
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









Hej23
AUTOR•NAJWIĘKSZE ALBUMY POP DIW Z 2014 ROKU DZIESIĘĆ LAT PÓŹNIEJ…JAK BRZMIĄ DZISIAJ PO UPŁYWIE CZASU?
W roku 2013/2014 nastąpił zdecydowany shift w stylu i regułach rządzących muzyką popularną- zaczęto bardziej priorytetyzować miejskie brzmienie, wulgarny rap i hip-hop w muzyce popowej, a do tego pojawiło się wiele nowych dominujących twarzy, m.in. Ariana Grande oraz Taylor Swift które zaczęły władać światową popową sceną muzyczną. Do tego w 2013 roku sprzedaż digitalowa i streaming definitywnie wyparły sprzedaż fizyczną muzycznych albumów po paru latach zacierania się streamingu i fizycznej sprzedaży, które były równie ważne. Było to zdecydowane odejście od Britney'owskiej ery w światowej muzyce pop, która trwała od końca 1998 roku wraz z wydaniem sugestywnego singla przez 16-letnią wówczas Britney "Baby One More Time…". Cukierkowy dziewczęcy pop trwał w najlepsze przez całą następną dekadę, aż po 2012 rok, a w przemyśle w tym czasie pojawiła się masa klonów, które były promowane przez swoje wytwórnie jako ich odpowiedź na Britney m.in. Jessica Simpson, Mandy Moore czy Christina Aguilera. Inne piosenkarki w latach 00., które odniosły sukces na własnych warunkach i odnalazły własny styl, ale wydawały równie chwytliwą i nowoczesną muzykę co Britney to m.in. Rihanna, Beyonce, Katy Perry, Lady Gaga, Ciara, Hilary Duff, Selena Gomez czy Jennifer Lopez. W latach 00. dobrą passę kontynuowały również bardzo znane nazwiska z poprzednich dekad jak np. Janet Jackson, Madonna, Gwen Stefani czy Mariah Carey. Lecz wszystko dobre co się kiedyś kończy.
W 2014 roku w popie dużo się działo. Pod koniec 2013 roku wyszły nowe wydawnictwa Lady Gagi, Katy Perry czy Britney Spears. O ile albumy tych dwóch osiągnęły niejaki sukces, to był to znaczący spadek w porównaniu do ich wcześniejszych er jak "Teenage Dream" czy "Born This Way", natomiast album Katy wciąż udało się wypromować hity niczym "Roar", "Dark Horse", "This Is How We Do" czy "Birthday". Lady Gaga wylansowała top10 hit "Applause" i w marcu 2014 r. wydała generyczne ale dynamiczne "G.U.Y.". Uważam że obydwa albumy są ikoniczne i w porównaniu do tego co wychodzi dzisiaj, to na prawdę czuć przepaść między muzyką z 2014 a 2024. Album Britney "Britney Jean" zawierał agresywny top15 hit "Work B*tch", i niedoceniony kawałek "Perfume", który szybko zniknął z list przebojów i stacji muzycznych. Ja bardzo lubię ten album, mimo kontrowersji związanych z tym że rzekomo Britney nie śpiewała na części tego albumu a piosenkarka Myah (hmmm…ciekawe czemu zachodnie społeczeństwo hejtuje po Jennifer Lopez za to że ma w paru piosenkach zmiksowany głos w refrenach z chórkami, a o Britney ani słowa). Był to generyczny album EDM'owy, i parę piosenek na albumie to był faktycznie mały niewypał, ale kocham Passenger, singlowe numery, Alien i parę innych piosenek. Byłbym w stanie powrócić 10 lat wstecz, aby znowu doświadczyć tej ery ponownie.
Rihanna nie wydała żadnego nowego albumu, natomiast na początku roku niespodziewanie piosenka "Jump" z poprzedniego jej albumu z 2012 roku zaczął odnosić sukcesy na Oceanii (top 10 hit w Australii i Nowej Zelandii) i w związku z tym został on tam wydany na singla. Rihanna i Shakira wydały wspólny hit "Can't Remember To Forget You", który na stan dzisiejszy osiągnął znacznie ponad miliard wyświetleń na YouTube, a sama Shakira w 2014 r. wydała też parę mega spoko singli i chyba płytę.
Nadszedł też czas na kontynuację kariery 45-letniej Jennifer Lopez po ogromnym światowym sukcesie jej singli z płyt "Love?", "Dance Again…the Hits" oraz piosenek "Follow The Leader" i "Live It Up" w latach 2011-2013. Ósmy a ogółem dziesiąty album JLo wyszedł w czerwcu 2014 r. i był promowany przez single "I Luh Ya Papi", "First Love" i "Booty". Choć każdy z singli + promocyjny singiel "Same Girl" zostały pochlebnie wychwalone przez krytyków nie zapewniły one porównywalnego sukcesu do jej poprzednich wydawnictw. Album zdołał jednak dostać się do top 10 list sprzedaży w Gresji, USA i Rosji oraz uplasować się ogólnie na listach sprzedaży na najważniejszych rynkach muzycznych. Album "A.K.A." na pewno zawierał swój własny vibe i była to możliwie próba Jennifer dostosowania się do nowego pokolenia. Płyta oczywiście zawiera parę wątpliwych kawałków, natomiast uważam że była to nowa JLo, którą doceniam, a warto wspomnieć że piosenki w których kolaborowała w tamtym roku, a mianowicie "Adrenalina" z Rickym Martinem i "We Are One (Ole Ola)" z Pitbullem i Claudią Leilette obydwie wbiły na Billboard Hot 100 i osobno osiągnęły prawie miliard wyświetleń w serwisie YouTube, co oznacza że dalej JLo była na fali i nie można temu zaprzeczyć.
Taylor Swift i Ariana Grande wydały swoje przełomowe albumy, i choć mogę się zgodzić że kochałem "Break Free" i "Love Me Harder" od Ariany, tak do tej pory "Shake It Off" i "Blank Space" uważam za generyczne paździerze i nie mam pojęcia jakim cudem stały się one hitami. Nie podważam wizji artystycznej Taylor ponieważ lubię jej wczesne single jak "Trouble" czy "You Belong To Me", ale nie lubiałem tych dwóch kontretnych singli z płyty 1989.
Beyonce też zdołała o sobie przypomnieć w uwodzicielskim "Partition" oraz prawdopodobnie swoim jednym z największych hitów lat 2010. imprezowym "7/11", które idealnie wpasowało się w imprezowy specyficzny vibe muzyczny tego roku.
Justin Bieber pod koniec 2013 wydał niezależny album "Journals" który ze względu na małą promocję nie zdobył dużej popularności, ale do tej pory jest uważany za jego najlepszy album na równi z jego następnym albumem z 2015 roku "Purpose".
Selena Gomez wydała swoją pierwszą składankę hitów zaledwie po 5-6 latach muzycznej kariery "For You", która była promowana przez odrzut z jej poprzedniego albumu "Stars Dance", a mianowicie "The Heart Wants What It Wants", a także nową piosenkę "Do It". Poza tym album zawierał wszystkie single dotychczasowe Seleny poza "Hit The Lights" i remiksy przypadkowych piosenek z jej poprzednich albumów. Krytycy poddawali w wątpliwość wydanie takiego albumu po tak krótkim czasie kariery, ale fakt że Selena miała na tyle materiału aby w ogóle taki album wydać w wieku 22 lat wszyscy uznali za imponujący i dodano, że jest to dowód na to że Selena jest znaczącą postacią na współczesnej scenie muzycznej.
Poza tym w 2014 roku mieliśmy inne gwiazdy które były relevant jak Iggy Azalea, Jason Derulo, Inna i wiele wiele więcej. Moimi innymi ulubionymi piosenkami z tego roku są zdecydowanie imprezowe klubowe kawałki: "My Love" od Jess Glynn, "Red Lights" od Tiesto, "I Wanna Feel" od Second City i można by tak dużo wymieniać.
Wyszedł też pewien popularny film młodzieżowy "Niezgodna", do którego soundtracku swój głos dołożyły piosenkarki takie jak Pia Mia i Ellie Goulding i są fantastyczne i zdecydowanie "very much of their time".
Na polskiej scenie muzycznej mieliśmy album Gosi Andrzejewicz "Film", który obiegł się bez echa, oraz Dodę, która w swoje 30 urodziny wydała teledysk "High Life", a w sylwestra "Riotka". Ewelina Lisowska wydała swój drugi album "Nowe Horyzonty", który był promowany przez średniego kalibru przeboje "We Mgle" i "Na Obcy Ląd". Promocji albumu towarzyszyła głośna kampania reklamowa Media Expert "Włączamy Niskie Ceny". Cleo promowała swój singiel "My Słowianie" na Eurowizji zajmując chyba 14 miejsce pod koniec, ale dalej kontynuowała swój sukces w trakcie roku za pomocą kolejnych wspólnych produkcji z Donatanem np. "Cicha Woda", "Pokonam Sztorm" i "Brać" (?). Ewa Farna wydała cukierkowe "Tajna Misja" i "Ulubiona Rzecz", ale był to chyba mały przerost formy nad treścią (ale myślę że fajnie do nich wrócić :) ). Oficjalnie karierę muzyczną rozpoczęła czerwonowłosa Saszan z singlem "Świat Jest Nasz" i potem "Wybrałam". Kamil Bednarek też cieszył się popularnością m.in. piosenką "Takie Chwile Jak Te", nie pamiętam jak sytuacja wyglądała u piosenkarzy jak Dawid Podsiadło czy Dawid Kwiatkowski ale prawdopodobnie też cieszyli się popularnością. Edyta Górniak wydała zmysłowy i letni kawałek "High", który był na naprawdę światowym poziomie. Jednym z największych hitów roku była piosenka "1 Moment" od K2.
Oczywiście Hilary Duff postanowiła też o sobie przypomnieć za pomocą singli "Chasing The Sun" (który zdołał wejść na Billboard Hot 100) oraz "All About You", który stał się hitem top20 w Australii. Obydwa stanowiły preludium do pełnogrającego albumu, który miał już wyjść w roku następnym.
Jak wspominacie ten rok w muzyce? Uważacie że był dobry. Lubieliście te albumy o których wspomniałem? Czy zapomniałem o czymś ważnym wspomnieć? Zapraszam do komentowania.
Hej23
AUTOR•Zła wiadomość: Jennier Lopez była w tym roku nominowana do Złotej Maliny za rolę w jej zeszłorocznym filmie "Matka".
Dobra wiadomość: Jennifer Lopez nie wygrała Złotej Maliny za "Matkę".
Hej23
AUTOR•JESSICA SIMPSON. HISTORIA DZIEWCZYNY ŻYJĄCEJ OD ZAWSZE W CIENIU BRITNEY SPEARS, CHRISTINY AGUILERY, JUSTINA TIMBERLAKE'A I RYANA GOSLINGA. NIESPEŁNIONE MARZENIE BYCIA CZĘŚCIĄ KLUBU MYSZKA MIKI I NIEDOSZŁA KARIERA GOSPEL.
Wszyscy wiedzą kim jest Britney Spears, Christina Aguilera i Justin Timberlake. Tymbardziej Ryan Gosling który od lat występuje w pochlebnie ocenianych i nagradzanych filmach. tak jak np. grał Kena w Barbie w zeszłym roku. Wśród tych gwiazd urodzonych na początku lat 80. XX wieku jest również Jessica Simpson. Piękna blondwłosa ciemnooka dziewczyna urodziła się lata 1980 roku na południu Stanów Zjednoczonych. Od początku była zafascynowana śpiewem i chciała iść w stronę kariery piosenkarki. Podobnie do Katy Perry, Jessica Simpson wychowała się w bardzo religijnej rodzinie co miało też wpływ na to, że Jessica śpiewała głównie muzykę religijną i kościelną. Po latach śpiewania, nadszedł 1992 rok. 12-latka postanowiła spróbować swoich sił i zawalczyć o dostanie się do disney'owskiego klubu Myszka Miki. Jak się możecie domyślać, w 1992 roku przyszłe wielkie gwiazdy również walczyły o miejsce w tym renomowanym klubie- Britney Spears, Justin Timberlake, Christina Aguilera i Ryan Gosling. W Klubie Myszka Miki nie wystarczył tylko jeden talent. Klub chciał zrzeszać wszechstronnie utalentowane dzieci mających zadatki na triple-threat artists (śpiew, taniec i aktorstwo). Mnóstwo dzieci rywalizujących o miejsce w tym programie było tresowanych…kaszl…trenowanych do tej roli praktycznie tuż od urodzenia i przystępując do rywalizacji w programie, rzuciły wszystko i przyjechały ze swoimi rodzinami…i z bardzo pokaźnym CV wypełnionym wygranymi konkursami, statuetkami, medalami…
https://www.youtube.com/watch?v=iU5FJfMNyy4
Według rodziców Jessiki, byli oni w szoku po przybyciu na konkurs, ponieważ jedyne z czym Jessika z kolei przyjechała to tylko swoje zdjęcie. Przyszły występy Britney, Justina…i Christiny, która wyćwiczona od lat, dała fenomenalny występ wokalny. Kolejną osobą po Christinie miała być Jessica Simpson. Jessica była tak oszołomiona występem Christiny, który był prawdopodobnie najlepszym występem dnia, że od razu straciła wiarę w swoje siły. A trzeba było wychodzić na scenę. Co gorsza, jessica w przeciwieństwie do wielu innych osób w konkursie nie miała żadnego przećwiczenia ani doświadczenia w występach przed kamerami czy na żywo. Jessicę ścięło na scenie. Było tak źle, że według rodziców Jessiki, po powrocie za kulisy Justin Timberlake stał zamurowany i sparaliżowany na widok Jessiki spowodowany tym jak zawaliła swój występ. Ryan Gosling, Justin, Britney, Christina stali się częścią popularnego na całą Amerykę klubu. Jessica została odrzucona i musiała wracać do domu.
Żyjąc swoim nastoletnim życiem, Jessica dalej nie zrezygnowała ze swojej pasji i angażowała się w muzykę kościelną. Błyskotliwa dziewczyna dzięki swojej determinacji zdobyła kontrakt płytowy w chrześcijańskiej wytwórni muzycznej. Rzuciła się w wir sesji nagraniowych. Jej debiutancki album, zatytułowany po prostu "Jessica", był już dokończony i miał niebawem ujrzeć światło dzienne. Niestety…wytwórnia w najmniej spodziewanym momencie zbankrutowała. Kolejny ogromny cios dla Jessiki i kolejna przeszkoda umożliwiająca jej rozpoczęcie upragnionej kariery wokalistki. Nastał mrok.
Babcia Jessiki nie miała zamiaru tak po prostu pozwolić całemu wysiłkowi swojej wnuczki się zmarnować. Babcia wydając dużo kasy, doprowadziła do ograniczonego nakładu debiutanckiego albumu Jessiki a także zorganizowała łańcuch występów publicznych, gdzie za niewielką cenę sprzedawano album "Jessica"…a przynajmniej to co z niego zostało. Niestety, występy się skończyły a ostatnie z parudziesięciu/paruset (?) kopii albumu zostały sprzedane. Sen się skończył.
Ojciec Jessiki, który stał się jej osobistym menadżerem na DŁUGIE LATA, zamówił menadżera ds. show-biznesu. Dzięki jego pomocy, Jessica została umówiona na przesłuchania u aż SIEDMIU WYTWÓRNI PŁYTOWYCH. W dwóch z nich ludzie byli pod ogromnym wrażeniem głosu Jessiki (4,5 oktawy!!!!!!!). Niestety, niedawno wcześniej sztab wytwórni płytowej podpisał kontrakt z bardzo podobną dziewczyną do Jessiki i uznali że nie mają zamiaru inwestować po raz drugi "w to samo". Tą dziewczyną, która ubiegła Jessikę była Britney Spears…w drugiej wytwórni płytowej powtórzyła się ta sama sytuacja tylko że zamiast Jessiki zatrudniono Christinę Aguilerę. Koszmar życia w cieniu niedoszłych koleżanek z Mickey Mouse Club trwał dalej. Ale przez jak jeszcze długo?
Szczęście się w końcu uśmiechnęło. Po ogromnym wrażeniu które Jessica wywarła na wytwórni Tommy Mottola (facet odpowiedzialny za karierę Mariah Carey, Jennifer Lopez, a także w połowie lat 2000. Cassie Ventury) mężczyzna postanowił podpisać kontrakt z Jessiką na wydanie aż czterech albumów. Na wstępie kazał jej jednak schudnąć wiele kilogramów…obiecał za to wydanie allbumu za pół roku.
Album nie został wydany po połowie roku. Praca nad albumem i ciągłe odsuwanie w czasie jego wydania przedłużyło się na 2 długie lata, które Jessica uważa za 2 najdłuższe lata w jej życiu. W tym czasie…oczywiście. Nastąpił 1999 rok. Wielkie debiuty Jennifer Lopez oraz…Britney Spears i Christiny Aguilery. Niedoszłe podobne w wyglądzie blond koleżanki znowu ją ubiegły, choć ta już od dawna mogła wydać conajmniej 2 albumy przed nimi gdyby nie bankructwo jej niedoszłej wytwórni i niespełnione obietnice Tommy'ego Mottoli. Widząc obecne trendy (Britney Spears & Christina) mężczyzna doszedł do wniowsku, że wypromują Jessikę jako antytezę dwóch wcześniej wymienionych wokalistek, i zamiast skupiać jej wizerunek na seksualizacji i energicznych występach tanecznych, wizerunek Jessiki będzie grzeczny, skromny i skupiony na głosie.
Debiutancki singiel, "I Wanna Love You Forever" ukazał się 30 sierpnia 1999 roku. Teledysk mający pomóc jego promocji wyszedł natomiast w listopadzie 1999 roku, znaczny czas po tym jak Christina i Britney zdołały zagościć na dobre w sercach słuchaczy na całym świecie…i na światowych listach przeboju. I Wanna Love You Forever, ballada stylistycznie przypominająca Mariah Carey, odniosła całkiem duży sukces.
https://www.youtube.com/watch?v=4bJ0F8KhhZ8
Piosenka wbiła na #3 Billboard Hot 100 i zdobyło wysokie miejsca na europejskich, kanadyjskich i australijskich listach przebojów mieszcząc się zazwyczaj w top 10 i top 20. Jessica miała w końcu szansę mieć swój własny moment. Debiutancki album "Sweet Kisses" wyszedł 23 listopada 1999 roku. Album dostał się do Top25 list sprzedaży w USA, a także okupił #4 list sprzedaży w Norwegii oraz #16 w Japonii. Na reszcie list sprzedaży album poradził sobie znacznie gorzej, plasując się w obrębie miejsc #40-50. Album sprzedał się w ok. 5 milionach egzemplarzy na całym świecie. Jasne, jest to mniej niż paręnaście milionów sprzedaży On The 6, debiutu Christiny i 30 milionów …One More Time, ale ile osób marzyłoby o sprzedaniu 5 milionów egzemplarzy swojego albumu? Jessica nie stała się naczelną lwicą w pop muzyce, gdyż rynek został zdominowany przez Christinę, Britney, JLo i inne piosenkarki ale zdecydowanie ze swoimi następnymi singlami "Where You Are" (#62 w USA) oraz "I Think I'm In Love With You" (#21) utrzymała monumentum swojej popularności. Ta pierwsza piosenka była nagrana z jej chłopakiem z którym się związała w trakcie nagrywnia swojego pierwszego albumu, Nickiem Lachey, członkiem multiplatynowego boysbandu 98 Degrees. Z trzecim singlem "I Think I'm In Love With You" postanowiono na mocne wzorowanie się twórczością wszechobecnej Britney i Christiny, wprowadzając sekwencje taneczne w teledysku, mimo że Jessika nie chciała i nigdy nie tańczyła.
https://www.youtube.com/watch?v=PPRQbHgwKvM
Singiel został wydany również w hiszpańskojęzycznej wersji "Tal Vez El Amor" i stał się top10 hitem w Australii, Włoszech, a także top25 hitem w Holandii, Wielkiej Brytanii, Stanach Zjednoczonych, Islandii, Irlandii, Szkocji, Kanadzie, Skandynawii i Nowej Zelandii. Oba single zostały wydane na początku 2000 roku.
Z drugim albumem "Irresistible" Tommy Mottola wywarł jeszcze większą presję na Jessice, aby ta upodobniła się jeszcze bardziej do Britney Spears, w związku z tym kazał Jessice jeszcze bardziej schudnąć, przybrać bardziej seksowny image i w trakcie koncertów ubierać się w bardziej kuse i obcisłe stroje, co wprowadziło Jessicę w dyskomfort, ale nie chciała ona stracić kontraktu. Album wydany w 2001 roku "Irresistible" wbił na #6 list sprzedaży w USA, ale wszędzie indziej poradził sobie znacznie gorzej, zniżając Jessicę do rangi wyłącznie amerykańskiej gwiazdy z potencjalnie światowej. Najwyższe pozycje albumu to #13 w Kanadzie, #18 w Korei Południowej oraz #24 w Japonii. Album sprzedał się w ponad 2 milionach egzemplarzy na świecie. Tytułowy singiel wydany w kwietniu 2001 wtórował seksownemu teledyskowi.
https://www.youtube.com/watch?v=-qCDypgAV_E
Singiel osiągnął sukces, plasując się dość wysoko na europejskich i australijskich listach przebojów. Na trzech najważniejszych rynkach muzycznych, Irresistible osiągnęło pozycję #11 (UK), #15 (USA) oraz #17 (Szwecja). Najwyższe miejsce piosenka osiągnęła w…Polsce, #2. Drugi singiel "A Little Bit" znowu osiągnął sukces w Polsce, (#21), ale poza Polską piosenka uplasowała się na świecie na listach przebojów tylko w dwóch innych krajach: Australia (#62) i Holandia (#15). Jessica zaczęła być nazywana kopią Christiny i Britney i nie była traktowana poważnie. W podobnym czasie Jessica zerwała ze swoim chłopakiem Nickiem Lacheyem, ale para się zeszła kiedy Lachey wylatywał samolotem 11 września 2001 roku i był świadkiem zamachu na WTC. Zadzwonił on do Jessiki mówiąc że ją kocha a ta przerażona zdała sobie sprawę że dalej go kocha i chce go poślubić.
Pracując nad swoim trzecim albumem, Jessica wyrwała się spod wpływu Tommy'ego (przynajmniej odrobinę) i zrobiła swój album bardziej według swojej wizji. "In This Skin" ukazał się sierpnia 2003 roku i był promowany przez single "The Sweetest Sin" (gorące sceny ze swoim chłopakiem w teledysku) i "With You", obie piosenki stały się top20 hitami w Stanach Zjednoczonych.
https://www.youtube.com/watch?v=xiWehIIymwE
W albumie Jessica skupiła się na swoim związku z Lachey'em oraz swojej…cnocie i zmysłowości. Nieodzowną promocją albumu okazało się przełomowe reality show, w którym Lacher i Jessica Simpson byli kamerowani 24 godz. na dobę jak żyją swoim życiem razem w rezydencji jako para nowożeńców. Reality show dzierżył tytuł "Newlyweds: Nick and Jessica" emitowany w latach 2003-2005. Reality show w tamtych czasach było przełomowe bo było czymś zupełnie nowym i utorowało drogę dla wszystkich innych reality show które zaczęły wychodzić w latach 2000, 2010 i 2020. Na dobre w historii zapisał się tekst Jessiki "Is that a chicken?", kiedy ta nie potrafiła rozróżnić kurczaka od ryby.
https://www.youtube.com/watch?v=8al1LR0zPig
Jessica w reality show trochę grała stereotypową głupiutką blondynkę i takie też zagranie nie sądzę aby pomogło Hollywood odróżnić ją od Britney Spears, czego przecież Jessica chciała, ani też nie zaczęto traktować jej jeszcze poważniej. Wizerunek słodkiej głupiutkiej blondynki Jessica kontynuowała przez resztę lat 2000. Reedycja albumu ukazała się 2 marca 2004 roku (wczoraj minęło 20 lat!) i pomogła znacznie podwyższyć sprzedaż albumu, który wskoczył na #2 Billboard 200. Wyszły dodatkowe single: "Take My Breath Away" i "Angels", a sam album sprzedał się na świecie w wysokiej liczbie ponad 7 milionów egzemplarzy!!!!
Zdaje się więc, że Jessica w końcu osiągnęła cel i wyrobiła swoje własne nazwisko, osiągnęła sukces w muzyce i życiu prywatnym. Niecałkiem. Jej związek z Nickiem Lacheyem zakończył się w 2005 roku, a ten zażądał od niej w trakcie rozwodu 11 milionów dolarów, co ona według prawa zobowiązana mu była wypłacić (wtf?! jakim prawem ex-małżonek cokolwiek wisi finansowo osobie z którą się rozwodzi?! To samo stało się z Britney i Samem Ashghari który zażądał od niej piorunującej sumy pieniędzy wnosząc wniosek o rozwód…bo przecież on ją tak kochał). Po latach Jessika przyznała że to był jej najgorszy błąd w życiu i nic tak nigdy nie odcisnęło piętna na jej finansach.
Jessica zaczęła udzielać się aktorsko. Wystąpiła w takich komediach jak "Dukes of Hazzard" (2005), "Employee of the Month" (2006), "Blond Ambicja" (2007) oraz "Blondynka w Koszarach" (2008). W tych dwóch ostatnich, Jessica gra stereotypową głupią blondynkę, jednak przyznam że kocham te filmy bo są bardzo śmieszne i zabawne. "Blondynka w Koszarach" po raz pierwszy została wydana jesieni w Rosji i Bułgarii. Następnie w reszcie świata trafiła prosto na płyty DVD w pierwszej połowie 2009 roku.
https://www.youtube.com/watch?v=IR8xJIlS6sk
Film "Dukes of Hazzard" dał Jessice jeden z jej najbardziej sukcesywnych pop kulturowych momentów którym był cover piosenki "These Boots are made for walking".
https://www.youtube.com/watch?v=DPtfsk4ETjM
Piosenka z seksownym teledyskiem stała się hitem #2 w Wielkiej Brytanii, Szkocji, Irlandii, Australii, hitem #7 na europejskiej liście przebojów, #10 w Nowej Zelandii oraz #14 w Stanach Zjednoczonych.
W 2006 roku 26-letnia Jessica wydała swój następny album "A Public Affair", który pokrył się złotem w Stanach i Kanadzie, a także osiągnął w tych krajach kolejno pozycje #5 i #6. Przebojowy tytułowy singiel wydane latem 2006 gościł w teledysku wiele osobistości jak Christina Applegate, Christina Milian, Ryan Seacrest, Eva Longoria, czy bośniacko-australijski aktor Reshad Strik. Piosenka brzmieniowo przemyca sample z singla Madonny "Holiday" z 1983 roku, "Ain't No Mountain High Enough" Diany Ross z 1966 roku oraz zostało porównana do brzmienia Janet Jackson.
https://www.youtube.com/watch?v=irxZsKBTXCQ
Piosenka stała się top20 hitem w Stanach, Wielkiej Brytanii, Szkocji, Irlandii, Kanadzie oraz Australii.
W 2008 roku Jessica Simpson wydała swój ostatni pełnoprawny studyjny album "Do You Know" utrzymany w stylistyce country. Poza osiągnięciem #4 na listach sprzedaży w Stanach, na ten czas przypadła masowa krytyka na Jessikę z powodu jej wagi, która stała się obiektem nieprzyjemnych i wrednych przytyków ze strony amerykańskich fotoreporterów i czasopism. Stan ten trwał nawet przez kolejne parę lat.
Problemy z wagą i nieustanna krytyka jej ciała zaważyły na zdrowiu psychicznym Jessiki. Jessica wdała się w alkoholizm i można to było też zaobserwować w odcinku u Ellen DeGeneres w 2017 roku:
https://www.youtube.com/watch?v=0PCLbnX-rhE
Ostatecznie, Jessica wyszła z nałogu o czym wielokrotnie potem opowiadała. W 2020 roku wydała książkę biograficzną "Open Book" gdzie opowiedziała o swoim toksycznym małżeństwie z Nickiem Lachay'em, toksycznemu traktowaniu Tommy'ego Mottolę jej i presję aby ta chudła w celach promocji swojej muzyki, a także o szykanowania którego doświadczyła ze strony swojego ojca w trakcie kariery, który potrafił jej powiedzieć że się rozpasła i że jest gruba. Okazuje się też, że Jessica po nieudanym zrealizowaniu swojej debiutanckiej płyty Jessica w latach 90. po bankructwie jej wytwórni płytowej pracowała nad tym aby zostać przyjęta do następnej wytwórni gospel jednak mimo talentu została odrzucona ponieważ powiedziano jej wprost że jest zbyt ładna, ma zbyt duże piersi i mogłoby to rozpraszać męską część słuchaczy i odciągać od przesłania muzyki, która ma się skupiać na Bogu.
Jessica jest również projektantką mody. Jej linia ubrań jest warta 1 miliarda dolarów i jest jedyną celebrytką której kiedykolwiek udało się tak wysoki wynik osiągnąć. Jessica uczestniczyła również w trasach koncertowych na przestrzeni 1999-2009 roku: dwóch własnych (2001 & 2004) i pozostałych jako support albo opening act. Dziś Jessica ma 44 lata i nie przypomina już siebie sprzed lat. Bardzo schudła, a jej twarz bardzo zmieniła swoje rysy. Jest matką 3 dzieci, a jej siostra Ashlee Simpson cztery lata młodsza, również osiągnęła sukces jako piosenkarka w latach 2004-2008, uzyskując 2 albumy #1 w Stanach i jej debiutancki hit "Pieces Of Me" był top5 hitem w Norwegii, Danii, Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Szkocji.
https://www.youtube.com/watch?v=WJCsyLUCSXI
Mimo że Jessica Simpson nigdy nie osiągnęła gargantuicznej światowej popularności niczym Christina, Britney, Justin TImberlake i Ryan Gosling, to wciąż uzyskała sukces komercyjny w muzyce uzyskując wiele top25 hitów w Stanach Zjednoczonych na przestrzeni lat, a także sprzedała ponad 20 milionów albumów na całym świecie. Jej komedie z lat 2000. pozostaną na zawsze ikoniczne, a jej przełomowe reality show ktore było pierwsze w swoim rodzaju na świecie, a także warta miliard dolarów marka ubrań wytyczyły szlak dla przyszłych pokoleń.
Hej23
• AUTOR@xxKEBSONxx Dziękuję za docenienie. Mnie najbardziej zszokowało to jak ona wielokrotnie przegrywała względem Christiny i Britney i to nie tylko konkurując z nimi aby dostać się do Disney'a w Mickey Mouse Club, ale to jak zostało odrzucona z wytwórni- najpierw z jednej bo tam już wzięli Britney, a potem z drugiej bo tam już zatrudnili Christinę. Najlepsze jest to że mogła wydać o wiele wcześniej albumy niż one, ale najpierw jej jedna wytwórnia zbankrutowała, potem druga jej nawet nie dała szansy tylko dlatego że jest "za ładna", a potem Tommy Mottola odłożył jej album w czasie na 2 lata. Nie dość że tyle przeszkód miała na swojej drodze aby wydać album to jeszcze kiedy jej się w końcu udało to Britney i Christina też już zdążyły ją ubiec i potem przez lata musiała się słuchać wytwórni i musiała się na nich wzorować stylistycznie, muzycznie i na dodatek tańczyć mimo że tego nie chciała. Masakra. Mnie na jej miejscu Christina i Britney by się śniły w koszmarach do końca życia XDDD
Hej23
• AUTORTakie wieczne życie w czyimś cieniu, dosłownie xd
Hej23
AUTOR•Ciekawe czy Malaya jeszcze wchodzi na samequizy.. Pozdrawiam cię!!! Tak czy inaczej, w styczniu zamówiłem sobie pakiet MyHeritage test. Jest to test który bada twoje pochodzenie genetyczne. Krótko mówiąc, każdy jest przypisany do określonej narodowości, jednakże ludzie (nasi przodkowie) emigrowali i przemieszczali się nieustannie na przestrzeni wieków/tysiącleci, a granice państw wielokrotnie zmieniały swoje granice. Ludzie przemierzali świat, mieszali się ze sobą. Stąd, u mało której osoby w 100% płynie tylko krew słowiańska czy skandynawska, ponieważ kto wie skąd pochodzili twoi pra-pra-pra-pra…pra przodkowie. Wykonałem test. Oto wynik:
* 1/2 – Wschodni Europejczyk (Polska, Czechy, Słowacja, Ukraina, Białoruś, Rosja, Węgry, Rumunia itd.)
* 1/4- Bałt (Litwa, Łotwa, Estonia)
* więcej niż 1/6- Skandynaw (Norwegia, Szwecja, Dania)
* 3%- Bałkańczyk (Bułgaria, Była Jugosławia, Rumunia itd.)
Jak widać, wyniki są bardzo uogólnione i zdawałem sobie z tego sprawę że tak będzie. Test taki jak MyAncestry który jest bardziej rozpowszechniony w Stanach dokładnie co do procenta podaje ci pochodzenie z każdego kraju. W Europie jednak najbardziej rozpowszechniony jest MyHeritage i z tego też skorzystałem. Moje pochodzenie, jak się okazuje, nie jest też bardzo wyróżniające się wśród Polaków, ponieważ duża część badanych odnotowuje duży procent krwi bałtyckiej i wschodnio-europejskiej. Mniej ale też często bałkańskiej i skandynawskiej. U innych, często też występuje krew syberyjsko-fińska i zachodnio-europejska.
Ogółem, jestem zadowolony z wyników. Bardzo się utożsamiam z Wschodnią Europą i fakt że w ponad 80% mam krew bałtycką, słowiańsko-bałkańską bardzo mnie raduje. Odległe pochodzenie skandynawskie też jest mega spoko. Nie zmienia to jednak faktu że jestem Polakiem i taki test nie był mi w gruncie rzeczy potrzebny, co najwyżej do zaspokojenia mojej ciekawości. Miałem cichą nadzieję że może jakimś cudem znajdzie się jakiś mały procencik z zupełnie odległych stron świata jak np. wschodnia Azja czy rdzenno-amerykańskie, ale nic takiego nie wyszło a małej ilości ludziom to się jednak zdarza xd
Malaya
Hejeczka jestem jestem dość rzadko ale jestem 😂
Również pozdrawiam ❤️
Ale super ten tescik, bardzo ciekawy temat
Hej23
AUTOR•RIHANNA, BRITNEY SPEARS, SELENA GOMEZ I JENNIFER LOPEZ REZYGNUJĄ Z MUZYKI. KONIEC ERY?
Ostatni komentarz Jennifer Lopez na temat tego, że album This is Me…Now może być jej ostatnim w karierze sprowokował we mnie pewne myśli i przypomniał mi że przecież to samo powiedziała Selena Gomez o swoim albumie nad którym teraz pracuje- że to może być jej ostatni i po tym ma zamiar się skupić na aktorstwie.
https://deadline.com/2024/02/jennifer-lopez-music-retirement-this-is-me-now-might-last-album-1235823450/#comments
Warto też sobie przypomnieć o Britney Spears i Rihannie. Obydwie artystki wydały wspólny duet S&M w 2011 roku, który stał się hitem #1 w Stanach Zjednoczonych jak i w wielu innych krajach na świecie, m.in. w Polsce. Po wydaniu swoich kolejnych albumów w 2016 roku- Anti i Glory- obydwie wzięły sobie dłuższą przerwę od muzyki, nie wydając praktycznie żadnych większych projektów przez kolejne 6 lat, póki obydwie nie postanowiły o sobie przypomnieć- Rihanna z balladą Lift Me Up (hit #2) a Britney z kolaboracją z Eltonem Johnem Hold Me Closer (top 10 hit). Niestety, długo wyczekiwany występ Rihanny na SuperBowl Halftime Show na początku 2023 roku okazał się nie zwiastować żadnej nowej muzycznej ery, a wręcz potwierdził że Rihanna dziś skupia się na macierzyństwie i swoich innych przedsiewzięciach biznesowych, rezygnując z muzyki na czas nieokreślony. Britney w tym samym roku po wydaniu autobiograficznej książki powiedziała że nigdy nie wróci do muzyki.
Sprawa jest o tyle smutna, że każda z czterech piosenek naznaczyła erę w muzyce popowej którymi były pierwsze dwie dekady XXI wieku, a nie są to byle jakie piosenkarki- Britney Spears jest przecież Księżniczką Popu, Rihanna jest uznawana za Czarną Madonnę (to tylko ona dała radę mieć tak samo dużo światowych hitów, jeśli nie więcej niż sama Królowa Popu), Selena Gomez to jedna z oryginalnych Księżniczek Disney'a, a Jennifer Lopez jak to sami ustaliliśmy jest latynoskim odpowiednikiem Britney.
Wszystko dobre, co się kończy. Ale kto je zastąpi? To chyba niemożliwe. Pierwsze dwie dekady w popie były przez nie zdominowane (wraz z dziesiątkami innych artystów) i wydaje mi się że te czasy w muzyce włącznie z ich reprezantami są nie do zreplikowania.
Aby uczcić (zbliżającą się) emeryturę moich czterech ulubionych piosenkarek, od których zacząłem swoją przygodę z muzyką w 2011 roku, odsyłam do mojego quizu z 2020 roku, moim jednym z dwóch najbardziej sukcesywnych na samequizy, który też jako jedyny z dwóch dał radę wejść na stronę główną i zdobyć popularność. Są w nim pytania, w których trzeba odgadnąć o której z czterech piosenkarek jest mowa.
https://samequizy.pl/o-kim-mowa-o-britney-spears-jennifer-lopez-rihannie-czy-selenie-gomez/#google_vignette
Hej23
• AUTORCo do polskiego przemysłu muzycznego, sama królowa (Doda) od roku zwiastuje odejście na muzyczną emeryturę. ;/