Czy to opowiadanie ci się podoba?


Demi miała idealne życie, idealną rodzinę, po prosty wszystko było idealne, oprócz jej samej.. Demi nie chciała być lekarzem jak jej ojciec, nie potrafiła pięknie grać i śpiewać jak jej matka, nie była słynną pisarką jak je siostra, była inna niż jej rodzina właśnie dla tego była przez wszystkich odrzucana, prócz jej jedynej lalki, może nie wyglądała ona pięknie, ale była jej jedyną przyjaciółką. Jej laleczka miała czarne długie włosy, czerwoną sukienkę i białe oczka, z których zeszło już trochę niebieskiej farby. Sama Demi miała jedenaście lat, jej oczka były niebieskie, a włosy miała delikatnie falowane w kolorze brązowym. Dzień jak co dzień, Demi wstała, rozczesała swoje włosy, ubrała swoje jeansy i T-shirt z napisem, nadzieja, a do tego swoje glany i wzięła Elizabeth, jej laleczkę. Zeszła cichutko po schodach, żeby nie zdenerwować swoich rodziców, nawet własnym oddechem, może i mieli miano idealnych, lecz tacy nie byli, denerwowali się wszystkim, bili za każde mały błąd, byli pracoholikami i nie interesowali się Demi. Dziewczynka była już w kuchni, chciała już wziąć coś do jedzenia, lecz w tym przeszkodził jej ojciec. -Co ty tu robisz smarkulo!? Miałaś przecież siedzieć w swoim pokoju! Ryknął zły. -A-ale tatusiu, j-ja chciałam tylko k-kanepeczkę... Powiedziała roztrzęsiona. Ojciec uderzył ją w twarz. -Wynoś się stąd! Dopóki nie nauczysz się anatomii człowieka, nie masz prawa ze mną rozmawiać! Ryknął. Demi z płaczem uciekła do swojego pokoju. -Och laleczko, szkoda że nie możesz mi pomóc! Mówiła przez łzy, spływające po jej policzkach. -Nie płacz, Demi. Usłyszała ciepły głos. -K-kto t-to? Spytała wystraszona. -To ja Elizabeth, twoja laleczka. Usłyszała głos przyjaciółki. -Mogę ci pomóc. Powiedziała lalka. -W ja-jaki spo-sposób? Spytała jeszcze nie pewna Demi. -Zobaczysz. Powiedziała tajemniczo. -A teraz idź spać, musisz się wyspać, Demi... To ostatnie co usłyszała, przed odpłynięciem w objęcia Morfeusza. Rano gdy się obudziła, nie mogła znaleźć swojej lalki. -Eli! Eli! Nawoływała lalkę. -Tu jestem. Usłyszała głos w głowie. Demi się wystraszyła i podbiegła do lustra, wyglądała inaczej, jej oczy zmieniły kolor na biały, cera stała się porcelanowa, włosy stały się czarne. Demi wystraszona krzyknęła. -Nie musisz się o nic bać, przyjaciółko, jestem przy tobie na zawsze, a teraz czas zemsty! Wykrzyknęła druga strona Demi. Dziewczynka zmieniła się strasznie nie tylko z wyglądu ale i z charakteru. -Masz rację! Powiedziała Demi. -Czas zemsty! Krzyknęła, ze śmiechem dziewczynka. Demi poszła do kuchni, wzięła nóż i chodziła po domu. -Mamą! Tato! Siostrzyczko! Jesteście tu!? Wykrzykiwała dziewczynka. Wszyscy zbiegli na dół. -A ty co smarkulo się odzywasz nie pytana! Wykrzyknęła jej matka. -Oj wiesz mamusiu, nigdy nie byliście dobrą rodziną. Mówiła dziewczynka. Wszyscy się trochę jej tonu głosu przestraszyli, już nie była tą samą dziewczynką. -Demi co ci się stało z wyglądem? Spytała trochę wystraszona siostra. -To? A to wiesz, jest mój nowy wygląd, podoba się? Spytała. -Nie! Wykrzyknął zły ojciec. -Oj błąd! Krzyknęła ze psychopatycznym śmiechem. -Wiecie co? Nigdy mnie nie kochaliście z wzajemnością! Wykrzyknęła Demi. W tym samym momencie, rzuciła nóż w głowę matki, siostra zaczęła krzyczeć, a ojciec chciał zadać cios dziewczynce. -Jesteś potworem! Krzyknął jej ojciec. -Ja? Ja nie jestem potworem, to nim się stałam, przez ludzi, którzy są największymi potworami na świecie! Krzyknęła dziewczynka, unikając ataku. W tym samym momencie wyjęła nóż z głowy matki i wbiła w serce ojca. -Oj nie wytrzymałeś długo! Szkoda... Powiedziała Demi. -Teraz twoja kolej! Krzyknęła do uciekającej siostry. -Bawimy się w chowanego, błąd i tak jestem w tej zabawie najlepsza! Wykrzyknęła dziewczynka. Demi wróciła do kuchni, z której wzięła dwa noże. -Tym razem, trochę się pobawimy. Mruknęła cicho. Demi chodziła po domu, nawołując siostrę, został tylko jeden pokój, jej pokój. Weszła do środka. -Gdzie jesteś siostrzyczko? Spytała przesłodzonym głosem. -Mam cię! Wykrzyknęła, jak otwierała szafę, jej siostra siedziała skulona w środku. -Och nie bój się siostrzyczko, to nic strasznego. Powiedziała odcinając palce siostry, ona krzyczała, co Demi jeszcze bardziej nakręcało. -Dlaczego to robisz? Spytała ledwo żywa. -Moja przeszłość nie jest warta do opowiadania, takim potworom jak ty, miej piękne koszmary! Krzyknęła Demi zadając jej ostateczny cios. -Podobało ci się Elizabeth? Spytała Demi, śmiejąc się psychopatycznie. Dziewczynka wyskoczyła przez okno, biegła przed siebie, nareszcie stała się wolna i szczęśliwa, na swój własny sposób! Podoba się?
TAK
NIE

2 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Crazy2228
Crazy2228
Zobacz profil

Komentarze sameQuizy: 0


Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej