Wygląd: Jest niewielkim, brązowym kocurem o gęstym i krótkim futrze. Jego ogon jest krótki i puszysty. Ma duże, jasnobrązowe uszy i orzechowe oczy. Ma długie wąsy.
Charakter: Jest odpowiedzialny i zorganizowany. Codzienne obowiązki związane z byciem zastępcą nie stanowią dla niego problemu. Zazwyczaj bywa punktualny. Jest również zaradny, wiarygodny i odważny. Bywa arogancki oraz dumny z powodu swojej rangi. W stosunku do kotów z innych klanów jest nieco cyniczny. Jest podejrzliwy. Cech**e go również wyrachowanie, co niektórzy członkowie jego klanu uznają za zaletę, inni zaś za wadę. W rzeczywistości jednak nie chce dążyć "po trupach do celu", tylko w tym aspekcie za bardzo kieruje się dobrem ogółu. W rzeczywistości jest ceniony wśród wszystkich kotów dniu klanu za niezłomny charakter i jest nazywany "jednym z najlepszych zastępców, jakich widziały klany"
Umiejętności: Bardzo dobrze walczy i poluje. Ma dużą siłę w tylnych łapach, co jest spowodowane tym, że jego bardzo dalecy przodkowie pochodzili z klanu Nieba. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom bywa niedoceniany przez przeciwnika, co działa na jego korzyść i pozwala mu przechytrzyć wroga. Niestety z powodu wieku jego węch coraz bardziej się pogarsza.
Przyczyna śmierci: Rany po bitwie z klanem Wiatru; zginął, aby ocalić swoją córkę
Dodatkowe informacje: Jego ulubioną rybą jest płotka
Dzisiaj stworzyłam tą postać do "Opuszczonego miasta" (więc chyba znasz uniwersum bo też do tego tworzysz postać) i nie ukrywam, że jestem dumna chociaż nie jest jakoś mega dobra czy coś po prostu nie wiem, ale dla mnie jest fajna heh
Imię, bądź imiona, i nazwisko: Lavana Hope Ainsworth
[ Lavana oznacza "piękno", a Hope w wolnym tłumaczeniu z angielskiego to "nadzieja" ]
Ksywka, lub ksywki: Lav, Ana – obu nienawidzi więc z reguły zwracają się tak do niej tylko osoby, które chcą ją zdenerwować
Pochodzenie: obecne miasto
Wiek: 16 lat
Płeć: dziewczyna
Orientacja seksualna i romantyczna: heteroseksualna
Dar: potrafi stworzyć ogień. Pojawia się on na jej rękach co wygląda jakby płonęły albo za pomocą myśli może podpalić jakiś przedmiot. Mimo to nad ogniem, np. z ogniska czy zapalniczki nie ma żadnej kontroli. Nie boi się swojego daru i akceptuję to, że jest jej nieodłączną częścią. Mogłoby się wydawać, że nad czymś takim trudno zapanować, ale Lavana nigdy nie miała z tym problemu. To było dla niej po prostu naturalne. Z tego co zdążyła się zorientować to podczas używania daru jej oczy stają się całkowicie białe, a z nosa cieknie jej krew jednak stara się używać go dosyć rzadko więc nie wie jeszcze do końca jakie są jej wszystkie bariery i blokady.
Stan majątkowy: powiedziałabym, że przeciętny. Nigdy niczego jej nie brakuje, ale też jej rodzina nie jest jakoś wyjątkowo bogata
Zawód: nie pracuje obecnie
Wykształcenie: jest w drugiej klasie liceum. Uczy się dosyć przeciętnie, zazwyczaj zdobywa 3 i 4. Nie interesuje się żadną konkretną dziedziną nauki.
Rodzina: mama Holly Ainsworth – 37 lat, prowadzi swoją wypożyczalnie kaset gdzie latem dorabia jej córka. Mają całkiem niezłe relacje. tata Robert Ainsworth – 41 lat, jest zegarmistrzem. Zawsze rozpieszcza Lavanę, córka jest jego oczkiem w głowie. Zawsze spełnia wszystkie jej zachcianki mimo niezadowolenia swojej żony. Nie ma rodzeństwa, a jej dziadkowie nie żyją.
Charakter: Lavana jest realistką. Lubi towarzystwo innych ludzi, a zbyt długa samotność ją nudzi i męczy. Nigdy niczego nie planuje i wszystko wychodzi jej spontanicznie. Na pewno nie można nazwać jej osobą rozważną czy odpowiedzialną. Szybko podejmuje decyzję nie analizując niczego dlatego często później żałuję wielu rzeczy, które zrobiła. Jest pewna siebie i bardzo bezpośrednia. Nie przebiera w słowach i zazwyczaj nie do końca celowo lekceważy lub rani uczucia innych. Szybko się przywiozuję i łatwo nawiązuje nowe relacje. Potrafi szybko przystosować się do sytuacji, ale nauka nowych rzeczy sprawia jej sporo trudności. Musi spróbować czegoś praktycznie, nawet kilka razy nim wreszcie zacznie jej to wychodzić. Podsumowując jest po prostu otwarta i bezpośrednia.
Zainteresowania: zbiera i kolekcjonuję kamienie
Alergie*: jest uczulona na pszczeli jad
Fobie*: aichmofobia
Choroby*: brak
Historia: Lavana przyszła na świat pewnej ciepłej wiosennej nocy w średnio zamożnej rodzinie. Miała kochających rodziców i szczęśliwe dzieciństwo. Jej życie nie różniło się niczym od życia tysiąca innych nastolatek. A dar był jego częścią odkąd pamięta. Zawsze. Chociaż używa go dopiero od kilku lat. I nigdy specjalnie się nad tą kwestią nie zastanawia. Właściwie nie wydarzyło się póki co nic wartego zapamiętania.
Wyposażenie: prawie zawsze ma że sobą płócienną haftowaną w kwiaty torbę, w której nosi naprawdę wiele różnych rzeczy bo uważa, że niewiadomo kiedy zawsze coś może się przydać i jest ubezpieczona prawie na każdą sytuację, m.in. notatnik, chusteczki higieniczne, kilka długopisów, zapalniczkę, kawałek sznurka, plastry, krem do rąk itp. Oprócz tego praktycznie nieodłącznym elementem jej stroju są spinki do włosów, których ma po prostu tysiące (Nie wiem czy dobrze zrozumiałam co trzeba tu wpisać)
Wygląd: jest niska ok. 156 cm wzrostu. Ma jasne, średniej długości włosy i duże niebieskie oczy. Ma dosyć duży biust i biodra oraz wyraźne wcięcie w tali. Jest raczej szczupła, ale nie chuda. Jej styl ubioru jest zazwyczaj dziewczęcy – sukienki, spódniczki, krótkie bluzki, ale tutaj jednak wszystko zależy od jej aktualnego nastroju.
^Dlaczego przyszedł pod pomnik: jako 15latek miał oprowadzić po raz pierwszy turystów po terenach Podgórza, jednak przez stres, dezorientację i nieuwagę Bastian naraził oprowadzanych na niebezpieczeństwo (nie zauważył, że jedna osoba oddaliła się od grupy), w wyniku którego jedna z kobiet złamała nogę, zwróciła na siebie uwagę dzikiego zwierzęcia i została przez niego zaatakowana. Niestety zanim chłopak dobiegł do niej, aby rozprawić się z napastnikiem doznała tak poważnych obrażeń, że mimo udzielonej pomocy zmarła. Od tej pory nie tylko sam Bastian czuł na sobie ogromny ciężar odpowiedzialności i nie mógł sobie wybaczyć, ale i jego najbliższe otoczenie mocno się od niego zdystansowało i mniej mu ufało. Dlatego chłopak słysząc o Liceum Ostatniej Szansy poczuł, że to jest jego ostatnia deska ratunku, dzięki której będzie mógł oderwać się od ponurych myśli i dokonać czegoś, co niejako odkupi jego winę.
^Dlaczego został: bo wydawał się być zdeterminowany, aby chłonąć wiedzę, współpracować z innymi i cały czas się szkolić. Cel organizacji wydał mu się własnym przeznaczeniem, dzięki któremu będzie mógł chronić ludzkie życia w zamian za to, które ktoś przez niego stracił.
^Dlaczego nie został: —-
^W czym się specjalizuje: zna się na niebezpiecznych zwierzętach i wie, jak się przed nimi chronić. Wie także dużo o leśnych roślinach i ich właściwościach. Poza tym potrafi wtopić się w otoczenie, czyli ukryć się lub nie wyróżniać z tłumu. Jest także szybki, a więc dobry w ucieczkach. Szybkie podejmowanie decyzji to również jego dobra strona, bo choć nie zawsze są one od razu dobre, to zaraz wybiera/wymyśla inną opcję itd.
*Gdzie mieszka: na Równinach w okolicach Ditirichu.
*Czym się zajmuje: głównie stara się ratować dzieci z rąk okolicznych mafii, które handlują tym żywym towarem.
Czy chcesz, żeby pełnił konkretną rolę w historii jakąś (np doradca, wróg, ratownik): nie mam żadnych wymogów – jak Ci będzie pasował, tak możesz go dać.
Charakter: od incydentu na Podgórzu stał się bardzo odpowiedzialny; poza tym jest wytrwały i odważny w momentach próby; mimo to jest jednak pesymistyczny (co i tak nie przeszkadza mu w podejmowaniu ryzykownych decyzji), a jego zbyt mocne dążenie do odkupienia swojej winy bywa zgubne, kiedy działa według zrywu serca, a nie skrupulatnie ułożonego planu, licząc swoje szanse na realny sukces; potrafi też wciągnąć w tarapaty inne osoby, jeśli uważa je za przydatne w danej akcji i takie, które jakoś sobie z nadanym problemem poradzą – oznacza to, że nie zawsze jest szczery i choć robi to w dobrej wierze, z myślą o ratowanych dzieciach, to jednak naraża tym samym wiele innych osób, które zna.
Wygląd: dłuższe, proste jasnobrązowe włosy sięgające mu nieco za ramiona (czasem zawiązuje je w dwie kitki); zielone oczy; średni wzrost; nie posiada części prawego płatka ucha, który stracił podczas jednej z niebezpieczniejszych akcji.
Naturalne mocne strony: umiejętność szybkiego podejmowania decyzji w sytuacjach stresowych i w miarę cichego poruszania się.
Wyuczone umiejętności: szybka ucieczka, w Liceum uczy się współpracy, zgrania z innymi osobami oraz posługiwania się bronią.
Słabe strony: szczegółowe planowanie; niewielka siła fizyczna.
Wygląd: Jest średniego wzrostu kościstym mężczyzną o jasnej, ale dość opalonej skórze. Ma krótkie jasnobrązowe włosy i takiego samego koloru długą, niezbyt gęstą brodę. Ubiera się w jasne (białe lub kremowe), lniane długą koszulę i spodnie, w razie zimna dodatkowo w barani kożuch, na nogach ma stare, solidne skórzane buty. Nosi te słomiany kapelusz. Wszystko to jest strojem wyróżniającym Strażników Magii (konkretne wymogi to: białe, proste szaty, kapelusz z szerokim rondem i laska pasterska). Rzeczami, z którymi Kaneken prawie się nie rozstaje są wspomniana laska pasterska (ciężka, drewniana, okuta mosiądzem na końcu a na szczycie zwieńczona kawałkiem kwarcu, który wygląda dość kiczowato), zegarek kieszonkowy (prezent od przyjaciela), tradycyjny w jego stronach nóż pasterski i deskę z pinezkami do której przypina kartki. Charakter: Jest typem "sztywniaka", lubi porządek i zasady. Nerwowy, trochę paranoiczny. ma kompleksy na własnym punkcie, jest trochę nieśmiały i mało charyzmatyczny.
Historia: (Tu jest trochu spoilerów do Liceum jak coś) Kaneken urodził się w jednej z wiosek w Wysokich Górach. Mieszkańcy wioski żyli życiem typowym dla tych stron: wypasali owce, sadzili owies, używali Magii Gór i wystrzegali się Magii Chaosu, przestrzegali zaleceń Strażników Magii i okazjonalnie Strażników Pamięci… Ale rodzice Kanekena mieli pewien sekret. Sekret ten wyjawili swojemu synowi i jego siostrze, Akehate, kiedy młodsze z nich skończyło 14 lat (Kaneken miał wtedy 16). Rodzina Kanekena jest jedną z tych, które w Wysokich Górach są znane z przekazywanych z pokolenia na pokolenie przez naukę i treningi dużych zdolności magicznych. To zapewnia im szacunek i poważanie. W wieku 16 lat Kaneken i jego siostra dowiedzieli się, że ich ród tak naprawdę w sekrecie przekazuje sobie z pokolenia na pokolenie tajniki władania Magią Chaosu. Że stąd płynie ich siła, i że Magia Chaosu nie jest taka straszna, w zasadzie jest doskonała, a Strażnicy Magii zakazują jej tylko dlatego, że tylko wybrańcy są w stanie się nią w pełni posługiwać i boją się ich siły. Że od teraz Kaneken i Akehate rozpoczną naukę w organizacji zwanej Bractwo Rogu i Tabliczki, w sekrecie praktykującej zakazaną magię, i że muszą to ukrywać, bo inaczej sprowadzą na siebie i swoją rodzinę zgubę. Kaneken nie wiedział, co o tym myśleć. To było sprzeczne ze wszystkim, czego go uczono! Ale kiedy poszedł z siostrą na pierwsze spotkanie, kiedy poznał innych nastolatków z Wysokich Gór, którzy przyszli w tym samym celu do wnętrza jednej z emanacji Magii Chaosu zwanych Rezydencjami, kiedy poczuł, jak ta zakazana przez Strażników Magia jest tak blisko, i do czego naprawdę można jej używać… Już wiedział, co o tym myśleć. Był zdruzgotany i oburzony. Doniósł na swoją rodzinę władzom wioski. I to był jego błąd. Nie zdawał sobie sprawy, jak ceniona w wiosce jest jego rodzina, jak większość ludzi w zasadzie uważa, że Strażnicy Magii przesadzają, i przede wszystkim jak duża część ważnych osób w wiosce sama należy do Bractwa Rogu i Tabliczki. Ledwie uszedł z życiem i uciekł z wioski. Bał się szukać pomocy i sprawiedliwości w innych wioskach, bo podejrzewał, że sytuacja może w nich wyglądać podobnie. Nawet Strażnicy Magii, którzy z początku się tym zainteresowali, wydawali się nie móc nic zrobić! Żadnego punktu zaczepienia, żadnych dowodów, brak przyzwolenia społecznego, nawet, kiedy podał im nazwiska innych uczniów! Po dwóch miesiącach od czasu, kiedy ściągnął na siebie gniew Bractwa, postanowił opuścić rodzinne strony i (jakimś cudem uzbierawszy pieniądze na bilet, bo Kaneken jest człowiekiem, który nie pojechałby na gapę) pojechać pociągiem do Wielkiego Miasta Myriada, albo chociaż na jego obrzeża, na Wschodnie Równiny, jak najdalej od Bractwa. Bez planu, nie znając nikogo, bez żadnych rzeczy osobistych… był raczej nieporadny, więc nie miał pojęcia, jak zdobyć pracę. W końcu zainteresowała się nim policja jako podejrzanym włóczęgą. I tak się złożyło, że na komisariacie pracował jeden z członków Organizacji Bez Nazwy. Tajemniczych ludzi, którzy zajmują się szukaniem tych, którzy są nazywani Dziedzicami Tetrady, a przy okazji próbują pomagać jak się da również innym. I powiedział Kanekenowi, że puści go wolno i da trochę pieniędzy jeśli ten obieca mu, że w pierwszy dzień lata (który wypadał za tydzień) o świcie pójdzie pod Pomnik Tych, Którzy Odeszli. W ten sposób zbieg z Wysokich Gór stał się uczniem szkoły nazywanej Liceum Ostatniej Szansy. A później członkiem Organizacji Bez Nazwy, złożył też przysięgę Strażnika Magii po przekonaniu się, że nie wszystko jest jeszcze przeżarte tak przez Bractwo, jak jego rodzinna wioska. Mimo swoich starań niewiele udało mu się zrobić w sprawie demaskowania ukrytych członków zakazanej organizacji. Szesnaście lat od dnia, kiedy przyszedł pod Pomnik, sam został nauczycielem, jako, że sam zgłosił swoją kandydaturę i został do tego wybrany. Ku jego niezadowoleniu, jego przełożonym został Yeesh – kolega z klasy, którego jakoś nigdy nie lubił… głównie przez zazdrość. Yeesh wydawał się mieć wszystkie cechy, których Kanekenowi brakowało. W dodatku nie do końca istniał powód, żeby go nie lubić. Koledzy z klasy go uwielbiali. Nawet przyjaciel Kanekena, Myriadańczyk Tamon Hrygg, z którego Yeesh się śmiał! Kaneken w końcu pokłócił się o to z Tamonem. Ale potem, z czasem, sam zaczął podejrzewać, że to on nie ma racji…
TU DUŻY SPOILER JEŚLI CHCESZ TO CZYTAĆ: (Później okazuje się, że niechęć Kanekena nie była tak do końca bezzasadna, bo Yeesh w wieku piętnastu lat zawarł pakt z Wiedźmą z Dna Morza, Kert i wymordował mieszkańców swojej Nadmorskiej wioski (która też nazywała się Kert), a jako nauczyciel zamierzał użyć dość paskudnych metod do zrobienia z "obiecujących" uczniów doskonałych wojowników)
SPOILERA KONIEC
Rodzina: Wspomniany ród biegłych w swojej sztuce magów. Rodziny w Wysokich Górach nie mają nazwisk. Większość z przodków Kanekena należy do Bractwa Rogu i Tabliczki, starsi są bardzo zdeformowani Magią Chaosu i są Upiorami Rezydencji. Rodzice Kanekena i jego siostra także są częścią Bractwa. Kaneken został oficjalnie wydziedziczony.
Rzeczy dodatkowe: Jego imię, jak każde imię z Wysokich Gór, to rodzaj unikalnej mantry mającej pomóc noszącemu skupić się na użytkowaniu Magii Gór. (Ludzie spoza Wysokich Gór często mylnie sądzą, że te imiona to zaklęcia) Magia Chaosu wcale nie jest możliwa do pełnego użytkowania tylko przez wybranych, wręcz przeciwnie – może jej używać dosłownie każdy i jest to najłatwiejszy rodzaj magii, wręcz narzucający się potencjalnemu użytkownikowi. Ale z tą magią związane są potężne istoty, które bardzo starają się, żeby każdy, kto próbuje jej używać, uważał się za wybrańca. To pomaga im w osiągnięciu ich celów, i jest ich zdaniem zabawne. Bractwo Rogu i Tabliczki uważa, że w celu posługiwania się Magią Chaosu konieczne jest odprawianie złożonych rytuałów, i wspomniane istoty nie wyprowadzają jego członków z błędu.
Jeszcze do dodatkowych rzeczy: Istotnym powodem historycznym dla którego Strażnicy nie urządzą obławy przeciwko Bractwu (który Kaneken też w końcu zrozumiał) jest to, że kiedy próbowali dawno temu, magowie wykorzystali to jako sposób na pozbycie się rywali i ludzi, których nie lubili, w skutek czego mnóstwo niewinnych osób zostało niesłusznie skazanych. Strażnicy martwią się, że mogłoby się to stać znowu i że prawdziwych członków Bractwa i tak by nie wyłapali.
@TW Przeczytałam spoilery i nie żałuję. To było piękne. I mean teraz Kaneken jest dla mnie już bardziej znany, a więc mocniej zrozumiały i ciekawy ♥ A frajdy z czytania Twojego opowiadania i tak na pewno przez to nie stracę, so – no regrets ^w^
Imię/Imiona : Katarzyna Nazwisko : Wolska Ksywka: Kasia/Kaśka — tak po prostu od swojego imienia Wiek : 21 ___
Narodowość: Polka Wygląd: Wysoka szczupła, jednak z wydatnymi krągłościami dziewczyna o jasnej ciepłej cerze. Delikatnymi piegami i rumianymi policzkami. O oliwkowych oczach i kasztanowych mocno falowanych włosach. Średniej długości. Zazwyczaj zostawione są w nieładzie. Na głównej często gości nieco przyduży berecik o przygaszonej barwie.
Ubiór: dziewczyna zazwyczaj nosi dosyć prostą jasno brązowa sukienkę w małe zielone kwiatki. Do tego pończochy, często malowane, buty na wyższym obcasie czarne. Złoty medalion z podobiznami bliskich i Tomka. Czasem płasz, w lato ciemno brązowy sweter i zielono brązowy przyduży berecik. Duża zawieszana na ramię torba, brązowa. Wszystko jest nieco znoszone i poprzecierane. Część rzeczy jest za duża, ale Kaśce to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Zawsze tłumaczy się tym, że lubi jak rzeczy mają historię jednak tak na prawdę boi się pobrudzić nowe sukienki i inne ubrania. ___
Charakter: Kasia zawsze jest rozważna, ale i wesoła. Ma całkiem spore poczucie chumoru, jednak potrafi zachować też powagę. Dziewczyna umie planować, jednak zazwyczaj trzyma się zasady, że jak wyjdzie tak wyjdzie. Zawsze walczy o swoje idee. Zawsze walczy o wolność. Sama zawsze będzie walczyć, jednak nie pozwoli tym na których jej zależy. Jest opiekuńcza i zawzięta. Rzadko słucha innych przez co często jej się obrywa. Nigdy nie kradła i starała namówić do tego siostrę jednak tamta była nie ugienta. Tak na prawdę nie raz trafiała na posterunek policji gdzie odbierała ja Kasia. Kasia zna niemiecki i to nawet bardzo dobrze gdyż urodziła się w Gdańsku. Często chodziła z rodzicami po portach i słyszała wiele niemieckich głosów. Część znajomych jej rodziców również była Niemcami. W końcu nie każdy szkop jest zły. Jednak teraz każdego trzeba traktować jak najgorszego wroga.
Słabości: Dobrze dowodzi, biega, skacze. Umnie strzelać i jest asertywna. Jednak nie umie tańczyć, nie jest artystą. Nie ma talentu plastycznego i czasem ciężko jej jest dobrać słowa. Umie gotować, jednak jej potrawy zazwyczaj nie smakują, albo smakują aż za bardzo. Z maszyną do szycia nie jest zbyt zapan brat, ale już igła i nitka jest jak najbardziej okej.
Alergie/trwałe urazy*: — Orientacja: hetero ___
Zainteresowania: Dziewczyna nie ma zbytnio swojego życia, kiedyś grała na skrzypcach, teraz oddała się harcerstwu. Lubi łapać tramwaje, moknąć na deszczu lub kołysać się w rytm muzyki. Lubi spędzać czas z innymi. Odciąć się od rzeczywistości. Czasem jedynie stąpać twardo po ziemi.
Ulubione rzeczy: Dobra polska lektura, zapach lasu, sama jego atmosfera, słońce, harcerstwo któremu odpala się w pełni oraz ukochany Tomek, który umie połączyć wszystkie te rzeczy w jedno. ___
Miejsce zamieszkania: Śródmieście.
Wykonywana praca*: skupia się na harcerstwie i szarych szeregach. Zawsze wmawia dowództeu, że w małym sabotażu i w dywersji kobiety również odgrywają ważną rolę i jej harcerki są gotowe do akcji. W organizacji harcerek 'bądź gotow' jest bardzo aktywna. Jeśli jej podobieczne nie zajmują się akcjami, jako sanitariuszki to wysyła je jako łączniczki. Niektóre z harcerek pomagają też wolontaryjnie w zakonie, lub szpitalach. Jako pracę zarobkową wybrała sobie kelnerstwo w niemieckiej kafejce. ___
Czy należy do AK/harcerstwa*: harcerstwo
Jeśli tak to: Jaki ma kryptonim : Kasia* Imię i nazwisko z lewych papierów: Irena Krasnowiecka
Jeśli należy do harcerstwa: Do której grupy należy: 44 — Jasnotki, patron Jadwiga Andegaweńska. Jaką funkcje pełni: hufcowa śródmieścia, drużynowa drużyny 44 harcerek. Jasnotek dokładniej. Czy ma krzyż: tak ___
Rodzina:
Ojciec:
• Imię: Stanisław • Wygląd: Wysoko jednak szczupły mężczyzna w średnim wieku, o posiwiałych, jednak nadal bujnych kręconych włosach, które niegdyś miały barwę kasztanów. Oczy zawsze wesołe o podobnym kolorze do dawnego koloru włosów. Na czele widnieje parę zmarszczek, pod oczami widać wory, a przy cienkich ustach niewielkie dołeczki. Mężczyzna do czytania nosi okulary. • Zawód: Kiedyś był właścicielem fabryki, potem została ona przejęta przez Niemców. • Gdzie jest: na przymusowych robotach w Rzeszy. Nadal żyje i ma się nie najgorzej, liczy, że jak Niemcy upadną uściska córki i żonę.
Matka
• Imię: Teresa • Wygląd: Dosyć niska wątła kobieta, winiszczona przez przewlekle choroby. Cera jest nienaturalnie jasna w szarym odcieniu. Twarz pokryta nielicznymi zmarszczkami, widać że się postarzała. Niegdyś czarne falowane włosy, teraz posiwiały i stały się rzadsze. Kiedyś pełne wigoru jasno wcielone oczy teraz posmutniały i mają błagalny wygląd. Rumiane policzki. Po nich ślad zaginął. • Zawód: Kiedyś była krawcową, odkąd choruje, zrezygnowała z jakiej kolwiek pracy. Jedynie czasem uszyje coś na specjalne zamówienie, albo dla córek. • Gdzie jest: W starym mieszkaniu na Czerniakowie.
Rodzeństwo*
• Imię: Józefina Gabriela ps.'Mewa' • Wygląd: Średniego wzrostu, szczupła ( znaczna część ubrań na niej wisi)dziewczyna o opalonej cerze, kasztanowych oczach i czarnych długich włosach. Na policzkach widać niewielkie piegi a jej usta oszpecone są blizną. Zazwyczaj biała koronkowa koszula i do tego plisowana zielona spódnica w florzyste wzory. • Zawód: Jest w drużynie harcerskiej siostry, uczęszcza czasem na komplety. Jest kasjerka w sklepie z zabawkami Grabowskich. • Gdzie jest: Mieszka razem z matką w mieszkaniu na Czerniakowie.
Chłopak*
• Imię: Tomasz Bachleda ps'Orlik' • Wygląd: Wysoki mężczyzna o płowych blond włosach. Zawsze roztarganych przez wiatr. Chłopak ma delikatne rysy twarzy, ma dołeczki i blizne na prawym policzku. Chłopak ma lekko odstające uszy i piękne szafirowe oczy. Jest dosyć wątłej postury jednak mimo to jest krzepki. • Zawód: Jest w GS szarych szeregów. Nie pełni jakiejś ważniejszej funkcji. Zarobkowo utrzymuje się z naprawiania wszystkiego. • Gdzie jest: Mieszka w kawalerce na Śródmieściu.
___
No to moja Kasieńka do mojego opo z obs tego jeszcze bez nazwy. Uniwersum chyba znasz. No i link. Chyba nie potrzebujesz. Jak coś może potem dodam w odpowiedzi. I to chyba tle . Miłego!
Świetny pomysł :) Trudno mi się zdecydować, ale chyba dam Kanekena. Dodasz później wzór formularza? Bo bez wzoru trochę to będzie trudne do porównywania + ty lepiej wiesz, jakie dokładnie kategorie chcesz oceniać
@Shataher A, skoro tak, to napiszę dokładnie to. I jeszcze pytanie: czy jeśli nie wymyśliłam imion członkom rodziny i są one nieistotne, to musze teraz wymyślać?
Kurdę, trochę się wacham czy wstawić tu tą postać, bo uważam że ma spoko backstory, które boję się że ktoś mi podpierdzieli. Z drugiej strony to dobra okazja do dopracowania jej.
Y...a
Uniwersum: Wojownicy
Imię: Drzewne Serce
Wiek: sześćdziesiąt księżyców
Ranga: Zastępca
Płeć: Kocur
Klan: Rzeki
Rodzina:
Matka: Biała Mgła
Ojciec: Szare Serce
Brat: Zamglona Łapa (*)
Partnerka: Kwietny Ogon
Córka: Migocząca Łapa
Wygląd: Jest niewielkim, brązowym kocurem o gęstym i krótkim futrze. Jego ogon jest krótki i puszysty. Ma duże, jasnobrązowe uszy i orzechowe oczy. Ma długie wąsy.
Charakter: Jest odpowiedzialny i zorganizowany. Codzienne obowiązki związane z byciem zastępcą nie stanowią dla niego problemu. Zazwyczaj bywa punktualny. Jest również zaradny, wiarygodny i odważny. Bywa arogancki oraz dumny z powodu swojej rangi. W stosunku do kotów z innych klanów jest nieco cyniczny. Jest podejrzliwy. Cech**e go również wyrachowanie, co niektórzy członkowie jego klanu uznają za zaletę, inni zaś za wadę. W rzeczywistości jednak nie chce dążyć "po trupach do celu", tylko w tym aspekcie za bardzo kieruje się dobrem ogółu. W rzeczywistości jest ceniony wśród wszystkich kotów dniu klanu za niezłomny charakter i jest nazywany "jednym z najlepszych zastępców, jakich widziały klany"
Umiejętności: Bardzo dobrze walczy i poluje. Ma dużą siłę w tylnych łapach, co jest spowodowane tym, że jego bardzo dalecy przodkowie pochodzili z klanu Nieba. Dzięki swoim niewielkim rozmiarom bywa niedoceniany przez przeciwnika, co działa na jego korzyść i pozwala mu przechytrzyć wroga. Niestety z powodu wieku jego węch coraz bardziej się pogarsza.
Przyczyna śmierci: Rany po bitwie z klanem Wiatru; zginął, aby ocalić swoją córkę
Dodatkowe informacje:
Jego ulubioną rybą jest płotka
Eisou
Dzisiaj stworzyłam tą postać do "Opuszczonego miasta" (więc chyba znasz uniwersum bo też do tego tworzysz postać) i nie ukrywam, że jestem dumna chociaż nie jest jakoś mega dobra czy coś po prostu nie wiem, ale dla mnie jest fajna heh
Imię, bądź imiona, i nazwisko:
Lavana Hope Ainsworth
[ Lavana oznacza "piękno", a Hope w wolnym tłumaczeniu z angielskiego to "nadzieja" ]
Ksywka, lub ksywki: Lav, Ana – obu nienawidzi więc z reguły zwracają się tak do niej tylko osoby, które chcą ją zdenerwować
Pochodzenie: obecne miasto
Wiek: 16 lat
Płeć: dziewczyna
Orientacja seksualna i romantyczna: heteroseksualna
Dar: potrafi stworzyć ogień. Pojawia się on na jej rękach co wygląda jakby płonęły albo za pomocą myśli może podpalić jakiś przedmiot. Mimo to nad ogniem, np. z ogniska czy zapalniczki nie ma żadnej kontroli. Nie boi się swojego daru i akceptuję to, że jest jej nieodłączną częścią. Mogłoby się wydawać, że nad czymś takim trudno zapanować, ale Lavana nigdy nie miała z tym problemu. To było dla niej po prostu naturalne. Z tego co zdążyła się zorientować to podczas używania daru jej oczy stają się całkowicie białe, a z nosa cieknie jej krew jednak stara się używać go dosyć rzadko więc nie wie jeszcze do końca jakie są jej wszystkie bariery i blokady.
Stan majątkowy: powiedziałabym, że przeciętny. Nigdy niczego jej nie brakuje, ale też jej rodzina nie jest jakoś wyjątkowo bogata
Zawód: nie pracuje obecnie
Wykształcenie: jest w drugiej klasie liceum. Uczy się dosyć przeciętnie, zazwyczaj zdobywa 3 i 4. Nie interesuje się żadną konkretną dziedziną nauki.
Rodzina:
mama Holly Ainsworth – 37 lat, prowadzi swoją wypożyczalnie kaset gdzie latem dorabia jej córka. Mają całkiem niezłe relacje.
tata Robert Ainsworth – 41 lat, jest zegarmistrzem. Zawsze rozpieszcza Lavanę, córka jest jego oczkiem w głowie. Zawsze spełnia wszystkie jej zachcianki mimo niezadowolenia swojej żony.
Nie ma rodzeństwa, a jej dziadkowie nie żyją.
Charakter:
Lavana jest realistką. Lubi towarzystwo innych ludzi, a zbyt długa samotność ją nudzi i męczy. Nigdy niczego nie planuje i wszystko wychodzi jej spontanicznie. Na pewno nie można nazwać jej osobą rozważną czy odpowiedzialną. Szybko podejmuje decyzję nie analizując niczego dlatego często później żałuję wielu rzeczy, które zrobiła. Jest pewna siebie i bardzo bezpośrednia. Nie przebiera w słowach i zazwyczaj nie do końca celowo lekceważy lub rani uczucia innych. Szybko się przywiozuję i łatwo nawiązuje nowe relacje. Potrafi szybko przystosować się do sytuacji, ale nauka nowych rzeczy sprawia jej sporo trudności. Musi spróbować czegoś praktycznie, nawet kilka razy nim wreszcie zacznie jej to wychodzić. Podsumowując jest po prostu otwarta i bezpośrednia.
Zainteresowania:
zbiera i kolekcjonuję kamienie
Alergie*: jest uczulona na pszczeli jad
Fobie*: aichmofobia
Choroby*: brak
Historia: Lavana przyszła na świat pewnej ciepłej wiosennej nocy w średnio zamożnej rodzinie. Miała kochających rodziców i szczęśliwe dzieciństwo. Jej życie nie różniło się niczym od życia tysiąca innych nastolatek. A dar był jego częścią odkąd pamięta. Zawsze. Chociaż używa go dopiero od kilku lat. I nigdy specjalnie się nad tą kwestią nie zastanawia. Właściwie nie wydarzyło się póki co nic wartego zapamiętania.
Wyposażenie: prawie zawsze ma że sobą płócienną haftowaną w kwiaty torbę, w której nosi naprawdę wiele różnych rzeczy bo uważa, że niewiadomo kiedy zawsze coś może się przydać i jest ubezpieczona prawie na każdą sytuację, m.in. notatnik, chusteczki higieniczne, kilka długopisów, zapalniczkę, kawałek sznurka, plastry, krem do rąk itp.
Oprócz tego praktycznie nieodłącznym elementem jej stroju są spinki do włosów, których ma po prostu tysiące
(Nie wiem czy dobrze zrozumiałam co trzeba tu wpisać)
Wygląd: jest niska ok. 156 cm wzrostu. Ma jasne, średniej długości włosy i duże niebieskie oczy. Ma dosyć duży biust i biodra oraz wyraźne wcięcie w tali. Jest raczej szczupła, ale nie chuda. Jej styl ubioru jest zazwyczaj dziewczęcy – sukienki, spódniczki, krótkie bluzki, ale tutaj jednak wszystko zależy od jej aktualnego nastroju.
WeraHatake
W sumie jeśli już TW dała postać ze swojego opowiadania, które Ty znasz, jako uniwersum, to łap do oceny moją postać do niego [linkeł do zapisów here: https://samequizy.pl/tutaj-mozesz-stworzyc-postac-epizodyczna-do-los/ ]
Imię: Bastian ew. Basian (od imienia Sebastian)
Nazwisko/odpowiednik nazwiska: Teni
Skąd pochodzi: Podgórze
Wiek: 31 lat
^Jak dawno temu przyszedł pod pomnik: 16 lat temu
^Dlaczego przyszedł pod pomnik: jako 15latek miał oprowadzić po raz pierwszy turystów po terenach Podgórza, jednak przez stres, dezorientację i nieuwagę Bastian naraził oprowadzanych na niebezpieczeństwo (nie zauważył, że jedna osoba oddaliła się od grupy), w wyniku którego jedna z kobiet złamała nogę, zwróciła na siebie uwagę dzikiego zwierzęcia i została przez niego zaatakowana. Niestety zanim chłopak dobiegł do niej, aby rozprawić się z napastnikiem doznała tak poważnych obrażeń, że mimo udzielonej pomocy zmarła. Od tej pory nie tylko sam Bastian czuł na sobie ogromny ciężar odpowiedzialności i nie mógł sobie wybaczyć, ale i jego najbliższe otoczenie mocno się od niego zdystansowało i mniej mu ufało. Dlatego chłopak słysząc o Liceum Ostatniej Szansy poczuł, że to jest jego ostatnia deska ratunku, dzięki której będzie mógł oderwać się od ponurych myśli i dokonać czegoś, co niejako odkupi jego winę.
^Dlaczego został: bo wydawał się być zdeterminowany, aby chłonąć wiedzę, współpracować z innymi i cały czas się szkolić. Cel organizacji wydał mu się własnym przeznaczeniem, dzięki któremu będzie mógł chronić ludzkie życia w zamian za to, które ktoś przez niego stracił.
^Dlaczego nie został: —-
^W czym się specjalizuje: zna się na niebezpiecznych zwierzętach i wie, jak się przed nimi chronić. Wie także dużo o leśnych roślinach i ich właściwościach. Poza tym potrafi wtopić się w otoczenie, czyli ukryć się lub nie wyróżniać z tłumu. Jest także szybki, a więc dobry w ucieczkach. Szybkie podejmowanie decyzji to również jego dobra strona, bo choć nie zawsze są one od razu dobre, to zaraz wybiera/wymyśla inną opcję itd.
*Gdzie mieszka: na Równinach w okolicach Ditirichu.
*Czym się zajmuje: głównie stara się ratować dzieci z rąk okolicznych mafii, które handlują tym żywym towarem.
Czy chcesz, żeby pełnił konkretną rolę w historii jakąś (np doradca, wróg, ratownik): nie mam żadnych wymogów – jak Ci będzie pasował, tak możesz go dać.
Charakter: od incydentu na Podgórzu stał się bardzo odpowiedzialny; poza tym jest wytrwały i odważny w momentach próby; mimo to jest jednak pesymistyczny (co i tak nie przeszkadza mu w podejmowaniu ryzykownych decyzji), a jego zbyt mocne dążenie do odkupienia swojej winy bywa zgubne, kiedy działa według zrywu serca, a nie skrupulatnie ułożonego planu, licząc swoje szanse na realny sukces; potrafi też wciągnąć w tarapaty inne osoby, jeśli uważa je za przydatne w danej akcji i takie, które jakoś sobie z nadanym problemem poradzą – oznacza to, że nie zawsze jest szczery i choć robi to w dobrej wierze, z myślą o ratowanych dzieciach, to jednak naraża tym samym wiele innych osób, które zna.
Wygląd: dłuższe, proste jasnobrązowe włosy sięgające mu nieco za ramiona (czasem zawiązuje je w dwie kitki); zielone oczy; średni wzrost; nie posiada części prawego płatka ucha, który stracił podczas jednej z niebezpieczniejszych akcji.
Naturalne mocne strony: umiejętność szybkiego podejmowania decyzji w sytuacjach stresowych i w miarę cichego poruszania się.
Wyuczone umiejętności: szybka ucieczka, w Liceum uczy się współpracy, zgrania z innymi osobami oraz posługiwania się bronią.
Słabe strony: szczegółowe planowanie; niewielka siła fizyczna.
TW
Ok, no to
Uniwersum: Międzymorze
Pełne imię: Kanekenarakauruhimoroa'hel
Wersja, której używa na co dzień: Kaneken
Wygląd: Jest średniego wzrostu kościstym mężczyzną o jasnej, ale dość opalonej skórze. Ma krótkie jasnobrązowe włosy i takiego samego koloru długą, niezbyt gęstą brodę. Ubiera się w jasne (białe lub kremowe), lniane długą koszulę i spodnie, w razie zimna dodatkowo w barani kożuch, na nogach ma stare, solidne skórzane buty. Nosi te słomiany kapelusz. Wszystko to jest strojem wyróżniającym Strażników Magii (konkretne wymogi to: białe, proste szaty, kapelusz z szerokim rondem i laska pasterska). Rzeczami, z którymi Kaneken prawie się nie rozstaje są wspomniana laska pasterska (ciężka, drewniana, okuta mosiądzem na końcu a na szczycie zwieńczona kawałkiem kwarcu, który wygląda dość kiczowato), zegarek kieszonkowy (prezent od przyjaciela), tradycyjny w jego stronach nóż pasterski i deskę z pinezkami do której przypina kartki. Charakter: Jest typem "sztywniaka", lubi porządek i zasady. Nerwowy, trochę paranoiczny. ma kompleksy na własnym punkcie, jest trochę nieśmiały i mało charyzmatyczny.
Historia:
(Tu jest trochu spoilerów do Liceum jak coś)
Kaneken urodził się w jednej z wiosek w Wysokich Górach. Mieszkańcy wioski żyli życiem typowym dla tych stron: wypasali owce, sadzili owies, używali Magii Gór i wystrzegali się Magii Chaosu, przestrzegali zaleceń Strażników Magii i okazjonalnie Strażników Pamięci… Ale rodzice Kanekena mieli pewien sekret. Sekret ten wyjawili swojemu synowi i jego siostrze, Akehate, kiedy młodsze z nich skończyło 14 lat (Kaneken miał wtedy 16). Rodzina Kanekena jest jedną z tych, które w Wysokich Górach są znane z przekazywanych z pokolenia na pokolenie przez naukę i treningi dużych zdolności magicznych. To zapewnia im szacunek i poważanie. W wieku 16 lat Kaneken i jego siostra dowiedzieli się, że ich ród tak naprawdę w sekrecie przekazuje sobie z pokolenia na pokolenie tajniki władania Magią Chaosu. Że stąd płynie ich siła, i że Magia Chaosu nie jest taka straszna, w zasadzie jest doskonała, a Strażnicy Magii zakazują jej tylko dlatego, że tylko wybrańcy są w stanie się nią w pełni posługiwać i boją się ich siły. Że od teraz Kaneken i Akehate rozpoczną naukę w organizacji zwanej Bractwo Rogu i Tabliczki, w sekrecie praktykującej zakazaną magię, i że muszą to ukrywać, bo inaczej sprowadzą na siebie i swoją rodzinę zgubę. Kaneken nie wiedział, co o tym myśleć. To było sprzeczne ze wszystkim, czego go uczono! Ale kiedy poszedł z siostrą na pierwsze spotkanie, kiedy poznał innych nastolatków z Wysokich Gór, którzy przyszli w tym samym celu do wnętrza jednej z emanacji Magii Chaosu zwanych Rezydencjami, kiedy poczuł, jak ta zakazana przez Strażników Magia jest tak blisko, i do czego naprawdę można jej używać… Już wiedział, co o tym myśleć. Był zdruzgotany i oburzony. Doniósł na swoją rodzinę władzom wioski. I to był jego błąd. Nie zdawał sobie sprawy, jak ceniona w wiosce jest jego rodzina, jak większość ludzi w zasadzie uważa, że Strażnicy Magii przesadzają, i przede wszystkim jak duża część ważnych osób w wiosce sama należy do Bractwa Rogu i Tabliczki. Ledwie uszedł z życiem i uciekł z wioski. Bał się szukać pomocy i sprawiedliwości w innych wioskach, bo podejrzewał, że sytuacja może w nich wyglądać podobnie. Nawet Strażnicy Magii, którzy z początku się tym zainteresowali, wydawali się nie móc nic zrobić! Żadnego punktu zaczepienia, żadnych dowodów, brak przyzwolenia społecznego, nawet, kiedy podał im nazwiska innych uczniów! Po dwóch miesiącach od czasu, kiedy ściągnął na siebie gniew Bractwa, postanowił opuścić rodzinne strony i (jakimś cudem uzbierawszy pieniądze na bilet, bo Kaneken jest człowiekiem, który nie pojechałby na gapę) pojechać pociągiem do Wielkiego Miasta Myriada, albo chociaż na jego obrzeża, na Wschodnie Równiny, jak najdalej od Bractwa. Bez planu, nie znając nikogo, bez żadnych rzeczy osobistych… był raczej nieporadny, więc nie miał pojęcia, jak zdobyć pracę. W końcu zainteresowała się nim policja jako podejrzanym włóczęgą. I tak się złożyło, że na komisariacie pracował jeden z członków Organizacji Bez Nazwy. Tajemniczych ludzi, którzy zajmują się szukaniem tych, którzy są nazywani Dziedzicami Tetrady, a przy okazji próbują pomagać jak się da również innym. I powiedział Kanekenowi, że puści go wolno i da trochę pieniędzy jeśli ten obieca mu, że w pierwszy dzień lata (który wypadał za tydzień) o świcie pójdzie pod Pomnik Tych, Którzy Odeszli. W ten sposób zbieg z Wysokich Gór stał się uczniem szkoły nazywanej Liceum Ostatniej Szansy. A później członkiem Organizacji Bez Nazwy, złożył też przysięgę Strażnika Magii po przekonaniu się, że nie wszystko jest jeszcze przeżarte tak przez Bractwo, jak jego rodzinna wioska. Mimo swoich starań niewiele udało mu się zrobić w sprawie demaskowania ukrytych członków zakazanej organizacji. Szesnaście lat od dnia, kiedy przyszedł pod Pomnik, sam został nauczycielem, jako, że sam zgłosił swoją kandydaturę i został do tego wybrany. Ku jego niezadowoleniu, jego przełożonym został Yeesh – kolega z klasy, którego jakoś nigdy nie lubił… głównie przez zazdrość. Yeesh wydawał się mieć wszystkie cechy, których Kanekenowi brakowało. W dodatku nie do końca istniał powód, żeby go nie lubić. Koledzy z klasy go uwielbiali. Nawet przyjaciel Kanekena, Myriadańczyk Tamon Hrygg, z którego Yeesh się śmiał! Kaneken w końcu pokłócił się o to z Tamonem. Ale potem, z czasem, sam zaczął podejrzewać, że to on nie ma racji…
TU DUŻY SPOILER JEŚLI CHCESZ TO CZYTAĆ:
(Później okazuje się, że niechęć Kanekena nie była tak do końca bezzasadna, bo Yeesh w wieku piętnastu lat zawarł pakt z Wiedźmą z Dna Morza, Kert i wymordował mieszkańców swojej Nadmorskiej wioski (która też nazywała się Kert), a jako nauczyciel zamierzał użyć dość paskudnych metod do zrobienia z "obiecujących" uczniów doskonałych wojowników)
SPOILERA KONIEC
Rodzina: Wspomniany ród biegłych w swojej sztuce magów. Rodziny w Wysokich Górach nie mają nazwisk. Większość z przodków Kanekena należy do Bractwa Rogu i Tabliczki, starsi są bardzo zdeformowani Magią Chaosu i są Upiorami Rezydencji. Rodzice Kanekena i jego siostra także są częścią Bractwa. Kaneken został oficjalnie wydziedziczony.
Rzeczy dodatkowe: Jego imię, jak każde imię z Wysokich Gór, to rodzaj unikalnej mantry mającej pomóc noszącemu skupić się na użytkowaniu Magii Gór. (Ludzie spoza Wysokich Gór często mylnie sądzą, że te imiona to zaklęcia) Magia Chaosu wcale nie jest możliwa do pełnego użytkowania tylko przez wybranych, wręcz przeciwnie – może jej używać dosłownie każdy i jest to najłatwiejszy rodzaj magii, wręcz narzucający się potencjalnemu użytkownikowi. Ale z tą magią związane są potężne istoty, które bardzo starają się, żeby każdy, kto próbuje jej używać, uważał się za wybrańca. To pomaga im w osiągnięciu ich celów, i jest ich zdaniem zabawne. Bractwo Rogu i Tabliczki uważa, że w celu posługiwania się Magią Chaosu konieczne jest odprawianie złożonych rytuałów, i wspomniane istoty nie wyprowadzają jego członków z błędu.
TW
Jeszcze do dodatkowych rzeczy: Istotnym powodem historycznym dla którego Strażnicy nie urządzą obławy przeciwko Bractwu (który Kaneken też w końcu zrozumiał) jest to, że kiedy próbowali dawno temu, magowie wykorzystali to jako sposób na pozbycie się rywali i ludzi, których nie lubili, w skutek czego mnóstwo niewinnych osób zostało niesłusznie skazanych. Strażnicy martwią się, że mogłoby się to stać znowu i że prawdziwych członków Bractwa i tak by nie wyłapali.
WeraHatake
@TW Przeczytałam spoilery i nie żałuję. To było piękne. I mean teraz Kaneken jest dla mnie już bardziej znany, a więc mocniej zrozumiały i ciekawy ♥ A frajdy z czytania Twojego opowiadania i tak na pewno przez to nie stracę, so – no regrets ^w^
Charlottka
Poszukam jakiejś postaci i jak tylko kogoś znajdę, to dam Ci do oceny:)
Choreomania
• AUTOR@Charlottka oke
shanley.
Imię/Imiona : Katarzyna
Nazwisko : Wolska
Ksywka: Kasia/Kaśka — tak po prostu od swojego imienia
Wiek : 21
___
Narodowość: Polka
Wygląd: Wysoka szczupła, jednak z wydatnymi krągłościami dziewczyna o jasnej ciepłej cerze. Delikatnymi piegami i rumianymi policzkami. O oliwkowych oczach i kasztanowych mocno falowanych włosach. Średniej długości. Zazwyczaj zostawione są w nieładzie. Na głównej często gości nieco przyduży berecik o przygaszonej barwie.
Ubiór: dziewczyna zazwyczaj nosi dosyć prostą jasno brązowa sukienkę w małe zielone kwiatki. Do tego pończochy, często malowane, buty na wyższym obcasie czarne. Złoty medalion z podobiznami bliskich i Tomka. Czasem płasz, w lato ciemno brązowy sweter i zielono brązowy przyduży berecik. Duża zawieszana na ramię torba, brązowa. Wszystko jest nieco znoszone i poprzecierane. Część rzeczy jest za duża, ale Kaśce to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie. Zawsze tłumaczy się tym, że lubi jak rzeczy mają historię jednak tak na prawdę boi się pobrudzić nowe sukienki i inne ubrania.
___
Charakter: Kasia zawsze jest rozważna, ale i wesoła. Ma całkiem spore poczucie chumoru, jednak potrafi zachować też powagę. Dziewczyna umie planować, jednak zazwyczaj trzyma się zasady, że jak wyjdzie tak wyjdzie. Zawsze walczy o swoje idee. Zawsze walczy o wolność. Sama zawsze będzie walczyć, jednak nie pozwoli tym na których jej zależy. Jest opiekuńcza i zawzięta. Rzadko słucha innych przez co często jej się obrywa. Nigdy nie kradła i starała namówić do tego siostrę jednak tamta była nie ugienta. Tak na prawdę nie raz trafiała na posterunek policji gdzie odbierała ja Kasia. Kasia zna niemiecki i to nawet bardzo dobrze gdyż urodziła się w Gdańsku. Często chodziła z rodzicami po portach i słyszała wiele niemieckich głosów. Część znajomych jej rodziców również była Niemcami. W końcu nie każdy szkop jest zły. Jednak teraz każdego trzeba traktować jak najgorszego wroga.
Słabości: Dobrze dowodzi, biega, skacze. Umnie strzelać i jest asertywna. Jednak nie umie tańczyć, nie jest artystą. Nie ma talentu plastycznego i czasem ciężko jej jest dobrać słowa. Umie gotować, jednak jej potrawy zazwyczaj nie smakują, albo smakują aż za bardzo. Z maszyną do szycia nie jest zbyt zapan brat, ale już igła i nitka jest jak najbardziej okej.
Alergie/trwałe urazy*: —
Orientacja: hetero
___
Zainteresowania: Dziewczyna nie ma zbytnio swojego życia, kiedyś grała na skrzypcach, teraz oddała się harcerstwu. Lubi łapać tramwaje, moknąć na deszczu lub kołysać się w rytm muzyki. Lubi spędzać czas z innymi. Odciąć się od rzeczywistości. Czasem jedynie stąpać twardo po ziemi.
Ulubione rzeczy: Dobra polska lektura, zapach lasu, sama jego atmosfera, słońce, harcerstwo któremu odpala się w pełni oraz ukochany Tomek, który umie połączyć wszystkie te rzeczy w jedno.
___
Miejsce zamieszkania: Śródmieście.
Wykonywana praca*: skupia się na harcerstwie i szarych szeregach. Zawsze wmawia dowództeu, że w małym sabotażu i w dywersji kobiety również odgrywają ważną rolę i jej harcerki są gotowe do akcji. W organizacji harcerek 'bądź gotow' jest bardzo aktywna. Jeśli jej podobieczne nie zajmują się akcjami, jako sanitariuszki to wysyła je jako łączniczki. Niektóre z harcerek pomagają też wolontaryjnie w zakonie, lub szpitalach. Jako pracę zarobkową wybrała sobie kelnerstwo w niemieckiej kafejce.
___
Czy należy do AK/harcerstwa*: harcerstwo
Jeśli tak to:
Jaki ma kryptonim : Kasia*
Imię i nazwisko z lewych papierów: Irena Krasnowiecka
Jeśli należy do harcerstwa:
Do której grupy należy: 44 — Jasnotki, patron Jadwiga Andegaweńska.
Jaką funkcje pełni: hufcowa śródmieścia, drużynowa drużyny 44 harcerek. Jasnotek dokładniej.
Czy ma krzyż: tak
___
Rodzina:
Ojciec:
• Imię: Stanisław
• Wygląd: Wysoko jednak szczupły mężczyzna w średnim wieku, o posiwiałych, jednak nadal bujnych kręconych włosach, które niegdyś miały barwę kasztanów. Oczy zawsze wesołe o podobnym kolorze do dawnego koloru włosów. Na czele widnieje parę zmarszczek, pod oczami widać wory, a przy cienkich ustach niewielkie dołeczki. Mężczyzna do czytania nosi okulary.
• Zawód: Kiedyś był właścicielem fabryki, potem została ona przejęta przez Niemców.
• Gdzie jest: na przymusowych robotach w Rzeszy. Nadal żyje i ma się nie najgorzej, liczy, że jak Niemcy upadną uściska córki i żonę.
Matka
• Imię: Teresa
• Wygląd: Dosyć niska wątła kobieta, winiszczona przez przewlekle choroby. Cera jest nienaturalnie jasna w szarym odcieniu. Twarz pokryta nielicznymi zmarszczkami, widać że się postarzała. Niegdyś czarne falowane włosy, teraz posiwiały i stały się rzadsze. Kiedyś pełne wigoru jasno wcielone oczy teraz posmutniały i mają błagalny wygląd. Rumiane policzki. Po nich ślad zaginął.
• Zawód: Kiedyś była krawcową, odkąd choruje, zrezygnowała z jakiej kolwiek pracy. Jedynie czasem uszyje coś na specjalne zamówienie, albo dla córek.
• Gdzie jest: W starym mieszkaniu na Czerniakowie.
Rodzeństwo*
• Imię: Józefina Gabriela ps.'Mewa'
• Wygląd: Średniego wzrostu, szczupła ( znaczna część ubrań na niej wisi)dziewczyna o opalonej cerze, kasztanowych oczach i czarnych długich włosach. Na policzkach widać niewielkie piegi a jej usta oszpecone są blizną. Zazwyczaj biała koronkowa koszula i do tego plisowana zielona spódnica w florzyste wzory.
• Zawód: Jest w drużynie harcerskiej siostry, uczęszcza czasem na komplety. Jest kasjerka w sklepie z zabawkami Grabowskich.
• Gdzie jest: Mieszka razem z matką w mieszkaniu na Czerniakowie.
Chłopak*
• Imię: Tomasz Bachleda ps'Orlik'
• Wygląd: Wysoki mężczyzna o płowych blond włosach. Zawsze roztarganych przez wiatr. Chłopak ma delikatne rysy twarzy, ma dołeczki i blizne na prawym policzku. Chłopak ma lekko odstające uszy i piękne szafirowe oczy. Jest dosyć wątłej postury jednak mimo to jest krzepki.
• Zawód: Jest w GS szarych szeregów. Nie pełni jakiejś ważniejszej funkcji. Zarobkowo utrzymuje się z naprawiania wszystkiego.
• Gdzie jest: Mieszka w kawalerce na Śródmieściu.
___
No to moja Kasieńka do mojego opo z obs tego jeszcze bez nazwy. Uniwersum chyba znasz. No i link. Chyba nie potrzebujesz. Jak coś może potem dodam w odpowiedzi. I to chyba tle . Miłego!
shanley.
@Shataher najpewniej tak. Tak, na pewno.
Choreomania
• AUTOR@Mrs.Sandwitch okej
TW
Świetny pomysł :)
Trudno mi się zdecydować, ale chyba dam Kanekena.
Dodasz później wzór formularza? Bo bez wzoru trochę to będzie trudne do porównywania + ty lepiej wiesz, jakie dokładnie kategorie chcesz oceniać
TW
@Shataher A, skoro tak, to napiszę dokładnie to. I jeszcze pytanie: czy jeśli nie wymyśliłam imion członkom rodziny i są one nieistotne, to musze teraz wymyślać?
Choreomania
• AUTOR@TW nie
Lilu.
Kurdę, trochę się wacham czy wstawić tu tą postać, bo uważam że ma spoko backstory, które boję się że ktoś mi podpierdzieli.
Z drugiej strony to dobra okazja do dopracowania jej.
Choreomania
• AUTOR@dzika.swinia nwm rób jak chcesz