
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









Hej23
AUTOR•Krótka historia Wynter Gordon…
Wynter Gordon to czarnoskóra artystka urodzona w 1985 roku. Jak sama wyznała, songwriting był jej personalną ucieczką od biedy w której się wychowała. Ambitna piosenkarka nie tylko pisze piosenki, ale również sama śpiewa. Jej największym przebojem na Billboard Hot 100 była jej kolaboracja z chyba Flo Ridą (lata 2000.), która wbiła do top5 tejże listy.
Wynter jest znana z pisania głębokich piosenek o autorefleksji, samorozwoju, rozterkach miłosnych czy wielu innych. Ambicja artystki doprowadziła ją do współpracy z takimi grubymi rybami jak Beyonce, Mary J Blige, Ciara czy Jennifer Lopez. Napisanie piosenek na album Lemonade Beyonce (m.in.: I ain't sorry, Daddy Lessons) przyniosło Wynter uznanie i dwie nominacje do Grammy, zrównując ją pod względem nominacji z inną artystką dla której pisała- Jennifer Lopez. Wynter bowiem napisała aż 4 piosenki na przełomowy album JLo znany "Love?" w 2011, który pozwolił piosenkarce powrócić na szczyty list przebojów. Piosenki które napisała Gordon to "(What is) Love?", "Everybody's Girl", "Starting Over" i niewydane oficjalnie "What is Love- part II" (ostatnia piosenka wyciekła w 2013 roku). Dla Ciary Wynter Gordon pomogła napisać "Livin' It Up", wraz z innymi songwriterami.
Wyner Gordon próbowała podbić przemysł muzyczny swoją własną muzyką- wydała ona bowiem na początku 2011 roku album "With the Music I Die" (pol. "Z muzyką umrę"). Album bazował na dwuznacznych tekstach i modnym w tamtym czasie euro-edm-popie. Nadrzędny singiel z albumu wydany z teledyskiem w drugiej połowie 2010 roku- "Dirty Talk" wbił na pierwsze miejsce w Australii, top5 w Wielkiej Brytanii oraz zajął wysokie miejsca w wielu innych krajach. Choć pozostałe solowe piosenki nie powtórzyły już nigdy sukcesu Dirty Talk, to inne piosenki z albumu takie jak "Younger" czy "Don't Stop" wbiły mi się w pamięć głównie ze względu na nowoczesną i wpadającą w ucho melodię. Inne niewydane piosenki takie jak "Surveilance" czy "Insomnia" z 2009 roku goszczą na mojej playliście ostatnio non stop- ta ostatnia to MASTERPIECE. W necie można usłyszeć też solową wersję piosenki "What Is Love" Wynter Gordon, zanim piosenka została oficjalnie przekazana Jennifer Lopez. Piosenka wyciekła do netu w 2009 roku zanim ją ukończono, co spotkało się z niezadowoleniem Wynter Gordon, która czuła się zawiedziona i uważała że jeśli jej własne dzieło miało wyciec do sieci to przynajmniej powinno być gotowe i dopracowane, bo wersja która wyciekła nie była jej ostateczną wizją piosenki. Zaznaczyła jednak że w żaden sposób nie chce dissować Jennifer Lopez i że pracując z nią prywatnie przekonała się, że nie jest wielką divą jak wszyscy mówili, szczególnie biorąc pod uwagę to jak JLo nieraz zabierała ze sobą swoje dzieci na sesje nagraniowe.
Po średnim sukcesie debiutanckiego krążka Wynter przez lata skupiła się na wydawaniu mini-albumów, które jednak nie spotkały się z popularnością. Wynter może za to pochwalić się bogatym CV, talentem do songwritingu i współpracą z jednymi z największych w muzyce. Jej własna muzyka w końcówce lat 2000. i wczesnych 2010. była eksperymentalna i z charakterem, mimo że powielała główne motywy i dźwięki z największych hitow z tamtych czasów.
Czy uważacie że Wyner Gordon zasługiwała na więcej? Czy może po prostu nie każdemu pisana ogromna popularność? Niektórzy może po prostu wolą pracować za kurtynami niczym Sia- babka mogła mieć 3-4 razy więcej hitów niż "Chandellier" i parę innych piosenek w latach 2010., gdyby swoich największych hitów które napisała nie oddawała innym artystkom jak Beyonce, Britney Spears, Britney czy Jennifer Lopez.
Hej23
AUTOR•DEKADA CZYLI RÓWNE 10 LAT ÓSMEGO (A OGÓLNIE DZIESIĄTEGO) STUDYJNEGO ALBUMU JENNIFER LOPEZ A.K.A. !!!
17 czerwca 2014 roku w Polsce na rynek muzyczny wyszedł ósmy studyjny album (a ogólnie dziesiąty jeśli bierzemy pod uwagę remiksowy album J-to tha Lo: remixes z 2002 roku i składankę hitów Dance Again…the Hits z 2012 roku. Album ten nosił tytuł A.K.A. (po polsku: Znana Również Jako). Tytuł miał pokazać wszystkie muzyczne twarze Lopez, z których była ona znana przez pierwsze 15 lat swojej muzycznej kariery od głośnego debiutu w 1999 roku. Tak więc album zawierał EDM (piosenka tytułowa, First Love), hip-hop (Acting Like That, I Luh Ya Papi), urban pop (Same Girl, Worry No More, Girls), latynoskie ballady (Let It Be Me) czy klubowe smash hity (Booty, TENS).
Wydaje się, że JLo nie narzucała sobie presji wydając ten album i nie zależało jej na osiągnięciu nie wiadomo jakich wyników- przetrwała 15 lat w przemyśle muzycznym i to w wielkim stylu, poza tym w chwili wydania albumu miała 45 lat. Mimo wszystko, jest to naturalna ewolucja i kontynuacja jej kariery wkomponowująca przeszłe wcielenia piosenkarki w nowoczesnym brzmieniu i repertuarze. Na swój sposób jest to najbardziej mroczna i wulgarna płyta w karierze Jennifer Lopez- dużo udziałów gościnnych raperów, a nawet sama JLo nie raz nie gryzie się za język rzucając mocniejszymi słowami. Mrok albumu spowodowany jest prawdopodobnie rozwodem z Markien Anthonym, z którym wzięła ślub 10 lat wcześniej, a być może również zdradą jej młodszego o 18 lat kochanka Caspra Jaspera (czy jakoś tak, tego tancerza który z nią wystąpił w klipie do Dance Again…i tak dalej się spotykali i rozstawali na przemian aż do 2016 roku, lol).
Album zebrał średnie recenzje (45/100 na Metacritic które oznacza "średni lub negatywny odbiór"). Jennifer Lopez zarzucało się zbyt dużą mieszankę stylów i brzmień na jednym albumie, przez co panuje brak składu i chaos (mimo że przecież taki był nadrzędny cel JLo wydając tą płytę- pokazać się ze wszystkich stron i zmieszać wszystkie style z których była znana). Recenzenci poddawali w wątpliwość czy Jennifer Lopez wie kim jest muzycznie. Jeden napisał że zdaje się że JLo rzuciła na chybił trafił pierwsze lepsze pomysły jak rzutkami na tarczę i wybrała na album pierwsze lepsze piosenki które się natrafiły. Mimo tego, niektóre piosenki były pochlebnie wychwalane czyli wszystkie 3 główne single (First Love, Booty, I Luh Ya Papi) i 2 promujące single (Girls i Same Girl). Duże uznanie zyskała też ballada Jennifer Lopez "Let It Be Me" za równo ze strony fanów jak i recenzentów.
Album zadebiutował w pierwszej dziesiątce najlepiej sprzedających się albumów w Stanach Zjednoczonych ze sprzedażą 33 000 ekwiwalentów w pierwszy tydzień od premiery i uzyskał również 4 miejsce najlepiej sprzedającego się albumu w Grecji i Rosji. Jest to też ostatni album od Jennifer Lopez który przedarł się na tygodniową listę sprzedaży albumów w Japonii (pierwsza 40-stka listy), a singiel First Love z mundialowym hymnem 2014 z Pitbullem i Claudią Leilette są ostatnimi singlami które były notowane na japońskiej liście przebojów. Na stan 2024 AKA sprzedało się w blisko 1 milionie egzemplarzy.
Wszystkie 3 główne single zadebiutowały na amerykańskiej liście przebojów Billboard Hot 100, w czym Booty z featuringiem Iggy Azalei dostał się do 20-stki największych hitów w Stanach i Kanadzie, a również zakwalifikował się na listę piosenek które zyskały największą ilość wyświetleń w serwisie YouTube w pierwsze 24 godziny od premiery w historii. Kawałek stał się również top2 hitem w Rosji i Indiach. I Luh Ya Papi zyskał +100 milionów wyświetleń w YouTube oraz dostał się jako bonus track na oficjalną playlistę najpopularniejszej konsolowej gry tanecznej Just Dance 2015. First Love jest jednym z ulubionych singli fanów Jennifer Lopez do tej pory i dostał się do pierwszej 15stki największych hitów w Korei Południowej i Hiszpanii.
Za kawałek I Luh Ya Papi i Booty Jennifer Lopez była nominowana parokrotnie w paru światowych galach muzycznych nagród za najlepszy teledysk i najlepszy dance track. JLo w trakcie tworzenia albumu współpracowała m.in z Sią i Chrisem Brownem, który napisał dla niej Booty i Same Girl. Piosenkarz który pobił Rihannę nieskromnie przyznał w wywiadzie że chętnie by się wziął za Jennifer Lopez, mimo różnicy wieku, jeśli tylko byłaby chętna. :O ?!!?!
Nie biorąc pod uwagi This Is Me…Then i This Is Me…Now, A.K.A. jest albumem w karierze JLo w którym miała ona największy udział w kreatywnym procesie jego tworzenia- Jennifer uczestniczyła w pisaniu 14 z 16 piosenek z albumu.
Za długotrwałość Lopez w przemyśle muzycznym, została ona uhonorowana statuetką Billboard Icon Music Award 2014 za całokształt twórczości, za co złożyły jej gratulacje w formie video m.in Rihanna, Britney Spears, Taylor Swift czy Cameron Diaz. Statuetkę JLo wręczyła Iggy Azalea i Ricky Martin.
W trakcie ery Jennifer Lopez dała jedne z najlepszych występów muzycznych w swojej karierze. Wymienię parę: American Music Awards 2014 & 2015, Fashion Rocks 2014, Good Morning America 2014, Summer Jam 2014, występ na Bronxie, NY 2014, iHeart Summer Pool Party 2014 czy Worldcup Dubai 2014. Zachęcam do obejrzenia!
Być może 2024 rok jest najbardziej pechowym i niefortunnym okresem w karierze Lopez- wzmożony hejt, odwołanie trasy koncertowej z powodu hejtu, problemy w związku, podważanie dorobku i talentu artystycznego Jennifer Lopez z każdej strony przez co totalna ignorancja jej nowego albumu This Is Me…Now przez ogół opinii publicznej, jednak jedno jest pewne- w 2014 roku Jennifer Lopez dalej była na fali i jej obecność w mainstreamie wprawiała w osłupienie i wstyd 20 lat młodsze piosenkarki, które brały z niej przykład! Taką JLo zawsze będę pamiętał i tak zawsze powinna być ona traktowana.
Hej23
• AUTORZ oficjalnej tracklisty albumu ostatecznie zostały usunięte takie piosenki jak Live It Up (hit lata 2013 roku), Hollywood, Love Line czy No More Games For Love. Niektóre z nich gościły w kolaboracjach takich artystów jak Maxwell, Robin Thicke czy Wiz Khalifa. Jennifer Lopez starała się również od Seleny Gomez uzyskać na album piosenkę "Save The Day", jednak team Seleny odrzucił prośby Jennifer i umieścił ją na pierwszym solowym albumie piosenkarki "Stars Dance". Sia napisała dla Jennifer również piosenkę "Sweet Design" na album, którą ona odrzuciła natomiast użyła ona w wersji deluxe innej piosenki songwriterki "Expertease (Ready Set Go)". Ponadto, I Luh Ya Papi początkowo nosiło tytuł I Luh Ya Nig*a i była piosenką Tinashe, jednak team JLo sprzątnął jej tą piosenkę sprzed nosa i zamienił Nig*a na Papi, co nie spodobało się Tinashe.
Hej23
AUTOR•JAK JA BYM UŁOŻYŁ WYSTĘP SUPERBOWL 2020 JENNIFER LOPEZ Z SHAKIRĄ?
Od sławetnego występu na SuperBowl 2 lutego 2020 roku Shakiry i JLo minęły już ponad 4 lata. Może was to zdziwić, ale nie jest to mój ulubiony występ Jennifer Lopez w jej karierze. O wiele bardziej lubię jej pojedyncze występy w trakcie promocji albumów Love?, AKA, JLo, Rebirth i On The 6. Według mnie, występ JLo na SuperBowl za bardzo się skupił na pokazaniu tej miejskiej zbuntowanej JLo z piosenkami Get Right, Ain't It Funny, Jenny From The Block i Booty. On The Floor to też była zbyt oczywista opcja. Według mnie ludzie najbardziej kochają Jennifer Lopez za jej taneczne, EDM'owe euro-popowe piosenki, tylko że JLo wydając AKA w 2014 roku i teraz miałki album This Is Me…Now z dokumentem w którym ponownie chciała pokazać że jest tą samą dziewczyną z blokowiska nie skumała czaczy i koniec końców skończyła jako internetowy mem. Jest to coś co lubię w Jennifer, bo ja sam wychowałem się na blokowisku i jest to ważna część mojego życia którą zawsze będę nosić w sobie. Niemniej, ja bym zaplanował występ JLo i tracklistę SuperBowlu nieco inaczej.
Po występie Shakiry, cały stadion zapadłby w ciemność. Wtedy w ciemności wyobrażałem sobie tajemniczy bit z "If You Had My Love" którym Lopez rozpoczęła swoją karierę, i wchodzącą w eleganckiej kreacji, jednak po namyśle zdecydował że najpierw JLo zaśpiewałaby "Let's hit the sweet spot tonigh-igh-igh-ight. I'm ready to go away, want candy toni-igh-igh-ight. I gotta taste tonight, hooked on you tonight. Let's hit the sweet spot tonight!". Jest to mało popularny singiei JLo i Flo-Ridy z 2013. Tym tekstem JLo zaprosiłaby do słodkiej zabawy i podróży muzycznej wszystkich zebranych na stadionie razem z nią. W międzyczasie światła się zapalają i cały stadion huczy. Jennifer Lopez schodzi po schodach ale nie w stroju w którym wystąpiła, a na przykład w młodzieżowej bluzie z topem odsłaniającym jej wysportowany brzuch z nadrukiem JLo, włosami spiętymi w kok i z bandaną na nich (jak w teledysku do Sweet Spot), z lekkim makijażem, legginsach i butach na koturnie. W tle leci bit z muzyki które znajdują się między zwrotkami JLo i FloRidy który jest bardzo elektroniczny i energiczny i stanowi preludium do całego występu. Z nienacka energiczny bit zastępuje początkowa charakterystyczna ścieżka dźwiękowa z "If You Had My Love" po czym Jennifer śpiewa niecałą drugą zwrotkę i refren po czym tańczy breakdance ze swoimi tancerzami znanym z teledysku i występów promujących piosenkę w 1999 r. i wszystko to okraszone ognistymi i świetlnymi efektami specjalnymi. W trakcie każdej piosenki na dużym ekranie za JLo ukazany jest rok wyjścia piosenki co wprowadza nostalgiczny nastrój i pokazuje longevity Jennifer Lopez w przemyśle muzycznym. Breakdance zostaje zastąpiony piosenką "Waiting For Tonight", a scena z podłogą jest oświetlona elektronicznymi zielonymi palmami i dżunglą znaną z teledysku. JLo śpiewa "Gone are the days when the sun used to set- on my empty heart all alone in my bed, tossing and turning emotions were strong, I knew I had to hold on". Następuje odliczanie do nadejścia nowego millennium i rok 1999 na ekranie zostaje zastąpiony rokiem 2000 i JLo śpiewa ostatni refren wprowadzając wszystkich w ekstazę. Wcześniej zdjęła jeszcze bluzę przez co teraz jest w samym bezrękawku odsłaniającym brzuch i jej opalone ramiona. Teraz JLo tańczy krótki breakdance z dwoma tancerkami do "Papi" jak w teledysku do I'm Into You i po nim przystępuje do końcowej zwrotki "I'm Into You". Na scenę wchodzi Taio Cruz śpiewając "I came to dance dance dance dance" rozpoczynając swój hit z 2010 "Dynamite" w którego oficjalnym remiksie była przecież Jennifer Lopez. Widownia krzyczy z zachwytu a teraz Jennifer śpiewa krótko swoją kwestię i razem jednoczą się na scenie śpiewając ostateczną zwrotkę piosenki wprawiając widownię w szaleństwo. Scena się poniwnie przyciemnia, JLo zrywa bandanę rozpuszczając swoje włosy i w tle słychać nagrany wokal Pitbulla "Mr Worldwide and the world's most beautiful woman". JLo zostaje na scenie z samym tancerzem i wykonują razem ikoniczny breakdance do "Dance Again" po czym Jennifer śpiewa ostatnią zwrotkę piosenki. Występ przechodzi w ostatnią zwrotkę "Ain't Your Mama" i tańczy z dziewczynami ikoniczną choreografię znaną z teledysku. Po tym następuje scena dobrze znana z pierwotnego występu czyli córka JLo śpiewająca Let's Get Loud i Shakira dołącza się do Jennifer śpiewając razem Waka Waka. Ostatnie 20 sekund jak w rzeczywistości znowu będzie należeć do Jennifer tylko że tym razem zakończy swój występ "Live It Up" śpiewając "We can do anything we want so live it up! Live it up live it up!" kończąc imprezowym bitem tak jak się kończyp normalnie teledysk do piosenki…lub Lopez mogłaby zakończyć swoim hitem z 2000 roku "Love Don't Cost A Thing" i wykonać końcową sekwencję znaną z American Music Awards 2001 do tej piosenki kończąc z przesłaniem że jej miłość nie kosztuje nic, przy czym Shakira dołącza pod sam koniec na scenę gdzie się obejmują i dziękują za występ. Jak więc wygląda, moja trakclista wyglądałaby tak:
1. Sweet Spot (2012)- refrenowa zwrotka Jennifer stanowiąca preludium do występu i elektroniczny bit piosenki po tym w trakcie którego Jennifer schodzi ze schodów i energicznie przemierza scenę.
2. (EDIT) Control Myself (2006)- od razu po Sweet Spot dałbym krótki urywek z hitu JLo z 2006 gdzie JLo pretensonalnie śpiewa końcową kwestię z Control Myself z memową końcówką gdzie ona i LL Cool J robią "zzzzzzzzzzzzzz".
3. If You Had My Love (1999)- wstępny instrumental piosenki, refren i breakdance
4. Waiting For Tonight (2000)- preludium do ostatniej części piosenki i ostatni refren
5. Papi (2011)- breakdance znany z teledysku do I'm Into You
6. I'm Into You (2011)- ostatnia zwrotka
7. Dynamite (2010)- krótka kwestia Taio Cruze'a oraz Jennifer i wspólne zaśpiewanie ostatniego refrenu
8. Dance Again (2012)- breakdance i ostatnia zwrotka
9. Ain't Your Mama (2016)- ostatnie preludium do piosenki tzn. "we used to be crazy in love can we go back to how it was when did you get too comfortable cause im too good for that im too good for that just remember that" i ostatnia zwrotka z Jennifer tańczącą ze swoimi tancerkami sekwencję taneczną znaną z teledysku.
10. Let's Get Loud (2000)/Waka Waka (2010) (z córką JLo i Shakirą)
11. Live It Up (2013) albo Love Don't Cost A Thing (2000) (ostatnie 20 sekund występu) i dołączenie Shakiry do JLo na koniec.
Co uważacie o moim pomyśle na ten występ. Celowo ominąłem takie piosenki jak Im Real, Aint It Funny czy Get Right, bo są to piosenki wzbudzające kontrowersje ze względu ma background voices i ich historię. Trochę szkoda Jenny From The Block bo jest to signature song Jennifer Lopez, ale tak jak mówiłem moja wersja występu Jennifer Lopez skupiłaby się na jej tanecznej eleganckieu imprezowej personie niż na tej urban miejskiej. Tak wyglądałby mój wymarzony występ Jennifer Lopez na SuperBowl 2020.
Hej23
AUTOR•MOJE MUZYCZNE PODSUMOWANIE WIOSNY NA YOUTUBE MUSIC 2024 (MARZEC-MAJ):
Jako że niespodziewanie około lutego po 3 latach bycia w pakiecie rodzinnym Spotify mój ex-kolega ze studiów stwierdził, że ma lepszych znajomych których chciałby wcielić do pakietu względem mnie to bez ogródek mi powiedział, że siłą rzeczy usuwa mnie z pakietu i daje mi 2 dni na znalezienie sobie innej alternatywy…na moje szczęście, okazało się że moi inni znajomi są w pakiecie YouTube premium i mnie tam dodali. Cenowo wyszło mniej więcej tak samo, a jako że na YouTube music można też słuchać nieoficjalnych utworów to tym lepiej dla mnie. Oto moje podsumowanie z ubiegłych 3 wiosennych miesięcy.
ULUBIENI ARTYŚCI:
1) Jennifer Lopez
2) Rihanna
3) Nicole Scherzinger
4) Jessica Simpson
5) Aziatix
TE ALBUMY CI SIĘ NIE NUDZIŁY:
1) Nicole Scherzinger- Killer Love (2011)
2) Rihanna- Talk That Talk (2011)
3) Rihanna- A Girl Like Me (2006)
4) Usher- Climax (2012)
5) Jennifer Lopez- Love? (2011)
TWOIMI ULUBIONYMI GATUNKAMI BYŁY:
* muzyka pop (39%)
* r&b (9%)
* dance/electronic (3%)
* rock (2%)
* ścieżka dźwiękowa (1%)
ULUBIONE NASTROJE:
* Taneczny (23%)
* Motywujący (22%)
* Romantyczny (18%)
CAŁKOWITY CZAS ODTWARZANIA: 5942 minuty
NAJCZĘŚCIEJ SŁUCHANE PIOSENKI:
1) Gym Mix: Dreamfall- The Longest Journey (2006)
2) Mandy Moore- Cry (2002)
3) Jessica Simpson- With You (2003)
4) Britney Spears- Selfish (2011)
5) Nicole Scherzinger- Poison (2010)
6) Jennifer Lopez- Rebound feat. Anuel AA (2024)
7) Aziatix- Cold (2011)
8) Alex James- Masquerade (2010)
9) The Rasmus- In The Shadows (2003)
10) Saszan- Hałas (2024)
11) Camila Cabello- I LUV IT feat. Playboy Carti (2024)
12) Selena Gomez- Nobody Does It Like You (Instrumental) (2013)
13) Jessica Simpson- I Wanna Love You Forever (1999)
14) Saszan- Wybrałam (2014)
15) Usher- Stranger (Blueice remix) (2010)
16) Rihanna- Unfaithful (2006)
17) Cassie- Long Way 2 Go (2006)
18) Pitbull- International Love feat. Chris Brown (2011)
19) Jennifer Lopez- This Time Around feat. Gidle (2024)
20) Rihanna- We Ride (2006)
21) Justin Timberlake- Drown (2024)
22) Jennifer Lopez- I'm Real feat. Ja Rule (Murder Remix- Instrumental) (2001)
23) Alexis Jordan- Hush Hush (2011)
24) T.a.t.U.- All The Things She Said (2002)
25) Jennifer Lopez- Billboard Hot 100 Chart History (1999-2018)
To co mnie zdziwiło że na mojej liście znalazło się aż 5 piosenek z tego roku, no ale 3 z nich to z nowego albumu JLo, a trzeba przyznać że parę piosenek ma na prawdę spoko z tego albumu, a nowa piosenka Camilli i Saszan też mi się wbiły w głowę. Dziwi mnie też że większa część listy to piosenki z lat 2000. i wczesnych 2010.. Przez ostatnie lata na mojej playliście dominowały zazwyczaj piosenki z lat 2013-2015, ale widocznie przez ostatnie 3 miesiące trochę zmieniłem preferencje. Nie ma sensu wam pisać reszty listy (kolejne 25 najczęściej słuchanych piosenek na mojej liście). Lubię takie podsumowania, bo według mnie muzyka której słuchamy odzwierciedla to kim jesteśmy i nasz aktualny nastrój- taki był mój wiosną 2024. Pozdrawiam i chętnie zobaczę wasze podsumowania.
.....
@Un8roken_Boi no właśnie, ja się urodziłam w 2012 roku i wtedy też były fajne piosenki a teraz wszystkie są do d*py. I chyba nie obejrzę tego teledysku bo mam kontrolę rodzicielską i niektóre teledyski Britney (Stronger, Till The World Ends, Toxic i jeszcze chyba milion) nie mogę obejrzeć właśnie przez tą kontrolę.
Hej23
• AUTOR@..Swieetie 12 lat, super wiek. Ciesz się tym, baw się, spotykaj się z przyjaciółmi, graj, spędzaj godziny na słuchaniu swojej ulubionej muzyki, korzystaj z wakacji! Oglądaj ulubione filmy. ☺️☺️ Masz jeszcze sporo beztroskich lat przed sobą, doceniaj to, nie ma nic lepszego niż nastoletnie wakacje! Bardzo ci zazdroszczę. Ale przyznam ci, że mnie nigdy nie zakładali kontrolo rodzicielskiej 🤭🤭🤭 a teledyski o których mówisz nie są jakieś wulgarne ani niewiadomo jak niegrzeczne. Ale skoro słuchasz takich wykonawców iak Bryta to oznacza że masz super gust muzyczny!
Hej23
AUTOR•WSZYSTKIE RZECZY O KTÓRE OSKARŻAJĄ DZISIAJ JENNIFER LOPEZ AMERYKANIE I PROGRESYWNE ZACHODNIE SPOŁECZEŃSTWO (I MOJE UDOWODNIENIE I ODPOWIEDZENIE NA KAŻDY Z TYCH ZARZUTÓW CZEMU NIE MAJĄ RACJI)- uwaga: długa lista
1) Gdyby Selena Quintanilla-Perez nie umarła to Jennifer Lopez nie miałaby kariery (FAŁSZ)- Film biograficzny "Selena" wyniósł JLo na szczyt przemysłu filmowego, ale Jennifer Lopez już przed 1997 rokiem zanim film zadebiutował występowała w filmach z prawdziwymi legendami filmowymi. W 1993 roku występowała w serialu "Second Chances" z kanadyjską aktorką Megan Follows, znaną na całym świecie za swoją rolę Anny Shirley w Ani z Zielonego Wzgórza. W 1995 roku 26-letnia Jennifer Lopez wystapiła w głównej roli obok Weasley Snipes'a i Woody Harrelsona (Haymitch z Igrzysk Śmierci). W 1996 roku Jennifer Lopez zagrała główną rolę obok grubej ryby- aż u boku samego Jacka Nicholsona. W tym samym roku Jennifer Lopez miała zagrać główną rolę obok samego Toma Cruise'a w filmie "Jerry Mcguire", natomiast odrzuciła tę rolę tylko dlatego że jej menadżer doradzał jej aby odstąpić od roli, ponieważ do niej nie pasuje. W okolicach wyjścia Seleny Jennifer miała też role w filmach obok Robbie Williamsa oraz Seana Penna. We wczesnych latach 90. XX wieku Jennifer Lopez była jedną z głównych tancerek Janet Jackson i podróżowała z nią w trasy koncertowe m.in. do Japonii, jakby to była drobnostka. Odpowiedzcie więc sobie sami, czy faktycznie z takim bogatym CV i dorobkiem i współpracą z największymi za równo w przemyśle muzycznym jak i filmowym Jennifer Lopez nie była skazana na porażkę.
2) Jennifer Lopez jest utytułowaną chamską nieprzyjemną wredną divą traktującą ludzi niższym stopniem z poniżeniem (FAŁSZ)- pokażcie mi na te wszystkie zarzuty autentyczny filmik, autentyczne wideo ukazujące JLo w złym świetle wobec innych ludzi, bo prawda jest taka że kiedy oglądasz wywiady z nią w talk-showach to JLo jest zawsze miła i uśmiechnięta. Od lat krążą pogłoski że JLo rzekomo zarządała zwolnienia pokojówki ponieważ poprosiła ją o autograf, czy że obraziła stewardessę bo nie chciała jej podać konkretnego rodzaju kawy. Ponadto, niby w okolicach 1998 roku Jennifer mocno pojechała po aktorkach takich jak Madonna, Gwyneth Paltrow, Winona Ryder, Salma Hayek czy Cameron Diaz, te same cytaty które rzekomo powiedziała, dalej są jej od lat zarzucane…a ja się spytam- gdzie filmik czy nagranie które pokazuje że ona tak mówi? Bo jedyne autentyczne nagranie na które ostatnio ludzie mają na Lopez to jak Jennifer Lopez wypluwa w trakcie kręcenia scen do "Teraz albo Nigdy" gumę na rękę swojej asystentki- scena była kręcona i sztab Jennifer zarządał od Lopez wyplucia gumy a sama asystentka podsunęła rękę do niej. Do tego, ludzie się czepiają że na ostatniej modowej gali JLo zapytana o model sukienki który ma na sobie odpowiedziała zdawkowo dziennikarzowi i odeszła…ale czy ludzie faktycznie oczekują od jednego człowieka być ciągle uśmiechniętym i skorym od rozmowy? Widać że Jennifer Lopez nie była szczęśliwa na tej gali i trudno jej się dziwić po wylewie hejtu który trwa na nią od conajmniej 3 miesięcy po wydaniu jej albumu…Jennifer Lopez nie zachowała się chamsko bo odpowiedziała na pytanie, po prostu nie była w nastroju na dalszą rozmowę. Ponadto, niby JLo taka diva, ale nie unosi się dumą ani nie obraża się o byle g*wno, podczas gali nagród 2015 aktor zażartował sobie z jej piersi…JLO zaśmiała się razem z nim. Wyobraźcie sobie gdyby taki żart zrobić Taylor Swift, Beyonce czy Mariah Carey? Pozew do sądu i wszczęcie trzeciej wojny światowej. JLo ma dystans do siebie. Poza tym, nie bała się w swoim dokumencie pokazać jak największe nazwiska w branży ją odrzucają, pokazała całą pracę nad materiałem bez żadnych cięć ani obróbek, nawet jeśli ukazały ją w nieco niekomfortowym i niepozytywnym świetle- JLo po prostu nie udaje tego kim jest.
3) JLo tak na prawdę nie wychowywała się na Bronxie i koloryzuje swoje trudne dzieciństwo byle żeby zyskać przychylność Amerykanów i podtrzymywać swój wizerunek "Jenny from the block" mimo że nią nigdy nie była (FAŁSZ)- być może faktycznie ojciec Jenny był informatykiem a mama nauczycielką, ale to nie zmienia faktu że Bronx to Bronx- tam mieszkała. To że nie miała patologicznej rodziny i chodziła do jednej z lepszych szkół na Bronksie nie oznacza że JLo nie była w czasie dorastania skazana na obracanie się wśród patologii i osób biorących grube dragi i zamieszane w nielegalne interesy. Przez lata nikt nie wątpił w pochodzenie Lopez, czemu nagle teraz ludzie zaczynają w to wątpić? Jennifer Lopez dosłownie w wieku 18 lat uciekła z domu bo matka ją biła i nie akceptowała jej pasji, chciała ją zmusić do kariery prawniczki, Lopez przez wiele miesięcy spała w studio tanecznym, nie miała stałego dachu nad głową i jak sama mówi, czasami jadła kawałek pizzy dziennie. Z całym szacunkiem, ale te śmieszne komentarze ludzi co piszą na social mediach że znali Jennifer i wcale taka nie była- k*rwa, ja mogę napisać że jestem z Bytomia i znałem Gosię Andrzejewicz i od zawsze była fałszywa i zarozumiała, albo że mieszkając w Ciechanowie Doda od zawsze była s*ką…ale jakie to ma pokrycie w rzeczywistości? Ludzie potrafią w bardzo przekonujący sposób naginać rzeczywistość na swoją korzyść i na niekorzyść ludzi których nie lubią- byle żeby wzmożyć hejt na nich.
4) Jennifer Lopez nie śpiewa własnych piosenek. Wszystkie piosenki zaśpiewała Ashanti i Christina Millan (FAŁSZ)- Jennifer Lopez w trakcie swojej długiej kariery wydała około paręset kawałków muzycznych. W wielu jej piosenkach i paru singlach, mimo że całe kawałki są ewidentnie zaśpiewane przez nią, w refrenach poszczególnych piosenek jej głos jest zmieszany z głosem chórków lub piosenkarki z demowej wersji piosenki (ale nigdy w pełni zastąpiony). Mówimy o paru niesinglowych piosenkach na jej debiutanckim On The 6, większości piosenek na JLo, prawie wszystkich piosenkach na This Is Me…Then, paru piosenkach na Rebirth, zero piosenkach na Como Ama Una Mujer, prawie wszystkich piosenkach na Brave, zero piosenkach na Love?, paru piosenkach na A.K.A., piosence Ain't Your Mama i zero piosenkach na Marry Me i This Is Me…Now…faktycznie, słabo to wygląda. Warto jednak zaznaczyć że wokal Ashanti został zmieszany z Lopez tylko na dwóch jej singlach- I'm Real i Ain't It Funny, a Christiny Millan tylko w piosence Play. Używanie chórków i mieszanie głosów głównej piosenkarki z piosenkarką demową jest jednak stałą praktyką w przemyśle muzycznym i odniosła się do tego sama Christina Millan (która stanęła w obronie Lopez) mówiąc że ona sama (Christina) używa chórków i background voices aby piosenki brzmiały pełniej i że takie same rzeczy robią przykładowo Britney, Michael Jackson a nikt do nich nie ma o to pretensji i zastanawia się czemu ludzie selektywnie tylko Jennifer jadą za to. Sam od siebie dodam, że Britney jest tą która faktycznie nie śpiewała na części swoich piosenek w erach Circus, Femme Fatale i Britney Jean gdzie jej głos w niektórych piosenkach został całkowicie zastąpiosy piosenkarką Myah Mariah czy jakoś tak…można oczywiście usprawiedliwić Britney ze względu na ciężką sytuację, kuratelę i to że nie miała do końca wpływu na swoją karierę, ale to nie zmienia faktu że to ona jest tą która nie śpiewała własnych piosenek, podczas gdy w przypadku Jenny to były zawsze tylko refreny i jej głos tam zawsze jest, co najwyżej zmieszany z chórkami. Przypominam że jeśli chodzi o albumy On The 6, Rebirth i AKA, w nich tylko jest parę piosenek gdzie wokal Lopez jest zmieszany natomiast reszta albumu posiada tylko i wyłącznie jej głos, natomiast albumy takie jak Love?, Como Ama Una Mujer, piosenki z niedoszłego albumu Por Primera Vez, Marry Me soundtrack i This Is Me…Now gości tylko i wyłącznie wokal Lopez. Nikt nie ściga Rihanny za używanie wokali Bebe Rexhy w piosence "The Monster", czy Sii w "Diamonds"…nikt nie ściga Seleny Gomez za pozostawienie wokali piosenkarki demo na "Save the Day" czy Charlie XCX w "Same Old Love". Nikt nie jedzie po Mariah Carey na pozostawienie chórków w piosenkach "Anytime You Need A Friend", "Butterfly" i wielu innych.
5) Jennifer Lopez nie umie śpiewać (FAŁSZ)- Jennifer Lopez ma średnie zdolności wokalne. Umie śpiewać niewymagające wysokich rejestrów piosenki i jej kobiecy wokal sprawdza się w spokojnych romantycznych balladach jak i bangerach klubowych typu On The Floor , Cambia El Paso czy Dance Again. Nie sądzę aby piosenkarki typu Britney Spears, Rihanna, Madonna, Katy Perry, Taylor Swift, Enrique Iglesias, Cassie Ventura, Ciara czy Taylor Swift były o wiele bardziej utalentowane wokalnie niż JLo. Większość z nich dotarło tak wysoko dzięki urodzie, nie prawdziwemu talentowi, ale taka też była era lat 2000., gdzie wybierano modelki zamiast prawdziwie utalentowanych wokalistek. Już nie mówię o Rihannie, Selenie Gomez czy Enrique którzy nie mają żadnej prezencji scenicznej. Całą karierę śpiewanie z pół-playbacku, chodzenie z boku na bok, łapanie się za krocze i leniwe sekwencje taneczne (Rihanna!) to jest dla mnie skandal! To ona jest prawdziwym industry plant!
6) Jennifer Lopez tak na prawdę nie potrafi ani nawet tańczyć ani grać w filmach (FAŁSZ)- Jeśli potrafisz szczerze bez żadnych ogródek powiedzieć że jej występ w Co z Oczu to z Serca, Nigdy Więcej czy Selena nie wywarł na tobie najmniejszego wrażenia i w ogóle ani trochę nie potrafi grać to za przeproszeniem powinieneś sobie zbadać mózg. Nawet najwięksi hejterzy Lopez przyznają że jej gra wywarła na nich wrażenie w filmie Nigdy Więcej z 2002 roku. Faktem jest, że Lopez ma wiele więcej ambitnych ról jak Niedokończone Życie (rola z Morganem Freemanem w 2005!), Oczy Anioła (2001 r.), U-Turn (1997 r.), Miasto Śmierci z Antonio Banderasem (2006 r.)…tylko o tych rolach nikt nie mówi, bo zostały zasypane gdzieś pod gromadą komedii romantycznych w których Lopez grała i faktem jest że w nich Lopez też zagrała dobrze, tylko po prostu komedie romantyczne z miejsca zawsze są hejtowane przez krytyków i męską część (i nie raz damską nielubującą się w takim rodzaju kina) widowni, nie dając im nawet żadnej szansy, bo dla nich takie kino jest za miałkie i zbyt kiczowate. Jennifer Lopez miała zagrać w Zielonej Mili (prawdziwym klasyku kinowym z 1999 roku) ale odmówiła ze względu na nagrywanie płyty a także była pierwszym wyborem do zagrania w przełomowej oskarowej roli Lady Gagi "Narodziny Gwiazdy" z Willem Smithem, ale nigdy nie mogła poluźnić swojego grafika pracy. Kobieta dostała dwie nominacje do Złotego Globa za role w Selenie i Ślicznotkach. Meryl Streep i Barbara Streissand ją lubią i szanują. JLo grała z Jackiem Nicholsonem. Dalej macie jaja żeby mowić że nie umie grać? A zarzutów pod względem brak umiejętności tanecznych nawet nie komentuję…w żadnym z jej występów nigdy nie pokazała żeby nie umiała tańczyć, a wręcz przeciwnie.
7) Jennifer Lopez zawdzięcza karierę muzyczną związkiem z Puff Diddy i Tommyemu Mottoli, który ją wypromował aby sabotować karierę Mariah Carey (FAŁSZ)- Jennifer Lopez nie potrzebowała ani Puffy'ego ani Mottoli. JLo od lat miała już koneksje z inną wytwórnią muzyczną, w razie gdyby chciała nagrać płytę. Poza tym, w 1997/1998 JLo już była mocnym nazwiskiem w USA i tak na prawdę miała wiele innych alternatyw niż tylko współpraca z Puffym I Mottolą. Gdyby chciała, mogłaby zacząć swoją karierę muzyczną gdzie indziej.
8) Jennifer Lopez się urodziła aby zniszczyć czarnoskórą ludność i artystów czarnoskórych poprzez wykorzystywanie ich i kradnięcie od nich i po to tylko została stworzona (FAŁSZ)- xdddddddddddddddddd widzicie jak po*ebane jest społeczeństwo amerykańskie
9) Jennifer Lopez jest odpowiedzialna za rozpad małżeństwa Marka Anthony'ego i tego że zostawił swoją ówczesną żonę z dziećmi (FAŁSZ)- Mark Anthony sam dokonał decyzji, i dla mnie absurdalnym jest obarczać Lopez za niepowodzenie jego zeszłego małżeństwa.
10) Jennifer Lopez zabrała Drake'a Rihannie (FAŁSZ)- Rihanna od lat friendzonowała na oczach całego świata Drake'a który robił z siebie pajaca latając za nią jak pies. Rihanna, która nie chciała dać mu tytułu swojego chłopaka, miała czelność obrazić się na Lopez, że zaczęła relację z Drakiem (mimo że Rihanna nigdy nie chciała z nim być publicznie) bo w ocenie typowej czarnoskórej ludności- chodzenie z byłymi swoich przyjaciółek to jest największa zdrada EVER! Wow, sorry Rihanna że nie wszystko się kręci wokół ciebie.
11) Jennifer Lopez jest rasistką bo użyła słowa na literę n w piosence "I'm Real" (FAŁSZ)- nawet tego nie komentuję bo mi się nie chce. Cassie jest tylko w 1/3 czarna, Beyonce i Rihanna też nie są w pełni czarnoskóre bo mają korzenie europejskie- jakim prawem one mają przyzwolenie do rzucania co chwilę w swoich tekstach słowem na n, a Jennifer (w paru procentach etnicznie czarna) nie może? Durnota.
12) Jennifer Lopez ogłasza się dziewczyną z Bronxu a nigdy nawet tam nie chodzi i nigdy finansowo nie wsparła ludzi z Bronxu (FAŁSZ)- wystarczy wygooglować aby się zorientować że jednak co jakiś czas tam witała i coś jednak zrobiła dla tej społeczności.
13) Jennifer Lopez nosi naturalne futra (PRAWDA)- to jest dosłownie jedyna rzecz za którą nie mogę jej usprawiedliwić. JLo ma zamiłowanie do naturalnych futer, mimo że obrońcy praw zwierząt ścigają ją za to od zarania dziejów.
Hejtu jest pewnie więcej, ale więcej rzeczy już nie pamiętam. Mój polski artykulik na samequizy nic nie zmieni, bo problem z JLo mają głównie ludzie z zachodu, nie mówiący po polsku. Musiałem to jednak z siebie wydobyć. Bądźmy też poważni…jest tylu ludzi których ludzie kochają pomimo tego że biją (Chris Brown, Puff Diddy), napastują (ś.p. Kobe Bryant, Chris Brown, Puff Diddy) lub prawdopodobnie mają na koncie gwałt (Cristiano Ronaldo, Puff Diddy) na kobietach…są gwiazdy które nieraz były niepotrzebnie wredne i chamskie nie tylko do swoich fanow ale też innych osób w show-biznesie (Mariah Carey, Rihanna, Justin Bieber), którzy molestowali nieletnich (Puff Diddy) lub jako ofiary molestującego już jako dorośli zaprowadzili innych artystów do swojego byłego oprawcy wiedząc do czego jest zdolny (Usher) lub którzy otwarcie gardzą Bogiem (Rihanna, Beyonce, Jay-Z) lub śpiewają że wycierają sobie tyłek Biblią (Beyonce)…a my hejtujemy po JLo, na którą a) nie ma żadnych konkretnych dowodów tylko same pogłoski, b) która po prostu miała w części swoich piosenek zmiksowany głos? No przepraszam bardzo ale dla mnie to nie jest wystarczający powód aby po kimś jechać jeszcze bardziej niż po damskich bokserach, gwałcicielach czy osobach wycierających sobie tyłek religią.