Klisze w kryminałach – co o nich uważasz?


W pokoju nagle gaśnie światło i w tym momencie znika jakaś rzecz lub ktoś zostaje zabity. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Podoba mi się ten pomysł, ale uważam, że jest nadużywany i przez to później nie robi takiego wrażenia jak za pierwszym razem.
Uwielbiam ten motyw! Od razu mamy grupę podejrzanych i atmosfera się zagęszcza.
Dla mnie ta sytuacja jest pozbawiona sensu i trochę nierealna, dlatego nie lubię, gdy się pojawia.
Za każdym razem intryguje mnie, jak doszło do zgaszenia światła, co tak naprawdę się wydarzyło i kto zrobił to tak szybko. To dobry punkt wyjścia do wielu ciekawych historii.

Winny w monologu opowiada o swojej zbrodni. Co o tym sądzisz?
Nie rozumiem tego. Akcja zatrzymuje się nienaturalnie i wszyscy w spokoju słuchają tego wielkiego wyznania.
Zawsze czekam na ten moment. Dzięki temu mogę dokładnie poznać motywy i jak to wszystko wyglądało od drugiej strony.
Nie mam nic przeciwko takim zwierzeniom, o ile są przedstawione w wiarygodny sposób.
Szczerze mówiąc, mało mnie to interesuje. Wystarczy, że sprawa jest rozwiązana i wszystko jest już jasne.

Ktoś przyznaje się do popełnienia przestępstwa, ale błędnie opisuje, w jaki sposób miałby tego dokonać. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Podoba mi się ten pomysł, bo nie jest oczywisty. Kogo ten ktoś chce kryć? A może sam jest winny?
Ten pomysł podobałby mi się bardziej, gdyby kłamstwo nie było widoczne na goły rzut oka i ten ktoś faktycznie by namieszał w sprawie.
Moim zdaniem to trochę droga na skróty. Można skierować na kogoś podejrzenia lub je od niego oddalić w ciekawszy sposób.
W większości przypadków tego nie kupuję. Motywacja takiej osoby musi być naprawdę silna, żeby to zrobić.

Nikt nie żałuje ofiary. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Jestem na nie. Przecież to nierealne, zawsze znajdzie się choćby jedna osoba, która po śmierci wypowie się o kimś cieplej.
Nie mogę tego pojąć. Dlaczego kiedy prowadzone jest śledztwo, wszyscy tak otwarcie wyrażają swoją niechęć?
Im więcej jest wrogów i im bardziej kontrowersyjną postacią była ofiara, tym robi się ciekawiej.
Mówiąc dosadnie - takie jest życie, a osób, po których nikt nie będzie płakał, jest więcej niż sądzimy.
Reklama

Na koniec wszyscy gromadzą się w jednym pokoju, gdzie detektyw demaskuje przestępcę. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Taki zabieg podtrzymuje napięcie do samego końca. Kto wie jak w tej sytuacji zachowają się poszczególne postaci i co jeszcze się wydarzy?
Lubię takie sytuacje, bo zazwyczaj wszystko zostaje dokładnie opowiedziane i znajduję wtedy odpowiedź na wszystkie moje pytania.
Ten typ zakończenia nie należy do moich ulubionych, ale rozumiem jego zamysł i nie mam nic przeciwko, kiedy już się pojawia.
Irytują mnie takie zakończenia. Dziwi mnie, że wszyscy potulnie zbierają się w jednym miejscu i słuchają tyrady detektywa.

Jeśli sprawą zajmuje się detektyw, podejrzenia policji zawsze okazują się błędne. Co sądzisz o takiej sytuacji?
I co z tego? Skoro książka skupia się na detektywie, pozwólmy mu grać pierwsze skrzypce.
Lubię kiedy bohaterowi udaje się wpaść pierwszemu na właściwy trop, ale nieustanne potknięcia policji czasami odbierają książce realizm.
Denerwuje mnie to jedynie z tego względu, że od razu wiadomo który trop można porzucić, a za którym warto iść dalej i przez to moje przypuszczenia są zbyt mocno nakierowywane.
Najbardziej w tym wszystkim irytuje mnie nieomylność detektywa. Taka wszechwiedząca postać jest nierealna.
Reklama

Policjant prowadzący śledztwo ma skomplikowaną przeszłość i boryka się z ciężkimi problemami osobistymi. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Taka postać z miejsca staje się ciekawsza. Podoba mi się wprowadzenie takiego wątku, zwłaszcza jeśli zazębia się z prowadzonym dochodzeniem.
Uważam, że ma to sens w serii książek. W pojedynczej powieści zwykle jest to nieistotne.
To zależy od tego, o czym konkretnie mowa i jak autor ugryzie temat. Może wyjść bardzo dobrze albo bardzo źle.
Nie przepadam za tym. W kryminałach interesuje mnie wyłącznie główny wątek.

Do sprawy zostaje przydzielony doświadczony i nieco grubiański policjant oraz ambitny nowicjusz. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Postacie z takimi osobowościami stanowią świetną mieszankę. Wszystkie przygody stają się dużo ciekawsze niż gdyby dotyczyły tylko jednego z nich.
Może to trochę wyświechtany pomysł, ale ogólnie bardzo lubię, kiedy więcej niż jedna osoba dąży do poznania prawdy i ich relacja nie jest cukierkowa.
Niechętnie sięgam po takie kryminały, bo po prostu wolę takie, w których jest tylko jedna postać zajmująca się daną sprawą.
Bardzo tego nie lubię, bo często w takiej sytuacji powielane są szkodliwe stereotypy.

Winny powraca na miejsce przestępstwa, akurat gdy detektyw postanawia ponownie je zbadać. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Uwielbiam to, a w zasadzie wszystko, co dzieje się później. Pogoń, nowe dowody, staranniejsze pilnowanie się.
Podoba mi się pomysł przypadkowego spotkania na miejscu zbrodni, jeśli osoba, która tam się pojawia, jest niewinna. To rodzi wiele świeżych pytań.
Czasami wypada to naprawdę dobrze, ale co do zasady nie jestem fanem takich szczęśliwych zbiegów okoliczności.
Wolę, kiedy oględziny miejsca są przeprowadzone raz, a porządnie i nie cofamy się do czegoś, co powinno być za nami po to, żeby popchnąć akcję.

Gęsta mgła, ciężkie, szare chmury i zacinający deszczem wiatr jako sceneria. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Ponura pogoda tworzy idealny klimat. Od razu czytam książkę z większą przyjemnością.
Pogoda, nieważne jaka, potrafi dużo zdziałać, zwłaszcza jeśli jest dobrze wykorzystana, a nie tylko jednorazowo wspomniana.
Nie znoszę takiej pogody. Dla przekory wolałbym słoneczny dzień.
Pogoda w książkach jest dla mnie nieistotna.

Winnym okazuje się praktycznie nieznana postać, która została wspomniana co najwyżej dwa razy. Co sądzisz o takiej sytuacji?
Wbrew pozorom może to satysfakcjonować. W ten sposób potwierdzają się moje przypuszczenia, że pozostali potencjalni sprawcy są niewinni.
Akceptuję to jedynie wtedy, gdy całość opiera się nie na tym, kto to zrobił, ale w jaki sposób tego dokonał.
Moim zdaniem to pójście na łatwiznę. Taki tani zwrot akcji na końcu pozostawia niesmak.
To nie fair! Człowiek się głowi i głowi, a tu autor funduje taki pstryczek w nos i się śmieje.

Co ostatecznie myślisz o schematach w kryminałach?
Uważam, że zbyt często są powielane i przez nie fabuła staje się przewidywalna.
Lubię, gdy się pojawiają, bo większość z nich nadal mi się podoba i nie zawsze są tak proste do rozszyfrowania, jak się wydaje.
Myślę, że w tym gatunku trochę ciężko ich całkowicie uniknąć i część z nich mogę zaakceptować.
Wszystko zależy od sposobu, w jaki zostaną wykorzystane. Może wyjść zbyt jaskrawie i oczywisto, ale może też być ciekawie i oryginalnie.

Reklama
70 Super!
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 32

.Anja

.Anja

haha widzę że ktoś tak samo jak ja naczytał się książek Agaty Christie która chyba jest królową kryminalnych klisz XD świetny pomysł na quiz!

Odpowiedz
1
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@.Anja Nie da się ukryć :D Chociaż u niej te klisze mnie nie irytują i moim zdaniem zawsze jest jakiś oryginalny element albo są tak połączone, że każdą książkę czyta się z zainteresowaniem i nie można powiedzieć, że są powielane jeden do jednego. Prócz tego, żeby sprawiedliwości stało się zadość, część pytań była inspirowana Sherlockiem, kilkoma skandynawskimi kryminałami i polskimi serialami.
Cieszę się, że się podobało!

Odpowiedz
1
.Anja

.Anja

@333ccc myślę że jak ktoś sięga po książkę Agaty to z góry wie czego się spodziewać, jest to wręcz odrębny rodzaj kryminałów

Odpowiedz
1
Lenia10692

Lenia10692

Mega ciekawy pomysł na quiz, szczerze zainteresowały mnie pytania i z chęcią na nie odpowiadałam🖤
Ma ktoś do polecenia fajne kryminały (filmy, seriale i książki – również dokumentalne)?

Odpowiedz
1
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@Lenia10692 Cieszy mnie to bardzo, bo właśnie się starałam, żeby ktoś zainteresowany tematem mógł się zaangażować. Tak więc miło to słyszeć 😊
Z książek polecam wszystko od Agathy Christie (prócz „Noc i ciemność”, ale to mocno kwestia gustu). Jeśli może zbaczać bardziej w stronę thrillera to „Oszustka” od Janelle Brown. A z seriali „Pełne morze” (zwłaszcza pierwszy sezon!), „Sherlocka” (prócz ostatniego sezonu) i oczywiście „Ojca Mateusza” :)

Odpowiedz
1
Solivess.

Solivess.

Fantastyczne głosowanie! I był kadr z "I nie było już nikogo"🥺🥺🥺

Odpowiedz
1
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@Solivess. Dziękuję!

Odpowiedz
1
lemonlimen

lemonlimen

Świetny quiz! Faktycznie, w wielu książkach powtarzają się te schematy. Jeżeli fabuła jest dobrze poprowadzona, to nie mam wsm nic przeciwko.

Odpowiedz
1
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@lemonlimen Dziękuję!

Odpowiedz
1
Celestynaaa

Celestynaaa

Super glosowanie!
Osobiscie uwielbiam Agathe Christie<3

Odpowiedz
1
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@Celestynaaa Mam taki sam plan i podobny wynik, chyba 25. Powodzenia! 😁

Odpowiedz
1
Celestynaaa

Celestynaaa

@333ccc Dziekuje!!

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (2)
Hiszpanska_Miotla

Hiszpanska_Miotla

Świetne głosowanie
Kryminały to jedne z moich ulubionych gatunków książek♡

Odpowiedz
3
Hiszpanska_Miotla

Hiszpanska_Miotla

@333ccc Trudno stwierdzić. Myślę, że na pewno "Pajęczyna" , "Morderstwo w Orient Expressie", "Morderstwo w Boże Narodzenie", "Kot wśród gołębi" i "Niemy świadek" Agathy Christie :')

Odpowiedz
1
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@Hiszpanska_Miotla Z tych, które wymieniasz, czytałam (póki co!) „Morderstwo w Orient Expressie” i „Niemego świadka” i zwłaszcza ta druga przypadła mi do gustu. Kusiło mnie przeczytać „Morderstwo w Boże Narodzenie”, ale wstrzymuję się do grudnia :D

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Tigra123

Tigra123

Ma ktoś jakieś kryminały do polecenia?

Odpowiedz
2
Amortencja.a

Amortencja.a

@Tigra123 "Listy zza grobu" od tego się zaczyna i są Dalsze części

Odpowiedz
2
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@Tigra123 To ja od siebie dodam jeszcze jeden głos na Agathę Christie :)

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
HelpingHand

HelpingHand

Super głosowanie

Odpowiedz
2
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@HelpingHand Dziękuję

Odpowiedz
KotKsiazkowy

KotKsiazkowy

Świetne głosowanie!
Krymniał to gatunek który z założenia opiera się na jakimś schemacie, więc ja jestem w stanie dużo wybaczyć, o ile to nie sytuacja że winna jest postać która została dwa razy wspomniana (to jest bardzo irytujące).

Odpowiedz
2
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@KotKsiazkowy Zdecydowanie! To najgorsze, co może być. Może to całkiem dobrze się sprawdza, kiedy sytuacja jest postępowa i to bardziej thriller niż kryminał, ale no to i tak do rzadkości.
I dziękuję!

Odpowiedz
2
Wlochatek

Wlochatek

Wspaniałe głosowanie

Odpowiedz
2
333ccc

333ccc

•  AUTOR

@Wlochatek Miło mi :)

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej