W jakich okolicznościach poznasz się z Jokerem?

marti003
marti003 9 lat temu
Zaznacz poprawną odpowiedź, aby przejść do następnego pytania.
Zauważyłeś literówkę lub błąd? Napisz do nas.

Komentarze sameQuizy: 22

Pestilence

Pestilence

Poznacie się w Arkham Asylum.
Gdzież by indziej xd A teraz pytanie za 100 punktów! Co niby miałam zaznaczyć w pytaniu, czego się boję? Bo nie boję się z podanych jedynie uduszenia/utopienia. Powinna być wersja – Więcej niż jednego z podanych

Odpowiedz
2
marti003

marti003

•  AUTOR

@Alsephina no przepraszam nastepnym razem sie poprawie 😂 dobrze?

Odpowiedz
1
Pestilence

Pestilence

@marti003 Dobrze xd

Odpowiedz
lightsshadows

lightsshadows

Poznacie się, gdy Joker wprosi się na spotkanie Twoich współpracowników.
Raczej spotkałabym go w ciemnej uliczce i by mnie zabił, ha ha xd Bardzo fajny quiz 😍

Odpowiedz
2
Wijuma

Wijuma

Poznacie się w Arkham Asylum
OMG
To jest cuudowne zakończenie!
Już to widzę 😋😂😘
Skopiemy tyłki strażniką z Arkham, a potem ukatrupimy Gacka xD

Odpowiedz
1
marti003

marti003

•  AUTOR

@Wijuma cieszę się, że ci się podoba ;*

Odpowiedz
XxSansxX

XxSansxX

Poznacie się poprzez wspólnego znajomego. Cóż on może od Ciebie chcieć?
Oczywiście,że chce abym dla niego pracował 😎😎😎

Odpowiedz
1
Bachantka

Bachantka

Poznacie się, gdy Joker Cię porwie.

Odpowiedz

W...z

[Komentarz usunięty przez użytkownika]

Odpowiedz
1
lorali101

lorali101

Arkham! Czyli jest szansa na ucieczkę XD

Odpowiedz
1
yourcrashxd

yourcrashxd

Przez znajomego! fajne 😉

Odpowiedz
1
natalenieczka

natalenieczka

Poznacie się gdy Joker cię porwie!
Super quiz <3

Odpowiedz
1
FroQu

FroQu

Poznacie się, gdy Joker wprosi się na spotkanie Twoich współpracowników.
Pewnego późnego wieczoru, kiedy Ty i Twoi koledzy będziecie omawiać przyrost Waszych nie do końca legalnych przychodów, na spotkanie wprosi się Joker. Podsłuch**ąc Waszą dotychczasową rozmowę dowiedział się, że borykacie się z pewnym problemem, przy którego rozwiązywaniu on oferuje Wam swoją pomoc. Twierdząc, że nie chodzi mu o pieniądze nie chce zapłaty, chce tylko byście go do siebie „przygarnęli” i pomogli mu, gdy tej pomocy będzie potrzebować. W takich sprawach głos zabierają u Was tylko osoby wyżej postawione w hierarchii – Ty i jeszcze 4 inne osoby, którym niestety nie do końca ufasz. Porozumiewając się z nimi najdyskretniej, jak tylko potrafisz, dowiadujesz się, że tylko Ty jesteś przeciwny temu wszystkiemu. Wymieniając porozumiewawcze spojrzenia udzielili Ci głosu.
– Zastanowimy się. – powiedziałeś niespodziewanie, nie chcąc samodzielnie decydować o dalszych losach Waszej niewielkiej „firmy”.
Jokerowi nie spodobało się to ani odrobinę. Chcąc wyrazić swoje niezadowolenie, wstał z wcześniej zajmowanego miejsca i podszedł do Ciebie z nożem.
– Powiedz mi, coś ty za jeden? – zapytał.
– Mówią na mnie Czarny.
– No więc słuchaj, Czarny. Jak oni wszyscy stąd wyjdą, Ty zostaniesz. Chciałbym z Tobą pomówić.
– Pomówić? A o czym?
– Widzisz, może i jestem szalony, ale nie głupi, a już na pewno nie ślepy. Ty myślisz, że ja nie widziałem jak się z nimi dogadałeś?
Po dłuższej rozmowie Joker namówił Cię do współpracy… Pytanie tylko, który z Was na tym zyska?

I on, i ja

Odpowiedz

X...X

Poznacie się w Arkham Asylum.

Popołudnie, dzień jak co dzień w Azylu. Ty i Twoja grupa „zdrowszych” przestępców zostaliście wypuszczeni na zewnątrz budynku, aby pooddychać świeżym powietrzem. Nagle charakterystyczna dla psychiatryka brama otwiera się, a przez nią przejeżdża policja. Odprawiono Was do cel, mimo iż na dworze byliście zdecydowanie krócej niż zazwyczaj. Jako, że byłeś w Arkham już dość długo to wiedziałeś, że skoro pozamykano Was i nie zostaliście powiadomieni o przybyciu nowego więźnia, to z pewnością nie jest to pierwszy lepszy złoczyńca. Ciekawość zaczęła Cię zżerać, ale na szczęście korytarz prowadzący do strefy dla „tych gorszych” przebiegał właśnie obok Twojej celi. Nie mogłeś się już doczekać, aby zobaczyć nowego kolegę. Nie chcąc dać tego po sobie poznać, usiadłeś obojętnie w kącie swoich 5 metrów kwadratowych i oparłeś głowę o ścianę. Usłyszałeś kroki. Chmara uzbrojonych strażników, a pośród nich jeden, mały, prawie niewidoczny, pomarańczowy ludzik. Wiedziałeś, że nie przyjrzysz się mu za dobrze, ale wystarczyło, że Wasze spojrzenia spotkały się na sekundę, abyś wiedział, że jeśli stąd uciekniecie, to tylko we dwoje. Następnego dnia, gdy wypuszczono Was z cel na tzw. „grupową terapię”, jak co tydzień dołączyli do Was groźniejsi przestępcy. Zacząłeś rozglądać się za nowym. Zanim zdążyłeś go zauważyć, ktoś się do Ciebie przysiadł. To był on. Gdy dostrzegłeś jego blizny, stwierdziłeś, że to jedna z ofiar Jokera. Gdy oblizał usta i odezwał się swoim charakterystycznym głosem, zorientowałeś się, że rozmawiasz z samym Jokerem…

A gdzież by indziej mielibyśmy się poznać?

Odpowiedz

Nowe

Popularne

Kategorie

Powiadomienia

Więcej
Dodaj ankietę