Patryk

Night_Raven

Patryk

Night_Raven

imię: Merkida

miasto: 🖤香港🖤

www: wattpad.com

o mnie: przeczytaj

1550

O mnie

Chcę, żebyś poczuł się tutaj jak w domu. Bo dom to miejsce, do którego zawsze zostaniesz wpuszczony, jeśli zapukasz do drzwi.

❤ Eleven ❤

☾ 𝓲𝓶𝓲𝓮𝓷𝓲𝓸𝓵𝓸𝓰
☾ nana
☾ zawsze chętna do przytulania!
☾ PL --> HK --> IE

☾... Czytaj dalej

Ostatni wpis

Night_Raven

Night_Raven

Dzień 6: Samotna i szczęśliwa * Wydaje mi się, że moja generacja ma bardzo bajkowe... Czytaj dalej

Odznaki

Przy pomocy wpisów możesz zadać autorowi pytanie, pochwalić go, poprosić o pomoc, a przede wszystkim utrzymywać z nimi bliższy kontakt. Pamiętaj o zachowaniu kultury, jesteś gościem :)

*Jeśli chcesz odpisać konkretnej osobie, użyj funkcji " Odpowiedz" - osoba ta dostanie powiadomienie* ×

Zaloguj się, aby dodać nowy wpis.

Ostatni wpis autora: Wyświetl wpisy autora
Night_Raven

Night_Raven

AUTOR•  

Dzień 6: Samotna i szczęśliwa
*
Wydaje mi się, że moja generacja ma bardzo bajkowe nastawienie do osobistego szczęścia. "MUSZĘ w życiu mieć chłopa/babkę, grupy znajomych i przyjaciół i dobrze płątną pracę, by być szczęśliwym". Może dlatego czuję się tak zagubiona wśród moich ludzi?
Zawsze marzyłam o tym, by mieć partnera, założyć rodzinę, mieć przyjaciół bliskich mojemu sercu. Jednak z wiekiem te marzenia zaczęły robić się coraz mniej realne, szczególnie po moich doświadczeniach jeszcze ze szkoły. Byłam bardzo smutnym dzieckiem.
Chyba dopiero pogodziłam się ze swoją samotnością za czasów covida. Nauczyłam się doceniać samotne, spokojne spędzanie czasu, spędzonego na nauce i rozwijaniu różnych zainteresowań. Z czasem ta samotność przerodziła się w taką… ostoję bezpieczeństwa? Lekcję odpowiedzialności?
Z jednej strony, wydaje mi się że moje covidowe dwa lata bardzo zmieniły sposób, w jaki na siebie patrzę. Lubię przebywać sama ze sobą, wydaję się mniej drażliwa i bardziej samoświadoma. Nauczyłam się być odpowiedzialną za swoje emocje, i nie szukać walidacji uczuć czy źródła szczęścia w tym, jak traktują mnie ludzie dookoła. Świat zrobił się nieco bardziej kolorowy, a po latach biegania w tym akademickim wyścigu szczurów w końcu zwolniłam. W końcu znalazłam dobre koleżanki, mam hobby, i mogę powiedzieć coś, co nastoletniej mnie nawet by przez głowę nie przeszło – lubię się :)

Odpowiedz
4
mustakissa

mustakissa

@Night_Raven Ciekawe rzeczy piszesz i zaskakujesz mnie nieco, bo wydawało mi się, że właśnie w młodszych pokoleniach nie ma aż takiej presji na znalezienie partnera i założenie rodziny, jak w starszych. Ale cóż, mogę się mylić. Na pewno nie zgadzam się z pokutującym wśród niektórych osób (niezależnie od wieku) przekonaniem, że jak się czegoś tam nie zrobi do jakiegoś progu wiekowego, to koniec, ciemna mogiła i nie ma szans. Nieprawda. Więc Twoje marzenia też jak najbardziej mają szansę na spełnienie i nie daj nikomu sobie wmówić, że jest inaczej. Nie szukasz nikogo na siłę i to bardzo dobrze, ale życie potrafi przynosić niespodzianki i bywa, że nawet miłe.

Nie wiem, co się u Ciebie wydarzyło w tych dwóch covidowych latach, ale co do umiejętności spędzania czasu samemu – uważam, że jest ważna niezależnie od tego, czy się żyje w parze, w rodzinie czy samotnie. Myślę, że masz rację z tą samoświadomością i odpowiedzialnością za emocje, i nieprzeglądaniem się w cudzych opiniach. Zwłaszcza, że cały czas jesteś bardzo młoda, a większość ludzi dojrzewa do takiej postawy znacznie później albo wcale.

Nie wiem też, jakie konkretnie masz doświadczenia ze szkoły, ale myślę, że też mogłybyśmy się w tej kwestii zrozumieć. Co prawda nie wydarzyły mi się w szkole żadne straszne krzywdy, ale zawsze byłam tą osobą, która odstaje od innych swoimi zainteresowaniami i sposobem bycia (na przykład czytaniem wszędzie, gdzie się tylko da) i chociaż miałam przy sobie życzliwe osoby, to jednak niekoniecznie nadające na tych samych falach. Osoby o podobnych zainteresowaniach spotkałam dopiero na studiach i się to na mnie w pewnym sensie zemściło. Poza tym kiedyś wydawało mi się, że mam przyjaciół, a potem przekonałam się, że jednak nie i jakoś z tym żyję, też nie szukając ich na siłę, zwłaszcza, że codzienność mam bardzo intensywną, a od osób, które się ode mnie odwróciły, i tak nie dowiem się, dlaczego. W każdym razie – choć teraz od wielu lat jestem w związku – mam duże doświadczenie w chodzeniu własnymi drogami, robieniu całej masy rzeczy nie potrzebując do tego towarzystwa i odrzucaniu propozycji, które mi się nie podobały.

W każdym razie cieszę się, że jesteś obecnie zadowolona ze swojego życia i oby tak dalej.

Odpowiedz
Night_Raven

Night_Raven

•  AUTOR

@mustakissa Hmm, rzeczywiście gen z nie ma od społeczeństwa, a przynajmniej nie wydaje mi się by miało, parcia na posiadanie dzieci, jednak bardzo odczuwalne jest dla mnie "ocenianie" przez wzgląd na brak drugiej połówki. I to od ludzi w moim wieku!
Bardzo dziękuję za taką rozbudowaną odpowiedź 🥺 Miło wiedzieć że nie przechodzę przez to wszystko "sama" , czasem mam takie odczucie gdy długo jestem poza domem :< Ale może po studiach będzie się robić lepiej :]
Trzymaj się i ty skarb!!🫶

Odpowiedz
1
mustakissa

mustakissa

@Night_Raven Nie ma za co. U mnie na pewno po studiach zrobiło się lepiej. Więc choćby dlatego nie uważam studiów za najlepszy okres w życiu. A z tego rodzaju ocenianiem spotkałam się zarówno ze strony pokolenia własnego jak i starszych. Więc pewnie tak to jest, że ludzie się nigdy nie odczepią i trzeba po prostu żyć po swojemu.

Odpowiedz
1
Wszystkie wpisy:
Night_Raven

Night_Raven

AUTOR•  

Dzień 4: Miejsce, które chcę odwiedzić
*
Zawsze podobały mi się miejsca, w których widać jak cywilizacja łączy się w harmonii z naturą niż typowe dżungle betonowe, jeśli ma to sens. Tak na przykład nie jestem fanką tych wielkich amerykańskich metropolii czy arabskich konstrukcji. Lubię, kiedy po środku miast mamy drzewa, rzeki, łąki, wzgórza…
Dlatego zakochałam się w większości miast Azji, które odwiedziłam. Szczególnie piękny ten balans między przyrodą a technologią. Najbardziej podobał mi się ten balans w krajach o tradycji buddyjskiej, w Tajlandii i wiejskich południowych Chinach.
A z racji że moją ulubioną formą terenu są miejsca wypukłe, a szczególnie górzasto-wzgórzowe, chciałabym w życiu chociaż na dzień wstąpić do Tybetu i Katmandu,oraz zobaczyć Tienszan. Te miejsca na razie widziałam tylko na zdjęciach, ale rajuśku jeśli te góry są choć w połowie tak majestatyczne na jakie wyglądają, to się popłaczę…

Odpowiedz
5
Night_Raven

Night_Raven

•  AUTOR

@StaplerGrace możliwe, jest to miasto chyba najbardziej międzynarodowe w Chinach kontynentalnych, plus łatwo się dogadać po angielsku więc może dlatego ludzie je preferują ;) plus łączy w sobie najlepsze cechy świata europejskiego i chińskiego!!

Odpowiedz
1
StaplerGrace

StaplerGrace

@Night_Raven Myślę, że ciekawie byłoby też zobaczyć chińską prowincję. Duże miasta mają swój urok, ale to na wsiach najlepiej zachowują się zwyczaje i kultura, przynajmniej tak mi się zawsze wydawało.

Odpowiedz
pokaż więcej odpowiedzi (10)
Night_Raven

Night_Raven

AUTOR•  

Dzień 3: Wspomnienie
*
Ostatnimi czasy mam sporo snów. Raz koszmary, innym razem komedie, raz nawet romans, dziejący się w moim byłej dzielnicy mieszkalnej jeszcze od kiedy mieszkałam w Hongkongu.
Śni mi się, że przechadzam się lokalnymi alejami do szkoły/opery, a po drodze przewijają się tłumy ludzi. Słyszę wyraźne dźwięczenie naszego tramwaju, zapach świeżych owoców morza i wafli jajecznych, nawet kolor wody w Zatoce Wiktorii. Nie jest to najbardziej ekscytująca myśl, natomiast zawsze kiedy budzę się z takiego marzenia-wspomnienia, mam wewnątrz takie jakieś poczucie… melancholii? Wewnętrznego spokoju? Tęsknoty?
Nie mieszkam tam już chyba 3 lata, natomiast jestem stuprocentowo pewna, że gdybyście mnie posadzili gdziekolwiek na wyspie, z zamkniętymi oczami byłabym w stanie znaleźć drogę do domu.
Przykro z jednej strony myśli mi się o takich rzeczach, bo wiem, że najwcześniej kiedy będę mogła tam wrócić to za 10, może 20 lat.
Nie oddałabym jednak tego wspomnienia za nic w świecie <3

Odpowiedz
6
TW

TW

Wyraziste sny są fajne.
Ale mieszkać tak daleko od domu, że nie można tam wrócić przez kilkanaście lat? Ja bym chyba nie dała rady… Życzę żeby albo wizyt szybko nastapiła, albo tęsknota minęła i zostały po prostu fajne wspomnienia (ja musiałam się przeprowadzić dostłownie 10 minut od starego domu i i tak mi było smutno – może dlatego, że to było mieszkanie który myśleliśmy że będzie naszym "rodzinnym gniazdem" a teraz całą kamienicę przerabiają na hotel – ale to mija. U mnie pewnie szybciej niż u ciebie, bo otoczenie się praktycznie nie zmieniło… też nie wiadomo, co dalej przyniesie życie)

Odpowiedz
2
Night_Raven

Night_Raven

•  AUTOR

@TW dziękuję <3 współczuję tej przeprowadzki, zawsze takie wydarzenie przynajmniej jako koniec pewnego "rozdziału" w moim życiu więc rozumiem cię bardzo… no ale jak mówisz, na pewno jeszcze będzie lepiej ^^

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Night_Raven

Night_Raven

AUTOR•  

Dzień 2: Rzeczy, które sprawiają Ci radość
Cóż… chyba nikogo nie zaskoczy, jeśli powiem jedzonko, prawda?
Absolutnie zgadzam się z powiedzeniem "przez żołądek do serca" – to właśnie przez wspólne wyjścia, czy to na kawkę, czy na pierogi czy ciastko, poznałam najbliższych mi ludzi. Wydaje mi się też, że właśnie tym samym sposobem zakochałam się w chińskiej kulturze. Cały proces, od wybierania składników, po gotowanie, i na końcu jedzenie przygotowanego posiłku (samemu czy też wraz z innymi) jest dla mnie praktycznie doświadczeniem duchowym. Każdy krok to medytacja, dzięki której czuję, że łączę się bliżej z otaczającym mnie światem, kulturą, i ludźmi dookoła. Absolutnie najlepszy bonding moment jak na moje.
Oprócz tego, kocham się uczyć, i to absolutnie na każdy temat – zawsze czuję wewnętrzną satysfakcję, gdy się czegoś nowego dowiem, nawet jeśli to randomowa ploteczka na temat sąsiadów ;p
A najbardziej z tego wszystkiego kocham czytać na temat sinosfery. Za każdym razem gdy dowiaduję się czegoś nowego na temat tej kultury czuję się jakbym zbliżała się bliżej domu.

Odpowiedz
6
Night_Raven

Night_Raven

•  AUTOR

@mustakissa Ojeżu tak!! Cudowny film <33

Odpowiedz
1
mustakissa

mustakissa

@Night_Raven Też go lubię 😊

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (1)
Night_Raven

Night_Raven

AUTOR•  

* uwaga długie, można odznaczyć – nie ma ważnego info o profilu ;p *
Witam ludu! Ciężko mi ostatnio na duchu – nie pamiętam, czy opowiadałam wam o dramach związanych z moimi współlokatorkami? Opowiadam niby o nich, i o wielu, wielu, WIELU rzeczach które odwalają się u mnie na uniwerku, jednak… Czuję się jakbym gadała do ścian, wiecie? Nie ważne z kim gadam, ze znajomymi czy bliższymi mi ludźmi, czuję się trochę jakbym gadała do ściany – większość nie bierze na poważnie tego, co mówię. Wierzcie lub nie, ale wśród "prawdziwych" ludzi jestem znana jako śmieszek, więc większość moich opowieści są odbierane jako anegdotki niż coś co rzeczywiście jest moim doświadczeniem/przemyśleniem.
Więc pozwólcie, że poużywam tej stronki żeby się trochu uzewnętrznić – znalazłam fajny, 30 dniowy czelendż pisarski, który mam nadzieję pomoże mi też odzyskać płynność w pisaniu w naszym ślicznym języku. Także jeśli chcielibyście się na temat mnie co nieco dowiedzieć, zapraszam do czytania – a jeśli nie, do zobaczenia w następnym quizie / nomince <3

*
Dzień 1: Opisz swoją osobowość.
Cóż… chyba pierwsze, co można o mnie powiedzieć, to to że należę do swojego rocznika. Jestem raczej nieśmiała wobec innych ludzi, nawet tych napotkanych w internetach, ostrożna przy podejmowaniu decyzji, i bardzo introwertyczna. Odbija się to też na moich zainteresowaniach, haha – generalnie preferuję robić wszystko z możliwym jak najmniejszym kontaktem międzyludzkim – nauka języków, tłumaczenie opowiadań (i czytanie wierszy), wszelkiego rodzaju nauki przyrodnicze, gotowanie, oglądanie filmów… No, w każdym razie, dużo czasu spędzam sama ze sobą. Staram się pracować nad swoim temperamentem – jestem najlepszym połączeniem swoich rodziców (choleryczki i melancholika), co zdecydowanie przekłada się na moje życie prywatne ksks.
Mimo wszystko, staram się generalnie szukać tych "promyków światła" w życiu. Zauważyłam, że strasznie śpieszę się ze wszystkim, co robię – więc moim postanowieniem na ten rok jest przystanąć i naprawdę pooddychać tym, co jest dookoła mnie – a to ślicznymi ptaszkami, urokliwym wschodem słońca, pochodzić sobie po okolicznym lesie zamiast spieszyć się od razu do mieszkania po zajęciach żeby patrzeć na ściany. Pozachwycać się teksturą piasku.
Życie tu jest naprawdę piękne, mimo całego mojego narzekania <3

Odpowiedz
6
Night_Raven

Night_Raven

•  AUTOR

@StaplerGrace ┐(´ー`)┌ no jest w tym coś na pewno xD ale pamiętaj że taka cyrylica połowę literek ma tak jak alfabet łaciński, i jest specjalnie przystosowana do zapisywania języków słowiańskich ;P

Odpowiedz
1
StaplerGrace

StaplerGrace

@Night_Raven To jest akurat fakt, że to na plus

Odpowiedz
1
pokaż więcej odpowiedzi (27)
Night_Raven

Night_Raven

AUTOR•  

Heloo wszystkim!! Żyję i powracam ludu :)
jeżu ile mamy dobrego żarełka w polsce ludu odkrywajcie doceniajcie
*
a ja mam kolejną nominkę ;D
📀NOMINKA O PŁYTACH📀

Nominował/a mnie: @-i_think_finally_understood-
💿 Kolekcjonujesz płyty? Jeśli tak, to jakie i czy masz je gdzie odtwarzać?
• a mam niewielką kolekcję, głównie muzyki klasycznej i opowiadanych bajek ;D mam też i gramofon, i adapter, więc cośtam jakaś kolekcje może się rozwinie. natomiast licząc płytKI, to mam soundtracki z każdego nerdowego filmu plus trochę muzyki polskiej i brytyjskiej z lat 70-90. na szczęście mamy radio co takie płytki przyjmuje, plus dwie stare wieże

💿 Jeśli je posiadasz, to ile?
• licząc z płytkami? około stówy powinno być

💿 Która to twoja ulubiona, a która najmniej?
• bardzo lubiłam słuchać Wilków i Kult przed snem więc chyba te ;D ale wszystkie te płyty lubię, nie mamy niczego co bym jakoś mocno hejtowała

💿 Którą płytę chciałbyś mieć, a jej nie masz?
• nie ma chyba żadnej którą ✨pragnę✨ ale fajnie byłoby mieć więcej muzyki klasycznej myślę – szczególnie tradycyjnej hinduskiej, zawsze jak słucham sobie akompaniamentów ich baletów to odpływaaam

💿A teraz nominuję tyle osób, ile jest liter w nazwie twojego ulubionego artysty muzycznego:

Odpowiedz
6
WeraHatake

WeraHatake

@Night_Raven O, nigdy jeszcze nie słuchałam tradycyjnej muzyki hinduskiej :o Polecasz coś konkretnego?

Odpowiedz
1
Night_Raven

Night_Raven

•  AUTOR

@WeraHatake Hmm… nie mam konkretnych tytułów piosenek – te rzeczy, które ja słucham, z reguły trwają meeega długo i są improwizowane hah więc każdy utwór, nawet tego samego tańca, brzmi trochę inaczej! Natomiast co polecam zrobić to wbić na youtuby np. "tradycyjna muzyka indyjska balet" albo nawet konkretną nazwę tańca, typu "bharatanatyam" (kocham absolutny faworyt) albo "Odissi" i posłuchać sobie akompaniamentów tych tańców! Również w zależności od tego która część Indii bardziej cię interesuje, różnią się instrumenty haha
Ale na początek znalazłem takie utwory, może któryś cię zaciekawi ;P
https://www.youtube.com/watch?v=-tAmSrLGAYM&list=RD-tAmSrLGAYM&start_radio=1
https://www.youtube.com/watch?v=JWhA3ldZcyY&list=RDJWhA3ldZcyY&start_radio=1
https://www.youtube.com/watch?v=OxnVgEyx96U&list=RDOxnVgEyx96U&start_radio=1

Odpowiedz