Nikt nie przypuszczał, że nadejdzie dzień, w którym na ringu stanie Adam Mickiewicz, a naprzeciwko niego jakaś Happyness… Czy moje wiersze są oczywistą amatorszczyzną? A może jednak trzymam poziom?
Nikt nie przypuszczał, że nadejdzie dzień, w którym na ringu stanie Adam Mickiewicz, a naprzeciwko niego jakaś Happyness… Czy moje wiersze są oczywistą amatorszczyzną? A może jednak trzymam poziom?