Pamiętaj, że quizy są tworzone przez użytkowników i nie należy ich traktować jako porady medycznej. Jeżeli szukasz informacji dot. depresji lub pomocy, to odwiedź strony: Nastoletnia depresja, Telefon zaufania dla dzieci i młodzieży, Pokonać kryzys.

Wybierz zdjęcie w stylu aesthetic, a ja spróbuję zgadnąć, czy jesteś zamknięty w sobie!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 62

Poland.cat61

Poland.cat61

Tak, to akurat prawda … :)

Odpowiedz
yyami

yyami

Nie
Wydaje mi się, że nie jesteś zamknięty w sobie! Udało mi się odgadnąć, a może się mylę? Koniecznie napisz w komentarzu!

Trochę bez sensu bo mi może się podobać jakieś zdjęcie i to coś oznacza. Sensu to nie ma.

Odpowiedz
PannaShirley

PannaShirley

Wydaje mi się, że nie jesteś zamknięty w sobie!
NO to tak trudno dać tak czy nie bo ja czasem jestem szczęśliwa a czasem czuje się niepotrzebna i zamykam drzwi do mojego świata. Po za tym miły i fajny quiz

Odpowiedz
1
Bratnia_Dusza

Bratnia_Dusza

Troche nie rozumiem…czy to ze podoba mi się czarno-białe zdjęcia znaczy że jestem zamknieta w sobie?

Ale poza tym to przyjemny i fajny quiz.

Ps.Nie miałam zamiaru nikogo zhejtowac czy urazić!

Odpowiedz
2
_love_story_

_love_story_

•  AUTOR

@Bratnia_Dusza jakby to quiz so-

Odpowiedz
1
Warui

Warui

Tak

Wydaje mi się, że jesteś zamknięty w sobie! Udało mi się odgadnąć, a może się mylę? Koniecznie napisz w komentarzu!

Odpowiedz
3
Klips.

Klips.

Tak
To skomplikowane, z jednej strony tak, z drugiej nie

Odpowiedz
2
Limonka.

Limonka.

Nie

Nie, ja to jestem duszą towarzystwa! Tylko niestety są takie osoby które i tak mnie nie lubią 😅 Eeee… Tam 😅

Super quiz 🥰

Odpowiedz
2
___Darling___

___Darling___

Nie
Wydaje mi się, że nie jesteś zamknięty w sobie! Udało mi się odgadnąć, a może się mylę? Koniecznie napisz w komentarzu!
Jestem zamknięta w sobie i raczej nie pokazuje swoich emocji innym

Odpowiedz
3
Rudaliseq

Rudaliseq

Tak jestem zamknięta w sobie

Odpowiedz
1
reiphas

reiphas

Zrobiłem ten quiz dziewięć razy, czyli tyle, ile było zdjęć i niestety moje najgorsze obawy zostały potwierdzone. O ile w tym jest żart, którego ja nie jarzę, bo jestem niezbyt mądry, strasznie odrzuca mnie fakt, że o zamknięciu w sobie ma świadczyć wybór obrazka w czerni i bieli, lub rysunku emo loszki narysowanej w stylu, który kojarzy mi się z pracami Butcha Hartmana (jeb*ć Hartmana swoją drogą). Wszystkie te pięć zdjęć jest ekstremalnie pretensjonalnych, więc nawet gdyby mi się jakieś podobało, nie wybrałbym go, aby mnie w szkole nie wyśmiali. Skojarzenie, że czarno-białe, "głębokie" zdjęcia i ponure dziewczyny równa się osoba zamknięta w sobie, a róż i kwiatki wybierze osoba, która nie boi się swoich emocji, zdaje mi się ekstremalnie infantylne i ograniczające. Jak na mnie, każde z tych zdjęć świadczy o zamkniętości w sobie, o próbie przekazania czegoś bez słów w sposób taki, który inni ludzie są w stanie zrozumieć, z czego, o dziwo, dużo lepiej radzą sobie z tym zdjęcia w kolorze. Z wyjątkiem tego, który przypomina mi o Hartmanie, bo nie mam do niego ani grama szacunku. Dużo więcej represjonowanych, ukrytych emocji i uczuć, pod którymi może być podszyta traumą, właśnie widnieje w czterech pierwszych obrazkach. Pozostałe pięć, jak już wspomniałem, jest komicznie otwarte na temat tego, jakie to depresyjne rzeczy chcą przekazać, a mimo to udają, że są głębokie. Nie zrozum mnie źle, takich zdjęć również można użyć, by wyrazić niewypowiedziane emocje, szczególnie gdy błagasz kosmos o pomoc i ratunek, którego na horyzoncie nie widać, ale moim zdaniem nie świadczą o zamknięciu w sobie. Mógłbym się rozwieść na ten temat, ale zrobię to w odpowiedzi do tego komentarza, bo kto mi zabroni. Autorze, mam nadzieję, że nie uważasz mojej opinii za niegrzeczną lub wredną, bo absolutnie nie chcę taki być. Jedyne co, to pragnę zwrócić tobie, lub komukolwiek, kto to czyta, uwagę na to, by nie patrzeć na sprawy w tak płytki sposób.

Odpowiedz
2
reiphas

reiphas

@Sapphire_Cove Wracając, pisanie komentarzy to jedna z niewielu rzeczy, która aktualnie sprawia, że mam ochotę odroczyć dokonanie odwrotności życia jeszcze odrobinę dłużej, więc piszę ten długi dla serotoniny. Gdybym miał potraktować którekolwiek z tych zdjęć na poważnie, czego zwykle nie robię, bo mi szkoda mojego ponurego życia, to zrobiłbym to tak:
Zdjęcie z naparem z rumianku zapewne świadczy o tym, że fotograf, niespodzianka, spożywa napar z rumianku. A co za tym idzie, jest chory. Lub gorzej – ranny. Rumianek ma właściwości przeciwzapalne i przeciwbakteryjne i o ile dobrze wiem, przyspiesza gojenie się ran. Bardzo łatwo rozchorować się, gdy jest się w stanie stresu, a chroniczny stres również zwiększa ryzyko na nabranie skłonności do samookaleczania, tudzież zadawania sobie samemu ran. Rumianek świetnie nadawałby się na leczenie.
Na zdjęciu z samolotem nie ma ludzi, co sprawia, że myślę, że autor chce wylecieć i odciąć się od swojego dotychczasowego życia. Po roślinach podejrzewam, że zdjęcie mogło być robione na Florydzie, więc albo jesteś z Florydy i w przebłysku zdrowego rozsądku chcesz spier*olić stamtąd jak najdalej, lub nadal wierzysz, że USA to świetny kraj do życia i chcesz mieszkać blisko Disneylandu, z daleka od irytujących ludzi. Nie czujesz żadnego przywiązania do ludzi wokół siebie i marzysz o nowym życiu.
Sukienkę mocno naciągnę, ale ja to widzę tak, że może ona symbolizować swego rodzaju niewinność i czystość. Gdybym miał zgadywać, powiedziałbym, że ktoś tęskni za niewinnością, którą utracił wraz z przeminięciem dzieciństwa, lub gdy została mu ona odebrana brutalnie przedwcześnie.
Zdjęcie z kotem zdaje się mówić o samotności. Jasne, bukiet wygląda na otrzymany w prezencie, od partnera lub członka rodziny być może, a jednak nie ma przy nim ludzi, którzy by się z nim związali. Jest tylko kot. Sprawia to, że mam wrażenie, jakby autor zdjęcia czuł się samotny i się podświadomie izolował, wierząc, że jedyną istotą na świecie godną zaufania, która naprawdę ją kocha, był ten kot. Zapewne popadnie w depresję, jeśli ten kot umrze i zmieni się w Johna Wicka.
Rysunek w stylu Butcha Hartmana nie ma wiele do powiedzenia. To prawdopodobnie czyjeś OC, czilujące sobie z kokosem (jeśli to postać pojawiająca się w jakimś serialu, ni cholery jej nie kojarzę). Najwięcej, co mogę poza tym wyciągnąć z niej, to fakt, że jest być może bad bitch. I artysta być może też chce być bad bitch, która ma na wszystko wywalone, bo ma swojego kokosa.
Deskorolka jest raczej głupia, bo poza potężnym smutkiem i być może samotnością, nie ma wiele do powiedzenia. Zdjęcie stara się grać na emocjach, ale ostatecznie tylko sprawia, że mnie bawi tym, jak mu to nie wychodzi. Czemu ta laska kuca na desce? Czemu na środku chodnika? To nie jest zbyt subtelny sposób na przechodzenie emocji, a bardziej krzyk "hej! patrz na mnie, smutno mi!".
Buty wydają mi się smutne rzeczywiście. I straszne równocześnie, na bardzo osobistym poziomie dla mnie. Wyglądają, jakby ktoś siedział nad jakąś przepaścią i myślę, że nie muszę tłumaczyć, co siedzenie nad przepaścią może oznaczać. I nie mam zamiaru, bo sam mam ten problem.
Mam dwie interpetacje dla rozmytych fakersów, z czego nie sądzę, by którakolwiek była błędna. Dwa fakersy – proste, ktoś próbuje być bad bitch, która ma wszystko w d. Rozmyty kadr, tu już trochę smutniej, bo może to świadczyć o nadużywaniu alkoholu i innych substancji psychoaktywnych. Kiedy obraz się robi aż taki, to pamiętajcie dzieci, żeby więcej nie pić.
Ostatnie jest raczej proste. Brak energii, brak szczęścia, brak perspektyw i nadzieja na rychłą śmierć, uczucie, które ciężko ubrać w słowa. Byłem, widziałem, zwyciężyłem dwa razy i trzeci raz muszę się z tym zmierzyć.

Skończyłem, thank you for coming to my Ted Talk.

Odpowiedz
2

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej