
MingiStringi
MingiStringi
imię: Mareczek lat 67
miasto: dom jypapiego
o mnie: przeczytaj
10
O mnie
Ateez- Mingi (ulty)
Stray Kids- Han
Bts- Suga, RM, Jin
Enhypen- Jake, Heeseung
Txt- Taehyun
Kickflip- ot7
Boynextdoor- Leehan
Lngshot- Ryul
Seventeen- S.coups
Shinee- Key
Xikers- Sumin
Xdinary Heroes- Gaon
Big Bang- Daesung
NCT- Sakuya
Dexx-... Czytaj dalej
Ostatni wpis
Sim siedział na zimnych, szarych, betonowych schodkach przed swoim domem. Była piąta rano a chłopak wpatrywał się w pomarańczowożółte wschodzące słońce. W oddali było można usłyszeć melodyjne ćwierkanie ptaszków oraz krzyk jego siostry, która nie mogła znaleźć swojej suszarki.
Jaeyun bardzo pragnął teraz zakopać się w poduszkach i przykryć cieplutką kołdrą i zasnąć, jednak podświadomość nie pozwalała mu nawet zmrużyc oka. Zaraz on z całą rodziną mają wyjeżdżać na wspólne wakacje na wyspę Jeju. Jake od kąd pamiętał marzył o wypoczynku na malowniczej wyspie.
W końcu usłyszał wychodzenie reszty rodziny z domu i zamykanie drzwi kluczem.
— Na pewno każdy wszystko wziął?— zapytał poddenerwowany tata Jake'a.
Reszta pokiwała jedynie głowami i wpakowała swoje walizki do bagażnika.
Jaeyun nie lubił jeździć z tyłu bo musiał siedzieć obok siostry, która niezmiernie i bez opamiętania go wkurzała. Robiła to w najróżniejsze sposoby. Od niewinnego przepychania aż po oblewanie go zimną wodą rano w ramach pobudki. Jake marzył o tym aby za rok wyprowadzić się z domu i zamieszkać sam w swoich czterech ścianach.
Po delikatnych komplikacjach wszyscy dostarki bezpiecznie i nieco mniej szczęśliwie na lotnisko. Pan Sim bardzo nie lubił jeździć drogami których nie zna. Bardzo często wyprowadza go to z równowagi i lawina bluźwierstw wylewa się z jego ust.
Sam Jaeyun potrafił to skuteczbie ignorować, zakładając słuchawki na uszy. Chłopak dosłownie nie rozłanczał się z nimi.
Po chwili znalezli się w środku ogromnego lotniska. Było w nim niesamowita ilość ludzi. Z pasu startowego co chwilę odlatywał lub przylatywał kolejny samolot.
Rodzina Simów bezbłędnie i bezproblemowo odbyła rozprawę i czekała na swój samolot.
Jake założył więc znów słuchawki i włączył swoją ulubioną playlistę. Chłopak uwielbiał rap, szczególnie ten amerykański. Nie potrafił jednak wybrać swojego ulubionego twórcę. Uśmiechnął się jednak deliktnie gdy zobaczył dobrze mu znany tytuł – HUMBLE. od Kedicka Lamara.
W mgnieniu oka minęła godzina. Sim wyłączył się na tyle że stracił poczucie czasu. Usłyszał tylko jak jego mama powiedziała że ich samolot już przyleciał i mogą się przygotowywać do wejścia na pokład. Jaehyun delikatnie się stresował, lecz bie wiedział dlaczego. Latał samolotem dość dużo razy, a nie przyjemny ból brzuch za każdym razem mu doskwierał.
W końcu weszli na pokład i teraz czekała ich 5 godzinna podróż samolotem na wymarzoną wyspę Jake'a.
Jaeyun nawet nie wiedział kiedy i zasnął a już po chwili jego mama musiała go obudzić bo zostało im tylko 10 minut lotu. Jaeyun niezmiernie się ucieszył bo przynajmniej mu się nie nudziło podczas lotu. Samolot zbliżał się do powierzchni ziemi. Towarzyszyły temu również mocne turbulencje. I w końcu wylądowali.
Simowie jako pierwsi wyszli z samolotu i mogli rozprostować swoje nogi. Jake był nie zwykle podekscytowany. Tata Sim żeby nie marnować czasu jak najszybciej przejdą na przód lotniska i złapią tam taksówkę. Co im się ku zdziwieniu Mai udało w bardzo ekspresowym tempie.
Domek a może raczej dom, w którym mieli pomieszkiwać następne dwa miesiące był nie dużo różniący sie od ich rodzinnego domu. Jedyne co je różniło to widok z balkonu Jake'a. Na horyzoncie było można ujżeć malowniczy widok plaży oraz oceanu. Chłopak wzruszył się gdy ujrzał ten pejzarz.
Zszedł po schodach na dół gdzie usłyszał rozmowę jego rodziców z właścicilką wynajmowanego noclegu. Jednak nie ona przykłuła jego uwagę. A chłopak stojący obok niej.
Miał duże, brązowe i lsniące oczy. Brązowe włosy. Był wyższy od kobiety i jak się wydawało Simowi, od niego samego też. Miał delikatną i bardzo przystojną twarz. Jake zlustrował uważnie również jego ubiór. Był fascynujący. Jake w myślach przyznał, że chłopak ma w ch** swag.
A jego uśmiech. Jaeyun myślał że się rozpłynie. Czy to miłość od pierwszego wejrzenia?
— Miło mi państwa poznać — kiwnęła głową kobieta — Jestem Lee Jinsoul, a to jest mój syn Heeseung — powiedziała uśmiechając się szeroko.
Jake stwierdził że jej syn zdecydowanie odziedziczył po niej uśmiech. Jednak reszta urody totalbie do niej nie pasowała. Może jest podobny do swojego taty?
— Mi też miło państwa poznać — odrzekł kulturalnie się kłaniając.
— Jaki uroczy — uśmiechnęła się pani Sim — My też mamy syna — wskazala na Jaeyuna — To jest Jake — powiedziała przyciągając swojego syna bliżej.
— Dzień dobry — powiedział delikatnie skołowany młody Sim, również sie kłaniając.
— Jak dobrze się składa, Hee idź pokaż Jake'owi okolicę — pogoniła właścicielka swojego syna.
— Jasne, dowidzenia państwu — odpowiedział grzecznie. Następnie wzrok swój skierował na Sima i odwrócił się w stronę drzwi dając mu jasny znak aby podążał za nim.






MingiStringi
AUTOR•Siema wszystkim zaraz wleci wpis z pierwszym rozdziałem mojej książki o Heejake'u pod tytułem "Allergy". Znajdziecie ją również na Wattpadzie. Miłego czytania.