
Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a
przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury,
jesteś gościem :) *Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×









HyperNerdOfDeath
AUTOR•Franek Warzywa koncert!!!!! 10/10 poza tym że trochę się spóźniłam :( ten weekend w ogóle był taki super i Franek Warzywa i Młody Budda podpisali mi się na koszulce jupii ale fajnie mieć czasami fajny wieczór
HyperNerdOfDeath
AUTOR•To będzie potężny vent nie wiem czy chcę żeby ktoś kogo znam irl to czytał (poza MalpieDzieckoZDrzewaKokosowego) może jest to troche żałosne ale dosłownie nie mam gdzie czegoś takiego napisać a poza tym wszyscy na tej stronie ventują non-stop
Nie wiem co zrobić z moim życiem nigdy wcześniej nie czułwm się tak samotnie. mimo tego że czułrm się już dużo dużo gorzej nigdy nie czułam się w ten sposób. nieważne jak bardzo chcę gdzieś należeć, po jakimś czasie zauważam, że to nie miejsce dla mnie. czuje się oderwany od świata. z nikim się nie utożsamiam, nie mam żadnych dalekosiężnych planów, nie mam żadnych pomysłów mam wrażenie że jestem tak bardzo zjexxbana że nie mogę powiedzieć praktycznie nikomu co myślę naprawdę. jednocześnie praktycznie nie mam problemów z samoakceptacją czuję tylko że nawet jeśli ja siebie toleruję to jestem takim zjexxbem że czuję że częściowo straciłabym zaufanie paru osób gdybym trochę puściła hamulce. podświadomie czuję że nie mam powodu żeby uważać że coś jest ze mną nie tak i nie myślę że jestem głupia ale wiem że inni myślą że jestem i nie chcę żeby tak było. nie chce nikomu nic udowadniać chce po prostu pozostać sobą ale nie mogę znieść tego jakie to niesie konsekwencje.
mam trochę dość moich znajomych. coraz bardziej czuję że tracimy wspólny język i brakuje mi siły na utrzymywanie wszystkich przyjaźni (ofc nie dotyczy to wszystkich osób z którymi się zadaję).
jakkolwiek debilnie to nie zabrzmi, ostatnio czuję się bardziej jak zwierze niż jak człowiek. wszystkie decyzje podejmuję intuicyjnie, nie mam żadnych planów na przyszłość, zależy mi tylko na życiu z dnia na dzień. nie mam żadnych celów które sięgają dalej niż parę miesięcy – i do tych celów nie mam dużo przywiązania. czy źle się czuję? niekoniecznie. miewam gorsze dni, ale ogólnie nie martwię się za dużo i czuję się całkiem dobrze. ale niepokoi mnie to że z dnia na dzień coraz bardziej tracę kontakt z rzeczywistością dodaj wpis
Maggot.
@HyperNerdOfDeath so fucking same🫂
_Kreda_
@HyperNerdOfDeath Nwm, nie raz czuję się trochu podobnie i szczerze chciałabym coś doradzić, ale sama nie wiem co, więc jedyne co mogę zaoferować, to tulaska 🫂
Trzymaj się jakoś
HyperNerdOfDeath
AUTOR•jak się czuję ostatnio mówiąc jakikolwiek żart bo mam wrażenie że wszyscy w moim otoczeniu są troche zbyt woke
HyperNerdOfDeath
• AUTOR@Szkolnykibel takie że dostaję bana za powiedzenie faggot (wszyscy wiedzą że jestem gejem)
Haibao.html
Ej rel, o ile LGBT są generalnie git i nie mam z nimi problemu (Aroace here huehue) to niektórzy robią z tego całą osobowość i cały czas wszystko co im się złego przydarzy zwalają na to że se domyślili że ktoś jest homofobem.
HyperNerdOfDeath
AUTOR•Hejka czy możecie zostawić Pchełkę w spokoju? nawet jeśli nie podoba wam się co pisze (ja też uważam że często ją odkleja), to jednak jest jej profil. nie możecie uważać, że jesteście dojrzalsi od Pchełki jeśli nie możecie pogodzić się z tym, że będzie robić co robi i jeśli chcecie jej coś udowodnić trzymajcie się✌️✌️
ferrari_water
@HyperNerdOfDeath
REL!!!
Byłxm kiedyś zamieszany w drame z pchełką (dawno temu, jakoś 2/2,5 roku temu) i ona nie na zamiaru zmienić swojego zachowania.
Co innego tho, jak wchodzi na kogoś profil i tak go wyzywa.
HyperNerdOfDeath
• AUTOR@ferrari_water no rel ale ona rzadko to robi niesprowokowana
HyperNerdOfDeath
AUTOR•TW: Beatlesposting nienawidze tego jak bardzo zaczęło mi się nagle podobać Abbey Road nie jestem basic przysięgam że moja ulubiona piosenka Beatelsow to John i Yoko jęczący swoje imiona przez 20 minut ale ten album to taki peak szczerze mówiąc moja kontrowersyjna opinia jest taka że Beatelsi nie mieli dużo dobrych albumów i o ile np. na Revolverze jest banger za bangerem tak każdy inny album w połowie skipuję (głównie piosenki Paula znaczy co) ale Abbey Road praktyczniejsze nie ma skipów i o ile pojedyncze piosenki z Abbey Road nie byłyby w mojej topce beatelsow to w sumie nie wiem czy to nie jest ich najlepszy album