
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×










WolficzkowyDemonXD
AUTOR•Witajcie
Chciałam się podzielić tym, co się działo ostatnio w moim życiu. Mimo poprzedniego wpisu na temat ukończenia książki, to nie było tak kolorowo za kulisami.
Więc, udało mi się skończyć książkę, pamiętam, że napisanie ostatnich rozdziałów zajęło mi jakiś tydzień, do dwóch tygodni, nie jestem pewna. Ale wtedy chciałam oderwać się od problemów, a wena tak uderzyła, że uznałam, że wykorzystam ją w pełni.
A co się działo? Postaram się odpowiedzieć w jak największym skrócie:
– zrobiłam sobie tatuaż (pod biustem, bez wiedzy mamy, obie te informacje są ważne w tej historii). Pieniądze pożyczyłam od jej ówczesnego partnera za jej plecami. I wysłałam mu po wszystkim zdjęcie, na co dostałam wiadomość zwrotną "Bez koszulki poproszę". Domyślacie się, jaka była moja reakcja. Wszyscy z mojego otoczenia dali mi wsparcie, mówili otwarcie, że to zboczone. Ale gdy w końcu zadzwoniłam do mamy? Próbowała go początkowo bronić, zrzucała na mnie winę (i robi to do teraz, chociaż niby przepraszała mnie za swoje słowa) i straszyła sprzedaniem samochodu
– na chwilę zerwałam ze swoim chłopakiem. W skrócie, oboje zawiniliśmy w relacji, on miał prawo do frustracji, ja też, ale tu fakt, on nie do końca próbował zrozumieć mój punkt widzenia. Na szczęście jednak jego mama przemówiła mu do rozsądku i jesteśmy teraz razem. Może nie szczęśliwsi (do tego dojdę jeszcze, bo to nie jego wina), ale wspieramy się.
– większość moich znajomych i przyjaciół odwróciło się ode mnie. Z większością kontakt urwał się naturalnie, z innymi były dramy w trakcie wakacji lub wcześniej. Ale jedna sytuacja mnie boli, bo druga strona zwyczajnie nie potrafi zrozumieć mojego przytłoczenia tym, jak wyglądały moje wakacje (mimo że znał moją sytuację), a jego jedna koleżanka uznała, że świetnym pomysłem będzie mnie zwyzywać wyłącznie za to, że staram się spędzać więcej czasu z chłopakiem, bo "ludzie nie zmieniają się o 180 stopni". I tu jest problem – mój chłopak zawsze starał się poświęcać mi dużo czasu i to, jaki jest aktualnie, to nie kwestia ogromnych zmian, a po prostu zmiana podejścia nie tylko do mnie, ale do spraw z uczelnią i podobne.
– w dodatku mam kilka niezdanych egzaminów. Przez wakacje liczyłam, że nauczę się na to wszystko, ale przy nawale problemów, zwyczajnie nie miałam siły.
Sumując to wszystko? Doprowadziło mnie to do stanu, że coraz ciężej było wstać mi z łóżka i zrobić coś produktywnego. Nie chcę mówić w pełni, do czego doprowadziło to wszystko, ale możecie się domyślać (to jeszcze depresja nie jest, spokojnie). Ale mam ogromny zanik motywacji, aktualnie po prostu żyję z dnia na dzień, bez większych planów.
Zamierzam przejść się z tym do specjalisty. W kwestii egzaminów, mam również plan, co zrobić z nimi (przedłużanie sesji lub warunki) i zwyczajny odpoczynek. Na szczęście rodzina mojego chłopaka bardzo mnie wspiera w mojej sytuacji i pozwolili mi się do nich przeprowadzić, żebym więcej nie musiała z moją toksyczną matką mieszkać i żyć na jej warunkach. Powoli się wyciszam, ale jeszcze trochę drogi mnie czeka.
WolficzkowyDemonXD
AUTOR•Siemanko, witam w mojej kuchni
Przyszłam z małym update dla ciekawskich
Pisałam 3 miesiące temu, że od jakiegoś czasu piszę książkę dla mojego chłopaka (poprawka do poprzedniego wpisu, jednak to były 2 lata, chociaż teraz to już nie jestem pewna kompletnie xD)
Chciałabym ogłosić, że udało mi się ją skończyć
Ma 141 stron A4, ponad 47,5 tys. słów, a ja teraz zaczęłam męczyć się nad korektą (mimo że skończyłam dzisiaj to pisać, sle te poprzednie rozdziały mogę sprawdzić, bo dawno do nich nie zaglądałam)
Mimo, że to nie jest moja najdłuższa praca, tę traktuję trochę jak moje magnum opus – na ten moment była najcięższa do napisania i najbardziej mi się podobała
Naszła mnie też ochota na zrobienie czegoś, ale to już po poprawkach
Pamięta ktoś jeszcze "Oczami wilka"? Zaczęłam pisać rewrite tego, ale przerwałam. No i kusi mnie usiąść do tego od nowa, ale tym razem sprawdzić nawet sam rewrite i zrobić go od nowa
Nie wiem, czy kiedykolwiek to tutaj wstawię, ale jednak plany są na to. Pokombinuję z tym w przyszłości
WolficzkowyDemonXD
AUTOR•Omg XD
Zajrzałam do mojego starego quizu (Rad kilka od wilka, Dialogi), bo miałam pewną zagwozdkę przy zapisie jednego dialogu, który piszę aktualnie (tak, wracam do pisania). I zobaczyłam tam zdanie, że "Nie wiem, dlaczego się przyjęło, żeby pisać pauzy lub półpauzy, dla mnie to po prostu ładnie wygląda"
Prawie zesrałam się ze śmiechu, gdy teraz jestem na studiach i miałam na kilku przedmiotach wyjaśniane, DLACZEGO tak się zapisuje dialogi XD
Also, pochwalę się, bo nie wiem czy tutaj już o tym mówiłam
Od jakichś 3 lat (zaczęłam w maturalnej, ale fakt, miałam ogromne przerwy w pisaniu XD) piszę książkę dla mojego chłopaka. Aktualnie mam 52 strony A4 tekstu i jestem jakoś w połowie książki (wiem, że to może wydawać się mało, ale osobiście jestem mega dumna)
I ciekawostka w kwestii tej książki – nigdy nie spodziewałam się, że będę potrzebowała do pisania jakiejkolwiek książki pytać AI o części mózgu i za co są odpowiedzialne XD
Jeśli chciałby ktoś coś więcej wiedzieć, zapraszam pv uwu
kwiecienadziei
ej dlaczego tak się zapisuje dialogi bo ja się nigdy nie zastanawiałxm nad tym
Styczniowka
@kwiecienadziei podbijam
WolficzkowyDemonXD
AUTOR•Omg, co ja robię w rankingu
Kiedyś to było marzenie, teraz śmieszy mnie to, że udało mi się to zdobyć dopiero jak stąd odeszłam XD
WolficzkowyDemonXD
AUTOR•Jezu, ja już na drugim roku studiów, czasami nie wierzę jak ten czas leci
Uznałam, że wrzucę mały update:
– aktualnie niestety wiele moich projektów stanęło w miejscu. Przyznam, że w dużej mierze z lenistwa, bo nie mam większego problemu z nauką, ale still. Mimo wszystko nie planuję przestawać pisać, nawet jeśli teraz miałam dosłownie przerwę na pół roku. Na szczęście w przyszłym semestrze będzie spokojniej – teraz mam chyba najgorszą sesję w czasie studiów na I stopniu;
– jestem na 2 dni przed ostatnim egzaminem, cała reszta zdana, aktualnie nic nie umiem na ten ostatni, no ale czego nie robi kilka monsterków i zarwana nocka XD (nie no żarcik, staram się wysypiać, jeśli stres nie pobudza mnie przez całą noc)
– poznałam na studiach wiele wspaniałych ludzi i cieszę się, że ich mam. Żyje mi się tu o wiele lepiej niż chyba kiedykolwiek wcześniej. Mam prawdziwych i świetnych przyjaciół, kochającego chłopaka, a moja mama mi nie trąbi nad uchem tak często jak kiedyś xD
Chyba tyle ode mnie. Pewnie nikt tego nie przeczyta, ale mimo wszystko, chciałam się tym podzielić. Przyznam, że tęsknię momentami za starymi czasami i przykro mi, że urwał mi się kontakt z osobami stąd (*mrug mrug @polonizacja i @FrenzziXdGameZ)
Powodzonka wszystkim, którzy to czytają, niezależnie z czym się mierzycie. Trzymajcie się kochani
~ Wolficzka <3
WolficzkowyDemonXD
• AUTOR@kwiecienadziei
JEZU, JA TĘ GRUPĘ GDZIEŚ JESZCZE MAM XDDDDDD
A dziękuję bardzo, chociaż bawi mnie bardzo teraz ten wpis. Tamten egzamin zdałam, ale ten semestr nie jest ani trochę spokojniejszy XD
kwiecienadziei
@WolficzkowyDemonXD XDDD u mnie to samo, i teraz prokrastynuję naukę w ch**, bo wróciłam do pisania (chociaż na razie rzeczy trochę bardziej do szuflady xd) więc XD