Gdy juz podjechal do biedronki, zauwazyl, ze nie ma tabliczki z napisem otwarte. Oznaczalo to, ze jest zamkniete. Bardzo sie smucil i wpatrywal w zamkniete drzwi biedronki. -Co ja teraz zrobie!- Wykrzyknal. Zobaczyl, ze z nieba przyleciala jakas klacz. Moze to nie klacz tylko SAMOLOT KLACZ? Nikt tego nie wie. Dostala rozowych skrzydel i zleciala na ziemie. -ZAMKNIETE!- Krzyknela. -No wiem...- Powiedzial Stasiu. -To chodz, pogadamy sobie!- Powiedziala klacz. -Nie, nie ja nie chcem- Powiedzial Stasiu i odsunal sie pare krokow do tylu. -Baka- Powiedzial Stasiu.
Komentarze sameQuizy: 0