Człowiek mi zaatakował plecakiem szczeniaka w parku, pan leżał sobie na trawie tak jak mnóstwo ludzi dzisiaj, mój szczeniak się wystraszył innego psa (tam na polanie wszystkie w miare spokojnie psy biegają bez smyczy) i wpadł na leżącego mężczyzna a ten uderzył szczeniaka plecakiem i zaczą nim wymachiwać jak by chciał się bronić niewiadomo przed jakim potworem. Jak się boi psów to można po prostu wstać lub położyć się w innym miejscu niż psia polana. I tak miał szczęście, że byłam bez koleżanki, jej lablador na takie machanie plecakiem rozszerpał by plecak, by myślał by, że to zabawa.
-jestem-szalona-
Człowiek mi zaatakował plecakiem szczeniaka w parku, pan leżał sobie na trawie tak jak mnóstwo ludzi dzisiaj, mój szczeniak się wystraszył innego psa (tam na polanie wszystkie
w miare spokojnie psy biegają bez smyczy) i wpadł na leżącego mężczyzna a ten uderzył szczeniaka plecakiem i zaczą nim wymachiwać jak by chciał się bronić niewiadomo przed jakim potworem. Jak się boi psów to można po prostu wstać lub położyć się w innym miejscu niż psia polana. I tak miał szczęście, że byłam bez koleżanki, jej lablador na takie machanie plecakiem rozszerpał by plecak, by myślał by, że to zabawa.
Roziskrzona.Lasagna
Dobrze