
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×



Warriorcatslover
Hejka wrzuć jakiś quiz to zdobędziesz więcej obserwójących
Ryven_iX
AUTOR•Takie coś znalazłem na fb XDDD😌😌
Moje dziecko nie będzie już chodziło do szkoły.
Przecież płacę za ChatGPT.
Po dokładnym przeanalizowaniu sytuacji doszedłem do wniosku, że dalsze posyłanie dziecka do szkoły jest zwyczajnie nieuzasadnione ekonomicznie.
Co miesiąc płacę za sztuczną inteligencję.
A potem jeszcze rano budzę dziecko i wysyłam je do budynku, w którym przez sześć godzin ludzie odpowiadają mu na pytania.
Przecież ja już za odpowiadanie na pytania zapłaciłem.
I to z góry.
Nie widzę powodu, dla którego dziecko ma o siódmej rano wstawać, ubierać się, pakować plecak i jechać kilka kilometrów tylko po to, żeby zapytać nauczyciela:
„Proszę pani, co to jest fotosynteza?”
ChatGPT wie.
Nie trzeba nawet podnosić ręki.
Co więcej, ChatGPT nie mówi:
„O tym mówiliśmy na poprzedniej lekcji”.
Nie patrzy z rozczarowaniem.
Nie wpisuje uwagi.
I można go zapytać o fotosyntezę siedemnaście razy.
Sprawdziłem.
Nadal odpowiada.
Najbardziej niezrozumiałe są jednak sprawdziany.
Nauczyciel najpierw przez kilka tygodni przekazuje dziecku wiedzę, a później zaczyna sprawdzać, czy dziecko ją pamięta.
Po co?
Przecież komputer pamięta.
Od tego jest.
Ja też nie pamiętam numeru telefonu do własnej matki, a jakoś państwo nadal pozwala mi funkcjonować samodzielnie.
Dzieci każą natomiast uczyć się dat.
– 966
– 1410
– 1971
– 1981
I wielu innych.
Wszystkie te daty są już zapisane w internecie.
Nikt ich stamtąd nie ukradł.
Bitwa pod Grunwaldem nadal odbyła się w 1410 roku, nawet jeśli moje dziecko tego rano nie pamięta.
Historia na tym nie ucierpi.
Zaniepokoiła mnie również geografia.
Dziecko ma znać stolice państw.
Po co?
Czy planujemy nagle wysłać je do ambasady?
Jeżeli będzie kiedyś potrzebowało wiedzieć, jaka jest stolica Portugalii, zapyta telefon.
Portugalczycy chyba nie wymagają, żeby człowiek znał odpowiedź przed przekroczeniem granicy.
Na języku polskim jest jeszcze dziwniej.
Każą czytać całe książki, a potem pytają:
„Co autor miał na myśli?”
Przecież autor nie żyje od stu lat.
Nauczyciel też go nie znał.
ChatGPT przynajmniej uczciwie może napisać, że istnieją różne interpretacje.
A szkoła posiada jedną.
Najczęściej tę z klucza.
Nie rozumiem również wychowania fizycznego.
Płacę za ChatGPT, proszę go:
„Napisz mi plan dziesięciu przysiadów”.
I plan jest.
Po co więc dziecko ma jeszcze te przysiady wykonywać?
Technologia miała przecież ułatwiać człowiekowi życie, a nie zmuszać go do biegania wokół sali gimnastycznej.
Największym absurdem pozostają jednak nauczyciele.
Człowiek po studiach, z doświadczeniem, przygotowaniem pedagogicznym, stoi przed trzydziestoma dziećmi i próbuje każdemu coś wytłumaczyć.
Tymczasem ja wpisuję w telefon:
„Wyjaśnij ułamki tak, jakbym miał dziesięć lat”.
I mam.
Mogę nawet dopisać:
„Prościej”.
I nie słyszę:
„Prościej się już nie da”.
W tej sytuacji decyzja wydaje się oczywista.
Od jutra dziecko zostaje w domu.
ChatGPT zrobi matematykę.
ChatGPT napisze wypracowanie.
ChatGPT wyjaśni chemię.
ChatGPT przetłumaczy angielski.
A jak dziecko będzie chciało porozmawiać z kolegami, uruchomimy mu komentarze na Facebooku.
Tam również można się wiele nauczyć.
Zwłaszcza o społeczeństwie.
Ryven_iX
AUTOR•Wiem że kurna już jestem w 4 Technikum ale czy 2 angielskie pod rząd normalnie w planie to nie przesada?😭🥲😔
Ryven_iX
• AUTOR@._.Lusia._. ja mam 2 polskie, matmy i angielskie
._.Lusia._.
@Ryven_iX matma też u mnie lepsza niż polski, nawet x2
Ryven_iX
AUTOR•Hej
Pierwszy dzień szkoły.. JA NIE CHCE
A Tak poza szkołą to jak tam u was? :3
Moonlight._.