Wtedy z twoich oczy pociekły łzy. Upadłaś na kolana prosto w błoto. Oparłaś się na rękach i spojrzałaś w mętną kałużę. Odwróciłaś wzrok. Czułaś odrazę do samej siebie.


Wtedy z twoich oczy pociekły łzy. Upadłaś na kolana prosto w błoto. Oparłaś się na rękach i spojrzałaś w mętną kałużę. Odwróciłaś wzrok. Czułaś odrazę do samej siebie.
Dzień z Nathaniel’em.

Szybsza, lepsza, wygodniejsza