
Caramelo
2748
O mnie
Obiecuję, że kiedyś jeszcze się spotkamy. W innym życiu, w... Czytaj dalej
Ostatni wpis
Odznaki

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.
Równe 1OO dni do matury, misie. Chyba wypadałoby zacząć się uczyć… albo poudawać.
W każdym razie, oficjalnie chciałam nam wszystkim pogratulować, ponieważ Klub Samotnych Serc, nie mam pojęcia kiedy, chyba wczoraj, trafił na stronę główną. Gdyby nie wy, tej serii w ogóle by nie było, także uważam to za nasz zbiorowy sukces i jeszcze raz powtarzam – gratulacje!
Co do drugiego rozdziału —> dużo osób się już dopytywało lub pisało w komentarzach, że czeka, więc uprzejmie informuję, że oczywiście, że oblałam sprawdzian z matmy (pierwszy w tym semestrze, ale ja ogólnie średnio sobie radzę z cyferkami, kształtami, a jedyny x jaki znam to xyz z maila z angielskiego), ogarniam sobie korki, więc tak. Raczej możecie się go spodziewać przed moją studniówką (7.02), ale nie w przeciągu kilku dni, haha
Z kącika plotkarskiego, czyli nikomu nie potrzebnych do niczego faktów z mojego życia, prawdopodobnie ominęła mnie ostatnia próba poloneza przed generalną, ponieważ coś znowu musiało odwalić się na torach i pociągi średnio jeżdżą. Trochę liczę, że jednak będzie jakaś w przyszłym tygodniu, bo studniówka jest za 2 tygodnie, przecież ja zapomnę kroków przez okres trzech tygodni. Pani coś gadała, że czasu może nie mieć, ale serio, co ona niby ma lepszego do roboty 🙄 (wyczujcie mój humor)
Iii pisałam wam o sukience, nie wspominałam o dodatkach z tego co kojarzę, więc mówię, że we wtorek doszła mi zamówiona tiara i myślę, że jestem już gotowa na tę całą imprezę. Jakby ktoś z mojej klasy jednak pytał, nic jeszcze nie mam. Wkurzają mnie takie dwie laski, które traktują to poważniej niż wesele i łażą za ludźmi, pytając się czy mają już skompletowane stylówki i gadają, że zaraz w starym worku pójdziemy, także ja ogarniam się 6 lutego, a 7 niech im szczęka opada. Tyle ode mnie. W ogóle mam wrażenie, że ludzie traktują to jakoś za poważnie i to mnie trochę stresuje. Czuję przez nich presję, a zdecydowanie jej nie chciałam. Boże, to tylko bal, który ma nas właśnie zrelaksować przed miesiącami harówki, a z naszymi umiejętnościami i tak nie będzie idealnie. Większość z nas to artyści (wycinamy logistyków z tego równania, sorry, nie pasujecie do nas) i chaos powinien być dla nas normą, nie czymś, co przeraża. Z resztą im bardziej chaotycznie, tym lepiej zapamiętamy tę noc. Będzie co wspominać.
A co u was? Jak macie już ferie to trochę zazdroszczę. Wielkopolskę znowu wywaliło na sam koniec, hah
Kocham,
— Caramelo 🪐
@Caramelo u mnie też mają za 2 tygodnie studniówkę, a moja wfistka uczy ich poloneza, więc ostatnio na wfie tylko siedzimy i oglądamy jak 5 klasy tańczą xd
@.Green_Witch. Też uczy mnie wfistka (nie moja) i często wykorzystuje swoich uczniów jak kogoś nie ma do tańca, haha
@Caramelo u mnie tez ferie na samym samiusieńkim końcu
U mnie fajnie nawet, dobrze, że u ciebie spoko
Ah, czyli będę musiała chwilę poczekać 😞 no ale trudno, ważne, żeby było haha
Nie stresuj się, po prostu baw się dobrze
Miłego dnia❤❤❤
@.Green_Witch. Jeszcze chwila, a pomyślę w ogóle, że chodzimy do tej samej szkoły czy coś, haha
@lunalovespudding zostałyśmy poszkodowane z tymi ferami, haha.
No, trochę mi się może opóźnić przez to, ale będzie!
Miłego dnia 🤍
@Caramelo ja nawet nie wiem kiedy mam ferie haha
U mnie nawet okej, w koncu skonczylam maraton poprawek. Masakare mialam, piec sprawdzianow w tygidniu.
Bede czekaccc!
Ooo superrr! Dobrze, ze juz masz wsuztsko!
Moja kuzynka tez miala podobnie, jeszcze miala spora presje bo partnera nie miala bo oddal go przykaciolce. Koniec koncow fajnie sie bawila wiec nie stresuj sie! To ma byc cos fajnego, a nie cos czym powinno sie stresowac. 💕💕
@Kocham_Kie dowiedziałam się przypadkowo, bo kuzynka mi powiedziała, a później roznioslam to dalej, bo żadna z moich koleżanek nie wiedziała, haha
Mój maraton poprawek i sprawdzkanów prawdopodobnie dopiero się zacznie i tak jak o wszystkie inne przedmioty jestem raczej spokojna, tak z matematyką mam problem od zawsze i co roku ledwo wyciągam na to 2 w technikum 😭
Też nie mam partnera, a teraz nagle dwa tygodnie przed studniówką wszyscy sobie kogoś znajdują i wtf, gdzie wy kurcze poznajecie ludzi. Cieszę się, że twoja kuzynka dobrze się bawiła i mam nadzieję, że niektóre osoby wyjmą tego przysłowiowego kija i będziemy się bawić równie fajnie, haha
@Caramelo ja z matmy to tez slaba jestem.. wlasnie poprawialam sprawdzian ostatnio..
wlasnie moja kuzynka wytrzasnela jakoegos goscia nie wiadomo skad bo moj kuzyn stwerdzil, ze on z nia nie pojdzie bo on chce grac w pokera z kolegami, no zalamke mialam jak to uslyszalam
z historii osob ktire znam czesto wszyscy byli mega o tym powazni, a w dzien studniowki byl juz luz, wiec mysle, ze u Ciebie tez tak bedzie :)
@Kocham_Kie dosłownie, ludzie rezygnują z osób towarzyszących, później niewiadomo skąd wytrzaskują nowych i jakby to byli jeszcze jacyś starzy przyjaciele, ale mam wrażenie, że jedna dziewczyna z mojej klasy co tydzień poznaje innego faceta i podmienia imiona na liście gości. O co chodzi, skąd oni biorą tych ludzi? Haha
@Caramelo moim zdaniem takie zmienianie jest bez sensu, same z tego problemy, przynajmniej tak mi kazdy haha
@Kocham_Kie no jest. Na szczęście ja nie mam takich problemów, bo nigdy nie chciałam ani nikogo zaprosić ani zamieniać osób, ale straszny bałagan z tego wychodzi. Na przykład jedna moja koleżanka zerwała z chłopakiem, druga mniej więcej w tym samym czasie znalazła sobie chłopaka i zamieniły się między sobą, że ta co zapisała osobę towarzyszącą przyjdzie sama, a na miejsce tego typa, przyjedzie chłopak drugiej, tylko ta jej odda pieniądze za parę. W sumie i tak siedzimy przy jednym stole, a kogo to obchodzi, że imię na liście nie będzie się zgadzać. I tak już nam powiedzieli, że nikt tego sprawdzać nie będzie, więc byle tylko kasa się zgadzała, haha
@Caramelo przyjaciolka mojej kuzynki miala taka syguacje, ze sie poklocia ze swoim partnerem i on sie tak obrazil, ze stwierdzil, ze nie przyjdzie i faktucznie nie przyszedl. Troche to slabe, ze tak zrobil, ale no coz, sa i tacy ludzie
@Kocham_Kie bardzo słabe, szczególnie, że miejsce było już opłacone, wszystko przygotowane i w ogóle tak na ostatnią chwilę. Dlatego my w miarę możliwości staramy się zamieniać osoby, ale nadal niektorzy robią aż za dużo zamieszania z tymi osobami towarzyszącymi, serio
@Caramelo to jest chyba taki najwiekszy problem na studniowkach. Ciagle zmiany partnerow i nagle nie wiadomo kto z kim idzie
@Kocham_Kie dosłownie. Dowiem się pewnie dopiero w dniu studniówki na czym stanęło, bo sama pogubiłam się w tym z kim siedzę w ogóle, a już mamy przypisane stoły 😅
@Caramelo raz mialam podobnie juz nie pamietam akurat co to za wydarzenie bylo i udawalam, ze wiem gdzie siedze tylko sobie tak „zwiedzam” miejsce, haha
@Caramelo omg gratulacje dla wszystkich sg zasłużone!! Powodzenia z poprawieniem tej matmy, też nie znoszę cyferek 😭😭 totalnie nie czaje tej presji na studniówkę, na szczęście mi jeszcze trochę do tego brakuje o i też mam ferie na samym końcu więc łączymy się w bolu😭😭
@Caramelo za szybko ten czas leci, niby zaczęłam już coś robić i w miarę idzie, ale i tak…
tobie też gratulacje za twoją postać i sklejanie tego we wspólną historię
to zadbaj o tą matmę, oby teraz poszło lepiej. powodzenia.
o też mam wtedy studniówkę. też sądzę, że ludzie przesadzają. o ile jeszcze sukienkę chciałam sobie jakąś ładną kupić, to moja mama zdecydowanie przesadza z całą resztą. więc jestem zmuszona iść na makijaż i do fryzjera. cóż, włosów faktycznie sama nie umiem nawet porządnie wymodelować, ale pomalować mogłabym się sama. jeszcze pewnie zostanę zmuszona do jakiegoś makijażu totalnie nie w moim stylu, złoto brązowego z kilogramem brązera. (moja mama reaguje na srebrne smokey eye, które jest nielicznym z tych studniówkowych makijaży jakie mi się podobają mniej więcej jakbym miała ochotę pomalować się na biało i zrobić fest gotycki eyeliner na pół twarzy).
mam ferie, ale szczerze to chyba bym wolała mieć trochę później. pół już mi zleciało, a potem calutki luty i marzec chodzenia do szkoły :/
@Nashwa O KURDE BEZ KITU TYDZIEŃ ZOSTAŁ O KURDEEEE. TO JUTRO POSTARAM SIĘ WYSŁAĆ PACZKE JAK SIE UDA XDDDD
@Caramelo Imo udawanie brzmi lepiej xddd
To tobie sią należą gratulacje! W końcu ty jesteś autorką tego cuda! Ale dziękuję dziękuję
No to bede wyczekiwać, nawet nie wiesz jak bardzo haha
Nie wiem, jakby ona szczerze sie powinna respawnić w szkole, a potem po prostu znikać z tamtąd xddd
Też tak sądzę! Za poważnie. Wsns ja bede zwracac mega uwage pewnie na stylowki, ale jednak mysle ze chaos jest wskazany
W mojej szkole przyłapali na balu osmych klas laske w kiblu handlujaca alkoholem i normalnie na policje dzwonili i podobno beka bylo bo ja przez srodek imprezy wyprowadzali
@ericius dosłownie, dokładnie pamiętam pierwszy dzień w tej szkole, to jak było cholernie niezręcznie i w ogóle, a teraz już wspólnie przygotowywujemy się do studniówki.
Ja już z góry zapowiedziałam, że fryzurę mogę sobie zrobić sama, ponieważ uwielbiam eksperymentować z włosami, choć moje loczki są średnio podatne do stylizacji. Z makijażem gorzej. W zasadzie mi w ogóle średnio odpowiadają te wieczorowe, bo są dla mnie za mocne i tak jak na innych dziewczynach mogą być super, tak ja wyglądam jak dziecko, przebierające się za dorosłego na halloween. I szczerze? Najchętniej po prostu zrobiłabym sobie swój dzienny makijaż. A jeszcze mama mi zaczęła coś gadać, że przydałoby się jeszcze na paznokcie iść.
Wszyscy w koło robią z tego wielkie halo, jakbym nie wiadomo na co się szykowała, a prawdę mówiąc, ja zapłaciłam za tę studniówkę, ponieważ chciałam się dobrze pobawić ze znajomymi.
Z drugiej strony racja – mając ferie od połowy lutego, będę sobie do marca siedzieć w domku i będzie to spokojnie po studniówce, a nie że wszystko na szybko.
@Miss.Invisible też tak uważam. Że niby jakie ma zajęcia poza szkołą, uh? Haha
Znaczy się, pewnie też zwrócę na to uwagę, bo troszkę interesuje się modą (jako dziecko za dużo naoglądałam się z mamą Sablewskiej i Seksu w Wielkim Mieście), ale będę to robić na studniówce, kiedy wszystko będę mogła zobaczyć na własne oczy, skompletowane z dodatkami, makijażem i całą tą otoczką. Na ten moment, szczerze nie obchodzi mnie kto już jest gotowy albo jaki kolor na siebie założy. Nie wiem jak będzie wyglądać w tym kolorze czy kroju jako człowiek, bo to jednak czlowiek się liczy w danej chwili, a nie jego kreacja. Sukienka powinna być dodatkiem. W ogóle z tymi kolorami moja klasa robi największe halo, bo nikt nie patrzy, że studniówka jakby nie było jest balem, a na bale ubiera się elegancko. Eleganckimi kolorami są kolory ciemniejsze, mniej jaskrawe, ale jeśli ktoś powie komuś, że kupił "ciemną sukienkę", te dwie laski się zrespią i powiedzą: "nie, ty powinnaś założyć żółtą, bo żółty jest kolorem, który mi się z tobą kojarzy". Dosłownie nie powiedziałam nic o kolorze swojej, a już został mi dopasowany pastelowy róż, a od października mówię, że źle wyglądam w kolorach pastelowych, bo mam za jasną karnację i zlewam się z sukienką 😭
I woo, gruba akcja. Ja nie miałam balu ósmoklasisty, ale brzmi jak coś, co moja stara klasa mogłaby zrobić.
@Caramelo ngl mi sie z toba fioletowy kojarzy i rozowy wlasnie xdddd
Wsns po profilu ale ykyk
@Caramelo jejku, tak. mam wrażenie, że dopiero co byłam tą wystraszoną dziewczynką, która wybrała sobie szkołę gdzieś daleko i poniekąd wyprowadziła się przez to z domu. zdążyłam się do tego wszystkiego przyzwyczaić, znaleźć znajomych, potem nastąpił bardzo szybki i chaotyczny trochę ponad rok i zostało parę miesięcy do matury. sama nie wiem czy się cieszyć, bo to był dziwaczny okres życia czy żałować, że akurat jak zrobiło się dobrze i spokojnie to zbliża się koniec.
no i fajnie. osobiście jestem zdania, że robienie samemu rzeczy jest koszmarnie satysfakcjonujące, nawet jak wyjdzie po prostu dobrze, a nie perfekcyjnie.
rozumiem, niektórym takie rzeczy nie pasują i jak dobrze by nie był makijaż zrobiony to się wygląda jak w przebraniu. i można by było to trochę olać, zrobić po swojemu, ale zawsze się znajdą ludzie, którzy zaczną narzekać, że robi się inaczej i tak dalej.
dosłownie. chodzi o to, żeby zatańczyć poloneza, a potem mieć fajny czas ze znajomymi ze szkoły, a nie myśleć tylko o tym czy wygląda się najlepiej jak się da



Caramelo
AUTOR•Misie, sprawa. Pisałam w zapisach, że trwają one do zapełnienia wszystkich ról głównych, ale raczej nie dłużej niż do niedzieli i podtrzymuję to. Z racji jednak, że skończyły mi się miejsca "pierwszoplanowe", stwierdziłam, że oficjalnie mogę już je zamknąć. Nieoficjalnie, jeśli ma ktoś jeszcze ochotę dopisać postać epizodyczną to śmiało, do niedzieli może dosłać formularz. Jak coś, te miejsca trzecioplanowe są nieograniczone, także możecie wziąć przykład z największej fanki tej serii @lunalovespudding , która nie dość, że zapisała głównego bohatera, to jeszcze cały jego zespół wymyśliła, haha.
Poza tym, chciałabym sobie móc już powoli zacząć tworzyć karty postaci, także bardzo proszę, aby osoby, które jeszcze tego nie zrobiły, a zapisały postacie główne, podesłały mi zdjęcie na pv do wieczora. Robienie kart postaci jest żmudne (a szczególnie tego wzoru, który sobie wymyśliłam. Macie na dole te, które już zrobiłam. Możecie dać znać, co myślicie), a ja muszę się jeszcze troszkę pouczyć do sprawdzianu z ostrosłupów, także chciałam rozłożyć sobie pracę tak, żeby dziennie zrobić chociaż dwie te karty, by pod koniec przyszłego tygodnia wleciało przedstawienie postaci.
Tak, wiem co sobie myślicie. Powaliło mnie robienie takich kolaży do takiej ilości bohaterów, ale robienie grafik jakoś dziwnie mnie relaksuje, więc dobra, mogę sobie odebrać trochę czasu, który zwykle wykorzystuję na obijanie się i oglądanie Percy'ego Jacksona (trochę do tyłu jestem z tymi odcinkami, tak w ogóle) i trochę "popracować".
Jeśli nie doślecie mi tych zdjęć, sama je sobie poszukam. Łatwiej będzie jednak do tych ludzi, którzy opisali mi plus minus jak wygląda ich bohater, ciężej dla tych, co napisali mi tylko "wyślę fotkę", a fotki nie dostałam.
Pierwszy rozdział pisałam na bieżąco, kiedy wysyłaliście formularze, także muszę tylko go jakoś ładnie zakończyć, żeby nie urwał się tak dziwnie w połowie. Mały spojler, osoby, które zapisały przyjaciół Ardena mogą czekać. Choć mogą trochę dłużej, zważywszy na to, że większą część zajmuje wprowadzenie do akcji i Roverowie, haha.
To chyba tyle z mojej strony. Życzę wam wszystkim miłego weekendu!
— Caramelo 🪐
Ps. Właśnie wróciłam ze sklepu. Mam sukienkę na studniówkę 🤭
lunalovespudding
@Caramelo ja czytalam 2 pierwsze czesci jacksona lol i fajnie bylo. Do serialu mnie jakos nie ciagnie, ale moze sie to zmieni kiedys
MadziaJadzia22
@Caramelo o, ciekawie, nie słyszałam o tym
Ale książki są super
Caramelo
AUTOR•To właśnie robię, kiedy powinnam się uczyć. Zapraszam —> https://samequizy.pl/klub-samotnych-serc-zapisy-otwarte/
Caramelo
AUTOR•Pamiętacie jak pisałam, że praktycznie nikt nie zdał egzaminu zawodowego próbnego? Okazało się, że typ w ogóle tego nie sprawdził, dlatego nie odesłał nam feedbacku. Egzamin w środę 💀
Ale gdyby kogoś to interesowało, chociaż teorię zdałam na 35 punktów (40 jest max, żeby zdać trzeba mieć conajmniej 20), ale jak mówię komuś, że w sobotę byłam w szkole, nikt mi nie wierzy. I tak byłam w lepszej sytuacji, graficy na przykład mieli wczoraj teorię, a praktykę będą mieć w tę niedzielę. Fajnie, nie?
Ostatnio bardzo dużo żali tu wylewam, także śmiało możecie dołączyć. Jak tam ósmoklasiści? Podobno niektórzy mieli już próbne.
Miss.Invisible
@Nashwa jak do flawsow jak to nie lektura
Chyba ze ja jestem zacofana i sie nią stala 😔😭
Nashwa
@Miss.Invisible musialam sie odwolac do lektury i innego utworu literackiego
Caramelo
AUTOR•Cześć misie, co tam u was? Jak mija przerwa świąteczna?
Z małych update'ów: nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale w Sylwestra na stronie głównej pojawiło się takie jedno opowiadanie z konta @_Invisible.team_ —>
https://samequizy.pl/let-it-snow-aspen-one-shot/
I jest to moje pierwsze opowiadanie tam od dobrych dwóch lat, jak nie dłużej, także może nie jest zbyt ambitne i przejmujące, a raczej słodkie i krótkie, trochę jak "Czwarta Świeca", aczkolwiek bardzo się cieszę, że powstało i jak ktoś jeszcze nie widział, to wiecie co robić. Nawaliłam trochę z tym kontem i jako członkini i jako była właścicielka, ale próbuję trochę odkupić swoje grzechy.
Drugą sprawą jest, że pewnie już zauważyliście, że z mojego profilu już jakiś czas temu zniknął Wydział i w krótce jego śladami pójdzie "byliśmy za młodzi". Dlaczego? Ponieważ zaczęłam pisać te serie jakiś rok temu i nigdy mi coś w nich nie pasowało, ale teraz, po takim czasie to już w ogóle. Nie chcę do nich wracać, bo po pierwsze: piszę trochę inaczej niż wtedy; po drugie: JA nie pamiętam o co mi chodziło, podczas pisania, a co dopiero wy czy nowi obserwatorzy. Dlatego przedzielam swój profil grubą linią, dzieląc go na erę przed "Mgłą nad błoniami" i po "Mgle nad błoniami".
Chciałam napisać serie, ale nie wiem jaką i o czym, a jako, że w punkcie dalej będę pisać o pewnej wspaniałej użytkowniczce, zaznaczę, że jest ona prawdopodobnie najwierniejszą czytelniczką "Lonley Hearts Club" (aż się zdziwiłam, że pamięta. Ja ledwo pamiętam o tym opowiadaniu), pomyślałam sobie, że może zostawię tą starą, niedokończoną wersję, aczkolwiek mogę spróbować napisać nową, trochę odświeżoną.
Z tym, że większość użytkowników, którzy zapisali swoje postacie jest już nieaktywna albo usunęła profile, więc najpewniej otworzyłabym nowe zapisy, ale bardziej ograniczone, bo im więcej postaci, tym większy chaos i nie wiem co z tym zrobić. Co myślicie?
Dla nowych, "Lonley Hearts Club" było opowiadaniem z obserwatorami, którego akcja rozgrywała się w wymyślonym przeze mnie, kanadyjskim miasteczku. Mama głównej bohaterki po rozwodzie z jej ojcem, poznała nowego faceta, do którego wprowadziły się razem z córką. Gloria była zmuszona zostawić całe swoje życie, które miała w Londynie (choć jakoś specjalnie nad tym nie ubolewała) i zacząć kompletnie nowe w nowym miejscu, a w dodatku jej nowy ojczym miał dwóch synów, z czego jeden… cóż, nie był taki, jaki się wydawał. Za Glorią ciągnęły się też jakieśtam sprawy, które miały miejsce jeszcze w Londynie i tak dalej.
I przechodząc do @lunalovespudding , otworzyła ona właśnie zapisy do opowiadania z obserwatorami, do którego załapałam się na główną rolę i jestem bardziej niż podekscytowana, także proszę, zajrzyjcie do niej, hah.
Z rzeczy bardziej prywatnych, wkurzyłam się i to bardzo, ponieważ wczoraj o 23.30 dostałam wiadomość od swojego nauczyciela od zawodowych, który tydzień przed egzaminem, wysłał nam podsumowanie próbnych, z których wynika, że wszystko robimy źle. No dobra, ale w tej wiadomości mocno to uogólnił, zwracając się do wszystkich i mówiąc, że tylko 4 osoby zdały, a jedna jest na pograniczu zdania. Ale nie dostaliśmy żadnego personalnego feedbacku, co konkretnie MY zrobiliśmy źle i jak możemy to naprawić, więc od wczoraj wieczora, aż do teraz trwa drama na mojej klasowej.
Z pozytywnych rzeczy, mam nowy plan i jeśli wywalić z niego 8 godzin w poniedziałek, będę chodziła do szkoły na 4 lekcje, więc fajnie.
Tyle ode mnie. Mam nadzieję, że wam te ostatnie dni przerwy świątecznej lepiej mijają, hah.
Miłej reszty dnia, do zobaczenia.
— Caramelo 🪐
lunalovespudding
@Caramelo spoko czekam 🩷
MadziaJadzia22
@Caramelo ja bym się chętnie zapisała, pamiętam, że miałam tam jakąś drugoplanową postać, ale też nie pamiętam, o co tam chodziło, czekam na zapisy
Caramelo
AUTOR•Cześć misie!
Ten rok był dla mnie pełen zawirowań i stresów. Zaczął się dla mnie nie najlepiej pod względem prywatnym, co bardzo mocno odbiło się na mojej aktywności, która spadła do zera. Pamiętam, że jeszcze w marcu spisywałam rok 2025 na straty, aczkolwiek już w czerwcu, zaczęłam inaczej patrzeć na pewne sprawy, a pech obrócił się na moją korzyść.
Rok na tej stronie liczy się dopiero od listopada. Pamiętam, że jeszcze w styczniu trochę tu zaglądałam, aczkolwiek moja aktywność i tak była bardzo malutka, a już gdzieś w lutym zniknęłam bez śladu, musząc poukładać sobie pewne sprawy w głowie.
Teraz, z perspektywy czasu, nie uważam tego roku za tak tragicznego. Nauczył mnie, że jeżeli naprawdę czegoś chcę, nie mogę się tak łatwo poddawać. Pozwolił mi przeanalizować swoje życie i choć nadal nie wiem, co chciałabym robić po skończonej szkole, wiem jedno – nie chcę stać w miejscu. Chcę się rozwijać, zarówno pod względem mojej aktywności fizycznej, która nie oszukujmy się, jest zerowa (każdego dnia dziękuję Bogu za geny, które dały mi szybki metabolizm po rodzicach, choć dużo ludzi mnie przez to… Nie chcę powiedzieć hejtuje, bo to bardziej takie czepianie się, you know. Komentarze typu: ty to nie powinnaś nosić obcisłych ubrań ani topów, bo wyglądasz niezdrowo albo ty to w ogóle nie jesz, podczas gdy ja dosłownie sama zjadam całą średnią pizzę), jak i pod względem mentalnym. Chcę pisać – przez czas swojej przerwy zauważyłam więcej błędów. Bardziej otworzyłam się przed znajomymi, rozmawiając z nimi o książkach i muzyce, czego wcześniej nie robiłam, bojąc się, że zostanę oceniona za swój gust. Dzięki tym rozmową, poznałam ich punkt widzenia. Dlatego teraz staram się pracować nad stylem, ograniczając "blondynki", "brunetki" i "niebieskookich" do minimum. Uczę się, że czytelnicy nie mają sklerozy i nie muszą czytać dziesięć tysięcy razy tego samego opisu i że nie są ślepi i zauważają luki fabularne. Uczę się, eksperymentuję, ponieważ chcę być lepsza i być może dojść do takiego momentu, w którym przestanę wstydzić się własnego pisania i zaprezentuję swoje prace osobom, które znam także w realu.
Poza tym, odkryłam nowych artystów, nowe gatunki muzyczne, które bardzo wpłynęły na moją samoocenę i sposób ubierania się. Owszem, nadal jestem white girl music girlie, aczkolwiek koleżanki k-popiary (totalnie nieświadomie, nie kazały mi tego słuchać ani nic) wprowadziły mnie trochę w ten świat, a dzięki temu zaczęłam planować sobie poranne rozciąganie i więcej ćwiczenia układów w pokoju, choć na razie kończy się to tym, że czuję się cringowo i cieszę się, że nikt tego nie widzi, haha (ciężko mi uwierzyć, że kiedyś serio chodziłam na taniec współczesny. Aż przez rok! Hah). Ale bycie eyekon, engene, monstiez, dayone (proszę mnie nie oceniać) i jakkolwiek fandom MEOVV się nazywa mocno wpłynęło też na mój światopogląd, za co jestem trochę wdzięczna.
Podsumowując, wiele się wydarzyło w tym roku.
—> zdobyłam prawo jazdy;
—> otrzymałam dyplom technika fotografii;
—> zmieniłam trochę styl ubioru;
—> zaczęłam więcej eksperymentować z wyglądem (kolor włosów, nowe fryzury, makijaże), szukając w tym siebie;
—> stałam się (odrobinkę) pewniejsza siebie;
—> i znalazłam rzeczy, które dają mi szczęście i uspokajają w trudnych sytuacjach.
Mam nadzieję, że rok 2026 nie zniszczy mnie od samego początku, a ta dwójka z przodu nie będzie tak straszna, jak ją sobie wyobrażam. Mam nadzieję, że odnajdę swoją drogę, poznam nowych ludzi, być może zacznę pisać coś dłuższego (opowiadanie albo nawet książkę) i w przyszłym roku, 31 stycznia odezwę się do was jako zupełnie inna osoba, być może nieco lepsza.
Więc życzę wam, moi drodzy, masy szczęścia, radości i zdrowia. Wierzę, że uda wam się spełnić marzenia, zrobić coś dla siebie i dotrzymać wszystkich postanowień (choć wszyscy wiemy, że różnie bywa). Kocham was do księżyca i saturna i mam nadzieję, że w przyszłym roku spotkamy się w tym samym, jak nie powiększonym składzie.
I choć nienawidzę Sylwestra całą sobą, gdyż nie cierpię hałasu, a fajerwerki to dla mnie (i dla Tadzia. Pamiętacie jeszcze Tadeusza? Macie pozdrowienia od niego. Was lubi bardziej niż mnie, która go wyczesała i teraz siedzi w klatce ignorując wszystko co do niego mówię. Króliki tylko wyglądają na urocze. Miałam dwa – oboje tak samo charakterni) są prawdziwą katorgą. Wspominałam już też, że moją ulubioną piosenką świąteczną jest ta Sabriny, w której śpiewa, że nie lubi świąt i czeka aż się skończą? Haha.
Mimo to, mam nadzieję, że wy spędzicie go w miłym gronie, w którym będziecie chcieli spędzić cały rok. I że dla mnie ta noc nie będzie tak straszna.
— wasza Caramelo 🪐
nyvelle.walker
@Caramelo szczęśliwego nowego roku✨
Nashwa
@Caramelo najlepszego na nowy rok i oby bylo lepiej🖤