Powtórka 9. sezonu serialu „The Walking Dead”!

Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę, błąd ortograficzny lub stylistyczny? Napisz do nas.
Sprawdź najnowsze posty na Instagramie! @samequizy

Komentarze sameQuizy: 14

CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

Fajny quiz, sporo już w sumie zapomniałam z 9 sezonu, ale też oglądałam tylko pierwsze 8 odcinków. Obiecałam sobie dawno temu, że jak Jesus umrze, to przestaję oglądać ten serial i już nie oglądam.

Odpowiedz
1
Valt

Valt

•  AUTOR

@CaptainWhiteWolf
Jesus ulubioną postacią? :P No ciekawy wybór, ale i tak warto oglądać dalej, tym bardziej, że teraz w 10 będzie wojna z Szeptaczami, co w komiksie jest uważane za najlepszy moment w fabule, więc w serialu też będzie ciekawie na pewno.
Swoją drogą obczaj sobie też Fear The Walking Dead, spin-off, którego większość nie zna, chociaż tam też pewnie po śmierci pewnej postaci możesz przypadkiem zrezygnować. :P
I dzięki. :3

Odpowiedz
CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

@Valt Oglądałam Fear The Walking Dead do 3 sezonu, jest tak samo nudne z sezonu na sezon jak The Walking Dead, niestety. Nie wiem w czym jest problem, że moją ulubioną postacią był Jesus? xD A co do tego na końcu, to nie rozumiem, to „chociaż tam też pewnie po śmierci pewnej postaci możesz przypadkiem zrezygnować” ma mnie prowokować?

Odpowiedz
Valt

Valt

•  AUTOR

@CaptainWhiteWolf
FTWD niestety czasem przynudza to prawda, chociaż 3 sezon był najlepszy akurat. :P A TWD zwykłe dla mnie wciąż jest świetne, jestem jednym z niewielu wiernych fanów. xd
Nie no nic, ale w sumie jeszcze nie słyszałem, by ktoś najbardziej Jesusa lubił. xd
Nie, chodzi o to, że jest tam jedna postać, którą wielu uwielbia i też wielu zrezygnowało po jej śmierci właśnie, więc gdybyś polubiła to możliwe, że też byś po tym odpuściła. xd

Odpowiedz
CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

@Valt Ja już aż tak dobrze nie pamiętam FTWD, ale mi się chyba najbardziej podobał 1 sezon.
Jeśli chodzi o TWD to ja w sumie pierwsze parę sezonów wspominam bardzo pozytywnie i z nostalgią, także szanuję ten serial, ale po prostu wydaje mi się, że po 4 sezonie z każdym sezonem było coraz gorzej niestety i wielka szkoda, bo ten serial miał duży potencjał.
Ja do listopada zeszłego roku też sądziłam że jestem jedną z tych fanów xD Jest mi w sumie nadal przykro, że potencjał Jesusa jako postaci został całkowicie zmarnowany, ta postać mogła być o wiele lepsza i bardziej rozwinięta (sam aktor Tom Payne był o to zły).
Spoko, no to widzisz, już znasz jedną osobę która najbardziej lubi Jesusa xD Lubiłam też Shivę ale no… Pies Daryla też jest fajny xd
Aaa rozumiem, wybacz w takim razie, nie zrozumiałam o co chodzi. Czy mówimy może o tym młodym chłopaku, który miał problemy z narkotykami? xD

Odpowiedz
Valt

Valt

•  AUTOR

@CaptainWhiteWolf
Ja pierwszego sezonu już właśnie prawie nie pamiętam, ogólnie pierwsze dwa uważam za mocno nierówne i ostatecznie niestety średnie.
Ja uważam, że pierwsze 6 sezonów nawet było bardzo dobrych, 7 i 8 to faktycznie były cienkie, ratowała je tylko postać Negana, ale źle poprowadzone były, 9 uważam za krok w dobrą stronę i zobaczymy jak dalej się rozwinie.
Ja tam raczej nie porzucę TWD z jednego powodu, jest bezkonkurencyjny, nie ma drugiego takiego serialu o zombie post-apo, który nie byłby jedynie zwykłą młucką jak 99% filmów o zombie. xd Tym bardziej, że do końca już chyba niedaleko, obstawiam 12 sezonów, potem pocisną pewnie spin-offy.
A Tom Payne czasem sam nie zdecydował się odejść? W sumie nie wiem, w komiksie Jesus nie ginął i był sobie szczęśliwy z Aaronem, więc niestety spora zmiana względem komiksu, tak samo jak śmierć Carla, najbardziej nieprzemyślana decyzja ever.
Jesus w sumie nie jest zły, chociaż może za mało go było bym mógł bardziej polubić. xd Pies Daryla ma fajne imię, bardzo pomysłowe, brawo Daryl. XD
Tak dokładnie, Nick, wszyscy się uwzięli na tę postać chyba, a ja tam najbardziej lubię Salazara tego fryzjera. xd

Odpowiedz
CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

@Valt Mi się wydaje właśnie ze dwa pierwsze sezony były jeszcze prowadzone ciekawie i było sporo elementów zaskoczenia, dużo się działo ale nic nie było jakieś takie nudne jak teraz… Ogólnie według mnie w filmach/serialach o zombie najciekawsze są początki, aż główni bohaterowie nie nauczą się jak walczyć z zombiakami, wtedy według mnie robi się już dużo mniej ciekawiej, a najbardziej denerwuje mnie to, kiedy zombie schodzą na drugi plan i ludzie bardziej walczą między sobą.
Mnie w TWD akurat bardzo irytowały oba sezony w których akcja rozgrywała się w więzieniu (to był chyba 3 i 4 i może część 5?) bo jakoś o się tak ciągnęło w nieskończoność i w sumie nic ciekawego tam się nie działo, zwłaszcza jak grupa Ricka się już zadomowiła.
Sezon 7 i 8 to prawdopodobnie najgorsze sezony w całym tym serialu i szczerze mnie postać Negana po prostu męczyła, ale podobnie jak postać Ricka… Po prostu bawili się w kółko w kotka i myszkę, chcieli się oboje pozabijać, ale Rick miał tyyyyle okazji by zabić Negana, że po jakimś czasie to się robiło po prostu irytujące. Tak samo denerowała mnie duża ilość pytań i miała ilość odpowiedzi, np strasznie długo się zastanawiałam o co chodziło w 7 czy 8 sezonie z helikopterem którego widział Rick kiedy szedł sam chyba przez las, teraz w sumie wydaje mi się że to Ci ludzie z którymi ta kobieta ze złomowiska zabrała Ricka… No i kolejne pytanie i brak odpowiedzi.. Gdzie? xd Wyjaśniło się to w dalszej części 9 sezonu?
Znaczy ja tak na prawdę też nie porzuciłam tego serialu z jednego powodu, oczywiście obiecałam sobie że jak zabiją Jezusa to już nie oglądam, ale szczerze, gdyby ten serial jeszcze miał jakiś potencjał i gdybym widziała że fabuła zmierza w jakaś ciekawą stronę, to bym go raczej nie porzuciła po tylu latach. Ogólnie jak dla mnie TWD jest jedynym dużym zmarnowanym potencjałem niestety. Mam nadzieję, że ten nowy serial o zombie od Kirkmana będzie ciekawszy.
W sumie co do serialóe o zombie to też mi się wydaje, że mimo wszystkich błędów popełnionych przy fabule TWD jest najlepszym serialem o zombie. FTWD mnie tak nie wciągnęło, Z Nation od momentu kiedy Murphy jest smurfem to jakiś żart, a Black Summer było dość średnie.
No właśnie Tom Payne nie chciał odchodzić i był mega niezadowolony tym, że jego postać umarła w takim momencie. Wiem właśnie, że Jesus w komiksie jest sobie szczęśliwy z Aaronem, tego samego spodziewałam się w serialu zwłaszcza bo ich wypadzie i tym jak ćwiczyli na polu, no i ktoś to wszystko popsuł :(
Co do Carla to właśnie też tego nie rozumiem. Wiem, że aktor który grał Ricka chciał już odejść, ale aktor który grał Carla nic takiego nie wspominał… Ogólnie byłam mega zdziwiona że zginął, w komiksach odwiedzał Negana kiedy ten siedział za kratami (ale raczej o tym wiesz)
Mi się Jesus bardzo podobał z charakteru jako postać, był bardzo pozytywną postacią i był jednocześnie miły i był małym ninją xd
Też mi się wydaje, że było go za mało :<
W sumie spodziewałabym się tego po Darylu, ale jednak i tak miałam mega facepalm kiedy się dowiedziałam że jego pies ma na imię Pies xD
Ja w sumie bardzo lubiłam Nicka, jest ciekawą postacią i pamiętam, że jak oglądałam ten serial to po prostu uwielbiałam głos tego aktora jest świetny *-*
Niestety nie kojarzę Salazara 🤔 W którym sezonie się pojawia?

Odpowiedz
Valt

Valt

•  AUTOR

@CaptainWhiteWolf
A ja mam trochę odwrotnie, to znaczy uwielbiam sam początek apokalipsy (który we właściwym TWD został pominięty), ale również uwielbiam te dostosowywanie się ludzi do świata, te wszystkie decyzje i wątpliwości co do tego czy świat uda się odbudować, przeciwności w postaci właśnie ludzkich przeciwników, którzy mają swoje własne metody lub są po prostu zdziczali jak Szeptacze. :D Walka o ograniczone zasoby, itp.
W więzieniu rozgrywały się sezony 3 i 4, tutaj akurat muszę powiedzieć, że sam od tego jak bohaterowie siedzą w jakiejś bazie, wolę tę wędrówkę po pustkowiach.
Co do 7 i 8 sezonu to dla mnie właśnie ratował je tylko Negan, który dla mnie jest jednym z najlepszych antagonistów w historii. A okazje do zabicia go takie porządne, to były ze dwie tylko chyba (poza końcem 8 sezonu), ale mi tam nie przeszkadza taka sytuacja, że „prawie się udało, ale coś przeszkodziło” więc dla mnie spoko. :P

Co do helikoptera, to jeszcze nie jest to wyjaśnione, w jednym pytaniu przy wyjaśnieniu dałem małe info o co cho. Otóż helikopter, który się gdzieś tam w tle przewijał cały czas był ten sam i należy do jakiejś grupy (nie wiadomo jeszcze jakiej), Andrew Lincoln odszedł z serialu, bo podobno chciał spędzić więcej czasu z rodziną, ale nie uśmiercili postaci, Rick pojawi się w filmowej trylogii, która będzie się pewnie toczyć w okół grupy z helikopterem. I w innym miejscu, były plotki, że w Londynie (byłoby fajniejsze „28 dni później” :D).
Ogólnie myślę, że fajna aura tajemniczości się zbudowała z helikopterem. Prawdopodobnie należy on do The New Order, grupy, która pojawiła się w komiksie i której przewodziła Pamela, były teorie, że tamta babcia w okularach co się pojawiła gdzieś na chwilę kiedyś to był odpowiednik Pameli (miała inaczej na imię). Ale tak naprawdę może to być inna grupa, póki co nie wiadomo. xd
Trochę ten wątek został ruszony w FTWD, w 5 sezonie, gdzie też się ten helikopter pojawił i jeden odcinek skupiał się na tym, że Al (babka z kamerą) została uwięziona przez jego pilotkę i potem pomagała jej zdobyć paliwo by tamta mogła odlecieć. Niewiele to wyjaśniło, ale coś było i tutaj też pojawiają się wątpliwości czy to ta grupa z komiksu, bo babka z helikoptera nosiła inny strój niż TNO, gdzie żołnierze byli ubrani na biało. :P

Z Nation nie oglądałem, ale średnio mnie przekonuje, niektórzy podają go jako alternatywę dla TWD, ale problemem jest to, że Z Nation to kolejny typowy serial akcji o zombie, a TWD jest dramatem i brakuje mi czegoś takiego. :P
Black Summer to podobno gniot jakich mało, a szkoda, bo trailer wyglądał zachęcająco. xd
No właśnie też mi się to niezbyt podoba, tym bardziej, że Wzgórze potraciło już tylu przywódców, Gregory został powieszony, Maggie zniknęła gdzieś, Jesus nie żyje, potem ta babka co pomagała Jesusowi zginęła na palu przez Szeptaczy, osada im się sypie. ;_; Swoją drogą to w komiksie chyba właśnie Jesus z Aaronem zabili Betę.
Śmierć Carla była kompletnie z du**, wiem, że miał odwiedzać Negana, znam komiks jako tako. xd Miał być też chłopakiem Lydii (córki Alphy od Szeptaczy) i tutaj ten jego wątek został rozbity na dwa, Negana odwiedzała Judith (córka Ricka), a chłopakiem Lydii był Henry, trochę słabo. Carl miał więcej potencjału przy odwiedzinach Negana, bo ten mógłby mu wpajać swoje ideologie i niejako mieć wpływ na osadę zza krat za pośrednictwem Carla, to byłoby świetne. :c
Swoją drogą komiks niespodziewanie został zakończony, Rick zginął zupełnie niespodziewanie, a w ostatnim zeszycie był skok o dobrych kilka lat gdzie ludzkość powoli się odbudowuje, a zombie jest bardzo mało, ciekawą wizję przyszłości i odnowy Kirkman pokazał w ostatnim zeszycie komiksu.

No, a Jesus gdy się pojawił po raz pierwszy to zrobił wrażenie bardzo dobre. xd A potem gdzieś zniknął trochę.
Tak naprawdę Daryl pewnie nazwał psa Psem żeby nie angażować się emocjonalnie i nie przywiązywać, wcześniej przywiązał się bardzo do Ricka i potem szukał go przez 6 lat, ale i tak brzmi to głupio te imię psa. XD
A Salazar pojawił się już w pierwszym, gdy bohaterowie uciekali przez miasto zatrzymali się u fryzjera, gdzie mieszkał Salazar z rodziną, miał żonę i córkę, którzy potem zginęli, sam Salazar był jakimś komendantem i specem od przesłuchań gdzieś w Wietnamie wcześniej, więc miał ciekawą przeszłość. Zniknął po 3 sezonie, ale w 5 znów się pojawił co mnie cieszy, tylko trochę miękki się zrobił. xd

Odpowiedz
CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

@Valt Niby początek apokalipsy został pominięty w TWD (w sumie to wielka szkoda) ale bardzo podobało mi się te parę pierwszych odcinków, kiedy Rick wyszedł z tego szpitala i nie wiedział kompletnie co się stało i unikał zombie. Dokładnie, te wątpliwości i strach bohaterów przed nieznanym są według mnie bardzo ważne i fajnie budują klimat, potem niestety postacie już się przyzwyczajają, że nigdzie nie jest bezpiecznie i potrafią już walczyć z zombie, co już niszczy ten taki klimacik jakby „grozy”. W FTWD dlatego bardzo podobały mi się te pierwsze odcinki, kiedy były tam te filmiki z zombie na autostradzie i te wypadki.
Ale moim zdaniem właśnie w momencie kiedy zombie schodzą na drugi plan i pojawia się jakaś duża grupa ludzi, która jest przeciwnikami dla głównych bohaterów – wtedy według mnie czar pryska i już tak ciekawie nie jest.

Też właśnie wolę wędrówki bohaterów niż siedzenie w bazie, dlatego te dwa sezony w więzieniu mi się mocno ciągnęły.

Nie wiem, w sumie chyba dużo ludzi lubi Negana, ale mnie po prostu irytował, tak jakoś po prostu xD Wydawał się takim przeciwnikiem którego zajmie wieczność żeby pokonać, a z nim żywym grupie Ricka nie dałoby się żyć. Cóż, widocznie z tym się myliłam, ale takie było wrażenie w 7 sezonie.

O co chodzi z filmową trylogią? Bo nic takiego nie słyszałam. Robią jakieś filmy na podstawie TWD? Słyszałam o serialu, który ma być prequelem czy coś, ale o filmach nie

Dzięki za info o tym helikopterze, wiem, ze Rick nie zginął, a Andrew odszedł bo za mało czasu spędzał z rodziną, więc w sumie musi się jeszcze kiedyś pojawić w uniwersum skoro go nie uśmiercili xd

Znaczy powiem Ci tak, pierwszy sezon Z Nation jest całkiem spoko, kiedy przymrużysz oczy na różne głupie rzeczy typu dzieci zombie (jest tylko raz więc da się znieść xd) to jest bardzo spoko. Od drugiego sezonu ogólnie robi się i nudno i mega dziwnie, tak jakby reżyser i scenarzysta zaczęli brać coś na prawdę mocnego, bo są jakieś napromieniowane zombie szybsze niż Usain Bolt i jeden gość się robi niebieski xD Więc w sumie polecam, ale pierwszy sezon, który według mnie warto obejrzeć. Bardzo mi się podobało to, jak główni bohaterowie przezwyciężali swoje strachy… a może to był tylko Murphy? Teraz już aż tak dobrze w sumie nie pamiętam, ale pierwszy sezon jest warty uwagi moim zadaniem.

Też liczyłam na dużo więcej od Black Summer, ale obejrzałam całe i w sumie jak dasz radę z chyba 4 pierwszymi odcinkami to później jest nawet ciekawie. Ogólnie podoba mi się, że zombie nie są takie wolne jak w TWD tylko są bardziej jak w „World War Z”.

No szkoda, że ze Wzgórzem tak się dzieje, ale co do Gregory’ego to od początku kiedy był w tym serialu nienawidziłam go i jak Maggie go powiesiła to w sumie się cieszyłam bo był mega upierdliwy i egoistyczny, wszystko tylko psuł zawsze xd

Oo, o tym że Jesus z Aaronem zabili Betę to nie wiedziałam. Cool

Czy ja wiem czy Carl z ideologiami Negana byłby super? xD Wydaje mi się, że mały Negan nie byłby potrzebny w tym serialu xdd W sensie nie rozumiem co masz na myśli mówiąc ideologię, że Carl postępowałby jak Negan i atakował pobliskie osady i wymuszał na nich oddawanie zasobów? Żeby Carl zabijał bezlitośnie jak Negan? Według mnie to by było okropne, Carl przecież był całkowitym przeciwieństwem, dowodzi na to np fakt, że pomógł temu gościowi, jak on miał na imię? Siddiq? Mam na myśli tego lekarza

Że komiks się skończył to też nie wiedziałam, ciekawe co Kirkman kombinuje 🤔

No właśnie ten odcinek z Jesusem w 6 sezonie bardzo mi się podobał, ale potem go tak jakby zmieszali z tłem i już go nie było widać chyba aż do końca sezonu. :/

Też mi się właśnie wydawało, że to może być powód dla którego Daryl nazwał psa Pies, ale prawda jest taka, że i tak już się do niego przywiązał xd A wiadomo coś o tym, jak Daryl go w ogóle znalazł? Bo próbuje sobie przypomnieć czy coś było, ale nic nie kojarzę 🤔

Już kojarzę Salazara, pamiętam właśnie tą scenę jak oni tam uciekali przez miasto bo jakieś zamieszki były i zombie chyba do tego czy coś? Tej żonie chyba coś się stało jak uciekali, chyba jej się noga zaklinowała czy coś? Nie pamiętam za dobrze, ale coś kojarzę xd

Odpowiedz
Valt

Valt

•  AUTOR

@CaptainWhiteWolf
To mi się zawsze podobało, że właśnie na początku bohaterowie są niepewni, a potem się dostosowują do świata. Pamiętam jedną scenę z pierwszego sezonu gdzie w obozie pojawił się jeden zombie i szło na niego pięciu facetów z kijami, a w późniejszych taki sam Rick potrafił kilkanaście/kilkadziesiąt zombie sam wymordować. :P Jest ten początek, niepewność, nieznajomość zagrożenia, ludzie próbują sobie pomagać, potem jest błądzenie po opustoszałym świecie uczenie się, że nikomu nie można ufać i trzeba być na baczności, potem mamy to osiedlanie się i walkę z ludźmi o ograniczone zasoby, co w sumie przeszło później w odbudowywanie cywilizacji, ponowne pomaganie sobie, przy czym też na szczęście nie jest nudno, bo dalej jest jakieś zagrożenie ze strony tych Szeptaczy właśnie.
W momencie, w którym zombie schodzą na dalszy plan, serial przestaje być o zombie, a staje się serialem o ogólnie apokalipsie, mi się to akurat zawsze bardzo podobało. :P

Aj, no serial też ma być, ma to być kolejny spin-off, który będzie się toczył wiele lat po apokalipsie i będzie o dzieciakach, które od początku wychowywały się w zamkniętej strefie i nie znają zagrożeń poza bezpiecznymi murami.
Ale pojawią się też 3 filmy, które będą kontynuować historię Ricka, bo on w końcu nie zginął, został zabrany helikopterem, gdzieś daleko. Po zniknięciu Ricka akcja serialu skoczyła o 6 lat do przodu, filmy mają pokazywać co się działo z Rickiem przez te 6 lat, możliwe, że w ostatnim filmie zginie, a możliwe, że zabrała go ta komiksowa Wspólnota, New Order. Premiera 3 filmu najpewniej zbiegnie się z 12 sezonem serialu, który obstawiam, że będzie ostatni, możliwe, że wtedy Rick wróci do serialu na te ostatnie chwile.

Z Nation to też jest podobno bardziej komedia, parodia, jeśli trzyma w tym poziom filmu Zombieland (którego druga część już niedługo :p), to może sprawdzę. Bo faktycznie są tam jakieś takie głupotki, typu gadające zombie też.

World War Z też miało ciekawy koncept z tymi zombiakami, ale jednak bardziej mi się podoba ten pomysł z TWD, gdzie zombie można uśmiercić tylko niszcząc ich mózg i że bardzo powoli się one rozkładają, całymi latami. Było jedno fajne anime jeszcze z zombiakami gdzie fajny pomysł był taki, że zombie były ślepe i poruszanie się między nimi po cichu pomagało przetrwać. :P
Co do Gregoryego to zgadzam się, też nie znosiłem dziada, patrzył tylko na to żeby mu było wygodnie, miałem nadzieję, że Negan albo Simon go wcześniej zatłuką. xd

Chodzi mi o to, że Negan wie jak kierować ludźmi i mógłby co nieco podpowiadać Carlowi jak rozwiązywać pewne problemy, tylko te rozwiązania mogłyby się nie podobać Rickowi i byłby konflikt między nimi fajny pewnie. Bo sam Carl od początku rozumował trochę inaczej niż jego ojciec, więc Neganowi łatwo byłoby go przekabacić. xd Carl byłby mieszanką Ricka i Negana może.
Faktycznie w pewnym momencie nieco się zmienił i zaczął pomagać, chociażby temu Siddiqowi, ale wciąż dałoby się go przekabacić.

Może Kirkman zakończył komiks w taki sposób, ale historia i tak będzie kontynuowana w jakiejś nowej serii. Zacznie się od takiego momentu, że osoby nie znające całości będą mogły w niego wejść czy coś. Albo pokaże dalszą historię Negana, który został wygnany po wojnie z Szeptaczami.

Jesus był chyba tylko takim pośrednikiem, żeby grupa Ricka mogła się zapoznać ze Wzgórzem, Królestwem i problemem ze Zbawcami Negana, chyba taka była jego główna rola. Mógłby się sprawdzić później bardziej jako przywódca Wzgórza, ale go uśmiercili. ;_;

No chyba trochę się jednak związał z tym psem, teraz pewnie obejmie jakąś tam opiekę nad Lydią i coś tam może być między nim, a tą głuchoniemą laską, więc nie ucieknie od ludzi tak jak chciał. xd A nie było pokazane jak go znalazł, serial skoczył 6 lat do przodu pokazując nieco inną sytuację, gdzie Daryl mieszkał sobie na odludziu z psem i przez 6 lat szukał Ricka, bo chciał znaleźć chociaż ciało by mieć pewność, chciałbym takiego przyjaciela jak Daryl. XD

Tego już nie pamiętam też tak dobrze, niczyja żona chyba wtedy nie została, bo wszyscy przetrwali do końca sezonu, ale sam nie pamiętam jak ta żona Salazara zginęła nawet. Wiem, że jak już byli na tym jachcie, to jej nie było. :p

Odpowiedz
1
CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

@Valt Też mi się to właśnie podoba. Szkoda, że w The Walking Dead twórcy nie pomyśleli żeby urozmaicić jakoś serialu np różnymi typami zombie, jedne słabsze i wolniejsze, drugie silniejsze i szybsze, to by było ciekawe. Nie wiem czy grałeś lub słyszałeś kiedykolwiek o grze The Last Of Us, ale gdyby ta gra byłaby filmem lub serialem to zdecydowanie byłaby najlepszym filmem/serialem o zombie. Ogólnie wydaje mi się, że jeśli chodzi o temat zombie to gry trzymają największy poziom (patrz: The Last Of Us, Dying Light). W sumie w dużej ilości serialow i filmów o zombie bardzo mi brakuje jakichś odpowiedzi na to, dlaczego faktycznie rozwinęła się ta epidemia zombie, dużo twórców wygląda na to że stara się tego unikać. W The Last Of Us według mnie genialnym pomysłem było użycie grzyba, który atakuje mrówki i potrafi je kontrolować, tylko takiego po ewolucji, gdzie potrafi to też dotykać ludzi.

Skoro w tym nowym serialu dzieciaki żyły cały czas w bezpiecznym miejscu za murami to może też początek będzie wyglądał jakoś ciekawie, dopóki bohaterowie nie nauczą się walczyć z zombie xd
Ja właśnie nie lubię kiedy serial o zombie zmienia się w serial o apokalipsie, bo wszystko robi się przewidywalne i elementy grozy znikają.

Super, ze będą filmy z TWD, na pewno pójdę do kina, ale wygląda na to, ze skoro będą dopiero po 12 sezonie to niezbyt prędko xd

Odpowiedz
CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

@Valt
Niestety co do Z Nation to zdecydowanie nie trzyma poziomu Zombieland. Według mnie Z Nation zmieniło się w komedię w ogóle przez przypadek, bo patrząc na pierwszym sezon który był normalny, to od drugiego sezonu zaczęły dziać się dziwne rzeczy i ten serial po prostu zrobił się tak głupi i śmieszny, że przestałam go oglądać (przykłady debilnych elementów z Z Nation: jeden z bohaterów robi się niebieski jak smurf; bohaterowie palą zombie zioło, bo istnieją zombie-drzewa; kobieta rodzi dziecko niebieskiego gościa i to dziecko rodzi się również niebieskie i starzeje się 100 razy szybciej niż powinno; kula sera toczy się z wzgórza i zgniata zombie; coś jeszcze z kosmitami było ale szkoda w ogóle gadać xD)
Dlatego o ile pierwszy sezon był jeszcze logiczny i miał ciekawe elementy typu: bohater który był pogryziony przez zombie przejawiał agresywne zachowanie prawie takie jak zombie w momentach strachu lub zdenerwowania. – Bardzo mi się to podobało, było ciekawe i pokazywało granicę między zombie a człowiekiem. No i to było w pierwszym sezonie.
Drugi sezon to już jest totalnie jakiś odjazd na LSD.

Zombieland jest z kolei komedią i ma być śmieszny, taki był zamiar tego filmu i szczerze kiedy oglądałam go to pozytywnie mnie zaskoczył bo był całkiem śmieszny. Kiedy ogląda się go wiedząc, że jest komedią to robi wrażenie.
Z Nation nie miało być komedią, dlatego się zawiodłam.

A przypadkiem w World War Z też zombie nie koza można było zabić tylko strzałem w głowę? W sumie nie pamiętam już aż tak dobrze, ale tak mi się wydaje. Podobało mi się ogólnie jak te zombie szczękały zębami, było w tym coś oryginalnego i budującego napięcie, zwłaszcza jak główny bohater był w tym centrum chorób i próbował się przedostać do jakiegoś pokoju z wirusami. Do tego ich zwinność też była wg mnie plusem, bo było więcej akcji i było straszniej.

Podał byś mi tytuł tego anime, bo jestem bardzo ciekawa :o

Odpowiedz
CaptainWhiteWolf

CaptainWhiteWolf

@Valt
A sposób Negana na rządzenie ludźmi to nie było przypadkiem po prostu terroryzowanie wszystkich? xd Bo ci ludzie z fabryki chyba też pracowali u niego z przymusu.

Według mnie właśnie Jesus miał duży potencjał, ale go zmarnowali :c

A co do tej głucho-niemej dziewczyny to ona nie było przypadkiem lesbijką? xd Wydawało mi się ze było coś takiego, chyba że ją pomyliłam bo parę tam dziewczyn było chyba w tej nowej grupce od tego kolesia co był nauczycielem muzyki czy coś xd

Wiem właśnie ze po Ricju serial skoczył 6 lat do przodu, ale szkoda ze nie było jakichś flashbacków z tym skąd Daryl wziął tego psa, bo z tego co kojarzę to wcześniej wszystkie napotkane przez grupę Ricka psy były agresywne

Wgl przepraszam że odpisuje w częściach

Odpowiedz
Valt

Valt

•  AUTOR

@CaptainWhiteWolf
Ja właśnie też w TWD lubię to, że jest tylko ten jeden typ zombie działający na jednej zasadzie, bo różne typy to są dobre w grach, bo tam musi być czasem podwyższony poziom trudności i różnorodność przeciwników, w serialach i filmach nie wydaje mi się to potrzebne. :P Co do TLOU, to oczywiście, że kojarzę i grałem, ja tu zresztą swoją drogą profil o grach głównie prowadzę, więc trudno bym nie znał. xd Sam pomysł na grzybowe zombiaki w TLOU też jest spoko, ale jednak ta różnorodność, ich różne typy w grach nigdy mi za bardzo się nie podobały, ale rozumiem, że w grach jest to konieczne. Jedynie w Resident Evil rozumiem różne typy, bo tam jest to fabularnie uzasadnione tymi eksperymentami różnymi.
TLOU i Residenty chyba jako jedyne mają jakieś wytłumaczenie epidemii, TLOU ma zresztą bardzo sensowne wytłumaczenie, to prawda.

No ten nowy serial może przypaść do gustu osobom, które się odbiły, zakładam, że będzie bardziej młodzieżowe TWD, bo o jakichś dzieciakach, no nastolatkach bardziej w wieku 15-17. :P
A nie zgodziłbym się, że robi się przewidywalnie, bo antagonistów ludzkich TWD to ma akurat fajnych, pomysł z grupą, która ubiera maski ze skóry zombie i kieruje stadami jest świetny, co prawda to pomysł Kirkmana, ale i tak gratki.
Pierwszy film z Rickiem ma być w przyszłym roku już, ale 3 pewnie zbiegnie się z premierą 12 sezonu, tak obstawiam, gdyby było co roku. xd Bo teraz 10 sezon – 1 film, 11 sezon – 2 film, 12 sezon – 3 film.

O kurde, ale absurdy w tym serialu widzę, ktoś za dużo palił. xd Z Nation coś słyszałem, że zrobili komedię, bo nie chcieli konkurować z TWD (a to błąd, bo brakuje post-apo dramatów), ale może lepiej było zrobić coś w stylu Zombielanda.
Co do serialów post-apo to Netflix niedawno zapowiedział Daybreak, to może być spoko komedyjka, to wygląda jak Zombieland trochę, ale może jeszcze bardziej szalone nieco. :P

W WWZ, zombie ginęły chyba normalnie już, bez strzelania w głowę z tego co kojarzę. Mi się w WWZ podobał najbardziej ten motyw, że nie atakowali chorych i lekiem na epidemię było zarażenie się czymś, to brzmi trochę głupio, ale działało. XD
A tytuł animca to „High School of the Dead”, niestety tylko jeden sezon jest i zawiera spore elementy ecchi, które mogą nieco odstraszać i burzą stylistykę według mnie. xd Jeszcze jest inne fajne anime „Kabaneri of the Iron Fortress”, taka trochę podróbka Attack on Titan, ale lepsza według mnie, bo dzieje się w takim steampunkowym świecie, bohaterowie jeżdżą opancerzonym pociągiem, a przeciwnikami są zombie, którym trzeba strzelać w serce i jest tam dwójka bohaterów, która była ugryziona, ale udało im się zatrzymać zarażenie i mają dzięki temu większą siłę i zwinność tych zombie Kabane. :P

No nie wiem, ja tak tego nie postrzegam, on po prostu pokazywał wszystkim swoje miejsce, ale ludzie z fabryki chyba go wielbili, bo była scena, że Negan zaginął i potem te typki z fabryki się buntowały przeciw tym jego oficerom, że nie będą ich słuchać, słuchają tylko Negana. :P Po wojnie z nimi, gdy Daryl jakiś czas rządził w Sanktuarium, to ludzie pisali na murach teksty sugerujące, że dalej są lojalni Neganowi. On potrafił rządzić, tylko był takim trochę dyktatorem i za dużo rzeczy załatwiał siłą, gdzie Rick wymordował mu jego ludzi, to on zabrał dwóch jego jako karę. :P

No mógłby mieć potencjał, tym bardziej, że był też tym miłosiernym bohaterem, który jednocześnie umiał się nieźle bić. :c

Lesbijką chyba jest ta Magna, albo ta skośnooka, albo tak siostra tej głuchej, nie wiem. xd Głucha widać, że się kręci obok Daryla, także no. XD
Myślę, że mógł znaleźć tego psa wycieńczonego i mu pomógł dzięki czemu jest on taki lojalny, Negan jak uciekł z więzienia to też zaś uciekał przed kilkoma psami w jakimś sklepie, chyba go uratowały jakieś zombiaki, które pozjadały te psy. xd

Jasne spoko, spoko, nic nie szkodzi. :p

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej