Stachu i Genowefa historia milosna


Byl sobie raz Stachu Fistachu. Byl bardzo ladnym kucykiem. Pewnego razu o godzinie 20:00 zaczal sie zbierac zeby pojechac do biedronki. -SZYBKO, BO SIE SPOZNIE!- Krzyczal Stachu cwalujac do biedronki. -JESZCZE ZAMKNA... I CO WTEDY ZROBIE?!?!- Mowil do siebie.
OMG STACHU SZYBCIEJ
Jeszcze dlugo zeby zamkneli

Gdy juz podjechal do biedronki, zauwazyl, ze nie ma tabliczki z napisem otwarte. Oznaczalo to, ze jest zamkniete. Bardzo sie smucil i wpatrywal w zamkniete drzwi biedronki. -Co ja teraz zrobie!- Wykrzyknal. Zobaczyl, ze z nieba przyleciala jakas klacz. Moze to nie klacz tylko SAMOLOT KLACZ? Nikt tego nie wie. Dostala rozowych skrzydel i zleciala na ziemie. -ZAMKNIETE!- Krzyknela. -No wiem...- Powiedzial Stasiu. -To chodz, pogadamy sobie!- Powiedziala klacz. -Nie, nie ja nie chcem- Powiedzial Stasiu i odsunal sie pare krokow do tylu. -Baka- Powiedzial Stasiu.
omg
omg

Nastepnie klacz zaczela go zmuszac. -MUSIMY POGADAC!- Mowila klacz i gonila Stasia. Wyedzala go gdzies daleko a on uciekal. Biedaczek
biedaczek
biedaczek taki mocny

-Chyba ja zgubilem- Powiedzial Stasiu dyszac i patrzac na farme. Klaczy faktycznie nigdzie nie bylo widac. -Uff...- Powiedzial Stasiu. Stal sie wkurzony gdy tylko podszedl do farmy, bo...
bo
stasiu

Klacz wlasnie tam na niego czekala. -No proszeee- Mowila. -Prosic nie bede, zaczynamy... Jestem Turbo Genowefa, a ty?- Powiedziala klacz. -Nie znasz mojego imienia? O jaka szkoda... Tomasz Problem.- Powiedzial Stasiu i zaczal uciekac. Tym razem klacz go nie gonila.
aha
omg

Nastepnego dnia Stasiu spacerowal se po plazy, az zobaczyl, ze tam jest Genowefa. -I tu jest!?- Powiedzial Stasiu. Klacz podeszla do kucyka. -W co ty sie ubrales? Skad masz kase?- Powiedziala Genowefa. -A rzeznik cen kroil ceny- Odpowiedzial Stachu.
omg
omg

0 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Pieseeel
Pieseeel
Zobacz profil

Komentarze sameQuizy: 0


Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej