
14228
O mnie
Słabe życie, słaba śmierć
— Bohema by Wilki
Tło wykonane przez @ZiraUchiha
Wattpad: Daavil
PicsArt: devildavil
Ostatni wpis
Odznaki

🌸 Shojo Girl Summer, ale to podsumowanie września: 🌸
Jednak ja powinnam zostać wróżbitą, wiecie? Bo idealnie przewidziałam, że wrześniowy klimat sprawi, iż będę już chciała zatopić ząbki w czymś innym niż romanse. Obejrzałam więc tylko jeden tytuł, ALE… za to jaki! A bardziej, jaka to RECENZJA się szykuje. Bo wydaje mi się, że dość kontrowersyjna…:
— Orange: @Junoru jeden wie, ile nerwów kosztowało mnie dokończenie tego anime, i jaką nierówną walkę musiałam stoczyć, żeby je obejrzeć. Starałam się jednak dobrnąć do końca, bo… gdyby nie to, że było to anime na wyzwanie, to prawdopodobnie byłby to pierwszy od długiego czasu DNF na moim koncie (*dramatyczna muzyczka*) Nie zrozumcie mnie źle – samo anime jest pięknie zrobione, jeśli chodzi o animację i muzykę. Również chciałabym złożyć hołd lenny dla aktorów głosowych, bo pierwszy raz słyszałam tak realistyczne rozmowy w anime – dosłownie się czułam, jakbym była w klasie jakiś licealistów, po prostu gadających sobie o pierdołach i śmiejących się z byle czego. Bardzo dobrze to wypadło. Jednak już sam fundament historii nie przypadł mi do gustu – żeby za bardzo Wam nie spoilerować… Powiedzmy, że bohaterowie powinni nauczyć się zostawiać pewne rzeczy w przeszłości. Mechanika działania listów nigdy nie została do końca wytłumaczona, poza dwoma scenami, opartymi na teoriach spiskowych rodem z podstawówkowych lekcji fizyki. Dodatkowo… Kurde, żeby znowu nie zaspoilerować… Najlepszy bohater całego anime musiał POŚWIĘCIĆ SWOJE WŁASNE SZCZĘŚCIE i dostał przykre zakończenie. Wiem, jaka jest idea romansów anime i że przecież główni bohaterowie muszą skończyć razem, bo inaczej świat stanąłby w płomieniach, ale historia byłaby o wiele bardziej dojrzalsza, gdyby zmienić ten motyw. Właśnie, może to jest mój problem – bo wiem, że dawniej ludzie zachwycali się tym anime, szczególnie na fali popularności tego gatunku. Tyle że ja zabrałam się za nie już nie jako małolata, ale dorosła, i widzę pewne rzeczy trochę inaczej. Wkurzała mnie nie tylko główna bohaterka, ale i główny bohater, który w jednym odcinku wydał mi się niesprawiedliwość ją traktować. Ciężko przechodzi mi to przez… palce? bo wiem, ile ludzi broni każdej z postaci, okrywając ich płaszczykiem a to traumy, a to osobowości, a to lęków, a to młodości… Jednakże jak dla mnie niektóre wskazówki z listów były tak łopatologicznie napisane, że prościej się nie dało, toteż pomyłki bohaterów czy ich brak reakcji irytowały mnie. Tylko dlatego, że anime wprost porusza pewne tematy i nazywa je po imieniu, choć zdecydowanie są cięższe niż mogłoby się wydawać po rzucie oka na kadry z odcinków, nie oznacza, że dostanie ono taryfę ulgową. Wręcz przeciwnie – wymagałabym tu więc bardziej realistycznego podejścia. Może komuś innemu anime przypadłoby do gustu. Do mnie nie trafiło, więc zrezygnowałam również z obejrzenia filmu, będącego jego kontynuacją. What a way to skończyć nasze wyzwanie…
💮 Kochani, następny post będzie już oficjalnym podsumowaniem wyzwania ORAZ rankingiem najlepszych (moim zdaniem) produkcji z tego czelendżu, z krótkimi notami, co mnie w nich urzekło. Śmiało możecie obstawiać swoich faworytów, zakłady zapisuję w zeszyciku. Jeśli chcecie o którymkolwiek tytule jeszcze porozmawiać – jestem otwarta jak ta puszka brzoskwiń w syropie w mojej lodówce!










Davil
AUTOR•Happy October 3rd 💄💮❤️
This movie was so fetch!!!!
A tak serio – to dosłownie mój ulubiony film ORAZ comfort movie w jednym. Zostałam przez to skrytykowana, lecz NIE WSTYDZĘ SIĘ MEJ MIŁOŚCI DO "DZIADOWSKICH BAB"
A musical, oryginalny record? Zapętlam jak szalona, więcej niż "Hamiltona"
Bye~
1/3
JustMercia
@Davil hell yes mean girls
Davil
• AUTOR@JustMercia hell yes mean girls
Davil
AUTOR•Samce – życzę Wam wszystkiego, co dobre 🌷🎉
Pamiętajcie, że najbardziej męskie rzeczy, to szczerość, dobroć i związki męsko-męskie
❤️🙏❤️
Davil
AUTOR•💭 Odkąd zaczęłam oglądać "Chainsmoker Cat", zrozumiałam, dlaczego ludzie wchodzą w toksyczne związki i trwają przy swoich partnerach 💭
💭 Bo jak to jest, że z każdym odcinkiem człowiek napełnia się jakże zgubną nadzieją, że dostanie w końcu normalną fabułę, zwyczajne sceny, bez obscenicznych żartów zmieszanych z tabletkami na przeczyszczenie? I dlaczego za każdym razem tak samo załamuje ręce, kiedy się okazuje, że zrobiono go w bambuko?!.. A mimo to wciąż wraca? To jest najbardziej toksyczna relacja z jakimkolwiek anime, jaką przeżyłam w życiu – a przypomnę, że nie ominęło mnie BOOM wokół Yarichina lub Pico, a moim pierwszym anime było "Mirai Nikki"… Podobno oznaką szaleństwa jest to, że robimy cały czas to samo, ale oczekujemy innych wyników – oszalałam więc przez Palikotkę, łudząc się, że będę mogła dokończyć odcinek bez zadania sobie pytania "Czy kąpiel oczu wybielaczem może AŻ TAK boleć?"… 💭
💭 I te cierpienia młodego otaku mi się podobały. Bo po pewnym czasie zrozumiałam, że lepiej już nie będzie, że możemy po prostu pokornie zaakceptować, co nam dali, i postarać się nie stracić twarzy. Też trzeba sobie zdać sprawę z tego, że niektórych może to realnie bawić… Radziłabym wtedy konsultację, ale w sumie mnie do dziś bawią żarty z przekleństwami. Nie jestem lepsza i nie mam mocnego postanowienia poprawy. Jeśli więc będziemy w stanie zacisnąć zęby i przesiedzieć do końca, to zaczniemy kwestionować swoje miejsce we wszechświecie, ale może, MOŻE PRZEZ "M" WIELKIE JAK STĄD DO PARAGWAJU, może znajdziemy coś, co nam się spodoba, pośmiejemy się, wybierzemy ulubioną degeneracką koto-dziewczynkę (Aruneko top, nie zapraszam do dyskusji, bo nie ma o czym). Pozwolimy, aby Palikotka stała się naszą wstydliwą przyjemnością, takim trochę zgniłym owocem, który nam smakuje, a inni odwracają wzrok z niesmakiem. Ale to my to jemy i to nam ma to smakować… Jest to niepokojące, ale świat serwuje nam rzeczy gorsze niż neko girls jarające jak lokomotywa 💭
💭 Pamiętam, że zmieniałam zdanie o tym anime i myślałam o nim dłużej, niż o jakichkolwiek innych produkcjach, które wymagałaby ode mnie przemyślenia już realnie – bo początkowo opowiedziałam się po stronie broniącej ten tytuł. Chciałam w nim widzieć komentarz na temat uzależnień, gdzie przecież żyjemy w erze, w której palenie znów stało się modne i uważam, że nie mówi się o tym wystarczająco. I, moim zdaniem, wciąż można to anime podciągnąć pod takie ostrzeżenie. Coś, co dla oglądających wydaje się "przesadą", "walorem szokowym" jest czyjąś rzeczywistością – i warto o tym pomyśleć, kiedy oglądamy. A jeśli ktoś uważałby, że to anime zachęca do palenia LUB zaczął palić po seansie… To sorry no, selekcja naturalna jednak istnieje najwidoczniej. I mimo że trzeba przekopać się przez kupę szamba (dosłownie…), żeby to znaleźć, to wprawne oko i ucho wyłapie parę poważniejszych elementów. Bo choć Yanineko nie przejmuje się niczym, tylko kasą na fajki, to świat wokół niej ma już swoje problemy, inne niż znalezienie zapalniczki w domowym syfie 💭
💭 Najbardziej ruszyła mnie postać Yakuneko, która w jednym z pierwszych odcinków przejawiała zachowania typowe dla osoby nałogowca, jednak przedzierała się przez to desperacka chęć poprawy i rzucenia. Zresztą, widzimy z jej udziałem sceny, które są takim trochę "procesem leczniczym" i gdyby to wszystko zebrać, to moglibyśmy dostać faktyczną historię o dążącej do trzeźwości koto-dziewczynce… ZARAZ PO TO, ŻEBY POTEM YANINEKO WSADZIŁA SOBIE SZLUGA DO- 💭
💭 Finalnie rozumiem każdy zarzut dotyczący anime i to, że ludzie rzucali je po pewnym czasie i już nie wracali. Mamy wolną wolę i nie musimy zmuszać się do oglądania przygód palących koto-dziewczynek z fetyszem- Nie, wiecie co, nie będę wymieniać. Ani bronić. Sprawa jest prosta: jeśli macie wystarczająco silną psychikę i już z niejednego pieca jedliście, to spróbujcie. Może humor do Was trafi. Może dostrzeżecie w tym anime coś więcej. Jest ono ultra specyficzne i zdecydowanie nie da o sobie zapomnieć przez długi czas. Nieważne, jak mówią, ważne, że mówią… Pomówcie więc o tym, choćby sami z sobą, i podejmijcie decyzję, czy dajecie Palikotce szansę. Ja dałam i czuję się teraz jak jakiś członek tajnego kręgu, o którym nie wolno mówić publicznie, a ludzie ukrywają się z dyskusjami na temat tego anime. A dyskutować o nim, uważam, warto, choćbyśmy mieli spotkać się z ostracyzmem 💭
💭 Jeśli więc tak samo, jak ja wpadliście po uszy w zachwyt nad Palikotką, to zapraszam Was na świeżutki Quiz o tym anime: https://samequizy.pl/czy-rozpoznasz-postacie-z-anime-chainsmoker-cat/ 💭
💭 Zrobiłam też swojego czasu jeden na konkurs, więc jeśli ktoś jeszcze ma zaległości, to ja to tu tylko zostawię: https://samequizy.pl/ktora-koto-dziewczynka-z-anime-chainsmoker-cat-bedzie-twoja-wspollokatorka/ 💭
💭 Żyjcie dobrze, kochani, i mierzcie się ze swoimi demonami. Nikt nie powiedział, że to będzie łatwe, ale pozbycie się ich ułatwi życie. Żegnam i do następnego! 💭
Davil
AUTOR•Stara śpiewka, kochani – zapraszam na Quiz Turniejowy, który był umiejscowiony tak nisko, że aż mi w pięty poszło 💔
O samym anime wypowiem się, kiedy wrzucę drugi Quiz z nim związany (bo tak, planuję jeszcze jeden), bo… Ja nad wyborem studiów się nie zastanawiałam tyle, co nad tym, co sądzę o "Chainsmoker Cat"
Także proszę się rozgościć i widzimy się za jakiś czas: https://samequizy.pl/ktora-koto-dziewczynka-z-anime-chainsmoker-cat-bedzie-twoja-wspollokatorka/
Junoru
@Davil o Boże Chainsmoker Cat… Podczas oglądania tego wiele razy zastanawiałem się do czego to doszło że to oglądam…. I oglądam dalej…
Davil
• AUTOR@Junoru Bratku, nie jesteś sam 😔✊
To jedyny toksyczny związek, w jakim jestem
Davil
AUTOR•Nie wyobrażałam sobie opublikować tego Quizu w dzień inny, niż rocznicę odejścia Haru Urary 💔
Bo choć jest nam wszystkim przykro, to nie zapominajmy o tym, jak jej historia jest niesamowicie ważna dla wszystkich tych, którzy w siebie wątpią. Cieszmy się, że mamy ją jako naszą horse daughter w Pretty Derby, a także pamiętajmy: Haru Urara chciałaby, abyśmy próbowali do skutku, tak długo, jak przynosi nam to uśmiech. Bo to jest w tym wszystkim najważniejsze
"I might not be the fastest
I might not win the race
But you will always find me
With a big smile on my face!"
🐴🌸
https://samequizy.pl/stworzmy-razem-nowa-umamusume/