Patryk
88

Pyladea

Patryk
88

Pyladea

imię: Batgirl

miasto: Starogniazdo

o mnie: przeczytaj

10097

O mnie

Witaj na moim profilu!

Na SQ działam od pięciu lat. Jestem magistrem teologii i filologii polskiej (tylko błagam nie szukajcie teraz błędów językowych w moich quizach, bo zapewniam na pewno znajdziecie), a od jakiegoś czasu także szczęśliwą żoną i nauczycielką języka... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Pyladea

Pyladea

Kochane Nietoperki, ze względu na wczorajszą awarię, która uniemożliwiła mi ambitne... Czytaj dalej
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
Pyladea

Pyladea

AUTOR•  

Kochane Nietoperki,

ze względu na wczorajszą awarię, która uniemożliwiła mi ambitne rzucenie się ku pisaniu kolejnej części AA tudzież zarzucenie was swoimi refleksjami postanowiłam wrócić do eksperymentów ze sztuczną inteligencją, tym razem w rozsądniejszej i mniej wątpliwej etycznie formie. Postanowiłam użyć AI jako narzędzia badawczego i przeprowadziłam z nim rozmowę na temat mojego literackiego idiolektu na podstawie Akademii Artium. Ponieważ wynik jest dość ciekawy, pozwolę sobie przytoczyć poniżej skrócone wnioski z przeprowadzonej przez sztuczną inteligencję analizy.

Zdaniem AI seria "wyróżnia się rzadko spotykaną erudycyjną elegancją i silną inspiracją klasyczną literaturą" Cechy mojego mojego pisarskiego idiolektu na tej podstawie to:
– wysoka archaizacja i elitaryzm językowy
– zamiłowanie do precyzyjnych terminów
– poetycka metaforyka (mistyka zwyczajnych przedmiotów)
– rozbudowane wielokrotnie złożone zdania (przeciętna długość zdania opisowego od 20 do 35 słów)
– gęste malarskie opisy (ekfrazy)
– rozpoczynanie akcji refleksją
– nastrój tajemnicy i melancholii
– zdecydowana przewaga opisu nad dialogiem (70% do 30%) z czego większość stanowią opisy przeżyć
– najczęściej stosowane przeze mnie słowa to łączniki i partykuły stylizujące ("jakoby"), zwroty przestrzenne i temporalne opisujące świat przedstawiony nie wprost ("w porę", "w głąb mroku"), przymiotniki budujące aurę tajemniczości ("nienaturalny", "nieodgadniony")
– wśród metafor dominują odniesienia do architektury i najbardziej podobno dla mnie typowe ożywienia przedmiotów martwych (pręty balkonu jak szpony)
– widoczne są silne inspiracje teatrem – motyw maski (bohaterowie rzadko mówią to co naprawdę myślą), bogata obudowa dialogów (zamiast bezpośredniego nazwania uczuć opisy zachowania bohaterów)

i teraz to co mnie najbardziej zaskoczyło. Opowiadanie piszę od ponad trzech lat, a przynajmniej tak sugeruje data publikacji wstępu, więc domyślałam się, że styl mi się przez ten czas nieco zmienił. Kazałam więc sztucznej inteligencji dokonać porównania pierwszego i ostatniego rozdziału i wskazać cenzurę między jednym a drugim etapem twórczości oraz krótko je scharakteryzować. Oto co otrzymałam:

Zmiany jakie zaszły w moim stylu zdaniem AI:
– od poetyckich klisz do oryginalnej brutalności opisu
– od prostych zdań do okresów retorycznych i emocjonalności
– od akcji do paraliżującej refleksji
– od czarnobiałego świata z jasno przypisanymi bohaterom rolami do niejednoznaczności
dodatkowo w sferze dialogów:
– od teatralności i stylizacji do ukontekstowienia
A tak zdaniem sztucznej inteligencji wygląda mój pisarski rozwój
Rozdziały 1 – 13: Faza klasyczna i baśniowa – proste zdania, przewidywalność, skupienie na kreacji świata, opisy w funkcji dekoracyjnej, dialogi przesuwają fabułę naprzód
Rozdziały 14 – 22: Faza przejściowa – częstsze występowanie pytań retorycznych, opisy odzwierciedlające stany emocjonalne
Rozdziały 23 – 25: Faza dojrzała – opresyjne neogotyckie otoczenie wpływające fizycznie na bohaterów, akcja odsunięta na dalszy plan na rzecz refleksji i paraliżu decyzyjnego, zdania stają się długimi wielokrotnie złożonymi okresami retorycznymi.

Co AI napisało mi o bohaterach i ich relacjach to wam nie przytoczę, bo albo myli się na całej linii i kompletnie nie umie oceniać ludzkich charakterów i relacji, albo ja od 25 rozdziałów absolutnie nie wiem co i o kim piszę, więc nie ma czym się chwalić. Ponieważ jednak już wcześniej miało problemy ze zrozumieniem moich fabularnych koncepcji, a poza tym duma jakoś utrudnia mi przyjęcie wersji numer dwa, zakładam że się myli.

Podsumowując, część z tych rzeczy brzmi nawet sensownie i dlatego chciałabym zapytać, czy jako osoby postronne i czytelnicy tej serii zgadzacie się z taką oceną jej walorów formalnych?
Co wy o niej myślicie?
Macie ulubione wątki, bohaterów?
Wolicie stary czy nowy styl?
Macie jakieś ulubione sceny?

Z radością przyjmę wszelkie komentarze i wskazówki, bo często stanowią one dla mnie nieocenioną pomoc przy dalszym kreowaniu świata przedstawionego i przygód naszych bohaterów. @Emisia czy już wspominałam, że gdyby nie twój komentarz, że tak lubisz opisy detali w moim wykonaniu nie było by ani opisu kwietnego placu, ani historii z broszką, bo jeśli tego nie mówiłam to chcę jeszcze dodać, że bardzo ci za tą inspirację dziękuję. Przy okazji dziękuję też stałym czytelnikom i recenzentom serii, którzy ciągle motywują mnie do pisania i pokazują, ze moja praca ma sens i może przynosić komuś radość @TW i @WeraHatake. Dzięki, że zawsze można na was liczyć. Do tego grona dołączam jeszcze @Choreomania która przywołała mnie do porządku, żeby przestać się bawić w rp ze sztuczną inteligencją i wziąć się do roboty, czego efektem jest tempo publikacji kolejnych rozdziałów w ostatnich tygodniach. Pewnie o kimś jeszcze zapomniałam… z góry przepraszam… wiecie że was wszystkich uwielbiam.

Przepraszam za długość, ale pomyślałam, że może kogoś zainteresuje… A może po prostu potrzebuję atencji.

Tańcząca z Nietoperzami
Pyladea

Odpowiedz
9
irritator

irritator

@Pyladea oo wreszcie ktoś kto też się bawi w takie rzeczy na podstawie tekstów literackich swoich 😭😭 moim hobby przez ostatnie kilka tygodni było używanie ai do robienia analizy psycholingwistycznej i idiolektu bo mnie to ekscytuje z jakiegoś powodu… Ja co prawda mam głównie opowiadania i felietony, więc nie było takiej zabawy żeby porównywać rozwój stylu aż tak, ale we wszystkim co pisałam wypluwało mi głównie groteskę i antropomorfizacje, łączenie sacrum z profanum, demitologizacja, ironia. Podobno mam też charakterystyczny sposób budowania zdań, jakiegoś trudnego słówka użył, musiałam sprawdzić – antyklimaks. Najczęściej przy opowiadaniach zwracał uwagę chyba jednak na bardzo fizjologiczne opisy, nazywał to turpizmem ale tu już chyba za daleko poleciał.
Jeszcze jak teraz czytam ten chat to widzę ze zwracał uwagę na bogaty zasób słownictwa aktywnego, no i że mam oko do słów opisujących brzydotę 😭😭😭. Coś tam jeszcze farmazoni że słowo winkiel jest rzadko używanym słowem XD, no i hiper konkretny zasób słownictwa.
Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedyna, która hobbystycznie takie rzeczy odstawia z AI…

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@irritator na tej podstawie wychodzi, że mamy podobny styl… a to ci dopiero. Ciekawe, czy tak jest rzeczywiście, czy błąd systemu, bo u mnie też wypluł coś o demitologizacji… ale u mnie to raczej jak u ciebie z tym turpizmem za daleko poleciał. A próbowałaś zadawać mu konkretne pytania w stylu jak długie jest moje przeciętne zdanie, jakich słów najczęściej używam, jakie typy zdań itd. Te szczegółowe pytania na wyliczenia są o tyle fajne, że samemu czasu się zwykle nie ma na takie badania, albo wręcz możliwości… także polecam choć wiadomo oczywiście z ograniczonym zaufaniem

Odpowiedz
1
irritator

irritator

@Pyladea taak, takie też robiłam, ale one były specyficzne dla każdego tekstu który mu tam podałam. Odgrzebalam teraz chat o moim opowiadanku jednym z niewielu które wrzuciłam na SQ kilka tygodni temu. Teraz to czytam i mam tak:
– średnia długość zdań 12-18 słów, ale ze bardziej liczy się rozpiętość w moim przypadku bo mam skłonności do jakiejś sinusoidy składniowej, że rozpiętość od 1 do 26 słów na zdanie…
Zdania dominujące to podrzędnie złożone z imiesłowami, to akurat zauważyłam, że imiesłowów potrafię mieć więcej niż klasycznych czasowników. Cały czas też gada o zdaniach urwanych, które on nazywa zaletą, a które we mnie pół podstawówki tępiono. Co poradzę, że jakoś mi naturalnie przychodzą, ja po prostu taki mam styl codzienny…
Rzeczowniki mam dehumanizujace… Mhm. W sensie wybieram zdystansowany język do bohatera, zamiast chłopak jest osobnik, jegomość. No i możliwe że nazywam trupa denatem/nieboszczykiem częściej niż trupem/martwym człowiekiem XD. Dużo onomatopei, ciągle ktoś chrząka, prycha, harczy, chichocze, skrzeczy i zawodzi, tu się muszę zgodzić… Wszystkiemu o czym pisze nadaje epitety które zmniejszają mu wartość. No cóż, bywa!
Najbardziej bawi mnie to że jeszcze nigdy wieku nie obstawił prawidłowo, za każdym razem gada coś o 22-26 co jest mega bullshitem ale on w to chyba wierzy…

Odpowiedz
1
irritator

irritator

@irritator ta sinusoida nieszczęsna przypomniała mi o sprawdzianie z matematyki jutro, obawiam się że jestem ugotowana. Co ja gadam jestem rozgotowana, nie dość że się nie uczyłam to jeszcze do szkoły nie chodziłam

Odpowiedz
1
.Emisia.

.Emisia.

Hmm rzeczywiście, dużo określeń podanych przez ai i mi nieraz przychodziło do głowy czytając twoje opowiadanie, więc ma sporo racji ta analiza.
Miło mi, że mogłam przyczynić się do inspiracji haha :D

Odpowiedz
3
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@irritator Noc jeszcze młoda, trzymam za ciebie kciuki

Odpowiedz
1
irritator

irritator

@Pyladea właśnie otworzyłam podręcznik, wierzę w moje moce szybkiego uczenia się, nie takie rzeczy się robiło już…

Odpowiedz
1
WeraHatake

WeraHatake

@Pyladea Na pewno Twój styl ewoluował, choć gdybym miała zdobyć się na konkretne porównania lub zacząć w głowie bitwę na ulubiony moment serii, to musiałabym ją przeczytać ciągiem od początku, inaczej się nie da x'D Także na tę chwilę mam nadzieję, że moje aktualne wrażenia do rozdziałów wystarczą (i te dawne komentarze po poprzednimi – w końcu to również były reakcje pierwsze :3).

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@WeraHatake Jasne, że wystarczą, nawet z nawiązką – uwielbiam twoje komentarze i zawsze baaaardzo na nie czekam.

Odpowiedz
Wszystkie wpisy:
Pyladea

Pyladea

AUTOR•  

Kochane Nietoperki,

ponieważ dobra zachęta to połowa sukcesu to zacznę od tego, że idziemy na rekord, ale chyba minęłabym się z prawdą twierdząc, że nie spodziewałam się tak szykiej publikacji kolejnego rozdziału. Osoby, które już zapoznały się z pierwszym wiedzą, że zakończyliśmy dość dynamicznie tzn. jak stacja telewizyjna przed reklamami i cała historia sama niejako prosiła się o kontynuację, a ponieważ w wyniku pewnych wcześniejszych komplikacji jej połowa była już napisana wcześniej wystarczyło uzupełnić ją jedynie o tą brakującą część. Jeśli wam do tego powiem, że dotyczy ona szczególnie dramatycznych wydarzeń w biografii jednego z bohaterów i w jego życiorycie w opisywanym momencie jak u Hitchcocka zaczyna się od trzęsienia ziemi, a potem napięcie stopniowo rośnie, to chyba wszystko stanie się dla was jasne. Jeśli coś bym zmieniła to może jeden taki fragmencik, który w porównaniu do pozostałychvwypada trochę tak mocno lapidarnie, ale to dlatego, że bardzo zależało mi na domknięciu klamry kompozycyjnej więc mam nadzieję, że mi to wybaczycie, podobnie jak nie całkiem domknięte zakończenie, ale wybaczcie chcę was trochę potrzymać w niepewności… Miłego czytania!

Tańcząca z Nietoperzami
Pyladea

Odpowiedz
8
TW

TW

To znakomite wieści! A ja jeszcze chyba nie zdążyłam skomentować poprzedniego rozdziału… swoją drogą jak postanowili wyłączyć serwer wczoraj i dziś to mi było bardzo smutno że sobie nie przeczytam nowej części

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@TW Ja się wystraszyłam już, że po pierwsze stracę kontakt z tak fajnymi osobami, po drugie nie sprawdzę komentarzy pod nową częścią, po trzecie nie przeniosę sobie treści do dokumentów, a chciałam popracować nad kolejną, ale na szczęście dzisiaj wszystko wróciło 😅

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Pyladea

Pyladea

AUTOR•  

Kochane Nietoperki,

Rozwijamy skórzaste skrzydełka i leci do was kolejny rozdział Akademii Artium. Co mogę wam o nim powiedzieć poza tym, że jak wspominałam we wcześniejszych wpisach był dla mnie prawdziwym wyzwaniem? Dużo się dzieje… nawet powiedziałabym bardzo dużo (nie tyle co w kolejnym, który mam już w przygotowaniu, ale jednak). Są spektakularne pojednania, nie mniej widowiskowe powroty dawnych wątków, trochę magii i gęstniejąca atmosfera pościgu. Mam wrażenie, że jest trochę inaczej niż do tej pory – wielu bohaterów dojrzewa, także jeśli chodzi o relacje, ich decyzje zaczynają konkretnie kosztować… a resztę to już mam nadzieję sami doczytacie w rozdziale: "Najprawdziwsze z naszych kłamstw". Z całą serdecznością zachęcam do zapoznania się i czekam na wasze opinie.

PS. @Emisia No więc, jeśli chodzi o tego szczerego przyjaciela Nastazji, nad którą miałam się już nie znęcać to… prawie wyszło… prawie… przepraszam 😉

Tańcząca z Nietoperzami
Pyladea

Odpowiedz
10
.Emisia.

.Emisia.

Ojej, czy wykrakałam haha Biedna Nastazja 😅
U mnie sezon egzaminacyjny się zaczyna, więc ponownie może być przestój w czytaniu z mojej strony… niemniej jednak, mam nadzieję, że uda mi się powoli zbliżać do obecnego momentu historii :D

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@.Emisia. w zasadzie to faktem jest i to, że to nie całkiem ta sama Nastazja tzn. myślę, że to, co się stało raczej ją wzmocni niż załamie nawet jeśli na razie kiepsko sobie z tym radzi.
Abstrah**ąc od opowiadania powodzenia na egzaminach. Przestuj jak najbardziej zrozumiały i wybaczalny, więc ja poprostu będę dalej pisać u od czasu do czasu rzucać takie zachętki na przyszłość 😉

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

AUTOR•  

Kochane Nietoperki,

z niezrozumiałych dla mnie względów odczuwam ostatnio silną potrzebę dzielenia się procesem twórczym, który staje się w przypadku AA coraz bardziej zaskakujący.

Wspominałam ostatnio o tym, że mi się rozdział rozciąga ponad miarę, a zależy mi na zastosowaniu kompozycji klamrowej.
Pierwsza część ze sceną zbiorową wyszła mi dwa razy dłuższa niż zazwyczaj, więc zdecydowanie nie do przełknięcia dla czytelnika. Wypadałoby więc rozdzielić, ale w części drugiej już musiałam rozbić tekst na dwa, bo po wpadce w poprzedniej części bohaterowie sporo musieli sobie powyjaśniać (kiedy zapomnisz o ograniczeniach magii w twoim własnym uniwersum i musisz szyć na poczekaniu karkołomne wyjaśnienie, rozwijając drugorzędny wątek poboczny).
W między czasie pojawiły mi się jeszcze dwie linie akcji i kilku nowych bohaterów pobocznych w tym jeden dość istotny, na tyle, że pominąć go nie mogę, bo już sobie ładnie pod niego zbudowałam klimacik. Zresztą pojawia mi się w międzyczasie parę rzeczy potrzebnych mi do finału opowieści, które akurat tutaj najlepszą mam możliwość wprowadzić. Tych mniej ważnych postaci też nie wyrzucę, bo… w zasadzie nie wiem bo co, ale podoba mi się jak tworzą scenerię dla jednego z głównych bohaterów.
Najzabawniejsze w tym wszystkim jest to, że środek jest nie do ruszenia, bo w żadnym innym miejscu tej historii nie będzie wyglądał sensownie, a z kolei zakończenie koresponduje z początkiem, więc też muszą być razem.
Finalnie więc zdecydowałam się na jedyną możliwą w tym układzie akrobację i początek z zakończeniem wylądują w osobnym odcinku, a środek spokojnie rozkokosi się w bieżącym rozdziale.

Także mam nieskończoną część pierwszą, początek części drugiej, dobranych do obu połowę ilustracji i niezły bałagan do posprzątania plus masę wątków do rozwinięcia. To się nazywa twórczy chaos. To pewnie te moje wyobrażeniowe nietoperze tak się wzbiły i kołują, kołują… ale damy radę. Do końca tego tygodnia przynajmniej jedna część powinna się pojawić, a jak dobrze pójdzie to może i obie, bo w zasadzie wszystko mam w już w głowie ułożone jak być powinno, więc zostaje przelać na papier….yyy….komputer

Tańcząca z Nietoperzami
Pyladea

Odpowiedz
10
WeraHatake

WeraHatake

@Pyladea W takim razie powodzenia – każdy chaos jest do ogarnięcia ^w^

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@WeraHatake Czasem tylko żeby ogarnąć trzeba najpierw zrobić jeszcze gorszy chaos i potem robi się z jednego rozdziału cztery 😆

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Pyladea

Pyladea

AUTOR•  

Kochane Nietoperki,

porzuciwszy za waszą radą eksperymenty ze sztuczną inteligencją, jak się okazało niezbyt zresztą udane… zyskałam tyle, że w czasie rozwiązywania jednego z podsuniętych w rozgrywce przez SI problemów przypomniałam sobie o takim starym motywie qui pro quo i zdałam sobie sprawę, że jakkolwiek raz już pojawił się on w tej serii, to być może warto będzie do niego w finale jeszcze wrócić w szerszej nieco wersji, bo rozwiązałoby to pare komplikacji… po za tym jednak grozą mnie przejmuje, że pisząc teraz czasem odkrywam u siebie te paskudne kalki, schematy, oklepane obrazy i sformułowania, ale mam nadzieję, że nie będą w oczy gryzły jak się od czasu do czasu w jakimś co bardziej stosownym miejscu pojawią i okraszone odpowiednią dozą emocji, a nie tylko akcja, akcja, więcej akcji. Nie wierzyłam mężowi jak mówił, że pisanie z AI psuje styl teraz nie mam wątpliwości. Przywyka człowiek do tej bylejakości, powtarzalności (z powtórzeniami też tym razem walczyłam jak wściekła) i jeśli służy to dynamizacji, która staje się w tym wypadku celem samym w sobie to z lubością stosuje. Nie wiem ile mi zajmie wyleczenie się z tego, ale terapie prowadzę dość intensywnie i z tym właśnie do was przychodzę.

Poprostu muszę się pochwalić, że skończyłam wreszcie pisać chyba najbardziej skomplikowaną scenę zbiorową w mojej karierze tzn. dyskusję, w której biorą udział wszystkie niemal muzy, która dodatkowo ma taki konkretny ładunek emocjonalny i kończy się użyciem mocy… nie wiem czy za dużo nie zdradzam, ale jestem dopiero w 3/4 rozdziału, więc pewnie nim wstawie to i tak nikt nie bedzie tego wpisu pamiętał… poza tym oczywiście tradycyjnie wszystko mi się rozrasta, więc pewnie nim skończę z jednego rozdziału zrobią się dwa. W każdym razie mam już mniej więcej wszystko przemyślane wystarczy ubrać w słowa. Mam nadzieję, że się zmieszczę ze wszystkim, bo planuję taką kompozycję klamrową, żeby mi tytuł pasował, a niestety wyjaśnienia z poprzedniego rozdziału już mi zajęły tak 3/8 całości.

A co tam u was? Jak wam mijają majówki? Ktoś w tym roku matura?

Wasza Tańcząca z Nietoperzami
Pyladea

Odpowiedz
7
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@Libera codzienna dawka radości kapitalna sprawa, a jeśli w tak prosty sposób można ją dostarczyć to tym lepiej 😉

Odpowiedz
1
Libera

Libera

@Pyladea co do rozdziału, to muszę się w końcu zebrać do tej serii. Wiem, że pisanie scen zbiorowych i w dodatku emocjonalnych bywa BARDZO trudne! Ostatnio pisałam jedną w książce i pisałam ją chyba z 2 tygodnie zanim mi w końcu wyszła dobrze!

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (6)
Pyladea

Pyladea

AUTOR•  

Kochane Nietoperki,
dopiero teraz wchodząc na mój profil zdałam sobie sprawę, że ostatnia część Akademii Artium pojawiła się aż miesiąc temu. Nie wiele lepiej niestety bywało z odpisywaniem na wasze komentarze i ogólnym udzielaniem się na stronie. Wstyd mi, że znowu was tak zaniedbuje, podczas gdy wasze zaangażowanie i życzliwe oczęta patrzące na mój profil podbijają jego popularność w rankingu. Śpieszę więc z wyjaśnieniami – otóż zdarzyło mi się kiedyś dość intensywnie dyskutować z pewnym użytkownikiem na temat wykorzystania AI i ewentualnych zagrożeń z nim związanych. Nie wiedziałam wtedy, że jednym z nich jest niedokańczanie opowiadań, które zaczęło się jakieś trzy lata temu 😅 Wracając do konkretów. Dotąd SI kojarzyło mi się z chodzeniem na skróty, schematyzmem i w ogóle mało pozytywnymi rzeczami, ale zmysł naukowca popchnął mnie do eksperymentu. Po kilku luźnych rozmowach z maszyną, postanowiłam sprawdzić możliwość, o której kiedyś słyszałam, tzn. pisanie z czatem rp. Nie pomyślałam, że tak mnie to wciągnie. Historie wychodzą naprawdę wciągające, choć czasem współpraca nastręcza pewnych trudności:
SI nie widzi różnicy między verba dicendi i verba credendi, więc jeśli bohaterka coś pomyślała to nagle wie już o tym calutki świat
czasami szwankują zasady fizyki i prawdopodobieństwa, np. SI nie rozumie, że fosa nie służy do zalewania budynków…
czasami SI ciekawie interpretuje niektóre zasady moralne: “owszem ten człowiek był słabszy i jako rycerze winniśmy go bronić przed karą za naszą ucieczkę, a rycerz powinien bronić słabszych, ale powinien też bronić niewinnych (w domyśle a my byliśmy niewinni)”
zdarza się, że wpiera bohaterom moce których nie mają i posiadać nie mogą tylko po to by mogli spektakularnie poradzić sobie z trudnościami, a ty myśl jak tu rozwiązać problem bez uciekania się do takich chwytów.
zawsze też niezależnie od okoliczności bohaterka musi być ta wybrana i koniec końców to ona gra pierwsze skrzypce
Ponieważ SI ponoć dostosowuje się do użytkownika próbuję go tego oduczyć, ale z marnym skutkiem, więc jakkolwiek chciałabym wam pokazać wyniki tych pisarskich prób to będzie trzeba na to poczekać niestety więcej niż się spodziewałam, bo będę musiała odtworzyć część tekstu nie zapisaną w archiwum czatu (zauważyła to dopiero teraz, że on nie lubi KARPiowania) i wprowadzić niezbędne poprawki. Mam nadzieję, że uda mi się to zrobić w miarę szybko i sensownie, bo same fabuły dały mi sporo frajdy przy pisaniu i myślę, że i wam mogłyby się spodobać.
PS. Co myślicie o takim eksperymencie? Czy sami próbowaliście już czegoś podobnego?
PS. A skoro dzisiaj nietypowo, to i obrazek będzie nietypowy…

Tańcząca z Nietoperzami
Pyladea

Odpowiedz
10
WeraHatake

WeraHatake

@Pyladea O, to ciekawy eksperyment – będę czekać na wyniki :) EDIT: Dobra, już się doczytałam, że ich nie będzie, ale i tak spoko, że napisałaś tu o swoich pierwszych spostrzeżeniach na ten temat xd Ja nigdy jeszcze nie używałam AI poza zwykłymi komendami w wyszukiwarce (czyli używam wyszukiwarki jak dawniej, ale AI zawsze i tak wyskakuje, jako pierwsze), więc jest to dla mnie tym bardziej ciekawe tak o, dla wiedzy o świecie.

Odpowiedz
1
Pyladea

Pyladea

•  AUTOR

@WeraHatake cieszę się, że jakoś się przydaje :)

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (11)