Ok ok.. Niby czemu lonżą to obciach? Każdy kiedys na niej był, to normalny etap nauki. Punkt 2, od teraz by mieć fiorda trzeba umieć galopować i skakać? Od kiedy można tylko skakać nie umiejąc galopować? I nie trzeba jeździć sportowo by mieć konia! A zwłaszcza fiorda, spokojniutkie koniki dobre dla rekreacji. Dla sportu też ale absolutnie to nie jest warunek
Przepraszam bardzo, ale od kiedy jazda na lonży to obciach? To jest bardzo ważny element w początkowych etapach jeździectwa. Na pierwszych lonżach kształtujesz swój dosiad (przede wszystkim). Nawet później warto czasami wracać na lonżę.
Dlaczego w 4 pytaniu jest odpowiedź „tylko skaczę”? Od kiedy to można zacząć skakać, gdy nie potrafi się galopować?
Poza tym – aby posiadać konia nie trzeba jeździć sportowo. Sport w skrócie zaczyna się tam, gdzie zawody. Aby posiadać konia nie trzeba jeździć na zawody. Ba! Nawet nie trzeba jeździć… (mówię tu o przypadkach posiadania konia „dla towarzystwa” itp.)
_taka.ja_
Ok ok.. Niby czemu lonżą to obciach? Każdy kiedys na niej był, to normalny etap nauki.
Punkt 2, od teraz by mieć fiorda trzeba umieć galopować i skakać?
Od kiedy można tylko skakać nie umiejąc galopować?
I nie trzeba jeździć sportowo by mieć konia! A zwłaszcza fiorda, spokojniutkie koniki dobre dla rekreacji. Dla sportu też ale absolutnie to nie jest warunek
Dark.Rainbow
Przepraszam bardzo, ale od kiedy jazda na lonży to obciach? To jest bardzo ważny element w początkowych etapach jeździectwa. Na pierwszych lonżach kształtujesz swój dosiad (przede wszystkim). Nawet później warto czasami wracać na lonżę.
Dlaczego w 4 pytaniu jest odpowiedź „tylko skaczę”? Od kiedy to można zacząć skakać, gdy nie potrafi się galopować?
Poza tym – aby posiadać konia nie trzeba jeździć sportowo. Sport w skrócie zaczyna się tam, gdzie zawody. Aby posiadać konia nie trzeba jeździć na zawody. Ba! Nawet nie trzeba jeździć… (mówię tu o przypadkach posiadania konia „dla towarzystwa” itp.)