
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









StrayLight
AUTOR•Więcej tą ręką zamierzałem czynić
Lecz po co pióro winić
I ludzi, co za daleko są
[Trzy Dni Później – „Moje pusto II]
StrayLight
AUTOR•Chciałabym poruszyć temat odnośnie zakazów dotyczących ubierania się w szkołach.
U mnie właśnie dzisiaj na wychowawczej nauczycielka czytała nowo wprowadzony regulamin. To jakaś masakra. Nie można:
– nosić krótkich spodenek i spódniczek (ja nie noszę)
– mieć odkrytych ramion, zbyt dużego dekoltu (ja nie mam)
– nosić bluzek odsłaniających biodra i pępek (nie noszę)
– nosić spodni z dziurami (będę musiała przestać)
– nosić zbyt dużo biżuterii (nie noszę)
– nosić ubrań i fryzur zwracających uwagę i wywołujących kontrowersję (nauczycielka mówi, że moja bandamka jest całkowicie zabroniona, bo jest wulgarna. Co za kobieta)
– nosić ćwieków itd. (czasem mi się zdarzy)
– nosić bardzo kolorowych, jaskrawych, tylko czarnych lub mocno czerwonych ubrań (to jakie, do cholery, mam nosić, skoro ani jaskrawych, ani czarnych, ani czerwonych?!)
– malować twarzy i paznokci (maluję tylko paznokcie, muszę przestać)
– farbować włosów na „nieprzyzwoite kolory” (nie farbuję)
– nie nosić ubrań z „nieprzyzwoitymi” napisami (nie noszę).
– nosić ciężkich butów (ostatnio przestałam przebierać glany na adidasy, ale chyba jednak będę musiała znów je przebierać)
– nosić stukających butów (paranoja jakaś)
– nosić butów na obcasie (okay, nie noszę)
– nosić butów, które rysują lub brudzą podłogę.
I pewnie o wielu rzeczach zapomniałam, ale najgłupsze było to, co powiedziała prosto do mnie. Otóż mam zwyczaj noszenia glanów, podciągania skarpet bardzo wysoko i podwijania nogawek jeansów do góry. Dziś akurat mam na sobie takie białe skarpetki w czerwone róże. Pani stwierdziła, że takie podciąganie skarpet najwyżej, jak się da i podwijanie spodni wygląda nieprzyzwoicie i wulgarnie. No wariatka jakaś.
A J.Z., która miała odpięty jeden, górny guzik w koszuli powiedziała, że ma go natychmiast zapiąć, bo wygląda wyzywająco.
No co za szkoła!
A jak to wygląda u Was?
Kineza
@StrayLight Powiem tyle xDDD No pewnych rzeczy nie można, ale niektóre wymienione to przegięcie i ten regulamin musi wyglądać nieco śmiesznie.
StrayLight
• AUTOR@Arfezja Tak, przy niektórych punktach nie wiedziałam: śmiać się czy płakać.
StrayLight
AUTOR•Cześć! Jak Wam mija dzień?
Bo mi całkiem dobrze.
Jedyne moje zmartwienie to wysypki, niedawno się pojawiły, a wieczorem jadę na zajęcia.
Nie będę się rozpisywać, nie mam czasu.
Dobrego dnia!
Bachantka
@StrayLight Wzajemnie. Ja w pracy się nudzę.
Silently
@StrayLight Dziękuję Bardzo!
StrayLight
AUTOR•Miłej nocy! Ja muszę się jeszcze pouczyć z angielskiego, spakować do szkoły. Potem poczytam książkę. Dziś zaczynam „Tam gdzie spadają anioły”, wielką niewiadomą o pięknej okładce, poleconą przez M.F., którą postanowiłam zamówić, bo jeszcze nigdy nie czytałam Terakowskiej.
Drogie Świetliki, jakie książki czytacie na co dzień, macie jakieś ulubione, na jakiej podstawie kupujecie/wypożyczacie książki, preferujecie jakiś konkretny gatunek, a może chcecie mi coś polecić?
StrayLight
• AUTOR@Siula Ten motyw z zabijaniem dotykiem był już wykorzystany w serii „Dotyk Julii”, której, szczerze mówiąc, nie czytałam, ale którą mam w planach, dlatego to pierwsze, co mi się z Twoim opisem skojarzyło.
Siula
@StrayLight Nie kojarzę, ale temat z tym dotykiem jest podstawą całej serii i nie jest głównym motywem. Mimo to pojawia się często
StrayLight
AUTOR•Nie dodał się poprzedni wpis, więc:
Cześć wszystkim, czuję się fatalnie, zostałam oskarżona za coś, czego nie zrobiłam w szkole i nie potrafię się wytłumaczyć, miałam ciężkie i ostre „starcie” z rodzicami, mam pomysł na serię opowiadań, może spróbuję coś napisać, dziękuję za 300 serc, życzę miłego dnia, kocham Was.
StrayLight
• AUTOR@Siula Wzajemnie!
Bachantka
@StrayLight Przykro mi. Niestety tak czasem bywa, że jest się na przegranej pozycji. Jedyne wyjście to chyba przeczekać, ale nie pozwolić wmówić sobie że jesteś winna. Może przemyślą wszystko i obróci się to wszystko na twoją korzyść.