
– Jej obojętny głos zbił mnie z tropu. Dosłownie żadne słowo nie chciało się przedostać przez moje gardło i całkowicie się zgubiłem wśród moich ciągle zawirowanych myślach.-
-Z każdym kolejnym słowem do moich oczu napływało coraz więcej łez.-
-Skończyło się na tym że bez celu tułałem się po całym domu w tę i w na zat.-
-Złapałaś za jedno ze zdjęć które było olewane przez twoje łzy.-
-Po jakiś 5 minutach zaczęłaś czołgać się do łóżka. Oparłaś się o brzeg materaca i siedziałaś tak przez dobre 20 minut.-
-Podeszłaś do niego i przytuliłaś od tyłu. On od razu na twój dotyk lekko podskoczył.-
-To możesz mi powiedzieć w czym ja ci mam niby pomóc? Przecież ja cię nawet nie znam.-
-Prawie od samego początku dusiłaś w sobie łzy, i miałaś nadzieje że w najmniej nie oczekiwanym momencie wybuchniesz i zalejesz się cała łzami.-
-Tak, tak zdążymy szczególnie jak będziemy stać na tym podjeździe!-
-„Ta róża swoim znaczeniem odzwierciedla prawdziwą ciebie i moje uczucia z tobą związane” –
-Nie, nie przestane cię denerwować. (…) Bo jesteś słodka jak się denerwujesz.-
-Przy innych to ja się bałem przechodzić bo myślałem, że mnie zaraz zaatakują.-
-Czy Pan przemyślał tą decyzję? Czy to przypadkiem nie rozwścieczy fanek jak okaże się że ich Jungkook…-
-Stwierdziłem, że skoro ty nie potrafisz się opanować i zastosować do wyznaczonych zasad to trzeba sięgnąć po drastyczne środki…-











































