Czytam już trzeci raz i za każdym razem płaczę na ostatniej części i dodatku. Wspaniale zrobione opowiadanie, serdeczne gratulacje. Całą serię czytałam z zapartym tchem. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko… pokłonić ci się i podziękować za piękną historię.
Jednak po dłuższym namyśle stwierdziłam, że Madi mogła by „zmartwychwstać”, bo w cukrze był środek wstrzymujący puls (film Sherlock Homes), a o wszystkim wiedziała tylko Molly i w kostnicy podmieniono ciała. Madi zrobiła to wszytko aby uratować w jakiś sposób innych. To by było piękne, ale chyba nie realne <3
Bardzo smutne, ale też według mnie bardzo dobrze rozegrane. Kto jak kto, ale Sherlock Holmes już chyba zawsze będzie sam (nie co do przyjaciół, tylko miłości).
Czyli że… Tylko dla mnie czytanie tego nie jest problemem i nie jestem o krok od popłakania się? W sensie… Trochę tego nie rozumiem. Fakt, że ja nie rozumiem ludzkich uczuć, ale…
No i znowu płacze. Mad była taka mądra na swój sposób, jak każda „artystyczna dusza”, sama lubie sztuke itp., więc nie trudne jest mi powiedzieć, że Madi widziała świat z innej perspektywy niż inni, dostrzegała niektóre rzeczy od innej strony. To ją czyniło wyjątkową, ten list tylko to potwierdza, pisała rzeczy, które można zobaczyć w ludziach tylko, gdy ich się pozna. To taki sposób dedukcji… A tak nie zbaczając z tematu to świetny specjał, postać Madeline była super. Szkoda tylko, że to opowiadanie się skończyło.
Dlaczego?! Dlaczego każesz mi płakać? Dlaczego każesz mi płakać nad tymi słowami? Ale spokojnie za miesiądz wrócę tu i znów to przeżyję. Znów uronię łzy. Znów będę płakać. Jednak dziękuję. Dziękuję, że uświadomiłaś mi, że życie to nie bajka i nie każda kończy się szczęśliwie.
Maritii
Nadal planuję na ciebie zamach
3355
@tynka040 Ja jako czwarta, ok?
Maritii
@iLoveMELANIE tym więcej, tym lepiej
Czyna
Czytam już trzeci raz i za każdym razem płaczę na ostatniej części i dodatku. Wspaniale zrobione opowiadanie, serdeczne gratulacje. Całą serię czytałam z zapartym tchem. Nie pozostaje mi nic innego jak tylko… pokłonić ci się i podziękować za piękną historię.
Princess.13
Jednak po dłuższym namyśle stwierdziłam, że Madi mogła by „zmartwychwstać”, bo w cukrze był środek wstrzymujący puls (film Sherlock Homes), a o wszystkim wiedziała tylko Molly i w kostnicy podmieniono ciała. Madi zrobiła to wszytko aby uratować w jakiś sposób innych. To by było piękne, ale chyba nie realne <3
UnnormalPerson
A teraz Madi wychodzi do Sherlocka i mówi:
-Ha! No i co teraz powiesz?! Ja też umiem zmartwychwstać! *Psychopatyczny śmiech w tle* 😂😂😂
Maddie_Holmes
Bardzo smutne, ale też według mnie bardzo dobrze rozegrane. Kto jak kto, ale Sherlock Holmes już chyba zawsze będzie sam (nie co do przyjaciół, tylko miłości).
Kunagunda
Nadal Cię nie cierpię za to, że ją zabiłaś. A bonus bardzo fajny. Szkoda, na serio szkoda, że to koniec.
Natynax
Czytam to już któryś raz i za każdym razem płaczę, proszę powiedz ze to nie koniec i madi zmartwywstanie tak jak Sherlock
RysiaZHP
Czyli że… Tylko dla mnie czytanie tego nie jest problemem i nie jestem o krok od popłakania się? W sensie… Trochę tego nie rozumiem. Fakt, że ja nie rozumiem ludzkich uczuć, ale…
IamFromMoon
No i znowu płacze. Mad była taka mądra na swój sposób, jak każda „artystyczna dusza”, sama lubie sztuke itp., więc nie trudne jest mi powiedzieć, że Madi widziała świat z innej perspektywy niż inni, dostrzegała niektóre rzeczy od innej strony. To ją czyniło wyjątkową, ten list tylko to potwierdza, pisała rzeczy, które można zobaczyć w ludziach tylko, gdy ich się pozna. To taki sposób dedukcji… A tak nie zbaczając z tematu to świetny specjał, postać Madeline była super. Szkoda tylko, że to opowiadanie się skończyło.
Princess.13
Dlaczego?! Dlaczego każesz mi płakać? Dlaczego każesz mi płakać nad tymi słowami?
Ale spokojnie za miesiądz wrócę tu i znów to przeżyję. Znów uronię łzy. Znów będę płakać.
Jednak dziękuję. Dziękuję, że uświadomiłaś mi, że życie to nie bajka i nie każda kończy się szczęśliwie.