
Rozpocznij test
Czas na odpowiedź:
10 sekund
Podczas odgadywania możesz użyć koła, ale pamiętaj, że pomniejszy to Twój wynik końcowy.
Brakuje odpowiedzi. Zaznacz, aby zobaczyć wynik. Przewiń
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
13 Super!
Pochwal się wynikiem - bez logowania!
365 osób już skomentowało!
😄🤯😅😂😆🫣 Zaproś znajomych Rozwiążą i porównacie wyniki!
🎉
Zaproś znajomych do quizu!
Rozwiążą quiz i zobaczycie, jak Wam poszło!
Porównacie swoje wyniki
Zobaczycie zaznaczone odpowiedzi
Prywatne wynikiWidoczne tylko dla zaproszonych
Twój podpis
🎉
Zaproszenie gotowe!
Wyślij teraz link znajomym i sprawdźcie swoje wyniki.
Wyniki sprawdzisz wchodząc przez Wasz link. W quizie zobaczysz nowy przycisk Tabela wyników.
Załóż konto, aby nie zgubić linku i mieć wszystkie wspólne quizy w jednym miejscu.
Udostępnij swój wynik
Wybierz tło, dodaj reakcję i pokaż się!
A Ty? Sprawdź na samequizy.pl
Dodaj swoją reakcję (opcjonalnie)
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie











































Choreomania
Przyda ci się ktoś w czerwonej marynarce?
Choreomania
@.Lydia.
A rośliny
I jak by wyglądało z częściową przemianą?
.Lydia.
• AUTOR@Choreomania To znaczy?
Trzebaby ubrudzić konkretną część ciała potrzebną substancją (krwią człowieka lub zwierzęcia lub rośliną).
Choreomania
Kurde
Aż mi głupio bo moje postacie msją tak krótki form i nikogo ni znaja
Choreomania
@Eisou
Thxxx
(Sry ni chce zmuszać)
Choreomania
@Eisou
I jak idzia?
Możemy coś dogadać o ich relacji?
Choreomania
Jakiej postaci byś potrzebowała jeszcze? (Bo może mi to wene ruszy)
Choreomania
@.Lydia.
Greckiego
Ale może zmienie na chorackie lub czarnogórskie idk
.Lydia.
• AUTOR@Choreomania A, okej. W takim razie:
Helice
Andromeda
Herse
Cassiopeia
Chloris
Isaia
Ida
Larissa
Jocasta
Arete
Atalanta
Ariadne
Verina
Euphemia
Sofia
Constantina
Fabia
Irene
Theophano
Theodosia
Zoe
Philippa
Yolande
Rita
Niestety nie wiem jak pisze się te imiona oryginalnie po grecku, bo sprawdzałam na amerykańskich stronach.
Choreomania
Imię: Cleto (pełna forma to Anacleto ale we wszystkich dokumentach jest skrót )
Nazwisko: De Angelis (o ironio…) (sprawdzałam istnieje to i ni to ni jest PJ reference)
Ksywki/inne imiona: Andel (anioł po czesku ale zamiast ě jest e bo łatwiej napisać lub wymówić ) (nawiązanie do nazwiska a po czesku bo zna on trochę czeski)
Wiek: 21 lat
Rok studiów: drugi
Wygląd: ma czarne włosy które są dłuższe przez co nosi je w wysoki kok, jego skóra jest śniada, wygląda jak ktoś prawie cały czas zmęczony, nie jest zbyt wysoki i lekko się zawsze garbi, ma dość wystające żyły (za co jest wdzięczny i to bardzo), najbardziej charakterystyczną rzeczą w jego wyglądzie są blade blizny po nożu bo często używa swojej krwiu do magii, jego oczy są niebieskie co nie pasuje do reszty jego wyglądu,
Charakter: ambitny, perfekcjonista, ogólnie to jest typem osoby lekko upośledzony pod względem emocji i sam niezbyt czuje rzeczy mimo że rozpoznaje je u innych ale zwykle stara się zachowywać się odpowiednio choć zwykle nie ma pojęcia jak pomóc innym bo sam tego nie czuł ale się stara choć czasami wychodzi głupio, jest osobą pomocną i to aż do przesady i np. Gdyby coś się komuś stało to próbowałby nawet najbardziej chorych metod by pomóc, czasem nie rozumie innych osób gdy dochodzi do rozmów o emocjach i próbuje zmienić wtedy temat, nie ma wyczucia jeśli chodzi o to co mówi, chaotyczny, czasem jest sarkastyczny i lekko zgorzkniały, kreatywny, zdarza mu się być też lekko oziębłym,
Pochodzenie: amerykańskie ale z ma też korzenie włoskie, pochodzi z dystryktu kolumbii z małej wioski zamieszkanej głównie przez wiedźmy
Kolor marynarki: czerwony ale ma szanse na zostanie jedną z tych osób które mają czarną
Dziedzina magii: lecznicza i nekromancji
Orientacja: homo
Przeszłość: Pochodził z rodziny która bardzo mocno była pochłonięta zakazaną magią i to do stopnia że częste były u nich wszelkie rany itp. Niestety lub stety w wiosce w której mieszkali było pełno wiedźm które zauważyły to a dość szybko znaleźli dowody. Na szczęście Cleto jako że był najmłodszy nawet nie był uczony jeszcze magii wcale więc nie było dowodów na nic zakazanego. Tak więc tylko jego nie spotkał samosąd. Nikt jednak nie chciał go przygarnąć więc ostatecznie wylądował w rodzinie zastępczej.
Talenty/przydatne umiejętności: zapomniałam o tym sry
Mocne strony: dobrze kłamie bo nikt nie zauważa niczego (ale robi to tylko gdy myśli że wyjdzie to na dobre innym), zszywanie ran, pierwsza pomoc i niektóre trochę bardziej trudne rzeczy, ocenianie sytuacji gdy jest niebezpiecznie, znajdowanie informacji, samoobrona ale tylko trochę, działanie w chaosie
Słabe strony: rozmowy o emocjach, jeżdżeniem autem bo często się wtedy rozprasza, brak wyczucia przy leczeniu przez co sprawia innym ból czasem, oszczędzanie, gry zespołowe, niski próg bólu,
Lęki: pyrofobia (lęk przed ogniem), strach przed zranieniem innych,
Choroby/alergie/niepełnosprawności: ma lekkie problemy z krzepnięciem krwii, choroba morska
Rodzina: magiczna od wielu pokoleń ale niezbyt potężna i nikt jej jakoś specjalnie nie szanował szczególnie odkąd odkryto co robili, nie wspomina o nich ani nic zbytnio
Ulubione rzeczy: naleśniki, filmy komediowe i dokumentalne, czekolada, kolor żółty i różowy, filmiki z kotami (jego comfort zone),
Znienawidzone rzeczy: mięso (ni smakuje mi i w sumie to przeszedł na wegetarianizm przez to), rockowa muzyka, zapach perfum wszystkich,
Kierunek studiów: może zabrzmi to dziwnie ale psychologia bo pomaga mu zrozumieć siebie i innych, dodatkowo czasem kręci się wokół studentów medycyny i wpieprza się im na wykłady bo liczy że przyda mu się to przy uzdrawianiu
Popierane idee: uznaje że cel uświęca środki oraz jest za tym że wiedźmy niepotrzebnie się ograniczają i powinny rozwijać też te bardziej kontrowersyjną magię, makiawelista z lekka, niezbyt obchodzi go prawo i traktuje je jako wskazówki bardziej, przeciwnik rozwiązywania rzeczy siłą bo nie rozumie tego
Pasje: nadal szuka czegoś co mu odpowiada i zwykle po prostu próbuję wszystkiego co może gdy jest okazja, troche tez interesuje się historia medycyny szczególnie powodami dlaczego teraz,się czegoś ni uzywa bo liczy że mu się przyda na przyszłość,
Miłość: daj mu kogoś
Przyjaciele: przydałby mu się ktoś bo ni chce by był wyżutkiem
Ubiór: nie ma żadnego konkretnego ubioru ale woli ubierać się wygodnie w zwykłe t-shirty i dżinsy oraz czarną kurtkę typu parka które jest przetarta i była dużo razy łatana oraz pachnie jak dym, nigdy nie chodzi w krótkim rękawku by nie było widać jego blizn od pozyskiwania krwii,
Gdzie mieszka: Akademik
Inne: mówi dość monotonnie i mało gestykuluje, jest dość chaotyczny, celowo uczy się poniżej swoich umiejętności by nie być w czarnych marynarkach co zauważają wykładowcy , mówi przez sen, może nie wygląda ale słucha Taylor Swift (yes he is a swiftie a ulu piosenka to Ivy),
Choreomania
@Eisou
Thx
Choreomania
Chce też powiedzieć że ma bardzo słabą relacje ze wspólokatorką i wręcz troche stara się unikać swojego pokoju więc traktuje to miejsce tylko jako przrchowalnie i miejsce do spania bo zwykle i tak jest gdzie inndziej
julekmustdie
Imię: Gilbert. Oznacza "jasną przysięgę". Samo znaczenie imienia nie jest dokładnie określone i jest to tylko jedna z opcji, ale to ta wersja spodobała się Gilbertowi najbardziej
Nazwisko: Rockwell. Przez większość życia uważał je za całkiem przyzwoite, jednak gdy wszyscy zaczęli wypowiadać je tak, jakby było przynajmniej przekleństwem przestał lubić jego brzmienie
Ksywki/inne imiona:
– Drugie imię – Douglas. Uważa, że nie jest złe, ale nie używa go
– Ciotka zawsze nazywała go pysiem
Wiek: 23 lata, urodziny obchodzi 10 kwietnia
Rok studiów: trzeci, zrobił roczną przerwę między pierwszym a drugim rokiem, z powodu wypadku. Tak w zasadzie to cholera wie gdzie wtedy był, jedyne co to jego ciotka wspominała kiedyś coś o Peru
Wygląd: Gilbert jest raczej dość wysoką i chuderlawą osobą o długich kończynach Ma wręcz nienaturalnie długie i chude palce, na których ma sporo odcisków, a miejscami skóra jest grubsza – wszystko to wynika z jego zamiłowania do archeologii. Ma podłużną twarz z raczej większym, ale prostym i mimo wszystko dość smukłym nosem. Nie uśmiecha się zbyt często przez krzywe i gęsto stłoczone zeby, ale wśród osób, które bardziej zna zdarza się to dość często. Jego włosy są długie i brązowe, są wyjątkowo gęste, do tego bardzo się puszą. Często nosi je związane by nie utrudniać sobie pracy, mimo wszystko jednak zawsze ma grzywkę praktycznie zakrywającą oczy. To przez to, że lewego oka nie ma, a wokół niego znajduje się parę blizn. Jego prawe oko jest brązowe. Tak w zasadzie to cała jego sylwetka i rysy twarzy nadają mu dość niezręczny i niezdarny wygląd, co jednak zbytnio mu nie przeszkadza, nie ma większych problemów z akceptowaniem siebie. Czasami wręcz się cieszy, że wygląda inaczej niż inni ludzie. No, poza brakiem oka
Charakter: Gilbert stara się mieć raczej pozytywne podejście do życia, na ogół jest raczej pozytywną i gadatliwą osobą, ale jego pewność siebie jest bardzo rozchwiana i często zastanawia się, czy przypadkiem nie gada zbyt dużo. Zawsze ma jakiś pomysł i coś do powiedzenia, ale prędzej czy później ma jakieś obawy. Stara się nad tym pracować. Często ma wątpliwości nad moralnością niektórych rzeczy, często ma wyrzuty sumienia, ale z reguły nie chce się wycofywać. Zawsze stara się pomóc każdemu i nie obchodzi go jaką opinię na temat danej osoby mają inni, zawsze musi sam się przekonać. Często po prostu potrzebuje kogoś kto by go wysłuchał. W otoczeniu ludzi, których się nie obawia szybko się otwiera, często czuje potrzebę zagadać i zapoznać się z każdym, ale czasami najchętniej wlazłby pod łóżko w swoim pokoju i nie wyłaził. Czuje potrzebę pocieszyć każdego, kto jest smutny, ale niezbyt umie w pocieszanie, jednak zawsze umie wysłuchać. Gdy coś go stresuje to zawsze potrzebuje się czymś bawić, więc dosłownie nosi w torbie 15 różnych fidgetów, które często rozdaje ludziom. Tak samo nosi ciasteczka. Również bezglutenowe, bez laktozy i wegańskie. Trzeba być przygotowanym. Często próbuje każdego nie tyle co usprawiedliwić, ale wyjaśnić jego zachowanie. Zawsze stresują go pytania o jego brata i ogólnie wspominanie o nim, najczęściej po prostu wzrusza ramionami i mówi byle co albo ignoruje pytanie, bo często nie ma pojęcia co ma powiedzieć. Dalej stara sobie radzić z tym jak uprzedzeni niektórzy są, ale jakoś daje radę i stara sobie wmówić, że stado uprzedzonych idiotów go nie zniechęci. Mimo wszystko bardzo się cieszy gdy ktoś jest od początku pozytywnie do niego nastawiony. Niezbyt umie przemawiać, często plącze mu się język, ale woli śmiać się z własnych błędów, bo jako nastolatek brał wszystko bardzo mocno do siebie i nigdy nie wyszło mu to na dobre. Jednak stare nawyki i doświadczenia dalej w nim siedzą.
Pochodzenie: Pochodzi z Virginii, konkretniej z okolic Charlottesville. Jego rodzina mieszka tam od lat, w sporym domu na obrzeżach, który jest przekazywany z pokolenia na pokolenie, ponoć od 1826 roku.
Kolor marynarki: Czerwony. Mimo posiadania dostatecznej wiedzy i umiejętności by któregoś dnia zająć miejsce wśród czarnych marynarek, prawdopodobnie nigdy się to nie stanie, ale kto wie
Dziedzina magii: magia przedmiotów
Orientacja: Homoseksualny
Przeszłość: Gilbert urodził się w Virginii, tam też spędził dzieciństwo. Od zawsze wiedział, że jego rodzina jest magicznym rodem, naturalne więc było, że u niego również ujawnią się magiczne zdolności. W wieku pięciu lat pierwszy raz był w Europie. Wtedy też, po raz pierwszy będąc w muzeum, zainteresował się historią. I faktycznie ta pasja mu została, bo historia, zbieranie ciekawych rzeczy i wspinanie się po ruinach zostało mu na zawsze. Zawsze miał dość dobrą relację ze swoją rodziną, również ze swoim starszym bratem. Gdy skończył szkołę średnią jego rodzice poinformowali go, że może wybrać uczelnię, ale nie ukrywali również, że byliby zadowoleni gdyby ich syn wybrał uniwersytet Cage – w końcu uczyła się tam prawie cała rodzina. Gilbert zdecydował się na właśnie tą szkołę, głównie przez dobre opinie na jej temat i fakt, że jego brat również do niej uczęszczał. Wszystko było w porządku, dopóki nie przyłapał jego brata szukający informacji o czymś, czego nie powinien wiedzieć – magii zakazanej. Gilbert nie spodziewał się czegoś takiego po nikim ze szkolnej elity, a już na pewno nie po własnym bracie. Dlatego też postanowił zbadać sprawę. Niestety, magia okazała się być zbyt silna i wymknęła się spod kontroli, uśmiercając Theodore'a i raniąc w oko Gilberta, który podglądał przez dziurkę od klucza. W ten sposób stracił oko. Po Theo zaś jedyne co zostało to wypalony ślad na ścianie. Po tym Gilbert chciał rzucić studia, ale rodzina przekonała go, by zrobił sobie przerwę. Ten rok między pierwszym a drugim rokiem studiów spędził na podróżowaniu po różnych odludziach. Gdy wrócił na uczelnię, emocje już dawno opadły, ale i tak wiele osób była do niego uprzedzona, stracił wiele znajomych
Talenty/przydatne umiejętności: Jest naprawdę spostrzegawczą osobą, wyłapuje szczegóły, które większość osób omija. Potrafi też wspinać się na drzewa. Ma nawyk, że zawsze jest bardzo delikatny i ostrożny jak pierwszy raz dotyka czegoś starego, dziwnie wyglądającego lub delikatnego, bo nie chce tego przypadkiem popsuć. No i umie jeździć na rowerze. Dobrze mówi po hiszpańsku.
Mocne strony: Dosyć szybko jest w stanie zacząć z kimś rozmawiać i bardzo się wkręca w tą rozmowę, jak się już otworzy to bardzo łatwo przychodzi mu gadanie, nigdy nie miał problemu z dziećmi więc umie z nimi gadać albo bawić się, jest w stanie zrobić jedzenie i nie spalić kuchni, umie też rozpalić ogień i rozbić namiot i inne tego typu rzeczy, umie naprawdę szybko biegać, wspinać się i włazić w różne miejsca
Słabe strony: Nie umie pływać, tańczyć ani się bić, często chodzi z głową w chmurach i prosi o powtórzenie czegoś bo nie dosłyszał, bywa zapominalski i często nie odkłada rzeczy na miejsce, nie jest też specjalnie silny, nie umie jeździć samochodem (egzamin oblał 4 razy i w końcu się poddał), słabo rysuje, nie ma najlepszego pisma i jego notatki to totalny syf (ale on je ogarnia, gorzej z pożyczaniem)
Lęki:
Pyrofobia – strach przed ogniem. Zawsze się go obawiał, ale od wypadku boi się go jeszcze bardziej.
– Boi się węży. Boi się, ale jednocześnie go interesują. Ale gdyby w jego pokoju znalazł się wąż to pewnie wlazłby na biurko krzycząc, by ktoś zabrał ten "pomiot szatana", tylko po to by potem stwierdzić, że wąż był całkiem uroczy
Choroby/alergie/niepełnosprawności: Nie ma lewego oka, a na twarzy i lewej dłoni ma blizny po oparzeniach – na twarzy dość niewielkie, na wierzchu dłoni większe. Wywraca się częściej niż przeciętny człowiek i skręconą kostkę miał już kilkanaście razu w życiu. Do tego ma dość krzywe i gęsto stłoczone zęby, więc część musiał mieć wyrwane bo nie mieściły się wszystkie
Rodzina:
– Theodore Rockwell – jego ojciec, aktualnie ma 50 lat. Jego relacja z Gilbertem zawsze zdawała się być dość napięta, ale tak naprawdę nigdy nie było między nimi większych sporów. Po śmierci Theodore'a Jr. obwiniał nieco Gilberta, uparcie twierdząc, że musiał o wszystkim wiedzieć i ich nie poinformował. W końcu jednak go przeprosił, zaczął poświęcać mu więcej czasu i uwagi. Jest dość wysokim mężczyzną, ale w odróżnieniu od Gilberta jest bardziej postawny. Ma krótkie szpakowate włosy, nosi okulary
– Matilda Rockwell (z domu Hamilton) – jego matka, ma 47 lat, zawsze miała dobrą relację z Gilbertem, a od wypadku zaczęła go traktować jak swoje oczko w głowie, bojąc się, że skończy on tak samo jak jego brat. Często bywa nadopiekuńcza. Jest jedną z osób, które po prostu wyglądają przyjaźnie, jest niewysoka, ma gęste brązowe włosy i prawie zawsze się uśmiecha
– Theodore Rockwell Jr. – jego starszy o trzy lata brat, zmarł w wieku 23 lat, był wtedy na czwartym roku studiów. Był jednym z grona czarnych marynarek, niemalże biegle posługiwał się magią iluzji, dobrze mu szła ukryta magia. Stracił życie podczas eksperymentów z zakazaną magią (konkretniej z ogniem), szargając tym samym dobre imię rodziny. Jego imię stało się swego rodzaju tabu, a sam Gilbert niechętnie o nim mówi, tak jak większość jego rodziny
– Adeline Ellsworth (z domu Rockwell) – jego ciotka, starsza siostra jego ojca – ma 58 lat. Jest wdową, po śmierci zachowała nazwisko swojego męża, nigdy nie miała dzieci. Mimo swojego wieku wygląda jakby była 10 lat młodsza dzięki magii. Zawsze bardzo lubiła się z Gilbertem i jego starszym bratem, po części to ona sprawiła, że Gilbert tak bardzo zainteresował się historią. Wciąż mają dobre relacje
– John Ellsworth – zmarły mąż Adeline. Zmarł nim Gilbert się urodził, więc zna go jedynie z opowieści i starych fotografii, które widział w domu ciotki. Zapamiętał jedynie, że nosił okulary w drucianych oprawkach i miał gęste, kręcone włosy
Ulubione rzeczy: Hamaki, huśtawki i w sumie wszystko w czym można się bujać, kawa i herbata, kury (to zrozumie tylko ten kto trzymał kiedyś na rękach kurę), muzyka (różne rodzaje, ale rock, metal, stary pop, disco, blues i wiele innych, nawet muzyka klasyczna. Tylko nie taki nowy pop i rap), biblioteki, podróże
Znienawidzone rzeczy: wiele rodzajów jedzenia, ale najbardziej wszelkiego rodzaju grzyby i owoce morza, gdy w słoneczną pogodę jest upał lub mróz, świeczki zapachowe (kadzidełka już lubi), ludzie zadający mu pierdyliard pytań o jego wygląd, pytania o jego brata, jedzenie, które wchodzi w zęby, brokat (nie znosi go sprzątać), węże
Kierunek studiów: Archeologia
Popierane idee: Mimo że wychował się w nieco podzielonej rodzinie jeśli chodzi o religię, to jest pewien swojej wiary, jest chrześcijanem. Nie angażuje się w politykę, ale rozumie ją i trochę wie, głównie przez swoje zamiłowanie do historii. Ma raczej pokojowe nastawienie do wszystkiego, niektórzy go nazywali hipisem, i choć do hipisa mu naprawdę daleko, to trochę tych cech ma. Uważa też, że sztuka i historia jest bardzo ważna i trzeba o nią dbać
Pasje: oczywiście archeologia i historia, lubi też książki i gazety o tej tematyce. Często też chodzi po sklepach z antykami i pchlich targach w poszukiwaniu interesującuch rzeczy. Lubi też grać na gitarze, chociaż nie idzie mu to jakoś super fenomenalnie. Trochę akordów zna, mniej więcej umie czytać nuty.
Miłość: Cleto (na razie nie jest to wielkie uczucie, ale z czasem to się zmieni)
[Przyjaciele]: Cleto
I może być ktoś jeszcze
Ubiór: Na uczelni oczywiście nosi mundurek, ale zwykle tylko wtedy kiedy musi. I zwykle ma krawat zawiązany byle jak, niezawiązany albo wcale go nie ma. Bo nie potrafi. W wolnym czasie zwykle nosi luźniejsze ubrania, ale zawsze jest tego sporo warstw, więc to zupełnie normalne jak ma na sobie dwie koszulki i jeszcze flanelową koszulę. W ogóle uwielbia flanelowe koszule i za duże koszulki z jego ulubionymi zespołami i filmami lub ogólnie z ciekawymi motywami. I koszulki z długim rękawem, najlepiej w paski. Jako że jest wysoki, ale chudy to wiele jego ubrań ma za krótkie rękawy i nogawki, ale i tak jest luźne. Większość jego ubrań jest stara, bo uwielbia dawać nowe życie starym rzeczom i wyszukiwać prawdziwe perełki nawet z ubiegłego wieku. Ma kilka par dżinsów, wszystkie są wytarte, niektóre dziurawe, połatane lub z dodatkowymi kieszeniami, niektóre o nietypowym kroju. W zimniejsze dni nosi skórzany płaszcz albo kurtkę z futerkiem, przypominającą pilotkę. By nie było widać jego lewego oka (a raczej jego braku), nosi opaskę na oko. I tak zwykle jej nie widać pod włosami. Najczęściej nosi kolorowe trampki, których ma kilka par i wszystkie i tak są znoszone, ewentualnie czarne glany z noskami wzmocnionymi stalą, więc nie chcecie dostać od niego kopa. Tak, niektórzy się o tym przekonali. Do tego zwykle nosi swój ukochany naszyjnik, który tworzy z różnych znalezionych rzeczy. Są tam już stare koraliki, różne medaliki i wisiorki, fragmenty porcelany, monety, stara bateria, kawałek widelca, fragmenty zegarków i wiele innych.
Gdzie mieszka: w akademiku
Inne:
– Zdarza mu się wykorzystywać swoją magię w archeologii, dzięki niej jest w stanie określić czy przedmiot jest magiczny czy nie, jego działanie, a czasami nawet okres, w którym powstał bądź został zaklęty. W ten sposób powstała jego kolekcja drobnych artefaktów i amuletów.
– Jest strasznie wybredną osobą jeśli chodzi o jedzenie, a lista rzeczy, których nie je jest dosyć długa. Często powodem jest nawet nie smak, ale tekstura lub kolor jedzenia. Nie lubi ryb, ziemniaków, surowych pomidorów, ryb i owoców moża, brukselek, brokułów i wielu innych rzeczy (są tam pewne wyjątki), nie lubi też słodkich napojów i herbat, z wyjątkiem czarnej i zielonej. Często jednak przepada z dziwacznymi połączeniami… takimi jak chipsy z lodami czekoladowymi i truskawkami w sosie słodko-kwaśnym.
– Posiada gitarę elektryczną… którą wygrzebał prawie że ze śmietnika. Nie działała, ale bardzo podobał mu się jej kształt, więc dał ją do naprawy i już działa. Jest pomalowana na żółto, a farba miejscami jest obdrapana i widać drewno pod spodem.
– Bardzo lubi zbierać nietypowe rzeczy, dlatego jego część pokoju to nieco graciarnia. Ma już "komplet" dwóch filiżanek z talerzykami, cukiernicą i łyżeczkami (każdy z tych przedmiotów jest z innego kompletu), łapacz snów, stare wieczne pióro (uważa, że jest bardzo eleganckie i stylowe, ale i tak nie umie nim pisać zbyt dobrze), trochę starych książek, zegarków i innych tego typu rzeczy
– Wiele osób mu mówi, że jego głos trochę zabawnie brzmi, albo że brzmi jakby miał katar, co w sumie jest prawdą. Do tego nieco sepleni. I potrafi bardzo, ale to nardzo głośno i przenikliwie krzyczeć i piszczeć
julekmustdie
@Eisou dosłownie chciałbym go znać i go przytulić
+ z wyglądu on wygląda prawie jak Joey Ramone tylko z brązowymi włosami i trochę innymi rysami twarzy
Eisou
@St.J1mmy PLS TAK TAK O BOZE KOCHAM GO TERAZ JESXZE BARDZIEJ IM DONE
Choreomania
Jak ci idzie?
.Lydia.
• AUTOR@Choreomania W miarę dobrze. Powinnam do wieczora ogłosić główne postacie, jednak na przedstawienie postaci i pierwszy rozdział będzie raczej trzeba poczekać.
Choreomania
@.Lydia.
Okii
Spoko
Eisou
Czy osoby władające magia zwierząt mogą zamienić się w dowolne zwierze bez ograniczeń? Czy mają jedna lub kilka opcji np jakoś wpisanych w ich genetyke? Lub czy po prostu mają jakąś main forme?
.Lydia.
• AUTOR@Eisou Nie ma za co. I tak, mogą być. Ale muszą zostać nałożone przez kogoś bardzo doświadczonego w magii.
Eisou
@.Lydia. dobrze, dziękuję!!! :3
Choreomania
Zastanawia mnie kiedy bede mogła jakiś form tu poczytać bo ciekawii mnie co ludzie wykombinują
Eisou
@.Lydia. NO COS TY to sama przyjemność
athde
@.Lydia. nie no weź ty nie wiesz nawet jak ja się zajarałam robieniem tych formularzy!!!
Choreomania
Imię: Elizabeth
Nazwisko: Birdwhistle (sprawdzałam takie istnieje)
Ksywki/inne imiona: Wszyscy mówią na nią Elly co ta uznaje za lekko dziecinne bo odczytuje to jako traktowanie jej jako z góry, ogólnie jedyna ksywka na którą nie psioczy to Liz, na drugie ma Deborah tak w ogóle
Wiek: 22 lata
Rok studiów: trzeci
Wygląd: na wstępie chcę powiedzieć że jest ona albinoską przez co ma bardzo jasną skórę i włosy oraz oczy ale na nich zawsze nosi soczewki koloryzujące przez co wyglądają na ciemny brąz (zamierza kiedyś wynająć kogoś kto zna się na magii iluzji by zmienił to na stałe), ogólnie jej naturalny kolor oczu to bardzo jasna szarość (nie lubi go bo uznaje że sposób w jaki jej oczy nie wyróżniają się jest creepy) , ma dodatkowo wieczne dołeczki przy uśmiechaniu się a mimo wszystko robi to często, jej włosy są proste jak drut wręcz i zawsze nosi na nich spinki bo tak jest wygodniej oraz ładnie, czasem ma też opaskę na włosach która jest szara,
Charakter: bardzo ekspresywna, szybko się denerwuje, stara się być jak najbardziej poważna, często jest zbyt surowa dla innych, ekstrawertyczka, ambitna i od zawsze chciała więcej od życia, zawiązywanie relacji idzie jej często słabo bo dużo osób uznaj e ją za niezbyt dobrą kandydatkę na chociaż znajomą mimo że na swój pokrętny sposób troszczy się o innych, owszem szorstko jak papier ścierny ale nadal się troszczy szczególnie gdy coś jest nie tak, woli działać sama nie ważne o co chodzi bo uznaje że da radę, woli działać niż coś roztrząsać bo ma wtedy wrażenie że nie marnuje czasu (co brzmi dziwnie patrząc na jej magie), nienawidzi gdy ktoś podważa jej umiejętności i jest to jedyna rzecz którą można ją mocno obrazić bo tak jest dość gruboskórna, często gestykuluje, dodatkowo jest lekko strachliwa i boi się często konsekwencji swoich działań więc próbuje być ostrożna i zachowawcza jak może, nie jest też osobą wredną ani nawet niemiła po prostu chłodna z charakteru, próbuje być dla każdej osoby kimś do kogo można zwrócić się o radę,
Pochodzenie: Utah, Salt Lake City, ma też korzenie brytyjskie,
Kolor marynarki: Czerwony
Dziedzina magii; czasu (zna się też ciut na magii zwierząt i uzdrawianiu ale bardzo słabo)
Orientacja: homo
Przeszłość: Ogólnie jej rodzina od zawsze była pełna czarownic szczególnie takich specjalizujących się w uzdrawianiu lub magii zwierząt, ogólnie są z wielkiej brytanii ale już trochę pokoleń temu sprowadzili się do stanów. Dziewczyna wiedziała o swoim pochodzeniu od zawsze ale niezbyt podobała jej się perspektywa uczenia się którejś z magii które jej rodzina praktykuje od zawsze więc postanowiła zaaplikować na Uniwersytet Cage bo dawał jej o wiele więcej możliwości i nie traktowanie swojej magii jako dziedzictwo po przodkach. Rodzice oraz ogólnie rodzina byli bardzo przeciwni więc ta postawiła na swoim i wyprowadziła się na drugi koniec stanów (pochodzi z Utah) i zerwała kontakt. ( chcę też zaznaczyć że została przyjęta najbardziej przez krew wiedźmy)
Talenty/przydatne umiejętności: kombinatorstwo, rozwiązywanie zagadek, ćwiczenia praktyczne,
Mocne strony: dobrze gotuje, umie naprawić dużo rzeczy, poruszanie się po miejscach które średnio zna, dryg do języków szczególnie podstaw,
Słabe strony: niezbyt dobra kondycja, pamiętanie o datach, gubienie rzeczy, okropnie sobie radzi z nawiązywaniem znajomości, ma też słaby wzrok przez albinizm, koszmarna koordynacja ręka oko, nie umie tłumaczyć konceptów związanych z magią więc ma problemy z pisaniem testów bo wykładowcy nie wiedzą o co jej chodzi,
Lęki: pająki i pajęczaki, pokręcenie czegoś z czasem,
Choroby/alergie/niepełnosprawności: albinizm a tak to jest zdrowa jak ryba, alergia na pyłki
Rodzina:
Ojciec: Oakley 47 lat to z nim Liz najlepiej się dogadywała bo nie czuła takiego przymusu na spełnianie oczekiwań, jest stolarzem
Matka: Celine 47 lat
Rodzeństwo:
● Romayne 25 lat
● Briar 21 lat
Ciotka: Patience 48 lat
Kuzyn: Xavier jest od niej o trzy lata młodszy
Babka od strony matki: Bellamy 79 lat ich relacja to masakra i przez nią właśnie Liz postanowiła szukać szczęścia gdzieś indziej
Tam gdzie napisałam coś więcej to członkowie rodziny na których miałam jakiś pomysł czy coś,
Ulubione rzeczy: shake truskawkowy, zapach goździków, ostre przyprawy, jasny błękit, świeczki o typowo świątecznych zapachach,
Znienawidzone rzeczy: kaktusy bo kują, ciemna czekolada bo jaki to ma sens, zbyt zimnych lub zbyt ciepłych napoi bo ją zęby od tego bolą, wiosny, krótkich skarpet, zbyt wyrazistych kolorów (bo uznaje że jej ni pasują)
Kierunek studiów: normalny to historia ale nie skupia się mocno bo bardziej ważna jest magia dla niej ale wie że to praktyczne i przydatne
Popierane idee: uznaje że osoby zajmujące się magią czasu nie powinny w ogóle wnikać w dzieje świata ponieważ jest to bardzo niebezpieczne i nie da się tego przewidzieć więc ta powinna być regulowana, jest bardzo przeciwna nekromancji i uznaje że nie powinno się do tego tak lekko podchodzić (to przez to że często widziała jak w jej rodzinie się to robi ale ma wrażenie że tylko sprawia się tym cierpienie osobą które powinny odejść dla ich spokoju), niezbyt rozumiem po co ukrywać się z magią skoro mogłoby to polepszyć życie wielu osób ale sama nic z tym nie robi bo nie wie co i boi się konsekwencji,
Pasje: bardzo lubi szydełkować i zawsze to robi gdy nie może się skupić lub jest zła oraz też for fun, czasem zresztą sprzedaje swoje wyroby (niebędące amuletami) lub daje innym wiedźmą amulety które najpierw wyszydełkowana, tworzy też własne wzory, lubi też gotować mimo że często nie są to wystawne rzeczy, trzeba jednak przyznać że umie zrobić coś niemal ze wszystkiego,
Miłość: zostawiam to tobie
Przyjaciele: to też
Ubiór: Kocha długie spódnice lub workowate spodnie, zwykle też ubiera swetry z długim rękawem i jak chce czuć się fancy to jeszcze pod to koszule, chce też nadmienić że mało kiedy ubiera się na kolorowo i zwykle jej styl bardziej wpada w szarości, chcę też zaznaczyć że ma mało ubrań i większość jest z drugiej ręki, nosi też dwa zegarki na prawej ręce bo pomagają jej z wymierzeniem czasu,
Inne: Czepia się wszystkich możliwych prac dorywczych a obecnie głównie pracuje na zmywaku w jednej z knajp w mieście
Jakby coś było nie tak to powiedz, okej?
.Lydia.
• AUTOR@Choreomania Oh, w takim razie podziękuję ci jak skończysz. :)
Choreomania
@.Lydia.
Dziękii
Choreomania
Yyyy ludziu
Form ni da się włączyć
Choreomania
@.Lydia. nadal ni tak jest chyba
.Lydia.
• AUTOR@Choreomania Jeśli tak, nie wiem co zrobić. U mnie działa dobrze.