Agatha ma bardzo wczesne godziny wstania, ja bym tak nie dała rady TT-TT O nie, Sharon ją skądś kojarzy… Teraz to mnie zaintrygowałaś. Jestem strasznie ciekawa jak to jest powiązane z całym tym ośrodkiem, obyśmy się niedługo dowiedzieli o co chodzi! A do tego Agatha rozpoznaje Pascalla. Hmm. Mam teorie, ale nie będę jej na głos wypowiadać póki co haha "Chęć zdobycia odznaki i ukończenia kursu to jedno, lecz to nie jedyny powód dla którego się tam znalazł" I'M CRINE XDDDDD 😭😭 Jason jest jak moto moto. Jezus jaki z niego jest dziad. Mam nadzieję, że jego sztuczki nie zadziałają na Agathę. Ale niestety dziewczyna, podobnie jak stwierdił sam Jason, wydaje się być bardzo podatna na wpływ -w- Ooo, jest część poświęcona Alex. Dobrze ci wychodzi już na start pokazanie takich drobnych detali jej charakteru czy sposobu bycia. Oho, Larissa przyniosła nowe plotki. Dobrze, że tak się stało, bo teraz zarówno Alex, jak i Arabella, będą bardziej czujne na różne "krzywe" zachowania Sharon hihi Nawet, jeśli nie wierzą w zasłyszaną plotkę. Generalnie rozdział przyjemny i łatwy w czytaniu. Zdziwiłam się nawet, że to już koniec haha Przeczytałam gdzieś w tam w kom Libery, że sądziłaś, że rodział jest o niczym. Ja tak nie uważam, rozwinęłaś w nim kilka postaci, wprowadziłaś też nowe na pierwszy plan, do tego pogłębiłaś przedstawienie Sharon i dałaś nam nowe powody do tworzenia teorii spiskowych na zarówno jej temat, jak i temat całego ośrodka haha. Tak mi się na koniec rzuciło w oczy, że gdy Larissa opowiada o sytuacji z Chloe i Sharon zgubiłaś słowo "czas" w zdaniu "Potem jeszcze przez jakis biła tego konia (…)". Tak czy siak świetny rozdział i mam nadzieję, że następny wleci całkiem niedługo. Oby się jak przyjemnie i sprawnie pisało!!
Co mi się rzuciło w oczy, to jeśli piszesz liczby w tekście, np. pokój i podajesz jego numer, to przyjemniej czyta się jeśli zapiszesz go jako "numer dwa" niżeli jako "numer 2". Nie wiem jak innym, ale mi przez chwilę mózg przeskoczył na wymienianie i zaczęłam szukać 1.
Co do opisu łazienki – bardziej by pasowało najpierw dać to, włącznie z jej prysznicem, a dopiero następnie może zobaczyć w lustrze swoje wory pod oczami i roztrzepane włosy, bo przecież nie musiała ich myć akurat tego poranka.
"W zasadzie tak – odrzekła szeptem rozbawiona Agatha. – Idę się przewietrzyć" – tutaj kropka po didaskaliach i z dużej litery wypowiedź.
"Dzień dobry. – Sharon, ku zdziwieniu dziewczyny, uśmiechnęła się serdecznie. – Ty musisz być Agatha, mam rację?" – przy didaskaliach opisujących tło dialogowe dajemy kropkę po wypowiedzi bohatera. Po didaskaliach ponownie w tym przypadku kropka. Nie stawiamy jej tylko, gdy didaskalia funkcjonują jako wtrącenie a zdanie jest kontynuowane po myśniku. Jak coś źle wyjaśniłam to pytaj, bo ten błąd się przewija nagminnie, dlatego zwracam uwagę.
Jestem bardzo ciekawa, co Agatha odkryje z Pascallem i jak to wpłynie na przebieg jej wakacji oraz jej relację z resztą uczestników.
Jason wyszkował się w parę minut – rel, dlaczego facet umie wstać, umyć się, ubrać i wyjść z domu w 10 min?
Bardzo wiele razy używasz była ubrana – może miała na sobie, albo skupić się na sposobie, w jaki ubranie się zachowuje? W ten sposób łatwo je opisać unikając tego słowa, np. że "turkusowa koszulka powiewała lekko z porannym wiaterkiem, a szare bryczesy opinały umięśnione uda." – masz tu od razu subtelny opis pogody (lekki wiatr) oraz budowy dziewczyny (umięśnione uda). Dla jasności, to nie musi się skupiać tylko na superlatywach, w ten sposób bardzo łatwo opisać, że coś komuś nie pasuje lub że jakieś ubrania przeżyły już swoje czasy świetności😅
Relacja Rafyi i Jasona to vibe xd
"Zostaliśmy oblężeni" – rozwaliło mnie to xd
Z jakiegoś powodu śmieszy mnie, kiedy określają Agathę jako "ta nowa". Technicznie to oni wszyscy są tam nowi, bo dopiero przyjechali.
Oh, no co?! Czekałam od Wielkanocy i już koniec?!
Overall sam w sobie rozdział nie miał dużo akcji, dlatego pewnie wydawało ci się, że był o niczym, ale wydaje mi się niezbędny dla fabuły – wprowadził wiele wątków – przyjaźń Alex i Larissy, plotki o biciu koni i dzieci, womanizera oraz tajemnicy Pascalla. Dlatego nie, nie sądzę, że rozdział był o niczym. Moim zdaniem lepiej, że funkcjonuje jako osobny, bo przez to otwarcie tych wątków staje się czytelniejsze przez swój spokój niż gdyby czytelnik skupiał się na czymś kompletnie innym i nagle coś z powyższych byłoby wspomniane w środku "misji", że tak to określę.
Bardzo przyjemnie mi się czytało, masz dobre tempo, wyważoną ilość opisów tego, co się liczy – co jest tak miłą odskocznią, bo bardzo ciężko to teraz znaleźć. Albo jest tego za mało, albo za dużo i ona denerwują. A tutaj nie muszę ani wracać, żeby się upewnić czego mi brakowało, ani przewijać bo mam dość. Nie każde miejsce trzeba opisywać, nie musimy znać każdego zakamarka stajni, gdy postać tam wchodzi (kiedyś tak myślałam, jak pisałam 😭), dlatego bardzo mi się spodobał ten zabieg z kotem śpiącym na sianie, był idealny. Było trochę błędów interpunkcyjnych oraz ortograficznych, ale to się zdarza przy dłuższych tekstach, także nie ma co się tym przejmować, bo wiadomo o co chodzi i tak.
@Libera interpunkcja w dialogach zawsze była dla mnie problemem, może dlatego, że w wielu książkach autorzy pisali inaczej. Nawet w podręcznikach szkolnych wielokrotnie widziałam różną pisownie xD W każdym razie dziękuję za komentarz liba, na resztę odpowiedziałam na pv hahha i cieszę się, że mimo wszystko się podobało
Zacznę od tego, że właściwie coraz bardziej lubię Agathe i mam nadzieję, że nie da się zmanipulować Jasonowi, bo o nim mam wręcz przeciwnie zdanie – coraz bardziej mam go dość. Claude mnie intryguje i czekam na więcej jego postaci!! Arabella też wydaje się bardzo ciekawa ^^
Moim ulubionym wątkiem jak na razie zdecydowanie jest relacja Chloe i Sharon, gdzie ciągle dowiadujemy się nowych mrocznych szczegółów!!
Niestety muszę przyznać, że myśli Jasona na temat Xaviera i Cassa trochę mnie rozbawiły, bo faktycznie tylko on jest typem podrywacza XD więc właściwie powinien się cieszyć, że nie ma dużej konkurencji haha
Twój styl pisania jest bardzo przyjemny, czyta się tak płynnie i szybko, że cały rozdział zleciał mi jak mrugnięcie oka 😭 Jak zawsze nie mogę się doczekać kontynuacji i życzę powodzenia w pisaniu!!
@Eisou bardzo dziękuję za tak długi komentarz i cieszę się, że się podobało, bo kompletnie nie idzie mi pisanie od jakiegoś czasu hahah Hahah, to prawda, zbyt dużej konkurencji nie ma. Staram się żeby w opowiadaniu było też trochę humoru i chyba mi sie udało 😅
Ru-Da
Agatha ma bardzo wczesne godziny wstania, ja bym tak nie dała rady TT-TT
O nie, Sharon ją skądś kojarzy… Teraz to mnie zaintrygowałaś. Jestem strasznie ciekawa jak to jest powiązane z całym tym ośrodkiem, obyśmy się niedługo dowiedzieli o co chodzi!
A do tego Agatha rozpoznaje Pascalla. Hmm. Mam teorie, ale nie będę jej na głos wypowiadać póki co haha
"Chęć zdobycia odznaki i ukończenia kursu to jedno, lecz to nie jedyny powód dla którego się tam znalazł" I'M CRINE XDDDDD 😭😭 Jason jest jak moto moto.
Jezus jaki z niego jest dziad. Mam nadzieję, że jego sztuczki nie zadziałają na Agathę. Ale niestety dziewczyna, podobnie jak stwierdił sam Jason, wydaje się być bardzo podatna na wpływ -w-
Ooo, jest część poświęcona Alex. Dobrze ci wychodzi już na start pokazanie takich drobnych detali jej charakteru czy sposobu bycia. Oho, Larissa przyniosła nowe plotki. Dobrze, że tak się stało, bo teraz zarówno Alex, jak i Arabella, będą bardziej czujne na różne "krzywe" zachowania Sharon hihi Nawet, jeśli nie wierzą w zasłyszaną plotkę.
Generalnie rozdział przyjemny i łatwy w czytaniu. Zdziwiłam się nawet, że to już koniec haha Przeczytałam gdzieś w tam w kom Libery, że sądziłaś, że rodział jest o niczym. Ja tak nie uważam, rozwinęłaś w nim kilka postaci, wprowadziłaś też nowe na pierwszy plan, do tego pogłębiłaś przedstawienie Sharon i dałaś nam nowe powody do tworzenia teorii spiskowych na zarówno jej temat, jak i temat całego ośrodka haha.
Tak mi się na koniec rzuciło w oczy, że gdy Larissa opowiada o sytuacji z Chloe i Sharon zgubiłaś słowo "czas" w zdaniu "Potem jeszcze przez jakis biła tego konia (…)".
Tak czy siak świetny rozdział i mam nadzieję, że następny wleci całkiem niedługo. Oby się jak przyjemnie i sprawnie pisało!!
Libera
@Ru-Da teorie spiskowe na temat Sharon XDDD
Tymczasem Sharon w CIA:
Ru-Da
@Libera co jak gdzie
Libera
Co mi się rzuciło w oczy, to jeśli piszesz liczby w tekście, np. pokój i podajesz jego numer, to przyjemniej czyta się jeśli zapiszesz go jako "numer dwa" niżeli jako "numer 2". Nie wiem jak innym, ale mi przez chwilę mózg przeskoczył na wymienianie i zaczęłam szukać 1.
Co do opisu łazienki – bardziej by pasowało najpierw dać to, włącznie z jej prysznicem, a dopiero następnie może zobaczyć w lustrze swoje wory pod oczami i roztrzepane włosy, bo przecież nie musiała ich myć akurat tego poranka.
"W zasadzie tak – odrzekła szeptem rozbawiona Agatha. – Idę się przewietrzyć" – tutaj kropka po didaskaliach i z dużej litery wypowiedź.
"Dzień dobry. – Sharon, ku zdziwieniu dziewczyny, uśmiechnęła się serdecznie. – Ty musisz być Agatha, mam rację?" – przy didaskaliach opisujących tło dialogowe dajemy kropkę po wypowiedzi bohatera. Po didaskaliach ponownie w tym przypadku kropka. Nie stawiamy jej tylko, gdy didaskalia funkcjonują jako wtrącenie a zdanie jest kontynuowane po myśniku. Jak coś źle wyjaśniłam to pytaj, bo ten błąd się przewija nagminnie, dlatego zwracam uwagę.
Jestem bardzo ciekawa, co Agatha odkryje z Pascallem i jak to wpłynie na przebieg jej wakacji oraz jej relację z resztą uczestników.
Jason wyszkował się w parę minut – rel, dlaczego facet umie wstać, umyć się, ubrać i wyjść z domu w 10 min?
Bardzo wiele razy używasz była ubrana – może miała na sobie, albo skupić się na sposobie, w jaki ubranie się zachowuje? W ten sposób łatwo je opisać unikając tego słowa, np. że "turkusowa koszulka powiewała lekko z porannym wiaterkiem, a szare bryczesy opinały umięśnione uda." – masz tu od razu subtelny opis pogody (lekki wiatr) oraz budowy dziewczyny (umięśnione uda). Dla jasności, to nie musi się skupiać tylko na superlatywach, w ten sposób bardzo łatwo opisać, że coś komuś nie pasuje lub że jakieś ubrania przeżyły już swoje czasy świetności😅
Relacja Rafyi i Jasona to vibe xd
"Zostaliśmy oblężeni" – rozwaliło mnie to xd
Z jakiegoś powodu śmieszy mnie, kiedy określają Agathę jako "ta nowa". Technicznie to oni wszyscy są tam nowi, bo dopiero przyjechali.
Oh, no co?! Czekałam od Wielkanocy i już koniec?!
Overall sam w sobie rozdział nie miał dużo akcji, dlatego pewnie wydawało ci się, że był o niczym, ale wydaje mi się niezbędny dla fabuły – wprowadził wiele wątków – przyjaźń Alex i Larissy, plotki o biciu koni i dzieci, womanizera oraz tajemnicy Pascalla. Dlatego nie, nie sądzę, że rozdział był o niczym. Moim zdaniem lepiej, że funkcjonuje jako osobny, bo przez to otwarcie tych wątków staje się czytelniejsze przez swój spokój niż gdyby czytelnik skupiał się na czymś kompletnie innym i nagle coś z powyższych byłoby wspomniane w środku "misji", że tak to określę.
Bardzo przyjemnie mi się czytało, masz dobre tempo, wyważoną ilość opisów tego, co się liczy – co jest tak miłą odskocznią, bo bardzo ciężko to teraz znaleźć. Albo jest tego za mało, albo za dużo i ona denerwują. A tutaj nie muszę ani wracać, żeby się upewnić czego mi brakowało, ani przewijać bo mam dość. Nie każde miejsce trzeba opisywać, nie musimy znać każdego zakamarka stajni, gdy postać tam wchodzi (kiedyś tak myślałam, jak pisałam 😭), dlatego bardzo mi się spodobał ten zabieg z kotem śpiącym na sianie, był idealny.
Było trochę błędów interpunkcyjnych oraz ortograficznych, ale to się zdarza przy dłuższych tekstach, także nie ma co się tym przejmować, bo wiadomo o co chodzi i tak.
_Delta_
• AUTOR@Libera interpunkcja w dialogach zawsze była dla mnie problemem, może dlatego, że w wielu książkach autorzy pisali inaczej. Nawet w podręcznikach szkolnych wielokrotnie widziałam różną pisownie xD
W każdym razie dziękuję za komentarz liba, na resztę odpowiedziałam na pv hahha i cieszę się, że mimo wszystko się podobało
Eisou
yess!! Wreszcie mamy rozdział :3
Zacznę od tego, że właściwie coraz bardziej lubię Agathe i mam nadzieję, że nie da się zmanipulować Jasonowi, bo o nim mam wręcz przeciwnie zdanie – coraz bardziej mam go dość. Claude mnie intryguje i czekam na więcej jego postaci!! Arabella też wydaje się bardzo ciekawa ^^
Moim ulubionym wątkiem jak na razie zdecydowanie jest relacja Chloe i Sharon, gdzie ciągle dowiadujemy się nowych mrocznych szczegółów!!
Niestety muszę przyznać, że myśli Jasona na temat Xaviera i Cassa trochę mnie rozbawiły, bo faktycznie tylko on jest typem podrywacza XD więc właściwie powinien się cieszyć, że nie ma dużej konkurencji haha
Twój styl pisania jest bardzo przyjemny, czyta się tak płynnie i szybko, że cały rozdział zleciał mi jak mrugnięcie oka 😭 Jak zawsze nie mogę się doczekać kontynuacji i życzę powodzenia w pisaniu!!
_Delta_
• AUTOR@Eisou bardzo dziękuję za tak długi komentarz i cieszę się, że się podobało, bo kompletnie nie idzie mi pisanie od jakiegoś czasu hahah
Hahah, to prawda, zbyt dużej konkurencji nie ma. Staram się żeby w opowiadaniu było też trochę humoru i chyba mi sie udało 😅