Sen od @Sernik_z_rodzynkami: Zacznijmy od tego że sen był czarno- biały jak stary film.
Śniło mi się że byłam u babci w domu, miałam chrypkę i jadłam mentosy, a moi rodzice gdzieś pojechali. Aż tu nagle w sypialni babci w miejscu gdzie powinna być meblościanka pojawiła się scena a na niej jakiś niski magik co przypominał lorda Farcwada (xd jak to się pisze) że Shreka. No i ten magik dawał pokaz z jakimiś tańczącymi szkieletami i strasznymi baletnicami- marionetkami, a potem nagle magik padł na ziemię telepiąc się w konwulsjach. Przez chwilę dogorywał, a potem zerwał się na nogi z okropnym uśmiechem. No to ja uciekam do domu a za mną biegną krowie szkielety. A jak dobiegłam do domu, to zobaczyłam przez okno Slendermana w kuchni, a zanim weszłam, dogonił mnie ten magik i powiedział że jak mi się nie podobało przedstawienie to lepiej by było gdybym nie wchodziła do domu.
RunWildRunFree
A mi się śniło, że zostałam Wednesday Addams, a moja bestie została Enid i jechałyśmy niebieską ciężarówką przez autostradę goniąc nieumarłą panią od biologii
RunWildRunFree
@Fantasy.Bookworm ano… Pan od angielskiego też tam był, on był tym nekromantą
Niebezpieczny_uzytkownik
• AUTOR@Werewolf. XDDDDDDD
_Amber_
XDD