Co byś zrobił? ~ HARRY POTTER


Jesteś pierwszoklasistą, któremu zaraz ma być przydzielony dom. Zestresowany siadasz na tym taborecie po czym profesor McGonagall kładzie ci na czuprynę Tiarę Przydziału. Kapelusz od razu zaczyna się śmiać, po czym zaczyna opowiadać na głos twój incydent z przed roku kiedy zlałeś się w gacie w zoo. Cała Wielka Sala zaczyna ryczeć ze śmiechu. Co robisz?
- No ale o co chodzi? Bo ja jeszcze chyba w peronie siedze, w towarzystwie moich przyjaciół walizek. - pytam rozbawiony, robiąc jeszcze większy ubaw w sali
Złoszcze się, a co?! LAMUSY! Tylko zobaczą, nauczę się wielu potężnych zaklęć, takich jak Vingardium Leviosa, to się z nimi policze!!!
E tam, niech się śmieją. Lata mi to jak broda Dumbledora na wietrze.
Avada Kedavra, i chuj. Już wolę siedzieć w Azkabanie niż chodzić schańbiony po tej szkole!
Rzucam ten szmaciany czepek i wychodzę z sali!
Niby się tam śmieje z nimi, ale i tak mam nadzieje, że szybko o tym zapomną...
Krzycze, żeby przestali się śmiać! Każdemu się mogło zdarzyć! W ogóle jak Tiara mogła wspomnieć o czymś tak upokarzającym?!

Chcesz wejść do pokoju wspólnego, ale nie pamiętałeś hasła. Zawsze pakowałeś się, kiedy ktoś inny wchodził, albo byłeś ze znajomym, który mówił je za ciebie. Gruba Dama cała wpieniona za nie znanie hasła wszczyna z tobą kłótnie na cały korytarz. Nagle dołączają się inne oburzone obrazy, które były równie wkurzone przez to całe zbiegowisko. Co robisz?
Przepraszasz Grubą Damę i pobliskie obrazy, po czym znowu tłumaczysz jej dokładnie zaistniałą sytuację.
Obrażony zaczynasz się tez kłócić z obrazami wokoło. Mogą ci naskoczyć, przecież z płótna nie wyjdą,lamusy.
Idziesz w pierona od tych pierdoł i zaczynasz szukać kogoś z domu, żeby powiedział ci to zafajdane hasło!
Za w puszczenie cię do środka zgodziłeś się upozorować scenkę, w której Gruba Dama "rozbije szklankę swoim głosem" na oczach innych uczniów.

Na korytarzu gang Draco Malfoy'a zaczepiają cię i zaczynają nazywać cię szlamą. Zrobiło się wokół was duże zbiegowisko, a w dodatku wszyscy śmiali się wniebogłosy z przezwisk rzucanych w twoją stronę. Prawda jest jednak taka, że jesteś czystej krwi. Co robisz?
Ignoruje ich i odchodzę w swoją stronę. Niech się pocą, jak tak bardzo chcą!
Co w ogóle mają znaczyć te puste oszczerstwa tej wybielonej blondyny i jej drużyny pokemonów?!! Ten liliput nie ma już życia w tej szkole, już o to zadbam!
Robisz odwrót taktyczny, ale następnego dnia przyklejasz mu na plecach swój rodowód, pokazujący, że faktycznie jesteś czystej krwi. Wszyscy omijający go widzieli kartkę i zaczęli ci gratulować niezłej akcji! Brawo, ty fejmie!
Zaczynasz robić wywód, że posiadanie innej krwi niż czysta nie ma znaczenia. Przynudzasz gang Malfoy'a, ale przynajmniej zabłysłeś przy innych!
Od razu im przerywasz, i mówisz, że jesteś czystej krwii, po czym ich wymijasz i idziesz załatwiać swoje sprawy.
W sumie... to nawet śmiesznie gadają te przychlasty ! Zaczynasz się śmiać z nimi. Hłe hłe hłeee!!!

Podczas treningu Quiddicha ze swoją drużyną, Harry Potter stracił panowanie nad swoją miotłą i wpadł prosto na ciebie! Wylądowaliście razem na ziemi w dość dwuznacznej pozycji, przez co w całej szkole (nie ważne od twojej płci) zostały rozsiane plotki, że ze sobą chodzicie! Co robisz?
- NIC !!! W końcu z moim crashem! Hihihi
- Trochę słabo wyszło. Czekam, aż sprawa ucichnie i mam nadzieję, że Harry nie jest na mnie zły...
- Przez tego idiotę mam teraz same problemy! Kto go wsadził do drużyny, skoro on nawet na miotle nie potrafi usiedzieć?!
- Sprawa i tak już jest jaka jest. Więc po prostu któregoś razu łapię Pottera za koszulę i zaczynam go całować przy wszystkich. No co? Para to para!
- A w dupie z tym wszystkim, nie za bardzo mnie to obchodzi.
- Jaki wstyd !! Nie ma mowy, już nigdy nie pokaże się Harremu! Co on sobie musi teraz myśleć?!
- Zaczynam robić z tego nie porozumienia karuzele śmiechu! Już nikt nie skupia się na tej ploteczce, tylko na żartach na nich opartych! Z czasem wyjdą z mody..

Będąc na Pokątnej totalnie się spłukałeś! Poszedłeś więc do Banku Gringotta, w celu wypłacenia trochę galonów. Niestety, będąc istnym mistrzem niepowodzeń, zgubiłeś gdzieś swój klucz do skrytki! Wyrobienie nowego to masa papierkowej roboty, nie mówiąc już o tym ile kasy za to sypniesz! Co robisz?
Panie! Ja nic nie będę robić! Za dużo z tym zachodu! Idę gdzieś siąść w cieniu i żebrać...
No trudno! Zgubiłem, to mam! Co mam wypełniać?
Zaczynam krzyczeć na te małe goblińskie mendy! To pewnie one podkradły mi ten klucz!!!
Po prostu wysyłam sową list do Hagrida. On pewnie ma mój klucz!
Wracam się do sklepów, w których wcześniej byłem. Powinien tam być!

9 Super!
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie
Shaaba
Shaaba
Zobacz profil

Komentarze sameQuizy: 4

A...s

To jest genialne!

Odpowiedz
1
Shaaba

Shaaba

•  AUTOR

@Alaus Dziękuję! 🤗😀

Odpowiedz
1
Onnly

Onnly

Fajne 😄

Odpowiedz
1
nahh

nahh

Fajne głosowanie, zapraszam do siebie c:

Odpowiedz
1

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej