
Rozpocznij test
Czas na odpowiedź:
10 sekund
Podczas odgadywania możesz użyć koła, ale pamiętaj, że pomniejszy to Twój wynik końcowy.
Brakuje odpowiedzi. Zaznacz, aby zobaczyć wynik. Przewiń
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
28 Super!
Pochwal się wynikiem - bez logowania!
139 osób już skomentowało!
😄🤯😅😂😆🫣 Zaproś znajomych Rozwiążą i porównacie wyniki!
🎉
Zaproś znajomych do quizu!
Rozwiążą quiz i zobaczycie, jak Wam poszło!
Porównacie swoje wyniki
Zobaczycie zaznaczone odpowiedzi
Prywatne wynikiWidoczne tylko dla zaproszonych
Twój podpis
🎉
Zaproszenie gotowe!
Wyślij teraz link znajomym i sprawdźcie swoje wyniki.
Wyniki sprawdzisz wchodząc przez Wasz link. W quizie zobaczysz nowy przycisk Tabela wyników.
Załóż konto, aby nie zgubić linku i mieć wszystkie wspólne quizy w jednym miejscu.
Udostępnij swój wynik
Wybierz tło, dodaj reakcję i pokaż się!
A Ty? Sprawdź na samequizy.pl
Dodaj swoją reakcję (opcjonalnie)
Quiz w Poczekalni. Zawiera nieodpowiednie treści? Wyślij zgłoszenie











































Charlottka
Imie: Haran
Nazwisko: Vestigia
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Han, Har – od imienia (preferuje to pierwsze); Bliźniak – przez to że bliźniacy to raczej rzadkość, gdy inni mówią o nim w ten sposób, od razu wiadomo o kogo chodzi;
Wiek: 20 lat; urodziny
Płeć: Mężczyzna
Charakter:
Zarówno brat jak i siostra są optymistami, zupełnie nie radzącymi sobie w sytuacjach smutnych, tym bardziej w pocieszaniu. Zawsze znajdują jakiś pozytyw sytuacji, chcą iść do przodu, dlatego żal zostawiają na potem (czytać: nigdy). Z tego powodu momenty, w których negatywne emocje są pożądane (mam nadzieję, że wiesz o co chodzi) są dla nich niezręczne.
Rodzeństwo jest ciche, raczej nie walczy o dominacje itd., a ich ambicje kończą się na spokojnym, wygodnym życiu. Są sobie mega bliscy, dzielą się prawie wszystkim. Patrzą na siebie porozumiewawczo praktycznie co każdą emocję i świetnie rozumieją, co oznacza każde zerknięcie. Choć nie czytają dosłownie w swoich myślach, znają się na tyle, by wiedzieć, co myśli to drugie w 99% przypadków. Oboje są też dość zabobonni.
Haran różni się od siostry na pewno gwałtownością, a także pewnością siebie i stanowczością. Nie boi się komuś przeciwstawić, gdy jest przekonany, że ma rację. Kiedy już wybucha (co zdarza się rzadko), jego argumenty są naprawdę dobre, a słowa pewne oraz konkretne i trafiające w sedno.
Mimo wszystko to zdarza się nieczęsto, ponieważ chłopak lubi słuchać innych i raczej nie lubi zwracać im uwagi na ich błędy. Woli zbierać informacje, uczyć się na ich błędach, czy sukcesach. Zawsze służy radą, ale jeśli nie zapytasz, on sam na pewno nic nie powie. Ma zdolności dobrego stratega, ale raczej ich nie wykorzystuje, woli zostawić to innym.
Wygląd:
Haran nie wyróżnia się za bardzo posturą. Jest średniego wzrostu i mimo swojej siły, na pierwszy rzut oka nie wygląda na zbyt umięśnionego. Zwykle chodzi wyprostowany , a jednocześnie rozluźniony, co jest dość ciekawym połączeniem. Kruczo czarne, zmierzwione włosy kontrastują z bladą, zielonkawą skórą (która jest dziwnie szorstka w dotyku) oraz oczami koloru soczystej trawy. Na twarzy nie ma praktycznie żadnych śladów po trądziku, czy piegów, a by pojawiły się worki pod oczami, musiałby zarwać co najmniej (ok) 4dni. Paznokcie młodzieńca są zawsze dokładnie przycięte, a palce długie i szczupłe. Na lewym ramieniu Harana znajduje się długa blizna lecąca od obojczyka do pachy. Kilka szram zdobi też jego kolana oraz łokcie, jednakże za bardzo nie rzucają się one w oczy.
Ubiór:
Ubiera się na szaro-brązowo-zielono i uważa, że inne kolory jej nie pasują. Wszystkie ubrania bierze ciut za duże, by były wygodniejsze. Zawsze stara się mieć czystą, zadbaną fryzurę.
Czyim jest dzieckiem: Bagiennika
Moc: Nie musi oddychać; albo dokładniej, jej skóra na bieżąco oddycha wchłaniając niezbędne substancje, dlatego dziewczyna korzysta z płuc tylko z przyzwyczajenia.
Dodatkowo potrafi zmieniać skład płynów. Tzn unieszkodliwiać truciznę lub ją dodawać; podobnie z alkoholem, właściwościami uzdrawiającymi itd. Ta umiejętność nie męczy jej, ani nie wykańcza. Działa bardziej jak jedzenie: gdy dawno się z niej nie korzystało, to korci, by coś przemienić. Jednakże dość szybko robi się niedobrze i moc brzydnie. Każde kolejne najmniejsze użycie jest jak wpychanie na siłę kolejnego obiadu – to po prostu ohydne i odpychające.
Broń: Zawsze ma przy sobie bliźniaczy tasak (taki sam jak jego siostra), którym dziadek uczył ich walczyć, robi to jednak rzadko. Głównie korzysta ze swojego ukochanego młota, który jest wysoki na połowę młodzieńca, a waży prawie tyle co on.
Co nosi przy sobie: Tasak – spadek po dziadkach dokładnie taki sam, jak jego siostry. Choć woli buzdygan, ten pierwszy jest mniejszy, więc łatwiej go mieć przy sobie; Pieniądze „na czarną godzinę”, którą trzyma w bucie tak na wszelki wypadek; Torbę z piciem, mapą, nożem, sznurem, zbiorem opowiadań oraz kawałkiem płaszcza należącego niegdyś do ojca – niby głupota, ale na żadnym przedmiocie mu tak nie zależało, jak na tym.
Lubi:
ciszę, spokój, okazje do świętowania, wilgoć, ciepło, wszelkiego rodzaju zbiorniki wodne, ponieważ przy nich czuje się pewnie, gnieść rożne rzeczy, niszczenie manekinów bronią, opowieści, truskawki (lub jakiś ich zamiennik) – ale nic truskawkowego, wszystko co kwaśne, ciastka czekoladowe, napar z róż, który w dzieciństwie robiła mama, wesołą atmosferę i bliźniaczkę oczywiście;
gdy inni podejmują przemyślane decyzje, gdy dowodzi ktoś inny, słuchać innych, komentować albo dodawać fragmenty do opowieści siostry, pewność siebie u innych, delikatność, honor, wygodę, słoneczniki, zapach smażonej cebuli, dyplomację, brak egoizmu u innych, sernik, ryby;
Nie lubi: Zapachu smażonych jajek, kaliny, braku odpowiednich zasad oraz hierarchii, braku otwartości, gwałtowności, szybko podejmowanych decyzji, nierozwagi, spóźnialstwa, rozlewu krwi, kłótni, sztywnych sytuacji a także tych poważnych, ptaków;
Rodzina:
Matka oraz jej zabobonni rodzice, z którymi wychowywał się za czasów wczesnej młodości. Nie pamięta ich jakiś cech charakteru, a i z wyglądu kojarzy tylko, że matka miała włosy jak on, oczy orzechowe – jak siostra – oraz normalną skórę. Ma oczywiście też siostrę bliźniaczkę (choć na bliźniaków nie wyglądają za bardzo), z którą jest bardzo blisko i oddałby za nią życie. Taką jakby rodziną na pewno jest też ktoś z innych dzieci, z którymi się wychowuje.
*Choroby/urazy/blizny: alergia na sierść, pojedyncze blizny po zabawach w dzieciństwie z siostrą, blizna od pachy po szyję po tym jak gdy był mały zasnął z tasakiem i się na niego nadział, ma skórę bardzo delikatną na słońce i szybko się spaża.
Lęki/fobie: boi się bardzo o siostrę, która jest dla niego wszystkim oraz że przez bezmyślną decyzję kogoś innego lub jego zginą. Ma lekką fonofobię, awiofobię oraz awizofobię.
*Inne: nwm, jak na coś wpadnę, to dopiszę:)
Charlottka
@Clou.de.girofle od matki, a z kąd ona go wzięła? Nie wiedział i bał się zapytać, ponieważ ona nienawidziła wgl tematu ojca.
Choreomania
• AUTOR@Charlottka
Aaa oke
Valdeziara
Well, w końcu przygotowałam ta postać. Mam nadzieję, że wszystko choć w miarę się zgadza i nie zrobiłam jakichś mocnych odstępstw od regulaminu, bo prawie mi się to kilka razy zdarzyło, gdyby nie to, że czytałam trochę innych postaci XDDD. Nie zważajmy tez kompletnie na to, że obiecałam to na wczoraj, a jets trzecia w nocy, okok-
And w razie, gdyby jednak coś Ci nie pasowało, to śmiało mów, a ja spróbuję coś na to zaradzić shsh
Imię: Harmenderm
Nazwisko: Larprad
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Harm (najczęściej), Harmen (rzadziej), Harmeś/Dermuś (bliscy znajomi, którzy chcą zażartować z usposobienia chłopaka i zrobić jego wizerunek łagodniejszym, jednocześnie już tacy, którzy znają go na tyle dobrze, żeby nie bać się tego robić)
Wiek: 20
Płeć: chłop
Charakter: Harm ma trudną osobowość. Ciężko go poznać, bo jest zamkniętym w sobie introwertykiem. Nie cierpi obcych. Jednak mimo stronienia od większości ludzi Harm podświadomie jest samotny, przez co ciągnie go do bliskich mu osób. Jednocześnie usilne stara się to ukryć, żeby nie psuć swojego odstraszającego wizerunku. Przez traumy z lat wychowania (zapisane wszystko niżej) boi się innych. Potrafi poczuć wyższość fizyczną nad innymi dzięki swojej sprawności, co pomagało mu radzić sobie z ciężkimi wspomnieniami, ale sporych ran psychicznych nie był w stanie sam naprawić, przez co jest niestabilny emocjonalnie. Żeby ukryć swoje napady paniki, które zdążają mu się w trudniejszych sytuacjach lub kiedy czuje się przyciśnięty emocjonalnie, często zaczyna zachowywać się agresywnie – czasami fizycznie, jednak w większości wybucha niekontrolowanym gniewem. Mimo to chłopak potrafi być niesamowicie lojalny, współczujący (na swój sposób), a często też opiekuńczy (także na swój sposób). Stara się żyć według praw i zasad, chyba że kłócą się one z jego dość dobrze zbudowanym kompasem moralnym
Wygląd: potężnie zbudowany; ponad 1,8 wzrostu; ma średniej długości ciemne włosy, które jednak nie sięgają mu nawet do ramion, czasami związane; szare, zimne oczy; kilka blizn, w tym jedna na twarzy, która przecina jego lewą brew; często marszczy brwi, co powoduje, że wygląda mega groźnie i tak, jakby chciał wszystkich zaszlachtować
Ubiór:
—Wojskowy: zielony płaszcz, zielone spodnie (no wiadomo, nie moro, ale takie tam ukrywające odcienie; jesli warunki nie sprzyjaja temu kamuflazowi, no to po prostu zielone, bo tak xD), porządne buty (nwm jak je opisać, ale też takie wojskowe no) sznurowane
—Codzienny: podkoszulek bez rękawa, jakieś tam spodnie i te same buty (bo ma jedna parę od kilku lat, ale wciąż są w dobrym stanie); ewentualnie, kiedy jest zimno, zakłada ogromne futro (ją nie wiem, czy nie będzie tam np jakiś arktycznych warunków, także wolę o tym napisać shshsh) lub swój zużyty płaszcz, który sięga mu prawie do kostek
Czyim jest dzieckiem: biesa
Moc: potrafi, często nieświadomie, zesłać na kogoś poczucie strachu. Nie jest to paniczny strach, jednakże potrafi być na tyle dekoncentrujące, że pomaga w wielu sytuacjach. Pozwala także często Harmowi łatwiej logos do czegoś przekonać
Broń: topór, ewentualnie inne duże bronie z dużymi ostrzami (tak)
Co nosi przy sobie: Broń, zwykle coś do jedzenia na czarna godzinę (choćby jakiś racuch czy coś), zapałki, nóż/scyzoryk
Lubi: towarzystwo (choć nigdy by się do tego nie przyznał, bo usiłuje pokazać się jako stuprocentowy, groźny introweryk)
Nie lubi: nieznajomych, ciszy, narzucania mu swojej woli, nauki, przemocy niespowodowanej wyższemu dobru
Mocne strony: jest silny, łatwo przychodzi mu życie w trudnych warunkach (maybe survival, ekstremalne zimno/gorąco, itd),
Słabe strony: kultura (nie potrafi być zbyt uprzejmy, zwlaszcza dla osob, ktore go denerwują, oraz robić dobrego wrażenia); sprytne myślenie (nie można go nazwać głupim, ale po prostu nie należy do wielkich inteligentów); ludzie, na których mu zależy (w pewnych warunkach i okolicznościach można nazwać to słabością, change my mind); jego psychika
Rodzina: oprócz ojca biesa miał matkę, która zmarła z powodu epidemii jakiejś tam choroby (nie wiem czy to możliwe w tym świecie, ale buja), ale wcześniej zaręczyła się z pewnym mezczyzna ze wzgledu finansowych (no potrzebowala pieniedzy). Matka miala na imię Ofia, miala łagodne usposobienie i była bardzo ekstrawertyczna. Oprocz tego posiadal ojczyma, Marlena Sammona, ogromnego poplecznika władzy
*Choroby/urazy/blizny: blizna na brwi (możesz wymyślić jakieś okolicznosci do tefo jeśli chcesz), a oprócz tego kilka ukrytych, trwałych śladów pobicia (nie tylko od ojca, ale też z innych przypadków)
Lęki/fobie: bezsilność – wychowywany przez despotycznego ojczyma, który przez wiele lat narzucał mu swoją władzę, Harm posiada uszczerbek na zdrowiu psychicznym, który to pokazuje się w najbardziej drastycznych momentach, kiedy jest w sytuacji bez wyjścia, albo też podczas innych, które mogłyby przywołać jego traumy
*Historia: nigdy nie poznał ojca, bo matka opuściła go zaraz po zajściu w ciążę. Pięć lat po narodzeniu Harma Ofia z powodów finansowych wyszła za Marlena. Mężczyzna wydawał się być według kobiety odpowiedni dla jej syna, jednak nie była ona świadoma tego, iż Marlen za jej plecami wyżywał się na chłopcu. Zmarła, kiedy Harm miał osiem lat. Po tym zdarzeniu despotyczny ojczym zaczął naprawdę bić chłopca, a do tego jeszcze niebywale naciskać go psychicznie. Chcial w ten sposób zrobić z niego kolejna marionetkę władzy. Jednak Harm dojrzał i stał się na tyle silny, że w wieku piętnastu lat udusił Marlena gołymi rękoma. Władze postanowiły dać mu szansę i wysłały go na szkolenia wojskowe (idk jak dokładnie działa ten świat, w razie co mogę jakoś to pozmieniać)
*Inne: ma mrukliwy głos, więc kiedy wymawia swoje imię dla osoby, która słyszy je pierwszy raz, brzmi mniej więcej jak 'Hamendem'; ilekroć uderzył kogoś bliskiego w napadzie złości zamykał się w sobie na jakiś czas
Choreomania
• AUTOR@Valdeziara
Oke czaje
Valdeziara
@Clou.de.girofle powiedzmy, że to tyle. W razie, gdyby nadal czegoś brakowało albo coś się nie zgadzało to też pisz xD
Imię: Harmenderm
Nazwisko: Larprad
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Harm (najczęściej), Harmen (rzadziej), Harmeś/Dermuś (bliscy znajomi, którzy chcą zażartować z usposobienia chłopaka i zrobić jego wizerunek łagodniejszym, jednocześnie już tacy, którzy znają go na tyle dobrze, żeby nie bać się tego robić)
Wiek: 20
Płeć: chłop
Charakter: Harm ma trudną osobowość. Ciężko go poznać, bo jest zamkniętym w sobie introwertykiem. Nie cierpi obcych. Jednak mimo stronienia od większości ludzi Harm podświadomie jest samotny, przez co ciągnie go do bliskich mu osób. Jednocześnie usilne stara się to ukryć, żeby nie psuć swojego odstraszającego wizerunku. Przez traumy z lat wychowania (zapisane wszystko niżej) boi się innych. Potrafi poczuć wyższość fizyczną nad innymi dzięki swojej sprawności, co pomagało mu radzić sobie z ciężkimi wspomnieniami, ale sporych ran psychicznych nie był w stanie sam naprawić, przez co jest niestabilny emocjonalnie. Żeby ukryć swoje napady paniki, które zdążają mu się w trudniejszych sytuacjach lub kiedy czuje się przyciśnięty emocjonalnie, często zaczyna zachowywać się agresywnie – czasami fizycznie, jednak w większości wybucha niekontrolowanym gniewem. Mimo to chłopak potrafi być niesamowicie lojalny, współczujący (na swój sposób), a często też opiekuńczy (także na swój sposób). Stara się żyć według praw i zasad, chyba że kłócą się one z jego dość dobrze zbudowanym kompasem moralnym
Wygląd: potężnie zbudowany; ponad 1,8 wzrostu; ma średniej długości ciemne włosy, które jednak nie sięgają mu nawet do ramion, czasami związane; szare, zimne oczy; kilka blizn, w tym jedna na twarzy, która przecina jego lewą brew; często marszczy brwi, co powoduje, że wygląda mega groźnie i tak, jakby chciał wszystkich zaszlachtować
Ubiór:
—Wojskowy: możesz coś wymyślić, a jak coś zawsze może być tak samo ubrany
—Codzienny: lniana koszula i niewyróżniające się spodnie oraz buty, a w zimniejszych warunkach futro niedźwiedzie
Czyim jest dzieckiem: biesa
Moc: potrafi, często nieświadomie, zesłać na kogoś poczucie strachu. Nie jest to paniczny strach, jednakże potrafi być na tyle dekoncentrujące, że pomaga w wielu sytuacjach. Pozwala także często Harmowi łatwiej logos do czegoś przekonać
Broń: topór, ewentualnie inne duże bronie z dużymi ostrzami (tak)
Co nosi przy sobie: Broń, zwykle coś do jedzenia na czarna godzinę (choćby jakiś racuch czy coś), zapałki, nóż/scyzoryk
Lubi: towarzystwo (choć nigdy by się do tego nie przyznał, bo usiłuje pokazać się jako stuprocentowy, groźny introweryk), polować, tworzyć realne plany
Nie lubi: nieznajomych, zupelnej ciszy, narzucania mu swojej woli, nauki, przemocy niespowodowanej wyższym dobrem, okrucieństwa, marzyć, przebywać stale w jednym miejscu
Mocne strony: jest silny, łatwo przychodzi mu życie w trudnych warunkach (maybe survival, ekstremalne zimno/gorąco, itd), nie ufa byle komu (on ogl ma problemy z zaufaniem, ale jeśli chodzi o zupełnie obce osoby, to ma do nich zerowe zaufanie), oddanie bliskim, mocno wysoki poziom moralności, orientacja w terenie, posługiwanie się mapami
Słabe strony: kultura (nie potrafi być zbyt uprzejmy, zwlaszcza dla osob, ktore go denerwują, oraz robić dobrego wrażenia); sprytne myślenie (nie można go nazwać głupim, ale po prostu nie należy do wielkich inteligentów); ludzie, na których mu zależy (w pewnych warunkach i okolicznościach można nazwać to słabością, change my mind); jego psychika; często nieufność
Rodzina: oprócz ojca biesa miał matkę, która zmarła z powodu epidemii jakiejś tam choroby (nie wiem czy to możliwe w tym świecie, ale buja), ale wcześniej zaręczyła się z pewnym mezczyzna ze wzgledu finansowych (no potrzebowala pieniedzy). Matka miala na imię Ofia, miala łagodne usposobienie i była bardzo ekstrawertyczna. Oprocz tego posiadal ojczyma, Marlena Sammona, ogromnego poplecznika władzy
*Choroby/urazy/blizny: blizna na brwi (możesz wymyślić jakieś okolicznosci do tego jeśli chcesz), a oprócz tego kilka ukrytych, trwałych śladów pobicia (nie tylko od ojca, ale też z innych przypadków)
Lęki/fobie: bezsilność – wychowywany przez despotycznego ojczyma, który przez wiele lat narzucał mu swoją władzę, Harm posiada uszczerbek na zdrowiu psychicznym, który to pokazuje się w najbardziej drastycznych momentach, kiedy jest w sytuacji bez wyjścia, albo też podczas innych, które mogłyby przywołać jego traumy
*Historia: nigdy nie poznał ojca, bo matka opuściła go zaraz po zajściu w ciążę. Pięć lat po narodzeniu Harma Ofia z powodów finansowych wyszła za Marlena. Mężczyzna wydawał się być według kobiety odpowiedni dla jej syna, jednak nie była ona świadoma tego, iż Marlen za jej plecami wyżywał się na chłopcu. Zmarła, kiedy Harm miał osiem lat. Po tym zdarzeniu despotyczny ojczym zaczął naprawdę bić chłopca, a do tego jeszcze niebywale naciskać go psychicznie. Chcial w ten sposób zrobić z niego kolejna marionetkę władzy. Jednak Harm dojrzał i stał się na tyle silny, że w wieku piętnastu lat udusił Marlena gołymi rękoma. Władze postanowiły dać mu szansę i wysłały go na szkolenia wojskowe (idk jak dokładnie działa ten świat, w razie co mogę jakoś to pozmieniać)
*Inne: ma mrukliwy głos, więc kiedy wymawia swoje imię dla osoby, która słyszy je pierwszy raz, brzmi mniej więcej jak 'Hamendem'; ilekroć uderzył kogoś bliskiego w napadzie złości, zamykał się w sobie na jakiś czas
TW
Imie: Euke Nazwisko: Śreżoga *Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Śreż Wiek: 20 lat Płeć: męska Charakter: opanowany, troskliwy i delikatny, empatyczny i lojalny, nie ma zdolności przywódczych, jest raczej oddanym i uległym sojusznikiem, nie zbuntowałby się sam, ale poszedłby za innymi, gdyby to zrobili i gdyby się z nimi zgodził. Wygląd: wysoki i tyczkowaty, ma delikatne rysy twarzy, szare oczy i proste, długie włosy o chłodnym brązowym odcieniu. Jego skóra wygląda jak po porażeniu piorunem. Zwykle nosi cienką, rzemienną opaskę na czole, z kabłączkiem skroniowym z wisiorkiem w kształcie promieni słonecznych – znak jego rodu, który w zasadzie czyni z niego cel ataków innych płanetników, ale jego ojciec twierdzi, że nie ma co się wstydzić własnego rodu. Ubiur: —Wojskowy: czy w tym uniwersum każdy żołnierz ma inny mundur? Jeśli nie, to mundur sił powietrznych (nawet, jeśli jest ich jedynym członkiem). Jeśli tak, to jego mundur wygląda jak żupan i hajdawery w kolorze szarobłękitnym, z szarym pasem który ulegnie zmianie na srebrny kiedy zostanie głową rodziny. Pod żupanem ma koszulę i wełniany kaftan, bo tam na górze jest zimno, z tego samego powodu na głowie ma futrzaną czapę, a na nogach ciepłe buty. —Codzienny: luźne, lniane ubrania i dużo drewnianych naszyjników i bransoletek, zwykle chodzi w sandałach. Czyim jest dzieckiem: płanetnika Ubena Śreżogi (mam nadzieję, że płanetnicy się zaliczają do demonów słowiańskich w tym sensie o jaki Ci chodzi) Moc: potrafi ściągać na siebie, przewodzić i kierować pioruny, plus jak każdy płanetnik potrafi wejść w stan lewitacji na poziomie chmur Broń: jeśli już jakiejś używa, to zwykle są to granaty. Jeśli siły wroga również dysponują wojskiem latającym, to dodatkowo używa do samoobrony niewielkiej kuszy, i w ostateczności szabli gdyby skończyły mu się bełty. Co nosi przy sobie: zawsze wodę i jakieś lekkie (w sensie wagowym) i kaloryczne jedzenie, bo w chmurach trudno na nie liczyć, a nigdy nie wiadomo, kiedy i na ile będzie się musiał teleportować. Gwizdek w kształcie glinianego ptaszka, wydający charakterystyczne dźwięki za pomocą których płanetnicy porozumiewają się między sobą. Rzadko go używa ze względu na status jego rodziny, ale uważa, że na wszelki wypadek lepiej go mieć. Lubi: długie, samotne spacery, rozmowy z przyjaciółmi, burze z piorunami (i patrzeć na nie znad chmur), ballady, rzeźbienie w drewnie Nie lubi: nieszczerości, konkursów, patrzenia na cudzą krzywdę, zmian, zwierząt (nie tak żeby je krzywdzić, bardziej ich unika i często się boi, że coś mu zrobią), upałów, hałasu Mocne strony: opanowany i zaradny, ma świetny wzrok Słabe strony: ze względu na to, jak walczy, jest najsłabszy z oddziału jeśli przychodzi do walki na stałym gruncie. Szczególnie potyczki w zamkniętych przestrzeniach czy w miejscach z dużą ilością przeszkód typu drzewa i zarośla stanowią dla niego problem. Dlatego kiedy dochodzi do starcia zwykle jak najszybciej teleportuje się w chmury, chyba, że walka z nieba nic nie da, np jeśli oddział znalazł wrogów w budynku albo w jaskini. Rodzina: ród Śreżogi, wyklęty że społeczności płanetników za oddanie się na służbę wojsku, co zgromadzenie rodów uznało za niewłaściwe używanie mocy, mającej służyć do ochrony wszystkich ludzi jednakowo. *Choroby/urazy/blizny: blizny od licznych porażeń piorunem, na które w skutek swojej mocy jest odporny. Lęki/fobie: lekka klaustrofobia *Historia: jego ojciec służył w wojsku i nakazał mu obrać tę samą ścieżkę, zwłaszcza, że dar Eukego do ciskania piorunów jest nawet bardziej w tej kwestii użyteczny niż dar Ubena do podnoszenia mgły. Nigdy nawet nie przyszło mu do głowy, że mogłoby by być inaczej, do czasu, kiedy spotkał w chmurach kilku płanetników rodu Orkanu, którzy próbowali go skłonić do ucieczki z domu i z wojska, a kiedy nie chciał, usiłowali go porwać ze sobą jako zakładnika do negocjacji z Ubenem. W sumie nadal próbują, a Euke od tego czasu niewiele dowiedział się o innych płanetnikach, choć gdzieś tam drzemie w nim ciekawość. *Inne: proszę pytać
Choreomania
• AUTOR@TW
Dziękuje
shanley.
@TW nie wiem czemu ale cały czas to nazwisko czytam jako ' Sierożka ' zdrobnienie od takiego jednego imienia i takie jakieś urocze mi się to wydaje
shanley.
Imie: Fesja
Nazwisko: Quarte ( jej ojciec jako demon nie posiada nazwiska, jej matka jest nieznana, zatem jej nazwisko to również nazwisko rodziny u której się wychowywała )
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Fes ( ale jej imię jest na tyle krótkie i łapliwe, że raczej mało kto się do niej tak zwraca )
Wiek: od 19 do 21 ( jej wiek nie jest do końca znany gdyż nikt nie pamięta kiedy dokładnie pojawiła się na świecie, była wychowywana przez ojca i roczne u której mieszkała, gdyż jej matka nigdy nie była znana [ na potrzeby fabuły i reszty ja podam matkę, ale wiedz że dla niej i jej bliskich jest ona nieznana ] dziewczyna zazwyczaj mówi że ma 19 lub 20 lat lecz nie wyklucza się że może być starsza )
Płeć: kobieta [ jak się wyrobie to zrobię jeszcze syna, albo ognika albo strzygi ]
Charakter: Fesja ma dość ciche jednak wesołe usposobienie. Jej dzieciństwo było szcześliwe, pełne ludzi i dobrych wspomnień. Praktycznie nie spotykała się z októcieństwem, była chwalona i przekonywana do wygłaszania swoich racji. Nigdy nie była karcona ani okłamywana, dlatego z wiekiem wyrosła na dość łatwowierną i odważną dziewczynę, której równocześnie trudno jest przewidzieć skutki jej słów, gdyż nie jest ich świadoma. Mimo, że w domu w którym się wychowywała nie zostanie wyśmiana za swoje myśli i poglądy tak w innych miejscach nie będzie to już wyglądało tak kolorowo. Fes należy raczej do grona osób które najpierw mówią a później dopiero myślą. Dziewczyna mimo że powoli zauważa swoje błędy, nie umie ich nie popełniać. Dlatego niektórzy uważają że ma niewypażoną gębe. Fesja stara się tym nie przejmować, jednak miejscami trudno jej być uśmiechnietą i szczęśliwą. Życie nauczyło ją jednak organizacji przez co zaskarbiła sobie przychylność dowódców, gdyż zawsze wykonuje swoje obowiązki sumiennie i na czas. Sprawia jej to radość i satysfakcję, kiedy może się wykazać w służbie. Jest ona dość sprawna i sprytna co zdecydowanie jej to ułatwia. Mimo, że sama nigdy nie była okłamywana, ona jednak czasem się do tego ucieka chcac zadowolić innych. Boi się że gdyby się na niej zawiedli zostawiłby ją samą, a tego bardzo by nie chciała. Fesja jest pracowita i kreatywna, często sama konstruje rzeczy, które potem pomogą jej w zajmowaniu się domem. Czasem majsterkuje i naprawia to co się zepsuło. Chce zadowolić wszystkich swoją pracą, przy tym często zapominając o samej sobie.
Wygląd: Dziewczyna jest dość niska po ojcu ( domowniki przyjmowały postać starszych panów o dość niskim wzroście ), w zasadzie to wzrostem nie przewyższa średniej wielkości krzewu hortensji. Jej włosy są długie ( do pośladków ) i proste jak drut o odcieniu czarnego, który mimowolnie wpada w ciemno szary ( prawdopodnienie jest to wina tego że jest córka domownika, jego postaci lub też tego w jakie zwierzę się zmienia, jednak może być to równiez po prostu gen jej matki ). Oczy Fesji są natomiast mocno piwne, miejscami wręcz bursztynowe, wyłaniają się one z pod wachlarza długich ciemno brązowych rzęs, które dodają uroku. Dziewczyna nie należy raczej do najszczuplejszych, nie można ją jednak nazwać grubą czy otyłą. Jej budowa ciała jedynie sprawia że wydaje się że jest jej trochę więcej. Twarz Fes jest też raczej okrągla z delikatnie zadartym noskiem i paroma piegami. Karnacja zazwyczaj jest opalona, nie tylko przez słońce, ale równiez przez księżyc gdyż jako córka domownika potrzebuje trochę mniej snu od innych ( została tak wychowana, że jej organizm przyzwyczaił się do krótszych godzin snu, bo tak jak mówiłam była wychowywana zarówno jako prawdziwy domownik, ale równiez prawdziwy człowiek) i często kąpie się w blasku księżyca.
Ubiór:
—Wojskowy: przez fakt że musi mieć ona swobodę w poruszaniu się, musi się wyzbyć kobiecego ubioru i przybrać coś co byłoby bardziej odpowiednie. Jej strój wojskowy jest droższy od codziennego i jest on prezentem od rodziny na różne święta oraz urodziny gdyż był on kompletowany przez cały rok ( Państwo Quarte są dumni że mieszka u nich pół demon i chcąc przyslużyc sie państwu zaopatrują ja w wyposażeniw godne armi ). Najdroższym elementem stroju są skórzane buty za kostkę oraz wykonana z tego samego materiału kamizelka, która jest usztywniona w niektórych miejscach drewnem tak aby trudniej było ją przebić. Nie waży ona jednocześnie tony i nie wydaje dźwieków. Pod kamizelką Fesja ma lnianą męską koszule dostosowana do jej wzrostu i materiałowe węższe spodnie wykończone na kolanach skórą. Na ramionach i piszczelach dziewczyna pod ubraniem nosi osobno drewniane ochraniacze, które zrobiła już sama. Fesja swoje przyrzady zbrodni trzyma w różnych miejscach. Składany nożyk, w lewym bucie, gwoździe pospinane do paska zrobionego z zaplecionych sznórkow i przymocowanych w pasie, a sztylety zazwyczaj schowane są w specjalnych skórzanych kieszonkach pod koszulą ( przymocowane na przedramieniach ) albo przyczepione do tego samego paska co gwoździe. Włosy ma wtedy związane w długi warkocz z tyłu związany mocno sznurkiem.
—Codzienny: jest to dość długa lniana sukienka ( sięga jej trochę za kostki ) składajaca się z paru cześci. Góra sukienki składa się z białej bluzki z dość szerokim ale płytkim dekoltem oraz z długimi rękawami przy nadgarstku usztywniany mi i zapinanymi na guziki są one jednak często podwinięte. Druga część górynej części składa się z wiązanego z tyłu jasno niebieskiego gorsetu ( chodzi mi tu o gorset bardziej w kształcie litery V z grubszymi ramiączkami i prostym dekoltem, który nie zmieniał figury diametralnie a głowie służył wyglądowi ) w bliżej nie określone trochę ciemniejsze wzorki. Dolna część sukienki składała się natomiast z białej lnianej halki, która dodawała sukience trochę objętości oraz spudnicy w tym samym kolorze i wzorze co gorset. W spudnicy było niewidoczne wycięcie na kieszonkę. Na to wszystko Fesja zazwyczaj zakładala prosty fartuszek wiązany w pasie. Pod spódnice dziewczyna zakłada bawełnianą kremową podwiązke oraz często zakolanówki o podobnym kolorze które do nogi przywiązywała dwiema jasnoniebieskimi wstąrzkami ( oglolem kiedyś się tak robiło aby nie obsowaly się one ). Dziewczyna zazwyczaj po domu chodzi boso ( bez zakolanówek ) jednak jak gdzieś wychodzi zakłada drewniane buty na niskim obcasie ( nie stać ją na skóre, jej rodzinę tak, jednak mówiłam że traktują ją mimo wszystko trochę inaczej). Włosy są rozpuszczone.
Czyim jest dzieckiem: domownika ( jest to dobry slowiański demon który zajmuje się gospodarstwem domowym )
Moc: może przemienić się w szczura ( ogółem domowniki oprócz formy dziadka, przyjmują też formy zwierząt takich jak koty, psy, węże czy własnie szczury )
Broń: zazwyczaj to co ma akurat pod ręką, jednak jeśli wie że będzie walczyć ( zazwyczaj jest raczej szpiegiem i dowiaduje się co jest w obozach przeciwników itp. wykorzystuje do tego swoją moc i postać ) to zabiera składany nożyk na grzyby ( dość ostry i mały idealny do ukrycia w bucie ) parę gwoździ ( do rzucania w przeciwnika z większych odległości, ale nie za dużo aby nie było jej słychać ) oraz bardziej profesjonalne i armijne rzeczy takie jak 2 sztelety zakończone srebrnym ostrzem. Może się to wydawać dość sporo jednak są to małe rzeczy, które nie zajmują dużo miejsca i nie ważą zbyt wiele.
Co nosi przy sobie: często ma ze sobą miotłe zrobioną z wierzbowych wiązek przez ojca jako prezent na jedne urodziny, zawsze jednak ma na szyji wisiorek zrobiony ze sznurka i granitu ( nie stać ją na droższe kamienie, a ten znalazła nad rzeką i chcąc być jak bogatsi ludzie zrobiła sobie z niego naszyjnik). Jesli jest w stroju codziennym nosi równiez kieszonkę z paroma ziołami i solą, które mają ją chronić od niebezpiecznych demonów. W tym samym stroju nosi również podwiązke która może słóżyc również za bandaż czy opatrunek uciskowy ( podwiązka jest dość duża jednak materiał jest mocno ściśniety o po rozerwaniu na spokojnie obwiaze rękę parę razy ). Fesja nie jest raczej fanką noszenia dużej ilości rzeczy ze sobą.
Lubi:
– rozmaryn
– pieprz
– imbir
– szklane butelki
– długie kąpiele w chłodnej wodzie
– jabłka
– nucić
– śpiewać ( często sprzątając, jak nieopodal jest pani domu lub jej córka to śpiewaja razem )
– sprzątać
Nie lubi:
– goździkow
– jeżyn
– pływac
– ciasnych pomieszczeń
– wspinania się na drzewa
– przesadzania kwiatów
– zapachu kurzu
Mocne strony: jest cicha, nie tylko z uosobienia ale również z poruszania, czego nauczyła się przez nocne sprzątanie i skrzypiące deski, teraz porusza się niemal bezszelestnie, dobrze sprząta i robi to dość szybko ale również dokładnie, jest zorganizowana, zawsze jednak pozostaje głową w chmurach.
Słabe strony: nie lubi pływać, nie tyle co się boi czy nie umie, ale nie wychodzi jest to zbyt dobrze, umie bo musiała wstąpic do armi, ale ani dobrze ani nie sprawia jej to przyjemności, gotowanie też raczej nie idzie jej najlepiej podobnie z jazdą konną, gdyż jest niska i ma problem z samym wejściem na konia
Rodzina:
Biologiczna matka:
— Asteza Jaslow
— kobieta w średnim wieku, która z obawy przed gniewem męża pozbyła się dziecka z domownikiem. Nikt prócz samego domownika nie wie, że to ona jest matką Fesji, którą gdyby nie strach wychowałyby jak najlepiej by mogła. Nie utrzymuje kontakty z córką i nieoficjalnie się jej wyrzekla. Asteza jest zwykłą mieszczanką, którą po śmierci jednego z synów trochę poniosło i wdała się w romans z domownikiem.
Biologiczny ojciec:
— Domownik czasem nazywany Bastem ( nie ma on jednak bardziej konkretnego imienia ani konkretnego nazwiska gdyż jest on demonem. To właściciele domu nadają mu imię i to zazwyczaj ich nazwiskiem się posługuje )
— no cóż, w zasadzie to nic szczególnego, mieszka on z córką i się nią opiekuje. Nie jest jednak zbyt rozmowny i nie zwykł do zachowywania się jak człowiek, a bardziej do służenia im wzamian za dom i jedzenie. Mimo tego że jest on rozumny jako demon ma swoje zachowania i zwyczaje. Jest on jednak swego rodzaju oparciem dla córki i jeśli może to stara się jej pomagać i dalej uczyć bycia domownikiem.
Przyszywana matka :
— Tastylia Quarte
— dość wesoła kobieta, zawsze uśmiechnięta i spokojna. Dla Fesji to ona była prawdziwą matką, była jej wzorem i nauczycielem jednym z wielu. Ma z nią bardzo dobrą relacje, mogą w zasadzie porozmawiać o wszystkim. Lubią razem śpiewać i wyszywać. To Tekstylia uczyła małą Fesje kobiecych zajęć i przygotowywała do życia w społeczeństwie.
Przyszywany ojciec :
— Saflon Quarte
— wymagający lecz opanowany, zawsze otwarty na propozycje i zmiany. To on zarządza majątkiem i to on utrzymuje cały dom. Jest dumny z tego że posiada w domu pół demona i cieszy się, że może traktować ją jak drugą córkę. Nie ma zbyt wielkiego kontaktu z Fesją ale zadbał o jej edukację i dobrobyt.
Przyszywana siostra :
— Gucja Quarte
— podobna z charakteru do matki młoda dziewczyna której wszędzie peło. Liczy sobie 15 lat jednak mimo różnicy wieku świetnie dogaduje się z przyszywaną siostrą, która często jej pomaga i uczy nowych rzeczy.
*Choroby/urazy/blizny: raczej takich nie posiada, jak blizny to bardziej od przypadkowych poparzeń czy zacięć podczas sprzątania.
Lęki/fobie: boi się zostać sama, gdyż w jej domu zawsze ktoś był, oprócz ojca mieszkała tam też inna rodzina, która traktowała jak swoją, zawsze było głosno i pełno ludzi i mogł jej ktoś pomóc czy ja wesprzeć. Pod postacią szczura boi się równiez kotów, sów czy jastrzębi, gdyż wolałaby nie ginąć w takiej postaci jako pożywienie dla innego zwierzęcia. Burze również napawają ją lekiem, szczególnie jak jest na zewnątrz.
*Historia: Fesja pojawiła się w domu państwa Quarte pod koniec zimy, nie była już wtedy noworodkiem, a niemowlęciem którego stan rozwoju był między 9 miesiącem a 2 latami normalnego dziecka. Znaleziono ją pod drzwiami domu z karteczką, która mówiła tyle, że jest to córka mieszkającego tam domownika i oddaje ją we wlaściwe ręce. Państwo Quarte byli bowiem blisko rządu kraju, a przynajmniej na tyle aby głosić podobne poglądy i być mu oddanym ( nie są oni bowiem jakoś bardzo ważni czy bardzo zamożni mają trochę pieniędzy i gospodarstwo nic bardzo szczególnego ). Jakoż że domownika traktuje się jak członka rodziny tak i Fesje przyjęto do domu z otwartymi ramionami. Uczono ja tak jak normalne dzieci, jednak nie te wysoko postawione a mieszczańskie/chlopskie, gdyż mimo statusu członka rodziny uważano ją za raczej kogoś niższej kategorii, kto powinien sprzątać i zajmować się obejściem. Część wychowania rodzinna oddała też państwu, które poszukiwało kolejnych Junaków. Dziewczyna jednak i tak większość czasu spędzała u rodziny wykonując obowiązki normalnego domownika. W końcu w połowie nim była.
*Inne: chyba nie
shanley.
@Clou.de.girofle wybierz sobie który bardziej pasuje Przepraszam jednak usiadłam i poprawiłam ten charakter bo tamten mnie do szału doprowadzał, w zasadzie to chyba nadałam jej trochę głebi takie mam wrażenie i to tyle.
Charakter: Dzieciństwo Fesji było szcześliwe, pełne ludzi i dobrych wspomnień. Nie istnieje w nim takie coś jak złość czy przemoc. Dziewczyna była trochę trzymana pod kloszem ( przez swoje zajęcia oraz naukę nie mogła sobie pozwolić na wyjścia poza starano się też tego unikać aby zapewnić jej bezpieczeństwo) i za małego nie miała okazji zobaczyć prawdziwego októcieństwa. Wyrosła przez to na wesołą i stosunkowo cichą dziewczynę. Rodzina która ją wychowywała, była dla niej równie łaskawa co świat, nie okłamywali jej i zapewniali że może im ufać, nie wyśmiewali za jej poglądy i zachęcali ja do dyskusji. Przyczyniło się to do tego że Fesja wyrosła na dość łatwowierną i odważną dziewczynę, której równocześnie trudno jest przewidzieć skutki jej słów, gdyż nie jest ich świadoma. Dziewczyna mimo że powoli zauważa swoje błędy, nie umie ich nie popełniać. Dlatego niektórzy uważają że ma niewypażoną gębe. Fesja stara się tym nie przejmować, jednak miejscami trudno jej być uśmiechnietą i szczęśliwą. W wojsku mimo swoich wad, zaskarbiła sobie sympatię paru dowódców, gdyż dziewczyna jest bardzo zorganizowana i przykłada ogromną uwagę do tego co robi. Jest oddana swojemu celowi. Fesja mimo, że nie wygląda jest dość impulsywną osobą, która za wszelką cenę stara się przezwyciężyć impuls i dalej być idealną jej zdaniem kobietą. Boi się ona bowiem, że jeśli nie sprosta ona oczekiwaniom innych, ci zostawią ją samą. Mimo że na codzień Fes cieszy się z tego, że może pomagać innym i pokazywać swoje umiejętności, czasem ją to trochę przytłacza, gdyż w tym wszystkim zapomina o sobie i o życiu. Wydaje się być maszyną, którą tak naprawdę nie jest. Dziewczyna jest dość kreatywna i zdolna, masterkuje i naprawia to co się zepsuje. Nie lubi przyznawać się do błedą i nie akceptuje porażek jest ambitna i zawzięta, nie dąży jednak po trupach do celu, gdyż to przeczyło by jej idei zadowolenia każdego. Stawia jednak zadowolenie innych nad siebie i własne samo poczucie, kiedy się jednak spełni pomagając innym czuję się szczęsliwa i dumna.
Choreomania
• AUTOR@shanley.
Szczeże ni zamierzam bo nwm o ile będzie to fajny ludz to jest spoko
I nie ma co przepraszać
Floressa
Imię: Primya
Nazwisko: Piekur
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Primi, Pri
Wiek: 21 lat
Płeć: kobieta
Charakter: bardzo radosna, towarzyska, pewna siebie i głośna. Często stawia swoje cele nad innymi i dąży do nich ,,po trupach", ale co jakiś czas bywa nawet przyjacielska. Nie lubi, gdy ktoś jej przeszkadza lub chociażby w najmniejszym stopniu przerywa aktywność, na której się skupia. Jej charakter przypomina ogień- jest porywcza, zmienna i humorzasta, ale umie nadawać swoim bliskim atmosferę ciepła. Potrafi być niszczycielska i nieprzewidywalna, ale pod dobrą dyscypliną jest bardzo przydatna dla drużyny. Ma duże szczęście i często na nim polega.
Wygląd: jasnobrązowe oczy z radosną iskrą w środku, falowane, gęste, blond włosy do pasa, zazwyczaj związane w gruby warkocz. Na twarzy ma dużo piegów i śliczne, damskie rumieńce. Średniego wzrostu, lekko umięśniona i z minimalną nadwagą, widoczną głównie na jej okrągłej twarzy. Cała wydaje się bardzo ciepła i ,,zachęca" swoim miłym wyglądem innych.
Ubiór:
— wojskowy: futro z niedźwiedzia (z kapturem, dzięki któremu się przebiera) ze złotymi zdobieniami, pod nim biała koszula i kołczan na strzały do kuszy oraz brązowe spodnie i ciemnobrązowe, niskie buty z futrem w środku.
— codzienny: jasna, lniana koszula i brązowa spódnica z haftem płomieni, wysokie, wiązane buty i wianek z czerwonych kwiatów na głowie. W dni wolne zazwyczaj rozpuszcza włosy.
Czyim jest dzieckiem: Raróg
Moc: sprowadzanie słońca i jego światła, zwiększanie zasięgu już zapalonego ognia, ma spore szczęście.
Broń: kusza i strzały, które może zapalać.
Co nosi przy sobie: kuszę, często ma przy sobie zapałki, krzesiwo lub cokolwiek do rozpalania ognia, by mogła użyć swojej mocy.
Nie lubi: wody, głebokiej i tej płytszej, braku posłuszeństwa i szacunku, zbyt cichych i skrytych ludzi (chociaż mogłaby się z kimś takim zakumplować).
Mocne strony: walka wręcz, siła fizyczna, spore szczęście
Słabe strony: bardzo porywcza, woda i zimno ją osłabia, rzadko słucha się innych i przez to często ciągnie siebie (oraz pozostałych) w tarapaty
Rodzina:
– ojciec, Raróg
– matka, Wisława (kobieta z wioski)
*Choroby/urazy/blizny: łatwo dostaje odmrożeń, ,,uzależniona" od adrenaliny
Lęki/fobie: boi się głębokiej wody i zimna, nie znosi również myśli o porażce
*Historia: Jej matka była kobietą z wioski, ale nagle zauważyła płonącego ptaka. Ptak zauważył, że kobieta jest niesamowicie piękna. Matka Prim nie pamiętała niczego, ale po kilku miesiącach zuważyła w ciążę i urodziła Primyę. Dziewczynka zawsze była bardzo ruchliwa i towarzyska, ale wiecznie unikała spotkań z wodą, rozmawiała z ,,gwiazdą" (ukrytym na niebie Rarogiem) i umiała zwiększać ogień, więc jej matka od razu zauważyła, że coś jest ,,nie tak". Po ukończeniu 19 lat, Prim dołączyła do wojska i stała się dość ważną osobą w swoim oddziale.
*Inne: Często patrzy się w gwiazdy i na osobne płomyki, podświadomie myśląc o ojcu.
(Okazuje się, że Swaróg miał zwierzątko, więc to wykorzystałam. Udało mi się minimalnie zmienić postać, ale zachować ogólny wydźwięk. Mam nadzieję, że wszystko jest dobrze.)
Choreomania
• AUTOR@_Florianne_
Dzięki
Floressa
@_Athazagorophobia (Nie mogę edytować komentarza, zmiany napiszę tu)
Mocą może być powiększanie już zapalonego ognia, imię matki zmieniłabym na np. Antia, a Prim doszła do wojska gdzieś około wieku 5-7 lat.
AnnieOaklay
Formularz
Imie: Rezena
Nazwisko: Aizg
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Olsza. Nie jest to zdrobnienie jej imienia, po prostu ładna nazwa drzewa, miało to być przezwisko, ale skoro jest ładne to się przyjęło i bardziej do niej pasuje niż Rezena.
Wiek: 23
Płeć: kobieta
Charakter: Wydaję się być dobrym, posłusznym żołnierzem, ale tak naprawdę nienawidzi być narzędziem w rękach rządzących. jest bardzo spokojna i trudno wyprowadzić ją z równowagi, ale to przez to że wszystkie emocje trzyma w sobie. Duszony gniew i nienawiść wychodzą tylko czasami, podczas walki. Ma introwertyczną osobowość, woli przebywać sama, ale jest przyzwyczajona do tego, że zawsze ktoś jest w pobliżu (w obozach lub koszarach prawie nigdy nie jest się samemu) i nie daje po sobie poznać dyskomfortu. W rozmowach mówi mało o sobie, nie wyraża prawie nigdy swoich opinii, ale świetnie prowadzi uspokajająco-pocieszającą gadkę.
Wygląd: ma szopę kręconych włosów do ramion o fakturze zbliżonej do baraniej wełny w odcieniu chłodnego brązu; jasno brązową skórę, poznaczoną zielonkawymi bliznami; żółte oczy, garbaty nos, wąskie usta. Jest bardzo wysoka (ok.1,9m) i bardzo wyraźnie umięśniona (ale nie chodzi tutaj o takie kulturystyczne, napompowane mięso, albo wychudzone mięśnie kalistenika, a raczej zwiększające objętość całego ciała, obłe mięśnie) (przepraszam, że to brzmi źle, nie wiem jak to ładniej opisać). Na całym ciele ma mnóstwo tatuaży z motywami roślinnymi, czaszkami zwierząt i leśnymi owadami.
Ubiór:
—Wojskowy:
Bazą są zwykłe spodnie, koszula z stojącym kołnierzem i wysokie buty. Na to zakłada sięgający za kolana, zgniłozielony kubrak bez rękawów, z rozcięciem z tyłu, którego zapina tylko od pasa w górę. Spina go w talii paskiem. Na biodrach opierają się również dwa paski – na jednym nosi miecz, na drugim małą torbę i duży nóż. Nosi zawieszoną na jedną ramieniu krótką pelerynkę z postrzępionego materiału który wygląda jakby był utkany z zmielonej ściółki lasu. Na tym samym ramieniu nosi stalowy naramiennik wyściełany futrem o długim włosiu. Skórzane ochraniacze na przedramiona połączone z rękawiczkami bez palców, stalowe ochraniacze na kolana i golenie. Włosy z górnej części głowy związuje z tyłu rzemieniem, dół zostawiając wolny. Gęstą zieloną farbą maluje sobie wzory na twarzy i naciera ją miejscami włosy.
—Codzienny: włosy zabezpiecza trójkątną chustą, nosi luźne, lniane koszule, których nie zawiązuje dokładnie, pozostawiając odsłoniętą dużą część torsu; luźne spodnie, związane od kostek do połowy łydek i niskie skórzane buty. Jeżeli jest zimno to na to jeszcze narzuca grubą, krótką wełnianą pelerynę z kapturem.
Czyim jest dzieckiem: leszego
Moc: szybsza regeneracja ran – kiedy ma jakąś ranę ona najpierw zarasta roślinami, a potem szybko się goi, po czym zostaje zielonkawa blizna.
Broń: duży i ciężki miecz dwuręczny. Trzon jest obwiązany brązową skórą, na stalowym jelcu są wyryte roślinne wzory, głowica ma kształt czaszki kruka, na zbroczu są wyryte runy, które głoszą "razem ze mną upadnie wszystko"
Co nosi przy sobie: miecz i duży nóż. W torbie nosi trochę suchego prowiantu, notatnik i ołówek. W notatniku trochę rysuje i robi praktyczne notatki swoich zadań, ale głównie zapisuje swoje przemyślenia. Nie musi się obawiać, że ktoś je odczyta, bo nawet gdyby ktoś znał te zapomniane przez większość ludzi runy, to i tak nie byłby wstanie odczytać jej koszmarnego charakteru pisma.
Lubi: samotność, przebywać blisko natury, obserwować patki, jeść pieczone warzywa
Nie lubi: być żołnierzem, fanatyków, psów, szczególnie tresowanych do walki
Rodzina: wie tylko że jej matka ma inne dzieci i jest z jakimś mężczyzną, ale nie zna nikogo z nich.
*Choroby/urazy/blizny: ma sporo blizn po niezbyt groźnych dla niej ranach, ale z groźniejszych to między innymi duża blizna pod obojczykiem i na plecach, przez bełt kuszy który, przeszedł przez jej ramię na wylot lub długa, głęboka blizna na udzie od rany która rozcięła jej tętnice udową i dziewczyna była bliska wykrwawienia. Ma też okaleczone bardzo wyraźnie przedramiona od walki z bojowymi psami.
Lęki/fobie: boi się wchodzić na zamrzniete jeziora/stawy. Kiedyś taki lód się załamał pod nią i była uwięziona pod jego powierzchnią. Była to jedna z niewielu sytuacji z której nie wyszła i nie byłaby wstanie wyjść sama, bo szybko straciła przytomność i to ludzie z oddziału ją uratowali.
*Historia: od małego była pod opieką państwa. Nauczyła się nie przywiązywać do ludzi którzy ją wychowują i z którymi się wychowuje, co uczyniło z niej odludka. Puki była dobrym żołnierzem, który posłusznie wykonywał zadania nikt nie przyczepiał się do jej przejawów indywidualizmu. Wywózniała się na tle innych kadetów rozmiarem i siłą, które często by wystarczyły do wygrywania pojedynków ale poza nimi po prostu świetnie włada mieczem i często jest wysyłana do najcięższych misji. Raz (prawie na samym początku jej czynnej służby), podczas tłumienia jakiegoś powstania w odległej prowincji skonfiskowała jakeś książki (nie chciała ciężej karać kilku w zasadzie niegroźnych studentów) i w drodze powrotnej z nudów zaczęła je przeglądać. Nauczyła się run, ale też zaczeła inaczej patrzeć na świat. Jej budowana przez dzieciństwo i młodość niechęć do przełożonych i państwa przekształciła się w wewnętrzny bunt przeciw systemowi.
*Inne:
– jeżeli śnią się jej koszmary, to jest w nich uwięziona pod taflą lodu albo ma przypominają się jej misje wojskowe i jest przerażona własną brutalnością.
– nie boją się jej i nie są wobec niej agresywne dzikie zwierzęta
AnnieOaklay
@_Athazagorophobia okey, więc
Mocne strony: jest bardzo wytrzymała – dobrze znosi ciężkie warunki i ból; jest bardzo silna; dobrze się wspina na drzewa
Słabe strony: jest maksymalnie antypatyczna – ludzie przeważnie jej nie lubią, albo się jej boją; całkowicie nie umie i nie lubi flirtować i żartować – jeżeli szybko nie zakończy rozmowy która zawiera te elementy to się irytuje
Jest okey?
Choreomania
• AUTOR@AnnieOaklay
Tak jest ok
WeraHatake
Imię: Khaleti
Nazwisko: Soba
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Khal, Let
Wiek: 23 lata
Płeć: mężczyzna
Charakter: bardzo opanowany, bo kumuluje emocje po to, by później uwolnić je podczas używania mocy, do której są potrzebne. Dość flegmatyczny, rozważny i ostrożny. Nie lubi wydawać pochopnych osądów, co czasem jest naiwne, a czasem jednak pomaga serio zapobiec niepotrzebnym oskarżeniom. Strachliwy, a jedyną rzeczą, która potrafi wzbudzić w nim okruchy odwagi, jest zagrożenie ważnych dla niego osób. Lubi spędzać czas w samotności równie mocno, jak przebywanie w towarzystwie.
Wygląd: gęste czarne włosy do ramion, z grzywką, w artystycznym nieładzie. Oczy jasnoniebieskie, duże, wzrok przeszywający na wskroś, który od razu pokazuje wszelkie nawet ukrywane emocje, które się w nim kotłują i nie widać ich przez gesty. Wysoki, prawie prawidłowej wagi. Jego cera jest ciemna.
Ubiór:
— wojskowy: szara tunika, kolczuga, czarny płaszcz, skórzane buty do kolan, futrzana czapa z lisa,
— codzienny: lniana koszula pokryta czarnymi haftami, skórzany pas, proste, ciemnobrązowe spodnie, ciemne materiałowe buty.
Czyim jest dzieckiem: Płanetnik
Moc: zmiana pogody, szczególnie sprowadzanie/tworzenie chmur (czasem deszczowych, czasem śniegowych, czasem burzowych czy gradowych. Może też sprowadzić lżejsze chmury, które jedynie przesłonią zbyt rażące słońce).
Broń: siekiera
Co nosi przy sobie: stara się zawsze mieć coś na przegryzkę, bo szybko robi się głodny, gdyż mało je na raz; bukłak na wodę; jakiś bandaż; ziółka na herbatę.
Lubi: herbatę, zdecydowanie; wspinać się na drzewa;
Nie lubi: pływać; gdy ktoś komentuje negatywnie wygląd innych osób;
Rodzina:
– ojciec, Płanetnik
– matka, Gaset
*Choroby/urazy/blizny: ma problemy z jedzeniem, bo gdy był młodszy wmuszano je w niego siłą.
Lęki/fobie: boi się utraty kończyny.
*Historia:
*Inne: (na ten moment nic więcej nie wymyślę, więc w razie co pytaj)
TW
@WeraHatake Oszty, nie czytałam innych komentarzów i też zrobiłam syna płanetnika, plus dorobiłam płanetnikom lore…
WeraHatake
@TW Przypadek? Nie sądzę x'D Uu, najs!
Eisou
Imie: Azais
Nazwisko: Rsever
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: jego imię nie jest zbyt skomplikowane, więc raczej mało osób używa zdrobnień, ale jeśli już to skracają po prostu do "Az"
Wiek: za 5 miesięcy odbędą się jego 19 urodziny
Płeć: biologicznie jest chłopakiem i tak też się czuje, nigdy nie miał wątpliwości co do swojej tożsamości
Charakter: To taki spokojny chłopiec z łagodnym usposobieniem. Stara się wykonywać wszystkie powierzone mu zadania najlepiej jak potrafi chociaż jest trochę niezdarny. Kolejną jego wadą jest roztrzepanie, często chodzi z głową w chmurach. Nie umie zbyt długo skupić swojej uwagi na jednej rzeczy, a koncentracja zajmuje mu dużo czasu. Jest miły dla wszystkich. Unika konfliktów i kłótni. Nie jest w stanie odmówić jeśli ktoś o coś go poprosi. Chce być jak najbardziej pomocny. Ma pozytywne nastawienie do życia mimo wszystko, jego szklanka zawsze jest do połowy pełna. Nie jest zbyt rozgadany, ale nie ma problemu w rozmowach z ludźmi. Zdecydowanie nie można nazwać go odważnym jednak szlachetnym jak najbardziej. Wiele razy zdarzało się, że stawiał dobro innych ponad własne. Jest ufny oraz odrobinę naiwny. Łatwo go zmanipulować, przekonać do swoich racji.
Wygląd: Azais ma falujące włosy w kolorze karmelowego blondu i intensywnie błękitne oczy. Między przednimi zębami posiada dość sporą przerwę między przednimi zębami czego się wstydzi i zawsze zakrywa usta ręką kiedy się śmieje lub uśmiecha. Jego policzki zdobią urocze piegi, dobrze widoczne na słońcu. Ma okrągłą twarz i usta w kształcie serca. Jest raczej średniego wzrostu, ale schyla się bardziej do tej niższej granicy. Jeśli chodzi o ciało to nigdy nie grzeszył ilością mięśni ani sprawnością fizyczną. Jest szczupły, ale nie chudy i ogólnie dość drobny.
Ubiór:
—Wojskowy: Kremowa tunik, kolczuga i ciemnobrązowe spodnie. W zimne dni dorzuca do tego płaszcz, bo nigdy nie zalożby zwierzęcej skóry. Do tego czarne, skórzane buty za kostkę z wiązaniem.
—Codzienny: Zwiewna, biała lniana koszula. Często zapięta krzywo lub nie do końca. Do tego luźne spodnie w jasnym kolorze i wygodne buty.
Czyim jest dzieckiem:
ojcem Azaisa jest demon Spor
Moc: Potrafi wpływać na płodność oraz plenność. Może sprawić żeby kobieta czy też samica zwierzęcia zaszła w ciążę albo wspomóc wzrost chorego/zwiędłego zboża. Tak jak wszystko ta moc ma swoje minusy – w zależności od intensywności tego co zrobi automatycznie staje się bardzo senny i musi przespać co najmniej 8 godzin zanim będzie w stanie normalnie funkcjonować.
Broń: łuk
Co nosi przy sobie:
– sztylet
– bandaże na wszelki wypadek
– ołówek, bo nie wiadomo kiedy się przyda
Lubi:
– stokrotki
– wspinać się na drzewa
– psy
Nie lubi:
– gruszek
– samotności
– braku dyscypliny, kultury i szacunku
Mocne strony:
– jest punktualny, nigdy się nie spóźnia
– wysoka empatia
– bardzo posłuszny, czuję się lepiej gdy ktoś nim zarządza i mówi co ma robić
Słabe strony:
– nie umie pływać
– często zdarza mu się zapomnieć o czymś ważnym
– niski próg bólu
Rodzina:
biologiczna matka – Neferuta – obecnie nie chce utrzymywać kontaktu z synem
Reszta rodziny nieznana
adopcyjna matka – Behralexan "Lexa" Rsever
adopcyjny ojciec – Jarioffer Rsever
*Choroby/urazy/blizny: Blizny po poparzeniach na lewym ramieniu, ponieważ w dzieciństwie wylał na siebie wrzątek.
Lęki/fobie:
– ma bardzo silną klaustrofobie, która czasem doprowadza go nawet do ataków paniki
*Historia: Azais urodził się słonecznego dnia w sam środek lata. Stąd rodzina oraz rówieśnicy czasem nazywają go Słoneczkiem. Właśnie taki był i jest. Promienne, szczęśliwe dziecko. Niestety pozbawione miłości matki. Kobieta wyładowywała na nim swoją wściekłość za to, że została porzucona przez demonicznego kochanka. Obwiniała syna za wszystkie złe rzeczy, które ją spotkały. Oczywiście żadne z nich nie dało rady długo wytrzymać w tym układzie. W końcu Neferuta oddała ośmioletniego wówczas Aza do sierocińca. Cztery lata później został adoptowany przez pewnego samotnego farmera i jego bezpłodną żonę. Traktował ich jak prawdziwą rodzinę. Później dowiedział się, że jego biologiczna matka znalazła męża, z którym aktualnie ma dwójkę potomstwa. Jednak niezbyt się tym nie przejął, próbował wymazać tę kobietę ze swojej pamięci. Kiedy skończył siedemnaście lat został przymusowo wysłany na służbę do wojska. Niezbyt dobrze sprawdza się w otwartej walce. Pełni raczej funkcja takiego chłopca na posyłki. Przynieś, wynieś, pozamiataj. Jemu taka kolej rzeczy pasuje i wciąż nie traci swojej iskrzącej radością aury. Pozostała w nim jeszcze cząstka wręcz dziedzięcej niewinności.
*Inne:
– jest biseksualny z preferencją na chłopaków (to już tradycja każdej mojej postaci xD)
– gestykuluje przy dłuższych wypowiedziach
– nie umie tłumić swoich emocji, dlatego zawsze wyraźnie po nim widać jeśli tryska radosną energia albo jest kiedy jest przygnębiony
Eisou
@Clou.de.girofle
A sorry to ja coś pōjēbāłam. Nie lubię opisywać stroju, a tym bardziej taki nie współczesny T-T Noooo to te buty trzeba wywalić, boso będzie xD Tak serio to popraw to sobie jakoś albo usuń ten fragment. Omg cieszę się bardzo ❤️🙏
Choreomania
• AUTOR@Eisou
Spoko jakoś to ogarne
I know
shanley.
No i zdążyłam do połodnia mamy 2
Imie: Istadel
Nazwisko: Hamell
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Istad ( w zasadzie jest to sktócona wersja imienia, która występuje również oddzielnie )
Wiek: 20
Płeć: mężczyzna
Charakter: Chłopak jest dość młody i jego charakter nie jest jeszcze do końca ukształtowany, szczególnie że jego hormony mocno szaleją i cieżko mu nad nimi panować. Jest wybuchowy i łatwo go rozzłościć, szczególnie kiedy coś idzie nie po jego myśli lub wcześniej przedstawionego mu planu. Lubi mieć kontrolę nad wszystkim, jednak im bardziej chce mieć tą kontrolę tym mniej jej tak naprawdę ma. Istad ma w głowie wykute pewne zasady których stara się trzymać, jest kulturalny i okazuje innym szacunek, jednak tylko wtedy kiedy ci postępują wobec niego podobnie. Nigdy nie będzie miły dla kogoś, kto jest dla niego nie miły, nie widzi w tym sensu. Jest to też swego rodzaju system obronny przed wybucham emocji gdyż może je wtedy wyrzucić. Chłopak należy raczej do myślicieli gdyż często zastanawia się nad moralnością, pewnych czynów. Nie jest jednak na tyle odważny i głupi aby dzielić się tym z innymi. Uważa bowiem że rozsądnym jest działać tak aby nie ponieść za to żadnych przykrych konsekwencji. Co jednak nie zawsze jest możliwe. Jeśli jednak musi wybierać to nie wybiera, zostawia tą decyzję innym bo sam boi się ponieść konsekwencje. Istad nie jest raczej duszą towarzystwa, woli się skupić na sobie i swojemu rozwojowi. dążyć do celu. Jest on również perfekcjonistą, który jeśli wie, że czegoś nie skończy lub nie nauczy się czegoś na poziom który by go satysfakcjonował nie zacznie tego robić. Woli nic nie umieć niż umieć wszystkiego po trochu. Nie jest zastem zbyt wszechstronny, dązy jednak do tego aby tak się stało. Stara się być stały w swoich słowach, jednak kiedy popełni błąd umie się do niego przyznać. Jest bardzo samodzielny, gdyż od małego musiał radzić sobie sam i nigdy nie chce pomocy, często sam z siebie też jej nie oferuje.
Wygląd: Istad to średniego wzrostu, dobrze zbudowany młody mężczyzna o nieziemsko bladej i niemal pół przezroczystej skórze, która przybiera lekko szary odcień. Często jego oczy są podkrażone, a palce u rąk nienaturalnie rózowawe tak jak gdyby były wiecznie umazane w krwi ( To pamiatka po kochanej mamusi, geny). Ma dosc szczuplą podłużną twarzy i cienkie bardzo jasne blond włosy, sięgające mu do żuchwy które zawsze ma związanie w niski kucyko-kok. Jego niebiesko szare tęczowki są najbardziej ludzkim elementem w jego wyglądzie, gdyz to je jako jedyne odziedziczył po ojcu. Kiedy się uśmiecha Istad ma dołeczki, które dodają mu uroku i sprawiają że wygląda bardziej żywo. Ważnym elementem wyglądu chłopaka jest to że nie ma włosów pod pachami ( nie pytaj na takiej zasadzie rozpoznawano strzygi więc musiałam dać ).
Ubiór:
—Wojskowy: przez fakt że podczas walki rusza się nieco więcej od reszty, zakłada dość lekkie rzeczy nie krępujące ruchów. Podstawą jest jednak czarna koszula wyszywana bialą nitką z haftami przy rękawach i obszytymi guzikami i skórzany czarny pancerz wzmacniany deseczkami drewna, który okrywa jego klatkę piersiową i plecy, bez ruchomej części ramion, na których są osobne naramienniki pozwalające na ruch ale jednocześnie na jakąs tam ochronę. Podobnie na przedramionach, jednak te są wykonane już ze stali a pod nimi sa bandaże zawinięte od dłoni aż po łokieć ( bez niego samego ). Nosi czarne materiałowe dość luźne spodnie, z skórzanymi ochraniaczami na piszczele i kolana. Buty również są czarne skórzane za kostkę. Przez ramię ma też zawieszony pas na którym na plecach nosi włócznie. Z kieszeni spodni czasem zwisa srebrny łańcuszek do którego jest przymocowany srebrny kołek ( taki wielorazowy ).
—Codzienny: na codzień ubiera on dość luźną beżową lnianą koszule, nie zapina jednego guzika, do tego nieco ciemniejsza beżową kamizelkę i w tym samym kolorze spodnie. Kamizelka jest wykończona drewnianymi guzikami i delikatnymi białymi haftami. Na szyji ma nieśmiertelnik na skórzanej lince, zawsze schowany pod koszulą. A na ramionach biały długi płaszcz ( taka trochę peleryna, ale płaszcz pewnie wiesz o co mi chodzi ) ze średniego materiału, gdyż szybko się brudzi tak że nie można go odebrać. Na rękach niemal zawsze ma brązowe rękawiczki ( tak aby nie wzbudzać zainteresowania innych bo wyglądają tak jakby kogoś zabił ) buty jak buty takie najzwyklejsze brązowe.
Czyim jest dzieckiem: strzygi
Moc: przewidywanie czyjejś śmierci w momencie kiedy jest blisko ( po prostu czuję czy ktoś niedługo umrze czy nie ) [ ja wiem nudne, ale łatanke było by jeszcze nudniejsze, sprowadzanie nieszczęść swoim wrogom zakraja o bycie bronią, a nic innego że strzyga się mi raczej nie kojarzy i średnio mogę coś dać, chyba że wolisz widzenie w ciemności i tyle, bo strzygi jako demony raczej nocne musiały chyba coś widzieć ]
Broń: włócznia, ale taka porządna i nie tylko do wbijania w przeciwnika, ale również do zadawania ciosów takich jak mieczem. Wiem że trochę dziwnie brzmi ale mam w głowie włócznie z takiej jednej gry i jakby no.
Co nosi przy sobie: kołki na strzygi i inne wampirowate, kilka drobnych, malutki tomik poezji i mapę zarówno gwiazd jak i państwa.
Lubi:
— sport wszelkiego rodzaju
— rozmyślanie
— spokój
— owsiane ciasteczka
— czytać
— samorozwoju
— astrologie
Nie lubi:
— zapachu krwi
— ciepła od ognia
— surowego mięsa
— zimy
— śniegu
— cynamonu
— wieprzowiny
Mocne strony: potrafi sam przetrwać w dziczy, zna się na astrologii i na podstawie nieba jest w stanie powiedzieć gdzie mniej więcej się znajduje, jest dość szybki i rozciągnięty, zabijanie innych demonów ( jak go w wieku 14 lat wypóścili z sierocińca to zaczoł chodzić po wioskach i zabijać demony na zlecenie ( te mniej niebezpieczne) i z tego się głównie utrzymywał ).
Słabe strony: nie potrafi dowodzić, i zachować porządku, jest kiepski w rysowaniu i pisaniu jednak potrafi czytać, trudno go przekonać do swojego zdania
Rodzina:
Matka :
— strzyga
— Wasta Hamell
— jako 14 latka poślubiła ojca Istada, była wtedy jeszcze człowiekiem, niedługo potem jednak zmarła i w niewyjaśniony innym sposób stała się strzygą. Parę miesięcy potem zaszła ze swoim mężem w ciążę, kiedy jednak inni mieszkańcy wsi dowiedzieli się że przemieniła się ona w strzygę wypędzili ja z wioski. Zaszyła się ona w lesie i tak po 9 miesiącach urodziła Istada. Początkowo zajmowała się nim i wychowywała tak jak potrafiła, polowała na jedzenie i karmiła tym co sama w większości jadła. Pewnej zimy Wasta jednak miała problem ze znalezieniem pożywienia dla siebie i syna, byli zdała od ludzkich wiosek a o tej porze roku nikt nie zapuszczał się w tak głeboki las. Kobieta pobudzona instynktem przetrwania, kiedy jej syn spał rozcięła mu przed ramię aby wyssać z niego krew i się nią pożywić. Ten jednak od razu się obudził czując ból i wierzgstac nogami przez przypadek przewrócił pochodnie która oświetlała pomieszczenia. Wywołał pożar w którym zginęła jego matka, przy czym sam również ledwo uszedł z życiem. Po czasie jednak zrozumiał co jego matka chciała mu zrobić i że ten nieszczęśliwy wypadek z pożarem uratował mu życie.
Ojciec:
— Dektal Hamell
— Istad wiedział kim jest i gdzie mieszka, nie miał jednak z nim nigdy kontaktu, dla własnego bezpieczeństwa. Po akcji z pożarem zagubiony siedmiolatek udał się jednak do wioski w której miał znaleźć ojca. Jak do niej dotarł był w tragicznym stanie, niemal ledwo żywy, głody i zziębnięty. Zaopiekowała się nim wtedy pewna kobieta jednak nie na długo, gdyż w momencie kiedy Istad dowiedział się że jego ojciec rówiez nie żyje i został zabity przez inną strzygę udal się w roczna podróż po państwie, podczas której musiał dorosnąć. W rzeczywistości jego podro trwała zaledwie 3 miesiące, gdyż w jednej z wiosek zainteresowała się nim kobieta z sierocińca i przygarneła.
*Choroby/urazy/blizny: w zasadzie to Istad jest w pełni zdrowy, jednie wygląda tak jakby w połowie nie żył i posiada tylko Blizne na lewym przedramieniu po tym jak jego matka próbowala z niego wyssać krew, oraz parę mniejszych lub większych blizn po poparzeniach.
Lęki/fobie: boi się konsekwencji swoich czynów, strzyg, nawet mimo tego że sam nią w połowie jest, ale jest to dość logiczne czemu się ich boi, no i ognia. Bez przesady ale jednak jest przy nim ostrożny
*Historia: tragiczna xd [ masz wyżej ale musiałam coś napisać ]
*Inne: trochę samolubny typ i chyba nic więcej, nie wiem.
shanley.
@Clou.de.girofle ja też, ale mam nawet problem ze wstawianiem czy odczytywaniem komentarzy więc no
Choreomania
• AUTOR@shanley.
Oł
.forgetme.
Heeey z 1 dniowym spóźnieniem bo zapomnialam wyslac wczoraj wybacz, ale jest. Znaczy No nie musisz przyjmować, jeśli nie chcesz ale No. To taki poślizg bo dużo do roboty miałam sorkii
Imie: Samina (raczej nie ma to żadnego znaczenia, a jeżeli ma to jest to przypadek)
Nazwisko: Ominus (same jak na górze)
*Ksywka/przezwisko/zdrobnienie: Sam od imienia i dlatego, że lubi samotność. Ludzie mówią, że niby ciągle chxe być sama, ale to nie prawda. Po prostu potrzebuje równowagi jeżeli chodzi o spędzanie czas z ludźmi i bez nich. Tak wiec „Sam” przylgnęło do niej na dobre.
Wiek: 19
Płeć: kobieta (i tak tez się czuje jak coś)
Charakter: raczej nie żywiołowa, a bardziej pesymistyczna i aspołeczna. Jednak jeśli się z nią trochę pogada to wykazuje się wielkim współczuciem, zrozumieniem oraz potrafi w jakiś sposób pomoc. Jest troskliwa, opiekuńcza i spostrzegawcza. Zwraca na większość rzeczy uwagę i zachowuje je dla siebie. Nie jest zbyt wesoła ale jeśli kogos lubi potrafi w jego towarzystwie się pośmiać i ma dobre poczucie humoru. Lubi sarkastyczne i złośliwe przytyki, ale nie używa ich zbyt dużo. Szybko się męczy ludźmi i tak na prawdę nie dlatego, że jest introwertczką, tylko dlatego, że relacje z ludźmi ją mocno odrzucają. Czuje się źle w towarzystwie innych, ale jednocześnie nie narzeka na to. Raczej rzadko mówi to co na prawdę myśli, częściej kłamie, by ludzie dali jej spokój. Jest markotna i marudna ale jednocześnie wyjątkowa. Zaradna, skromna i raczej powściągliwa ze swoimi uwagami. Wszystkie uwagi w jej stronę traktuje z cichą pokorą, jednak w jej głowie często jest burza i nie zawsze dobrze się z tym wszystkim czuje. Jest niestety bardziej zamknięta w sobie, chociaż to ze względu na siebie samą. Obawia się ze jeśliby wyznała wszystko co jej leży na sercu dużo osób by ja zostawiło, a sama dla siebie równocześnie jest okropnym towarzystwem na dłuższa metę. Dlatego tez nie ma problemu z zaufaniem i raczej pokłada ufnością każda osobę, która zna dłużej niz kilka tygodni. Ma bardzo dobrą pamięć, ale raczej nie jest pamiętliwa. Brak jej wiary w siebie, ale wierzy w innych mocniej niż ktokolwiek by mógł się spodziewać.
Wygląd: Ciemnobrązowe włosy, długie do połowy pleców i delikatnie falowane, lśniące. Nie ma grzywki, ale włosy z przodu doskonale nadają się na tarcze zasłaniająca twarz z czego korzysta. Do ubioru wojskowego zawsze spina je w kucyk. Jest wysoka, ma około 175 cm, ale nie lubi tego. Jest raczej bledszej cery i ciągle wyglada, jakby brało ją na mdłości. Wyglada trochę jak widmo. Nie ma piegów, a jej oczy są szarego koloru. Zwykle i pozbawione blasku. Ma długie rzęsy, których nigdy nie maluje, oraz blade duże usta, które są zwykle zamknięte w kreseczkę. Jej nos, delikatnie zadarty, według niej niszczy jej całą twarz. Dodać do tego odrobine zbyt chude policzki i wysokie czoło, sądzi, że jej twarz jest tragiczna. W rzeczywistości ma coś w sobie z arystokratycznych kształtów. Ma raczej szczupłą sylwetkę, chociaż nie powiedziałabym, że składa się z mięśni. Jest ona taka naturalnie i chyba to w niej lubi. Na skórze ma dużo bladych pieprzyków, a na twarzy delikatny trądzik, który zwykle zakrywa korektorem, albo podkładem. Oprócz tego ma pełno różnych ranek albo blizn.
Ubiór:
—Wojskowy: Wysokie wojskowe buty (coś na kształt martensów), których podeszwy nabijane są gwoździami. Luźne spodnie z wieloma kieszeniami, zawsze są długie, gdyż nie przepada ona za krótkimi. Jeśli jednak jest taka potrzeba zwykle są to bermudy, także z kieszeniami. Do tego ma zwykłą bluzkę moro i kurtkę wojskową z doczepianym kapturem, którego zazwyczaj nie nosi, gdyż lubi deszcz i nie przeszkadzają jej w takiej sytuacji mokre włosy. Na jej wojskowy strój składa się również moro czapka z daszkiem, która absolutnie nie powinna być częścią munduru, ale nikt nigdy nie zwrócił na ro uwagę.
—Codzienny: raczej chodzi w wojskowym, a jeżeli nie, to po prostu ubiera się w luźne zwykle czarne lub ciemne ubrania i te same wojskowe buty, lub po prostu sportowe. Nie ma zbyt wielkiego pojęcia o modzie wiec zazwyczaj ubiera to co jej akurat wpadnie w oko, a które według niej pasuje do innych rzeczy które posiada. Raczej nie obchodzi jej to co ubiera, ale jak już to robi to stara się wyglądać w tym dobrze.
Czyim jest dzieckiem: Północnicy. Demonicy, która rodziła się w nocy, w blasku księżyca po upalnych dniach. Działała w letnie noce, wychodząc na puste drogi, mącąc trasy podróżnym zabijając ich i porywając ich dzieci. Mogła rowniez przychodzić do domu i budzić małe dzieci nie pozwalając im dalej spac. Zwykle była niematerialna.
Moc: kontrolowanie snów. Polega ona na tym, że jak ktoś zaśnie potrafi stworzyć dla niego sen. Wszystko co osoba, dla której jest wykreowany ten sen w nim powie wypowie również na głos, dlatego jest to dobry sposób zdobywania informacji (szczególnie przy wytwarzaniu koszmarów). Nie może jednak sprawić by ktoś zapadł w sen, ale przy wytwarzaniu koszmarów wyczuwa czego najbardziej sie boi dana osoba (co przydaje się tez w realnym życiu). Jednak problem z koszmarami jest taki, że nie może sama się wybudzić z kreowania ich. A im więcej ich robi tym trudniej ją wybudzić. Z koszmarow budzi się również gdy odbiorca koszmaru się obudzi, ale to wszystko jest stricte powiązane z fazami snu i to wcale nie trwa tak szybko jak się wydaje podczas śnienia. Tak więc gdy tworzy koszmary nie zachowuje poczucia czasu i posuwa się w kreacjach coraz dalej, ale jeśli chodzi o sny to raczej ma jakąś świadomość co się z nią dzieje i ile to trwa, oraz sama potrafi się wybudzić. W dodatku to wszystko ma swoje koszty w jej energii, bo jej organizm nadal pracuje na wysokich obrotach, a sny jak wiemy trwają po kilka godzin (again fazy snu się kłaniają), a kreowanie ich w dużej odległości od śniącego również utrudnia tą robotę. Dodatkowo potrafi tworzyć sny na większą skalę niż dla jednej osoby, ale często wtedy traci kontrole nad tym, w która stronę podąża sen. I ostatnia rzecz nad którą ma kontrolę to czasami długość faz snu. Może je czasami delikatnie skracać albo wydłużać. Jednak nie ma kontroli nad tym kiedy osoba sama się wybudzi, a sama nie czuje kiedy to nadchodzi. I częstym skutkiem wydłużania faz snu jest tez wcześniejsze budzenie się osoby której sen kontrolujemy. Nie ma wpływu na poziom wypoczęcia osoby ani na myśli podczas snu, ale może również je oglądać. Tak jakby była w śnie tak jak obiekt dla którego są one wytwarzane.
Broń: zazwyczaj używa po prostu noży poukrywanych gdzieś w jej ubiorze, lub rzutek z trucizną, które wyglądają jak spinki dlatego często ma nimi spięte włosy. Potrafi również biegle walczyć wręcz, zna różne triki i sztuki walki. Jednak raczej woli przeczekiwać walki i ukrywać swoje umiejętności.
Co nosi przy sobie: zawsze nosi ze sobą kompas, często też zapałki. Ma tez książeczkę ziołami, która kiedyś znalazła i do teraz ją nosi. Oprócz tego w licznych kieszeniach chowa naszyjnik z bursztynkiem w kształcie diamentu oraz mały zużyty tomik poezji niewiadomego pochodzenia. Nosi tez krzemienie w razie gdyby zapałki się zamoczyła. Ostatnią rzeczą która nieustannie jej towarzyszy jest coś na kształt małego fletu, na którym potrafi świetnie grać. Jednak mało kiedy to robi przy innych i niewielu o tym wie.
Lubi: wieczory, pływanie wpław w jeziorze, wolnosc. Lubi muzykę, gwiazdy i jazdę konną. Uwielbia książki i sztuki teatralne (ale woli je raczej czytać niż oglądać). Lubi historie, chemię, biologie i języki, ale nie przepada za naukami ścisłymi. Oprócz tego lubi tajemnice, zagadki i kryminalistykę. Uwielbia podróżować i trenować swoje zdolności. Lubi także pisać, ale nie jest w tym dobra.
Nie lubi: szczerze mówiąc, nie przepada za towarzystwem ludzi, ale je znosi. Nie lubi siebie, mimo wszystko i swojego wyglądu. Nie przepada za naukami ścisłymi i rozmowami o sobie. Szczególnie nie lubi rozmawiac o swoich uczuciach. Nie lubi tez się kłócić, choć często do tego doprowadza. Nienawidzi upałów, bo mimo ze wszyscy narzekają, że jest gorąco jej i tak jest zimno. Nie lubi swojej patykowatej postawy i tego, że i tak nie jest rozciągnięta i wygimnastykowana jak by chciała. Nie lubi w sobie tego, ze njgdy nje potrafi doprowadzić się do stanu w którym wyglada ładnie, a jakieś dzieła plastyczne wychodzą u niej okropnie. Nie lubi tez gdy ktoś się wymądrza, nienawidzi nie posiadać wolności i nie moc spełniać swoich marzeń. Nienawidzi snu, bo często śnią jej się koszmary i się budzi (maybe przez jej mamę xd). Nie przepada tez za jedzeniem, mało co jej smakuje, a i tak musi jeść to całe świństwo które jest w wojsku. Nie lubi wolno chodzić, albo leżeć i nic nie robić. Nie jest żywiołowa, ale nie jest bezczynna. Nienawidzi głośnych dziwiękow i odgadywania innych.
Rodzina: nie wie kim są jej prawdziwi rodzice.
Miała przybranych od których uciekła, jednak nadal za nimi tęskni. Nie uciekła dlatego, że ich nie chciała. Całkiem ich lubiła. Byli pokorni, powściągliwi, ale mieli dobre poczucie humoru i kochali siebie nawzajem a ona uwielbiała to oglądać. To znaczy ich razem. Ale kilka lat po tym jak ją przyjęli pod swój dach okazało się, że coraz częściej miewają koszmary, a ona wiedząca wtedy mało o swojej mocy myślała ze to ona je wywołuje. Mało co ich teaz pamięta. Jednak w jej wspomnieniach zachował się dotyk przybranej mamy i uśmiech taty. Ich śmiech i radosne słowa skierowane do niej. Troska i kreatywność, która próbowali ja obdarzyć.
*Choroby/urazy/blizny: choroba morska, często jak dłużej biega zaczyna ją bolec kolano, kostka albo inne gowno. Ma bliznę ciągnącą się na przedramieniu od dłoni aż po łokieć, po tym, jak ktoś próbował w nią strzelić i chybiłeś ciało ale rozciął jej całą rękę.
Lęki/fobie: a cóż, klaustrofobia. I arachnofobia tez ale to bardziej tez z insektami jakimikolwiek i nie tyle ze się boi, tylko się mega bardzo brzydzi. Boi się, że jak się z kimś bardzo zaprzyjaźni i w ogóle to tak jak jej przybranym rodzicom zaczną się śnić koszmary, co często towarzyszy jej w snach.
*Historia: po ucieczce z domu przybranych rodziców podróżowała po świecie. A bardziej tułała się po nim szukając czegos, co pomoze jej żyć dalej. W pewnym momencie natknęła się na królewska straż. Ponieważ nie miała jedzenia postanowiła, ze gdy tylko beda kłaść się spac zapanuje nad ich snem i spróbuje pokierować sen na takie tory, by spali jak najdłużej, a zaraz potem okraść ich z prowiantu. Jak zaplanowała tak zrobiła, tylko przez przypadek przy okradaniu ich narobiła wielkiego hałasu. Skończyło się na chaotycznej ucieczce i pogoni, podczas której ją złapali. Jakoś się zorientowali, ze to ona kierowała ich snami, więc powiedzieli jej o królewskiej gwardii i w sumie trochę porwali ale jakby nie. Po prostu ją tam zabrali i wcielili do niej. No i od tego momentu tam jest. Jednak nadal pamięta to co się dzieje poza murami zamku jak ludzie bali się gwardii i ciągle jej coś nie pasowało. Mimo to z lat dziecięcych niestety pamięta mało co i jej historia nawet dla niej samej jest owiana mgłą, kurzem i pyłem.
*Inne: zawsze, dosłownie zawsze jest jej zimno. Zazwyczaj ubiera się ciepło i wszyscy uważają, że to przesada, bo nigdy na to nie narzeka, raczej się do tego przyzwyczaiła. Ale gdyby nie zakładała żadnej bluzy, albo długich spodni to byłoby jej dużo razy zimniej, wiec ignoruje przytyki i trwa przy swoim.
Jak coś poprawić to mów, spoko.
Choreomania
• AUTOR@.Roza.
PRZESTAŃ i tak duźo form ni mam
Choreomania
• AUTOR@.Roza.
Ogólnie to mi strój wojskowy do czasów ni pasuje a tak to jest chyba ok