Patryk

Hej23

Patryk

Hej23

imię: Кристиан

miasto: Hawk Oasis

o mnie: przeczytaj

647

O mnie

Moje Top2s:

Ulubione albumy:

1. Ciara
* Ciara (2013)
* Jackie (2015)

2. Rihanna
* Music of the Sun (2005)
* A Girl Like Me (2006)

3. JLo
* Love? (2011)
* Dance Again...the Hits (2012)

4. Britney Spears
* Circus (2008)
* Femme Fatale (2011)

5. Selena Gomez
* Stars Dance... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Hej23

Hej23

Takiej dramy w 2026 roku i to rodem z lat 2000-nych nikt się nie spodziewał! Na pewn... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×
Hej23

Hej23

AUTOR•  

Jennifer Lopez wczoraj skończyła 57 lat!

Pomyśleć, że ta piękność z Nowego Jorku weszła właśnie w późną część swoich lat 50-tych swojego życia. Czas biegnie nieubłagalnie, ale Lopez zapewniła już sobie dawno temu stałe miejsce wśród legend muzyki popularnej i filmu lat 90-tych i pierwszych dwóch dekad XXI wieku. O ile Lopez przez ostatnie 8 lat zaliczyła mocny zjazd, jeśli chodzi o reputację i szacunek wśród branży jak i opinii publicznej, nie da się ukryć że była jedyną 40-latką, która wydawała hit za hitem w latach 2010., konkurencyjnej dekadzie gdzie musiała rywalizować z o połowę młodszymi piosenkarkami jak Rihanna, Selena Gomez, Katy Perry, Ariana Grande czy Taylor Swift. Aż cztery piosenki JLo z ubiegłej dekady zyskały osobno niemal miliard wyświetleń w serwisie YouTube i były to On The Floor (2011) z Pitbullem, Adrenalina (2014) z Ricky Martinem, hymn mundialowy We Are One (Ole Ola, 2014) ponownie z Pitbullem oraz Ain't Your Mama (2016). Warto wspomnieć, że Jennifer Lopez zadebiutowała dość późno w muzyce, ponieważ w 1999 roku w wieku…30 lat (w erze kilkanaście lat młodszych piosenkarek jak Beyonce, Christina Aguilera, Avril Lavigne i Britney Spears) i szturmem wbiła się na szczyt amerykańskich list przebojów, aż czterokrotnie z hitami "If You Had My Love" (1999), "I'm Real" (2001), "Ain't It Funny" (2002) i "All I Have" (2003). Jennifer Lopez od początku śpiewa też po hiszpańsku i dlatego też jej pierwsze dwie płyty zostały wydane również w specjalnej wersji dla odbiorców z Hiszpanii i Ameryki Południowej. Wśród największych latynoskich hitów JLo można zaliczyć No Me Ames (1999), Que Hiciste (2007), El Anillo (2018), Te Guste (2018) i Pa 'Ti (2020).
Ogółem, sprzedała ponad 90 milionów płyt na całym świecie a jej filmografia jest warta ponad 3 miliardy dolarów. Była pierwszą latynoską aktorką która dostała milion dolarów za rolę i było to za rolę w biograficznym filmie Selena z 1997 roku. Za tą rolę dostała też nominację do Złotego Globu oraz za rolę Ślicznotki w 2019 roku. Od tamtej pory, specjalizuje się głównie w komediach romantycznych i do jej najbardziej kultowych należą Powiedz Tak (2001), Pokojówka na Manhattanie (2002), Zatańcz Ze Mną (2004), Sposób na Teściową (2005), Plan B (2010), Jak Urodzić i Nie Zwariować (2012). Parę lat temu już ponad 50-letnia JLo podpisała intratny kontrakt na produkcję jej filmów z Netflixem i od tej pory wystąpiła w paru filmach bijących rekordy streamingowe wewnątrz platformy jak Wyjdź Za Mnie (2022), Matka (2023), Atlas (2024) i Biurowy Romans (2026).
Długo by wymieniać sukcesy Lopez, bo jest ich po prostu sporo wbrew opinii licznych hejterów, którzy najchętniej umniejszyliby 57-latce pod każdym względem. Fakty są jednak takie, że Jennifer Lopez jest jedną z najważniejszych postaci w światowej popkulturze lat 2000. i 2010. i nie wyobrażam sobie, aby ten okres w dziejach mógł się obyć bez niej. Jest ikoną i jest wzorem dla wszystkich innych, nawet bardziej utalentowanych piosenkarek- pod względem stylu, aury, kobiecości i zdolności tanecznych. Nie bez powodu Madonna chciała z nią wystąpić na VMA 2003 zamiast Christiny. Nie bez powodu Rihanna ciągle wychwalała JLo i się z nią przyjaźniła zanim Drake nie wszedł między nie. Nie bez powodu Britney Spears wiele razy podkreśliła, że podziwia Jennifer jako osobę medialną, m.in.: w jej książce biograficznej 3 lata temu. Nie bez powodu Taylor Swift złożyła publiczne gratulacje Lopezce za jej osiągnięcia w trakcie nagrodzenia JLo Billboard Icon Award w 2014 roku.
Lopez wystąpiła póki co dwa razy w Polsce- w Gdańsku we wrześniu 2012 roku oraz w lipcu 2025 roku w Warszawie. Ma trzy hity #1 w Polsce i jest to Ain't It Funny (2002), Dance Again (2012) i El Mismo Sol (2015). Jej ostatni notowany album na polskich listach sprzedaży to This Is Me…Now, który uplasował się na #27 miejscu listy OLiS.
Może jestem delulu i szczerze- wydaje mi się że JLo przez ostatnie parę lat trochę sztuczna się zrobiła. Ale szanuję ją jako ikonę za pierwsze 3 dekady jej działalności za równo na rzecz filmów jak i muzyki, występów tanecznych, stylu, mody i biznesu. I choć wiele osób siedzących przy ekranie komputerów lubi po niej bezkarnie jechać to prawda jest taka, że ona może ich ulubionymi pop divami podłogę wycierać, bo jest po prostu tak dobra jako całokształt!

1/3

Odpowiedz
3
Hej23

Hej23

•  AUTOR

@xxKEBSONxx Tak, nie odwiedziła Polski w trakcie It's My Party Tour za to odwiedziła Rosję xD Cóż, teraz już jej raczej nie odwiedzi.

Odpowiedz
1
xxKEBSONxx

xxKEBSONxx

@Hej23 Oj tak do dziś pamiętam właśnie "Regular", ale też "Free" czy "Up All Night" też mega mi się podobało. Od roku liczę na chociaż jakąś EP-kę z tymi piosenkami haha
Co do albumu Madonny to naprawdę majstersztyk. Dawno żaden nowy album tak mnie nie wciągnął jak ten, w tym roku przynajmniej haha. Mogę go ogłosić już najlepszym albumem tego roku i nie ważne co kto już wyda to zajebistości "Confessions II" nie przebije!

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (2)
Hej23

Hej23

AUTOR•  

Wesołych Świąt rodacy! Odpoczynku, smacznego karpia oraz barszczu. Odpoczynku od zmartwień dnia codziennego oraz pracy/szkoły w rodzinnym gronie. Niech zabawa sylwestrowa będzie szampańska, a nowy rok 2026 okaże się być najlepszym w życiu.

Odpowiedz
3
xxKEBSONxx

xxKEBSONxx

@Hej23 Dziękuję bardzo! Tobie również wesołych i radosnych świąt! 😘

Odpowiedz
1
Hej23

Hej23

AUTOR•  

NOWY TOMB RAIDER NADCIĄGA PO OŚMIU LATACH CISZY! A WŁAŚCIWIE…DWA Z NICH!

Crystalsi kazali fanom TR czekać bardzo długo. Na przestrzeni ośmiu lat kupa przecieków. I cisza. Nic. Przez osiem lat…Przedwczoraj jednak świat gier wstrzymał oddech. Fani po prawie dekadzie nieobecności Lary Croft dostaną nie jedną, a dwie nowe pełnoprawne gry z jej udziałem…rok po roku.
W 2026 roku planowo wychodzi Tomb Raider: Legacy of Atlantis który będzie drugą już reinterpretacją pierwszej odsłony cyklu Tomb Raider I z 1996 roku, gdzie Lara na zlecenie antagonistki Natly wyrusza na poszukiwanie Atlantydy. Pierwszy re-make tej odsłony wyszedł w 2007 roku, żeby uczcić dziesiątą rocznicę serii…i dwadzieścia lat później dostajemy drugi re-make na trzydziestą już rocznicę.
W 2027 roku wyjdzie Tomb Raider: Catalyst, ze znacznie starszą Larą Croft, która będzie najdalej wysuniętą przygodą na linii czasowej historii Lary, co oznacza że będzie się działa wiele lat po Tomb Raider: Underworld z 2008 roku. Co ciekawe, seria Tomb Raider przechodziła już dwa rebooty, i posiada ona trzy alternatywne historie i wersje Lary Croft:
1) Klasyczna Lara (klasyki, części I-VI, 1996-2003)
2) trylogia Legenda (Legend, Anniversary, Underworld, 2006-2009)
3) survival Lara (2013-2018)

Crystalsi, ze współpracą z Amazonem i POLSKIM STUDIEM GIER (tak, Polacy współtworzą Legacy of Atlantis!!!!!) chcą stworzyć zunifikowaną wersję Lary Croft, która będzie zmorfowaną wersją wszystkich trzech- klasycznej, tej z Legendy i tej z rebootu z 2013. Tworzy to jednak pewien problem bo historie wszystkich trzech Lar są bardzo sprzeczne. Lara z survival ery była też znacznie młodsza bo urodziła się w 1992 roku, a ta z Legendy i klasyków w 1968 roku. W klasykach, Lara straciła narzeczonego w wieku 21 lat w wyniku katastrofy lotniczej. W Legendzie, stracila ona natomiast nie narzeczonego a matkę w wieku 9 lat w wyniku katastrofy lotniczej i to staje się całym katalizatorem przygód w Legendzie i Underworld gdzie Lara po latach odkrywa że jej matka tak na prawdę przeżyła i musi się wybrać w tym celu…w zaświaty. W survival trylogii, ojciec Lary popełnił samobójstwo w wyniku bycia prześladowanym przez sektę Trójca, a jej matka po prostu umarła na chorobę przedwcześnie. Miała też mentora Rotha, który był wieloletnim przyjacielem ojca Lary, a w klasykach był to Von Croy, zupełnie inna osoba. Lara z klasyków miała karykaturalną sylwetkę i nie była w ogóle emocjonalna. W Legendzie dalej była ostrą i indywidualistyczną babką, ale z rdzeniem emocjonalnym i sentymentalizmem. Sama Lara z Legendy wyglądała jak modelka wyrwana z amerykańskiego magazynu. W Survival trylogii była jednak znacznie niższa, miała normalną budowę ciała i była bardzo wrażliwa, nieśmiała i emocjonalna.
Nowy wizerunek Lary Croft w dwóch nowych grach ukazuje zmorfowaną wersję Lary ze wszystkich jej poprzednich trzech wersji- i to widać. Twarz Lary jak i budowa jej ciała jest połączeniem trzech wersji, co oznacza że przypomina ona każdą z nich ale równocześnie jest inna niż każda z nich bo godzi ona trzy różne wersje Lary. Kontinuum czasowe i poszczególne wydarzenia z trzech osobnych historii też będą musiały zostać zmodyfikowane i zmorfowane aby mieć sens i tworzyły razem spójną całość w nowej zunifikowanej wersji Lary, bo każda ze wszystkich dotychczasowych części się WYDARZYŁA! Kwestia katastrofy lotniczej, daty urodzenia Lary, mentorów Lary i przyjaciół Lary w poszczególnych częściach też będzie musiała zostać zmodyfikowana aby tworzyć razem spójny ciąg.
Jestem podjarany! Bo bardzo fascynuje mnie koncept unifikacji, ale brzmi to też trochę creepy bo jest to faktycznie połączenie trzech różnych osób w jeden byt. Przypomina mi to trochę horror "Together" z tego roku.
Nie mogę się doczekać by ujrzeć te dwie historie Lary i zobaczyć jak wydarzenia z Underworld, najdalej wysunięte w biografii Lary, wpłyną na jej przygodę w Catalyst w 2027!

Odpowiedz
3
Hej23

Hej23

AUTOR•  

Ogółem beka, bo od 100 obserwujących można wklejać upragnione zdjęcia w swoich postach, a mi od MIESIĘCY brakuje tej JEDNEJ, JEDYNEJ osoby która mi to umożliwi i mnie zaobserwuje żeby mi dać tą upragnioną 100! Ogółem udało mi się w trakcie mojej 10-letniej kadencji na samequizy stworzyć z 5 quizów które trafiły na główną (2 z innego starego konta chyba o Ellie z The last of us i magicznych kamykach w opuszczonej jaskini xddd) + miałem wiele które powinny trafić na główną ale po prostu panowie zarządzający samymi quizami…się nie znają. Nie zapomnę im tego!
Ogółem grudzień 2025, rok się kończy. Oto moje muzyczne podsumowanie roku przez YouTube Music.

SŁUCHANIE MUZYKI ZAJĘŁO CI W TYM ROKU 36263 MINUTY.
Najdłuższa sesja? 79 dni!

Pewien utwór towarzyszył ci najczęściej: "Work From Home"- Fifth Harmony (2016)

Top5 słuchanych utworów:

1) Fifth Harmony- "Work From Home" (2016)
2) Jessica Sanchez- "Tonight" (2013)
3) Fifth Harmony- "Sledgehammer" (2014)
4) Fifth Harmony- "Down" (2017)
5) Michelle Williams- "We Break the Dawn" (2008)

Top 15 słuchanych utworów:

6) Fifth Harmony- "The Life" (2016)
7) Kelly Rowland- "Lay It On Me" (2011)
8) Tinashe- Player (2015)
9) Cold In May- "Remember Me" (2014)
10) EliZE- "Automatic" (2005)
11) Fifth Harmony- "That's My Girl" (2016)
12) Nikki Williams- "Glowing" (2013)
13) Fifth Harmony- "All In My Head (Flex)" feat. Fetty Wap (2016)
14) Karmina- "The Kiss" (2008)
15) Fifth Harmony- Que Bailes Conmigo Hoy (2013)

Top25 ulubionych utworów:

16) Fifth Harmony- "Squeeze" (2016)
17) Fefe Dobson- "Ghost" (2010)
18) Kelly Rowland- Commander (2010)
19) Fifth Harmony- "I Lied" (2016)
20) Fifth Harmony- "Reflection" (2015)
21) Selena Gomez- "Me & The Rhythm" (2015)
22) Britney Spears- "3" (2009)
23) Ciara- "Ride" (2010)
24) Rihanna- "Rehab" (2008)
25) Fifth Harmony- "Sauced Up" (2017)

TWÓJ ULUBIONY WYKONAWCA ROKU- FIFTH HARMONY. 3244 MINUTY RAZEM (LMFAO XDD). JESTEŚ WŚRÓD 0,1% NAJWIĘKSZYCH FANÓW. TO RAZEM 146 DNI SPĘDZONYCH RAZEM.

RESZTA TWOICH ULUBIEŃCÓW JUŻ TU JEST. TOP 5 ARTYSTÓW ROKU:

1) Fifth Harmony
2) Britney Spears
3) Ciara
4) Rihanna
5) Kelly Rowland

TWÓJ MUZYCZNY PASZPORT. W TYM ROKU MUZYKA ZABRAŁA CIĘ DO:

1) Stany Zjednoczne- 116 wykonawców
2) Wielka Brytania- 37 wykonawców
3) Kanada- 17 wykonawców
4) Szwecja/Niemcy- obydwa po 12 wykonawców

TWOJE ULUBIONE ALBUMY:

1) Michelle Williams- Unexpected (2008)
2) Ciara- Jackie (2015)
3) Britney Spears- Circus (2008)
4) Fifth Harmony (2017)
5) Britney Spears- Femme Fatale (2011)

Myśli: Nie wiem jak to się stało że mój rok był tak bardzo zdominowany przez Fifth Harmony. W moim zakładzie jest wewnetrzna playlista, która od początku jego istnienia CIĄGLE GRA TE SAME tysiąc (?) piosenek w pętli. Serio. A tam? Z 15 piosenek od Fifth Harmony, w tym większość nie-singlowe które nigdy nie były popularne xdd I spodobały mi się. Serio. Stałem się fanem Fifth Harmony przez mój zakład xd Niewiele mniej puszczają piosenek od Little Mix. Ktoś kto układał tą playlistę u nas w zakładzie musiał być fanem Fifth Harmony, serio. Ich piosenki towarzyszyły mi przez prawie cały rok, schyłek 2025 jednak diametralnie zmienił mój nastrój i oderwałem się od 5H Harmony, szczególnie że ich gorące i nastoletnie piosenki były odzwierciedleniem mojego nieodwzjemniego ogromnego crusha w tym roku. Długo z tym walczyłem. Żyłem pod wpływem tej miłości, zmieniłem w moim życiu TYLE RZECZY. I niby wszystko to szło na lepsze. To był mój zapalnik żeby chcieć więcej, robić więcej, wyglądać lepiej, piąć się wyżej…ale z tego wszystkiego nie dostałem tego, co chciałem najbardziej- zainteresowania/reakcji zwrotnej tej jednej osoby…bardzo mnie to załamało. Co gorsza, nie czułem że mogłem o tym komukolwiek powiedzieć. Teraz praktycznie robię to co ona- jest dla mnie tłem w pracy tak jak ja dla niej od początku byłem. W końcu musiałem przejść na taki tryb. Szkoda że wcześniej miałem załamanie nerwowe, ale wina nie jest jej, tylko to że było to moje największe zauroczenie od ponad DZIESIĘCIU LAT i tym razem- totalnie zdawałem sobie z tego sprawę i chciałem coś z tym zrobić. To wszystko wspięło mnie w górę pod wieloma względami, potem pociągnęło na sam dół, teraz powolutku czołgam się z dna na górę. Nie wiem czy kiedykolwiek wrócę do tego jaki byłem przed tym zauroczeniem i w trakcie niego- to były dwie różne osoby. Teraz jestem trzecią wersją której nie rozpoznaję. Nie wiem jaki się stanę po tym jak "z tego wyjdę", ale jestem i tak wdzięczny za to wszystko i w ogóle. Notoryczna atmosfera rywalizacji w pracy i niestabilność w domu na pewno nie pomogły. Ale będzie dobrze.
Lubię swoje podsumowanie muzyczne, ale po tym jak skończyły się iluzje co do miłości i co do wersji osoby którą desperacko chciałem być- dla niej- skończyły się wesołe piosenki Fifth Harmony, a zaczęły się bardziej spokojne, emo i depresyjne, oh, jakie to typowe. Wśród mojej 25-ki na pewno moimi ulubionymi są "Sledgehammer" i "Squeeze" od Harmony, mimo wszystko są słodkie. "That's My Girl" jest motywująca i dodaje powera, mimo że jest to dla dziewczyn. "Lay It On Me" od Kelly spawia że czuję się jakbym znowu był we wczesnych 2010., a "Remember Me" od Cold in May i "The Kiss" od Karminy oddaje mój listopadowo-depresyjny nastrój. Skakałem widzę w tym roku od 2008 do 2017 i wszystko pomiędzy. Bardzo mnie zaskakuje akurat 2008, ale to ma sens- "Rehab" Rihanny, "Unexpected" album od Michelle Williams i "Circus" Britney. Ale "Que Bailes Conmigo Hoy" od 5H Harmony to chyba jednak mój #1 bo reprezentuje moją nastoletnią niewinność i zakochanie, które już na pewno nigdy nie przybierze formy tego, które miałem w tym roku, które miałem w gimnazjum czy które miałem w liceum. To był ostatni raz, nie dlatego że nie chciałbym, ale po tym załamaniu nerwowym po prostu wątpię że kiedykolwiek będę umiał zachowywać się tak samo i czuć tak niewinnie i łatwowiernie.

Odpowiedz
3
Un8rokenGirl2014

Un8rokenGirl2014

Ciekawe…

Odpowiedz
Hej23

Hej23

AUTOR•  

Moje ulubione piosenki- styczeń 2025 rok i moje odkrycia

Powolnymi krokami zbliżamy do końca pierwszego miesiąca roku 2025. Mam wrażenie, że nie wyszło jeszcze nic zniewalającego, co mogłoby zawładnąć tym rokiem jeśli mówimy o muzyce. Jeśli chodzi o filmy i gry to mogę podać po jednej rzeczy- oczywiście "Niepowstrzymany" z Jennifer Lopez. Myślę, że to był spoko film i niezła rola dla JLo. Nie tak dawno temu dyskutowano czy ten film nie zagwarantowałby jej jej trzeciej nominacji do Złotego Globu. Oczywiście chciałbym, żeby tak było bo kibicuję JLo zawsze, ale po obejrzeniu nie wiem czy ta rola zasługiwała na to, bo charakter Jennifer co prawda przewijał się przez cały film, tak oczekiwałem czegoś więcej. Nie wiem, może musiałbym obejrzeć ponownie film. Tak czy inaczej spoko film.
Jeśli chodzi o gry to wyszedł straszny krótki horror Amenti czy jakoś tak, który się dzieje w starożytnym Egipcie. Nie oglądajcie sami w nocy xd Ogółem ostatnio powróciłem do swoich zainteresowań z drugiej gimnazjum i ponownie zainteresowałem się strasznymi historiami, creepypastami itp.
5 lutego kolejne podejście do egzaminu z prawa jazdy, 3mam za siebie kciuki no bo ej! To musi się w końcu udać.
Co do muzyki, to wydaje mi się że w radiach dalej dominują przeboje z zeszłego i końcówki zeszłego roku jak Lady Gaga & Bruno Mars "Die With a Smile" czy te inne hity od Charlie XCX, Chapelle Roan (?) i Sarbiny Caprenter.
Wyszło parę piosenek co mi się spodobało- nie na tyle aby krzyknąć "OMG to najlepsza rzecz którą usłyszałem od dawna", ale mimo wszystko fajnie że cokolwiek wyszło co mi się względnie spodobało:

– Heidi Montag- I'll Do It- ta piosenka jest z 2008-2010, ale Heidi dopiero teraz wydała teledysk do tej piosenki xd Myślę, że to może przysporzyć jej małego wzrostu popularności na jakiś czas, pozatym ja jestem jak najbardziej za promowaniem starych piosenek i wydawaniu do nich teledysków, jeśli jako artysta nie miałeś czasu jej dostatecznie wypromować w przeszłości. JLo mogłaby tak zrobić z wieloma piosenkami, bo ma ukryte smashe z przeszłości których nie promowała jak "Step Into My World", "What Is Love" czy "Should've Never", "Walking on Sunshine" i mnóstwo więcej.

-JoJo Siwa- Choose Your Fighter

-Cher Lloyd- Head Down- bardzo podobna piosenka do tej ktorą wydała jesienią 2018 roku, ale fajnie że o sobie przypomniała.

Starsze piosenki, które odkryłem:

* Ariana Grande- S3X- to jest jakiś odrzut z któregoś z albumów Ariany, nie wiem z któego, ale natknąłem się na niego przypadkiem i ma zarąbisty bit.

* Rita Ora- Waiting For You- piosenka z albumu Rity z 2023. Podoba mi się nawet całkiem.

* Jennifer Love Hewwit- I'm a Woman- oglądam ostatnio serial Lista Klientów z Jennifer, niestety zakończył się po dwóch sezonach, bo aktorka nie chciała grać głównej pary dalej w serialu ze swoim byłym chłopakiem, a zamiast tego chciała żeby jej prawdziwego chłopaka uczynić głównym romantycznym zainteresowaniem w serialu (i co tu mówić o oddzielenia życia prywatnego od zawodowego xd). Niemniej, Jennifer Love Hewwit prócz bycia aktorką jest też piosenkarką, a przynajmniej była. Była bardzo popularną aktorką końcówki lat 90, aż do wczesnych 2010. i ta piosenka jest spoko.

* cuz even when I miss you, you're still not missing me.. – jest to jakaś indie piosenka która krąży po YouTube i mega mi się podoba.

* Kelly Clarkson- Catch My Breath- usłyszałem tą piosenkę w soundtracku Listy Klientów i natychmiast się w niej zakochałem.

* Bruno Mars- Locked Out of Heaven- też stara piosenka, też usłyszałem ją w OST do Listy Klientów, znałem ją już od dawna ale sobie o niej przypomniałem.

* Shawn Mendes- There's Nothing Holding Me Back

* Ciara- I Bet (R3Hab Remix)- oryginalna wersja piosenki skończyła okrągłe 10 lat parę dni temu. Remiks wyszedł jakoś wiosną 2015 i nie jest to moje nowe odkrycie, ale bardzo lubię tą piosenkę bo ma fajny bit.

* https://www.youtube.com/watch?v=o_JlsgeBQKI

Odpowiedz
4