśnie prosi, bym została jego dziewczyną. – Kocham cię, [T.I.]. Czy ty mnie kochasz? – zdaje mi się, że prawie ważące tonę pytanie, zawisa nas nami ciężko, dusząc nas oboje. – Trwa wojna… Codziennie możemy zginąć, to nie jest czas na miłość – trudno mi wypowiedzieć te słowa, ale to właśnie myślę. To niebezpieczne, zbyt ryzykowne. Żadne z nas nie powstrzyma się od bezpośredniej walki. Co, jeśli któremuś z nas coś się stanie, właśnie przez tę drugą osobę? – Skoro codziennie możemy zginąć, to dlaczego mamy czekać z miłością? – zaskoczył mnie tym kłopotliwym pytaniem. Jedynie otworzyłam usta, by coś odpowiedzieć, lecz on momentalnie zajął je swoimi wargami. Nie spodziewałam się po nim takiej wylewności. Jest namiętny, nieco agresywny, ale nie sprawia mi bólu. Czuję jego pasję, jaką w to wkłada, wszelkie uczucia od niecierpliwości, wrażliwość, niepewność… Miłość. Nagle przestaje. – Przepraszam, nie powinienem… – znowu nie mogę odpowiedzieć. Odwraca się zmieszany i odchodzi w przeciwnym kierunku. Próbuję złapać go za rękę, ale nie jestem wystarczająco szybka. Staram się go dogonić. Wołam go kilkakrotnie, lecz on mnie ignoruje. Zawiedziona wracam do dormitorium. Nie mówię przyjaciółkom o całym zajściu. One widzą, że coś się wydarzyło, ale są na tyle inteligentne, że nie zadręczają mnie pytaniami. Niespokojnie zasypiam, popłakując cicho w poduszkę.
***
Nastał kolejny dzień. Niedokończone, niepełne wyznanie z wczoraj nie daje mi spokoju. Przyznaję, czuję coś do Remusa, ale boję się go stracić. To niebezpieczne czasy. Co jeśli będzie cierpiał przeze mnie? Z drugiej strony, Lunatyk ma rację – „Skoro codziennie możemy zginąć, to dlaczego mamy czekać z miłością?”. Nie mogę się z nim nie zgodzić. – [T.I.] idziesz na śniadanie? – przyjaciółka wyrywa mnie nieśmiało z zamyślenia. – Tak, zaraz do was dołączę – odpowiadam rozbita. Ta tylko kiwa głową z lekkim uśmiechem, chcąc zapewne dodać mi tym otuchy. Ostatni raz spoglądam w lustro, by sprawdzić jak wyglądam. Może i mam nieco opuchnięte od płaczu oczy, ale to dodało mi pewności siebie, które teraz bardzo mi się przyda. Opuszczam bezpieczne dormitorium i zmierzam do Wielkiej Sali. Od wejścia szukam wzrokiem Remusa, by móc z nim porozmawiać. Zauważam go w końcu w towarzystwie Blacka, Pottera i nieodłącznego Pettigrew. Pierwszy z nich zauważa mnie i szybko szturcha Lupina. Ten na początku nie rozumie ostrzeżenia przyjaciela. Widzę, jak nerwowo oblizuje usta, gdy już mnie zauważa. Zaciska niepewnie wargi, nie wie, jak zareaguję. Biorę głęboki oddech i ruszam przed siebie. – [T.I.], przepraszam za wczoraj… – wysoki chłopak podchodzi do mnie zmieszany i zaczyna plątać się we własnych wyjaśnieniach. Nie pozwalam mu dłużej bredzić, tylko przysuwam się jak najbliżej, staję na palcach i całuję go namiętnie. W pierwszej chwili Remus nie wie, co ze sobą zrobić. Niepewnie obejmuje mnie w talii, jakby bał się, że zrobi mi krzywdę. Potem nie może się już powstrzymać – jego dłonie błądzą po plecach, kreślą wzory przyprawiające mnie o dreszcze. Bez wysiłku podnosi mnie, by za chwilę posadzić sobie na kolanach. – Fuj! Znajdźcie sobie pokój! – Syriusz, udając obrzydzonego, rzuca w nas płatkami śniadaniowymi. – Zamknij się, Black! – Dorcas oddaje mu tym samym. „Ci nigdy nie przestaną się kłócić” wzdycham w myślach. – Dlaczego? – szatyn pyta się zaciekawiony, oplatając sobie wokół palca kosmyk moich włosów. – „Skoro codziennie możemy zginąć, to dlaczego mamy czekać z miłością?” – cytuję jego wczorajszy, przekonywujący argument. – Masz rację – uśmiecha się szeroko. – Ty miałeś rację – czuję, że zaraz eksploduję z radości. – Kocham cię, [T.I.] – przytula mnie mocno do piersi, bym mogła wyraźnie usłyszeć bicie jego serca. – Ono bije dla ciebie. – Kocham cię, Remus – gładzę go delikatnie po policzku, po czym daję wyraz mojej miłości, rozpoczynając długi, pełen pasji pocałunek.

Odpowiedz
1
Kelaa

Kelaa

James. Kocham wszystkich huncwotów więc mi odpowiada :))

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej