Gram na dość trudnym instrumencie, mowa o flecie poprzecznym. Pan od muzyki mówi żebym zapisała się do szkoły myzycznej, możliwe, że powiada dobrze, bo chodziłam do domu kultury i szczerze, całkiem szczerze typek miał mnie nie powiem gdzie, robiliśmy rok te samo ćwiczenie. Na lekcjach grał w gry na tablecie, a gdy się pomyliłam nawet nie zauważył. Zrezygnowałam ze wszystkich zajęc żeby w tym roku mieć więcej czasu na muzyka.
@sonus teraz se postanowiłam, że będę mówic wprost, że no mało ćwiczyłam, może wzbudzę w nauczyciela h trochę respektu. A jak już tak o muzycznej gadamy, to czy tylko ja nienawidzę mieć lekcji wieczorem tak nawet już ok 18? Bo jak tak przychodzę w piatek, kiedy mało ludzi na 15, to jest wszystko super i wgl, spoko luz, chill, ale jak już jest wtorek 19, to o ludzie…"ahh te dzieci to sà tak nie ogarnięte". W sensie nie gada akurat o mnie, tylko o tych serio pierwszakach "za tydzień egzamin a ten nawet jeszcze na akompaniamencie nie był". Jak ja nienawidzę mieć lekcji wieczorem, kiedy nauczyciel jest już w cholerę zmeczony zirytowany i wgl wkurzony i roznosi tà zla energię dookola
@KillerQueen… ja na szczęscie mam lekcje fortepianu o 13:15 we wtorki i o 11:30 w czwartki, ale mam orkiestrę o 17 i babka od orkiestry jest zmęczona wtedy zawsze (czasem się zastanawiam kiedy ona NIE JEST zmęczona i poirytowana XD) i zawsze się komuś dostanie
Pieczarkowy_Twink
Hell yeahh, przetrwałam
Ma się te 10 lat doświadczenia na pierwszym stopniu 😎
Zaczepiasty quiz, leci do ulu <33
NK13
Na drugim
To ja jednak wolę być samoukiem, nawalać w pad perkusyjny prywatnie, i ewentualnie brać lekcje od kogoś..
sigma.elo320
Gram na dość trudnym instrumencie, mowa o flecie poprzecznym. Pan od muzyki mówi żebym zapisała się do szkoły myzycznej, możliwe, że powiada dobrze, bo chodziłam do domu kultury i szczerze, całkiem szczerze typek miał mnie nie powiem gdzie, robiliśmy rok te samo ćwiczenie. Na lekcjach grał w gry na tablecie, a gdy się pomyliłam nawet nie zauważył. Zrezygnowałam ze wszystkich zajęc żeby w tym roku mieć więcej czasu na muzyka.
makaronoweszalenstwo
szkola muzyczna odpadlem na 2pytaniu chyba mozart mnie wzywa
lyszeczka
nigdy tak bardzo nie cieszylam sie z tego ze nie chodze do szkoly muzycznej
N...m
To ja chyba do innej muzycznej chodzę…
Ale nauczyła mnie jednego – wymówki są mega głupie
N...m
@sonus teraz se postanowiłam, że będę mówic wprost, że no mało ćwiczyłam, może wzbudzę w nauczyciela h trochę respektu. A jak już tak o muzycznej gadamy, to czy tylko ja nienawidzę mieć lekcji wieczorem tak nawet już ok 18? Bo jak tak przychodzę w piatek, kiedy mało ludzi na 15, to jest wszystko super i wgl, spoko luz, chill, ale jak już jest wtorek 19, to o ludzie…"ahh te dzieci to sà tak nie ogarnięte". W sensie nie gada akurat o mnie, tylko o tych serio pierwszakach "za tydzień egzamin a ten nawet jeszcze na akompaniamencie nie był". Jak ja nienawidzę mieć lekcji wieczorem, kiedy nauczyciel jest już w cholerę zmeczony zirytowany i wgl wkurzony i roznosi tà zla energię dookola
sonus
• AUTOR@KillerQueen… ja na szczęscie mam lekcje fortepianu o 13:15 we wtorki i o 11:30 w czwartki, ale mam orkiestrę o 17 i babka od orkiestry jest zmęczona wtedy zawsze (czasem się zastanawiam kiedy ona NIE JEST zmęczona i poirytowana XD) i zawsze się komuś dostanie
.lady-bella
Przetrwałeś!
Było łatwo, chodze.do szkoły muzycznej
rednax
z jakiegos powodu przetrwanie w szkole muzycznej na zywo idzie mi lepiej niz w tym quizie, co jest dziwne
sonus
• AUTOR@rednax u mnie jest zdecydowanie na odwrót
Przeszłam:) nie chodzę do szkoły muzycznej, ale gram na skrzypcach prywatnie.
sonus
• AUTOR@malapisarka gratki!
mlody_rastafari
damn na drugim….