To zdarzyło się nie dawno byłam w polach koło mojego domu i tam zobaczyłam razem z kolegą szarąpostać ze zwieszoną głową i łamanie gałęzi usłuszeliśmy uciekliśmy ale ta postać ciągle tam była. Na drugi dzień po tym zdarzeniu wyszliśmy pojeździć ja na rolkach kolega na rowerze a kolerzanka na deskorolce i na tej ulicy jest taki stary opuszczony dom i on jest zamknięty na kłudke (wsęsie bramka na tą działke) widać było że troche czasu jest tak zamknięte ponieważ kłudka była i jest zardzewiała ( i tam jeszcze wszystko było zarośnięte drzewami i krzewami) ( przypominam to było około godziny 23:30) i tam stała ta sama postać. Uciekaliśmy ile sił ( jechaliśmy). Jak patrzyliśmy do przodu tam gdzie uciekaliśmy (bo jak sie prosto idzie albo jedzie chwilę to na prawo jest mój dom) to tam było widać było światło kątem oka a jak się na to całkiem patrzyło to nagle gasło ogólnie dziwne żeczy się dzieją na ulicy na której mieszkam.
Rudaliseq
To zdarzyło się nie dawno byłam w polach koło mojego domu i tam zobaczyłam razem z kolegą szarąpostać ze zwieszoną głową i łamanie gałęzi usłuszeliśmy uciekliśmy ale ta postać ciągle tam była. Na drugi dzień po tym zdarzeniu wyszliśmy pojeździć ja na rolkach kolega na rowerze a kolerzanka na deskorolce i na tej ulicy jest taki stary opuszczony dom i on jest zamknięty na kłudke (wsęsie bramka na tą działke) widać było że troche czasu jest tak zamknięte ponieważ kłudka była i jest zardzewiała ( i tam jeszcze wszystko było zarośnięte drzewami i krzewami) ( przypominam to było około godziny 23:30) i tam stała ta sama postać. Uciekaliśmy ile sił ( jechaliśmy). Jak patrzyliśmy do przodu tam gdzie uciekaliśmy (bo jak sie prosto idzie albo jedzie chwilę to na prawo jest mój dom) to tam było widać było światło kątem oka a jak się na to całkiem patrzyło to nagle gasło ogólnie dziwne żeczy się dzieją na ulicy na której mieszkam.